Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 409

04.03.19, 11:10
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Dzisiejsze wpisy 04.03.19, 11:15
      maria421 04.03.19, 08:54
      Straszna wichura, az strach z domu wyjsc, a musze.

      Milego dnia :-)

      ewa553 04.03.19, 09:03
      u mnie to samo, Marysiu. Bylam na balkonie, to prawie mnie zmiotlo:) I jak przystalo na emerytke, mam bardzo zajety tydzien, codziennie jakies terminy, a od piatku zaczyna sie przygoda coroczna: Pfennig Basar, dobroczynny bazar niemiecko-amerykanskiego klubu kobiet. Poltora tygodnia intensywnej pracy w moim ukochanym Heidelbergu (ten Heidelberg to na pocieszenie:) Bardzo meczaca, ale i satysfakcjonujaca praca.


      jutka1 04.03.19, 10:10
      Do Was ten wiatr chyba ode mnie dotarł, bo wczoraj duło ostro, a dzisiaj spokój. I nawer słońce świeci. Ma być 14 C, zobaczymy.

      Mam nadzieję, że uda mi się mieć trochę lżejszy zawodowo dzień, bo po weekendzie jestem nieco wypruta.

      Po południu przyjedzie PoS i trochę ogarnie tę stajnię Augiasza. :-)

      Miłego dnia :-)


      ewa553 04.03.19, 10:27
      Moja PoS tez przychodzi w poniedzialki:) Dzien czystosci..


      xurek 04.03.19, 10:45
      ja ogolnie nie umiem i nie lubie robic filmikow. Jakos ta forma przechowywania wspomnien do mine nie przemawia. Ten zrobilam wylacznie dla foruma, bo pomyslalam, ze takiego "lokalnego karnawalu" gdzie indziej nie zobaczycie. Filmik rzeczywiscie zmarnowal 2/3 ekranu z powodu pionowego trzymania telefonu, ale a) szlo mi sie tak znacznie wygodniej i b) dzien wczesniej uslyszalam w jakims programie, ze jezeli chce sie wklejac filmiki do bodajze instagram to musza byc pionowe, bo inaczej "leza na boku", wiec myslalam, ze tak jest we wszystkich mediach. Czy to prawda, ze instagram potrzebuje filmiki pionowe a inne platformy dochodza do ladu z poziomymi?


      roseanne 04.03.19, 11:06
      a dzis tu szaro, nad caloscia

      czuje sie chwilami jak odmieniec, bo przyzwyczajona do montrealskiej pogody 12 C to temperatura na bluzke z dl rekawem, ok , moze i z apaszka, do powiewa a mnie gardlowe lapia szybko, a tubylcy w kurtkach puchowych, czapkach,

      donosze rowniez, ze te przegrzebki, to chyba musiaa bys tzw szybka sprzedaz, na ktora sie nie zalapalam
      dzis w tej cenie tylko malze byly, oczywiscie kupilam i je zrobie w bialym winie z fenkulem

      cala reszta skarbow z morza od 15e w gore, ale ostrygi sobie zafunduje ktorego dnia, nie ma przepros, ale juz przygotowane - nie mam tu sorzetu i sie boje sama otwierac
    • jutka1 Kanie... 04.03.19, 11:17
      Wklej proszę Twój wpis i zdjęcia tutaj, jesli możesz.
    • xurek Re: O pierdułach -- Odc. 409 04.03.19, 11:48
      Naczalstwo jak w kazdy pierwszy poniedzialek miesiaca dokonalo spedu na srodku agencji, z ktorego przed kilkoma miesiacami usunieto stojace tam przedtem kanapy i stoliki i przemianowano na «town hall», by zaprezentowac najnowsze nowosci, poklepac sobie i tym, co akurat zasluzyli po plecach i oznajmic co jest do oznajmienia.

      Jako ze jestem na naczalswo wciaz jeszcze obrazona, to postanowilam za kare sluchac tylko cwierc-uchem. Uslyszalam nie znane mi dotad pojecia : hybrid-consultant i holistic-specialist (to drugie moim zdaniem to jakies perpetuum mobile) i dowiedzialam sie, ze mam miesiac czasu, by sie zastanowic, kim z tych dwoch w przyszlosci chce byc, po czym oznajmic naczalstwu, dlaczego i jaki jest moj osobisty plan wcielenia metamorfozy w zycie. Naczalstwo oczywiscie bedzie nas wszystkich na tej nowej drodze wspierac jak tylko moze. (Zainspirowana forumem sie zastanawiam, czy nie przedstawic wersji alternatywnej i postanowic zostac «Redeemer» albo «Messiah» - tutaj przypomina mi sie, ze mielismy przez rok «chief disruption officer» i on mial nawet kanape i telewizor w swoim biurze, ale funckcja jakos zniklela razem z gosciem, kanapa i telewizorem a w biurze siedzi teraz chief digital officer a kanapa i telewioz nie wiem gdzie siedza). Poza tym uslyszalam nowe pojecie na temat jak mamy pracowac, zaczynalo sie od «hikari» - reszte zapomnialam zanim zdazylam zapamietac a glupio pytac, bo wyjdzie szydlo z wora ze mam nauki naczalstwa w dupie.

      Pozostale trzyczware ucha zainwestowalam we wzrok i przyjzalam sie dokladnie spedzonym tlumom (jest nas ok 80-90) i stwierdzam, co nastepuje: wygladamy znacznie ladniej i ciekawiej, nim mialam to dotad zakodowane w glowie. Wielu tutaj pracujacych jest naprawde pieknych albo interesujcych, gama wygladow jak na Szwajc powalajaca: od skanynawskich pasteli do afrynskich czekolad, kilku takich, ze pod zaden genotyp nie podwiesisz – mieszanka ogolnoswiatowa. Jestem zachwycona. To samo z ubiorem: od zurnala paryskiej mody po boisko sportowe. Az poczulam sie nieswojo, ze zadnego trendu, owczego pedu, wbrew oczekiwaniom indywidualizm rulez…. Ale w koncu znalazlam: fryzury. Wszystkie laski oprocz jednej (krotkowlosa Hiszpanka) maja albo dlugie rozpuszczone wlosy bez grzywki (z jakies 80%), albo (tak jak ja) mniej lub bradzie chaotycznie pozwijany i upiety kok na czubku glowy. Ah, I uslyszalam nie znane mi dotad Szwajcarskie imie: Ladina. Jak bede miec corke, to tak ja nazwe :):):)

      A teraz sie tak napracowalam, ze ide na obiad. Dzis bufet u Wietnamczyka.
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 409 04.03.19, 12:48
        xurek napisała:

        > Jako ze jestem na naczalswo wciaz jeszcze obrazona, to postanowilam za kare slu
        > chac tylko cwierc-uchem. Uslyszalam nie znane mi dotad pojecia : hybrid-consult
        > ant i holistic-specialist (to drugie moim zdaniem to jakies perpetuum mobile) i
        > dowiedzialam sie, ze mam miesiac czasu, by sie zastanowic, kim z tych dwoch w
        > przyszlosci chce byc, po czym oznajmic naczalstwu, dlaczego i jaki jest moj os
        > obisty plan wcielenia metamorfozy w zycie. Naczalstwo oczywiscie bedzie nas wsz
        > ystkich na tej nowej drodze wspierac jak tylko moze. (Zainspirowana forumem sie
        > zastanawiam, czy nie przedstawic wersji alternatywnej i postanowic zostac «Red
        > eemer» albo «Messiah» - tutaj przypomina mi sie, ze mielismy przez rok «chief d
        > isruption officer» i on mial nawet kanape i telewizor w swoim biurze, ale funck
        > cja jakos zniklela razem z gosciem, kanapa i telewizorem a w biurze siedzi tera
        > z chief digital officer a kanapa i telewioz nie wiem gdzie siedza). Poza tym us
        > lyszalam nowe pojecie na temat jak mamy pracowac, zaczynalo sie od «hikari» - r
        > eszte zapomnialam zanim zdazylam zapamietac a glupio pytac, bo wyjdzie szydlo z
        > wora ze mam nauki naczalstwa w dupie.
        ************
        Nie daj się wrobić w "holistic specialist", bo będą Ci dawać wszystko jak leci. :-)))
        Swoją drogą, to Twoje naczalstwo (i pewnie ich naczalstwo) to jest jakiś odlot.
        I żeby w dzisiejszych czasach przenosić "produkcję" na Węgly to już w ogóle kosmos.


        > A teraz sie tak napracowalam, ze ide na obiad. Dzis bufet u Wietnamczyka.
        ***********
        Zazdroszczę. Brakuje mi tu na prowincji wietnamskich knajpek.
        • xurek Re: O pierdułach -- Odc. 409 04.03.19, 13:33
          na lunchu kolezanka powiedziala, ze jezeli uslyszy w tym tygodniu jeszcze raz slowo "holistic", to popelni samobojstwo :):):). Mnie zas po nocach sni sie porozwieszane wszedzie haslo "break the silos" napisane w poprzek najprzerozniejszych plakatow majacych obrazowac te czynnosc :).

          nasza cala branza to lekki odlot, ale tez mam wrazenie, ze nasza agencja wiedzie prym w wymyslaniu hm....idiomizmow (mariaz idiomu z idiotyzmem :)?).
      • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 409 04.03.19, 12:50
        XURKU: Von 1998 bis 2017 wurde der Name Ladina in der gesamten Schweiz 1.594-mal vergeben, es gibt derzeit also ungefähr 1.594 junge Schweizerinnen mit diesem schönen Namen.
        • xurek Re: O pierdułach -- Odc. 409 04.03.19, 13:26
          jak na 7-milionowe spoleczenestwo to bardzo rzadko. Ja sie zas dowiedzialam, ze imie pochodzi z czesci romanskiej, nasza Ladina jest niemieckojezyczna Szwajcarka ale jej mama pochodzi z Graubünden.
          • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 409 04.03.19, 13:33
            Bo Ladina jest rowniez jezykiem, jakim sie posluguja Ladini z poludniowego Tyrolu.
    • jutka1 Saga klucza 04.03.19, 14:29
      Tydzień temu był u mnie pan przysłany przez ubezpieczyciela i wyjął mi z zamka fragment złamanego klucza. Mama dorobiła mi klucz, bo ma zapasowy, siostra w sobotę przywiozła klucz. I nie działał, klinował się w zamku, ledwie zdołałyśmy go wyjąć.

      No to zadzwoniłam rano do ubezpieczyciela, przyjechał inny pan, i naprawił mi zamek, naoliwił i wszystko gra. Wreszcie nie muszę wychodzić z domu "od tyłu", i przemykać się w przykucu jak ten szpieg z krainy deszczowców.

      I o dziwo - znowu nic nie musiałam zapłacić. Myślałam, że 500 PLN limitu na robociznę obejmuje "przypadek" (przypadek = zamek w drzwiach), a tu niespodzianka. Miła. I cieszę się, że nie trzeba zamka wymieniać, bo te antywłamaniowe drogie są i nie wiadomo, czy teraz sprzedają takie zamki jak 17 lat temu (czyli musiałabym całe drzwi wymieniać).

      A większość ludzi tutaj nie ubezpiecza domów czy mieszkań. Niech mi ktoś jeszcze zrobi uwagę, że wyrzucam pieniądze w błoto...
      • xurek Re: Saga klucza 04.03.19, 14:57
        fajnie, ze znalazlas rzetelna ubezpieczalnie. ja tez wszystko ubezpieczylam, zarowno tutaj jak i w PL, ale w CH jest to norma.

        Czy moglas klucz tak normalnie dorobic, czy musialas przedstawic jakies dokumenty?
        • jutka1 Re: Saga klucza 04.03.19, 15:03
          xurek napisała:

          > fajnie, ze znalazlas rzetelna ubezpieczalnie. ja tez wszystko ubezpieczylam, zarowno tutaj jak i w PL, ale w CH jest to norma.
          *********
          Firma austriacka, i jak na razie bez problemów. Przedtem byłam w PZU, ale na znak protestu politycznego nie przedłużyłam z nimi umowy.

          > Czy moglas klucz tak normalnie dorobic, czy musialas przedstawic jakies dokumenty?
          **********
          Mama ma moje pełnomocnictwo notarialne, więc mnie reprezentuje. Poza tym - nie przedstawiasz dokumentów. We Francji trzeba było przedstawiać aktualną umowę najmu czy akt własności.
          • ewa553 Re: Saga klucza 04.03.19, 17:28
            O kurcze! Mam od dawna zaplanowany wyjazd do Polski, bilet na samolot kupiony, rodzina zwolana. A tu sie oikazuje, ze moja znajoma co pilnuje kotow, wyjezdza w tym samym czasie na kilka dni...Tragedia. Jest jeszcze druga, ale niechetnie ja prosze, bo wiem ze nie przepada za tym. Tzn.kocha koty, ale nie chce jej sie jezdzic do nich.. No i jeszcze nie wiem czy wogole bedzie w tym czasie wolna. Kochana Redakcjo, co robic?!?
            • xurek Re: Saga klucza 04.03.19, 17:50
              a tam skad je wzielas nie da sie ich przechowsc?
            • xurek Re: Saga klucza 04.03.19, 17:56
              pomysl dwa: czy w domu w ktorym mieszkasz nie znajdzie sie nikt zaufany, ktory bezinteresownie badz za oplata by ich dogladal?
              • ewa553 Re: Saga klucza 04.03.19, 18:18
                Przez dlugie lata mialam kolejne 3 sasiadki, ale sie wyprowadzily. To co teraz tu mieszka nie n adaje sie z wielu powodow. O bylych wlascicielach nie pomyslalam, ale to bedzie ostatecznosc: nie chce kotow nerwicowac, dopiero co sie do mojego domu przyzwyczaily i zhnowu tam spowrotem? Ale zadzwonie i spytam czy w miedzyczasie maja nastepne koty, bo oni uprawiaja tzw.tymczas. Ja zawsze place za opieke nad kotami, tej obecnej tez. A akurat ma w tym czasie urodziny i postanowila wyjechac:( trudno jej to miec za zle... Fajnie byloby miec kogos kto by tu na ten tydzien zamieszkal, robil sobie wycieczki w okolice, i tylko rano i wieczorem karmil kociarnie. Ba, ale gdzie znalezc takiego "urlopowicza"?
                • xurek Re: Saga klucza 04.03.19, 18:47
                  Katzenpension. znalazlam jedna w necie w twoim miescie. wygladaja na nieco "nawiedzonych" ale mysle ze kotom niczego by nie brakowalo. no i moze sa jeszcze inne kocie hotele w poblizu?
                  • ewa553 Re: Saga klucza 04.03.19, 18:51
                    nie xurku, kocia pension to katastrofa i stress dla kota. Ale dziekuje za chec pomocy. Ja to musze jakos prywatnie zalatwic.
                    • kan_z_oz Re: Saga klucza 04.03.19, 23:31
                      Słowo mnie prześladujące tutaj : 'solutions'.
                      Widziałam juz wszystkie; śmieci, woda, elektryk, hydraulik, konsultanci włączając tych holitycznych, plastiki sprzedawane, wywóz szamba...

                      A już jak słyszę 'blended solutions' jako bazz słowo z korporacji z jakimi mieliśmy rozmowy to wychodze z siebie i staje obok.
                      Niemniej część korpo wydawała się normalnej mowy ludzkiej nie rozumieć lub nie przyjmować. Ten zakodowany język był nieco jak klucz do zamka oznaczający, że wchodzi swój czyli znajomy-nieznajomy, gdzie po takiej bezsensowanej rozmowie uśmiech radości rozjaśniał twarz delikwencji oddychającej z ulgą, że są w bezpiecznych ramionach zblenowanej konsulatcji serwującej im rozwiązania integrujące...a poza tym - jak dobrze może wyglądać na resume w przyszłości. Moment decyzji pracy w 'Biedronce' po tym doświadczeniu u mnie wystapił...haha

                      Biegnę do krowiarzy, gdzie będe oglądać 200 krasul pasących się na pofalowanych łąkach ludzi oczywiście 'nawiedzonych' aby w takich czasach, taką działalność prowadzić. Muszę też kupić mleko w ramach wspierania krowiego wymiona oraz ręki, która płaci co tydzień z ochotą za każdą ilość pracy bez zmruźenia oka, nawet jeśli w chałupie pracktycznie nic nie ma oprócz kupy sprzętu w zagrodach.

                      Udanego dnia.
                    • minniemouse Re: Saga klucza 05.03.19, 03:11
                      ewa553 napisała:
                      nie xurku, kocia pension to katastrofa i stress dla kota.

                      hehehehe katzen PENSION - zalezy dla jakiego kota.
                      jesli ten kot nazywa sie Choupette to kurka z jego pensja mogę mu żwirek zmieniać 3 x dziennie :D

                      As the fashion world continues to mourn the loss of prolific designer and Chanel creative director Karl Lagerfeld, who died Tuesday at the age of 85, attention has also turned to an heiress of his estimated $195 million to $300 million fortune: Choupette Lagerfeld, the style icon’s beloved Birman cat.
                      Choupette the Heiress
                      https://hbz.h-cdn.co/assets/cm/15/03/480x240/54bc62ea2f9c8_-_hbz-halloween-2012-karl-lagerfeld-choupette-xln.jpg
                      https://vivaglammagazine.com/wp-content/uploads/2017/05/J-ai-rencontre-Karl-lagerfeld-400x242.jpg https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2012/08/07/article-2184825-146BF3D0000005DC-938_306x423.jpg

                      no, kocina prześliczna 💙!

                      Minnie
            • minniemouse Re: Saga klucza 05.03.19, 02:56
              ewa553 napisała:
              O kurcze! Mam od dawna zaplanowany wyjazd do Polski, bilet na samolot kupiony, rodzina zwolana. A tu sie oikazuje, ze moja znajoma co pilnuje kotow, wyjezdza w tym samym czasie na kilka dni...Tragedia. Jest jeszcze druga, ale niechetnie ja prosze, bo wiem ze nie przepada za tym. Tzn.kocha koty, ale nie chce jej sie jezdzic do nich..

              bo widzisz Ewa trzeba bylo emigrowac do Kanady :) tutaj bez wahania ja bym ci przechowala albo moja kolezanka :)
              ja nigdzie nie jezdze, a ona raczej tez nie.
              a tak na poważnie - zaproponuj jej co najmniej 4 kuwety i duzo żwirku oraz ze przywieziesz jej te koty. i jedzenie oczywiście.

              Minnie
              • kan_z_oz Re: Saga klucza 05.03.19, 08:16
                Ewa, zobacz na FB lokalnym. Pewnie jest. Jak jeszcze byłam to kupowałam, sprzedawałam, oddawałam i tak też znalazłam Sandy do pracy. FB lokalny z ogłoszeniami. Popytaj.
                • ewa553 Re: Saga klucza 05.03.19, 08:43
                  Uff, problem rozwiazany. Jednak zapytalam ta psipsiole ktorej pytac nie chcialam. Ona jest naprawde w kazdej sytuacji od lat pomocna, ale jest kilka powodow dla ktorych nie chcialam jej w to angazowac. Nota bene mieszka z dorosla corka i tez maja 2 koty:) Na pewno znalazlabym kanie kogos z ogloszenia, ale wpuszczajac do mieszkania kogos kogo nie znasz, to i nieprzyjemne i ryzykowne. Trzeba miec zaufanie do takiej osoby. Wielka szkoda ze osoby zaufane z mojego domu (5 pieter, a wiec ludzi sporo) po kolei sie wyprowadzaly. Moi przemili sasiedzi z mojego pietra maja 4 synow, najstarszy chyba jakies 10-11 lat, moze kiedys dorosnie do tej roli? Pieniadze mu sie na pewno przydadza.. Do nich mam zaufanie, czyli najwazniejszy warunek spelniony:)
    • jutka1 Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 09:13
      Świeci słońce, ale ma być tylko 7 C. W sumie mi nie przeszkadza, i tak pracuję w cieple, a na spacer i 7 stopni się nadaje. Jutro spadnie do 2 C, ale pojutrze już 14 C. Lekka huśtawka.

      Po wczorajszym zwolnieniu zawodowego tempa czuję się już lepiej. Prawie w pionie. :-)

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 09:27
        Powinnas sob ie od czasu do czasu organizowac takie wytchnienie zanim sie wypalisz..
        • jutka1 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 09:39
          ewa553 napisała:

          > Powinnas sob ie od czasu do czasu organizowac takie wytchnienie zanim sie wypalisz..
          **********
          Wiem, Ewciu. Normalnie takim wytchnieniem jest weekend, ale czasami w weekend muszę pracować, niestety. Wtedy staram się w poniedziałek odpocząć, o ile sytuacja w pracy na to pozwala. Wczoraj pozwoliła. :-)
      • xurek Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 11:14
        tutaj tak samo: pieknie, slonecznie i dosc chlodno. W pracy fajny dzien, bo zadania "myslace" na dzis, a takie lubie. Naczalstwo zapowiedzialo na czwartek wspolny lunch, w czasie ktorego udzieli nastepnych informacji na temat czekajacej nas metamorfozy, zobaczymy, co dadza zjesc :)

        Dzisiaj idziemy do Hindusa, juz sie ciesze na tandoori chicken.
        • maria421 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 11:25
          Po wczorajszej wichurze dzisiaj dosyc spokojnie, deszcz padal, teraz slonce probuje sie przebic przez chmury. Normalna marcowa pogoda.

          Milego dnia :-)
        • jutka1 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 11:26
          Mam w Warszawie niedaleko pracodawcy świetnego Hindusa, i zawsze tam zaglądam przy okazji przyjazdów. I do Gruzina, i do Serba. :-)

          Niestety, nie ma w tamtej okolicy Wietnamczyka, nad czym bardzo boleję, bo kocham zupę pho.
          • xurek Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 12:49
            u nas z kolei w ogole nie ma gruzinskich restauracji. chodze zawsze, jak mam okazje, w Krakowie.
            • ewa553 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 13:05
              www.youtube.com/watch?v=GTUruS-lnEo
              Zamiast popracowac troche, obejrzalam filmik z serii Simon's Cat. Umieram przty tym ze smiechu. Ciekawe czy ktos kto nie ma kotow tez uwaza ten filmik za zabawny? Bo ja te sytuacje znam z autopsji, stad rozumiem i bawi mnie to.
            • ewa553 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 13:06
              Kolo Kosciuola Mariackiego w Krakowie jest gruzinska restauracja, a bede tam przeciez. Co plecasz Jutka? Bo jak sie nie znam to wole nie zamawiac.
              • jutka1 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 15:24
                ewa553 napisała:

                > Kolo Kosciuola Mariackiego w Krakowie jest gruzinska restauracja, a bede tam przeciez. Co plecasz Jutka? Bo jak sie nie znam to wole nie zamawiac.
                **********
                Nie wiem, czy znasz kuchnię gruzińską.
                Na pewno chaczapuri, chinkali, "sałatkę gruzińską" (pomidor, ogórek, papryka, orzechy tłuczone, kolendra), zupę lobio z czerwonej fasoli albo zupę charczo, roladki z bakłażana. Kurczaka w sosie czosnkowym czkmeruli, wiele innych, ale to są klasyki.

                Zgugluj sobie.
                • ewa553 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 15:28
                  w zyciu nie jadlam po gruzinsku Jutencjo, ale mieszkajac w Warszawie czesto chwalilas. Tak wiec pol roku temu stalamn przed restauracja, slinka mi leciala, ale nie wiedzialam co zamowic. Twoje sugestie zapisuje tym razem do kalendarzyka! Dzieki
                  • jutka1 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 15:49
                    ewa553 napisała:

                    > w zyciu nie jadlam po gruzinsku Jutencjo, ale mieszkajac w Warszawie czesto chw
                    > alilas. Tak wiec pol roku temu stalamn przed restauracja, slinka mi leciala, al
                    > e nie wiedzialam co zamowic. Twoje sugestie zapisuje tym razem do kalendarzyka!
                    > Dzieki
                    **********
                    Na zdrowie. :-)

                    Co do chinkali. To są takie niby pierogi z nadzieniem mięsnym (w wersji klasycznej), w kształcie jakby sakiewki. Wyglądają tak:
                    www.zomato.com/photos/pv-res-18208281-r_OTI1NjgzMTcyNz
                    Oprócz mięsa w środku jest bulion, a instrukcja jedzenia chinkali jest taka:
                    1) Przynoszą na stół gorące - czekasz aż troszkę ostygną;
                    2) Bierzesz za koniec sakiewki i odwracasz chinkali do góry nogami ;-)
                    3) Nadgryzasz mały otwór na brzegu dna sakiewski i wypijasz bulion;
                    4) potem - chinkali ciągle w ręku, żadnego krojenia na talerzu!!! - jesz ciasto i mięso ze środka.
                    Pypeć końcowy, za który trzymasz, możesz zjeść, ale nie musisz. Ja zostawiam na talerzu.
                    • ewa553 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 16:10
                      O! Fajnie. Lubie takie "rozrywkowe" jedzenie.. A co moglabys polecic wegetarianskiego? Jedna z moich siostrzenic jest wegetarianka a za moim ostatnim pobytem w Polsce jadla w kazdej restauracji...placki ziemniaczane:)
                      • jutka1 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 16:27
                        ewa553 napisała:

                        > O! Fajnie. Lubie takie "rozrywkowe" jedzenie.. A co moglabys polecic wegetarian
                        > skiego? Jedna z moich siostrzenic jest wegetarianka a za moim ostatnim pobytem
                        > w Polsce jadla w kazdej restauracji...placki ziemniaczane:)
                        *********
                        Akurat grizińska kuchnia to raj dla wegetarian. :-)
                        O roladkach z bakłażana pisałam. Są też kulki szpinakowe z orzechami. Często jest wersja chinkali z ziemniakami/serem zamiast z mięsem. Chaczapuri to placek trochę jak pizza, nadziewany serem albo pastą z czerwonej fasoli. Mnóstwo opcji.
                        • jutka1 grUzińska miało być, oczywiście :-) ntxt 05.03.19, 16:29



                        • ewa553 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 16:29
                          Fantastycznie!! Ona nawet nie wie jaki skarb ma "za rogiem"!!!
                          • jutka1 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 16:42
                            ewa553 napisała:

                            > Fantastycznie!! Ona nawet nie wie jaki skarb ma "za rogiem"!!!
                            **********
                            Jak moja przyjaciółka z Waszyngtonu była w Polsce i przyjechała do mnie do Warszawy, a miała wtedy fazę nawet nie wegetariańską, a wegańską, to była gruzińską kuchnią zachwycona. :-) Że wreszcie mogła zjeść jak człowiek, a nie ciągle placki ziemniaczane. :-)))
                            • ania_2000 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 19:21
                              nigdy gruzinskiej kuchni nie smakowalam - ale z opisow wyglada na super smaczna. Ja ostatnio z zielonego mam faze na kale -nie na kale tylko na "Kale (/keɪl/) or leaf cabbage are certain cultivars of cabbage (Brassica oleracea) grown for their edible leaves" Jako salad z roznym dodatkami, - posypana suszonymi cranberries.
                              • jutka1 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 19:34
                                ania_2000 napisała:

                                > nigdy gruzinskiej kuchni nie smakowalam - ale z opisow wyglada na super smaczna.
                                > Ja ostatnio z zielonego mam faze na kale -nie na kale tylko na "Kale (/keɪl/)
                                > or leaf cabbage are certain cultivars of cabbage (Brassica oleracea) grown for
                                > their edible leaves" Jako salad z roznym dodatkami, - posypana suszonymi cranberries.
                                **********
                                "Jarmuż" - dość popularny w PL. :-)
                                • ewa553 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 05.03.19, 19:38
                                  Jarmuz jest chyba z rodziny kapuscianej i zbiera sie go po conajmniej pierwszym mrozie - dobrze zapamietalam? Jadlam w Polsce, ale zupelnie nie pamietam czy mi smakowal. Marysiu, to nasz Grünkohl?
                                  • maria421 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 06.03.19, 09:18
                                    Tu tez sloneczna sroda i dobry nastroj, po poludniu jade do miasta na kawe z plotkami.

                                    Ewa, tak, jarmuz to Grünkohl.

                                    Milego dnia :-)
                          • xurek Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 06.03.19, 19:35
                            kiedy bedziesz w Krakowie? Ja bede koncem maja.
                            • ewa553 Re: Słoneczny dzień i nastrój :-) 06.03.19, 19:39
                              do mnie to pytanie Xurku? Lece 1.maja, wracam 6. Ale chetnie Cie tu wykorzystam: jak bylysmy u mnie w ogrodzie to juz byl koniec lata i przez te upaly wszystko bylo jesienne, pousychane itd. A ja bym chetnie posluchala Twoich rad co gdzie zasadzic. Nie mam zdolnosci w planowaniu, jakos nie mam fantazji przestrzennej. Moze kiedys znowu bedziesz wracac przez Mannheim do domu?
    • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 409 05.03.19, 09:36
      Do jutra jeszcze odczuwalna ok. -18, pozniej stopniowa wspinaczka temperatury, zas w weekend ma nastapic przelom: przedarcie na strone plus!

      18 dni do lata :)
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 409 05.03.19, 09:40
        chris-joe napisał:

        > Do jutra jeszcze odczuwalna ok. -18, pozniej stopniowa wspinaczka temperatury,
        > zas w weekend ma nastapic przelom: przedarcie na strone plus!
        **********
        Co Ty robisz na nogach o tej porze?? :-)
        • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 409 05.03.19, 09:54
          jak to co on robi, Jutencjo? On liczy dni do urlopu!
          • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 409 05.03.19, 10:00
            ewa553 napisała:

            > jak to co on robi, Jutencjo? On liczy dni do urlopu!
            *************

            Aaaaa... No tak. :-)
            • kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 409 05.03.19, 10:10
              Xurku z pytaniem o szpinak nigeryjski przejdę na wątek apteczny.
            • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 409 05.03.19, 18:39
              Jak to co robie o tej porze? Popijam poranna kawe przed wyjsciem do pracy! :) Prace zaczynam o 4 rano.
              • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 409 05.03.19, 19:06
                chris-joe napisał:

                > Jak to co robie o tej porze? Popijam poranna kawe przed wyjsciem do pracy! :) Prace zaczynam o 4 rano.
                **********
                Brrrr....
      • xurek prezent na dyplom 05.03.19, 13:06
        corka przyjaciol, z ktora jestem bardzo zwiazana gra dyplom w maju tego roku, jestem zaproszona na recital. Chcialabym jej podarowac cos trwalego, ale takiego, ze by sie tym cieszyla a nie wlozyla do szuflady. Myslalam o "ponadczasowym szwajcarskim zegarku" albo o naszyjniku, ale nie jestem przekonana. Macie jakies pomysly?
        • ewa553 Re: prezent na dyplom 05.03.19, 13:16
          Sprawdz czy zegarek wogole nosi (ja np.nie). Gdybys jej sama zrobila najszyjnik (np.taki jaki dla mnie skomponowalas), to bylby podwojny prezent!
          • ewa553 szlag by trafil nieboszczyka! 05.03.19, 15:06
            od 40 lat mieszkam w tym mieszkaniu i kilka razy zmienialam juz deske klozetowa. W ostatnich latach zreszta sama, z niejakim trudem. I od 40 lat wchodze na deske, stajac na brzegach oczywiscie, bo inaczej nie dam rady powiesic firanki. Drabina sie tam nie miesci. I jak wczoraj zmienilam kolejny raz deske, a PoS umyla okienko (zapewne tez wchodzac na deske, bo jakze inaczej), to dzis chcialam zawiesic swieza firanke. I nagle deska jakims cudem podzielila sie na 3 czesci, a ja zeslizgnelam sie noga do muszli klozetowej... No zesz peklabym ze smiechu gdyby to sie komus zdarzylo. W moim wypadku klelam jak szefc. I chyba zaraz pojade do Bauhausu po nowa deske, bo mi jeszcze w nocy koty wpadna do klopa...
            • maria421 Re: szlag by trafil nieboszczyka! 05.03.19, 15:15
              Ewa, na deske klozetowa sie nie wchodzi, deske sie podnosi w wchodzi sie na brzeg muszli klozetowej :-)
              • xurek Re: szlag by trafil nieboszczyka! 05.03.19, 15:22
                a jak juz musisz stac na tej desce, to proponuje tym razem kupic albo z masywnego drewna albo metalowa. PS desek: moja okulistka ma w WC dla pacjentow stalowa muszle klozetowa i deske z przezroczystego tworzywa, w ktorej zatopiony jest drut kolczasty :). Mimo, iz chodze tam od lat to odruchowo zawsze najpierw dotykam deski, by sie upewnic, ze ten drut nie wystaje :)
                • ewa553 Re: szlag by trafil nieboszczyka! 05.03.19, 15:27
                  Hahaha! (to o drucie kolczastym). Faktycznie Maryska, powinnam byla stanac na muszli. Do wczoraj zreszta mialam bardzo solidna, ciezka deche, ale byla juz nieladna, bo ja spryskalam kiedys w celach myciowo-dezynfekcyjnych moim ulubionym, bardzo ostrym srodkiem do mycia (wloskim zreszta). Ide znowu taka ciezka cholere kupic...
      • ania_2000 Re: O pierdułach -- Odc. 409 05.03.19, 18:41
        ale mnie nabrales! 18 dni do lata!
    • jutka1 Środa, słonce 06.03.19, 09:43
      Tutaj też słonecznie, 8 C.

      Pracuję dzisiaj w trybie normalnym, chyba, odpukać. Poza tym w czasie dnia krótka wizyta przyjaciół z czeskiej strony gór, a pod koniec popołudnia przyjeżdża komputerowiec. Mam nadzieję, że uda mu się rozgryźć moje problemy z pecetem. Odpukać.

      Idę do sklepiku po "Politykę". :-)

      Miłego dnia Wam :-)
      • roseanne Re: Środa, słonce 06.03.19, 10:53
        szaro, pocmurniei i strasza burzami
        ide ogladac fale :)
        • xurek Re: Środa, słonce 06.03.19, 11:40
          piekny dzien. pracuje dzisiaj z domu, po pracy planuje krotka wedrowke. bylam wczesnym rankiem u osteopaty, niby czlek tylko lezy i daje sie naciagac i wyginac we wszystkie strony, ale po takiej sesji jestem bardziej zmeczona niz po przepisanej przez niego gimnastyce.
          • ewa553 Re: Środa, słonce 06.03.19, 12:08
            Hurra, nabylam i zamontowalam nowa deske to WC. Troche krzywo, ale co mi tam. Sprawdzalam w sklepie wieksza ilosc desek, bo miala byc solidna, a te maja w 95% ten automat opuszczajacy powoli deckiel, a ja tego nienawidze. No, teraz moge wchodzic znowu bezpiewcznie na to urzadzenie:)
            • roseanne Re: Środa, słonce 06.03.19, 14:34
              gratulacje
              solidna decha to jest to
              tez nie lubie opadajacych
          • roseanne Re: Środa, słonce 06.03.19, 14:33
            tak to juz niestety jest
            • ania_2000 Re: Środa, słonce 06.03.19, 16:49
              Sroda - Pada Snieg!!!
              • roseanne Re: Środa, słonce 06.03.19, 17:18
                pierwszy raz w czasie tego pobytu zalozylam moj plaszczyk, kupiony w Zurigo, czyli na tutejsza "przejsciowke" i pierwszy raz mi nie bylo goraco, ba nawet zapielam!
                mialy byc fale, ale nie bylo wcale niczego wiekszego niz dotychczas, zdecydowanie wiecej zagli na wodzie, wiatr smigal piaskiem po nogach
      • ertes Re: Środa, słonce 06.03.19, 18:41
        Ciagle pada, tatarataratta, ciagle pada.
        Juz ponad 17 cali czyli ponad 430 mm.
        Drogi pozrywane, sciezki zniszczone. Ale za to zbiorniki pelne, no i zaczynaja kwitnac pustynie.
        Piekny, po prostu piekny widok. Nie wspominajac ze wszystko naokolo jest zielone i to taka piekna, soczysta zielenia.
        Ale wszyscy mamy juz dosc deszczu. Slonca i ciepla chcemy!!!
        • xurek Re: Środa, słonce 06.03.19, 18:54
          wklej jakies zdjecia kwitnacej pustyni
          • chris-joe Re: Środa, słonce 06.03.19, 19:08
            Nadal bardzo zimno i duje... :(

            Rose, czy jest jakis szczegolny powod, dla ktorego uzywasz wloskiej nazwy miasta Zurich?
            • roseanne Re: Środa, słonce 06.03.19, 19:21
              sie mi przyklepalo, bo M tak zawsze mowi :)
              • chris-joe Re: Środa, słonce 06.03.19, 19:37
                o, ok.
          • ertes Re: Środa, słonce 06.03.19, 20:59
            https://timesofsandiego.com/wp-content/uploads/2019/03/Borrego-wildflowers-11-1024x576.jpg

            https://timesofsandiego.com/wp-content/uploads/2019/03/Borrego-wildflowers-20-1024x576.jpg

            https://www.sandiego.org/-/media/images/legacy/article-image-sets/anza-borrego-desert-wildflower-hikes/anza-borrego-mountain-wild-flowers-1200x630.jpg?bc=white&h=750&w=1000&c=1
            • ertes Re: Środa, słonce 06.03.19, 21:00
              To jest niedaleko ode mnie ale tlumy mnie odstraszaja.
              www.instagram.com/p/BuXvVGqFdyA/?utm_source=ig_embed&utm_campaign=embed_video_watch_again

              • chris-joe Re: Środa, słonce 06.03.19, 21:05
                O jesssu, jak cudnie!
                • jutka1 Re: Środa, słonce 06.03.19, 21:07
                  chris-joe napisał:

                  > O jesssu, jak cudnie!
                  ***********
                  DITTO!
              • xurek Re: Środa, słonce 06.03.19, 21:10
                powtarzam: mieszkaszvw przepieknym miejsu. zroznicowanie pejzarzy jest niesamowite. dzieki.
    • ania_2000 Re: O pierdułach -- Odc. 409 06.03.19, 20:01
      Jutko - nie wiem czy obserwujesz inne wpisy, ale poniewaz nie widze sensu mojej dalszej obecnosci tutaj - prosze, wykasuj mnie z tego forum.
      Zaluje bardzo. Ale

      Naprawde - nie chce byc obiektem nienawisci i potepienia :) Ze sie tak wyraze:) I ciaglych atakow ze strony jednej pani, ktora mi pokazuje, gdzie jest moje miejsce. I mowi jaka naprawde jestem.

      Pozdrawiam wszystkich- buziaki!! i zycze samych milych dni
      Ania

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/6PRW7haDBixE4Wk2AX.jpg
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 409 06.03.19, 20:04
        Aniu, juz dopisałam na wątku o (non)konformizmie.
        Przeczytaj prosze.
        • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 409 06.03.19, 20:14
          Ania, Jutka juz od daaawna adminem nie jest. Pisz do adminow. A lepiej jeszcze: odczekaj. Wielu z nas sie stad "wypisywalo" by jednak wrocic :) I tak masz szczescie, ze odkad tu jestes, potyczki jesli sa, to raczej delikatne. Kiedys to tu bywalo! A jednak przezylismy... ;) Trzymaj sie, zrelaksuj, powdychaj oregonskie powietrze znad oceanu (ktory jest tam dramatycznie piekny) i nie traktuj forum zbyt serio... :)
          • xurek do wszystkich forumowiczow oprocz Ani_2000 06.03.19, 20:19
            przeczytalam wszstkie Wasze wpisy pod Ani dramatycznym apelem o skreslenie z listy forumowiczow. Jestem rozczarowana i strasznie mi przykro. Nie mam juz nic wiecej do powiedzenia. Ale nikt mnie z nikad skreslac nie musi - mozna po prostu nie pisac, jak sie nie chce, prawda?
          • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 409 06.03.19, 20:20
            Aniu, fajnie wygladasz na fajnym tle. Milo ze wkleilas to zdjecie
            • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 409 06.03.19, 20:23
              Mam nadzieje ze wojna zazegnana. Zle sie czuje, to nerwowka przed jutrzejsza kontrola u kardiologa. Na wszelki wypadek wylaczam compa, bo mi dzis wyraznie szkodzi. Dobranoc
          • ertes Re: O pierdułach -- Odc. 409 06.03.19, 21:07
            Rany boskie... Cj I ja pierzemy sie po gebach prawie codziennie a i tak sie na niego nie obraze.
            Nawet jak skubaniec bardzo chcial.

            Dystansu Ania, dystansu. To jest tylko forum a nie realne zycie. Slowo pisane to insza inszosc jak mowione.

            Xurek tez sie nie wyglupiaj.
    • ertes Jutko! 06.03.19, 21:39
      Prosze mnie natychmiast wypisac z forum bo mnie CJ wyzywa.
      • jutka1 Re: Jutko! 06.03.19, 22:52
        ertes napisał:

        > Prosze mnie natychmiast wypisac z forum bo mnie CJ wyzywa.
        *******
        Pszepani, a Zuzia mnie bije.

        Kurczę. I nawet bym nie mogła napisać "Ertessie sorry, ale Cię nie wypiszę bo Cię lubię" :-D

        NIE JESTEM TU ADMINEM

        :-)))
      • kan_z_oz Re: Jutko! 06.03.19, 22:56
        Czwartek - będę wredna dla odmiany - czwartulek, czyli ostatni dzień przed dłuższym weekendem. Jutro wolne!!! Hurrra.

        Chlopaki poca się, mokną nad wymianą desek tarasu. Okazało się, że poprzedni właściciele zbudowali z materiału, który sie nie nadaje i prawie wszystko na wpół zmurszałe i do wymiany w 95%. Uchowały się tylko schody i metalowe poręcze. Tars ma tylko 10 lat i został nam sprzedany wraz z rozbudową domu jako nowa i solidna praca wykonana przez budowlańca ze wszystkimi papierami. Budowa solidna - no prawie - tylko drewno miękkie.

        Nie wiem, zaoszczędzili może 1000-500 przy budowie? Trzeba było zrobić aby ktoś nie wpadł i byliśmy w szoku jak Panowie zdjeli deski.

        Stratowano mi przy okazji dwa krzaki anturium. Dzisiaj wracam wcześniej bo ma przybyć elektryk by przestawić klimę. Panów należy pilnować - niestety - wczoraj wyrywali jeden słupek, który zdołali wbetonować i przestawiali na metalową nogę.
        Nie mam wiec czasu w tym tygodniu i po jest sprzątania, cięcia desek, wyrywania gwoździ oraz usuwania kup betonu i innych odpadów z roślin.
        • ertes Pies 06.03.19, 23:05
          Chce psa. Moja zona.
          Bronie sie jak moge. Nie daje rady. Nie wiem co to bedzie.
          • kan_z_oz Re: Pies 06.03.19, 23:15
            Będą kłótnie i godzenia małżeńskie oraz wczesnporanne codzienne długie spacery.

            W ramach wlepia swoich zdjęć.

            Się budzę na tle biura Pana męża, które jest na stole, ławie, ławie kuchennej w połączeniu z prasowalnią na tym samym stole...haha

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/ezGUbiRW4HFbFEBndB.jpg

            Zacznę dzisiaj chyba dopiero funkcjonawać po 9-tej, czyli jakiś pół godziny w pracy.

            Udanego dnia.
            • chris-joe Re: Pies 06.03.19, 23:39
              Przynajmniej Kan sie nie obrazila i jej z tym do twarzy :)
            • ertes Re: Pies 06.03.19, 23:42
              Ladna podloga.
              Czy koza jest dzialajaca?
            • ertes Moja odpowiedz 07.03.19, 00:15
              https://lh3.googleusercontent.com/sxxeJg4h3WSgLcNtLrqRzQuf_6-R9ZIdejvn01icYS2u9WP3VBzsJVQQuk_FUBBY5_P_AT1EYlQVuYl6zZD6Ka_WRmNIV43Eyy9CaWPFjS0P3bQy4wZZua065vOt3ZewRzKZhB39VsDrFZKKayAZLviMV2iuiS7JaUsZbnFxX_LFPAlO4zl36OYkLqEu9rQGUrql75DYOULJWGaMrmsSpp1CkyBIuxOpxTSDX0gRSI72KkXfe_ZG8h2HvdKMlChaoIl5oD4yukXRCvvuqIW5sjRMJhM5NpDRuZucr2kHcN_BU9C2g1J4ljZhcwskrrAYizEg3roocQHu8BT7uPQAKwyJLua2rl8JfY5zLvsBpd1H9OVEE5F4_3HYccrcN9jiIDATQpeUu9NT2XGAqaMuCRb-eYT8qtmOnWLJNNYIONH9LASghorKtNX5sfu6XE1Jz7GAdmunQ328DJ0I6NnE31leYbHp832B4uFrVAGsmbLK_fE5zn3eYxditmKhjSij1dwq6hK_knl90ITG6uMi-tjD_OFRKArmPFM9SGL82kAmXd-wC2SZL84hp-lXh-MxMImNSy2D5DNxknab_FBcEKvRnMbbEv_gYVKdkO_nF1OWxax-blTUWnHzD0jd_nUvN-89VvEge3vkvv5wQAB2uNnYl3iL0Fgn=w1894-h921-no
            • minniemouse Re: Pies 07.03.19, 01:50
              Kan, wygladasz uroczo :)
              i bardzo ladnie zsynchronizowałaś kubek z butkami 👍
          • minniemouse Re: Pies 07.03.19, 01:23
            ertes napisał:
            Chce psa. Moja zona.
            > Bronie sie jak moge. Nie daje rady. Nie wiem co to bedzie.


            no wez, psa sie boisz? nie pozalujesz - bedzie cudownie. kluczem do pisadania psa jest wybrac rase odpowiednia do twojego personality. jestes leniwiec czy sportowiec?
            bo zaleznie do tego wybiera sie kanapowca ( pugi, buldogi angielskie, cho-chow (uwaga, bywajaq agresywne), sharpei, hawanczyk) albo psa lubiacego biegac - cudowne sa owczarki australijskie ale wymagaja duzo ruchu i czesania. im nie wystarczy spokojny spacerek po skwerku, one musza sie porzadnie godzine wybiegac za pilka, rowerem, bo inaczej rozniosa ci chalupe z nudow.

            Minnie
            • ertes Re: Pies 07.03.19, 01:29
              eee tam zadne takie.
              Ona chce Wheaten Terrier
              • minniemouse Re: Pies 07.03.19, 01:46
                ten terrier to bardzo ladny pies. jak z miekkim wlosem to ma jedwabiste futro (włosy?) , super. to akurat potrzebuje umiarkowana ilosc exercise ale potrzebuje. ten terrier potrzebuje duzo grooming daily co najmniej bo inaczej bardzo latwo robia sie zbite kule tzw matted coat. z gory radze kupic dobrej jakosci maszynke do strzyzenia dla psow i przyzwyczajac od malego. terriery w zasadzie to psy na polowania na szczury, myszy, do pilnowania kolo domu wiec duzo ujadaja co trzeba wziac pod uwage i nie wsciekac sie potem ze ma sie japliwego psa.
                polecam przeczytac
                www.hillspet.ca/en-ca/dog-care/dog-breeds/soft-coated-wheaten-terrier
                • minniemouse Re: Pies 07.03.19, 01:47
                  ps
                  ale niekoniecznie kazdy jest zaraz bardzo japliwy :)
                  • kan_z_oz Re: Pies 07.03.19, 05:14
                    Nie ma głupich. Pogniewam sie i sie okaże, że wszyscy sie już dawno pogodzili, pogadali na FB, na Skypie, pocztą pantoflową za pomocą pośrednictwa i zostanę sama w niewiedzy jako jedna i jedyna obrażona na która wszyscy patrza jak obrażalską pindzię.

                    Postanowaiłam tym razem przeskoczyć do następnego etapu z pominięciem obrażania.

                    Mini, synchronizacja przypadkowa. Byłam dzisiaj wyjatkowo padnięta i mało wyspana z workami na twarzy i już jakieś 15 minut opóźniona.

                    Podłoga jest oryginalna czyli tak jak kiedyś tutaj budowano, czyli z drewna twardego. Ma jakieś 50 lat i lakier się trzyma od lat wielu pomimo, że szuramy, chodzimy, przesuwamy bez wiekszego uważania.
                    Koza działa i ogrzewa dom oraz służy zima do gotowania.

                    Czekam az ekipa skończy i się wyniesie. Hałas jak cholera. Do tego druga ekipa tnie piłami łańcuchowymi resztę dzrzewa u sasiada.
    • ertes Re: O pierdułach -- Odc. 409 07.03.19, 07:13
      A tak u nas wygladalo wczoraj:

      https://scng-dash.digitalfirstmedia.com/wp-content/uploads/2019/03/LDN-L-LIGHTNING-PICS-0307-01.jpg

      https://scng-dash.digitalfirstmedia.com/wp-content/uploads/2019/03/LDN-L-LIGHTNING-PICS-0307-06.jpg
      • ania_2000 Re: O pierdułach -- Odc. 409 07.03.19, 08:08
        Lo matko, super zdejcia - ale osobiscie nienawidze burz. Dobrze, ze tutaj ich nie ma. Haha, troche ironicznie -considering what just happend;)

        Ale do sedna. Przepraszam Wszystkich za wybuch i dramatyczne teksty. Nie bylo to moim zamiarem. Dziekuje za wyrozumienie.

        Za porada Chrisa pojde sobie na osla laczke na troche:)

        A Xurka przepraszam, za urazy etc - nie chcialam zadnych atakow, ale wyszlo jak wyszlo. Widac nie potrafie sie porozumiec slowem pisanym - skoro moje slowa odebrane zostaly nie tak jak myslalam. Postarem sie wiecej nie odzywac do Ciebie - naprawde nie mam w naturze zadnych klotni i nie chce byc odbierana w ten sposob.

        • xurek Re: O pierdułach -- Odc. 409 07.03.19, 08:45
          chapeau. na wiecej nie mam czasu bo przygotowuje sie do sprintu ze spoznionego pociagu na meeting.
          • xurek Re: O pierdułach -- Odc. 409 07.03.19, 10:52
            podziwiam za te odpowiedz, mnie nie bylo na nia stac. nie wiem, czy ma sens wyjasniac, jak doszlo do tak katastofalnej wymiany, moze kiedys i moze na privie?.
            • minniemouse Re: O pierdułach -- Odc. 409 08.03.19, 04:35
              Ania, nie ma sprawy :)

              a co jak, dlaczego - przeciez to proste, obie mialyscie PMS 😂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka