Dodaj do ulubionych

O pierdułach --- Odc. 367 :-)))

02.07.17, 09:12
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 367 :-))) 02.07.17, 10:25
      Minniemouse, niepotrzebnie sie nakrecasz. Bleach jest uzywany w wielu produktach, rowniez tych ktorymi czysci sie kible w samolotach, jaki i na lotnisku.
      Nie czyni to sprzatajacych terorrystami przecie???, bo przy pracy maja takowy na obuwiu na ten przyklad.

      Nikt, nie musi wiec miec butelki z produktem, niczym jakas kobita z Indii, please relaks.
      • roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 367 :-))) 02.07.17, 16:39
        Kanie, zrozumialam, ze Ty odbieralas rodzine, a nie lecialas
        Odbierajacych tez kontroluja?- pogubilam sie


        Upalne lato tegoroczne trwa, nadal codzien leje i max 24C
        Jazz festival sie poszedl pasc , bo nie bede siedziec na schodach, a tym bardziej stac (wciaz problem) w strugach deszczu...

        Ogolnie odpukac, po prawie rocznej intensywnej terapii, od prawie 2 mies chodze prawie bez towarzyszki metalowej!

        Podwojne urzyte "prawie" jest zamierzone, a nie blad stylistyczny
      • minniemouse Re: O pierdułach --- Odc. 367 :-))) 02.07.17, 22:41
        kan_z_oz napisała:
        Minniemouse, niepotrzebnie sie nakrecasz. Bleach jest uzywany w wielu produktach, rowniez tych ktorymi czysci sie kible w samolotach, jaki i na lotnisku.

        o jak rany.....

        ja tylko wyjasnialam dlaczego bylo zamieszanie z Domestosem na lotnisku:
        zobacz co napisalas:

        Mialam ciekawa niespodzianke na lotnisku. Ochrona zbadala moja torebke w ramach szukania materialow wybuchowych i moja wyswietlila alarm na komputerze.
        Okazuje sie, ze maszyna reaguje na srodki chemiczne. Komputer wyrzucil wiec dwie substancje chemiczne, ktore najprawdopodobniej uzywam do sparzatania, a terorrysci do robienia bomb. Musialam sie chwile tlumaczyc oraz odbyc 4-ry dodatkowe badania, aby mnie wypuscili...kurna chata...domestos moze byc niebezpieczny

        na co JUTKA odpisala:
        A to ciekawostka z tym lotniskiem. Dobrze wiedzieć .


        wiec jak ty nie wiesz i Jutka nie wie ze nie wchodzi sie na lotnisko z Domestosem i dlaczego, to pomyslalam ze OGOLNIE podam informacje o liscie substancji zabronionych, i ze
        1. Domestos to bleach, srodek ktory nie tylko terrorysci uzywaja
        ale
        2. w ogole od dawien dawna jest na liscie prohibited substances.

        Co sie stosuje do dezynfekcji i sprzatania na lotnisku i czy akurat bleach to nie wiem i nie obchodzi mnie to, ale z pewnoscia "swoj personel" to swoj personel, ty nim przeciez nie jestes.
        A buntowanie sie ze "to nielogiczne, bo w bagazu, bo sprzatajacy, wiec coz ja -..." itd jest dziecinne. takie teraz sa przepisy i nic nie zrobisz. i tyle.
        wyladowywanie sie na mnie tego nie zmieni.

        I jezeli ktos tu sie nakreca to ty nie ja - please. tak wlasciwie to za podana informacje wypadalo po prostu podziekowac. i tez tyle.

        Minnie
        • kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 367 :-))) 03.07.17, 07:55
          Wiesz co moze przeczytaj najpierw co sama wypisujesz zanim wyslesz.
          Zadnej butelki z domestosem nie mialam, ani zadnym innym produktem do czyszczenia. Nie mialam tez ubrania roboczego, ani butow. Mialam, kurna tylko torbe damska, ktora biore tez do pracy i w ktorej nie trzymam ZADNYCH srodkow chemicznych tylko pieniadze, plus rzeczy osobiste.

          Rose, odbieralam tylko. Weszlam do srodka czyli tam gdzie wchodza tez odlatuacy.
          • minniemouse Re: O pierdułach --- Odc. 367 :-))) 04.07.17, 01:41
            kan_z_oz napisała:
            Zadnej butelki z domestosem nie mialam, ani zadnym innym produktem do czyszczenia

            Nie??? podalam przeciez twoj wlasny cytat, tyle ze bez zdania przedtem. teraz podaje wiecej:

            Ochrona zbadala moja torebke w ramach szukania materialow wybuchowych i moja wyswietlila alarm na komputerze.
            Okazuje sie, ze maszyna reaguje na srodki chemiczne. Komputer wyrzucil wiec dwie substancje chemiczne, ktore najprawdopodobniej uzywam do sparzatania, a terorrysci do robienia bomb. Musialam sie chwile tlumaczyc oraz odbyc 4-ry dodatkowe badania, aby mnie wypuscili...kurna chata...domestos moze byc niebezpieczny

            Jak wobec tego mam to rozumiec????

            Mialas torebke?? mialas.
            Komputer reagujacy na srdoki chemiczne zareagowal na zawartosc twojej torebki? zareagowal.
            dlaczego? bo mialas w niej jakies substancje chemiczne. dokladnie - dwie.
            jakies to byly substancje? do sprzatania. napisalas.
            jak sie nazywa jedna? DOMESTOS. napisalas. a przynajmniej - tak imputujesz.
            pytanie - po co bys pisala o Domestosie jak by jedna z tych substancji nie byl Domestos?

            Nie twierdzilam nigdy przeciez ze w torebce mialas wiadro Domestosu.
            moje uwagi na temat cieknacych butli dotyczyly wylacznie 'dlaczego' ten plyn znalazl sie na liscie substancji zabronionych i podalam przyklady kiedy i jak to sie stalo i jakie byly skutki. jako ciekawostke.
            napisalas ze bagazu z tasmy sie nie sprawdza, to ci podalam link ze z tego co ja wiem to sprawdza i usluznie podsunelam link jak to wyglada.
            niezmiernie mi milo ze zamiast potraktowac to jako luzna gadke zrobilas z tego "robienie afery".

            a ty nie wiem, w torebce moze mialas np paczke mokrych chusteczek typu Wet Ones do wszystkiego, lacznie z wycieraniem rak i kuchennego blatu, z niewielka zawartoscia bleachu = Domestosu. wystarczy. co ty mialas to rzeczywscie nie wiem i nie wnikalam.

            Ja tylko chcialam wyjasnic normalnie dlaczego maszyna narobila alarmu, i podac liste.
            i zupelnie nie pojmuje dlaczego teraz posuwasz sie az do klamstwa.

            Moze bysmy daly juz temu spokoj bo az zenujaco sie zrobilo.

            Minnie
            • chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 367 :-))) 12.07.17, 21:10
              Sie usmialem :)) Po Oceanii nigdy nie podrozowalem, ale po innych regionach swiata, owszem. Nic Kanowi nie bede imputowal, bron mnie panieboze! ;) Niemniej, my tu w Am.Pln. jestesmy chyba najlepiej wytrenowani w podrozach lotniczych po 9/11. Odprawy na pln.amerykanskich lotniskach sa gladkie z tego wzgledu, bo KAZDEN JEDEN wie co tak, a co nie, a jak nie jest pewny/a to sie przed wybraniem na lotnisko z pewnoscia skonsultuje on-line z odpowiednia strona.
              Po takim treningu mnie zawsze krew zalewa w Europie, a zwlaszcza w PL, przy odprawie. Co jeden czy druga wiecznie gebe rozdziawia: "Oooo, a tego nie mozna?! A skad miale/am wiedziec!?" "Buty mam tez zdjac? A dlaczego pasek? Przeciez te kolczylki zawsze nosze! Ale to moj komunijny medalik! Ten krem w tubie musze miec, bo mam suche dlonie" :)))
    • jutka1 Super niedziela! 02.07.17, 17:23
      Jak pisałam wczoraj (o planach), pojechałam dzisiaj z jedną z moich czarownic na kiermasz eko-bio lokalnych producentów i hodowców. Fajnie było. Kupiłam sporo, ale też zjadłam lunch w postaci smażonych ziemniaków z ogórkiem małosolnym i sałatką z dzikiej zieleniny, popiłam piwem z lokalnego mikro-browaru (bardzo, bardzo dobre).
      A kupiłam, wszystko lokalne:
      - kwaśne mleko
      - mleko do nastawienia na kwaśne
      - twaróg
      - ser owczy bundz (bunc)
      - kapustę kiszoną
      - chleb z gryki i kaszy owsianej.

      3 godziny leniwego wiszenia przy stole, gadania, gapienia się na ludzi.
      Świeże powietrze, słońce, widoki.

      Bardzo fajna niedziela. :-)
      • maria421 Re: Super niedziela! 03.07.17, 08:24
        Spedzilam weekend z moimi dziecmi, niestety pogoda nie dopisala, bylo chlodno i deszczowo , bez mozliwosci posiedzenia na tarasie.
        Dzisiaj sie wypogodzilo, slonce swieci i ma wrocic lato.

        Milego dnia :-)
        • ewa553 Re: Super niedziela! 03.07.17, 08:57
          Tak, niedziela byla pogodowo sredniej jakosci, ale udalo nam sie zrobic wycieczke w gorkach (to raczej goreczki, do 400 mnpm), chwilami bylo nawet slonce. Na zakonczenie pyfko i male conieco nad jeziorkiem. Ladnie bylo. Kocham te nasze lasy.
    • jutka1 Poniedziałek, chłodno 03.07.17, 09:50
      Maksymalnie ma być dzisiaj 19 C. Brrr. Wieje silny wiatr.
      Dopiero w piątek zapowiadają powrót lata, pełne słońce i 25-26 stopni.

      Powrót do codzienności, czyli do pracy. Niekcemalemuszem. :-)

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Poniedziałek, chłodno 03.07.17, 10:20
        U nas lato ma byc od srody, wiec mozesz sie na Twoj piatek cieszyc. masz jak w banku:)
        • kan_z_oz Re: Poniedziałek, chłodno 03.07.17, 12:45
          Dzieci juz odlecialy. Jutro powrot do kolowrotka, czyli praca i reszta obowiazkow. Szkoda, przydaloby sie jeszcze troche wolnego.
          Pogoda za to dopisuje.
    • jutka1 Wtorek 04.07.17, 08:38
      Za oknem pochmurno, 17 C. Maks dzisiaj: 21 C, a od 15:00 podobno ma być słonecznie. Pożyjemy, zobaczymy.

      Plany na dziś dość proste. Praca i czytanie. :-)

      Miłego dnia :-)
      • kan_z_oz Re: Wtorek 04.07.17, 09:08
        Znalazlam chyba odpowiedz na moje perypetie lotniskowe z wykrywaczem materialow uzywanych do produkcji bomb.
        Mam sasiada, ktory pracuje w glebinowej kopalni wegla kamiennego na polnocy. Typowy FIFO. Czyli lata samolotem do pracy. Fly in and fly out (FIFO). Lata z kumplem, ktory jest ekspertem od materialow wybuchowych.
        Ten ostatni nie jest w stanie przejsc przez kontrole lotniska. Detektor reaguje na skore ciala. Lata wiec z zaswiadczeniem z kopalni o rodzaju wykonywanej pracy.

        Mysle, ze jakkolwiek u mnie wyszlo z torba ale tak naprawde chemikalia musialy przejsc na uchwyt torby z moich rak. Nie wiem, grubsze rekawice? bo chemikalia mnie niepokoja.

        Poza tym to moje lotnisko nie przypomina w niczym z czym lotniska sie ludziom kojarza. Ta Pani 'od materialow wybuchowych' stoi miedzy 9-5, czyli poza wszystkimi glownymi wylotami. Glowny ruch to 6-9 rano i od 5 do ostatnich wylotow. Tak dziala to w regionie o natezonej aktywnosci turystycznej.
        Glowne bagaze po wejsciu na lotnisko sa tylko wazone i prosto ladowane do samolotu (moje lotnisko to tylko loty lokalne plus do Japonii). Nie ma wiec zadnego problemu z terorryzmem, ani wiekszej kontroli, poza areozolami i wywozeniem jedzenia/owocow.
        Syn zabral dwa szklane sloje miodu kazdy 1.6kg do bagazu podrecznego - bez problemu.

        Dalej na polnoc jest jeszcze ciekawiej. Harvey Bay lokalne lotnisko nie ma juz zadnej kontroli. Wchodzi sie wiec na lotnisko, wrzuca bagaz na wage i wychodzi z recznym do samolotu po zawolaniu pilota, ze jak juz wszyscy sa to nie ma co czekac nastepna godzine.
        Absolutnie uwielbiam taki stan rzeczy.

        Pogodowo; dzisiaj wyjatkowo cieplo. Bardzo slonecznie i w ogole przecudnie. Wyglada juz bardzo wiosennie.
        • roseanne Re: Wtorek 04.07.17, 14:18
          Ale folklor z tym lotniskiem 😎

          U nas wczoraj byl pierwszy dzien bez deszczu, od ponad tygodnia, wiec wreszcie pojechalam na jazz festival, zawsze wybieram scene bluesowa, wszoraj na glownej byl znacznie ciekawszy koncert.

          Roslinnosc po tych rzekach deszczu pieknie zielona wszedzie
      • maria421 Re: Wtorek 04.07.17, 13:10
        Bylam na zakupach, jak zwykle wydalam wiecej niz przewidywalam, ale slowo daje ze kupowalam tylko to co sie przyda :-)

        Pogoda taka sobie, najwazniejsze ze sucho.

        • maria421 Re: Wtorek 04.07.17, 13:26
          W TV nadali remake "Leathal Weapon" i "McGyver", obejrzalam z ciekawosci, a wlasciwie tylko po to zeby sie przekonac ze kazdy remake jest gorszy od oryginalu i ze zwariowany Riggs to moze byc tylko Mel Gibson a McGyver to moze byc tylko piekny w mlodosci Richard Dean Anderson. Wszystko inne to tylko marne podrobki.

          Szczegolnie wczorajszy odcinek McGyver´a byl fatalny. Akcja dziala sie w pociagu ktory jechal z Berlina do Frankfurtu. Pociag w najmniejszym stopniu nie przypominal niemieckich czy europejskich pociagow, a dworzec we Frankfurcie nie mial najmniejszego podobienstwa nie tylko do dworca we Frankfurcie, ale do jakiegokolwiek niemieckiego dworca.




          • roseanne Re: Wtorek 04.07.17, 14:20
            Ano tak wlasnie jest- kupuje sie tylko najwazniejsze rzeczy, ba nawet z listy, a i tak nagle rachunek wyzszy niz spodziewany
            A wszestkie do tej pory remakes mnie rozszarowaly
            • ewa553 Re: Wtorek 04.07.17, 15:10
              nie chodze na remakesy, tez jestem rozczarowana. jedyny dobry to byl tajemniczy pan riplay czy jak sie to nazywalo: wspanialy byl w latach szescdziesiatych z Delonem, a calkiem niezly parelat temu Matt Damonem.
              Poza tym nie chodze na filmy ktore znam jako ksiazki. Zbyt dokladnie wyobrazam sobie bohaterow czytajac, wiec kazdy aktor musi mnie po prostu rozczarowac.
              Dzic u nas 25 stopni, to tak na margionesie.
              • maria421 Re: Wtorek 04.07.17, 16:04
                Ewa, to byly remakesy telewizyjne, wiec nigdzie nie musialam chodzic :-)

                Ja "Plain Soleil" z Delonem i "Utalentowanego pana Ripley" z Demonem odbieram jako dwa rozne filmy, kazdy swietny, kazdy wart obejrzenia.

                Podobnie jak "Außer Atem" z Belmondo i "Atemlos" z Gere. Nie znam polskich tytulow.

                • ewa553 Re: Wtorek 04.07.17, 19:16
                  "nie chodze! bylo w przenosni. Ten film z Belmondem mi sie podobal, Gere zupelnie nie.
                  Temperatura wzrosla do 28 stopni. Jutro ma przekroczyc 30.
                  • maria421 Re: Wtorek 04.07.17, 19:52
                    Ewa, sceny milosne Gere z Kaprinsky w "Atemlos" to dla mnie najpiekniejsze filmowe sceny milosne jakie znam :-)
                    • ewa553 Re: Wtorek 04.07.17, 20:22
                      nawet ich nie zapamietalam..
                      • maria421 Sroda 05.07.17, 14:15
                        ladna pogoda, duzo zajec, dobrze jest :-)

                        Milego popoludnia :-)
                        • jutka1 Re: Sroda 05.07.17, 15:14
                          Tutaj pogoda taka sobie, w większości pochmurno, od czasu do czasu popaduje, zapowiadają burzę. 22 stopnie.

                          Od rana pracuję, właśnie skończyłam na dziś. Trochę opornie mi szło dzisiaj, nie mogłam się skupić, a poza tym kilka pilnych maili w tematach nie związanych z dzisiejszą pracą wybiło mnie z toku myslenia. Są takie dni w tygodniu.... - jak mówia słowa starej piosenki.

                          Ale dałam radę i idę na górę podgrzać sobie karbinadle na obiad. :-)

                          Miłego popołudnia i wieczoru. :-)
                          • maria421 Czwartek 06.07.17, 08:26
                            ladna pogoda, pewnie sobie troche w ogrodku popracuje.

                            Milego dnia :-)
                            • maria421 "Trumping and jumping" 06.07.17, 08:52
                              www.youtube.com/watch?v=-x9VpstqZk8
                              WTF? :-)

                              • jutka1 Re: "Trumping and jumping" 06.07.17, 08:58
                                Rosiewicz jako pierwszy lizodup dostał od durnej TVpis kaskę, i wypłodził.
                                Jaka telewizja, takie "dzieła".
                                Szkoda słów.
                                • ewa553 Re: "Trumping and jumping" 06.07.17, 09:04
                                  zalosny pajac
                                  • jutka1 Re: "Trumping and jumping" 06.07.17, 15:00
                                    No to sobie obejrzyjcie żałosnego pajaca z dawnych czasów PRLu, i zwróćcie uwagę, kto zajmuje poczesne miejsce na widowni.
                                    HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAAAAA
                                    www.youtube.com/watch?v=XM2FSf5IQa8

                                    Szkoda klawiatury na więcej komentarza.
                                    • maria421 Re: "Trumping and jumping" 06.07.17, 15:58
                                      Tylko jeszcze krotka informacja :

                                      Obecnie Andrzej Rosiewicz związany jest z Radiem Maryja, dla którego tworzy piosenki satyryczne, komentujące scenę polityczną (odtwarzane często w trakcie audycji "Rozmowy niedokończone"). Również z PiS, dla której na zjazd partyjny skomponował i tam wykonał kilka nowych piosenek chwalących rządy PiS (Tylko Prawo i Sprawiedliwość, Wystarczą cztery Ziobra i Polska będzie dobra).

                                      • jutka1 Re: "Trumping and jumping" 06.07.17, 16:42
                                        Wiem.
                                        Dlatego mi było szkoda klawiatury na komentowanie w poprzednim wpisie.
                                        • ewa553 Pogoda na swiecie 06.07.17, 19:52
                                          dzis bylo 35 stopni. Zle znosze takie upaly, choc przezylam gorsze. Po rozmowie z brfatem, ktory doniosl mi o 15 stopniach w Rewalu, stwierdzilam ze jednak wole cierpiec z powodu ciepla, niz zimna. Uspokoilam sie.
                                          • jutka1 Re: Pogoda na swiecie 06.07.17, 21:06
                                            Like :D
                              • chris-joe Re: "Trumping and jumping" 12.07.17, 21:21
                                WTF!!!! :)))))
                            • jutka1 Re: Czwartek 06.07.17, 08:56
                              Tutaj się rozpogodziło, świeci słońce, temperatura maksymalna dzisiaj: 22 C. Może być. :-)

                              Jak skończę pracę, to przeniosę się na taras i będę czytać rzeczy nie-zawodowe. Relaks. :-)

                              Miłego dnia :-)
                              • ania_2000 Re: Czwartek 07.07.17, 02:40
                                Powrocilam z 5 dniowego weekndu - prawie jak caly urlop!
                                Jezdzimy tradyscyjnie w okolicach 4 lipca na camping - namiotowy. Warunki sa bardzo proste i podstawoe - Wiec jak wracam to musze przez pare dni dochodzic do siebie po ugryzieniach komarowych i szorowaniu z dymu z ogniska.
                                BTW - uwielbiam ten zapach:) Pogoda dopisala, woda w jeziorze ok - nie ciepla, ale dalo rade wlezc.
                                Wypoczelam ogromnie - ZERO mediow, tv, pracy - tylko pelny prymitywizm hahaha.
                                mozg jak nowy:)

                                to jest nasze obozowisko
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/ysagIt3nBGcxi8BcQB.jpg

                                to jest nasz sprzet do plywania
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/kgwIt6c17sQywvUkDB.jpg

                                to ja na kajaku
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/StPVcPQMeWfvFHBTEB.jpg

                                a to zywnosc:))

                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/HfBsLbwK7qABiIQsfB.jpg

                                • kan_z_oz Re: Czwartek 07.07.17, 04:23
                                  Bardzo pochwalam i zazdroszcze ilosci okolicznych miejsc do kempowania.
                                • jutka1 Re: Czwartek 07.07.17, 06:08
                                  Aaaleee super! Piękne widoki, świetna metoda na odpoczynek "off the grid". A na hamburgery dostałam ślinotoku. :-D
    • jutka1 TGIF! :-) 07.07.17, 06:21
      Piątek! :-)))
      I do tego piątek wypełniony po kokardkę: praca "zwykła", praca "pilna" (wczoraj się objawiło coś na cito), ostatnie prace panów od ogrodzenia, inspekcja pana od drzew (stara lipa ma kilka dużych obumarłych konarów, trzeba je zlikwidować - zarówno ze względów bezpieczeństwa, jak i pro-zdrowotnie dla lipy), a na koniec wyjazd "do miasta". Ufff.

      Pogoda na świecie: cieplej (24 C), ale pochmurno, i zapowiadają dwie burze w ciągu dnia.

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: TGIF! :-) 07.07.17, 09:51
        Po wczorajszym wieczornym deszczu dzisiaj slonce jeszcze walczy z chmurami, ale jest dosyc cieplo.

        Fajne zdjecia Ani z biwakowania, piekna okolica.
        • kan_z_oz Re: TGIF! :-) 07.07.17, 10:39
          No wlasnie piatek...hurra
          Wrocila zima. Na dworze siapi, dzdzy i co jakis czas przelewa. Wokol chmury i nie widac dalej niz kilkanascie metrow.
          Ptaszydla przylecialy z rana wymoczone i wygladay jak 'kury'. Nakarmilam od razu...

          W pracy cisza i spokoj. Spotkalam z samego rana Pana od ogrodu u kilentki. Ucielismy sobie krotka pogawedke; Pos z Poo...haha
          Poo, czarny jak przystalo na prawdziwego mieszkanca Afryki...nawet nie wiecie jak sie ucieszylam, ze wreszcie w tym bialym miejscu, jakis prawdziwy emigrant sie trafil.

          Bardzo cieply i sympatyczny facet, mieszkajacy z rodzina w sasiednim miasteczku...

          Mam nadzieje, ze deszcz ustanie do jutra...
          • ania_2000 Re: TGIF! :-) 07.07.17, 16:49
            I nagle zrobil sie Piatek huraa:) Fajne sa takie krotkie tygodnie - dlaczego jeszcze nikt nie zarzadzil zeby sie pracowalo 3 dni a reszte odpoczywalo?
            Kan, usmialam sie: czarny Poo ;0)))) troche dwuznaczne imie.
            U nas lato sie zrobilo przepiekne - mam nadzieje ze jak co roku bedzie sie taka pogoda utrzymawac do konca wrzesnia. Te letnie miesiace tutaj wynagradzaja nasz jesienno-zimowo-wiosenny deszcz.
            Rozpoczyna sie tez sezon farm - czyli zbieranie truskawek, malin, jagod - czeresnie sie juz chyba skonczyly ale brzoskwinie moze niedlugo? Musze sie w koncu wybrac na farme lawendy - piekne fioletowe pola, ale troche sie obawiam tych rojow pszczol co tam zawsze nad nimi koluja. Chociaz z drugiej strony powinnam byc troche uodporniona po tych kampigowych ucieciach od mosquitos!
            • roseanne Re: TGIF! :-) 07.07.17, 18:25
              p o s = pani od sprzatania
              p o o - pan od ogrodu

              buro, duszno i paskudnie
              • ewa553 Re: TGIF! :-) 07.07.17, 19:31
                U nas po nocnej burzy i po ulewie (zlamane galezie zalegaja trawniki wokol domu) znowu wsciekly upal. Mimo tego popracowalam w ogrodzie i to niemalo. Bo tez odchwaszczanie z miekkiej ziemi to cudownosc. Jutro ciag dalszy.
                Za cieplo na grilowanie, zabiore miche mizerii i jajka. I mnostwo picia. I cos do czytania, zalegne po pracy pod moja cudowna, stara grusza...
                • ewa553 Re: TGIF! :-) 07.07.17, 19:32
                  Aniu, choc nie jestem amatorka namiotow, to miejsce Twoje i zajecia uwazam za piekne. Fajnie ze znowu sa dowody fotograficzne:)
                  • kan_z_oz Re: TGIF! :-) 08.07.17, 05:09
                    Rose mnie ubiegla z wyjasnieniem. Aniu, Pan od ogrodu ma na imie Mabu.
                    • ania_2000 Re: TGIF! :-) 08.07.17, 23:12
                      Aaaaa - to wyjasnie sprawe pana POO ;)
    • jutka1 Początek weekendu 08.07.17, 09:04
      Ma być dość ciepło, 24 C, ale co rusz burze i deszcz.
      Jutro mam gości na obiedzie, więc dzisiaj trochę pichcę: pręga wołowa duszona (dłuuuuugooo) w sosie grzybowym.
      Poza tym przyjeżdża Pan Od Drzew. :-) Specjalista, który przytnie suche konary na lipie, niektóre grubości słusznej wielkości uda.
      Inni panowie wczoraj prawie skończyli ogrodzenie, ostatnie kosmetyczne prace zrobią w poniedziałek.
      Jak widać, jest tu ruch w interesie. :-)

      Miłej soboty. :-)
      • ania_2000 Re: Początek weekendu 08.07.17, 23:14
        POD - pan od drzew
        POO - pan od ogrodzenia

        :)))
        • kan_z_oz Re: Początek weekendu 09.07.17, 02:37
          Poo - Pan od ogrodu.

          Pan od ogrodzenia - Poogdz?

          Tez musze sciagnac Pod. Wichura w ostatnim miesiacu zlamala pare grubych konarow, ktore wisza miedzy drzewami w roznych miejscach, dyndajac niebezpieczniem nad naszymi ogrodkujacymi sie glowami. Mialam nadzieje, ze przyjdzie jakas nastepna nawalnica ale moge sie nie doczekac az do konca roku.
          U mnie zima. W nocy ogien wygasl i ochlodzilo sie do 16C w domu...brrr...zmarzly mi nawet rece i nos.
    • jutka1 Niedziela, słońce :-) 09.07.17, 07:58
      Wczoraj z nagła znalazłam się na grillu imieninowym u sąsiadów. Na zadaszonym tarasie, było wszystko jedno, że była burza i ulewa. Bardzo przyjemnie. :-)

      A dzisiaj już świeci słońce, ma być 26 C, super.

      Wstałam wcześnie, żeby zrobić duszoną wołowinę i zdążyć na obiad. Tak więc odpełzam kroczonc (zam.) do kuchni, a Wam życzę miłego dnia. :-)
      • kan_z_oz Re: Niedziela, słońce :-) 09.07.17, 08:57
        Wkleje pare zdjec. Wybralismy sie zrobic male zakupy w naszym lokalnym sklepie i po drodze wstapilismy na spacer po Parku.
        Park, jest pozostaloscia lasu tropikalnego, ktory kiedys pokrywal cale wybrzeze wschodnie Australii az po Gory Wododzialowe.

        Widok na tzw 'Pletwy Rekina' czyli pozostalosci wulkaniczne. Jest to jeden z najbardziej ikonowych obrazkow z mojego stanu. W oddali bylo widac CBD Brisbane oraz czesciowo Zlote Wybrzeze. Wszystko normalnie malo widzialne, ale dzieki ulewnym deszczom i niesamowiecie czystemu powietrzu, nagle znowu wyraznie widoczne.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/5ZzlrG6sUyGDzSTJbB.jpg

        Nowy budynek Parku Narodowego, tuz przed wejsciem. Za to lubie moj lokalny urzad. Ze dba, jakos...

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/tyLfpLrng5gCURRrKB.jpg

        Drzwi wykonane recznie z roznych gatunkow drewna eukalipusowego przez lokalnych artystow.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/IbLI3pIaoExAjWDx2B.jpg

        Znowu budynek od srodka, czyli widziany pod innym katem.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/6Q5WU5f6w68D6qSj6B.jpg

        I juz zdjecia z Parku.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/IbDP0gnFzgD9BBmnrB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/gfpWm0wLuGDTbNsMPB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/oBOBeQZKk8fxwrSSQB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/a1IAwMRlesr6vDxJ7B.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/gMqBEBqK024tKJIjmB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/GwzxcvX2habdEwORXX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Io4LPGbrkBiTafaobB.jpg

        Niektore drzewa maja niesamowicie wygladajace korzenie.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/ux0bl8JjHfF3WyYtmB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/EUNGUENYxnRN9L7ssB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Io4LPGbrkBiTafaobB.jpg

        Widok na czerwony cedr.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/LQyiWsC7l1mk5pFdPB.jpg

        Na ogromne tysiacletnie drzewa.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/jhD8nPq4VC6n7oWEsB.jpg

        Figowiec

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Wa29p53QEFlBxbYByB.jpg

        Kolonie 'latajacych lisow' tuz obok 'gum' drzewa. Nowy dodatek do parku. Tysiace nietoperzy szukaja obecnie schronienia, uciekajac z dolin.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/VaB9zvGLzazRm5VDxB.jpg
        • kan_z_oz Re: Niedziela, słońce :-) 09.07.17, 09:22
          Poza tym z naszego ogrodu. Zima, czyli sezon malorobienia. Czas na wklejanie zdjec.

          Zdjecie naszej kookaburry z upolowana mysza.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/xak92SRBblDucJFIwB.jpg

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/EWECgpaIiLTsELuUgB.jpg

          Kwitnie jedna orchidea - jest to najbardziej nieprzewidywalna roslina w sensie nawozenia i przewidywania kwiatostanu. Niemniej mam co roku pare lub jedna - jak w tym roku.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/j3eWgZTQvnKviZulBB.jpg

          Czesc rabaty; kwitnacy rosmaryn oraz inne kwiatki.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/jzaxU3PRFbQClL3JPB.jpg

          Owoc i skorupa 'czarnego jaska' - tego samego rosnacego przed naszym domem.
          Tak wyglada owoc i lupki. Nazywa sie to 'black bean' i jak spada z drzewa to nalezy drzec.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/CNHH152VYYg4ZbmKeB.jpg

          Dokonczylismy czesc dla ptakow. Mamy karmnik dla papug, golebi, oraz mala miske z woda.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/rcl6ft4k7gHyB3xr3B.jpg
          • jutka1 Re: Niedziela, słońce :-) 09.07.17, 09:40
            Przecudne zdjęcia, Kanie. Dzięki!
            Co to za drzewo z tymi ostrymi korzeniami?
            • kan_z_oz Re: Niedziela, słońce :-) 09.07.17, 11:04
              Nie jestem pewna, ale chyba odmiana figowca.
              • jutka1 Re: Niedziela, słońce :-) 09.07.17, 11:38
                kan_z_oz napisała:

                > Nie jestem pewna, ale chyba odmiana figowca.
                ************
                Jest niesamowicie piękne.
                • ewa553 Re: Niedziela, słońce :-) 09.07.17, 12:09
                  Kanie, jestem pod wrazeniem! Dziekuje ze podzielilas sie z nami tymi cudownymi, arcyciekawymi widokami. Jestem za tym zeby u Kana zorganizowac zlot forumowy. Pobyt z wycieczkami/spacerami krajoznawczymi z przewodnikiem Kanem. Co Wy na to? Ja bym sie na to pisala... Wynajelibysmy pol domu i bylby to najpiekniejszy urlop na swiecie.
                  • chris-joe Re: Niedziela, słońce :-) 01.08.17, 01:25
                    Zlot in OZ? My chetni! :)
            • maria421 Re: Niedziela, słońce :-) 09.07.17, 11:22
              Piekne zdjecia, Kanie.

              Tu tez slonecznie, spokojnie, milo :-)
              • kan_z_oz Re: Niedziela, słońce :-) 09.07.17, 13:51
                Absolutnie nie ma problemu ze zlotami u Kana. Jest oczywiscie koszt przetolotu egzotycznego z Europy do Australii i pozniej Kan sie opiekuje...
                • chris-joe Re: Niedziela, słońce :-) 01.08.17, 01:27
                  My przylecielibysmy z namiotami dla calego turnusu :)
        • chris-joe Re: Niedziela, słońce :-) 01.08.17, 01:19
          Cuda! Sporo Brazylii, nieco West Coast. I like :)
    • jutka1 Poniedziałek, burzowo 10.07.17, 07:41
      Pogoda na świecie: ma być 26 C, ale pochmurno, zapowiadają też deszcze i burze.

      Wracam do pracy, wiadomo: poniedziałek. Panowie od ogrodzenia też mają się zjawić. A wieczorem jem kolację w knajpie na mieście z kumplem i jego siostrą, wizytującą z egzotycznych krajów.

      Miłego dnia :-)
      • kan_z_oz Re: Poniedziałek, burzowo 12.07.17, 12:04
        U mnie nadal bardzo chlodno. Nie narzekam, w koncu zima i nalezalo sie spodziewac, ze w koncu sie rozwinie.
        Kominek buzuje juz na okraglo.
        Pan maz ma tydzien w Brisbane na praktycznej i na szczescie koncowej czesc kursu masazu. Upierdliwe to niesamowicie, bo zzarlo polowe urlopu.

        Scigam obecnie budowlanca aby dostarczyl kosztorys remontu i do kitu mi to idzie, bo przeslal mi dzisiaj wiadomosc, ze oprocz czekania na drobne wyceny prac zajmuje sie konajaca siostra.
        Glupio mi sie zrobilo, bo mialam zjechac jak psa bura - na szczescie nie zrobilam.

        W tym wszystkim tylko ptaki maja przewidywalne problemy. Zabieraja jedzenia jak glupie, bo naprodukowaly dzieci korzystajac z dlugiej i cieplej jesieni. Dopadly mnie dzisiaj popoludniem bijac sie i awanturujac o zarcie.
        Zaczelam tez dostrzegac gatunki golebi, ktorych poprzednio nie widzialam, krecacych wokol karmnika. W przyrodzie wiec ruch i ozywienie niesamowite, gdzie ja czuje sie raczej na niskich obrotach i zdecydowanie zwolniona.
      • roseanne chiba sroda 12.07.17, 17:27
        Dni w kalendarzu mi sie myla, zwlaszcza, ze w niego nie zagladam.
        Pogoda w kratke, albo cieplo i bardzo duszno, albo chlodno i deszczowo, dzis pozycja nr 2.

        Zadziwiajace, ze roslinki sobie chwala, cukinie i pomidory juz mojej wysokosci.
        Wiewiory jakby stracily zainteresowanie moimi skrzynkami preferujac aksamitki sasiadki z gory- podejrzewamy klike. Wczoraj sprytna bestia, prawie wielkosci mojej koty wyszarpala folie alu z maslem orzechowym z klatki, siedziala na schodach wylizujac sreberko..
        Panowie od zbierania smieci mi podpadaja coraz bardziej, wczesniej tylko rzucali pojemnikami o chodnik, zamiast odstawiac, tak , ze kilku sasiadow musialo wymieniac. Teraz rzadko sprawdzaja, czy wszystko sie wysypalo i zostawiaja potworny syf
        • jutka1 Re: chiba sroda 12.07.17, 23:06
          Kurczę, wessała mnie czarna dziura. Czyli praca zawodowa, oraz roboty okołodomowe.
          Panowie od ogrodzenia musieli do poniedziałku odłożyc finalizację prac, bo a) deszcz, i b) śmierć w rodzinie jednego z nich.
          Pan od oleju opałowego przywiózł dzisiaj zamówione wczoraj paliwo. Latem ceny tańsze, a i PiSpodwyżka się szykuje, więc.

          Jutro pilnie pracuję, pojutrze też. W sobotę: ognisko dla grona przyjaciół. Tylko jeden problem, bo zapowiadaja akurat na sobote deszcz. Grrr.

          Od tego weekendu zaczynam maraton wizyt/imprez, co weekend. :-))) Lokalsi, Oz, Wawa (x3), Afryka Płd. Super.

          I tym optymistycznym akcentem - miłej reszty dnia/wieczoru. :-D
          • ewa553 Re: chiba sroda 15.07.17, 12:13
            Wow! Bedziesz na weekend latac do Oz i do Afryki? Super:)
            • jutka1 Re: chiba sroda 15.07.17, 12:58
              ewa553 napisała:

              > Wow! Bedziesz na weekend latac do Oz i do Afryki? Super:)
              ************
              Odwrotnie: będę przyjmować i gościć. :-)
    • maria421 Sobota 15.07.17, 12:12
      Wyszlam na zakupy, nie wzielam parasola, zmoklam.
      Moje dzieciaki dzisiaj/jutro obchodza pierwsza rocznice slubu , dobrze ze rok temu mieli lepsza pogode.

      Milego! :-)
      • ewa553 Re: Sobota 15.07.17, 12:14
        Mam nadzieje ze u nas nie bedzie padac. Zebralam wczoraj sliwki u sasiadow i upieklam ciasto, na ktore zaprosilam ludzi na dzis do ogrodu. Nie mam ochoty siedziec pod markiza i drzec z zimna..
        • jutka1 Re: Sobota 15.07.17, 13:20
          ewa553 napisała:

          > Mam nadzieje ze u nas nie bedzie padac. Zebralam wczoraj sliwki u sasiadow i upieklam
          > ciasto, na ktore zaprosilam ludzi na dzis do ogrodu. Nie mam ochoty siedziec pod markiza i
          > drzec z zimna..
          **********
          Też mam taką nadzieję. "W mieście" (4 km stąd) od 2 godzin co rusz leje, i nawet grad był, a tutaj nic. Nawet słońce się pokazuje od czasu do czasu. :-)

          Późnym popołudniem zaczynamy ognisko. A jeśli będzie padać, to upieczemy kiełbaski i boczek w piekarniku, chleb w tosterze, i też będzie dobrze. :-D

          Miłego weekendu. :-)
          • ewa553 Re: Sobota 15.07.17, 14:21
            i o to chodzi: najwazniejsze jest dobre towarzystwo i dobry nastroj. Czego nam obu zycze:)
      • minniemouse Re: Sobota 16.07.17, 09:35
        maria421 napisała:
        > Moje dzieciaki dzisiaj/jutro obchodza pierwsza rocznice slubu


        naprawde!! a dopiero bylas na weselu! o ja...... !!! boze jak ten czas leci :O
        scary.....

        Minnie
        • kan_z_oz Re: Sobota 17.07.17, 10:48
          Czas rzeczywsicie gna jak szalony, o czym jasno przypomina rocznica slubu, gdzie dopiero co ogladalam piersionek zareczynowy.

          U mnie 'czarna dziura'. Nie ma czasu na nic - i tak chyba w tym miesiacu pozostanie.

          Jutka, odkrylam 'nazwe drzewa' to zdjecie o ktore pytalas wczesniej. Otoz, to nie jest drzewo. Jest rodzaj pnaczy, ktory tutaj zaczyna obrastac roznego gatunku drzewa z czasem tworzac caly system, jak na zdjeciu;

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/ux0bl8JjHfF3WyYtmB.jpg

          Nazywa sie to 'buttresses', czyli struktura wspierajaca budowle lub rodzaj wspomagania budowlanego.
          Dokladnie nie wiadomo, dlaczego pnacza wybieraja taki rodzaj symbiozy z drzewami. Sa domysly, ze z powodu lepszego dostepu do powietrza...

          Widac to bardzo wyraznie jak sie widzi mlode plancza, ktore zaczynac dopiero co oplatac drzewo sa okragle i zupelnie oddzielone, gdzie na tym samym drzewie te starsze zaczynaja wygladac wlasnie tak jak te zdjeciu.

          Wciaz sie tutaj ucze...tyle ciekawych rzeczy. Poza tym cieplo, slonecznie i cudownie.
          • jutka1 Re: Sobota 17.07.17, 21:30
            O! Dzięki, Kanie. Fascinating. :-)
            • kan_z_oz Wtorek 18.07.17, 12:48
              Cieplo dzisiaj. Ptaki maja wogole mlode tej zimy, korzystajac z ladnej pogody.

              Nie jestem dzisiaj w stanie sie martwic, chociaz przyznam, ze od czasu do czasu mnie spina...
              No bo ilez mozna?
              Zaklepalam wiec nasza dwojke na wyjazd swiateczny - musialam tak wczesnie, bo inaczej bysmy sie nie zalapali. Wybedzie wiec na swieta BN na wyspe tropikalna i sobie bede plywac z rybkami - bez wzgledu na mozliwe cyklony, opady deszczu (wynajelam namiot...haha). Mam w nosie mozliwe tsunami tudziez inne katastrofy.

              Wciaz tez czekam na fakture od budowlanca, ktoremu sie zupelnie nie spieszy...planujac wciaz renowacje, nawet jesliby cala ekonomia australijska padla na pysk. Potrzebuje parking dla samochodu oraz ludzka pralnie z nowym prysznicem...haha

              Poza tym, to mi jedna klientka oszalala...twierdzi, ze podrapalam jej szybe w oknie przy myciu...kurwa mac.
              Zobacze jak sie dalej rozwinie, bo widze, ze placenie za sprzatanie zaczelo byc powodem i teraz szuka sie wymowki...jakby normalnie nie mozna bylo powiedziec, ze chce zrezygnowac z uslugi...haha

              Ciekawe czasy; ludzie szaleja, rzady szaleja - nie dajmy sie wiec my zwariowac. Ja wciaz wierze, ze wszystko bedzie ok i to tylko chwilowe 'usterki'.
              • ewa553 biurokracja+absurd=obled 19.07.17, 17:25
                Bylam w kasie chorych z wnioskiem od dentysty: moj 94-letni podopieczny mieszkajacy w domu opieki, ma pelna proteze, ktora niestety lata na wietrze, bo kosci w tym wieku zanikaja. Kosci szczeki. Wiec dentysta wystawil propozycje ile to bedzie kosztowac, kasa miala zatwierdzic, ze koszty przejmie. Pani tlumaczy mi, ze przejma tylko czesc, bo pan ma o...50 euro za wysoka rente, czyli nie miesci sie w widelkach do calkowitego sfinansowania. Wytlumaczylam pani, ze pan W. jest w domu opieki, ktory kosztuje ok.4 tys.m,iesiecznie, wiec jego 1200 emerytury nawet na to nie wystarcza i reszte finansuje urzad socjalny. Ze dostaje tylko kieszonkowe. Nie szkodzi, przepis jest przepis, renta za wysoka....Probowalam jeszcze ja przekonac, niestety bez skutku. Pani poradzila abym z dentysta zalatwila splate na raty...
                • jutka1 Re: biurokracja+absurd=obled 19.07.17, 20:15
                  No tak. Służby zdrowia są pod kilkoma względami do siebie podobne.
    • jutka1 Mój dzisieszy pierdulon... 19.07.17, 21:10
      ... jest na wątku o PRLu. Zmęczenie materiału. :-)
      • kan_z_oz Re: Mój dzisieszy pierdulon... 23.07.17, 11:46
        U mnie ostatnio tez jakos ciagle w biegu.
        Weekend byl w sumie pracujacy. Pan maz spedzil wiekszosc soboty w Brisbane. Mnie wypadla fucha, ktora miala byc mala 'robotka' przed poludniem...o naiwnosci ludzka. Ledwie sie wyrobilam do 4 tej.
        Dzisiaj zakupy, sprzatanie wlasnej chlupy. Sterta prania, prasowania.
        Na szczescie jutro wolne - prawie, oprocz ksiegowej do poludnia i sterty 'mulchu' do rozladowania z przyczepy.

        Ususzylam troche koleandry, ktora mi sie rozsiala po wszystkich grzadkach. Wykopalam w tygodniu imbir. Zdolalam przygotowac kilkadziesiat sloikow na miod. Pszczoly zaczna sie juz chyba na koniec przyszlego miesiaca. Moze nawet wczesniej, bo pogoda zwariowana.
        Przynajmniej juz wyraznie dnia przybylo, wiec mozna troche dluzej pogrzebac na zewnatrz.
        • maria421 Re: Mój dzisieszy pierdulon... 25.07.17, 10:22
          Od wczoraj prawie bezustannie pada i jest tylko 15 stopni :-(

          • roseanne Re: Mój dzisieszy pierdulon... 25.07.17, 23:26
            weekend byl ladny, slonczny i towarzysko rozrywkowy
            a potem zaczelo padac....
            dzis w miare ok, Bruno sie tradycyjnie poznecal
            musialam sie pouzerac z ubezpieczalnia, bo mi odmawiala zwrotu kosztow lekow, zgodnych z podpisana oferta - wielka szkoda, ze nie pozadniejszego sposobu kontrolowania ich pracy...

            cudowny sezon truskawelk lokalnych trwa, jeszcze ze dwa tygodnie i zaczna sie pozadne pomidory
            ok, moje mini mam od miesiaca, ale odmiany heirloom sa pozniejsze
            • jutka1 Re: Mój dzisieszy pierdulon... 25.07.17, 23:46
              Tutaj pogoda do kitu. Deszcze, wiatry.
              Wczoraj o 21:00 telefon od szefostwa: przed końcem tygodnia zrobić zawrotną w objętości pracę. Załamka i opad rąk. :-(
              Tak więc: pracuję 10 godzin na dobę, weekendowi goście będą mieć nie posprzątane i nie ugotowane, ja sama nie wiem, jak to przeżyję.
              KJAP.
              Ech...
              • xurek Re: Mój dzisieszy pierdulon... 26.07.17, 10:57
                U nas tez leje od tygodnia, z tym ze co rusz to w innej czesci kraju. W weekend na ten przyklad w mojej okolicy wciaz bylo upalnie a w Lucernie zaczelo lac w sobote wieczorem.

                Bylismy w czasie burzy w Lucernie na festiwalu, lalo i wialo tak, ze rzeka zmienila kierunek biegu «zawracajac» do jeziora, byl to niesamowity widok. Wracajac do samochodu zaparkowanego w podziemnym garazu przezylismy nastepny jednorazowy widok a mianowice pekniecie wilgasnej rury odprowadzajacej deszczowke dokladnie nad zaparkowanym samochodem (nie naszym ). Cisnienie wody bylo takie, ze wgniotlo dach a bezradny wlasciciel razem z bezradnym security stali przed samochodem i bali sie otworzyc drzwi, by nim wyjehac. Odjechalismy nie doczekujac sie rozwiazania.

                Od poniedzialku w mojej okolicy i w Zurychu zimno i prawie ciagle pada, idealna pogoda do spania, ale spac nie moge, bo musze podgonic robote przed wyjazdem nad Baltyk. W sobote skoro swit lecimy do Berlina skad wynajetym samochodem jedziemy do szalasu. Mam nadzieje, ze pogoda w Darlowskim w przyszlym tygodniu bedzie ladna.
                • kan_z_oz Re: Mój dzisieszy pierdulon... 26.07.17, 12:54
                  Mnie by sie za to przydalo troche deszczu.
                  Jest w tym roku wyjatkowo cieplo. Noce - i owszem - temperatura spada, za to w ciagu dnia jest prawie lato.
                  Nie nosze w tym roku wiec dlugich legginsow do pracy, co lubie.

                  Budowlaniec w koncu urodzil kosztorys na remont. Wyprodukowal mglisty kawalek, z ktorego tylko wiem, ile kosztuja krany do prysznica oraz w przyblizeniu prace ziemne. Cala reszta niesprecyzowana, za to zakonczona cyfra, za ktora mozna byloby postawic osobny budynek.

                  Sie usmialam...umowilam sie z nastepnym budowlancem w przyszlym tygodniu.
                  Generalnie sobie pomyslalam, ze mam w dupie czy bedzie w tym roku, przyszlym roku...na glowe mi sie nie leje, tylko samochodom.
                  Znajde to co mi pasuje i nie dam sie terorryzowac 'obrzempolom', jak to onegdaj przydarzalo mi sie w przeszlosci.

                  Poza tym, zaczelismy chadzac na spacery ranne przed praca, korzystajac z dluzszego juz dnia i cieplej pogody.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/bM5kejH9CSKnJpmEBB.jpg

                  Zdolalam tez udomowic kilka indykow.
                  Zdjecie wykonane o zmroku, wiec indyki maja 'smocze oczy'...haha

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/5i82E8ofUUpcEnKyaB.jpg
                  • xurek Re: Mój dzisieszy pierdulon... 26.07.17, 15:07
                    Kanie, wygladasz super, Indyki tez :). Nasze miejscowe nie maja tego zoltego. Na czym polega ich udomowienie? Jedza z reki, mieszkaja w domu, znosza codziennie jaja na jajecznice :)?
                    • jutka1 Re: Mój dzisieszy pierdulon... 26.07.17, 23:15
                      xurek napisała:

                      > Kanie, wygladasz super
                      *********
                      Ditto. :-)

                      Melduję tylko, że walczę. Bolą mnie oczy od godzin przed komputerem, ale - odpukać - "wyrabiam normę" i mam nadzieję na koniec dnia w piątek wysłać dokument i oddalić się na weekend z Luizą i 100K. KURDE.

                      Pogoda średnia. W nocy ma padać. I jutro, i pojutrze też ma padać. Grrr. OK, ognisko będzie w sobotę wieczorem. ;-)

                      Dzisiaj był Pan od Gniazd Os (PoGO), z zawodu strażak, i w kombinezonie marsjanina zlikwidował gniazdo os na domu.
                      Był też Pan od Ogrodzenia (PoOGR), przemianowany dziś na Pana od Tarasu (PoT), i naprawiał taras.

                      Jestem gotowa na przyjęcie gości, ale trzymacie kciuki jutro i pojutrze, żebym zdążyła z robotą. Na razie zgodnie z planem, ale o kciuki poproszę. :-)

                      Donoszę też, że jestem zmęczona i wyczekuję, aż szefostwo pójdzie zasłużony urlop, najlepiej na Seszelach albo Hawajach (roaming kosztuje :-D ).

                      Baj. :-)
    • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 367 :-))) 26.07.17, 13:13
      Przestalo padac, ale nadal jest zimno i ponuro.
      Zaprosilam sasiadke na kawe z plotkami i zamiast, jak to powinno byc o tej porze roku, posiedziec sobie na tarasie, bedziemy sie w domu kisily.

      • kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 367 :-))) 27.07.17, 09:42
        Xurku, indyki grzebia w ogrodkach oraz zjadaja wszystko co sie da z grzadek. Sa wiec na ogol gonione w mojej okolicy. Uciekaja wiec jak oszalale na widok czlowieka.

        Zaczelam sypac ziarno oraz rozne odpadki warzywne kolo karmnika, zamiast gonic indyki szukajace zarcia na dzialce, rozgrzebujac takowa przeokrutnie.

        Indyki chodza wiec tuz kolo nogi. Na tym polega ich udomowienie. W szczegolnosci jeden.
        Indyki skladaja jajka w lesie w ogromniastej kupie lisci. Raczej sie nie pofatyguje aby zbierac.
        W razie czego, bedzie indyk na pieczen...haha

        Poza tym to piekny ptak. Jakie sa dzikie indyki u Ciebie?

        Wyrazniejsze zdjecia.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/bjbuWbzHakdzR5v26B.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/SU9qOWIIxnYda12hLB.jpg
    • jutka1 TGIF!!! 28.07.17, 18:49
      Późno, bo harowałam od rana.

      Za chwilę przyjadą Luizka i 100K, i zacznie się weekendowy babski bal. :-)))

      Jutro ognisko z udziałem Mańka (bięsjur!!! :-D ), w niedzielę obiad z duszoną wołowiną, i w ogóle gadanie-gadanie-gadanie. Okrutnie się cieszę. :-D
      • ewa553 Re: TGIF!!! 28.07.17, 19:22
        jutro duszony Maniek, w niedziele duszona wolowina. Hahahaha!
      • roseanne Re: TGIF!!! 28.07.17, 19:27
        wielce zasluzony ten bal
        odpoczywaj, baw sie dobrze

        i pozdrowienia
        • maria421 Re: TGIF!!! 28.07.17, 19:41
          Donosze ze dzisiaj przez caly dzien nie padalo! I nawet slonce na troche sie pokazalo.

          Moze byc tylko lepiej.
          • ewa553 Re: TGIF!!! 28.07.17, 20:17
            ma b yc n ie tylko lepiej Marysiu, ale nawet "za dobrze". Znow na niedziele zapowiedziany upal...
            Biedna Edda ktora od paru dni lezy w szpitalu, a tam nie ma klimatyzacji. I badaja, badaja i nie moga znalezc co jest zrodlem silnego stanu zapalnego. Druga psipsiola ma napady tak silnego bolu w klatce püiersiowej, ze ja juz pogotowie zabieralo. I przeszla wszelkie badania w szpitalu, u kardiologa, ortopedy itd. i tezu nie moga znalezc co jest przyczyna. Jakas epidemia chorob nierozpoznawalnych... Staramy sie nie tracic humoru i jakos to leci. W niedziele wedrowka bez Eddy, oby nie bylo ponad 30 stopni. Poza tym mam zatrzesienie wspanialych pomidorow, biegam codziennie z zupa pomidorowa w termosie do szpitala:) Jem na okraglo nudelki z sosem pomidorowym i zamrazam pomidory. Krotki okres szczescia..
            • kan_z_oz Niedziela 30.07.17, 07:39
              Bardzo ciepla znowu. W okolicy zaczynaja pojawiac sie pierwsze oznaki tego slonca; jest coraz bardziej sucho.
              Sasiedzi dostali dostawe wody w piatek. Nasz zbiornik wciaz pelny, bo nie podlewalismy roslin, ani nie robilismy wiekszego sprzatania, jak mycie domu z 'zielonego osadu'.

              Zamowilismy znowu nastepny roj pszczol. Moze uda sie w tym roku ustalic nowy ul? Kto wie przy tej pogodzie?? Byloby dobrze miec dwa, bo mamy odbiorcow i obecnie braki miodu.

              W srode spotykam nowego budowlanca i prawde mowiac majac dosyc niespodzianek, czekam nerwowo czy gosc okaze sie chetny do podjecia projektu, czy tez bedzie to nastepny strzal 'kula w plot'.Niemniej, hudraulik juz byl - znajomy - wiec nikt mnie nie bedzie stresowal, ani probowal orzynac. Byc moze zrobie to samo z elektrykiem, zostawiajac bulowlancowi sama kontrukcje.
              Musze powiedziec, ze mnie wyraznie meczy to szukanie, gdzie 'tradies' jakby probowali ile mozna ze mnie wyciagnac...niewiele...haha
              Moze powinnam zaczac od ' hello, pracuje jako Pos, rozumiem bycie samo-zatrudnionym, oraz jak dziala wystawianie faktur. Ci szukajacy szybkiego dorobku FO, szukam rzetelnego wykonawcy...

              Moje pomidory obecnie Ewciu wtrazalaja indyki. Nie mam czasu aby sie takowymi zajac.
              Mozna zawekowac, jak masz namiar...w lekkiej zalewie z octu. Mialam pare sloikow na wiosne i wszystko poszlo, tez nie wiem kiedy.
              • ewa553 Re: Niedziela 30.07.17, 07:57
                Smieszne to dla mnie, takie dziko zyjace indyki. Znam tylko hodowlane i nigdy sie nie zastanawialam nad tym, ze przeciez skads sie wziely, gdzies, kiedys musialy zyc dziko...
                Nie lubie zadnych zaprawianych pomidorow, lubie ich swezy, slodkawy smak. Tak wiec jem, delektuje sie nimi no i uszczesliwiam znajomych. Wczoraj dalam pare zaprzyjaznionym sasiadom ogrodowym, w zamian za to dostalam mase ogorkow i Aubergine (znowu zapomnialam, jak to po polsku). Dzis na wycieczke zabieram i te ogorki i A. i moje pomidory i dam dziewczynom, na co sie co roku bardzo ciesza. Tak wiec jak narazie nic nie poszlo na marne. Co roku obiecuje sobie mniej zasadzic, ale widze ze wcale nie musze, wszystko gra. Wieczorem po wycieczce zrobie sobie mizerie. A jeszcze zapomnialam, ze dostalam od tych sasiadow trzy olbrzymie figi, ktore byly moja pyszna kolacja. Tak lubie.
                No a teraz zbieram sie na wycieczke, mam nadzieje ze nie bedzie za goraco. Slonce juz teraz naparza.
                • kan_z_oz Re: Niedziela 30.07.17, 10:18
                  Zebralam pare helikonii oraz ogrodowych lii.
                  Tak wygladaja w wazonie.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/3Ugrgu1rCRlwRILmiB.jpg

                  A tak kwiaty z bliska.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/rcBu2qLZRnq1HLREDB.jpg

                  Poza tym, mam nowa kwitnaca orchidee.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Ql2a9ObJFjMzatOWaB.jpg
                  • roseanne Re: Niedziela 30.07.17, 13:39
                    Piekne
                    • ewa553 Re: Niedziela 30.07.17, 17:57
                      rany Kanie, ale masz egzotyke! Pieknie.
                    • chris-joe Re: Niedziela 01.08.17, 02:09
                      Cuda
                • ania_2000 Re: Niedziela 30.07.17, 18:59
                  Aubergine to jest eggplant, kiedys bylam "uzalezniona" - plasterki smarowane oliwa i grillowane i na kanapke razem z grillowana papryka.

                  A po polsku to chyba ober zyn? podbonie sie wymawia jak aubergine
                  • jutka1 Re: Niedziela 30.07.17, 19:05
                    Aubergine to po prostu bakłażan.
                    • ewa553 Re: Niedziela 30.07.17, 19:21
                      ciekawe czy tym razem zapamietam. Ale jak przez rok bede mowic tylko Aubergine, to jasne ze znowu zapomne.
                      Ze zbiorow ktore wczoraj dostalam od Niechudego Sasiada, zostawilam sobie dwa ogorasy, z ktorych jeden po powrocie z dzisiejszej wycieczki przerobilam na mizerie z calym kubkiem kwasnej smietany i...zjadlam wszystko naraz. Ale bylo naprawde super smaczne. Jutro bede smazyc na oliwie plastry baklazana (!) otoczone w monce i jajku. Fajnie mi, nie? A od wtgorku wroce do zupy pomidorowej etc.
            • chris-joe Re: TGIF!!! 01.08.17, 02:09
              Ewa, ty jestes wspaniala!...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka