kan_z_oz
13.09.19, 10:46
Należy przerzucić.
Dylemat Xurka: Quis sum ego? xurek 11.09.19, 22:43
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
ertes 11.09.19, 23:30
Mysle ze wiele z nas czasami ma ochote wygarnac tak jak Ty bo widzi jak to wszystko naprawde wyglada.
Daleko rzeczywistosci od idealow nastolatka.
Ale nie kazdy ma odwage, ochote itp itd. Gratule wiec odwagi i oczyszczenia.
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
stokrotna 11.09.19, 23:36
Wow! Super fota. No to ja rozumiem.
Podoba mi się "deadpan" reakcja Twego męża.
Pretty much ditto to co Ty.
Myślę, że właśnie dodałaś sobie sporo lat życia, pozbawiłaś możliwości przebycia kilku gustownych chorób autoimmunologicznych tudzież innych sposobów wyrażania desgustu sama sobą.
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
kan_z_oz 12.09.19, 01:34
To się kwalifikuje na dylemat.
Mam nadzieję, że nie zrezygnowałaś tylko poczekasz aż się rozwinie?
Jak to dzieje? Dzieje się powoli gdy czlowiek poprostu nie chce się na poczatku kłócić. Nie chce być nieuprzejmy. Ma nadzieję, że ktoś się opanuje, bo to tylko chwilowe.
A przede wszystkim, że praca tego wymaga. Z doświadczenia własnego, jak się już raz tego filtrowania w pracy pozbyłaś to już go nigdy więcej nie założysz. To jest jak wyjście z szafy.
Teraz to tylko ważne aby być sobą i mówić co się myśli w taki sposób aby to było neutralne.
Potwierdzam, zniknie Ci pewnie dziesieć dolegliwości oraz poprawi humor.
--
Kan_z_oz
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
kan_z_oz 12.09.19, 01:58
Trzymaj się Xurku.
--
Kan_z_oz
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
kan_z_oz 12.09.19, 02:27
Z serii jak to się stało, że tolerujemy wszystko, wiele, ponad miarę lub niemalże na każdym kroku.
Parę tygodni temu na spacerze w lokalnym rezerwacie przyrody widzę taką scenkę; dwie mamusie z dziećmi. Dwójka młodszych prowadzona za ręce. Dwójka starszych chłopców 8-10 lat biegająca jak szaleni dyndając z każdej liany możliwej gdzie matka musiał fizycznie odrywać.
Wyprzedzilismy szybko zostawiajac daleko w tyle. Za chwilę dwójka chłopców nas dogoniła i zawisła na linie grubości sporego konaru drzewa przechodzacej nad scieżka pod którą przyszło mnam przejść. Dostałam kqrwicy. Wokół stało stado 20 osób się przyglądało jednemu bachorowi dyndającemu blokujac drogę bez słowa.
nakazałam mu natychmiast zejść w dół i poczekałam aż zejdzie. Dałam cały wykład jak to jest niemądre, niebezpieczne skierowany do całego tej grupy tez gapiów, zauważając, że nie życzę sobie aby mi taka liana spadła na głowę.
Bachor pobiegł do przodu i zobaczyliśmy go na płocie. Nie było wokół nikogo więc tylko wysyczałam, że to może robić bo jak spadnie łamiąc nogi i wybijając żęby to będzie jest wina i dobra lekcja.
Zawiadomiłam strażników, że mają dzikich w środku i muszą iść bo zerwie 400letnią lianę, którą będzie trzeba wyciąć.
NIKT nie zareagował. To było przerażające nie bachor.
--
Kan_z_oz
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
minniemouse 12.09.19, 08:01
Dlaczego tak sie rozmylam? Nie wiem. Ze strachu? Poczucia odpowiedzialnosci za rodzine? Utraty wiary w siebieiI moja umiejetnosc poradzenia sobie w kazedej sytuacji? Z wygodnictwa? Ze zbytniego przywiazania do statusu materialnego i obawy o jego utrate? Ze starczego stetryczenia i zmeczenia? Z racji menopauzy?
proza zycia i peer pressure. ideały czesto niechetnie ale ustepuja zwyczajnie obowiazkom przy dzieciach.
macierzyństwo to bardzo silny bodziec oslabiajacy. zwlaszcza dla kobiety. ciezko jest sie zdecydowac skazac dzieci na biede wiedziac ze ma sie warunki by sprawic klawy byt.
do tego trzeba miec juz na czyms obsesje a ty Xurku obsesji raczej nie masz, jestes (chyba?) normalna kobieta. i bardzo dobrze.
Ale oto pękła twojej wytrzymałości tama, poległy zdawałoby sie niewyczerpane limity. Docisnieta do sciany niczym katiusza strzelasz scrunchy'ami, ogniskowa w okularach wypalasz oskarzycielskie znaki zapytania, a zza ust twych jak z kłów wampirzych skapuje kaustyczny veritas, na dźwięk którego zahipnotyzowani zlotem z pierścionków nędzni czciciele Mamona niemrawo i bez polotu probuja protestować: "oh, that'snot fair..."
Za późno!! za późno - teraz niech drżą te rzesze < kretaczy, cwaniakow, glupkow, dupolizow, egomanow i rzadnych wladzy tyranow > - teraz niech truchleją!, bo ty własnie przemieniłaś sie w straszliwa nastoletnia rozkudłaną bezpardonowa bestie, co rozora im silnymi nastoletnimi pazurami te ich nikczemne, intryganckie gardła.
~ Ole!
Minnie
--
Savoir Vivre czyli jak się zachować
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
ania_2000 12.09.19, 05:11
Gratuluje odwagi. I silnego core- bo nie kazdy jest w stanie opierdzilic towarzystwo na zebraniu.
Masz Xurku cojones:)
Bez wzgledu na wzglad - dobrze zrobilas. Zycie przeciwko sobie, w ciaglym stresie - dla mnie rowniez niewyobrazalne.
No ale o czym ja tu gadam - ja prowadze nudne zycie ksiegowej, wiec nawet nie wiem o czym tu porownywac.
Idz dalej ta droga - nie patrz sie, nie ogldaja - najgorsze minelo. Teraz tylko bedzie coraz lepiej.
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
kan_z_oz 12.09.19, 06:36
Aniu, a Ty nie w korpo robisz?
--
Kan_z_oz
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
kan_z_oz 12.09.19, 07:13
Xurek - zdecydowałaś już co zrobisz?
--
Kan_z_oz
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
xurek 12.09.19, 09:03
Nic. Zdecydowalam ze dzisiaj jednak odbebnie te moje pol dnia home office i zrobie wazne terminowe rzeczy, wiec pracuje do 11-tej z domu, potem zamykam teatrzyk. Szefowstwo wyslalo mail z zapytaniem, kiedy mam jutro czas na rozmowe. Odpisalam podajac terminy i czekam, co dalej :). Asystent przy okazji maila na inny temat wzmiankowal tylko, ze w naszej czesci biura chuczy jak w ulu i kazdy z kazdym plotkuje szeptem po katach.
Poza tym czuje sie jak na kacu i w rozsypce. Ale mam dzisiaj bardzo duzo na glowie: ta jeszcze nie dokonczona robota, przyjazd mamy z przyjaciolka, przygotowanie tego garage sales. Moze i dobrze?
--
czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
ania_2000 12.09.19, 08:17
tak
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
jutka1 12.09.19, 07:21
WOW! Gratulacje!
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
*
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
ania_2000 12.09.19, 08:18
fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/n8yV4WAbDKWghdRaPX.png
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
maria421 12.09.19, 08:45
Xurku, to co opisalas jest dla mnie swiadectwem dojrzalej niezaleznosci. Tak wiec, jezeli Twoim dylematem jest to "kim jestes", to Ci powiem, ze jestes dojrzala, niezalezna kobieta :-)
Odpowiedz Cytuj Link
Re: Dylemat Xurka: Quis sum ego?
xurek 12.09.19, 09:20
Dziekuje wszystkim za slowa aprobaty, jak juz wspomnialam, czuje sie jak na kacu. W nocy spalam marnie i mialam odlotowy sen, jak znajde czas to opisze na snulum.
Wstalam kolo 5-tej, zastanowilam sie nad tym naglym urlopem i doszlam do wniosku, ze ani mi w niczym nie pomoze ani nie odpowiada mojemu poczuciu obowiazku, wiec postanowilam zakonczyc robote, ktora mam dzisiaj dostarczyc. Zamienilam tyko moje pol dnia z piatku na dzisiaj, wiec jutro caly dzien w Zurychu.
Szefostwo zapowiedzialo rozmowe, zobaczymy, co maja mi do powiedzenia. Ja sobie przyrzeklam solennie, ze nie powiem nic ad hoc. Wyslucham i ozjamniej, ze przez weekend przetrawie i w poniedzialek sie ustosunkuje. Przegwaze z S. i z mama i sama ze soba i z szacownym forumem i cos postanowie.
Ale juz widze, ze polykanie emocjolanych badz moralnych ropuch jest rownie niezdrowe co takich fizycznych i ze wczesniej czy pozniej dostanie sie od tego wymiotow