ertes 18.11.15, 04:13 paqryz 1 i Paryz 2 sa juz za dlugie do czytania. Otwieram. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
swiatlo Paryz 50 18.11.15, 04:29 Trzeba było od razu przeskoczyć do 50-tki. Po co czekać. Odpowiedz Link
ertes Re: Paryz 50 18.11.15, 04:38 Tak zrobimy nastepnym razem. Albo trzeba numerki dac pomieszane. Dopiero sie porobi. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Paryz 3 18.11.15, 06:51 Zaraz, zaraz, jakis porzadek musi byc! - watek "Paryz 2" zalozyla Maria, wiec niech ona sie tam wypowiada. - watek "Paryz 3" nalezy do Ertesa. - Swiatlo, zaloz sobie "Paryz 4" i pisz na nim W ten sposob bedziemy mieli wszystkie Wasze poglady na temat terroryzmu i innych forumowiczow ladnie poukladane i nikt z nikim nie bedzie sie klocil. Adminowie beda mogli kasowac wypowiedzi zle umieszczone. Ordnung must sein, bo Ein Volk, ein Reich, ein Führer! Deal? Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
swiatlo Re: Paryz 3 18.11.15, 08:29 luiza-w-ogrodzie napisała > W ten sposob bedziemy mieli wszystkie Wasze poglady na temat terroryzmu i innych... Z tego co wiem to istnieją tylko dwa możliwe poglądy na temat terroryzmu: za albo przeciw. Osoby wymienione są w sposób oczywisty przeciw. Czy chcesz powiedzieć że są też osoby "za"? Znając tutaj co poniektórych to bym się nie zdziwił jakby tak rzeczywiście było.. Odpowiedz Link
swiatlo Just teasing... 18.11.15, 08:55 > > Znając tutaj co poniektórych to bym się nie zdziwił jakby tak rzeczywiście było.. > Teasing. Jak zwykle... ;) Odpowiedz Link
ertes Re: Paryz 3 18.11.15, 16:10 Alez Luizo ja to mam wrazenie ze sa ostatnio 3 osoby ktore wypowiadaja sie na temat innych w zwiazku z tematem terroru: Ty, Kan i dolaczyl z lekka CJ. A jesli chodzi o adminow to mysle ze podali sie wszyscy do z honorem do dymisji. Odpowiedz Link
maria421 Re: Paryz 3 18.11.15, 09:09 Ertes, a nie mogles otworzyc watku "PARIS" ? Podobno jak w USA malolaty przeczytaly "Pray for Paris", to myslaly ze o Miss Hilton chodzi :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Paryz 3 18.11.15, 10:49 Pozwole sobie zauwazyc jak ja widze wszystkie watki otwierane pod tytulem Pryz. Dla mnie sa wszytko poszukiwanie jednostek na watek sie wpsiujacych w poszukiwaniu odpowiedzi na wlasne zapytania. Pozwole sie wiec skoncentorwac na tych osobistych poszukiwaniach, bo tresc niestety nie robi zadnego juz sensu. Poszukiwanie sa wiec induwidulane i wedle jak komu w zuciu wyszlo. Tak wiec, ja sie ciesze, chociaz nie ma do tego zadnego powodu. Jest to zreszta rodzaj radosci wychodzacy z glebokiego miejsca gdzie malo kto zaglada. Jest to wiec jest to miejsce zadowolenia z powodu poprostu istnienia. Jest to tez chyba najwiekszy problem dla zachodu. Cieszyc sie z powodu, ze sie istnieje? Kan Odpowiedz Link
maria421 Re: Paryz 3 18.11.15, 11:27 Kan, oczywiscie ze trzeba sie cieszyc z tego ze sie istnieje! Trzeba sie cieszyc pieknem tego swiata, tak naturalnym jak i pieknem tego co ludzie stworzyli. Trzeba sie cieszyc przyjaznia, miloscia, dobrym towarzystwem. Trzeba lapac kazda sekunde istnienia i przezywac ja jak najlepiej. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Paryz 3 18.11.15, 17:54 Hahaha, bardzo mnie się ten forumowy burdel podoba. 100 wątków Paryż, każdy już doprawdy bełkocze chyba sam do siebie i ze sobą. Marysieńko, Twój post, że "trzeba" się cieszyć, to mi dokładnie przypomina wypowiedź pani Terlik, o seksie małżeńskim, którego nie da się niestety uniknąć, lub pani "na garmażu" w moim markecie, która mi rzekła, że "ryby, niestety, trzeba jeść". Albo jak stateczny rodzic spacerujący dziecko Kurpówkami, co nagle zawarczał "oddychaj tym górskim powietrzem, gnoju" w tonie okropnej groźby (cośmy ze Szwedką były naocznymi i usznymi świadkami). Tak, Trzeba sprzątać po sobie. Trzeba pracować. Trzeba zmiatać chodnik. Trzeba się cieszyć. I trzeba być wdzięcznym. Bo inaczej czeka nas okrutna kara. Że utoniemy w syfie i się zalęgną myszy. Bo nie będziemy mieli pieniędzy, czyli stracimy prawo do życia w obecnym społeczeństwie, bo nam wlepią karę, bo się obrazi Bóg lub Los i nas srodze ukara. Odpowiedz Link
maria421 Re: Paryz 3 18.11.15, 18:22 Dorotko, trzeba sie cieszyc bo inaczej czaka nas kara ze bedziemi wiecznie niezadowoleni, skwaszeni, zgryzliwi, ludzie beda nas omijac szerokim lukiem . Nie oplaca sie nie cieszyc:) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Paryz 3 18.11.15, 18:58 Hm, a bez kary się - nie da? Tak dla samej przyjemności się cieszyć? Tak tylko dywaguję. Apropos innych ludzi, to zauważyłam, że ci którym na mnie naprawdę zależy - to mnie nie omijają szerokim łukiem jak akurat jestem niezdolna się cieszyć. A tacy co tylko cię akceptują w "ucieszonej" wersji, to są tzw. "fair weather friends" czyli kumple na dobrą pogodę. Jak coś nie tak, to ich nie ma. Czy w ogóle więc warto się przejmować takimi ludźmi. Odpowiedz Link
swiatlo Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 18:40 iwannabesedated napisała: > Hahaha, bardzo mnie się ten forumowy burdel podoba. 100 wątków Paryż, każdy już > doprawdy bełkocze chyba sam do siebie i ze sobą. Całe to forum jest właśnie po to. Żeby bez opamiętania sobie bełkotać. > lub pani "na garmażu" w moim markecie, która mi rzekła, że "ryby, niestety, > trzeba jeść". Stety! Ja bym tylko ryby jadł! Poza łososiami, pstrągami, halibutami, śledziami i szrympami to właściwie nic mi nie potrzeba. > Albo jak stateczny rodzic spacerujący dziecko Kurpówkami, co nagle zawarczał > "oddychaj tym górskim powietrzem, gnoju" w tonie okropnej groźby Ja coś ci powiem. Życie jest skomplikowane. Nie wiem nic o Tobie, ale z moimi dziećmi i wnukami to czasami jest tak że w tej swojej miłości do nich czasami też mam ochotę na nich w ten sposób huknąć. :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 19:12 Dlatego to jest śmieszne - bo generalnie ja też ryby po prostu bardzo lubię i mogłabym żyć tylko owocami morza i rybami. Z odrobiną wina, oczywiście. U mnie w rodzinie się generalnie między sobą nie biją. Za to się kłócą, plotkują, tworzą jakieś kliki, dymy, alianse i niestworzone historie, po za tym jojczą, kwaszą, kręcą oraz łżą. W ten sposób wyrażają swoją wzajemną miłość, oraz radość życia. Może w niektórych rodzinach, na przykład góralskich, bicie się także jest sposobem radosnej rodzinnej autoekspresji? Ostatnio nawet Dalajlama się wkurzył. O te głupie "modły o Paris" właśnie. I ludziom pedzioł (ort. zam.), żeby sobie dali siana z modlitwami, bo ludzie ten problem stworzyli i ludzie go mają rozwiązać. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 19:47 iwannabesedated napisała: > Ostatnio nawet Dalajlama się wkurzył. O te głupie "modły o Paris" właśnie. > I ludziom pedzioł (ort. zam.), żeby sobie dali siana z modlitwami, bo ludzie ten > problem stworzyli i ludzie go mają rozwiązać. Tak powiedział? Przecież to jest genialne! Odpowiedz Link
felinecaline Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 20:43 Pozwole sobie powiedziec, ze Dalaj Lama ma racje.Nam nie o modly chodzi ale kazdy znak solidarnosci jest doceniony - od zwyklego usmiechu poczawszy. Nie wazne czy ktos mi wierzy -oOby nie przydarzylo sie nikomu z Was testowac tego w praktyce. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 23:02 Czego testować, nam NIE życzysz? Zamachów terrorystycznych? Na wątku frakcji amerykańskiej z takim wyjechać tekstem, to nie wiem, czy ktoś jest kompletnym ignorantem, czy zupełnie bezduszny. O 9/11 nie słyszała? Odpowiedz Link
swiatlo Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 23:13 Szczerze mówiąc to mam gdzieś te wszystkie hipsterskie gesty solidarności, te przemalowywanie facebookowych awatarów, te światełka i trzymanie się razem za ręce. Tutaj trzeba bomb, czołgów, samolotów i dywizji. Trzeba konkretnej akcji, a nie śpiewania razem "Give Peace a Chance". Kurwa, jakby mi ktoś jakieś awatary sobie przemalowywał albo uśmiechy przesyłał w ramach solidarności z więźniami Oświęcimia albo Getta Warszawskiego, to bym mu nieźle wpierdol spuścił. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 23:23 Ja się zgadzam, te pomalowane w paski gęby mnie także o mdłości przyprawiają. Nie zgadzam się, że bomby to jest rozwiązanie, może doraźnie, dla popuszczenia jadu i wzajemnego wyżycia. Potem się trza będzie wziąć do roboty i posprzątać ten syf. No ale. Też sobie wyobraziłam ludzi stojących i trzymających się za rąsie wzdłuż torów jak jedzie pociąg do Treblinki i mnie zemgliło. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 23:28 iwannabesedated napisała: > Ja się zgadzam, te pomalowane w paski gęby mnie także o mdłości przyprawiają. > > Nie zgadzam się, że bomby to jest rozwiązanie, może doraźnie, dla popuszczenia > jadu i wzajemnego wyżycia. Potem się trza będzie wziąć do roboty i posprzątać t > en syf. No ale. Też sobie wyobraziłam ludzi stojących i trzymających się za rąs > ie wzdłuż torów jak jedzie pociąg do Treblinki i mnie zemgliło. Z punktu widzenia ofiary to czy mu podżynają gardło czy palą w krematorium, to taka sama apokalipsa. Tak samo jak dziewczynka jest porywana i oddawana jako niewolnica jakiemuś brodatemu zajebowi to jest takie same cierpienie jak dla Anny Frank wywózka do obozu. Ale hipsterstwo lubi takie pierdolenie. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 23:54 A co sądzisz o porywaniu i gwałceniu rurą jakiegoś pryszczatego nastolatka, przez wojskowego (płci żeńskiej), zmuszaniu ludzi do stosunków jednopłciowych i fotografowaniu ich, lub podjudzaniu psów do gwałcenia ludzi? Osoby porywane ot tak, bo gęba się nie podobała, bo wujek był podejrzany o bycie terrorystą, albo dla jaj, przetrzymywanych latami bez procesu? Tak tylko sobie pytam, bo niby nasza kultura ma być jakoś lepsza niż ci straszni muzułmanie... Może raczej najpierw porządek z własnym syfem by zrobić, bo zdaje się ta belka jakoś mało widoczna. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Ryby są naprawdę zdrowe 19.11.15, 00:02 iwannabesedated napisała: > A co sądzisz o porywaniu i gwałceniu rurą jakiegoś pryszczatego nastolatka, prz > ez wojskowego (płci żeńskiej), zmuszaniu ludzi do stosunków jednopłciowych i fo > tografowaniu ich, lub podjudzaniu psów do gwałcenia ludzi? Osoby porywane ot ta > k, bo gęba się nie podobała, bo wujek był podejrzany o bycie terrorystą, albo d > la jaj, przetrzymywanych latami bez procesu? > > Tak tylko sobie pytam, bo niby nasza kultura ma być jakoś lepsza niż ci straszn > i muzułmanie... > > Może raczej najpierw porządek z własnym syfem by zrobić, bo zdaje się ta belka > jakoś mało widoczna. > Zgoda, czeba jedno i drugie. Ale jedno nie wyklucza drugiego. Tutaj nie ma sprzeczności. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ryby są naprawdę zdrowe 19.11.15, 00:07 Nie ma. To jest podłe i tamto. Moim zdaniem, zdrada przez członków rodziny, lub przemoc doświadczana ze strony bliskich osób, jest gorsza. To już naprawdę jest the pits. Dno. To mieć miejsca nie powinno nigdzie. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Ryby są naprawdę zdrowe 19.11.15, 00:10 iwannabesedated napisała: > Nie ma. To jest podłe i tamto. > > Moim zdaniem, zdrada przez członków rodziny, lub przemoc doświadczana ze strony > bliskich osób, jest gorsza. To już naprawdę jest the pits. Dno. To mieć miejsca > nie powinno nigdzie. > Zgadzam się. Nie powinno. Przyłączam się do inicjatywy. Odpowiedz Link
ertes Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 22:21 Zalezy jakie ryby. niektore sa zdrowe w malych ilosciach a inne wogole niezdrowe. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 22:35 To prawda. Taka ryba fugu może być bardzo niezdrowa. Hodowlana panga - też raczej mało korzystna do jedzenia. Osobiście nie cierpię i nie jadam karpia. To moim zdaniem nie może być żadną miarą zdrowe. Preferuję morskie ryby, nie obrażę się na łososia czy pstrąga. Ryby z jezior mnie średnio podniecają, Odpowiedz Link
swiatlo Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 22:46 iwannabesedated napisała: > Osobiście nie cierpię i nie jadam karpia. Też nie lubiłem, ale na Lubelszczyźnie, czyli skąd pochodzi rodzina mojej żony, jest tradycja wigilijnych gomółek z karpia i zupy na tych gomółkach. Są one znakomite. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Ryby są naprawdę zdrowe 18.11.15, 22:42 ertes napisał: > Zalezy jakie ryby. niektore sa zdrowe w malych ilosciach a inne wogole niezdrowe Cała rasa ludzka pochodzi od jednego plemienia hominidów które przez setki tysięcy lat żyło z owoców morza gdzieś na południowych wybrzeżach Afryki. Część z nich jakieś 70-60 tys lat temu przewędrowała do Australii gdzie dali początek Aborygenom, a potem około 20 tys lat później inna część poszła na północ, skąd dała początek nam wszystkim tutaj. Tak mówi przynajmniej teoria o której ostatnio czytałem. Plus minus ileś tam tysięcy lat. Plemię to żyło na zbieractwie owoców morza. Właściwie tylko na tym. Albo prawie na tym. Znaczy to że owoce morza stworzyły nas tymi kim jesteśmy. Morze jest naszą matką i płynie w naszej krwi. Owoce morza są naszym naturalnym pożywieniem. Najbardziej harmonijnym z naszym układem pokarmowym. Oczywiście jakieś tam naukowiec antropolog pewnie może się zacząć czepiać szczegółów w moim wywodzie, ale generalnie podobno tak to było.. Czyli ryby i owoce morza są naszym naturalnym pożywieniem. Dla Japończyków ryby i owoce morza są podstawą ich diety. I są oni najbardziej zdrową rasą człowieka na świecie. Odpowiedz Link
ertes Czy aby na pewno? 19.11.15, 16:16 Tak to moze sobie bylo 20 tys lat temu. Dzisiaj trzeba wiedziec ile i jakie ryby mozna jesc. Na przyklad taka ryba miecz jest zalecana tylko raz w miesiacu gdyz zawiera bardzo duzo rteci. Wiekszosc ryb dostepnych na rynku jest z farm a nie dzikiego polowu. Farmy maja to do siebie ze szprycuja je antybiotykami itp itp. W restauracjach to z reguly wszystko farmowane. Ale, ale, ja z ryn najbardziej lubie sushi. Nie pogardze tez wedzonym tunczykiem ktorego przyrzadza moj znajomy lapias tunczyka w okolicznym oceanie. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Paryz 3 18.11.15, 18:28 maria421 napisała: > Kan, oczywiscie ze trzeba sie cieszyc z tego ze sie istnieje! Trzeba sie cieszy > c pieknem tego swiata, tak naturalnym jak i pieknem tego co ludzie stworzyli. T > rzeba sie cieszyc przyjaznia, miloscia, dobrym towarzystwem. Trzeba lapac kazda > sekunde istnienia i przezywac ja jak najlepiej. Rzecz jest w tym że to cholera trudne. Jeśli masz receptę to ją opatentuj. Może faceci są po prostu screwed. Faceci mają tyle negatywnych emocji w sobie, że nie da się u nich tak łatwo połączyć tych sprzeczności. Ochota spuszczenia komuś wpierdol jest zbyt silnie zakorzeniona w genach. A jak taka ochota nadchodzi, to już koniec. To gorsze niż narkotyk. Z drugiej strony czy ja naprawdę chcę być taką łagodną owieczką cieszącą się z byle czego? A może właśnie chcę być napompowanym i agresywnym zdobywcą? Mózg faceta to kawal skurwysyna. Nigdy nie można na nim polegać. Nigdy, a przynajmniej bardzo bardzo rzadko jest po twojej stronie. Szarpie cię na lewo i prawo, maltretuje i terroryzuje. Nigdy nie da odpocząć ani odetchnąć. Wciąż w akcji, wciąż w misji. A może tak musi być i tyle? Odpowiedz Link
maria421 Re: Paryz 3 18.11.15, 19:11 Swiatlo, wydaje mi sie ze duzo zalezy od charakteru. Sa ludzie ktorzy maja "a problem to every solution" , ktorzy ciagle znajda jakis powod do narzekania, do obwiniania calego swiata o wszystko. I sa tacy ktorzy sa po prostu pogodni, otwarci, ciepli , zadowoleni z tego co maja, ale to nie oznacza ze nie potrafia sie wsciec . Tylko ze oni sie wsciekaja jak naprawde maja powod, nie codziennie od rana do nocy. Odpowiedz Link
iwannabesedated Apropos rozwoju hominidów oraz męskich mózgów... 18.11.15, 23:20 ... i tego co napisano o skurwysyńskim charakterze mózgu męskiego, który doprowadza do sytuacji agresywnych oraz karczemnych. Domniemanie o jakiejś odmiennej strukturze męskiego mózgu, co ma odpowiadać za gwałty, wojny i rabunki, oraz całą kulturę opartą na ww. jest kompletnie błędne. Kobiece mózgi są tak samo skurw...(pardąsik)...ńskie, lecz tysiące lat treningu wymusiły sprawowanie nad nimi kontroli. Poprzedające obecnie panujący patriarchat, kultury matriarchalne (współistniejące z wędrownymi plemionami zbieraczo łowieckimi), charakteryzowały się drakońskością tak okropną, iż to co pokazali faceci po przejęciu dominacji się nijak nie umywało w żadnym stopniu. Przedewszystkim, jednostki męskie nie miały w ogóle prawa do życia. W matriarchalnych miasto-państwach zachowywano przy życiu wyłącznie dzieci płci żeńskiej. Po drugie, nie było prawa powszechnego rozrodu. Rozmnażać się mogła wyłącznie królowa matka, i czasem jej córki, nie-królowe. Robotnice i mężczyzn do ciężkich prac (mężczyzn także do seksu) porywano z okolicznych plemion zbieracko łowieckich. Raz do roku wybierano Złotego Króla. Biedny łoś, był fetowany, karmiony, zasiadał po prawicy Królowej i miał życie jak w Madrycie. Póki z jego nasienia nie powstało dziecko. Wtedy był składany w ofierze. Poza łupieniem, grabieniem i braniem w niewolę lub mordowaniem plemion łowiecko zbierackich, miasta państwa także wojowały między sobą, a także pretendentki do tronu mordowały swoje siostry lub ich potomkinie. Wczesna kultura patriarchalna, która nastąpiła potem, była więc zdumiewająco łagodną i tolerancyjną bowiem przyznawała ogólne prawo do życia mnie więcej wszystkim niezależnie od płci. W Rzymie było nawet zalecenie, aby "uznając" potomka zachować przy życiu przynajmniej jedną dziewczynkę. No i wprowadzono powszechne prawo rozmnażania, czyli generalnie każdy mógł sobie zrobić dziecko. Tak to było kiedyś, więc jeśli kobity mogły wytresować swoje mózgi, startując z pozycji o eony bardziej brutalnych i bezwzględnych, to faceci także mogą. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Apropos rozwoju hominidów oraz męskich mózgów 19.11.15, 00:11 A może wszyscy jesteśmy pojebani? A jeśli rzeczywiście jesteśmy to co teraz? Cholera! Odpowiedz Link
xurek ryby i ich wplyw 19.11.15, 12:51 jak widac sa nie tylko zdrowe ale i wzmagaja kreatywnosc, poprawiaja humor i zwiekszaja chec tudziez umiejetnosc wprowadzenia harmonii w grupie. Bardzo ubawily mnie wypowiedzi, szczegolnie Stokrotki, pod egida ryb :). Dodam jedynie ze oprocz losoia, tunczyka, wielkich krewetek i niektorych slimorow ryb zecydowanie nie lubie a juz szczegolnie tych slodkowodnych bo maja zdecydowanie bardziej rybi smak. No i zakladanie randomowych watkow o Paryzu tez uwazam za przednie i popieram pomysl, glwnie te alternatywe zeby kazdy pisal na swoim watku, to klotni unikniemy wszelkich. Plus moze byc ewentualnie jeden watek "je......ia w Paryzu" gdzie kazdy chetny wiedzac na co sie naraza moze wlezc i ewentualnie dostac ryba bez leb. A tera ide na pierdoly albo donosy bo o terrorystach badz rybach nie mam chwilowo nic nowego do powiedzenia. Odpowiedz Link
maria421 Re: ryby i ich wplyw 19.11.15, 13:08 Uwielbiam ryby wszelkich gatunkow , uwielbiam owoce morza przerozne skorupiaki , muszle i muszelki i najchetniej teraz widzialabym sie przy talezu ostryg.... w Paryzu. Odpowiedz Link
swiatlo Funny Conversation 19.11.15, 19:02 Oto co znalazłem na necie. Hipotetyczna konwersacja pomiędzy islamskim terrorystą a lewicowym liberałem. Konwersacja została napisana przez irackiego imigranta. Oto ona: Wstęp: ------- It must be incredibly frustrating as an Islamic terrorist not to have your views and motives taken seriously by the societies you terrorize, even after you have explicitly and repeatedly stated them. Even worse, those on the regressive left, in their endless capacity for masochism and self-loathing, have attempted to shift blame inwardly on themselves, denying the terrorists even the satisfaction of claiming responsibility. It’s like a bad Monty Python sketch: Konwersacja --------------- Terrorist: “We did this because our holy texts exhort us to to do it.” Liberal: “No you didn’t.” Terrorist: “Wait, what? Yes we did…” Liberal: “No, this has nothing to do with religion. You guys are just using religion as a front for social and geopolitical reasons.” Terrorist: “WHAT!? Did you even read our official statement? We give explicit Quranic justification. This is jihad, a holy crusade against pagans, blasphemers, and disbelievers.” Liberal: “No, this is definitely not a Muslim thing. You guys are not true Muslims, and you defame a great religion by saying so.” Terrorist: “Huh!? Who are you to tell us we’re not true Muslims!? Islam is literally at the core of everything we do, and we have implemented the truest most literal and honest interpretation of its founding texts. It is our very reason for being.” Liberal: “Nope. We created you. We installed a social and economic system that alienates and disenfranchises you, and that’s why you did this. We’re sorry.” Terrorist: “What? Why are you apologizing? We just slaughtered you mercilessly in the streets. We targeted unwitting civilians – disenfranchisement doesn’t even enter into it!” Liberal: “Listen, it’s our fault. We don’t blame you for feeling unwelcome and lashing out.” Terrorist: “Seriously, stop taking credit for this! We worked really hard to pull this off, and we’re not going to let you take it away from us.” Liberal: “No, we nourished your extremism. We accept full blame.” Terrorist: “OMG, how many people do we have to kill around here to finally get our message across?” Odpowiedz Link
maria421 Re: Funny Conversation 19.11.15, 19:12 Ilustracja do tej "Funny Conversation" Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Funny Conversation 19.11.15, 19:41 Gdyby wypowiedzi każdego wariata, który twierdzi, że jest Napoleonem były brane poważnie, to Francja byłaby w stanie permanentnej wojny ze wszystkimi. Na szczęście są lekarze, którzy wiedzą lepiej, że chory jest chory. Czubka w kaftan, zastrzyk w dupę i niech siedzi ;) Odpowiedz Link
blues28 Ja dalej o rybach! 20.11.15, 09:56 Ryby lubie bardzo! Z cala pewnoscia przedkladam dobra rybe nad miesa wszelakie. I stanowczo wole ryby morskie. Ryby slodkowodne jakby mniej. No chyba ze pstrag, ale musialby to byc pstrag z potoku górskiego a takiego nie jadlam moze juz i 25 lat. I tu wychodzi na to, ze Ertes ma racje, bo wiekszosc ryb trafia na nasze stoly z hodowli, a te bywaja bardzo rózne. Zatem ja czesto jadam sardynki, bo sa odlawiane w morzu, nie zawieraja metali ciezkich i póki co, zawsze jest ich w bród i swiezutkich. Lubie tez merluze (nie znam polskiego odpowiednika, chyba nie jest jadana w Polsce), to biala, droga ryba o delikatnym miesie. Ale nie kusza mnie dania z surowych ryb (np. ceviche) czy nawet owoców morza. Wszelkie morskie stwory wole spozyc po obróbce termicznej. Odpowiedz Link
maria421 Re: Ja dalej o rybach! 20.11.15, 10:59 Bluesie, "merluze" kojarzy mi sie z "merluzzo", a to jest dorsz. Odpowiedz Link
blues28 Re: Ja dalej o rybach! 20.11.15, 11:33 Mario, dorsz to bacalao, bardzo powszechna ryba tutaj. Merluza to hake, a tu konkretnie european hake /(Merluccius merluccius), found in Atlantic coast of Europe and western North Africa, the Mediterranean, and Black sea/ Odpowiedz Link
maria421 Re: Ja dalej o rybach! 20.11.15, 12:37 Ta lacinska nazwa to po niemiecku Hechtdorsch, wiec jednak cos z dorszem ma :-) Odpowiedz Link
ertes Re: Ja dalej o rybach! 20.11.15, 16:00 To cos dorszowate wedlug tego co czytam. Zupelnie nie znam. Zwroce uwage jak bede w jakims sklepie gdzie jest wybor ryb. Ja rowniez za Ceviche nie przepadam ale u nas najbardziej popularne jest takie w meksykanskim stylu a wiec owoce morza z lemonka, cilantro itp. Natomiast w Peru mieli zupelnie inne, kawalki ryb z przyprawami itp. Cos pysznego. Ostatnio natomiast znalazlem Mango Tuna Poke. Moge to jesc codziennie :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Speaking of ryby 22.11.15, 07:59 Tez uwielbiam owoce morza. Zreszta moge na sushi/sashimi funkcjonowac przez caly dzien i pare tygodni co uprawiamy gdy na nartach w Japonii. Tutaj na szczescie mam dostep do malego portu rybackiego, ktorego na szczescie nie zamkneli jeszcze, bo w AU jakos malo komu, sie cos oplaca robic. Lubie slodkowodna burumandi, ktora jest hodowana na polnocy QLD. Pewnie tez niezbyt zdrowa. Swiatlo, ja mam swoja recepte na przerabianie 'wkurwieliny' skladajaca sie z dwoch punktow; pierwszy to, intensywny wysilek fizyczny, ktory jako byly wf moge rekomendowac kazdemu. Drugi to medytacja oparta o oddech. To juz kazdy musi na wlasna odpowiedzialnosc, bo zmienia w oszoloma kochajacego wszystko i wszystkich co w obecnych czasach gdzie moze byc nawalanka jest niepraktyczne. Nadmiar niezagospodarowanej energii, ktora ludzi wypala i negatywnie konsumuje od srodka - to jest problem zachodniego czlowieka. Nic wiecej. Kan Odpowiedz Link
swiatlo Re: Speaking of ryby 22.11.15, 09:20 kan_z_oz napisała: > Swiatlo, ja mam swoja recepte na przerabianie 'wkurwieliny' skladajaca sie z dw > och punktow; pierwszy to, intensywny wysilek fizyczny, ktory jako byly wf moge > rekomendowac kazdemu. A czy można połączyć jedno z drugim, czyli wysiłek fizyczny z okazji spuszczania komuś wpierdol? > Drugi to medytacja oparta o oddech. To juz kazdy musi na wlasna odpowiedzialnosc > bo zmienia w oszoloma kochajacego wszystko i wszystkich co w obecnych czasach > gdzie moze byc nawalanka jest niepraktyczne. No właśnie, no właśnie... Medytację przy muzyce (najlepiej symfonicznej) z oddechami to ja praktykuję. Najczęściej praktykuję jednak oddychanie połączone z modlitwą. Ale modlitwa to rodzaj medytacji, prawda, więc podpada pod poprzednie zdanie... > > Nadmiar niezagospodarowanej energii, ktora ludzi wypala i negatywnie konsumuje > od srodka - to jest problem zachodniego czlowieka. Nic wiecej. Problem zachodniego człowieka to entitlements. Czyli kiedy wydaje mu się że ma mnóstwo praw. Włącznie z tymi na które jeszcze sobie nie zdążył zasłużyć. Odpowiedz Link
blues28 Re: Speaking of ryby 22.11.15, 09:55 Ryby to jednak wdzieczny temat, bo latwo przeskoczyc i na kielicha i na medytacje :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Speaking of ryby 22.11.15, 14:21 A przeskakując na Bułhakowa i z powrotem na ryby, przypomniał mi się "jesiotr drugiej świeżości". :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Speaking of ryby 22.11.15, 15:04 Ach, "jesiotr drugiej swiezosci" zamieszkal na zawsze w panteneonie cytatów wybitnych :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Speaking of ryby 22.11.15, 15:15 wczoraj udalo mi sie zrobic wyjatkowo dobrego lososia. Zjedlismy ze smakiem. Sushi tez bardzo lubie, zupelnie o nim zapomnialam, ale z ryb tez tylko lososiowe i tunczykowe i ew. krewetkowe. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Speaking of ryby 22.11.15, 15:20 A w Warszawie na Placu Powstańców zainaugurowano prawdziwy targ rybny ze świeżymi rybami. W piątki. Wielki hit (jak donosiła prasa). :-) Odpowiedz Link