Dodaj do ulubionych

Gusla, zabobony i... dlaczego ja?

29.09.04, 12:45
Zycie do tej pory plynelo bez wiekszych zmian; praca, dom, itp.
Moj maz; rozsadny sukces zawodowy, szesciocyfrowy dochod.
Ja, ostatnio, przeszlam na swoje; developments; kilka domow + inne
nieruchomosci, ustabilizowane finansowe sprawy, rodzinne etc.
Ktoregos dnia Moj maz wszedl z kawa do sypialni, ktora odstawil i zaczal
mowic rzeczy, ktore zmianily nasz/moj caly swiat.
Przekazy spoza.
Nie nalezymy do osob uczeszczajacych do kosciola!!! Wierzymy w podstawowe
ludzkie wartosci; milosc, szacunek, uczciwosc itp.
Wiele razy majac mozliwosc wyboru; rezygnowalismy. Wartosci byly
najwazniejniejsze, nie sadzilismy, ze moze miec to wplyw na cokolwiek. Byla
to nasza osobista sprawa.
Mniejsza o przekazy; wyobrazcie sobie czlowieka, ktory nie chodzi do
kosciola, nie zajmuje sie meditation, joga itp. Obudzil sie sie jednego dnia
i zaczal robic rzeczy, ktore sa poza mna. Precycja; Bowen, reiki, chiro, fizo
i wszystko inne; leczy ludzi i nie ma pojecia jak to robi??? To moj maz. Czy
ktos moze mi to wytlumaczyc? Znam go od 17 lat, wiem,ze nie potrafi masowac,
nigdy nie widzial reiki, bowen i innych!!, a wciaz robi to z nieslychanymi
rezultatami.
Nie mam nawet checi opisywac jakie byly przekazy. Wiem, ze nie udaje;
odpowiada na pytania, ktore mnie nurtowaly od lat. Leczy rzeczy o ktorych
nikt nie wie, mowi o rzeczach, ktore sa spoza.
Jakies sugestie?
Pdz
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Gusla, zabobony i... dlaczego ja? 29.09.04, 12:55
      Kan, wlasnie wybiegam na lunch, wiec nie moge "prawdziwie" odpowiedziec...
      Jesli nie po poludniu, to w spokoju wieczorem napisze.

      Glowa do gory, to nie jest nieszczescie! :-)))))
    • pani-i-toto leczy ludzi i nie ma pojecia jak to robi 29.09.04, 13:22
      to nic metafizycznego, po prostu facet jest lekarzem. Jesli udaje mu sie przy
      tym nie szkodzic a nawet (czemużby nie? w końcu jak panbóg dopuści to i z kija
      wypuści kosmicznych meteorów deszcz) wyleczy czasem to znaczy ze jest lekarzem
      dobrym.
      Gorzej jeśli zawsze wylecza, to już podpada pod wypadki nieztejziemii do
      opisania w magazynie Gwiazdy i Omany. Ale to raczej nie wchodzi w grę, bo by
      psa wyleczył, a jak rozumiem tego jednak nie zrobił. Więc jest normalnie.

      Jedno mnie ciekawi tutaj, co to jest percycja? Jakiś rodzaj leczenia biustem,
      to pewne, ale konkretnie jak? Szczegóły jakieś?
      • lalka_01 Re: leczy ludzi i nie ma pojecia jak to robi 29.09.04, 17:16
        Dorotka, jak mozna smiertelnie powaznie o psie, to mozna i o mezu. W koncu tez
        stworzenie boze, niech ma.
    • jutka1 Re: Gusla, zabobony i... dlaczego ja? 29.09.04, 21:38
      Kan,
      Napisze do ciebie maila na GW. Dzis albo jutro.

      Jutka
    • luiza-w-ogrodzie Uzdrowiciel 30.09.04, 06:56
      Nie mam zadnych sugestii, Kan, swiat jest pelen rzeczy na ktore nie mamy
      latwych wyjasnien. Po przezyciu kilku dziwnych wypadkow do ktorych opisu moje
      scisle wyksztalcenie sie nie nadaje, uwazam, ze mozna zyc bez wyjasniania
      wszystkiego i akceptowac ten stan rzeczy.

      A Twojego meza zaraz bym pozyczyla - potrzebuje uzdrowiciela.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • i.p.freely Re: Kan, 30.09.04, 08:04
        mam zle przeczucie ..... to sie dobrze nie skonczy.

        • sabba czemu straszysz 30.09.04, 08:26
          lepiej powiedz cos konkretnego, ip....nie mam zwiazku ze sprawa ale mnie to
          interesuje....
    • emre_baran when you have eliminated the impossible 30.09.04, 08:38
      "when you have eliminated the impossible whatever remains, however improbable,
      must be the truth.

      ... most certainly ... you will not like it"
      • emre_baran Barane Le Translateuer ... and shit 30.09.04, 10:00
        W wypadku kiedy sie wyelimuje hipotezy o ktorych nie snilo sie naukowca i nie
        myslalo myslicielom, mysl pozostala, najnieprawdopobnije piramidalnie
        niemozliwa, mysl drazaca, mysl rozsadzajaca opoke naszej egzystenji opartej na
        "podstawowych ludzkich wartosciach: milosc, szacunek, uczciwosc itp" musi byc
        prawdziwa.
    • basia553 Sluchaj Baranie, 30.09.04, 08:49
      moze jestem wiekszy baran jak Ty, ale nie znam angielskiego. Wkurza mnie, ze
      tak czesto wtracasz ang.teksty, a ja nie wiem o co chodzi:(((((
      • kan_z_oz Re: Sluchaj Baranie, 30.09.04, 09:26
        Nie wkurzaj sie Basiu, wyjasnienie Barana chyba najbardziej do mnie trafia.
        Wyeliminowalismy juz wszystko i teraz probujemy zaszufladkowac. Tylko nie
        wchodzi w zadna przegrodke.
        Z precyzja mam na mysli; niektore ruchy ktore wykonuje rekami sa bardzo szybkie
        i skaplikowane. Bardzo duzo dziwnych dzwiekow wychodzacych z przepony. Dzwieki
        ktore sa pozniej nie do powtorzenia. Badzo wysokiej i niskiej czestotliwosci w
        ustalowej kolejnosci i sekwencji. Czesc z nich probowalam sama ale nie jestem w
        stanie. Wymagaloby to solidnego trenigu aby opanowac to koordynacyjnie,
        zapomnij o dzwiekach. Do cholery wiem przeciez bo jestemy po AWF. Nie mozna sie
        jednego dnia obudzic i zostac nagle mistrzem np. w koszykowce. No przynajmniej
        nie bylo mozliwe do tej pory.
        Luiza, nic nie szkodzi na przeszkodzie.
        W tym momencie szukam kontaktu z kims kto przechodzil, przechodzi przez podobne.
        Jak bedziecie slyszeli o jakis ufoludkach jak my to dajcie znac.
        Pzd
      • emre_baran Basiu-bebe, 30.09.04, 09:49
        Primo nie ma wiekszego Barana nademnie. Sekundo to juz pewnie ktos lepiej
        przetlumaczyl ale ja nie wiem kto i gdzie. To jest z dziela Conana. Ale postaram
        sie bo nic tak nie zmiekcza baraniego serca jak tupanie malej nozki i
        potrzasanie biustem w zlosci!

        I wanna be a Cowboy baby
        Ridin at night cause I sleep all day
      • i.p.freely Re: Czemu straszysz 30.09.04, 09:50
        Ani nie strasze ani nie bawie sie w proroctwa jeno pisze jak jest. To, ze
        zachowania opisane przez kan, pelne egzaltacji i uniesienia, nie odbiegaja od
        pewnego schematu, ani kan ani co poniektorzy tu piszacy pewnie nie wiedza.

        P.S
        Intuicja mi mowi, ze jutka tez jest na wlasciwym tropie. Czy sie myle?
        • sabba aha 30.09.04, 10:02
          czyli sprawa tzw powazna. teraz zrozumialam ja, choc nie rozumiem o co chodzic moze.
    • wkrasnicki Re: Gusla, zabobony i... dlaczego ja? 30.09.04, 09:32
      Mam to też, choć nigdy na czczo.
      Zdarza mi się nawet lewitować (w moim rozumieniu oznacza to używanie lewej ręki
      ze zręcznością o którą prawej nawet bym nie podejrzewał).
      W pojęciu tradycyjnym czasem też się unoszę, ale wtedy barman wzywa taksówke i
      zaprasza na drugi dzień. Do wartości również przywiązuję dużą wagę, ponieważ ile
      by ich nie było, zawsze mi na koniec brakuje, mimo okrojenia innych wydatków.
      Też nie mam nic wspólnego z misiem Jogi, ale jednak na masowaniu się trochę
      znam - niestety wybiórczo.
      Proponuję na kilka dni odstawić zdolności i zająć się pracą, do czego doszedłem
      drogą medytacji.
      • sabba krasie 30.09.04, 09:35
        ty cos ostatnio tylko o alkoholu i tak jakos cynicznie. Wszystko w porzadku aby?
        • wkrasnicki Re: krasie 30.09.04, 09:43
          sabba napisała:

          ty cos ostatnio tylko o alkoholu i tak jakos cynicznie. Wszystko w porzadku aby
          ?

          Ależ skąd, rzuciłem papierosy to i alkoholu jest więcej, jako ze suma nałogów
          jest zawsze constans.
          Post traktuję jak jeden wielki żart - stąd odpowiedź.
          • sabba hmmm 30.09.04, 09:50
            nie znam kan z oz ale nie odberalam postu jako zart:)
            Czyli uwazasz za zjawisko zupelnie niemozliwe i nieprawdziwe?
            • wkrasnicki Re: hmmm 30.09.04, 10:04
              sabba napisała:

              nie znam kan z oz ale nie odberalam postu jako zart:)
              Czyli uwazasz za zjawisko zupelnie niemozliwe i nieprawdziwe?
              __________________________

              Dziś takie zjawisko może sie kojarzyć wyłącznie z żartem, cwaniactwem lub chorobą.
              Wierzę w tzw. medycynę ludową, ziołolecznictwo, jeśli poparte dużym
              doświadczeniem i raczej w prostych wypadkach. Bezdyskusyjne są osiągnięcia
              nastawiaczy kręgów. W następne mutacje „Kaszpirowskich” jednak uwierzyć nie
              potrafię, choć jeśli ludziom jest to do czegoś potrzebne - niech sobie będą.
              • sabba Re: hmmm 30.09.04, 10:17
                tzn ludzie obserwujacy cos takiego u siebie lub blisko powariowali czy jak
                nalezy to tlumaczyc?
                • wkrasnicki Re: hmmm 30.09.04, 12:13
                  sabba napisała:

                  tzn ludzie obserwujacy cos takiego u siebie lub blisko powariowali czy jak
                  nalezy to tlumaczyc?
                  ___________________________

                  Jeśli kan_z_oz, siedzi teraz w kącie i skręca się ze śmiechu, to żart był świetny.
                  Jeśli nie - polecam medycynę tradycyjną lub (lepiej) dłuuugi wypoczynek.
    • xurek Re: Gusla, zabobony i... dlaczego ja? 30.09.04, 11:16
      Kan, odpisalam Ci na skrzynke.

      Tutaj tylko ogolnie:
      Pare razy zdarzylo mi sie zobaczyc ludzi, ktorzy robili rzeczy wybiegajace poza
      nasze „racjonalne mozliwosci“. Wiem, ze nie oszukiwali nie wiem jednak, na czym
      ich „moc“ polega. Czy jest to jak twierdza kontakt z „sila wyzsza“ czy tez
      moze „tylko“ telepatia, odczuwanie i inerpretowanie w inny sposob otaczajach
      nas sil czy tez jeszcze cos innego czego nawet nie umiem nazwac.

      Razy dokladnie dwa zdarzylo mi sie zaprzyjaznic z ludzmi zarabiajacymi
      na „kontaktach z sila wyzsza“ na tyle, by wyjawili mi swe „sekrety“. Ich
      jedyna „wyzszosc“ nade mna polegala na tym, ze byli znacznie bardziej cwani i
      wspanialymi znawcami duszy ludzkiej. Po „seansach“ wspolnie nabijalismy sie
      z „pacjentek“.

      Ja nie mam w sobie daru umiejetnosci odroznienia jednych od drugich z ktorego
      to powodu staram sie mimo wielkich pokus trzymac od tego nieznanego mi swiata z
      daleka gdyz wazam, ze szansa trafienia na szarlatana, ktory nabruzdzi w moim
      zyciu jest znacznie wieksza niz trafienia na medrca, ktory mnie oswieci.

      Wierze, ze ci drudzy istnieja i potrafia rzeczy, o ktorych nam sie nie snilo,
      uwazam jednak, iz sa to samotne wyspy w oceanie naciaganej szarlatanerii a ja
      niestety nie umiem zeglowac.

      Tak wiec wole siedzac na swoim brzegu marzyc o wyspach nieznanych niz wyruszyc
      w tak niebezpieczna dla wlasnej psychiki podroz. Ale kto wie, moze kiedys sie
      skusze :))

      Xurek, The White Which and Mother of Wizzard & Niewierny Tomasz w Jednem :)))
      • kan_z_oz Re: Gusla, zabobony i... dlaczego ja? 01.10.04, 04:30
        W sumie nie liczylam na analize; prawdziwe czy nie. Nie oczekiwalam tego gdyz
        sami jeszcze to analizujemy.
        Dziwne bo tez nie wierze w Kaszpirowskiego ani zadnych innych 'chopsztaplerow'.
        Tym bardziej jest wiec dziwne nagle znalesc sie po drugiej stronie.
        Pracy mamy wystraczajaco duzo aby nie zajmowac sie glupotami.. ale wciaz nie
        znajduje wyjasnienia.
        A moje zycie bylo juz takie spokojne.
        Nie mam zamiaru z tego powodu sie martwic; siedzi tylko jak ta drzazga. Kan
        jest konserwatywna, malo egzaltowana kobitka, lubi pieniadze, wino oraz inne
        uciechy swiata obecnego. Czy nie moglo trafic na kogos bardziej wierzaco-
        koscielnego?
        A do tego koziorozec i to w najbardziej upartym wydaniu.
        Wiem co widze i co widze wychodzi poza.
        Pzd

        PS po wypiciu wymiotuje, nie lewituje.
    • jutka1 Re: Gusla, zabobony i... dlaczego ja? 02.10.04, 18:52
      Kan, czy mail doszedl?
      Bo GW miala remont poczty.
      • kan_z_oz Re: Gusla, zabobony i... dlaczego ja? 05.10.04, 06:42
        jutka1 napisała:

        > Kan, czy mail doszedl?
        > Bo GW miala remont poczty.

        Dlugi weekend w Oz, remont poczty; w sumie nic jeszcze nie doszlo.
        Pzd wszystkich
    • pawel_z_melb Re: Gusla, zabobony i... dlaczego ja? 12.10.04, 03:35
      fascynujace....

      wiesz, co do fragmentu:
      ' Nie mozna sie jednego dnia obudzic i zostac nagle mistrzem np. w koszykowce.
      No przynajmniej nie bylo mozliwe do tej pory.'

      czytalem i jednym takim co to po lekkim przypatrywaniu sie siadl do fortepianu
      i zaczal GRAC...

      materialistyczne wytlumczanie moze byc pamiec w genach...
      - sa i inne - patrz historia 100-nej malpy (jest np. u Antony'ego Robbinsa)
    • pawel_z_melb 100 monkey - link 12.10.04, 03:46
      www.lightshift.com/Inspiration/monkey.html
      i tekst:

      {Basiu - przepraszam, ale w dzisiejszych czasach znajomosc angielskiego staje
      sie koniecznoscia - inaczej wszystko trzeba by tlumaczyc na 1285 jezykow :(((

      (sam zaczalem byc nauczany dopiero na studiach a uczyc sie po :(((('}


      The 100th Monkey

      A story about social change.

      by Ken Keyes, Jr.



      The Japanese monkey, Macaca fuscata, had been observed in the wild for a period
      of over 30years. In 1952, on the island of Koshima, scientists were providing
      monkeys with sweet potatoesdropped in the sand. The monkey liked the taste of
      the raw sweet potatoes, but they found the dirtunpleasant. An 18-month-old
      female named Imo found she could solve the problem by washing the potatoes in a
      nearby stream. She taught this trick to her mother. Her playmates also learned
      this new wayand they taught their mothers too.

      This cultural innovation was gradually picked up by various monkeys before the
      eyes of the scientists. Between 1952 and 1958 all the young monkeys learned to
      wash the sandy sweet potatoes to make them more palatable. Only the adults who
      imitated their children learned this social improvement. Other adults kept
      eating the dirty sweet potatoes.

      Then something startling took place. In the autumn of 1958, a certain number of
      Koshimam onkeys were washing sweet potatoes
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka