stokrotna
28.08.19, 12:33
Co do "fajnych sąsiadów" - o których pisała Jutuniato tak, fajnie ich mieć. I miłe układy w warzywniaku, i sklepiku. Też fajnie.
Ja myślałam, że mam. Dopóki się okazało, że sąsiedzi skrycie zazdroszczą mi El Ogródkoe i tarassoe, i nienawidzą faktu iż mam bluszczowo, drzewiato i z tej wściekłości piszą donosy, wypadają na balkony, niszczą zieleń, rzucają padlinę (niby dla "ptaszków"), grożą laniem roundupem z okien i inne takie. W życiu bym się nie spodziewała - że gliny będę musiała wzywać na własnych sąsiadów. Pewnie się niedługo odkształcę z dezgustu.
Jak tak jednak myślę wstecz to - w zasadzie, różnie to bywało. Siostrzeniec sąsiadki, z którym obecnie zawarłem ostrożne przymierze, to kryminalista - sądzę, że to on właśnie był "autorem" jednego jedynego włamu na chatę co tu miałam ok. 10 lat temu.
Inni, z którymi teraz mam ostrożny rozejm - kradli mi internet i kablówkę (lata temu, bo od lat nie mam ani kabla ani interneta w kablu).
Stąd ja - choć tego nie chciałam i jest nie w moim stylu, to - donoszę do adm, na adm donoszę do Urzędu Gminy, na drących się sąsiadów, pijaków i meneli na klatce, wołam Straż Miejską, na większe wybryki - gliny. Szumiące pokraki załatwiam własnym ciętym ozorem, jak jest pod ręką mój obecny przyjaciel, to wysyłam go, zza ramienia łypiąc złoślwie jak podła nadęta raszpla się wije i robi słodkie oczy (I kid you not), bo przyjaciel jest efektowny. A na ekstremalne wypadki trzymam pod ręką młotek bezodrzutowy "Dead blow" firmy Yato. Można nim też tłuc kotlety.
Ogólnie to czego sobie życzę to trafić w miejsce gdzie mogę mieć fajnych sąsiadów. Z którymi się mogę zakumplować, wymieniać sadzonkami, podlewać sobie nawzajem kwiaty jak kto wyjedzie, etc.
Serdecznie wszystkich zapraszam, do wpisów odnośnie sąsiedztwa, przemyśleń, doświadczeń in plus, in minus, co tam kto chce.
Prócz osobistych doświadczeń i przemyśleń prowadzonych intensywnie ostatnio - do stworzenia tego wątku zainspirowały mnie wpisy Kan i Pytona odnośnie "sąsiedztwa". Oraz książka Adriana Markowskiego "Sąsiady". Mam nadzieję, że forumostwo go znajdzie interesującym i przydatnym do wymiany myśli i doświadczeń oraz zaszczycony on/ona/to wątek zostanie Waszą uwagą :D