Dodaj do ulubionych

Dlaczego coraz wiecej ludzi nie lubi Ameryki?

13.10.04, 17:12
W koncu ten sam watek ale inaczej.
To jest bardzo madre pytanie postawione przez paryskiego korespondenta
NYTimesa, ktory zwraca sie do Amerykanow i mowi ze ich tragedia jest to ze
oni naprawde nie rozumieja zrodel tego fenomenu. I podkresla ze naprawde jest
juz czas by ich to zainteresowalo.
No ale jak ktos sobie buduje maly Paryz w Las Vegas, czy tam inna Wenecje, no
to chyba tlumaczy to duzo, nie?

Oczywiscie nie mial na mysli niektorych Polakow, bo ci wiadomo ze straceni.

lucja :)))
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Dlaczego coraz wiecej ludzi nie lubi Ameryki? 13.10.04, 17:24
      Mru, goruje kolacje, wiec napisze jutro.
      Dobre pytanie.... sami Amerykanie sobie powinni zadac, i wnioski wyciagnac.

      Jeszcze raz chcialam napisac, jakby co. Masz slicznom nowom torepkem ortzam ;-))))
      • jutka1 goTuje mialo byc :-))) ntxt 13.10.04, 17:24

    • ertes Re: Dlaczego coraz wiecej ludzi nie lubi Ameryki? 13.10.04, 17:41
      Lucja ty chyba jestes siostra swiatlo?
      Tematy podobne i w podobny sposob piszecie tyle ze dokladnie odwrotne poglady.


      > No ale jak ktos sobie buduje maly Paryz w Las Vegas, czy tam inna Wenecje, no
      > to chyba tlumaczy to duzo, nie?

      To tylko tlumacze twoje niewielkie pojecie i brak zrozumienia o co chodzi z
      calym Las Vegas. Zreszta znajdz sobie argumenty troche powyzej przedszkola. Choc
      i tak nie bedzie ciekawiej.
      • lucja7 Re: Dlaczego coraz wiecej ludzi nie lubi Ameryki? 13.10.04, 17:47
        Juz pisalam ze mam dzis problemy z programem szkoly podstawowej.
        Okazuje sie ze jestescie dla mnie zbyt powazni.

        lucja

        A jak ci sie zachce to napisz mi o co wg ciebie chodzi w calym Las Vegas.
        Ciebie bede w stanie przeczytac, ale jak Viper mi tu wywali, to dopiero bedzie..
        • ertes Re: Dlaczego coraz wiecej ludzi nie lubi Ameryki? 13.10.04, 17:59
          Juz kiedys ci pisalem, drugi raz mi sie niechce.
          Poza tym nalezysz do ludzi ktorzy gdy doswiadczaja innego od razu nie lubia gdyz
          nie potrafia zrozumiec ze jest po prostu inne.
          Inne, moja droga, nie znaczy gorsze tylko po prostu inne.
          I to dziala w obie strony. A glupawe dyskusje sie tocza pomiedzy ludzmi ktorzy
          tego nie rozumieja.
          • ani-ta podklad muzyczny pod ertesa: 13.10.04, 18:05
            znaczy pod post...
            siakos tak szybko mi sie skojarzylo wiec pisze (kopiuje!) i zmykam.
            wszelkie podobienstwa do osob/zdarzen/miejsc/okolicznosci sa niezamierzone:)

            a teraz ctrl+v:)

            Jest sobota, za oknem świt
            i Warszawa kaszle miarowo
            wczoraj przyszedł od ciebie list
            miłe słowo...

            jesień u nas koronę ma
            tego roku jakby cierniową
            a ty piszesz, że u was szał
            i punk-rockowo...

            są dwa światy i nas jest dwoje
            do swych miejsc przypiętych jak rzepy
            ty masz pewnie więcej spokoju
            ja mam dzieci...

            są dwa światy i jedno słońce
            które u nas słabiej coś grzeje
            ty masz pewnie duże pieniądze
            ja nadzieję...

            jest sobota, za oknem świt
            i Warszawa kaszle miarowo
            wczoraj przyszedł od ciebie list
            czułe słowo...

            tamten wieczór, gdy ja i ty
            tak, to była wspaniała chwila
            ale dzisiaj obeschły łzy, więc pozdrawiam cię
            Maryla...

            są dwa światy i nas jest dwoje...
    • viper39 Re: Dlaczego coraz wiecej ludzi nie lubi Ameryki? 13.10.04, 17:51
      lucja7 napisała:

      > W koncu ten sam watek ale inaczej.
      > To jest bardzo madre pytanie postawione przez paryskiego korespondenta
      > NYTimesa, ktory zwraca sie do Amerykanow i mowi ze ich tragedia jest to ze
      > oni naprawde nie rozumieja zrodel tego fenomenu.

      nie ma madrych pytan paryskich korespondentow a juz napewno nie dla NY Timesa
      ktory strasznie sie zeszmacil lewicujac bardzo bardzo mocno

      > I podkresla ze naprawde jest
      > juz czas by ich to zainteresowalo.

      amerykanow interesuje duzo rzeczy i wiedza jedno ze lewicujaca praza zachodniej
      europy zakochanej w rosji zapomina duzo rzeczy i aby przypodobac sie
      pacyfistycznym ruchom zaczyna byc bardzo stronnicza, jeczac hasla o wolnosci i
      pomocy dla biednych

      > No ale jak ktos sobie buduje maly Paryz w Las Vegas, czy tam inna Wenecje, no
      > to chyba tlumaczy to duzo, nie?

      jesli sie ma kase to mozna budowac co sie chce i gdzie sie chce czyz nie? to
      strasznie boli europejczykow, nie wiem dlaczego... zazdrosc?

      >
      > Oczywiscie nie mial na mysli niektorych Polakow, bo ci wiadomo ze straceni.

      mowisz o sobie? zaslepiona podniesiona dlonia z palcami uniesionymi do gory w
      ksztalcie V?
      widzisz pewnie nie zrozumiesz nigdy ze w USA ludzie lubia poprostu zyc tak jak
      im sie podoba a nie tak jak im wytyczac bedzie EU w przepisach dla swoich
      obywateli
      zlapalas sie na propagande EU-lewicowa ktora sieje strach przed amerykanami,
      obciazajac ich o wszystkie mozliwe rzeczy na swiecie, fakt jest ze w tych
      rzeczach tak jak i amerykanie tak i EU-zachodnia (bo wschodnia jeszcze dlugo
      nie) macza palce, rozlgadaj sie codziennie, popatrz kto ciebie otacza i
      dlaczego gazety pisza w taki lub inny sposob, dlaczego sa ataki terrorystyczne,
      dlaczego, jest bieda w afryce moze do jakich ciekawych wnioskow dojdziesz (choc
      watpie w to, ale moe sie mylic)

      nienawisc (jesli juz jest do usa) spowodowana jest tzw niemawiscia do lidera,
      tego najlepszego i najsilniejszego... czyli prosta zazdrosc

      • ani-ta viper nie lubieM cieM! 13.10.04, 18:01
        ukradles mi numerek 53335... na ktory planowalam zapolowac! ino zapomnialam sie
        przyczaic:)))

        zmruz jedno oko i przeczytaj post lucji raz jeszcze!
        druga DARMOWA dobra rada!:)))))
        za trzecia juz bedziesz musial zaplacic! i c-j plisowana spodniczka to maly
        pikus w porownaniu z tym co cie czeka:P
        jutka poswiadczy... jak jej kucharzenie przejdzie;)))
        <jutka w kuchni...????????? hmm....>


        a.:))))
    • basia553 Re: Dlaczego coraz wiecej ludzi nie lubi Ameryki? 13.10.04, 18:24
      Co powiecie na taki wontek:
      Basia ma w compie wirusa, P2 ma w sobie vipera. Dobre, co?
      • ertes Re: Dlaczego coraz wiecej ludzi nie lubi Ameryki? 13.10.04, 18:30
        Nieeee, Basiu P2 ma cala frakcje pro i contra.
        • xurek frakcje we frakcjach. 13.10.04, 18:53
          ta uzywajaca argumentow typu "brak komorek mozgowych tudziez partnera
          seksualnego" u przeciwnika w dyskusji zamiast (z braku?) argumentow na temat
          jest jednoosobowa i nie jest nia Swiatlo i moim zdaniem nic strasznego by sie
          nie stalo, gdyby na forum przestala istniec.

          Xurek
          • starypierdola Brak komorek mozgowych & partnera seksualnego!! 13.10.04, 19:09
            Ladne i ciekawe stwierdzenie! Podoba mi sie. No moze mozna by tu jeszcze dodac
            jadlo i napiwek?

            Do wspolforumowiczow. "Kazdy pan chwali swoj kran" to wspolna cecha pospolstwa.
            Na tym elitarnym forum proponuje przyjac zalozenie ze kazdy ma cos ciekawego do
            zaoferowania i ze rozni ludzie maja rozne gusty. Pick-up truck dla Swiatly,
            nowa zona dla Ertesa, nianka dla Xurka, wine storage room dla Jutki, wirus na
            komputerze Dona dla Kran, .... A Basia dla mnie!

            SP
            • ani-ta Re: Brak komorek mozgowych & partnera seksua 13.10.04, 19:15
              i znowu wylecialam poza kolejke...
              na liscie spolecznej bylam!!!!!!!!!

              ladnies to rozdzielil...
              tylko czy aby baska bedzie chciala?:PPPP

              a.:)
              • xurek nie placz :))) 13.10.04, 19:17
                jak SP mi da ten dom, to ja ci nianke oddam i nawet moje mieszkanie doloze :)))
                Ogrodek - obrusik tez z wszystkimi zasadzonymi krokusami (uwaga, w weekend bede
                dosadzac :)).

                Xurek
                • ani-ta Re: nie placz :))) 13.10.04, 19:56
                  xureczku:)
                  tylko pamietaj... ogonkiem do gory!:)))

                  a.:))
            • xurek moge troche zmienic :)))? 13.10.04, 19:16
              zamiast nianki wole Twoj dom :))))). Ten samotnie stojacy nad jakims jeziorem
              co to niestety juz byl zniknal z galerii (mam nadzieje, ze nie podarowales go
              juz Basi :))).

              Xurek
              • basia553 Re: moge troche zmienic :)))? 13.10.04, 19:19
                hehe Ziutek, ani waz sie domu dawac Xurkowi! Jak juz bede Twoja, to chce
                mieszkac w tym domu!
                • xurek Basia, nie badz zyla :))) 13.10.04, 19:20
                  przeca on ma tyyyle domow - nie odstapisz jednego krajance :))?

                  Xurek
              • starypierdola Dom ... 13.10.04, 19:21
                ... mozesz dostac, ale z lokatorem: starympierdola!

                Zeby rozwiac watpliwosci: Basie potrzebuje do odrabiania mojej korespondencji.
                Nie moge sie obrobic i jestem coraz bardziej do tylu!! A widze ze Basia jest
                bardzo 'prolific' (to chyba po polsku??).

                :))
                SP

                PS. Anita, nie rozpaczaj. Skoncz ta prace doktorska i wtedy cos CI
                przydzielimy :))
                • basia553 Re: Dom ... 13.10.04, 19:32
                  No wiesz Ziutek, Ty mnie do ROBOTY potrzebujesz?!?!?!?! Idem sie zalamac.
                • xurek biore :))) 13.10.04, 20:04
                  mnie Starepierdoly niestraszne, a jezeli one sie wystrasza to juz ich
                  problem :))). Czy Basia jako Twoja sekretarka tez bedzie pomieszkiwac? A jezeli
                  tak, to ile pokoi jeszcze mi zostanie :))?

                  Xurek
            • starypierdola Czyli jednak wiekszosc z Was (Nas?) lubi Ameryke. 13.10.04, 19:23
              No bo jak lubicie moj dom ....

              SP
          • viper39 Re: frakcje we frakcjach. 13.10.04, 19:28
            xurek napisała:

            > ta uzywajaca argumentow typu "brak komorek mozgowych tudziez partnera
            > seksualnego" u przeciwnika w dyskusji zamiast (z braku?) argumentow na temat
            > jest jednoosobowa i nie jest nia Swiatlo i moim zdaniem nic strasznego by sie
            > nie stalo, gdyby na forum przestala istniec.
            >
            > Xurek

            nie lubilas mnie od poczatku i mnie to nie przeszkadza (zauwazylem to po
            zgryzliwym komentarzu),
            brak partnera przejawia sie w strasznej checi dowalenia komus, co mnie zwisa i
            powiewa (ale ciebie kreci), ale jak sie ktos mnie czepia to potrafie oddac,
            nie odpowiada ci moje towarzystwo? wiec przestan glupio kometnowac to co ja
            pisze wiecej do ciebie sie nie odezwe (nigdy nie zamirzalem sie odzywac do
            kogos takiego jak ty, staram sie unikac zakompleksionych ludzi), bo i tam nie
            masz nic ciekawego (dla mnie oczywiscie) do powiedzenia.
            argumenty sa, ale nie takie jak ty chcesz wiec uwazasz ze ich nie ma,
            polecam szukanie faktow tobie jesli wogole chcesz kiedys ze mna dyskutowac.
            o ile mi wiadomo to kto tutaj istnieje lub nie nie jest twoja decyzja, choc z
            drugiej strony nie mam zamiaru byc gdzies gdzie mnie wiekszoc nie chce.
            ja umiem to zrozumiec, tobie zurek trudno zaakcpetowac innych.
            przestalas byc smieszna, stalas sie zalosna w swoim placzu o "zabawke"

            PS. jak zauwaylas ja nie poruszalem twojego tematu, ty sie czepiasz.

            • ertes Re: frakcje we frakcjach. 13.10.04, 19:31
              Viper co ty taki sztywniak?
              Troche humoru. Xurek jest coolasta baba ;) a poza tym uwazaj bo jak walnie
              wypracowanie to sie nie pozbierasz ;)
              • viper39 Re: frakcje we frakcjach. 13.10.04, 19:39
                ertes napisał:
                > Viper co ty taki sztywniak?
                > Troche humoru. Xurek jest coolasta baba ;) a poza tym uwazaj bo jak walnie
                > wypracowanie to sie nie pozbierasz ;)

                Ertes nie lubie jak sie ktos mnie czepia, nie jestem sztywniak, zabieram glos
                tylko tam gdzie mam cos do powiedzenia,
                dlategeo przyznaje sie bez bicia ze nie zagladam do wszystkich tematow, bo
                widzac temat oceniam ze to bedzie na "dany temat" wiec moge nie miec nic
                ciekawego do powiedzenia.

                co do zurka to narazie widzisz pokazala sie z kiepskiej strony, typowo
                socialistyczne podejscie do zycia ma, wszyscy maja lubiec to co ona, a tu msz
                babo placek, nie chca ludziska..
                wypracowan sie nie boje, potrafie sam walnac takie ze zetnie ludzi z
                nog...hehehe
                • starypierdola Re: frakcje we frakcjach. 13.10.04, 19:42
                  >>...zabieram glos tylko tam gdzie mam cos do powiedzenia, ...<<

                  Jako (nie)uwazny czytelnik Twoich wypracowan stwierdzam ze to nie prawda.
                  Mowisz duzo i to na tematy na ktore nie masz wiele do powiedzenia.

                  SP
                  • ertes Re: frakcje we frakcjach. 13.10.04, 19:49
                    Troche sie zgadzam z SP.

                    I wybacz, ale Xurek jest Super Miss Wypracowan i nikt jej nie podskoczy!
                    • starypierdola Z drugiej strony ... 13.10.04, 19:55
                      ... Viper dodaje swoistego kolorytu temu Forum. Wiec jest z niego jakis
                      pozytek; choc nie taki jak by mogl byc gdyby pisal do rzeczy.

                      SP
                      • xurek porzekadlo ludowe 13.10.04, 19:59
                        Ludu Ishan glosi, ze:
                        nothing is useless – it can at least be used as a bad example :))):

                        bodja hé, Xurek
                      • viper39 Re: Z drugiej strony ... 13.10.04, 21:29
                        starypierdola napisał:

                        > ... Viper dodaje swoistego kolorytu temu Forum. Wiec jest z niego jakis
                        > pozytek; choc nie taki jak by mogl byc gdyby pisal do rzeczy.
                        >
                        > SP


                        starypierdola to nick ktory mowi sam za siebie, poczytaj swoje madre posty to
                        sie przekonasz ile tam tresci (zoladkowej
                        • ani-ta ale SP.... 13.10.04, 21:44
                          ... rozdaje dobra wszelakie....
                          i..
                          kocha basie... miloscia forumowa pierwsza....
                          wiec...

                          a.:)))
                          • viper39 Re: ale SP.... 13.10.04, 21:59
                            ani-ta napisała:

                            > ... rozdaje dobra wszelakie....
                            > i..
                            > kocha basie... miloscia forumowa pierwsza....
                            > wiec...
                            >
                            > a.:)))

                            niech ja kocha nadal... przeciez nikt mu nie zabrania...

                            mam pytanie
                            czy jesli istnieje milosc forumowa to tez istnieje sex forumowy?
                            a jesli istnieje sex forumowy to czy jest antykoncepcja forumowa? (heheheeh)
                            bo jesli istnieje antykoncepcja forumowa to napewno jest nia xurek...

                            • ani-ta Re: ale SP.... 13.10.04, 22:03
                              i tu sie mylisz viper:)
                              xurek wyjatkowo KONCEPCYJNIE dziala...
                              ale...
                              ja to wiem...
                              a ty...
                              nie:P

                              a.:)))))))))))))
                            • starypierdola Widzisz, w koncu piszesz ciekawie... 13.10.04, 22:04
                              ... no moze za wyjatkimem ostatniej linijki. Ta jest bowiem znakiem Twej
                              upierdliwosci, malostkowosci i poczucia waznosci.

                              Jakos powinienes sobie upuscic tego "hot air" bo wyglada ze masz go za duzo.
                              Moze piardnij sobie, ale dobrze, tak od serca!!??

                              SP
                              • basia553 Re: Widzisz, w koncu piszesz ciekawie... 13.10.04, 22:07
                                alez Ziutek, co to nie widzisz, nie czujesz: on pierdzi bezustannie! Jak bys
                                inaczej jego belkot nazwal?
                                • viper39 Re: Widzisz, w koncu piszesz ciekawie... 13.10.04, 22:41
                                  basia553 napisała:

                                  > alez Ziutek, co to nie widzisz, nie czujesz: on pierdzi bezustannie! Jak bys
                                  > inaczej jego belkot nazwal?

                                  o wiecie nie podejrzewajcie mnie o swoje metody upustu zbyc cieplego powietrza,
                                  i pozniej wam sie jakos belkoce po tym? no nie wiedzialem... no ale co kraj to
                                  obyczaj czlowiek sie uczy codziennie cos nowego, ale poniewaz ja nie z waszych
                                  stron to sie ciesze, wole swoje obyczaje mniej "upierdliwe" i w sumie pachna
                                  lepiej.


                                  ktos wczesniej mowil o tym ze co poniektorzy skocza na mnie jak pchly na psa
                                  czy to jest to wlasnie co sie dzieje? to duzo macie tu tych pchel.
                                  a nie mozna normalnie pogadac bo to zaczyna byc nudne, odpowiadanie na wasze
                                  zaczepki
                                  to takie polskie bardzo,
                                  "a pani Pawlakowa, sasiad wosz to se Mercedesa kupil a wy dalej tym Wartburgiem
                                  jezdzita".... "eeee taki to Mercedes, przeca un zielony"
                                  cos mi sie wydaje ze gdziekolwiek sie znajdzie Polak to moze zrobic swoj wlasny
                                  grajdolek ze smrodkiem... ale po co? nie mozna inaczej?
                                  to znaczy demokracja po Polsku... ma byc tak jak ja chce i jak mnie sie podoba
                                  a reszta zdan sie nie liczy...heheh



            • xurek Viper, 13.10.04, 19:53
              psycholog z Ciebie taki jak (tu pozyczam od Dorotki) z koziej dupy rajzetasze.

              Nie istnieje prawie zaden temat, na ktory ja i np. Swiatlo mielibysmy ten sam
              poglad, tym niemniej udaje nam sie (raz bardziej a raz mniej) zawziecie na owe
              dyskutowac i choc jego poglady nieraz doprowadzaja mnie do bialej goraczki to
              uwazam, ze jest osoba ciekawa i wzbogacajaca to forum. Ale Swiatlo nie uzywa
              takich prymitywnych i ponizej pasa i na dodatek z tematem nic nie majacych
              wspolnego „argumentow“ jak Ty. Tobie po prostu kultury wszelkiej brak a ja
              rzeczywiscie jezeli czegos nie lubie to ludzi bez oglady i Kiderstuby. Jak juz
              sam gdzies zauwazyles takie moje demokratyczne prawo.

              Na temat mojego zycia seksualnego wiesz dokladnie tyle co ja na temat takowegoz
              u mrowek i niewykluczone, ze wiedzac wiecej sam potrzasalbyc glowa na temat
              wlasnych kometarzy. Na temat mojej wiedzy ekonomiczno-polityczniej wiesz
              dokladnie tyle samo (czyli nic) i niewykluczone, ze gdybys wiedzial wiecej, to
              jak w punkcie wyzej. To samo dotyczy ilosci moich szarych komorek tudziez
              poziomu inteligencji tudziez stopnia zakompleksienia.

              Ja jak dotad nie „ustosunkowalam sie“ ani do Twoich mozliwosci intelektualnych,
              ani zycia seksualnego, ani mozliwych kompleksow ani tez wiedzy ogolnej, wiec
              zastanow sie moze, kto tutaj kogo sie czepia a jezeli nie chce Ci sie
              zastanawiac, to wrocmy do punktu ulubionej przez Ciebie demokracji, czyli ze
              moge sobie do kogo i jak chce pisac komentarze na temat mojej ocenty Twojego
              wkladu w to forum.

              Co do nielubienia to nie moge Cie nie lubic (ani lubic), bo Cie w ogole nie
              znam. Czego nie lubie to calkowitego brak taktu w Twoich wypowiedziach do
              mnie - Twoj styl do zludzenia przypomina przepychanki na Prime z powodu
              ktorych unikam tego forum.

              PS: za „wiecej do ciebie sie nie odezwe“ bede bardz wdzieczna, choc watpie, ze
              sie do wlasnych „grozb“ dostosujesz.

              Xurek
              • ani-ta mrowkolog na gwalt potrzebny!:) 13.10.04, 20:02
                bo po pobieznym przeczytaniu wypracowania xurkowego (celujacy! jak zwykle)...
                doszlam do wniosku, ze NIE WIEM jak to robia mrowki!:(
                malo tego... dyzurna zaprzyjazniona biolog odmowila odpowiedzi (znaczy nie
                umie:PPPPP)... a mnie cikawosc zzera!

                jak TO robia mrowki???????????!!!!!!!!!!!!!!!


                a.:)))))
              • xurek Nooo... eeeee....tego..... 13.10.04, 20:08
                No wiec mrowka krolowa znosi jaja a z nich wylegaja sie robotnice i krolowe i
                zolnierze i moze jeszcze jakies inne nieznane mi mrowki. Nie wiem tez ktore sa
                jakiejs plci i czy w ogole cos oprocz znoszenia jaj w tym kierunku nastepuje
                (trutnie to chyba w innym gatunku owadzim?). Nie wiem rowniez pod wplywem czego
                jaki rodzaj mrowki z jaja sie wylegnie ale wiem z cala pewnoscia, ze nie chce w
                zadnym z moich przyszlych wcielen byc tym jajem, z ktorego wylegnie sie
                robotnica :))).

                PS: co masz na mysli mowiac ogonek? Bo jezeli ten szpiczasty czubek, to mniem
                siem zdaje, ze on ma isc na dol ?


                Xurek
                • ani-ta Re: Nooo... eeeee....tego..... 13.10.04, 20:12
                  no to mnie sie wydaje, ze to szpiczaste wlasnie do gory powinno pojsc?:/

                  to co opisalas... to mi wyglada na pszczolki... jezeli mrowki to takie
                  pszczolki bez skrzydelek... to ujdzie... tyle, ze ja nie chce byc krolowa
                  matka - mimo, ze ona jako taka jedyna sexu doznaje... to jednak "wizualna" to
                  ona nie jest:PPPP

                  a.:)))
              • viper39 Re: Viper do xurek 13.10.04, 21:51
                xurek napisała:

                > psycholog z Ciebie taki jak (tu pozyczam od Dorotki) z koziej dupy rajzetasze.

                i to ma byc argument? moze wyjdziesz wreszcie z pisakownicy dziecko i zaczniesz
                pisac do rzeczy

                >
                > Nie istnieje prawie zaden temat, na ktory ja i np. Swiatlo mielibysmy ten sam
                > poglad, tym niemniej udaje nam sie (raz bardziej a raz mniej) zawziecie na
                owe
                > dyskutowac i choc jego poglady nieraz doprowadzaja mnie do bialej goraczki to
                > uwazam, ze jest osoba ciekawa i wzbogacajaca to forum.

                ok, chwalisz swiatlo, fajnie czlekowi nalezy sie od czasu do czasu uznanie..

                > Ale Swiatlo nie uzywa
                > takich prymitywnych i ponizej pasa i na dodatek z tematem nic nie majacych
                > wspolnego „argumentow“ jak Ty.

                ha ha ha... rozsmieszylas mnie dziewczynko... argument jest argumentem, a ze
                tobie sie nie podoba, coz, zdarza sie juz kiedys mowilem nie kazdy ma to samo
                socialistycznie ustalone zdanie.

                > Tobie po prostu kultury wszelkiej brak a ja rzeczywiscie jezeli czegos nie
                > lubie to ludzi bez oglady i Kiderstuby.

                tobie sie z ta kultura tez nie przelewa, albo sie juz dawno wylalo, bo nie
                wiesz co mowisz, widze ze ci az dym uszami poszedl ale to za malo aby bylo to
                madrze powiedziane... nadal to jest styl... bla bla bla... popatrz na to co ty
                i jak piszesz i jak mnie przywotalas swoim pierwszym komentarzem, to sie
                dowiesz cos o swojej kulturze a raczej o jej braku.

                > Jak juz
                > sam gdzies zauwazyles takie moje demokratyczne prawo.

                kazdy ma prawo, masz racje, ale nie mozesz odbierac mi mojego prawa...
                wiesz ludzie maja prawo aby klepac bzdury, i ja tobie jego nie odbieram. ale
                jesli cos bedziesz paplala w moim kierunku to odpowiem tobie na to mozesz liczyc

                >
                > Na temat mojego zycia seksualnego wiesz dokladnie tyle co ja na temat
                takowegoz
                > u mrowek i niewykluczone, ze wiedzac wiecej sam potrzasalbyc glowa na temat
                > wlasnych kometarzy.

                kobiety ktore nie sa usatysfakcjonowane sa zgryzliwe a stres doprowadza je
                czasmai do furii, bo probuja przekonac wszystkich do swoich racji,
                mnie zwisaja twoje racje trzymam sie swoich ktore mi bardziej pasuja, bo
                poparte sa na moim doswiadczeniu itd... czep sie swojego kota ... jesli jeszcze
                od ciebie nie uciekl

                > Na temat mojej wiedzy ekonomiczno-polityczniej wiesz
                > dokladnie tyle samo (czyli nic) i niewykluczone, ze gdybys wiedzial wiecej,
                to jak w punkcie wyzej. To samo dotyczy ilosci moich szarych komorek tudziez
                > poziomu inteligencji tudziez stopnia zakompleksienia.

                zdecydowanie nie trafilas, bo i wyksztalcenie i wiedza pozwala mi na to aby
                prowadzic wyklady czasami w Polsce na polibudzie, poza tym nie umiesz
                rozdzielac faktow od opinii, a to juz i kwestia inteligencji i madrosci ktora
                to u ciebie bardzo szwankuje
                nie mam kompleksow, to ty je masz i wmawiasz je wszytkim na okolo, biorac to za
                norme (no bo jak ty masz to inni tez),
                co do polityki czy ekonomii to mozemy podyskutowac na te tematy kiedy tylko
                chcesz, ale najpierw musisz sie poduczyc troche bo nie wiesz co mowisz w zadnej
                wymienionej dziedzinie, zdagujesz...

                >
                > Ja jak dotad nie „ustosunkowalam sie“ ani do Twoich mozliwosci inte
                > lektualnych,
                > ani zycia seksualnego, ani mozliwych kompleksow ani tez wiedzy ogolnej, wiec
                > zastanow sie moze, kto tutaj kogo sie czepia a jezeli nie chce Ci sie
                > zastanawiac, to wrocmy do punktu ulubionej przez Ciebie demokracji, czyli ze
                > moge sobie do kogo i jak chce pisac komentarze na temat mojej ocenty Twojego
                > wkladu w to forum.

                pewnie ze mozesz ja tobie nie zabraniam, ale pamietaj to powoduje moje
                odpowiedzi,
                na moj temat malo wiesz, zgadnac tez malo mozesz, a napewno nie jestes w stanie
                przeleciec sie po typie osobowosci, bo pisze w taki sposob aby nie bylo
                watpliwosci ze trudno cokolwiek oceniac ... tak ze prosze... zgaduj, i
                osmieszaj sama siebie, posmieje sie z cala pewnosci do rozpuku...
                za to ty odkrywasz sie piszac co czyni ciebie latwym celem.
                a co do naszego "ustosunkowania sie" to marzenia masz wielkie ale niestety
                musze cie zmartwic, lubie kobiety ktore cos soba reprezentuja, ty narazie nie
                zaprezentowalas nic co mnie zainteresowac by moglo, wiec poszukaj sobie innych
                obiektow.
                tak demokrajca to wspaniala rzecz

                >
                > Co do nielubienia to nie moge Cie nie lubic (ani lubic), bo Cie w ogole nie
                > znam. Czego nie lubie to calkowitego brak taktu w Twoich wypowiedziach do
                > mnie - Twoj styl do zludzenia przypomina przepychanki na Prime z powodu
                > ktorych unikam tego forum.

                popatrzy czy do wszystkich sie tak odnosisz jak do mnie...
                popatrz czy ja sie do wszystkich tak odnosze jak do ciebie
                moj styl jest taki jaki jest kazdy jakis ma...

                >
                > PS: za „wiecej do ciebie sie nie odezwe“ bede bardz wdzieczna, cho
                > c watpie, ze sie do wlasnych „grozb“ dostosujesz.

                ja bardzo czekam na moment kiedy do mnie nie napiszesz... wiec nie krepuj sie,
                skieruj swoja "milosc" na kogos innego, np starypierdola sie ucieszy...


                • ani-ta na ktorym wydziale? 13.10.04, 22:01
                  chetnie poslucham:)
                  a i kawe w naukowym towarzystwie wypije;)


                  a.:)

                  P.S.
                  jakby, w innym towarzystwie do tej pory pijala;PPPPP
                  • viper39 Re: na ktorym wydziale? 13.10.04, 22:46
                    ani-ta napisała:

                    > chetnie poslucham:)
                    > a i kawe w naukowym towarzystwie wypije;)
                    >
                    > a.:)
                    > P.S.
                    > jakby, w innym towarzystwie do tej pory pijala;PPPPP

                    cholera ze mna nie wypijesz, ja kawy nie pijam...
                    ale jesli interesuja Cie technologie z dziedziny BMS lub Green Tech. to dam Ci
                    znac nastepnym razem....
                    i nie wiem w jakim pijasz towarzystwie i co, ze mna zawsze mozna piwo dobre,
                    ale ciesze sie ze pijasz
                    • ani-ta Re: na ktorym wydziale? 13.10.04, 22:54
                      jak piwo to musze byc uprzedzona;)
                      bo ja pirat drogowy nie lamiacy jednego tylko zakazu - picia;)
                      juz ci mowilam jak chemik prosty... no troche zakrecony... bo bardziej
                      materialowiec:P
                      reszte danych na priv prosze:)
                      a.:)
                      • viper39 Re: na ktorym wydziale? 13.10.04, 22:59
                        ani-ta napisała:

                        > jak piwo to musze byc uprzedzona;)
                        > bo ja pirat drogowy nie lamiacy jednego tylko zakazu - picia;)
                        > juz ci mowilam jak chemik prosty... no troche zakrecony... bo bardziej
                        > materialowiec:P
                        > reszte danych na priv prosze:)
                        > a.:)

                        danych o piwie czy o ilosciach?
                        jak pirat to mowisz do odpowiedniego czlowieka... juz mi sie strasznie
                        spodobalas, nic inne sie nie liczy piwo i szybka jazda samochodem (przed
                        wypiciem piwa), jesli kiedys sie zjawisz w NYC, to skoczymy do poconos na tor
                        wyscigowy, i skorzystamy z jazdy samochodami formuly nascar z predkoscia ponad
                        270kmh... i co ty na to?
                        • ani-ta Re: na ktorym wydziale? 13.10.04, 23:23
                          hmm...
                          nie odrobiles lekcji:)
                          po pierwsze: nie latam
                          po drugie: po zatonieciu heveliusza mam leki zwiazane z plywaniem
                          po trzecie: czekam na autostrade do USA:)
                          malo tego...
                          pograzam dalej...
                          jestem dobrym kierowca... ale...
                          ... fiata UNO:)
                          270km/h... to jakby 2x wiecej niz do tej pory jechalam;))))
                          OK... nie klamie!... 120km/h to moj max. w UNO... potem juz sie boje;))))

                          piwo po! OK... zywiec... albo browar lokalny:)
                          zapraszam do wawy na polibude;)

                          a.:)

                          P.S.
                          uprzedzam lojalnie... jak uwazam na wykladzie... to zadaje pytania:P
                          • viper39 Re: na ktorym wydziale? 14.10.04, 13:54
                            ani-ta napisała:

                            > hmm...
                            > nie odrobiles lekcji:)
                            > po pierwsze: nie latam

                            sorry, nie wiedzialem

                            > po drugie: po zatonieciu heveliusza mam leki zwiazane z plywaniem

                            zawsze ze soba mozesz wziac dmuchana kaczuszke..;-))

                            > po trzecie: czekam na autostrade do USA:)

                            o cholera, a gdzie ona sie bedzie zaczynac? bo z kanady i z mexyku juz sa
                            autostrady..

                            > malo tego...
                            > pograzam dalej...
                            > jestem dobrym kierowca... ale...
                            > ... fiata UNO:)
                            > 270km/h... to jakby 2x wiecej niz do tej pory jechalam;))))

                            no ale moze ja Ciebie namowie na szybsza jazde co?

                            > OK... nie klamie!... 120km/h to moj max. w UNO... potem juz sie boje;))))

                            czego sie boisz glupia... tralalalala (pamietasz?)

                            >
                            > piwo po! OK... zywiec... albo browar lokalny:)
                            > zapraszam do wawy na polibude;)

                            no nie za bardzo przepadam za Polskim piwem przyznaje sie bez bicia, znajdziemy
                            kompromis..;-))
                            w w-wie nigdy nie mialem wykladow, ale moze kiedys, wszystko sie wiazac bedzie
                            z mozliwosciami czasowymi (niestety) nie spedzam zbyt duzo czasu w Polsce kazdy
                            przylot to najwyzej pare dni.. piwo jednak mozna zawsze i w w-wie jak bede to
                            napewno sie je jakos skonsumuje,

                            >
                            > a.:)
                            >
                            > P.S.
                            > uprzedzam lojalnie... jak uwazam na wykladzie... to zadaje pytania:P

                            na kazde pytanie staram sie odpowiedziec, moge nawet zagwarantowac prywatny
                            wyklad "po godzinach"...hehehe wtedy moze byc o wszystkim...hihihi

                • xurek do Vipera 14.10.04, 09:41
                  „> psycholog z Ciebie taki jak (tu pozyczam od Dorotki) z koziej dupy
                  rajzetasze.
                  ................
                  i to ma byc argument? moze wyjdziesz wreszcie z pisakownicy dziecko i zaczniesz
                  pisac do rzeczy“

                  Argumentem potocznie nazywane sa fakty majace na celu poparcie slusznosci
                  wypowiedzi dla przekonania przeciwnika. To tutaj to “arbitralne” wyrazenie
                  mojej opinii o twojej znajomosci mojej osoby. Natomiast chetnie sie od Ciebie
                  dowiem, jako co Ty zakwalifikowalbys Twoje zdanie od slow “moze
                  wyjdziesz…”. ;Moze jako przejaw kultury w dyskusji?

                  “> takich prymitywnych i ponizej pasa i na dodatek z tematem nic nie majacych
                  > wspolnego „argumentow“ jak Ty.
                  ……………………………..
                  ha ha ha... rozsmieszylas mnie dziewczynko... argument jest argumentem, a ze
                  tobie sie nie podoba, coz, zdarza sie juz kiedys mowilem nie kazdy ma to samo
                  socialistycznie ustalone zdanie.”

                  Specjalnie uzylam cudzyslowu, ale i tak nie zrozumiales. Wiec postaram sie
                  obszerniej i prosciej: wtracenia typu “dziewczynko, wyjdz z piaskownicy, brak
                  partnera seksualnego” itd NIE SA argumentami w dyskusji na temat terroryzmu
                  leczy tylko i wylacznie probami osmieszenia przeciwnika. Takie proby swiadcza o
                  braku taktu i oglady – czlowiekowi kulturalnemu wystarczy powiedzenie “nie
                  zgadzami sie, poniewaz (i tutaj nastepuje przytoczenie PRAWDZIWEGO argumentu”.
                  I jeszcze raz powtarzam, bo zdaje sie, iz za pierwszym razem trudno Ci
                  zapamietac: mnie nie przeszkadza, ze masz inne od mojego zdanie, mnie
                  przeszkadza Twoj obrazliwy i prymitywny sposob dyskusji.

                  “kobiety ktore nie sa usatysfakcjonowane sa zgryzliwe a stres doprowadza je
                  czasmai do furii, bo probuja przekonac wszystkich do swoich racji, mnie zwisaja
                  twoje racje trzymam sie swoich ktore mi bardziej pasuja, bo poparte sa na moim
                  doswiadczeniu itd... czep sie swojego kota ... jesli jeszcze od ciebie nie
                  uciekl“

                  Zaczne od najprostszego: nie mam kota i to nie dlatego, ze uciekl, tylko
                  dlatego, ze nie nabylam. To co piszesz o nieusatyfakcjonowanych kobietach
                  dotyczy raczej nieusatysfakcjonowanych mezczyzn ale rozumiem, iz trudno Ci sie
                  wczuc w obca strukture psychiczna no i oczywiscie z pewnoscia istnieja wsrod
                  kobiet rowniez te reagujace w ten sposob. Tym niemniej jest to jedynie stan
                  ducha, ktory jezeli, to objawia sie ogolnie, czyli w stosunku do wszystkich.
                  Tak wiec, gdyby ta teza w stosunku do mnie byla prawdziwa, to wszystkie moje
                  posty (a nie tylko te do Ciebie) musialby by byc “zgryzliwe”, co nie jest
                  prawda wiec caly Twoj wywod na bardzo chwiejnych podstawach stoi. Cos mnie sie
                  zdaje, iz wyjasnienie znacznie prostsze typu, ze Twoja osoba jest wnerwiajaca
                  niezaleznie od stopnia seksualnego usatysfakcjonowania czytajacego jest
                  znacznie bardziej zblizone do prawdy.

                  “> Na temat mojej wiedzy ekonomiczno-polityczniej wiesz
                  > dokladnie tyle samo (czyli nic) i niewykluczone, ze gdybys wiedzial wiecej,
                  to jak w punkcie wyzej. To samo dotyczy ilosci moich szarych komorek tudziez
                  > poziomu inteligencji tudziez stopnia zakompleksienia.
                  ………………………………….
                  zdecydowanie nie trafilas, bo i wyksztalcenie i wiedza pozwala mi na to aby
                  prowadzic wyklady czasami w Polsce na polibudzie, poza tym nie umiesz
                  rozdzielac faktow od opinii, a to juz i kwestia inteligencji i madrosci ktora
                  to u ciebie bardzo szwankuje”

                  Viper – ja w tym akapicie napisalam, ze TY nie masz pojecia o MNIE. A Twoja
                  odpowiedz brzmi, ze nie trafilam, bo ty bos wielki i wyksztalcony jestes. Czy
                  moglbys mi prosto jak w piaskownicy wyjasnic, co ma piernik do wiatraka i do
                  czego w mojej wypowiedzi Ty sie wlasciwie odnosisz?

                  “nie mam kompleksow, to ty je masz i wmawiasz je wszytkim na okolo, biorac to
                  za norme (no bo jak ty masz to inni tez),...”

                  A teraz prosze zacytuj te czesci mojej wypowiedzi, w ktorych twierdze, iz masz
                  kompleksy. Tylko prosze czytaj uwaznie zanim znow wlepisz jakis cytat bez ladu
                  i skladu, bo jak dotad pod ta “samoocena” wlepiles to, co w zasadzie zupelnie
                  zadaje klam temu, co napisales wyzej:

                  “Ja jak dotad nie „ustosunkowalam sie“ ani do Twoich mozliwosci
                  intelektualnych, ani zycia seksualnego, ani mozliwych kompleksow ani tez wiedzy
                  ogolnej, wiec zastanow sie moze, kto tutaj kogo sie czepia”

                  “a co do naszego "ustosunkowania sie" to marzenia masz wielkie ale niestety
                  musze cie zmartwic, lubie kobiety ktore cos soba reprezentuja, ty narazie nie
                  zaprezentowalas nic co mnie zainteresowac by moglo, wiec poszukaj sobie innych
                  obiektow.”

                  Widze, ze znow nie zrozumiales, do czego sluzy cudzyslow. To “ustosunkowanie”
                  nie bylo od “stosunku” tylko od “oceny walorow” drugiej strony. A reszta vice
                  versa.

                  „PS: za „wiecej do ciebie sie nie odezwe“ bede bardz wdzieczna, choc watpie, ze
                  sie do wlasnych „grozb“ dostosujesz.
                  ......................
                  ja bardzo czekam na moment kiedy do mnie nie napiszesz... wiec nie krepuj sie,
                  skieruj swoja "milosc" na kogos innego, np starypierdola sie ucieszy...”

                  Viper, to TY napisales, ze sie do mnie nie bedziesz odzywal i to TY nie
                  dotrzymales slowa co JA z gory przewidzialam (wiec chyba jednak jestem lepszym
                  psychologiem. Dobra rada – nie „strasz“ czyms, co jest dla Ciebie niewykolane
                  bo robisz sie niewiarygodny.

                  PS: teraz tez jestem prawie pewna, ze se nie podarujesz odpowiedzi, bo by Cie
                  od srodka rozsadzilo.

                  PS 2: gdybys byl uwaznie przeczytal moj tekst, nie napisalbys co najmniej
                  polowy tych wywodow „nie na temat i na odwrot“ - jak widac psiac epistoly
                  jest latwiej, niz czytac cudze :)).

                  Xurek
                  • jutka1 Re: do Vipera 14.10.04, 10:13
                    xurek napisała:

                    > „> psycholog z Ciebie taki jak (tu pozyczam od Dorotki) z koziej dupy
                    > rajzetasze.
                    ****************
                    HAAAALLOOOOOOOOOOO

                    Nie od Dorotki tylko od Jutki, gwoli porzadku wszechrzeczy... :-))
                    • xurek oooohhhhh!! 14.10.04, 10:24
                      to ja bardzo przepraszam. Przeczytalam kiedys u Dorotki i ona tak uzywala,
                      jakby jej wlasne bylo. Moja kolezanka z innego foruma mowiaca o
                      sobie "Wortfanatikerin" ma chyba racje mowiac, iz cycaty trzeba zawsze jako
                      takie podawac.
                      No wiec przepraszam jeszcze raz, choc mi sie wydaje, ze wina czesciowo obarczyc
                      nalezy Pania a moze nawet i Toto :)))))

                      Xurek
                      • jutka1 Re: oooohhhhh!! 14.10.04, 10:27
                        Alez nie ma za co az tak bardzo sie kajac :-)))))

                        stokrotka mogla albo uzyc bez cycatu, albo znac to rownolegle... Basia
                        swiadkiem, ze na naszym najrozbratanszym forumie ja tego uzywam duzo (bo mnie
                        Basia poprawiala pare razy ze to ma niby jakos inaczej brzmiec ale nie pamietam
                        jak, co jak widac tylko wplywa na powtarzanie rajzetasze ;-))))))

                        :-)
                        • basia553 Re: oooohhhhh!! 14.10.04, 13:17
                          wiedzialam, ze sie w Jutce (przyszla) chlopska natura odezwie i bedzie bronic
                          swojego! Tak, to Jutki (bledne) powiedzenie, bo przeciez sam rozum möwi, ze
                          chodzi o "jak z koziej dupy bemben"!!!
                          • ani-ta mnie uczyli... 14.10.04, 13:26
                            ze cos tam cos tam... "jak z koziej dupy trabka"...
                            ale moze to tylko 100liczne wyrazenie?:)


                            a.:)
                  • viper39 Re: do Vipera 14.10.04, 14:25
                    xurek napisała:

                    ) „) psycholog z Ciebie taki jak (tu pozyczam od Dorotki) z koziej dupy
                    )
                    ) rajzetasze.
                    ) ................
                    ) i to ma byc argument? moze wyjdziesz wreszcie z pisakownicy dziecko i
                    zaczniesz
                    )
                    ) pisac do rzeczy“
                    )
                    ) Argumentem potocznie nazywane sa fakty majace na celu poparcie slusznosci
                    ) wypowiedzi dla przekonania przeciwnika. To tutaj to “arbitralne” wy
                    ) razenie
                    ) mojej opinii o twojej znajomosci mojej osoby. Natomiast chetnie sie od Ciebie
                    ) dowiem, jako co Ty zakwalifikowalbys Twoje zdanie od slow “moze
                    ) wyjdziesz…”. ;Moze jako przejaw kultury w dyskusji?

                    trafilas w sedno sprawy, chyle czolo,
                    pozatym wyluzuj sie troche bo zaczynasz byc coraz smieszniejsza (co w sumie nie
                    jest zle)

                    )
                    ) “) takich prymitywnych i ponizej pasa i na dodatek z tematem nic nie
                    ) majacych
                    ) ) wspolnego „argumentow“ jak Ty.
                    ) ……………………………..
                    ) ha ha ha... rozsmieszylas mnie dziewczynko... argument jest argumentem, a ze
                    ) tobie sie nie podoba, coz, zdarza sie juz kiedys mowilem nie kazdy ma to samo
                    ) socialistycznie ustalone zdanie.”
                    )
                    ) Specjalnie uzylam cudzyslowu, ale i tak nie zrozumiales. Wiec postaram sie
                    ) obszerniej i prosciej: wtracenia typu “dziewczynko, wyjdz z piaskownicy,
                    ) brak partnera seksualnego” itd NIE SA argumentami w dyskusji na temat
                    terroryzmu
                    ) leczy tylko i wylacznie probami osmieszenia przeciwnika.

                    ja nie musze ciebie osmieszac, sama to robisz wspaniale, wiec nie przeszkadzam,
                    choc nie powiem ze czasami ukierunkowuje cie w twojej pasji w dowalaniu np mnie.
                    co do zrozumienia to wystarczajco dobrze rozumiem osoby twojego pokroju, jestes
                    bardzo przewidywalna.

                    ) Takie proby swiadcza o braku taktu i oglady – czlowiekowi kulturalnemu
                    wystarczy powiedzenie 
                    ) 220;nie
                    ) zgadzami sie, poniewaz (i tutaj nastepuje przytoczenie PRAWDZIWEGO argumentu
                    ) 221;.

                    masz racje, przyjalem twoja metode rozmowy, myslac ze w niej czujesz sie
                    najlepiej, czasami opuszczam fakty i uzywam skrotow myslowych myslac ze ludzie
                    maja podoba wiedze w temacie, bo jesli fakty sa oczywiste to po co je
                    powtarzac, ale to moj blad ze czasami przyjmuj za pewnik ludzka wiedze, w twoim
                    przypadku jak widac sie pomylilem. za co z gory przepraszam.
                    sorry tez ze brakuje tobie i kultury i oglady ale to chyba nie moja wina co?

                    ) I jeszcze raz powtarzam, bo zdaje sie, iz za pierwszym razem trudno Ci
                    ) zapamietac: mnie nie przeszkadza, ze masz inne od mojego zdanie, mnie
                    ) przeszkadza Twoj obrazliwy i prymitywny sposob dyskusji.

                    zaczelas tak to masz babo placek.
                    co do moich opinii i pogladow to wyraznie one przeszkadzaja nie tylko tobie, to
                    widac po zgryzliwych postach

                    )
                    ) “kobiety ktore nie sa usatysfakcjonowane sa zgryzliwe a stres doprowadza
                    ) je czasmai do furii, bo probuja przekonac wszystkich do swoich racji, mnie
                    zwisajatwoje racje trzymam sie swoich ktore mi bardziej pasuja, bo poparte sa
                    na moim doswiadczeniu itd... czep sie swojego kota ... jesli jeszcze od ciebie
                    nie uciekl“
                    )
                    ) Zaczne od najprostszego: nie mam kota i to nie dlatego, ze uciekl, tylko
                    ) dlatego, ze nie nabylam. To co piszesz o nieusatyfakcjonowanych kobietach
                    ) dotyczy raczej nieusatysfakcjonowanych mezczyzn ale rozumiem, iz trudno Ci
                    sie
                    ) wczuc w obca strukture psychiczna no i oczywiscie z pewnoscia istnieja wsrod
                    ) kobiet rowniez te reagujace w ten sposob.

                    mylisz sie, polecam ksiazki i wydawnictwa naukowe na ten temat, najszybciej
                    znajdziesz cos o tym JAMA, mezczyzna nieusatysfakcjonowany zachowuje sie
                    zupelni inaczej. kobietom wedlug tych badan pomaga kontakt z czyms lub kims kto
                    wprowadza je w nastroj spokoju (moze to byc kot ale jesli uciekl no coz...
                    zdarza sie), poza tym opieram sie na badaniach naukowcow bo sam takich badan
                    nie przeprowadzam, psychologie znam od innej strony, tej ktora mi jest bardzo
                    potrzebna (ale to nie temat tej dyskusji)

                    ) Tym niemniej jest to jedynie stan
                    ) ducha, ktory jezeli, to objawia sie ogolnie, czyli w stosunku do wszystkich.
                    ) Tak wiec, gdyby ta teza w stosunku do mnie byla prawdziwa, to wszystkie moje
                    ) posty (a nie tylko te do Ciebie) musialby by byc “zgryzliwe”, co ni
                    ) e jest prawda wiec caly Twoj wywod na bardzo chwiejnych podstawach stoi.

                    absolutnie nie, ja moge byc tym kims (bodzcem) kto wyzwoli w tobie jakies
                    dzialanie, to oczywiscie moze byc duzo innych rzeczy tez lub ludzi tez, ale
                    zwykle to nowosc irytuje bardziej niz to co juz sie zna i do czego sie
                    przywyczaja powoli, choc to tez potrafi doprowadzic do szewskiej pasji z
                    czasem, ale jak powtarzam z czasem

                    ) Cos mnie sie
                    ) zdaje, iz wyjasnienie znacznie prostsze typu, ze Twoja osoba jest wnerwiajaca
                    ) niezaleznie od stopnia seksualnego usatysfakcjonowania czytajacego jest
                    ) znacznie bardziej zblizone do prawdy.

                    byc moze tak jest i to sie okazuje byc moze prawda w twoim przypadku... ale
                    moze inni tego tak nie widza... kwestia gustu i tolerancji, ja toleruje ciebie
                    i twoje zachowanie, ale jesli zaatakujesz mnie oddam z nawiazka co sie tobie
                    nie podoba. a ja nie lubie byc atakowany.

                    )
                    ) “) Na temat mojej wiedzy ekonomiczno-polityczniej wiesz
                    ) ) dokladnie tyle samo (czyli nic) i niewykluczone, ze gdybys wiedzial wiece
                    ) j,
                    ) to jak w punkcie wyzej. To samo dotyczy ilosci moich szarych komorek tudziez
                    ) ) poziomu inteligencji tudziez stopnia zakompleksienia.
                    ) ……………………………&#
                    ) 8230;….
                    ) zdecydowanie nie trafilas, bo i wyksztalcenie i wiedza pozwala mi na to aby
                    ) prowadzic wyklady czasami w Polsce na polibudzie, poza tym nie umiesz
                    ) rozdzielac faktow od opinii, a to juz i kwestia inteligencji i madrosci ktora
                    ) to u ciebie bardzo szwankuje”
                    )
                    ) Viper – ja w tym akapicie napisalam, ze TY nie masz pojecia o MNIE. A Two
                    ) ja
                    ) odpowiedz brzmi, ze nie trafilam, bo ty bos wielki i wyksztalcony jestes. Czy
                    ) moglbys mi prosto jak w piaskownicy wyjasnic, co ma piernik do wiatraka i do
                    ) czego w mojej wypowiedzi Ty sie wlasciwie odnosisz?

                    mam pojecie takie jakie dajesz mi odczytac z tego co piszesz i w jaki sposob
                    piszesz. stwierdzenie ze ja nie mam pojecia dotyczy mnie a nie ciebie, ciebie
                    dotyczy posrednio, zrozumialas odpowiedz?

                    )
                    ) “nie mam kompleksow, to ty je masz i wmawiasz je wszytkim na okolo, biora
                    ) c to
                    ) za norme (no bo jak ty masz to inni tez),...”
                    )
                    ) A teraz prosze zacytuj te czesci mojej wypowiedzi, w ktorych twierdze, iz
                    masz kompleksy. Tylko prosze czytaj uwaznie zanim znow wlepisz jakis cytat bez
                    ladu i skladu, bo jak dotad pod ta “samoocena” wlepiles to, co w zasadzi
                    ) e zupelnie zadaje klam temu, co napisales wyzej:

                    masz problemy ze zrozumieniem tego co piszesz sama? czy ze zrozumieniem tego co
                    pisza inni?

                    )
                    ) “Ja jak dotad nie „ustosunkowalam sie“ ani do Twoich mozliwos
                    ) ci intelektualnych, ani zycia seksualnego, ani mozliwych kompleksow ani tez
                    wiedzy ogolnej, wiec zastanow sie moze, kto tutaj kogo sie czepia”
                    )
                    ) “a co do naszego "ustosunkowania sie" to marzenia masz wielkie ale nieste
                    ) ty musze cie zmartwic, lubie kobiety ktore cos soba reprezentuja, ty narazie
                    nie zaprezentowalas nic co mnie zainteresowac by moglo, wiec poszukaj sobie
                    innych obiektow.”
                    )
                    ) Widze, ze znow nie zrozumiales, do czego sluzy cudzyslow. To “ustosunkowa
                    ) nie”
                    ) nie bylo od “stosunku” tylko od “oceny walorow” drugiej strony. A reszta
                    ) vice versa.

                    tzw zart z puenta, zrozumialem dokladnie o co chodzi stosunek uzylem
                    dwuznacznie, nie zrozumialas zartu lub nie masz poczucia humoru (sama wybierz
                    ktore lepsze dla ciebie)
                    a reszta to kontynuacja czego nie moze byc... wszystko ma
                    • viper39 Re: do Vipera - dokonczenie 14.10.04, 14:28
                      tzw zart z puenta, zrozumialem dokladnie o co chodzi stosunek uzylem
                      dwuznacznie, nie zrozumialas zartu lub nie masz poczucia humoru (sama wybierz
                      ktore lepsze dla ciebie)
                      a reszta to kontynuacja czego nie moze byc... wszystko ma swoje miejsce w
                      dyskusji (oczywiscie z mojej strony ja to kontroluje) i jest czas na to... itd.
                      poprostu gra...samo zycie

                      >
                      > „PS: za „wiecej do ciebie sie nie odezwe“ bede bardz wdzieczn
                      > a, choc watpie, ze
                      > sie do wlasnych „grozb“ dostosujesz.
                      > ......................
                      > ja bardzo czekam na moment kiedy do mnie nie napiszesz... wiec nie krepuj
                      sie,
                      > skieruj swoja "milosc" na kogos innego, np starypierdola sie ucieszy...”
                      >
                      > Viper, to TY napisales, ze sie do mnie nie bedziesz odzywal i to TY nie
                      > dotrzymales slowa co JA z gory przewidzialam (wiec chyba jednak jestem
                      lepszym psychologiem. Dobra rada – nie „strasz“ czyms, co jest dla Ciebie
                      > niewykolane bo robisz sie niewiarygodny.

                      brak zrozumienia z twojej strony znow? wiec po co mi odpisujesz?
                      co do twojego psychologowania to bron nas Boze przed takimi znawcami jak ty
                      ja nie strasze, to jest cyberspace, mylisz to miejsce z domem w ktorym moze i
                      cie strasza, ja poprostu mowie ze jak przestaniesz do mnie pisac ja nie bede
                      sie wcale wychylal.

                      >
                      > PS: teraz tez jestem prawie pewna, ze se nie podarujesz odpowiedzi, bo by Cie
                      > od srodka rozsadzilo.

                      odpowiem na to bo to powiedzialem wczesniej, wiec nie rob z siebie wyroczni

                      >
                      > PS 2: gdybys byl uwaznie przeczytal moj tekst, nie napisalbys co najmniej
                      > polowy tych wywodow „nie na temat i na odwrot“ - jak widac psiac
                      > epistoly jest latwiej, niz czytac cudze :)).

                      w twoim wypadku to widac jak na dloni, coz moze nigdy nie trafilas na takiego
                      goscia jak ja.. no ale to tylko przelotnie, daj sobie spokoj z tym pisaniem bo
                      to wyglada z twojej strony zalosnie.
        • basia553 No Ertes, 13.10.04, 21:48
          dalej jestes tego zdania, ze to nie wirus forumowy?
    • swiatlo Jest cool! 13.10.04, 19:34
      Ludzie się wzięli za łby, coś się dzieje.
    • jutka1 qrva ........... 14.10.04, 00:19
      ...... musze poczekac do jutra.

      napasiona risotto ai funghi porcini i salatami, i serami, zamieniam sie
      niniejszym w Boa Santegsuperiego, i odpelzam kroczonc w strone sypialni, coby
      przetrawic.

      Chyba dam rade. Jak nie, to tez swiat sie nie skonczy.

      Reszta na Zebraniu Obok.
      I tyle....
      • lucja7 Viper - goraca prosba do kontynuacji 14.10.04, 14:42
        Viper, goraco prosze bys na tym watku pisal ile mozesz. jeszcze wiecej niz
        mozesz. Wszystko jedno co, ale zawsze bedzie to na temat, zapewniam.

        Wlasnie wrocilam z obiadu i przeczytalam wszystko co napisales na tym watku.
        Doskonale!!
        Wystarczy zrozumiec ze dla takich jak ty wystarczy wymyslec tylko tytul, a
        reszta robi sie juz sama.
        Ta znana na swiecie polska wydajnosc! I to jeszcze tania!

        lucja
    • ertes Bushler ZDJECIA z Reno, NV. 16.10.04, 00:31
      forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1019&message=10697964
      Kliknac na 4-rte zdjecie i przeczytac niebiesko-czerwony plakat.
      Mozna opluc monitor :))))
      • jutka1 Re: Bushler ZDJECIA z Reno, NV. 16.10.04, 00:37
        wlasnie oplulam :-)))))))))))))
        • maria421 Nie macie zamiaru podjac tematu Lucji? 16.10.04, 13:59
          Nie wiem, czy to prawda,ze coraz wiecej ludzi nie lubi Ameryki, ale jezeli tak
          jest, to widze nastepujace przyczyny tego faktu:

          Pamietam, ze po 11 wrzesnia USA otrzymaly niesamowicie duzo wspolczucia i
          sympatii od przecietnych Europejczykow. Pamiatam obrazki pokazujace kwiaty i
          znicze pod ambasadami USA w calej Europie.
          Gdyby Bush byl madry, to wykorzystalby inaczej te fale sympatii. Ale Bush jest
          taki, jaki jest...
          Pare miesiecy po tym jak odebral wszelkie wyrazy wspolczucia i solidarnosci,
          oraz jak wszyscy jednoglosnie pospieszyli za nim do Afganistanu, Bush sie
          wypial na Europejczykow, wzial Irak na celownik i powiedzial "albo z nami, albo
          przeciwko nam", a kto tylko osmielil sie podniesc glos sprzeciwu- jak Francja-,
          ten nie byl wart, aby go nawet z niewinnymi frytkami kojarzono....

          Ja osobiscie juz od dawna mam dosyc neutralny stosunek do USA. Obecna
          administracja USA mi sie nie podoba za straszliwa arogancje wobec reszty swiata
          i za wywolanie zupelnie niepotrzebnej wojny. Ale USA to kraj demokratyczny,
          gdzie administracja moze byc niedlugo, z woli ludu, zmieniona.
          Wiele osob przenosi niechec do polityki panstwa na obywateli tego panstwa.
          Zmieni sie administracja w USA, to moze wzrosnie i wskaznik sympatii do
          Amerykanow.
          • lucja7 Kolos ktory sie boi 16.10.04, 14:21
            Sa jeszcze krajem demokratycznym. Ale jak tak dalej pojdzie.....
            Slyszalas o takim aniolku ktory nazywa sie Tom DeLay? A fundamentalista Bush
            zgadza sie z nim w sprawie modyfikacji jednej z baz konstytucji w sprawie
            separacji panstwa i kosciola. Wizja biblijna swiata przez pana DeLay.
            Rozni sie ona niewiele od dzisiaj istniejacych modeli ktore tak nas tu draznia.

            Dzis Ameryka jest kolosem ktory sie boi.
            Boje sie tych co sie boja.

            lucja
          • ertes Re: Nie macie zamiaru podjac tematu Lucji? 16.10.04, 17:05
            > Ja osobiscie juz od dawna mam dosyc neutralny stosunek do USA.

            Dowcip roku! :)
            • maria421 Re: Nie macie zamiaru podjac tematu Lucji? 16.10.04, 17:47
              ertes napisał:

              > > Ja osobiscie juz od dawna mam dosyc neutralny stosunek do USA.
              >
              > Dowcip roku! :)

              Udowodnij, ze jest inaczej.

              P.S. Negatywny stosunek do aktualnej amerykanskiej administracji tudziez do
              amerykanskiej kuchni to nie jest negatywny stosunek do calej Ameryki.
      • swiatlo Re: Bushler ZDJECIA z Reno, NV. 16.10.04, 19:20
        O jakości protestujących można się dowiedzieć oglądając wytatuowane babsko na
        zdjęciu nr#5.
        • lucja7 Zimny dreszcz 28.10.04, 17:27
          Wracajac uslyszalam w radio kilka interesujacych statystyk przedwyborczych.
          Po calej wojnie w Iraku, po wszystkich juz oficjalnie dostepnych informacjach,
          sprawdzaniach, poszukiwaniach, przyznaniach oficjalnych oraz samokrytycznych
          artykulach najwiekszych amerykanskich dziennikow,

          - 72% tych co beda glosowac na Busha jest przekonana ze Irak posiadal bron
          nuklearna i stanowil przez to zagrozenie dla Ameryki,
          - 75% z tego samego obozu jest pewna ze byly rzad Iraku mial scisle powiazania
          z terrorystycznymi ugrupowaniami Al Kaedy.

          Jest to film pt "Obraz docierania informacji do analfabetow".
          Albo np "Sposob obrony tchorza"

          Sama zgroza.
          lucja
          • viper39 Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 28.10.04, 18:21
            lucja7 napisała:

            > Wracajac uslyszalam w radio kilka interesujacych statystyk przedwyborczych.
            > Po calej wojnie w Iraku, po wszystkich juz oficjalnie dostepnych
            informacjach,
            > sprawdzaniach, poszukiwaniach, przyznaniach oficjalnych oraz samokrytycznych
            > artykulach najwiekszych amerykanskich dziennikow,
            >
            > - 72% tych co beda glosowac na Busha jest przekonana ze Irak posiadal bron
            > nuklearna i stanowil przez to zagrozenie dla Ameryki,
            > - 75% z tego samego obozu jest pewna ze byly rzad Iraku mial scisle
            powiazania
            > z terrorystycznymi ugrupowaniami Al Kaedy.
            >
            > Jest to film pt "Obraz docierania informacji do analfabetow".
            > Albo np "Sposob obrony tchorza"
            >
            > Sama zgroza.
            > lucja


            albo raczej ciezkie dotarcie info do lewackich mozdzkow ktore nie widza
            totalnego zagrozenia ze strony islamu. nie widza ze terroryzm to cos co
            istnieje i sie zdarza co jakis czas, zapominaja ze terrorysci moga sobie
            siedziec caly rok i zaplanowac jedna dobra akcje i np WTC nie ma albo paru
            wagonow w hiszpani nie ma, albo na bali klub sie rozleci, itd.... jesli sie
            pozwoli aby jakiekolwiek panstwo pomagalo w jakikolwiek sposob terrorystom to
            bedzie takich incydentow wiecej

            nikt nie zaprzecza faktom ze saddam uzyl broni i biologicznej i chemicznej
            przeciwko swoim ludziom! czyli jesli posiadal taka bron to posiadal i
            technologie jej robienia i przechowywania, itd
            nikt nie ma watpliwosci ze saddam posiadal oslawione wirowki do produkcji
            wzbogaconego uranu (ktorych nie mozna znalezc, ale nie znaczy to ze nie bylo
            czegos takiego, moze np to teraz jest w syrii albo w iranie ktoz to wie...)
            nie ma watpliwosci co robila dr. bakteria w iraku,
            no wiec jak tu postawic madre pytanie... najlepiej zaprzeczyc bo politycznie to
            wyglada dobrze...

            samo nie znalezinie nie znaczy ze czegos nie ma...

            poza tym te wszystkie obronczynie jakos mieszkaja na zachodzie a nie w
            panstwach islamskich, BO TAMTEJSZE KOBIETY TRAKTOWANE SA GORZEJ OD WIELBLADA
            PRZEZ WYZNAWCOW ALLAHA...
            jakos nie widze sytuacji aby caly swiat zachodni sie chcial wyprowadzac tam do
            krajow muzulmanskich i chcial sie zmieniac na muzulmanizm, ale widze ze jesliby
            otworzono granice to pewnie malo by sie ludzi w krajach arabskich zostalo.
            czyli jak to jest gdzie jest lepiej i czego trzeba bronic?

            europejczycy sa sklerotyczni i skostniali i bardzo przestraszeni dlatego
            wypisuja rozne bzdury o rozmowach i negocjacjach to strach a nie madrosc
            madrosc to rozwiazanie problemu, strach to rozmowa z bandyta ktory ma kalach i
            celuje miedzy oczy, madrosc to nie dopuszczenie aby on tego kalacha mial. a
            wiec eliminacja zrodel. (uproszczone wytlumaczenie ale mam nadzieje ze bedzie
            to zrozumiane)

            duzo osob potrafi podniesc raczke i pokazac V na znak pokoju, nie zastanawiajac
            sie ile wojska na swiecie pilnuej tego pokoju. ile sluzb specialnych policji
            pracuje na to aby ten pokoj utrzymac...
            • lucja7 Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 28.10.04, 18:45
              No, nareszcie!
              Juz byly trzesace spodnie, smrod w gaciach, teraz strach w tylkach.
              Juz kiedys prosilam zebys duzo pisal na tym watku, ale przestales przez
              przekore, az tu walnelam piescia w stol i nozyce sie odezwaly...

              Fajnie jest,

              lucja:)))
              • viper39 Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 28.10.04, 19:58
                lucja7 napisała:

                > No, nareszcie!
                > Juz byly trzesace spodnie, smrod w gaciach, teraz strach w tylkach.
                > Juz kiedys prosilam zebys duzo pisal na tym watku, ale przestales przez
                > przekore,

                pisze na tematy ktore mnie interesuja i cokolwiek wiem o nich wiec cos moge
                powiedziec, czasami jesli temat mnie nie interesuje to nie pisze, jesli osoba z
                tematem mnie zupelnie nie interesuje a nie pisze wprost lub posrednio do mnie
                to tez nie pisuje, a czasami zdarza mi sie cos ciekawego powiedziec...
                a czasami rece mi opadaja jak czytam wypociny ludzi ktorzy mysla o sobie ze sa
                wyksztalcone i madre i och i ach itd... i zastanawiam sie czy przypadkiem nie
                kupowaly dyplomow na bazarach bo bezmyslnosc i powtarzanie bzdurnych opinii nie
                popartych faktami jest straszne...
                a czasami poprostu czytam.... i boki zrywam z glupot ktore czytam, nie zrozum
                mnie zle, nie uwazam za glupoty rozmow o ponczochach czy bluzkach jedzeniu
                itd... przyznaje sie z gory ze widzac takie tematy przewaznie je omijam,
                ale jak czytam opinie na rzeczy ktore mnie sie wydaje powinny byc czym
                oczywistym dla ludzi ktorzy mowia ze sa wyksztalconymi ludzmi to sie
                zastanawiam czy ktos zartuje czy rzeczywiscie jest takim glupolem.

                ja osobiscie moge sluzyc rada w dziedzinie samochodow, elektroniki,
                technologii, itd... to np...
                nie mozna sluzyc rada w dziedzinach polityki, tutaj albo sie zna fakty oraz
                opinie innych albo sie tego nie zna i wtedy ludzie mowia bzdury, w dziedzinie
                polityki mozna sie dzielic swoimi opiniami, i jeszcze raz, SWOIMI OPINIAMI,
                zbudowanymi na faktach, ktore sa dostepne, ale, trzeba te fakty umiec oddzielic
                od fali opinii ludzi ktorzy moga miec biznes w tym aby kogos wprowadzic na taki
                lub inny tor.

                mialem profesora na studiach od polityki, ktory mawial
                "dzis, polityka znaczy mniej wiecej to: jesli nie wiem jak to dokladnie
                wytlumaczyc, zrozumiec do konca to nazwe to polityka, to magiczne slowo moze
                zamknac cala dyskusje" i tak np powstalo powiedzenie "polityka biurowa", ktora
                jest w zasadzie czysta i prosta droga do intrygi/lub biurowych rozgrywek.
                kiedys mawiano "intryga polityczna" dzis juz pewnie nie trzeba tego nawet tak
                formulowac.
                a wiec powinno sie czasami uwazac na to co sie czyta i tego co sie slucha, moze
                to byc zludna fatamorgana.
                dlatego np glosowac bede na GWB i popieram jego dzialania bo sa one bardzo
                klarowne, wiem co moge oczekiwac po czlowieku w nastepnych 4 latach
                wiem ze nie moge ufac takim ludziom jak kerry czy edwards, bo oni chca sobie
                porzadzic, a ja nie chce miec balaganu w kraju w ktroym zyje, mnie odpowiada
                spokojne zycie, bo niech mi ktos wytlumaczy ze w to wierzy ze kerry podniesie
                podatki dla najbogatszych (heinzowa ma ponad miliard dolarow majatek) i sobie
                odetnie jakies 20-50 milionow $$$ rocznie dochodu, zarabiajac przy tym 500 tys
                $$ rocznie. jesli ktos w takie bajki wierzy to znaczy ze jest kompletnym
                idiota, tych strat nie bedzie bo koszty beda rozprowadzone miedzy klientow i
                podatnikow placacych wyzsze ceny za cos, to oni straca prace jak trzeba bedzie
                w korp. oszczedzac, itd...


                > az tu walnelam piescia w stol i nozyce sie odezwaly...
                >
                > Fajnie jest,
                >
                > lucja:)))

                "i nozyce sie odezwaly..."

                ciach ciach ciach.......

                PS. "kazdy mozesz powiedziec cos ciekawego, warunek: znalezc kogos kogo to
                zaciekawi"
                • ertes Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 28.10.04, 20:30
                  Oj, Viper, dajesz sie podejsc jak male dziecko. Jej nie zalezy na zadnej dyskusji.
                  Lata jak maly ratlerek podgryzajac lydki ludziom po to zeby wdac sie w kolejna
                  awanture w ktorej bedzie mogla bluzgnac na kogos kto ma odmienne zdanie na
                  jakikolwiek temat. Kobiecina dostala wyraznej glupawki forumowej a ty sie dajesz
                  nabierac.
                  • lucja7 Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 28.10.04, 20:51
                    Co ty ertes opowiadasz?
                    Ja podpuszczac?
                    Przeciez Viper czul gleboka potrzebe wypowiedzenia sie publicznie, co uczynil.
                    Jest przeciez doroslym czlowiekiem, zapewnia swiatu postep technologiczny i sam
                    twierdzi ze w odroznieniu od wielu, wielu osob, jest inteligentny.
                    Wiec jeszcze raz, ertes, to nie ja tematem tutaj.
                    Przeczytaj jeszcze raz inteligentna wypowiedz pana od technologii na tematy na
                    ktorych sie wprawdzie nie zna (sam tak stwierdzil) i nie mow ze to ja bluzgam.

                    lucja
                    • ertes Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 28.10.04, 21:07
                      Z reguly (90%) mam odmienne zdanie niz ty choc musze przyznac ze mimo tego
                      potrafisz czesto napisac cos ciekawego.
                      Od jakiegos czasu jednak cale twoje forumowe jestestwo polega na tym zeby cos
                      niepochlebnego napisac na zdecydowana wiekszosc tematow a juz na pewno gdy
                      chodzi o cokolwiek zwiazanego z USA.
                      Za mna tez biegasz po roznych watkach i probujesz glupawymi uwagami sprowokowac
                      do kolejnej beznadziejnej dyskusji ktora z zadowoleniem moglabys podsumowac tak
                      jak to zrobilas pod postem viper'a.
                      Ty nie chcesz dyskutowac, tylko chcesz sobie pobluzgac pod haslem "a nie
                      mowilam". Z jednej strony chcesz tu na forum uchodzic za attache kultury
                      francuskiej a wyswiadczasz jej jak najbardziej niedzwiedzia przysluge.

                      • lucja7 Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 28.10.04, 21:14
                        Zaproponuj jakis temat rozmowy, sprobowac mozna. Nie pamietam zebys jakis
                        ciekawy watek postawil na stole.
                        Dziekuje jednak za komplement.
                        Jesli uwazam ze ktos pisze z sensem, staram sie cos dodac i wzbogacic.
                        Np gdy Swiatlo na watku wolnosci pisze ze amerykanska kultura to MD,
                        przestrzen...itd, pisze serio ze nie tylko i naprawde uwazam ze kulture te
                        czyni ubozsza niz ona jest w rzeczywistosci. Bo wiemy chyba wszyscy ze to
                        ogromna kultura.
                        Ale wybacz.....obawiam ze Viper wie lepiej.

                        lucja
                        • ertes Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 28.10.04, 21:23
                          Ten post jest kwintesencja twojej dzialalnosci na forum od jakiegos czasu:

                          "No, nareszcie!
                          Juz byly trzesace spodnie, smrod w gaciach, teraz strach w tylkach.
                          Juz kiedys prosilam zebys duzo pisal na tym watku, ale przestales przez
                          przekore, az tu walnelam piescia w stol i nozyce sie odezwaly...

                          Fajnie jest,"

                          Jesli ty tak dumnie reprezentujesz ta francuska kulture to ja jednak wole te
                          swiatlowa z mac donaldsa.
                          I to wszystko co mialem do powiedzenia wiec sie nie denerwuj znow ze ignoruje
                          twoje zaczepki.
                          • starypierdola Ertes, 28.10.04, 21:34
                            Powyzsza wymiana wyraznie wskazuje ze masz mentalnosc licealisty; moze nawet
                            licealisty-prymusa!

                            Wszystkowiedzacy demagog, jedyny znawca i szafarz prawdy, i przy tym color-
                            blind jako ze wszystko u Ciebie jest albo czarne albo biale.

                            Porada ktora mi dales stosuje sie swietnie do Ciebie: mysl wiecej, czlowieku!!!

                            SP
                          • lucja7 Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 28.10.04, 21:40
                            Moj drogi, nie reprezentuje, a jeszcze mniej dumnie, zadnej francuskiej
                            kultury, lecz tylko siebie.
                            Z tego co wiem nikt mnie do tego nie upowaznil ani za nic takiego nie placi.
                            Alez masz absolutne prawo lubic co ci sie podoba i naprawde nie mam
                            najmniejszej ochoty ci w tym przeszkadzac, bo naprawde nie wiem i dlaczego i po
                            co. Wiec?

                            lucja
                  • viper39 Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 28.10.04, 20:55
                    ertes napisał:

                    > Oj, Viper, dajesz sie podejsc jak male dziecko. Jej nie zalezy na zadnej
                    dyskus
                    > ji.
                    > Lata jak maly ratlerek podgryzajac lydki ludziom po to zeby wdac sie w kolejna
                    > awanture w ktorej bedzie mogla bluzgnac na kogos kto ma odmienne zdanie na
                    > jakikolwiek temat. Kobiecina dostala wyraznej glupawki forumowej a ty sie
                    dajes
                    > z
                    > nabierac.

                    no masz racje....
                    wyrazny brak sexu....
                    masz racje
                    • lucja7 Absolutny brak 28.10.04, 20:59
                      Ale o tym tez juz pisales.

                      lucja
                    • lucja7 Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 28.10.04, 21:07
                      Viper napisal:
                      "ja osobiscie moge sluzyc rada w dziedzinie samochodow, elektroniki,
                      technologii, itd..."
                      oraz gdzie indziej, o mnie:
                      "wyrazny brak sexu...."

                      Slowo specjalisty samochodowo-elektoniczno-technologiczne!!!

                      lucja :)))
                      • starypierdola NIe bierz tego powaznie, Lucja. 28.10.04, 21:36
                        Psy szczekaja a karawana idzie dlaej. Im glosniej szczekaja tym mniej maja do
                        powiedzenia.

                        Szczegolnie ze te psy jakies takie kundlowate .... NIe maja klasy.

                        SP
                      • viper39 Re: Zimny dreszcz.. i strach w tylkach 29.10.04, 14:18
                        lucja7 napisała:

                        > Viper napisal:
                        > "ja osobiscie moge sluzyc rada w dziedzinie samochodow, elektroniki,
                        > technologii, itd..."
                        > oraz gdzie indziej, o mnie:
                        > "wyrazny brak sexu...."
                        >
                        > Slowo specjalisty samochodowo-elektoniczno-technologiczne!!!
                        >
                        > lucja :)))


                        lucja sex sie ma, do tego potrzebne jest i cialo i mozg wyraznie widac ze
                        brakuje tego drugiego napewno, z pierwszym (cialo) tez pewnie problemy, bo
                        inaczej pisalabys z sensem (kobiety po sexie sa wyraznie zrelaksowane), przykro
                        mi strasznie ze masz takie problemy, ale to pewnie wina tez amerykanow co?

                        ale podzwon moze od czasu do czasu po agencjach, moze ktos sie znajdzie oni to
                        za pieniadze moze zrobia dla ciebie...
          • swiatlo God Bless America /nt 28.10.04, 20:49

            • lucja7 Re: God Bless America /nt 28.10.04, 20:52
              Dzin dobry Swiatlo, jak zdrowie?

              lucja
              • starypierdola Vive la France! 28.10.04, 21:39
                Lucja, odpusc Swiatle. Zauwaz ze on w zupelnie innej klasie niz te dwa inne
                kundle!

                God bless those who want to be blessed!

                SP
            • starypierdola Hej, Swiatlo, uwazaj! 28.10.04, 21:40
              Wehrmacht mial na klamrach pasow wycisniete motto:
              "Gott mit uns"
              I mimo to dostali w dupe...

              SP
              • lucja7 Viper, jeszcze maly wysilek, 28.10.04, 21:47
                Cholera jasna, Viper znow zniknal!!!
                I to ma byc odpowiedzialny czlowiek!

                lucja
                • viper39 Re: Viper, jeszcze maly wysilek, 29.10.04, 14:20
                  lucja7 napisała:

                  > Cholera jasna, Viper znow zniknal!!!
                  > I to ma byc odpowiedzialny czlowiek!
                  >
                  > lucja

                  a po co mam produkowac tony postow nie potrzebnych nikomu, przeciez mamy tutaj
                  specialistow od tego, np ty... wiec poczytamy moze to co "wydalisz z siebie"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka