jutka1 27.01.16, 08:35 Otwarte. I dzisiejszy poranny wpis Minnie: minniemouse 27.01.16, 05:47 wlasnie, slyszal ktos od Luizy, jak poszlo? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Środa, leje 27.01.16, 08:46 Pogoda na świecie: +7C i leje. Deszcze non-stop do końca tygodnia. Błeee. Muszę stwierdzić, że nowe ustawienia forum mnie VQRVIAJĄ! Nawet po zmianach moich ustawień, żeby jak najbardziej przypominało stare forum. Szczególnie jasno-szare (a więc prawie niewidzialne) opcje "Cytuj" i "Zaawansowane", na które klikam po tym, jak "Odpowiedz" nie daje mi możliwości zmiany tytułu wpisu. A klikalność (i wpływ z reklam) Gazecie rośnie, kosztem mojej irytacji. Qrv. W robocie dzisiaj przewiduję c.d. mordoru. Nie wiem, o której wyjdę wieczorem. :-/// No nic. Pojojczyłam. Z tzw. pozytywnych osiągnięć donoszę, że wyczyściłam wczoraj - wacikami do uszu - klawiaturę laptoka. Guziczek po guziczku, rząd po rzędzie. Takimi bzdetnymi "sukcesami" muszę się podpierać dla dobrego samopoczucia, więc możecie sobie wyobrazić resztę. Czarna dziura. Ale Wam, miłego dnia życzę. :-) Odpowiedz Link
maria421 Sroda, wieje 27.01.16, 13:26 ale i tak pojechalam do mista, po raz pierwszy od ponad 2 miesiecy poszlam na sushi, i co najwazniejsze : kupilam spodniczke! Jest to wazne z tego powodu, ze ostatni raz mialam na sobie spodniczke... poczekajcie, kiedy to bylo? w kazdym razie straaasznie dawno temu. Przyjechalam, przymierzylam i sie zastanawiam dlaczego ja przez tyle lat tylko w portkach chodzilam. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda, wieje 27.01.16, 15:50 W spodniczkach nie czuje sie dobrze. Natomiast sukienki nosilam chetnie w latach 80-tych, wtedy sie nosilo naprawde fajne sukienki. Teraz nosze niezwykle rzadko. W 2014 w lecie, w straszliwy upal ubralam fantastyczna naprawde sukienke ktora nabylam wczesniej w Buidapeszcie, a wlasciwie w Szentendre. No i to bylo straszne przezycie: Upal byl tak niem ilosierny, ze pot lal mi sie po plecach i caly czas balam sie po pierwsze ze mnie ktos bedzie podejrzewal o zlanie sie, a po drugie nie wiem dlaczego balam sie ze mi jakas gumka w majtkach peknie i spadna mi.... To byl koszmar.Nie ma to jak spodnie, ktore trzymaja majteczki, nawet najmniejsze pewnie na pupie:) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sroda, wieje 27.01.16, 23:37 i sie zastanawiam dlaczego ja przez tyle lat tylko w portkach chodzilam. bo to nawygodniejszy ciuch na swiecie ? :) btw ja tez nie posiadam spodniczki od - hmm moze 30 lat... Minnie Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sroda, wieje 27.01.16, 23:40 -pomylka - mialo byc 20 lat - dwadziescia. (bo myslalam ile jestem juz w Kanadzie ponad 30, wiec plus minus po 10 latach 30 -10 =20 przestalam nosic spodniczki. i tak mi sie skickalo przy pisaniu) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Środa, leje 28.01.16, 22:31 jutka1 napisała: Z tzw. pozytywnych osiągnięć donoszę, że wyczyściłam wczoraj - wacikami do uszu - klawiaturę laptoka. Guziczek po guziczku, rząd po rzędzie. To chyba taka pora roku - ciagle za malo slonca, przedluzajaca sie zima itd bo ja tyz mam dolek. niemniej wspolczuje serdecznie. co do klawiatury - podziw. mnie by sie tak nie chcialo. ja pukam klawiatura gora w dol zeby okruszki wylecialy i wycieram szmatka, po prostu. a moze, jesli nie wiesz, zainteresuje cie ten produkt: zelowe goo chociaz ja uwazam ze rownie dobrze mozna okruszki wystukac :) Minnie Odpowiedz Link
minniemouse Re: Środa, leje 28.01.16, 22:32 ajj, oops- dopiero teraz do mnie dotarlo ze to klawiatura laptopu. a to sie nie da wystukac. no to moze jednak to zelowe goo? M. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, leje 28.01.16, 23:04 Minnie, ale co to jest to goo? Tzn., wiem co, ale jak się tego używa? Odpowiedz Link
ewa553 pytanie amerykanskie 28.01.16, 23:23 czy mozecie mi powiedziec jakie polskie powiedzenie odpowiada amerykanskiemu win-win? Tzn.ja rozumiem, ale zapytania jakby to po polsku powiedziec, nie mialam pomyslu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: pytanie amerykanskie 29.01.16, 10:20 Dzieki Minni, zupelnie o tym powiedzeniu zapomnialam. Przekaze dalej. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Luizo 27.01.16, 10:00 Jutka, jaki zwiazek maja reklamy ze zmianami na forum? Pytam powaznie. Co do reklam: nienawidze, przeszkadzaja mi. Z drugiej strony jednak zasilajac GW pozwalaja nam za darmo klikac i szalec na forumach. Wiec niech beda i juz. Nasza sloneczna pogoda z temp.+15 (wczoraj) tez poszla chyba do lasu. Jest dalej cieplo, ale slonca nie widac. Zobaczymy jak sie rozwinie. Zapowiedziane sa od dzisiaj deszcze. Nie mam wolywu na pogode, biore co daja... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Luizo 28.01.16, 08:02 Basiu, reklamy - ich liczba i ceny - zależą od "klikalności" danej strony czy portalu. Czyli od liczby odwiedzających (odsłon) i liczby "klików" na stronie czy portalu (czyli jeżeli użytkownicy klikają na podstrony, to znaczy, że odwiedzają stronę, są zainteresowani jej zawartością i wchodzą nie tylko na stronę główną). Jeśli więc GW zmusza nas teraz do klikania, żeby zobaczyć rzeczy, które były wcześniej dostępne jak na dłoni (na forum na przykład opcja zmiany tematu wpisu, albo widzenie wszystkich wpisów od razu jeden pod drugim, zamiast "chowania ich jak teraz i konieczności kliknięcia, żeby dany post przeczytać), zwiększa sobie liczbę klików czyli klikalność. A co za tym idzie: pokazuje reklamodawcom lepsze statystyki, za czym idą nowe reklamy i wyższa cena zamieszczania tu reklam. Niech sobie GW zarabia, nie mam nic przeciwko, ale nie kosztem mojej irytacji z powodu ustawień nieprzyjaznych użytkownikom. A i tak zmieniłam ustawienia na podobne do starego forum. Bez zmiany ustawień byłoby jeszcze gorzej. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 328 :-))) 27.01.16, 16:54 U nas kolejny cieply I suchy dzien, ale wkrotce sie to wszystko zmieni, bo na weekend juz jest zapowiadany deszcz. Z wiadomosci lokalnych – zakonczyl sie prawie miesieczny standoff na terenach federalnych we wschodnim Oregonie. Przywodca okupacji –Ammo Bundy - postrzelony, jeden z organizatorow – zastrzelony, a siedmiu innych zaarasztowanych. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 328 :-))) 27.01.16, 18:28 wczoraj wialo i lalo na plusie dzis wieje na minusie, za to ze sloncem Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 28.01.16, 08:14 Za oknem szaro i mokro. +9C teraz, ma być +10C. Pogoda listopadowa. Postanowiłam, że za wszelką cenę, żebym miała pęknąć i siedzieć w biurze do nocy, skończę do końca jutrzejszego dnia wszystko - muszę mieć wolny weekend, bo inaczej zwariuję. :-/ I tym optymistycznym akcentem, pucio pucio (cycat). Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 28.01.16, 09:14 Benzyna spadla do cen sprzed lat 10-ciu. Dla mnie dobrze, dla reszty chyba tez, dla ekonomii podobnie fatalnie. Pogoda dopisuje. Nie bylo jeszcze zadnego cyklonu...ja sie martwie. Czy to znaczy, ze sie nam jakies grube swinstwo szykuje w postaci jednego mega cyklonu pod koniec lata?? No tak, jest wiec nudno, spokojnie, przyjemnie i oby tak trwalo. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 28.01.16, 09:49 Tez mnie ten nowy uklad wscieka Jutencjo, czemu dalam tu wyraz nie raz. Ale rozumiem sytuacje GW, ktorej rozne PiSuary zabraly reklamy, zeby sie prezesowi nie narazac. Tak wiec dla nich to walka o przetrwanie. Rozumiem, nie cieszty mnie to jednak. GW to jedyna polska gazeta ktora czytam, bardzo by mi jej brakowalo... Za oknem szaro, ale 11 stopni. Na to konto nabylam wczoraj kolejna bluzeczke, przepralam wieczorem i wreszcie mam dzis co ubrac:) Zapomnialam wczoraj w miescie o tym, ze kupilam mniejsza szafe, ze pozbylam sie kilku workow ciuchow i ze postanowilam przejsc na minimalizm.... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 28.01.16, 09:53 Basienko, przymiarki i testowanie tych zmian zaczely sie dlugo przed wyborami. Zerknij na watek o petycjach. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 28.01.16, 10:43 Mam czasami takie niesamowite zachody slonca, ktore oswietlaja rozowo-zolto-bialo cala dzialke. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 28.01.16, 18:20 pieknie masz kanie....Widok jakim ja sie najwyzej na wedrowkach napawac moge, a i to nie mam takiej fajnej roslinnosci. Siadlabym z kawa na Twoim balkonie/tarasie, moge? Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek 28.01.16, 18:22 Piekny widok, Kanie. Czy wiecie ze produkty dla kobiet kosztuja wiecej niz podobne dla mezczyzn? Na przyklad zyletki, dezodoranty, kremy, perfumy? Oczywiscie nie jest to spowodowane kosztami surowca czy produkcji. Swinstwo i dyskryminacja. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 28.01.16, 19:42 jakis tydzien temu doniosla miejscowa prasa w moim miescie oraz miejscowy dziennik TV ogwalcie jakiego dokonano na pewnej kobiecie. W bialy dzien, na dosyc przejrzystym, duzym skwerze w miescie. Afera byla wielka. Sprawca uciekl, wg tej pani mial ciemna skore. Przez tydzien wszyscy sie oburzali, podniecali. Dzis i prasa i TV powiadomily, ze ta pani sobie to wymyslila gdyz nie lubi czarnych, nie lubi uchodzcow itd. Ile takich informacji jeszcze uslyszymy? Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek 28.01.16, 19:46 Ewa, ktos tez puscil plotke ze w Berlinie jeden uchodzca zmarl w kolejce do urzedu zajmujacego sie rejestracja uchodzcow. Ludzie juz znicze znosili i zapalali, az sie okazalo ze to plotka puszczona przez jednego z wolontariuszy zajmujacych sie uchodzcami. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Czwartek 28.01.16, 22:23 maria421 napisała: Na przyklad zyletki, dezodoranty, kremy, perfumy? Oczywiscie nie jest to spowodowane kosztami surowca czy produkcji. Swinstwo i dyskryminacja ja ci juz dawno pisalam ze to "rownouprawnienie kobiet" to mit... Minnie Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 29.01.16, 02:05 Podstrzyzenie krotkich wlosow u fryzjera meskiego; 23ADU dla Pan, 18AUD dla Panow. Strzyga Panie. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 29.01.16, 02:52 Wogole to Stokrotka ma nagane, za bezwstydne ukrycie na jakims kontynencie z ktorego nawet nie ma zadnych raportow - tak mi sie przypomnialo. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 29.01.16, 10:25 Tak Kanie, Dorotka zachowala sie nagannie i ciesze sie ze nie tylko ja to stwierdzilam:) A gdzie jest, latwo zgadnac: pracuje u Luizy w ogrodzie! Co i moim marzeniem by bylo Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek 30.01.16, 03:18 Nie, powaznie?! Ceny towaru sa najczesciej ustalane na podstawie "ile docelowy klient jest na to gotow wylozyc". Ceny wiec odpowiednich kobiecych produktow sa automatycznie i fantastycznie zawyzane, bo kobiety na tzw. "urode" gotowe sa po prostu wylozyc znacznie wiecej niz faceci. Czemu? Bo kulturowe wymagania wobec kobiecego wygladu sa znacznie wyzsze i bardziej wyszukane niz te wobec facetow. Dokladnie tym wlasnie zajmuja sie gender studies, czyli nauka ktora tu i owdzie jest niemal zakazana i osmieszana jak niegdys genetyka w CCCP, czy astronomia za koscielnej dyktatury. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 30.01.16, 07:41 Et tam CJ. Tak to chyba bylo lata temu, ktore tez to lata utarly sciezki i trend zeby liczyc za ten sam produkt czy usluge jak za woly ze wzgledu na plec. Obecnie to sie jakos samo odkreca tylko, ze powoli. Glupich nie ma. Jak mam placic wiecej u meskiego, to juz sie wybiore do damskiego i bede miala za nieco wiecej niz 23$ umyta i wymasowana glowe, wlosy wysuszone i ulozone pijac kawe. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek 30.01.16, 08:14 Wlasnie u meskiego zaplacisz grosze, jesli powiesz: scinaj jak faceta, facet jestem. Ja tu u golarza sie zetne za CAD $15, z masazem, pomada i kolonska (plus napiwek, rzecz jasna; ponizej $20 wiec nigdy nie zejde). O! Wlasnie wybadalem, ze CDN $15 to niemal dokladnie AUD $15. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek 30.01.16, 12:54 Chris, zebys Ty wiedzial czym sie zajmuja gender studies w Niemczech, to bys sie sam za glowe zlapal ze panstwo w takie z palca wyssane tezy ktore nie potrzebuja zadengo dowodu, a wiec w dogmaty, pieniadze pompuje. Odpowiedz Link
ewa553 sobota - a moze niedziela? 30.01.16, 18:46 caly dzien mi sie wydaje, ze jest niedziela. Bylam w odwiedziny u Eddy w sanatorium (tylko 30 km ode mnie). Polazilysmy po miasteczku. Nagle patrze, sklem z ciuchami otwarty i masa przecenionych rzeczy. Natychmiast nabylam dqwie pary jeansow, bezowe i klasyczne, sliczne rurki. To tak w ramach minimalizowania ciuchow na przyjecie mniejszej szafy... Przy placeniu pytam pani czy zawsze w niedziele maja otwarte. I dowiedzialam sie, ze dzis sobota...Wstyd. Edda chodzi jak nowa, pedzi prawie. Ale jak przymierzala swoje jeansy, to musialam jej pasc do stop: nie wolno jej schylac sie, zginac nowy staw biodrowy. Ciekawe jak dlugo potrwa u niej rekonwalescencja. W koncu mamy juz zabuchowane dwa urlopiki: w kwietniu i w maju... Odpowiedz Link
jutka1 Re: sobota - a moze niedziela? 30.01.16, 21:22 GW zeżarła mój wpis. Kuźva. Jeszcze raz: Mnie się nie wydawało, że jest niedziela, a wręcz przeciwnie: cały dzień myślała o tym, że jutro niedziela i TEŻ nie muszę nic robić. :-))) Nawet nie czułam niewyspania po zaledwie 4 godzinach snu. Tak, tak: do 2:30 nad ranem walczyłam ze zborsuczonym laptopem. Ale udało się. Śmiga. Jutro c.d. relaksu. Jest mi tak dobrze, że CUŚ. :-D Odpowiedz Link
minniemouse Re: sobota - a moze niedziela? 30.01.16, 22:56 ok, to wy sie jakos pomalu turlacie. a od Luizy wciaz nie ma wiadomosci? M. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 29.01.16, 08:11 Cytując klasyka: YESSS YESSS YESSS! Piątek! :-) Cieszę się. :-) Postaram się dzisiaj zrobić wszystko, co trzeba skończyć w tym tygodniu, żeby mieć wolne 2 dni weekendu. Który z kolei mam zamiar spędzić na odpoczynku, włącznie z czytaniem prasy kobiecej w bubble baths i takimi tam przyjemnościami. :-))))) I tym optymistycznym akcentem... Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-) 29.01.16, 10:24 Przespalam piekny, sloneczny poranek. Mial byc deszcz a jest blekitne niebo i slonce. Ale tylko 5 stopni. Pokrece sie jeszcze troche w domu i w poludnie wyrusze do ogrodu. Tam sie zawsze robota znajdzie. A moze sprobuje nordic walking? Zobaczymy jak mi pojdzie. Kolano zachowuje sie smiesznie, czasami troche poboli i po 2-3 godzinach przestaje. Ale to oczywiscie nie ten bol sprzed operacji, wiec dobrze jest. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, weekend wolny (chyba) 30.01.16, 11:05 Za oknem nieśmiałe słońce. Zapowiadają deszcz wieczorem, ale w czasie dnia ma być w miarę pogodnie. No i dobrze, bo już mnie te pochmurne ciemności dobijały. Rano wstałam i dokończyła uwagi do raportu, wysłałam do konsultanta i gites. Wolne. Sprzątanie, pranie, a potem laba: kąpiele z bąblami, muzyka, prasa, książka. YEAH!!! No. I takie weekendy lubię. :-) Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz weekend 31.01.16, 09:52 Ze spoznionym 'zaplonem'. Oczywiscie Ewa, ze mozesz siedziec na tarasie, pic kawe i sie cieszyc widokami. U Luizy to siedzi w ogrodzie juz obecnie pol Forum. Luiza powinna wiec 'odcinac kupony', rozdzielajac tylko zadania do wykonania. Mam nadzieje, ze wlasnie to robi. U mnie jest cieplo i parno. Wylegly sie cale stada komarow i pogryzly mi nogi pomimo srodka nalozonego przeciw takowym. Noc bedzie wiec 'drapiaca'...haha Dopinam ostatnie noclegi, bo rodzina meza przylatuje juz za dwa tygodnie. Bedziemy wiec zwiedzac okoliczne wyspy, ktorych mam wokol sporo. Sama mam zamiar wlozyc glowe w wode w celu ogladania rybek, a reszta ferajny moze robic co im sie zywnie podoba. Odpowiedz Link
ewa553 Re: weekend 31.01.16, 11:43 dziekuje, kanie! juz sie rozsiadam na tarasie:) A duzo tej rodzinki do Was przyjezdza? Bedziecie tylko zwiedzac, czy pogonisz ich troszke do pracy na zboczu? Odpowiedz Link
jutka1 Re: weekend 31.01.16, 12:14 Straszliwie zazdroszczę wysp, ciepła, oglądania rybek pod wodą... Komarów - nie. :-) U nas za oknem ciemno, szaro, pada deszcz. Cztery stopnie, dobrze chociaż, że na plusie. :-) Zajęcia mam dzisiaj około-domowe, i tego się będę trzymać. A Wam życzę miłej niedzieli. :-) Odpowiedz Link
blues28 Poniedzialek sloneczny (ma byc) :-) 01.02.16, 08:08 Bo teraz jest jeszcze calkowicie ciemno. Ale ptactwo spiewa swoje przedswitowe modly. Teraz jest +5, w ciagu dnia bedzie +17, bezchmurne niebo i sloñce jak patelnia. Te zmiany i skoki ciesnienia powoduja, ze organizm mi glupieje i reaguje migrenami. Cóz, trudno. Dzis dzien w terenie, bo zaczynam od fryzjera, potem smigam do centrum zdrowia (mojego prywatnego) do rehabilitanta bo czas na fizjoterapie kregów szyjnych, karku, ramion. Mam nadzieje, ze dostane, bo choc to prywatne ubezpieczenie to ceny zabiegów sa bardzo przystepne i jest zawsze tlok. Potem wizyta w Movistar i powazna debata nad 6Edge. Wszystko to w róznych miejscach, ale wygodne mokasyny zaprowadza mnie wszedzie. Przy takiej pogodzie! Zycze dobrego zaczynajacego sie tygodnia dla wszystkich ze szczególnym uwzglednieniem Jutki. Moze troche mniej mordoru w tym tygodniu? Martwi mnie bark wiesci od Xura i Luizy. Bardzo bym chciala wierzyc, ze to inne zajecia sprawiaja, ze sie nie odzywaja. Uplynelo troche czasu. Zdrowia, dziewczyny i szczesliwego omijania meandrów lekarskich! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek pochmurny i deszczowy 01.02.16, 08:23 Po weekendzie dolce far niente, myśl o powrocie do biura przyprawia mnie o ból brzucha. :-( Niestety, Bluesie, mordor jest przewidziany na następne 6 miesięcy (wersja optymistyczna). Urlop: najwcześniej we wrześniu. Yuck. No nic. Poniedziałek, więc i pojojczyć trzeba od rana. Dam radę. I tego się będę trzymać. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedzialek sloneczny (ma byc) :-) 01.02.16, 19:01 Melduje sie dla uspokojenia Blusa :). Zdrowotnie da sie wytrzymac, sraczka i zly urok zostaly zbadane i sie okazalo, ze watroba wytwarza za malo dio??(costam), enzymu odbudowujacego histamine, wiec moj organizm odreagowuje jej nadmiar srajac i zygajac :). Dostalam diete, stosuje sie w 80% i idzie calkiem niezle. Szansa na to, ze sie po paru miesiacach sprawa wyrowna jest ponoc bardzo duza. Nie pisze bo nawal roboty / problemow mnie przytlacza, sie zastanawiam, kiedy sie to w koncu skonczy. Budowa i Piranha stwarzaja problemy na wyscigi, co rusz to inny wiedzie w nich prym. Chwilowo Piranha jest gora, ale moze sie zmienic kazdego dnia. Usiluje sie ciwczyc w pozyrywnym mysleniu, bezwzgledniej milosci albo przynajmniej tumiwisizmie ale co rusz to mi nie wychodzi, krew mnie zalewa I marze otym, zeby kogos zabic albo przynajmniej solidnie kopnac albo wytargac za wlosy albo oblac wrzatkiem. W nocy zas albo wciaz cos buduje co sie potem zawala albo ktos mnie ciaga po sadach albo musze ratowac Piranhe przec coraz to innym horrorem. Od soboty budowa znow ruszyla I do problemow doszedl mlyn: w domu mieszka 7 robotnikow, na kilkudniowych wystepach goscinnych pomieszkuja projektant mebli I stolarz, doliczajac Piranhe, Panameza I jego Najlepszegokumpla co sie (mam nadzieje chwilow) rozstal z zona I pomieszkuje rowniez wychodzi 12 chlopa na mnie jedna. Chalupa jest obszerna ale nie az tak a chlopy nie spuszczaja klapy od klopa, nie sprzataja okruchow w kuchni, maja zdecydowanie za glosne glosy i zbyt intensywny zapach. Dlatego dzisiaj postanowilam siedziec w biurze do 22. Szefostwo wlasnie wyszlo I mnie pozalowalo ze taka pracowita mrowka biedna wciaz tu jeszcze siedze chociaz przyszlam tak wczesnie rano. Ha ha ? Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedzialek sloneczny (ma byc) :-) 01.02.16, 19:27 gratuluje wytrzymalosci i jednak postronkowych nerwow! - o klape robilam wojne potworna, jak raz usiadlam w nocy bezposrednio na porcelance. siekniete nerki czasami nocami zwodza na spacery i nagly kontakt z zimnym tronem potrafi wiele dokonac :)) dobrze, ze sie wyklarowalo watrobowo cieple mysli i pozytywne fluidy sle z cyklu pogoda - wieje, +5 , slonecznie i gownianie - jak to przy roztopach Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Poniedzialek sloneczny (ma byc) :-) 01.02.16, 22:59 No klapa to gwozdz programu, chyba w wiekszosci domow. Celowanie do klozetu na wysokosci kolan bez rozprysku jest bez sensu. Najwazniejsze, ze watroba zaczyna sie poprawiac. Siedze sobie wlasnie z rana sama bo maz w rozjazdach. Mam wiec jeszcze godzine do wyjazdu, czyli jak nigdy. Dzisiaj upal. Mam wiec na sobie zestaw roboczy, gdzie juz mniej zalozyc sie nie da...haha Ewa - rodzina, to brat meza z zona. Mamy zaplanowane wczasy w ramach naszych urlopow - wiec bedzie ten okres czasu spedzony razem. Do roboty to ich raczej nie zagonie bo pomimo tylko paru lat roznicy sa niezle schorowani, czyli 'dziadki'. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek sloneczny (ma byc) :-) 01.02.16, 22:44 Xurku, cieszę się, że zdiagnozowali. Chodzi o diamine oxidase, enzym rozkładający histaminę. Można przyjmować suplement, jakby co. Co do tlumów w domu i związanych z tym niedogodności, to szczerze współczuję. Też bym uciekała do biura. :-))) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Poniedzialek sloneczny (ma byc) :-) 02.02.16, 07:34 Rowniez ciesze sie ze sie odezwal Xurek, zycze szybkiego powrotu do calkowitego zdrowia! Milej nocy:) Odpowiedz Link
blues28 Wtorek 02.02.16, 09:13 O no!! Gazeta mi pozarla dlugi wpis. I nie mam czasu pisac na nowo. XUr, dzieki za odzew, zdrowiej! Ja lece na akupunkture! Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 328 :-))) 02.02.16, 15:34 groundhog day - podobno ani ten z pensylwani, ani ten z winipeg nie widzialy cienia zwlaszcza ten lokalny - odmowil sluzby i wybral prerie wieczyste w dzien przed - czyli rzekomo wszesna wiosna ma byc dzis w planie pranie i prasowanie poscieli to sobie film odswierze jest slonecznie. -7 i zapowiadaja marznacy deszcz Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 328 :-))) 02.02.16, 16:18 ale ta zapowiedz wiosny tylko Was dotyczy? Bo u nas ciagle jeszcze wiosna. Co mi przypomina ze zaraz musze wkleic na fejsa zdjecie kwitnacego irysa - zdjecie zrobione wczoraj w ogrodzie... Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach --- Odc. 328 :-))) 02.02.16, 17:24 poszlam na przerwie na miasto i musialam upchnac plaszcz do torby, bo bylo tak goraco. 17 stopni w poludnie w sloncu poczatkiem lutego. Kuniec swiata na mur betno :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 328 :-))) 02.02.16, 19:13 ja tez nosze letnia kurteczke... A w ogrodzie zakwitl pierwszy irys, o czym juz pisalam. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 328 :-))) 02.02.16, 20:55 Nasz hedgehog, czyli bardziej JEŻ niz groundhog swistak? - nazywa sie Velda i potwierdzil to co wszyscy mowia - wczesna wiosna:) Wow - 17 stopni, to mozna juz plackiem lezec gdzies na kamyczku i sie grzac w sloncu! Ewa, zrob Irysowi zdjecie - zobaczymy pozniej czy dobrze zwiastowal szybkie nadejscie:) Odpowiedz Link
jutka1 Środa 03.02.16, 08:34 Pogoda na świecie: +5C. Świeci blade słońce, w sumie może być. W pracy mordor, jak zwykle a może bardziej, więc nie zanudzając - idę się szykować do wyjścia, a Wam miłego dnia życzę. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Środa 03.02.16, 09:56 U mnie dopiero co zaczelo sie schladzac. Temperatura spadla juz wreszcie nieco ponizej 30C, dzieki obfitemu deszczowi. Obecnie jest zupelnie tropikalnie. Niebo jest zasnute ciezkimi deszczowymi chmurami, ziemia paruje i wszystko pachnie niesamowicie. Skoszona trawa w niedziele juz odrosla i jest gotowa do nastepnego koszenia...haha Za oknem zakwitl znowu kaktus. Mam taki okaz siegajacy juz 6m wysokosci i jest to najwiekszy okaz jaki w zyciu widzialam. Obsypalo go bialymi kwiatami, ktore otwieraja sie na pare godzin i szybko zamykaja. Mialam rano zrobic zdjecie ale sie nie wyrobilam. Po powrocie do domu juz wszystkie kwiaty byly zamkniete. Moze jutro zdaze? Kookaburry maja mlode, ktore staly sie juz dosyc samodzielne. Uwielbija siadac na moim wieszaku do bielizny (hoist), gdzie bawia sie spinkami. Wczoraj wytarly sobie uglinione lapki w moja posciel. Chcial nie chcial musialam uprac jeszcze raz i wysuszyc w suszarce. W ogole to zwierzaki robia co chca. Dzisiaj wypucowalam ogromna wanne w domu klienta. Wyplukalam zimna woda, wytarlam i zaraz po tym wskoczyl do niej kot aby sie ochlodzic...haha Polozyl sie na plecach wywalajac lapki do gory z jezykiem przyklejonym do sciany wanny. Zawolalam wlascicielke, zeby sobie zrobila zdjecie. To jest ten sam kot, ktory lapie myszy polne i przynosi do domu aby sie bawic w lapanie ich. Piekne zwierze, odcien szarosci wpadajacej w grafit z kolorem ciemno granatowym. Mam tez u tego klienta mojego ulubionego psa, czy "red dog" (odmiana kelpie o kolorze rudo-rdzawym). en.wikipedia.org/wiki/Australian_Kelpie Jest to nieslychanie madre zwierze na ogol. Ten u klienta wciaz mlody i psotny. Ma zwyczaj wskawkiawac mi na kolana w samochodzie gdy tylko otworze drzwi. Dzisiaj byl mokry, po kapieli w sadzawce. Samochod i tak do umycie po przejechaniu dziesiatek kup krowich oraz przebyciu drogi srutowej. Rusty zdolal jeszcze chlasnac jezykiem pol mojej tworzy zanim sie go pozbylam. Nastepnie przybyla suka aby podac mi lapke. Ludzie wydobyli ja gdzies z farmy gdzie sluzyla do polowania na dziekie swinie (dziki). Suczka wyglada na taka, przed ktora dziki mialy niezly respect. Ja tez go mam, biore wiec lapke i sie grzecznie witam. No, nie wyobrazam sobie swiata pomniejszonego o jakiekkolwiek zyjatka czy roslinki. Odpowiedz Link
blues28 Re: Środa 03.02.16, 11:01 Kanie, jaki ladny post! Ta rozbujala roslinnosc tropikalna, kaktus kwitnacy na bialo, ptactwo urzedujace na sznurach z praniem, koty i psy, bardzo to wszystko obrazowe :-) Czytajac, przed oczami przewija sie film :-) U mnie tez wiosna, ale juz nadciaga front z pólnocy i zrobi sie chlodniej i deszczowiej. Jakbym miala watpliwosci, to moja glowa juz mnie informuje lekkim bólem, obysmy sie na tym zatrzymali. Xurku, czy zawartosc chlopstwa na cm kwadratowy domu troche sie zmniejszyla? We wczorajszym zezartym przez gazete poscie wyrazalam obawe czy aby ktos nie przyprowadzi jeszcze kozy, zeby stalo sie zadosc staremu dowcipowi. Ale w sumie rozumiem, ze pracujesz do pózna pozwalajac chlopstwu smazyc sie we wlasnym sosie. Zdrowiej jak najszybciej, a Pirania, tez jak najszybciej oby wszedl na etap post buntu nastolatka. Moze to mala pociecha, ale bardzo wielu z tych zbuntowanych wyrasta na ciekawych, nietuzinkowych ludzi. Wyruszam do nastepnego urzedu po kolejny papier. Milego dnia! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 03.02.16, 11:08 och kanie, rajski ogrod - nie widze inaczej (cyt). Oby Ci sie jutro udalo sfotografowac kaktus. No i zwierzatka w wannie czy poza nia, tez prosze. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pierwsza środa lutego 03.02.16, 13:08 W odpowiedzi na zapytania, uprzejmie donoszę iż piątkowy zabieg przeżyłam w komforcie, w prywatnym szpitalu, sama pani profesor oglądała i wycinała mi co niepotrzebne. Za dwa tygodnie idę na omówienie wyników a potem się zobaczy. Tymczasem syn (w Anglii) dostał ataku rwy kulszowej i przez tydzień nie mógł się ruszać. Natomiast w niedzielę córka zadzwoniła ze Szkocji, że jest w szpitalu, bo na imprezie oblewania zdobycia mistrzostwa uniwersyteckiego zaczęła kaszleć krwią. Okazało się że ma krwawiącą infekcję nosa i zapalenie płuca. Do nas w poniedziałek przyjechał na trzy tygodnie brat Buszmena (10% słuchu) z zupełnie głuchą żoną. W tzw. międzyczasie dostałam telefon z krajowego programu TV/magazynu ogrodniczego, ze chcą sfilmować nasz ogród. Zaś jutro przychodzi akademiczka z lokalnego uniwersytetu przeprowadzić ze mną wywiad na temat renesansu trzymania kur w domu. Ponieważ w styczniu spadła podwójna dawka deszczu (najbardziej deszczowy styczeń od 1972 roku), cała zieleń wybuchła. Ogród wygląda wspaniale, wybujały, gęsty, obwieszony festonami ogórków i fasoli oraz setkami jeszcze zielonych cytrusów. Myślę, że całe forum chętnie zwaliłoby mi się do ogrodu, nie tylko Stokrotka ;) Najlepiej z maczetami. Idę spać, dopiero niedawno wróciłam z zebrania organizacji permakulturowej, której jestem prezydentem. A tak poza tym, trochę jestem zajęta. Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
blues28 Re: Pierwsza środa lutego 03.02.16, 13:55 Luizo, ciesze sie, ze juz po! Trzymam kciuki za dobre wiesci od p.profesor i mam przeczucie gdzies w glebi, w kosciach, ze bedzie o.k. Wyglada na to, ze jak przeglad lekarski to od razu cala rodzina! Niech mlodziez zdrowieje!! A w ogóle to Twoja dzialalnosc ogrodnicza nabrala rozmachu! Co i rusz wywiady i zdjecia ogrodu. Gratuluje! Ja wrócilam z urzedu, wywalczylam papier w moim pojeciu calkowicie zbedny, ale niestety wymagany przez instytucje, która mi placi, wiec zaspokojenie potrzeb urzednika nie podlega dyskusji. Przy okazji zgubilam ukochany srebrny klips z masa perlowa i ubolewam, bo raczej go nie znajde. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Pierwsza środa lutego 04.02.16, 03:01 Matkoboscoczestohosko Luiza :O Mowi sie nieszczescia chodza parami, ale przez ciebie to przebieglo cale stado przypadlosci jak zbiegajace z gory gnu! Ale ciesze sie ze czujesz sie dobrze i ze zabieg przeszedl bez problemow :) a nie mowilam :) A jak dogadujesz sie z gluchymi? gluchoniemymi? na migi? czy czytaja z ust? piszecie? (sama mam problem ze sluchem ale dogaduje sie oralnie) pamietaj zeby zawsze byc do nich twarza i wlaczac im CC w TV. jak chcesz zawolac to machaj az do skutku :) Minnie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwsza środa lutego 04.02.16, 07:38 Luizo, Dobrze, że się odezwałaś! A najbardziej mi się podobało ostatnie zdanie, hahahaha :-)))))))))))))) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Pierwsza środa lutego 04.02.16, 08:46 Znowu zdjecia nie zrobilam bo lalo jak z cebra. Kwiaty byly otworzone tylko krociutko i z samego rana. Ewcia, nie robie zdjec bo zwierzaki nie moje. Niby tylko zwierzaki ale w sumie ja nie chcialabym znalesc zdjecia gdzies w necie, ktore wyglada na moje tylko nie przeze mnie zrobione. Czulabym sie z tym raczej nieswojo - wyjasniam, bo tak naprawde zdjecia bardzo by sie przydaly. Moge za to opisywac...haha Mam nastepna klientke, ktora na upalne lato goli wszystkie psy i koty. Chyba zreszta sama, maszynka. Wyglada, ze No2 czyli nie do golej skory ale prawie. Ma jednego kota, ktory normalnie ma dluga siersc w kolorze bialym w plamy o barwie kawy z mlekiem. Obecnie wiec dwa siersciuchy pies i kot wygladaja jak lwy. Maja tylko kempke dlugich wlosow zostawiona na koncu ogona i glowie. U reszty, ktora ma siersc krotka to sie jakos nie rzuca w oczy. Za to ta dwojka wyglada przekomicznie. U innej dziewczyny maly jamnik zostal wytrenowany w przynoszeniu jajek do domu. Kury biegajace luzem, czesto wchodza pod dom i sam skladaja jajka. Jamnik dostaje jakis psi lakoc w nagrode jak znajdzie i nie stlucze. Trzeba tylko pilnowac jamnika bo nieraz mu sie zdarza stluc i zjesc na miejscu...haha Inna z koleji kura ma zwyczaj skladania jajek w koszu na werandzie w ktorym sa przechowywane orzechy macademii. Nie wiem dlaczego akurat upatrzyla sobie orzechy jako najwygodniejsze miejsce do siedzenia. Do tego kosz jest tuz obok drzwi do pralni, czyli bardzo ruchliwego miejsce, gdzie najczesciej ja sie krece i do tego z wlaczonym odkurzaczem. Nawet to jej nie wygania, wiec staram sie jakos wokol tego kurzego kosza po cichu i wokol. Zima, klatka z zaziebiona kura stala w domu z ptakiem siedzacym w srodku. Kurnik byl podobny zbyt chlodnym miejscem. Kura miala kaszel i brala lekarstwa, i kaszel kurzy brzmi jak kaszel ludzki. Az nie moglam uwierzyc gdy ktos mi nagle zaczal w pustym domu kaslac. W tym gospodarstwie zreszta nie moge zostawic samochodu z uchylomi szybami, co latem bardzo bym chciala zrobic, bo sa nastepne dwie wedrojace kury, ktore nastychmiastowo wskakuja do srodka na tylne siedzenie. Te dwie - nie znam odmiany - sa z natury tak towarzyskie, ze zawsze przychodza gdy jestem w trakcie rozpakowywania samochodu. Zagladaja mi w kazda torbe i kreca sie wokol nog. Czasem mi sie wydaje, ze chyba im sie pomylilo i obcujac z czterami psami bardziej sie zachowuja jak one. Moze zreszta zamienily sie rolami z niektorymi psa, bo dwa musze powiedziec, ze sa tak glupie, ze musza byc pilnowane bo uciekaja z domu... Z tymi dwoma to mam tez przechlapane, bo nie dosc, ze ujadaja jak wsiekle to musze tez pilnowac lydek, bo nie jestem pewna czy by sie tylko na wachaniu skonczylo. Dzisiaj zaplimy w kominku w celu wysuszenia domu. Daje slowo, ze skorzane sofy wygladaly jakby zaczynal na nich mech rosnac. Skora to niestety ten produkt, ktory jednego dnia wyglada jakby cos sie zaczynalo dziac a nastepnego dnia staje sie zupelnie zielona...haha...maz ma chyba jeszcze tylko jedna skorzana kurtke, ktora sie uchowala w domu jako jeden z nielicznych skorzanych wyrobow, oprocz sof oczywiscie. Odpowiedz Link
maria421 Tlusty czwartek 04.02.16, 08:52 Kupie sobie paczka :-) Ale najpierw jade do fryzjera. Pa! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Tlusty czwartek 04.02.16, 09:25 Kanie, naprawde egzotycznie zyjesz. A ta pani od golenia zwierzat jest chora umyslowo. Domyslam sie, ze robi to z powodu upalow. Tymczasem futerka u zwierzat chronia je przez tym upalem, tacy np.Bulgarzy widzialam ze nosza w upalne lato kozuchy i wtedy tworzy sie jakas warstwa chroniaca ich przez goroncem. Tak wiec zwierzatka tej osoby cierpia przez jej glupote, moga dostac udaru albo poparzenia skory.... Wielka szkoda, ze nie mozesz filmowac tego wszystkiego! No, ale tez dzieki opowiesi moge puscic wodze fantazji. Kury wpuszczaj do auta, moze beda Ci jajka znosic, skoro lubia tak egzotycznie?? Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, szaro 04.02.16, 07:56 Za oknem jak w tytule, 3 stopnie na plusie. Wczorajszy dzień był chyba najgorszy w historii mojej pracy u aktualnego pracodawcy. Do tego stopnia, że zaczęłam myśleć o zmianie pracy. :-( Wieczorem więc dochodziłam do siebie, i na szczęście spałam normalnie. :-) Dzisiaj przewiduję c.d., może nie aż do tego samego stopnia, ale jednak. Chyba - mimo, że mam furę roboty - wezmę tydzień urlopu, bo się wykończę. Pojadę na wieś, wyłączę telefon, i niech mnie w nos całują. No nic. Ryjem do przodu. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek, szaro 04.02.16, 09:36 U mnie zas czwartek sloneczny i dobrze, bo zaraz ide do kolejnego urzedu, po kolejny dokument. Jakas paranoja z tymi wymogami na papierze, wrecz szkoda lasów, ale przekonac hiszpanskiego urzednika jest chyba jeszcze trudniej niz polskiego. Nie podejmuje sie! Jutka, no nie brzmi to dobrze. Nie da sie zcedowac troche roboty na podleglych? Z powaznymi konsekwencjami jesli praca zostanie wykonana zle? Jak ludziom spadaja wlosy z glów za zle wykonane zadania to jednak potem sie staraja. Bo nastepny etap to wypad. Wiem, madrze sie z daleka, ale jestes chronicznie zapracowana, a to nie jest zdrowe! Posylam cieple mysli i why not, zyczenia nakopania zespolowi nawet profilaktycznie. Kanie, swietne historie! Nie myslalam, ze kury domowe sa tak domowe :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Tutaj też czwartek i też szaro 04.02.16, 11:38 Ajajaj, Jutko, koniecznie jedź na urlop. Czy do cholery naprawdę nie da się usadzić tego towarzystwa, które skraca Tobie życie swoją głupotą? Mam nadzieję, że to nie są nienaruszalni krewni i znajomi Królika? Minnie, co do porozumiewania się z moimi "szwagrostwem", brat Buszmena na szczęście zaczął nosić aparat słuchowy i można się z nim lepiej dogadać. A jego żona czyta z ust i chociaż mówi bardzo niewyraźnie, coś tam zrozumiem, a jeśli nie rozumiemy, piszemy sobie na kartkach albo jej mąż mi tłumaczy ;) Bluesie, mam nadzieję, że wyniki moich badań będą pomyślne... Poza tym co opisałam w poprzednim poście nic się nie dzieje. Ogórki rosną szybciej, niż je nadążam zrywać, więc je kiszę: ..i marynuję: Kury mam znacznie mniej interesujące niż Kan, żadnych nieoczekiwanych atrakcji kury jak to kury: chodzą, pogdakują, żrą, srają i znoszą jajka w dużych ilościach ;) Kończę zdjęciem ogrodu w deszczu: Dobranoc! Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Tutaj też czwartek i też szaro 04.02.16, 12:46 Luizo jestem pewna, ze Twoje sie zachwuja tylko dobrze wowczas gdy na nie patrzysz. Kury nie sa glupie i wiedza, ze jak narozrabiaja to moge zarcia nie dostac..hlehle. Zamontuj kamere to zobaczysz co naprawde wyprawiaja...haha Ewa - kobieta nie jest chora umyslowo. Ma do obrobienia oprocz dwoch kotow i czterech psow, stado koni i krow. Na czesanie nie czasu. O ile wiec golenie kota moze nie jest dla takiego najlepsze to psom mozna podcinac siersc. W moim stanie kot jest glownie ograniczone do siedzenia w domu. Pisalam o tym kiedys, ze Australia ma okolo 20 milionow dzikich kotow, ktore morduja tysiace australijskich zwierzat i ptakow. Kot sie walesajacy jest do zastrzeelnia i to jest normalna praktyka na wsi. Ogolony na lwa przynajmniej nie bedzie mylony z dzikim, jakby sie gdzies zaplatal. Wogole to ten moj nowy stan, to jakbym sie za granice wyprowadzila nagle. Dowiedzialam sie wlasnie niedawno, ze w QLD nie ma krolikow i ich chodowla - nawet w domu - jest zakazana. Sa za to zajace, ktore do tej pory bralam za jakies kroliki na steroidach...haha...bo sa ogromne. Wyglada wiec na to, ze ten plot na kroliki zbudowany w poprzek Australii chyba naprawde dziala. Do tej pory to myslalam, ze to tylko pozostalosc jakiejs dawnej przeszlosci i czyjegos szalonego pomyslu. O na przyklad magik musi miec specjalne pozwolenie aby trzymac krolika...haha Kara za trzymanie krolika to 44 tysiace AUD plus 6 miesiecy wiezienia. Shit Niech sie ten kot cieszy, bo moze skonczyc jak krolik... Odpowiedz Link
ewa553 u mnie popaduje z przerwami.Zimno. 04.02.16, 14:15 Luizo, juz na fejsie zafascynowaly mnie Twoje ogorki. Bo sloik waski, wiec cienkosc ogorkow nie jest zludzeniem. Czy to jakies ogorki co tylko u Was dojrzewaja? Jesli nie sa wrazliwe na nasz klimat to napisz mi prosze nazwe, wyszukam sobie u nas nasion. W lutym jest najlepszy czas na zasiewy parapetowe, koncem kwietnia przenoszone do smiesznego urzadzenia u Niechudego w ogrodzie, a koncem maja do ziemi u mnie. Mila zabawa. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tutaj też czwartek i też szaro 05.02.16, 08:21 Nie da się usadzić ani wypieprzyć, Luizo. :-( Z powodu, który z powątpiewaniem podałaś. :-/// Dzisiaj albo w weekend siądę nad kalendarzem na luty, po czym wypełnię wniosek urlopowy. Kij w dupę komunie. Czy jak to tam się mówiło w dawnych czasach. :-))) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF.......... 05.02.16, 08:28 W ramach ogólnego buntu postanowiłam, że po południu będę pracować z domu. Pracowałabym cały dzień z domu, ale niestety mam umówione dwa spotkania, których nie mogę odłożyć. Mam nadzieję, że plany się udadzą i nic pilnego na popołudnie nie wyskoczy, co by wymagało mojej fizycznej obecności w biurze. Tfu, przez lewe ramię. Z cyklu pogoda na świecie: jest zero stopni. Wczoraj padał śnieg. Na jutro zapowiadają mrozy. FUJ. I tym optymistycznym akcentem... pucio pucio (cycat). Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF.......... 05.02.16, 10:40 Wreszcie wyczailam, ze zeby wkleic zdjecie albo innego linka to trzeba cytowac Ja tez dzisiaj z domu pracuje i jest cudownie chociaz zepsul sie definitywnie automat do kawy i jedna firma robiaca tynki opusicla obrazona niedokonczona budowe po tym jak nie dalismy sie zaszantazowac na 20% podwyzki kosztow bo oni „sie przeliczyli robiac oferte i podpisujac kontrakt“ (zauwazylam, ze w barnzy budowlanej przelicza sie mnw 90% firm i to zawsze na niekorzysc klienta). Ale wracajac to cudownosci: zepsuty atuomat zmusil mnie do porannego spaceru do sklepiku w celu nabycia kawy rozpuszczalnej, ktory odbylam w magicznej i wcale nie lodowatej mgle i przerwalam na kilka pogawedek z innymi wiejskimi spacerowiczami. Zakupilam sobie rowniez corissanta z czekolada (a co :)) i zezarlam popijajac tym instantem przed kominkiem, ktory sobie zapalilam na godzinke. Potem przyszla S co u nas sprzada, wiec ucielysmy sobie pogawedke a teraz ona obrabia mieszkanie a ja prezentacje i raporty tudziez foruma :). S. jest bardzo zgrabna 35-latka, dzisiaj ma fryz „burza malych loczkow niedbale zwiazanych chustka“, pracuje zawsze w legginsach i obislym t-shircie. Panowie z budowy co rusz to po cos wpadaja do mieszkania a jeden sie mnie juz zapytal, czy S. jest „do wziecia“ :). Pozostalo ich juz tylko 7, znaczy razem z Piranha i Panemmezem (przyjaciel na szczescie wrocil po 4 dniach do zony a stolarze do domu) jest 9, wczoraj musialam nieco potrzasnac batem bo zabrali gotowacz na wode do herbaty do pokoju i zaczeli tam sobie pichcic zupki i smrodzic i pryskac na sciany (juz wyczyscili:)). Mam tez nowe handy co robi odlotowe selfies (albo przynajmniej ja nim robie odlotowe selfies :)). Ma sie w nich oczy jak jakis alien, co jak sie troche nacwiczylam dla mnie jest calkiem OK, bo z natury mam oczka malutkie jak u swinki, wiec takie wytrenowane selfie jest moim zdaniem bardzo schlebiajace, chociaz Panumezowi sie nie podoba. Ale ocenicie sami (albo raczej same :)). Luizie i Kanowi zazdroszcze podogy i roslinnosci a Jutce wspolczuwam sytuacji pracowej. Bierz urlop i odpoczywaj. pierwsza proba: a tutaj selfie wyciwiczone :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: mgla.... 05.02.16, 13:50 Bardzo udane Xurku selfie i tak trzymaj. Yep, Panie do sprzatania pracuja w leginsach. Najchetniej zreszta takich dla biegaczy, w obcislych koszulkach a w wersji letniej to juz tylko w bardzo krotkich szortach i jeszcze bardziej obcislych gorach. To jedne z nielicznych 'perks' (zalet) zawodu...haha U mnie leje juz ktorys dzien z rzedu. W kominku tez sie pali kazdego wieczora bo mokro i zimno. Kanadyjskiej i US frakcji zazdroszcze latwego dostepu do Karaibow, ktore wygladaja jak z bajki. Wyglada na to, ze trawa zawsze bedzie zielensza po drugiej stronie plotu, co generalnie mam gdzies i wolalabym sie poszwendac po tej wlasnie drugiej stronie. Kan_z_oz Odpowiedz Link
ewa553 Re: mgla.... 05.02.16, 14:14 mgla, araczejwies z mgla wyglada pieknie. Masz sliczne usta, Xurku. Ja na selfich wygladam jeszcze gorzej jak na innych zdjeciach: nie jestem fotogeniczna. Najlepiej wychodze na zdjeciach ktore sa robione z odleglosci 500 m.... Odpowiedz Link
chris-joe Sobota... 06.02.16, 10:31 4 rano. Sie zagadalismy z kumpela, ktora oczywiscie zostaje na noc. Mala a duza, ale i coraz mniejsza- w ciagu ostatnich kilku miesiecy zgubila 49 funtow! Walczy zazarcie z wieloletnia nadwaga z fachowa pomoca. A ma co gubic... Zimy montrealskiej poki co, wyjatkowo, jeszcze nie zaliczylismy. Grudzien byl listopadowy, styczen srednio-grudniowy, luty niemal marcowy (w wydaniu soft). Wszystko blisko zera, bo np. -12 w styczniu/lutym to naprawde niemal zerowy dziwolag, a i to tylko w porywach. Ogolnie: pozny grudzien/wczesny marzec. Ale juz wale w niemalowane... Kupilismy nowe auto: Nissan Murano. Braz sie zakochal. Ja sie nie licze, bo nie prowadze. Choc kto wie. I juz kombinujemy urlop: 6 tygodni w Europie. Maj/czerwiec. Francja, Polska, Grecja, Niemcy, az sie lekam... Licze sie z kims spotkamy :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota... 06.02.16, 11:23 Zaraz sprawdzilam samochod. Nie znam Nissana, bo jakos nigdy nie mielismy i nigdy nie prowadzilam. No wlasnie, kto wie? moze sie skusisz zeby chociazby troche sobie poszalec? U mnie leje - dalej. W sumie to sie ciesze, bo sezonu mokrego, ktory teoretycznie zaczal sie w listopadzie jeszcze nie bylo. Mnie niby wiec pasuje ale las tropikalny chyba raczej nie lubi. U mnie jest wiec z opadami rowno, spokojnie czyli systematycznie. Maz musial wdrapac sie jednak dzisiaj na dach i wyczyscic liscie, ktore zablokowaly wlew wody do glownego zbiornika. Powoli sie przyzwyczajamy do funkcjonowania w zupelnie innym obiegu, niz ten miastowy. Przestaja mnie przerazac i zaczynaja cieszyc wszystkie niedogodnosci, ktorych w miastach nie ma. Wilgoc jest nadal zajebista. Kupilismy wiec pochlaniacz wilgoci i czekam na dostawe w tygodniu. Poki co kominek nadal buzuje, bo jest nie tylko calkiem zimno ale zupelnie wilgotno. Poza tym to czekam na urlop i mam gdzies ile bedzie lalo, bo i tak mam zamiar trzymac glowe glownie pod woda bez wzgledu na pogode. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota... 06.02.16, 12:06 Ja się zastanawiam nad kupnem Toyoty Corolla od znajomego. O ile zaprzyjaźniony mechanik da mi na piśmie, że samochód jest OK. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota... 06.02.16, 12:07 Chris, byloby pieknie, ghdybyscie zahaczyli o Mannheim. Poza pokojem goscinnym mam do zaoferowania jedna wycieczke do Heidelbergu, druga do uroczych miasteczek Pfalzu. Worms ze sladami zydowskimi pewnie Was nie interesuje? a to gwozdz programu jak przyjezdzaja goscie. Gdybyscie tylko zahaczyli o Frankfurt, to przyjade na kawe na lotnisko!! Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota... 06.02.16, 12:33 Medluje ze swieci slonce i ze juz widzialam pierwsze krokusy. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota... 06.02.16, 12:04 Tylko błagam, zaplanujcie Polskę albo w od maja do połowy czerwca, albo w drugiej połowie lipca. Inaczej nie ma możliwości, żebym Was zobaczyła. Please please? Odpowiedz Link
xurek Re: Sobota... 06.02.16, 15:01 zapraszam ponownie do Szwajcarii :), zmiencie nieco marszrute :). Jezeli to wszystko zmontujecie duzo wczesniej i bedziecie w Warszawie to ja moze tym razem zdolam doskoczyc i zobaczyc sie z Wami i Warszawiankami, moze jeszcze ktos doskoczy? Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sobota... 07.02.16, 00:30 dziekuje, na pewno przyjade :) Nissan Murano - fajne autko. z ktorego roku? a podroz szykuje sie swietna! Minnie Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Sobota... 07.02.16, 04:55 gratuluje zakupu super wspanialego auta. powiedziala to ja, wlascicielka takiego samego:) Chris - jak to NIE prowadzisz? not possible:) aha - w sprawie aut, a wlasciwie tablic rejestracyjnych. w naszym stanie sa to trzy cyfry i trzy litery. I te trzy litery od czasu do czasu sa niezle:) np. BUC. albo CYC. kolezanka jest ZLA ale ostatnio az sie zahlysnelam - patrze - a tam HUJ :) gorszy niz FAK ! Jutro Super Bowl - wielkie swieto Amerykanow. Graja Broncos vs Panthers - mi tam wsio rowno, kto wygra ale duzo osob spedzi jutrzejszy dzien przed telewizorem. Z przyjemnoscia ogladne show w przerwie - bedzie Coldplay, Beyonce i Bruno Mars. No i tradycyjnie moze popatrze na reklamy. Chociaz z drugiej strony szykuje sie dobra pogada, wiec szkoda bedzie siedziec i gapic w TV - lepiej isc i szukac pierwszych oznakow wiosny:) Przez pare nastepnych dni temp ma dochodzic do 18 C ! szalesnstwo! Odpowiedz Link
ania_2000 oregon license plates 07.02.16, 05:11 chcialam napisac, ze auto akurat dla Jutki, no ale nie z takimi plates!!!! :)) btw - toyoty ciesza sie b.dobrymi opiniami, jezdza dluuugo, i w zasadzie nie zuzywaja benzyny:) [img][/img] Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: oregon license plates 07.02.16, 07:08 Mam tutaj dokladnie taki sam system; trzy cyfry i trzy litery. Mnie do lez zawsze doprowadzala tutejsza firma produkujaca zarowki marki ;OSRAM...haha Odpowiedz Link
jutka1 Re: oregon license plates 07.02.16, 08:46 W PL też sprzedaje żarówki, i też się wszyscy zaśmiewają. :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: oregon license plates 07.02.16, 20:02 hahaha :) jezeli tak - to w inchach hahahaha:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: oregon license plates 07.02.16, 08:55 Czemu? Fajny numer rejestracyjny. :-))))) Odpowiedz Link
xurek Re: mgla.... 07.02.16, 10:34 dziejuje za Komplement. Moze masz zly telefon do selfies :) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: mgla.... 07.02.16, 20:12 jest taki app do smartphones - nazywa sie Facetune. poprawia wszelkie ( jezeli takie istnieja ofkorz;) niedoskonalosci:) Odpowiedz Link
xurek Re: mgla.... 07.02.16, 10:33 ja chociaz sprzatam niewiele tez bardzo lubie legginsy. Ale trzymam sie z daleka od obcislych koszulek, bo wyjatkowo mi w nich nietwarzowo :). Kann, u was chyba jest podobnie jak na Karaibach? Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 07.02.16, 09:10 Świeci słońce, +3C. Dzień planuję z dolce far niente. OK, muszę sczytać jeden dokument konsultanta, ale oprócz tego nic. :-) Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Niedziela 07.02.16, 10:30 trzech budowlancow plus moi panowie pojechali o 7 rano na narty, czterech gdzies sie po katach peta a ja mam zadanie bojowe ich dzisiaj zywic, bo to takie prawdziwe slonskie chopy co se same nic niy uwazom. Postanowilam zrobic zabojczy dzien: na obiad wodzionka a na kolacje racklett :) Teraz ide fotografowac postep na budowie, potem wykonam trzy budowlane maile plus to gotowanie wot i caly program na dzis, oprocz oczywiscie sniadaniowej kawy przy kominku (wlasnie wstalam i sie ubralam :). Tez wszystkim zycze wypoczynkowej niedzieli. U nas jest chlodna i bardzo mgielna. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Niedziela 07.02.16, 20:07 co to jest wodzionka? czy to rodzaj rosolu? u nas dzisiaj chlopy jedza pizze - pizze i pizze. i do tego - piwo. niedziela sie zaczyna - sloneczna i piekna i ciepla milego wieczoru wszystkim:) Odpowiedz Link