jutka1 Dzisiejszy wpis Minnie 12.02.21, 06:48 minniemouse Re: czwartek 12.02.21, 05:44 o właśnie, Rose,a udało ci sie zrobić te skarpetki? Odpowiedz Link
roseanne Re: Dzisiejszy wpis Minnie 12.02.21, 09:53 i tak i nie znaczy cala jakotka uzyskalam juz kilkakrotnie nauczylam sie sciegu " short german stitch", do budowania piete, zamiast wczesniejszej wersji z klinikiem, przez co praca zaczela przypominac skarpetke, zamiast bambosza teraz jeszcze opracowywanie wielkosci, rzadko mi wycodzi ilosc rzedow na cm wg wzornika, jakas dziwna jestem a teraz mi na dodatek stopa do miary wyjechala.... Odpowiedz Link
roseanne Re: Dzisiejszy wpis Minnie 12.02.21, 10:08 jakotka = skarpetke! jakim cudem mi takie cos wyszlo? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Produkcja 12.02.21, 20:04 roseanne napisała: > Stan na dzis ********** Boskość, Inc. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Produkcja 13.02.21, 13:32 roseanne napisała: > roseanne napisała: > Stan na dzis Piękne skarpetki, wysztrykowanie takich to wyższa szkoła jazdy! Odpowiedz Link
roseanne Re: Produkcja 13.02.21, 22:11 Nie no, wloczka sama z siebie robi paski, taki typ Zeby nie bulo za szybko, lo, to zgubilam gdzis oczko w polowie stopy, wiec dzis bylo dzierganie od poczatku... Odpowiedz Link
minniemouse Re: Produkcja 17.02.21, 06:28 No kurcze pieczone, piękne jakotki ci wyszły!!! 👍👍👍 wiesz, to kwestia wprawy. drugi, trzeci, czwarty raz i już pójdzie jak chcesz kiedy chcesz. Moje gratulacje! Minnie Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Minely dwa tygodnie od przerwy wakacyjnej 12.02.21, 07:02 Nie pisalam na Forum od dwoch tygodni, bo wessal mnie real – skonczyly sie letnie wakacje i nagle wszystko sie zaczelo: warsztaty, klienci, duzy projekt spolecznosciowy (ktory zaczyna sie 21 lutego), zebranie komitetu organizacji permakulturowej, ktorej wiceprezydentem zostalam i tak w kolko. W tym tygodniu prowadzilam dwa warsztaty (jutro bedzie trzeci), bylam w kinie, na zebraniu jednego z komitetow (w realu, 11 osob przy stole - bez masek!) oraz spedzilam dwie godziny na przeswietleniach, w tym 45 minut w maszynie do rezonansu magnetycznego (gdzie nie wolno bylo mi ruszyc noga), reszte czasu na cyklu 12 zdjec rentgenowskich, mialam tez skan EOSedge od stop do pasa. Lekarze wszystko beda o mnie wiedzieli i jesli nie dadza rady poskladac mnie do kupy, to sie zdrzaznie 😊 Totalne wariatkowo bedzie w przyszlym tygodniu. Mam dwa zebrania wyzej wymienionych grup (na zywo – od dzisiaj mozna sie zbierac w pomieszczeniach zamknietych gdzie wypada jedna osoba na 2 metry kwadratowe a nie 4 jak poprzednio), dwa warsztaty, dwa dni filmowania w moim ogrodzie (ekipa bedzie siedziec przez osiem godzin kazdego dnia a „location scout” wpadnie w poniedzialek) oraz konferencja z trzema chirurgami. Poniewaz za piec dni bedzie filmowanie, a za tydzien zaczyna sie projekt ogrodowy – najpierw zwiedzanie wirtualne a potem na zywo – trzeba doprowadzic ogrod do stanu pokazowego i to tez bedzie mi zajmowac duzo czasu. Do tego wrocilam do regularnego plywania i wieczorem po tym wszystkim padam na przyslowiowy pysk. Prawie codziennie cos zbieram w ogrodzie i potem zaprawiam, ostatnio to byly kolejne sloiczki kiszonych ogorkow, kilka sloikow grilowanych pomidorow w przecierze, kiszona kapusta, suszone owoce czarnego bzu (przy okazji zbierania ugryzl mnie pajak), pol litra bazyliowego pesto i nalewka z lisci szalwi i propolisu (do plukania gardla i ust po myciu zebow). W ramach przygotowan do porzadkowania ogrodu wczoraj przywiozlam z palarni kawy 20 wielkich workow jutowych, 40 kilo fusow kawowych i cztery wielkie worki lusek z nasion kawy, dzisiaj kilka workow nawozow i mieszanke do azalii, w ktorej posadze ananansy. Na szczescie prognoza pogody sprzyja: po dzisiejszych 33 stopniach przez tydzien beda 23-24 stopnie i troche drobnego deszczu poza jutrzejszym porzadnym – najnowsza prognoza pokazuje 20-35 milimetrow deszczu, hurra! Skoro jutro bedzie lalo, to posprzatam zadaszony taras i wysieje zimowe warzywa do korytek. W ramach relaksu pojde znowu na basen a wieczorem na wystawe malarstwa Artura Streetona, mojego ulubionego pejzazysty. A od niedzieli od nowa ogrodkowanie... O dziwo, w tym kolowrocie zajec nie opuszcza mnie stan radosnego stuporu w ktory wpadlam w Wigilie i odtad w nim trwam. Nawet perspektywa operacji, brak osobistego kontaktu z rodzina syna a ostatnio smierc ciotecznego brata nie zaklocily tego nastroju. Doszlam rowniez do wniosku ze rok 2020 byl dla mnie osobiscie bardzo pozytywny a sadzac z tego jak mija drugi miesiac 2021, w tym roku bedzie jeszcze lepiej. Nie wiem, czy wypada sie cieszyc w ogolnej sytuacji swiatowej ze 2020 byl dla mnie dobry... ale byl. Chetnie sie podziele nadmiarem pozytywnej energii! Pozdrawiam i ide rozrzucac mielone drewno i kompost przed jutrzejszym deszczem. Bicepsy mi rosna od samego myslenia o tym... Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
xurek Re: Minely dwa tygodnie od przerwy wakacyjnej 12.02.21, 08:55 samo czytanie tego wpisu zezarlo moj minizapas enegrii, wiec nie mam sily czegokolwiek napisac :). jest bardzo zimno i pochmurnie. telefon mowi, ze -10 a jutro ma byc -13. bardzo rzadko sa tu tak niskie temperatury. mysle, ze dobija do reszty magnolie grandiflora :( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Minely dwa tygodnie od przerwy wakacyjnej 12.02.21, 10:15 xurek napisała: > samo czytanie tego wpisu zezarlo moj minizapas enegrii, wiec nie mam sily > czegokolwiek napisac :). ********* DITTO :-D > jest bardzo zimno i pochmurnie. telefon mowi, ze -10 a jutro > ma byc -13. bardzo rzadko sa tu tak niskie temperatury. mysle, ze dobija do > reszty magnolie grandiflora :( ********** Trzymam kciuki, żeby nie dobiło... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Minely dwa tygodnie od przerwy wakacyjnej 12.02.21, 10:33 Pakujemy samochod na jutrzejsza wyprawe 4x4. Rusza bladym switem...haha. Namiot, lozka, spiwory oraz koldry i poduszki. Krzeselka kempingowe. Zrobilismy 5 litrow barszczu czerwonego w zapasteryzowanych slojach na wszelki wypadek ciezkiego budzenia sie ranem gdzies...dla 16 innych samochodow. Wyprawa w zupelny bush. Brak recepcji. Laduje baterie kamery aby zrobic zdjecia. Zlozylam tez skarge w biurze za odciecie mi mozliwosci robienia zdjec na apple, na moj PC microsoft komputer. Jest to najwyzszej skali sorwysynstwo aby wlesc na czyjas komorke i zablokowac funkcje wedle polityki firmy. Nie licze na pozytywne rozwiazanie. US hi-tech jest tutaj tak agresywny, ze szkoda gadac. Bedzie w przeszlosci komorka z Azji. Nie chce nawet myslec co moga blokowac lub monitorowac. Qva po co ktos palci 1800 AUD za ten shit? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Minely dwa tygodnie od przerwy wakacyjnej 13.02.21, 01:10 Kan, nie wiem czy rozumiem co ty piszesz - czy chodzi ci, ze nie mozesz ogladac zdjec robionych iPhonem na kompturze -ktore nie jest Apple? Ja mam Iphona - i zdjecia trzymam w "google photos" - ktore mozesz ogladac wszedzie. Na kazdym sprzecie. Na Mac, na PC Microsoft, na tabletach, Surface - no chyba ze chodzi tobie o cos innego. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Minely dwa tygodnie od przerwy wakacyjnej 15.02.21, 08:34 Dokladnie tak. W ostatnich dniach zablokowali mi komorke i nie moge wrzucic zdjec do komputera z ktorego pozniej wchodzily do folderow oraz na icloud. Zawsze mialam taka mozliwosc, bo to juz 4-ty iphone. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Minely dwa tygodnie od przerwy wakacyjnej 15.02.21, 09:13 kan_z_oz napisała: > Dokladnie tak. W ostatnich dniach zablokowali mi komorke i nie moge wrzucic zdj > ec do komputera z ktorego pozniej wchodzily do folderow oraz na icloud. Zawsze > mialam taka mozliwosc, bo to juz 4-ty iphone. ********* A nie możesz wysłać sobie zdjęć z telefonu mailem, i potem otworzyć maile w komputerze? Odpowiedz Link
jutka1 Ciekawość językowa: "zaprawy" vs "przetwory" 12.02.21, 12:09 Mam pytanie z ciekawości. Czy to w różnych regionach używa się różnych słów? Luiza używa "zaprawy" i "zaprawiać". U mnie mówi się "kisić", "kiszonki". Oraz "przetwory". Czy powidła na przykład to też "zaprawa"? Których słów używa się w Waszych regionach? Może jeszcze jakichś? :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Ciekawość językowa: "zaprawy" vs "przetwory" 12.02.21, 12:16 na Slasku zaprawiac to cos "zagotowanego", czyli dzem to rowniez zaprawa. A kisic do kisic, czyli kapusta i ogorki. Przetwory to slowo zrozumiale, ale aktywnie chyba nie uzywane. Tak samo jak "fermentowanie" miast kiszenia. Poza tym jest jeszcze marynowanie, czyli robienie czegos w occie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Ciekawość językowa: "zaprawy" vs " 12.02.21, 12:25 Slowo "zaprawa" jest uzywane w Poznaniu, ale chyba dzemy w tej kategorii sie nie mieszcza. Moja mama kisila kapuste w kamiennej beczulce, i byla to kiszonka. Ogorki kisila w sloikach , ale to nie byla kiszonka. Kompoty , powidla ze sliwek (najlepsze na swiecie) , buraczki po prostu "wekowala". Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ciekawość językowa: "zaprawy" vs " 12.02.21, 12:31 Tak, rzeczywiście, słowa "wekować" też się u nas czasem używa. "Zaprawa"/"zaprawiać" nigdy tutaj nie słyszalam. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Ciekawość językowa: "zaprawy" vs "przetwory" 12.02.21, 12:23 jutka1 napisała: > Mam pytanie z ciekawości. Czy to w różnych regionach używa się różnych słów? > > Luiza używa "zaprawy" i "zaprawiać". > U mnie mówi się "kisić", "kiszonki". Oraz "przetwory". U mnie się mówi i "zaprawy", i "przetwory" ale czasownik jest "zaprawiać". Zazwyczaj obie te formy oznaczają coś co wymaga obróbki cieplnej: dżemy, konfitury, marynaty etc. Kiszenie (auto korekta zmienia to na "kuszenie" LOL) to fermentacja ale również forma przetworów. > Czy powidła na przykład to też "zaprawa"? Oczywiście. BTW Buszmen właśnie dzwonił po korepetycje z robienia powideł, zrobił je w piekarniku, wlał do słoików i jeden mu pękł. Teraz je pasteryzuje. > Których słów używa się w Waszych regionach? Może jeszcze jakichś? :-) U nas w poznańskim mówi się jeszcze "wekować/zawekować" i forma rzeczownikowa "weki", od słynnej marki Weck oczywiście. Słyszałam to głównie od starszych osób. Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 12.02.21, 10:26 Planowałam wyjazd do urzędu, ale obudziłam się po szóstej z problemami żołądkowymi, więc pojadę w poniedziałek/worek. Na wszelki wypadek zostaję w domu. Pogoda na świecie: czasem wychodzi słońce, czasem popaduje śnieg. Zimno, mroźnie, jasno. Może być, czemu nie. Jedyne dwie rzeczy, jakie muszę dzisiaj, to dotrzeć do skrzynki na listy (umowa do podpisu) i dokończyć myć naczynia. Poza tym będe odpoczywać i dochodzić do siebie po żołądkowych rewolucjach. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 12.02.21, 12:17 skonczylam prace, udalo mi sie zrobic wszystko, co na ten tydzien zaplanowalam. teraz robie liste na zakupy i niedlugo sie na nie wybiore, jutro musze sie zajac sprawami nadmorskiego osrodka a wieczorem i w niedziele robimy sobie z S. "leniwy weekend". Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piątkowy wieczór przy Netfliksie 12.02.21, 12:36 Zdążyłam polatać z taczkami, rozłożyć mielone drewno, załadować kompost na taczkę i posadzić trzy orchidee zanim się ściemniło na dobre. Przy 31 stopniach i pochmurnej duchocie paskudnie się pracowało pchając taczki pod górę przez cały ogród i kończąc byłam zlana potem. Zamknęłam kurnik, nakarmiłam króliki, wzięłam prysznic i padłam przed tv oglądając mój ulubiony film akcji czyli "John Wick", wysoce stylizowane mordobicia w pięknych inscenizacjach i choreografii. Oczy mi się zamykają, dobranoc. Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach - Odc. 461 12.02.21, 13:07 Bedac dzieckiem rozumialam ze "zawekowac" znaczy zamnkac wiekiem na wieki , dlatego sie spieralam ze sie mowi "zawiekowac". Spieralam sie tez ze nie mowi sie "biskup" tylko "bliskup", ze nie mowi sie "na pieszo" tylko "na pierwszo" :-) Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach - Odc. 461 12.02.21, 13:32 i hymn: "dal nam przyklad bo naparstek jak zwyciezac mamy" oraz: "co nam owca przez noc wziela szabla odbierzemy". Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach - Odc. 461 12.02.21, 16:28 dobre dobre :) kiszilo sie u nas w slojach, zarowno kapuste, jak i ogorki reszte sie przerabialo na przetwory - kompoty, powidla, konfitury grzyby i warzywa w occie - nie stosowalismy slowa marynaty Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach - Odc. 461 13.02.21, 00:57 U mnie jak u Roseanne - kisilo sie ogorki i kapuste. Ale slowo marynowanie znalismy i uzywaslimy wlasnie do tego co bylo w occie - grzybki. Grzybki byly marynowane. Przetwory - to bylo ogolnie - ale chyba dotyczylo mies? jarzyn? Powidla - to tylko dotyczylo sliwek. Nie wiem - moze moja rodzinna kuchnia byla bardzo uboga w przetwory haha - i robilismy niewiele i bardzo "specjalistycznie" stad te minimalistyczne slownictwo. A tak wogole to nie widze, zeby ktos swietowal wczoraj Tlusty Czwartek? A ja zjadlam dwa paczki! przepraszam - TRZY!. Z ruskiego sklepu - nie takie dobre jak Polskie ale podobne, bo z drozdzowego ciasta. Tradycji sie stalo zadosc:) No i obiadku w zwiazku z tym nie bylo. Od wczoraj szykujemy sie na Wielki Snieg w Miescie- dzisiaj w nocy spadlo 4 centymetry. Jest akcja, szalenstwo na drogach - ludzie nie wiedza jak jezdzic, slizgaja sie na rozne strony. Na usprawiddliwienie musze powiedzieciec, ze tutaj sie nie odsnieza i nie soli - i co spadnie, to tak zostaje, do poki nie stopnieje. A do tego sa tutaj w miescie ulice glownie z gorki i pod gorke - malo jest odcinkow plaskich - to wszystko zaraz zamienia sie w lod - wiec jest zabawa. A dzisiaj ma jeszcze spasc dodatkowe 6 centymetrow. Wiem ze dla was to smiech bo ilosci raczej zalosne, ale my tutaj bardzo sie wszyscy podniecamy ze zima w koncu przyszla na dwa dni. W poniedzialek wsyzstko stopnieje :) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach - Odc. 461 13.02.21, 10:44 sobota, -13, wieje snieg popaduje, chwilami wrecz poziomo leb mi peka paczka jakiegos zjadlam udalo mi sie ominac z kremem budyniowym, mialam z jakims kisielem, sadzac po opisie mialy to bbyc maliny - smakowalo slodko/kwaskowato, bez konkretnego owoca Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, leniwie 13.02.21, 11:40 Tutaj właśnie nastąpiła przerwa w śnieżeniu. Piszę "przerwa", bo sądząc po chmurach, zacznie znowu padać. No i tyszpiknie. Nie ma poziomego śniegu, bo wiatr jest dość słaby. Trzeba będzie znowu odśnieżyć przed drzwiami i za furtką. Odpowiadając na pytanie Ani i nawiązując do Ciebie Rose, w czwartek zjadłam jednego pączka z nadzieniem różanym. Nawet dobry był. Dzisiaj na obiad krupnik zapasteryzowany w słoiku po ostatnim gotowaniu zupy. :-) Na kolację chyba śledź korzenny z cebulą. Jakoś znowu nie wytrzymałam długo we włoskich klimatach kulinarnych i mam powrót do korzeni. :-))))))) Poza tym - czytam i słucham Radia Nowy Świat. Spokój. I niech tak zostanie jak najdłużej. Czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Obrazki z wystawy... Artura Streetona 13.02.21, 13:07 Bardzo się cieszę że udało mi się zdążyć na te wystawę, chyba dostałam ostatni bilet :) Takiego nagromadzenia obrazów Streetona nie było od lat 30tych, gdy dostał tytuł szlachecki. 150 obrazów i kilkanaście szkiców, malował przez 50 lat, głównie w Australii (Sydney, Góry Błękitne, Melbourne, góry Grampians i wzgórza Dandenong). Na zdjęciach tego dobrze nie widać, uwierzcie mi na słowo że perfekcyjnie oddawał kolory i temperaturę australijskich krajobrazów. Na Streetona oczywiście mnie nie stać, ale mam w domu pejzaż malarza z Gór Błękitnych, który maluje w podobnym stylu. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
roseanne Re: Obrazki z wystawy... Artura Streetona 13.02.21, 14:28 piekne swiatlocienie - naogladalam sie gor roznych troche. To co widac okiem kamera nie lapie czesto tu znacznie wyrazniejsze Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Obrazki z wystawy... Artura Streetona 13.02.21, 19:52 U nas fantastyczny winter wonderland. Bialo az oczy bola :) uwielbiam! Wiem, ze dla was to nie jest zadna nowosc haha - ale do mnie dopiero przyszlo i cieszy mnie to niezmiernie! :) Swiezy puch wszedzie, zaraz idziemy krotki spacer do naszego parku brodzic w swiezym sniegu:) Trzeba korzystac szybko, bo w poniedzialek juz go nie bedzie. Piekne obrazy Luizo - bardzo cieple. rzeczywiscie bardzo oddajace klimat - az oddychaja klimatem! Milego weekendu wszystkim - odpoczywajcie i sie odstresowujcie ile sie da! Odpowiedz Link
jutka1 Słoneczna ośnieżona niedziela 14.02.21, 09:23 Za oknem - jak w tytule. Mrozy tylko trochę zelżały, teraz jest -8 C (odczuwalne -15 C), w ciągu dnia ma dojść do -4 C (odczuwalne -10 C). Prawie bezwietrznie. Spokojny dzień. Słońce, książka, muzyka. Nic więcej, nawet gotować nie trzeba, tyle tylko, że grzanki do barszczu zrobię, i nic więcej. Fajnie. Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Słoneczna ośnieżona niedziela 14.02.21, 11:12 -4, ostre slonce Sensacje zoladkowe i niedobory snu Nic to Mam rumianek, ryz i ziemniaczki, przezyje Jutro podobno powyzej zera Dzieciatka donosza, ze w Mtl wlasciwa zima, okolice -20, czesty snieg. To tak dla poprawy nastrojow Odpowiedz Link
xurek Re: Słoneczna ośnieżona niedziela 14.02.21, 17:28 Rose, wspolczuje sensacji: zjadlas cos nieodpowiedniego czy tez stychrenwow? My wczoraj zamowilismy kolacje w Star Tandoori w Aarau, nie dowoza do nas, wiec pojechalismy odebrac i polaczylismy ze spacerem. Absolutnie bylo Star: jako ze ja nie potrafie gotowac indyjskich potraw, to juz bardzo dawno takowych nie jedlismy i bylo bosko. Potem trawilismy przed kominkiem a kolo 23-ciej zdecydowalismy sie zrobic sobie urlop w hotelu i zajac "pokoj zamkowy", czyli ten, ktory ma panoramiczne okno z widokiem na zamek. Siedzac na kanapie i patrzac na zamek wysaczylismy przy swiecach butelke prosecco a dzisiaj rano na tej samej kanapie podziwiajac ten sam zamek wypilismy poranna kawe. tez bylo bosko. Wrocilismy przez ogrod do domu i po obfitym i lenimwym sniadaniu ok 13-tej wybralismy sie na sanki, z ktorych przed chwila wrocilismy. Teraz S. musi zalatwic pare hotelowych spraw a ja zaraz wezme sie za gotowanie: dzisiaj bedzie couscous z rodzynkami, kawalki miesa w bread crubles z koriandrem, grecka salatka, hoummus z buraczkami kiszonymi oraz labneh z orzechami pistacji. A potem znow trawienie na kanapie przed kominkiem i koniec weekendu. Odpowiedz Link
roseanne Re: Słoneczna ośnieżona niedziela 14.02.21, 17:41 stychrenwow - nie wiem co to znaczy nie jadlam nic dziwnego, czasami mi sie rewolucja robi z niewiadomych powodow dzien w 4 scianach, z ekranem i drutami Odpowiedz Link
xurek Re: Słoneczna ośnieżona niedziela 14.02.21, 18:00 zbitek slowny i literowka :) z tych nerwow, czyli wlasnie nie wiadomo z czego: covidowego osamotnienia, zmiany miejsca, trosk o przyszlosc, trawienia przeszlosci itp itd. Odpowiedz Link
roseanne Re: Słoneczna ośnieżona niedziela 14.02.21, 18:09 ha, po wyjasnieniu wrecz dziwne, ze nie zalapalam :)) tak wlasnie, ztechnerw Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Słoneczna ośnieżona niedziela 15.02.21, 09:04 Weekend bardzo sie udal. Bylo ponad 30 samochodow. Udalismy sie calym konwojem na miejsce kempingowe, ktore bylo parkiem dla entuzjastow 4x4. Nie jestem entuzjastka, ani Pan maz ale chcielismy sie dowiedzic co robia praktycznie rozne guzki w samochodzie. Okazuje sie, ze cuda. Bardzo duzo sie nauczylam. Dowiedzialam sie tez w co praktycznie wyposazyc taki samochod ani nie utknac. Radio - jest caly system, gdzie bez wzgledu na jakim bezdrozu sie jest dziala. Lodowke 12V, ktora moze byc zamontowana w budzie samochodu i tez bedzie dziala wszedzie. Obowiazkowe 2 gasnice, instrument do mierzenia cisnienia w oponach, linke do holowania w najmniejszym rozmiarze i zaczepem nie metalowym. Solidny podnosnik. Apteczke normalna plus na ukaszenia pajakow oraz wezy. Przydalby sie tez kompresor do pompowania tych opon z ktorych juz powietrze zostalo upuszczone...lub alternatywnie...wakacje w resorcie, gdzie nic nie trzeba robic oprocz ogladania gwiad w nocy lezac na lezaku i pijac pina kolade. Bylo to niezmiernie ciekawe byc w tlumie mechanikow samochodowych, entuzjastow oraz 4x4 ekspertow. Najwiecej ucieszylo mnie znowu spanie w naszym wygodnym namiocie na lozku polowym z materacem wyscielonym koldra. W cieplym spiworze i z wlasna poduszka. Noc byla w takim ukladzie swietna. Zabralismy 6 litrow zupy na wszelki wypadek oraz sporo innej zywnosci - gdyby serwowana byla niezjadliwa. Wszystko bylo zjadliwe, proste ale smaczne. Caly dzien cwieczylismy zjazdy i pozjazdy w bardzo stromym terenie uzywaja wlasnie wszystkie mozliwe guziki. Nastepnie jazde droga gdzie jechal konwoj tylko 10/km na drugim biegu na low 4x4 range. Byly fragmenty gdzie trzeba bylo wlaczyc stabilizacje kol aby podjechac pod stroma i bardzo sliska gore. Wygralismy jakies zawody. Pan maz dostal kapelusz, klapki oraz nowe 'koszulki'na butelki piwa. Ja dostalam bardzo wygodne krzeselko kempingowe, ktora mam zamiar wykorzytac na tarasie, pozbywaja sie starego i zardzewialego. Zdjacia ma Pan maz na komorce, czyli wciaz nie obrobione bo nie bylo czasu. Wrzuce gdy sie da. Poza tym dzisiaj chlodno i zupelnie jesiennie. Tniemy w ogrodzie korzystajac z pogody. Ogrodnik robi trawe. Wraca jutro o 7-mej aby ja dokonczyc oraz zrobic chaszcze z przodu domu. My w pracy caly dzien. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Słoneczna ośnieżona niedziela 17.02.21, 06:50 O, Kan, to mieliście świetny wyjazd! i duzo emocji, ale super!! Minnie Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek, nadal słonecznie 15.02.21, 09:29 Słońce, teraz -11 C, maksymalnie dzisiaj: -4 C. Jednym słowem śnieg nie topnieje, ciągle jest biało, czysto i ładnie. Dzisiaj mam w sumie niewiele "na tapecie". Trochę papierologii przed jutrzejszą wyprawą do urzędu, trochę porządków, nic takiego. Poza tym luz blues. Miłego poniedziałku :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek, nadal słonecznie 15.02.21, 12:37 tu juz nie slonecznie, pelne zachmurzenie, ale i cieplej, na plusie niesamowite , jak znika asortyment sklepowy od tygodnia poszukuje duzej misy do mieszania/ wyrastania ciasta- coop nie ma nawet na online kubeczek z miaskami, mniejszy niz litrowy zlapalam ostatni no nic, ikea delivers Odpowiedz Link
roseanne miarkami ... uups 15.02.21, 12:47 roseanne napisała: > tu juz nie slonecznie, pelne zachmurzenie, ale i cieplej, na plusie > > niesamowite , jak znika asortyment sklepowy > od tygodnia poszukuje duzej misy do mieszania/ wyrastania ciasta- coo > p nie ma nawet na online > > kubeczek z miaskami, mniejszy niz litrowy zlapalam ostatni > > > no nic, ikea delivers > Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek, nadal słonecznie 15.02.21, 13:08 Rose, a skąd to znikanie asortymentu? Covid? Przerwy w produkcji czy też w dostawach? Zwiększone zapotrzebowanie, bo ludzie więcej gotują i pieką w domu? W PL - oprócz pustych wieszaków z szuflami do śniegu w ostatnich tygodniach :-) - nie ma żadnych niedoborów. Przerobiłam 3 kromki podczerstwiałego chleba na grzanki 1.5 cm x 1.5 cm. Będzie do barszczu na obiad. A propos jedzenia. Nie jestem miłośniczką słodyczy, ale wczoraj naszło mnie na gorzką czekoladę. Pewnie niedobory magnezu. :-) No to poprosiłam właściciela sklepiku, żeby mi jutro kupił w hurtowni (w sklepie gorzka czekolada "nie schodzi"). No i zaszałałam, bo zamówiłam 3 rodzaje: chilli, oragnge i sea salt. HA. :-) O jedzeniu nr 2. Jutro po gehennie w urzędzie (20 km ode mnie) pojadę z powrotem "do miasta" (5 km ode mnie) i nawiedzę sklep rybny. Podobno mają dobrego świeżego dorsza, a ja dorsza bardzo lubię. Część tradycyjnie z patelni, a część po ostrym posoleniu i potem podgotowaniu na parze przerobię z ziemniakami na "brandade de morue", chyba w wersji "gratin", jak tutaj: www.foodandwine.com/recipes/brandade-de-morue-au-gratin-whipped-salt-cod-gratin Jak widać, organismus daje znać, że jest potrzeba urozmaicania jadłospisu. :-) Jedzeniowo nr 3. Moje ostatnie kłopoty żołądkowe powiązałam z pomidorami. Mama też miała z miesiąc temu kłopoty po pomidorach. Tak więc do sezonu wiosenno-letniego odstawiam pomidory. Oh well. Dobrze, że mam trochę słoików swojego przecieru z zeszłego lata, więc jakby co - i pomidorową, i sosy do pasty mogę robić. Koniec rozważań kulinarnych. :-))) Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek, nadal słonecznie 15.02.21, 13:54 ogolnie, od czasu covida wzroslo domowe pieczenie, globalnie stad pamietam tu i owdzie niedobory maki i drozdzy wiosna poprzednia Moje dzieciatka np pieka sobie chleb sami i jak kupuja make to 15 kg jednorazowo i dziela worek na pol - starcza na kilka tygodni :) co prawda cukiernie/ piekarnie otwarte, ale juz kawiarenki nie lamie wiec, niestety, moje ograniczenia i mysle ,ze to lezy w podstawach klopotow zoladkowych pomidory tez, przy okazji, ale najbardziej kawa krokiery z ziemniakow i dorsza odsolonego) uwielbiam Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Poniedziałek, nadal słonecznie 15.02.21, 23:58 Poniedzialek - Koniec Weekendowej Zimy. Napadalo u nas sniegiem, lodem, potem znowu sniegiem - w naszej dzielnicy nam sie udalo, bo dostalismy malo lodu - bardziej na wschod bylo wiecej, tam ludziom drzewa na dachy pospadaly, a linie wysokiego napiecia sie urywaly. Pradu nie ma spora czesc miasta - nawet do 10 dni! Roztopy od dzisiaj, slonce juz grzeje, moj maly balwanek sie rozpuszcza jak na patelni. Ogladam na Netflixie dobry damski serial - "Firefly Lane" - polecam Paniom - akurat doskonale sie wpasowal na dlugi zimowy weekend - dzisiaj go dokanczam. Firefly Lane | Official Trailer | Netflix Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek, nadal słonecznie 16.02.21, 07:40 Firefly Lane widziałam. :-) Więcej nie napiszę, żeby nie spoilerować :-))))) Odpowiedz Link
jutka1 Sypie śnieg... 16.02.21, 07:45 Pogoda jak w tytule. A śniegu nie było w prognozach. :-) Za godzinę wyjeżdżam "do urzędu". Mam nadzieję, że to będzie już ostatnia moja tam wizyta. Kciuki! Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Sypie śnieg... 16.02.21, 08:55 Trzymam kciuki. U nas sie zdecydowanie ocieplilo i caly snieg stopnial. Sa 3 sloneczne stopnie a w poludnie ma byc 10. Poranek lepszy niz wczoraj, co nie znaczy, ze dobry :). Ciezko mi sie zmotywowac do czegokolwiek, to siedzenie non-stop w domu z przerwa na bezsensowne lazenie po wsi czyli spacer jest dla mnie wysoce deprymujace. Tak strasznie mi brakuje kina, restauracji, spa, biura, spotkan ze znajomymi na kawe, lazenia po sklepach, galeriach, ksiegarniach. Dzisiaj musze do apteki w sasiednim miasteczku wiec wykonam tam codzienny spacer. Poza tym jedno wazne zadanie do wykonania i 3 telekonferencje, czyli jak na razie w miare luzny pracowy dzien. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sypie śnieg... 16.02.21, 09:44 Zdjecia z weekendu. Kilka tylko. Moje zdjecie z konwoju gdzie stoimy wciaz w czesci komercjalnej bladym switem. Nastepne zdjecia juz dojezdzajace do kempingu. Cwiczenia grupowe. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sypie śnieg... 16.02.21, 09:48 Czesc towarzyska byla mila. Grupa, ktora to zorganizowala, nagrala itp. Drony fruwaly caly dzien. Odpowiedz Link
xurek Re: Sypie śnieg... 16.02.21, 14:57 widac ze caly karawan samochodow. czy bylo to tylko towarzyskie spotkanie, czy tez jakies konkretne "zajecia"? Odpowiedz Link
roseanne Re: Sypie śnieg... 16.02.21, 10:20 migrena nie ustepuje, a moze to jeszcze inny zwierz - budze sie w srodku nocy z potwornym bolem glowy, wrecz pulsujacym lykam czasami cos, czasami nie w kilka godzin po wstaniu porannym troche sie uspokaja moze to ta apnea, a moze cos w powietrzu? chmury, znikajacy sneig tez, lomot budowlany w tle Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sypie śnieg... 16.02.21, 11:37 Współczuję, Rose. Kanie, dzięki za zdjęcia. Xurku, kciuki pomogły. :-) Przyjęli moje dokumenty, które tym razem były w tip-top komplecie. Decyzja ma być wydana w ciągu miesiąca, zobaczymy. Najważniejsze dla mnie, że już nie będę musiała tam jeździć. Odpukać. Po przyjeździe do domu zastałam furtkę zablokowaną wielką hałdą śniegu, jak sie okazało - z 1/3 dachu zalegający śnieg spadł akurat na furtkę. Dobrze, że był ze mną Ajnsztajn, to z pomocą szufli sąsiadki (moja była za zablokowaną furtką) jakoś to opanował i mogłam wejść do domu. Kjap... Po tak obfitującym w wydarzenia przedpołudniu czuję się absolutnie usprawiedliwiona, żeby przez resztę dnia nie robić już NIC. :-D Odpowiedz Link
xurek Re: Sypie śnieg... 16.02.21, 14:58 Po tak obfitującym w wydarzenia przedpołudniu czuję się absolutnie usprawiedliwiona, żeby przez resztę dnia nie robić już NIC. lucky you :) tez bym chciala nie robic dzisiaj nic :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sypie śnieg... 16.02.21, 23:19 jutka1 napisała: > Po przyjeździe do domu zastałam furtkę zablokowaną wielką hałdą śniegu, jak sie > okazało - z 1/3 dachu zalegający śnieg spadł akurat na furtkę. ********* Dotarło do mnie. Gdybym wróciła wcześniej i była przy furtce, to te pół tony śniegu by mnie zabiło. Ehem. Odpowiedz Link
roseanne Re: Sypie śnieg... 17.02.21, 09:07 bol od zatok znam,, to nie to czekam wciaz na wynik badania na apnea - bylo w styczniu, do 6 tygodni mial byc wynik. moze intolerancje pokarmowe - bo poluzowalam troche, towarzysko, lub przypadkiem nie znajac skladnikow moze hormony? dzis troche lepiej slonce swieci, dziura w krajobrazie po wycietym bzie drazni - bo fajny do obserwowania paczkow i rozwolu zielonosci byl, tudziez oslanial od porannego blasku prosto w oczy zadziwiona wczoraj bylam iloscia ludzi na miescie - srodek tygodnia, wczesne popoludnie, a ludkow, jak nieprzymierzajac sobota. nie az takie dzikie tlumy, jak niedzielne popoludnie przespacerowalam sie nad jeziorem. Weszlam do eksluzywnego sklepu Globus - gdzie owtarte jest tylko pietro z jedzeniem , gdzie nabylam rozne serki powoli planuje gdzie by tu dzis, choc goo mi mowi , ze chlodniej, +7 Odpowiedz Link
xurek Re: Sypie śnieg... 17.02.21, 09:33 ludzie laza, bo jest karnawal :). znaczysie normalnie bylby, ale nie ma, co wiekszosc wk...wia :). Punkt kulminacyjny w wiekszosci kantonow byl wlasnie od zeszlego czwartku do wczorajszego wtorku. Od dzisiaj powinien zapanowac spokoj, ale kto to wie w tym kowidowmy czasie. Musze zmykac do roboty, bo jest jej dzisiaj multum. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sypie śnieg... 18.02.21, 04:46 wszystko może być, Rose, taka już parszywa natura migreny. a może po prostu front sie zmienia? powiem szczerze, ja ze swoimi migrenami po nastu latach przestałam dociekać co może je wywoływać i nastawiłam sie wyłącznie na doraźne leczenie - tryptan + painkiller + czasami dodatkowo Gravol. pomaga raz lepiej raz gorzej, zawsze to sporo godzin mniej męki. Współczuję serdecznie. Minnie Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sypie śnieg... 17.02.21, 09:12 U mnie wieje bardzo zimny wiatr. Jest wiec cudnie, bo przy bardzo dokuczliwym sloncu jest milo. Xurku, zajecia byly bardzo zorganizowane. Podzial wszystkich na 3 grupy i cwiczenia techniczne przez kilka godzin. Zjazdy, podjazdy uzywajac co wszystkie modele obecne i przeszle tego samochodu maja. Pozniej byly zajecia testujace inne mozliwosci. Na koniec teoretyczne; sprzet, zachowanie na piasku. W czesci towarzyskiej - wiekszosc poszla spac wczesnie bo sniadanie bylo o 7-mej. Nam udalo sie posiedzic dluzej przy ognisku, konsumujac zupe wspolnie juz z malym gronem, dobilismy wieczor ze znajomego mechanika butelka wodki. Niemniej w domu bylismy tuz po 10-tej rano. Ominelismy niedzielna sesje bo musielismy wrocic aby przygotwac sie do pracy oraz caly sprzet kempingowy, ktory troche zmokl. Odpowiedz Link
jutka1 Deszcz, ocieplenie 17.02.21, 11:15 Pogoda jak w tytule, +3 C (odczuwalne -2 C). Najbliższy tydzień na plusie, a we wtorek ma być nawet +16 C!!! Najważniejsze, żeby śnieg topniał stopniowo, i żeby nie było podtopień (niech będzie, że mam lekką schizę na tym punkcie). Naszło mnie rano na zupę ogórkową, więc ją właśnie gotuję. :-) Wszystkie ingrediencje mam, włącznie ze świeżym koprem, który zamówiłam przedwczoraj z myślą o mizerii. A tutaj też się przyda. Zrobiłam małą robótkę dla korpo, teraz już mam wolne. Innych "zadań" nie mam. Słodkie lenistwo. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Deszcz, ocieplenie 18.02.21, 01:18 Od dzisiaj FB ma zablokowane wszystkie wiadomosci w Australii. Wojna z gazetami oraz rzetelna informacja poparta praca edytorow w nowej fazie. Prawdziwe beda juz tylko zdjacia psow i kotow oraz cala masa spamu, z ktorym nikt juz walczyc nie musi. Nie moge sie doczekac co wymysli w odpowiedzi Google. Pada, zimno i chyba zapalimy wieczorem w kominku. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Deszcz, ocieplenie 18.02.21, 01:39 Rose oh, wspolczuje migren:( Mi jakos przechodza (tfu tfu odpukac w niemalowane) - po ostatniej kuracji. Moze na zawsze? oby. Pogodowo u nas cieplo i wszystko sie rozpuscilo - natomiast duze czesci miasta dalej bez pradu. Efekt zerwanych linii elektrycznych - pod upadkami oblodzoncych drzew/galezi. PGE (elektrownia) nie nadaza. Kolezanaka z pracy od paru dni bez pradu. Wyprowadzaja sie dziisaj do hotelu. A mnie cos sie dzisiaj pochrzanilo, ze sledzik, i na obiad robie sledzia w smietanie z cebulka, z ziemniakami. Tak jak babcia uczyla :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Deszcz, ocieplenie 18.02.21, 03:04 Ta zima z polnocy chyba nawet tutaj dotarla. Jaja, FB zablokowal tez wszystkie strony rzadowe wlaczajac pogodynke oraz informacje rzadowe odnosnie kovida. Spowodowalo to jedno; lejberzysci, liberalowie wraz z zielonymi i partia far right - wszyscy wkurzeni niezapowiedziana decyzja FB bedacego w trakcie rozmow rzadowych odnosnie oplat. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, śnieg topnieje 18.02.21, 10:44 Pogoda jak w tytule, +4 C, ma dojść do +6 C. Śnieg stopniowo znika, za to jest mnóstwo szarej brei. Nie lubię. Niewiele planów na dzisiaj, no i dobrze. C.d. odpoczynku. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek, śnieg topnieje 19.02.21, 00:29 Jutka!!! - Posuwam sie powoli z "Firefly lane" , bo mi malzonek wjechal w parade z innym serialem ' "Sinners" OMG - ale zesmy wdepneli, za przeproszeniem jak sliwki w kompot. Do 3 nad ranem, az spac nie moge pozniej nie moge!!! Odpowiedz Link
minniemouse Re: Czwartek, śnieg topnieje 19.02.21, 02:06 Sinners nie znam, znam The Sinner - czy o to ci chodzi? faktycznie pierwszy sezon był genialny, drugi nieco mniej, a trzeci mi się nie podobał. co nie znaczy ze jest zły - po prostu ja nie gustuje w tego typu akcji. jeśli podoba wam sie The Sinner, to polecam także brytyjski Broadchurch z David Tennant. super! Polecam tez dość intelektualny Mindhunter, chociaż drugi sezon mnie nieco rozczarował. ale nadaje sie do oglądania. i jeszcze, chociaż nie przepadam za produkcjami hiszpańskimi, szczerze polecam "Smak Stokrotek" - "O sabor das margaridas" - tytuł oryginalny, Bitter Daisies po ang. ciągle zmieniasz zdanie kto może być morderca i dlaczego. dobre zakończenie. Minnie Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek, śnieg topnieje 19.02.21, 02:25 tak - THE SINNER - jezeli chcemy byc tak juz doslowni. Boradchurch nie wciagnal, chociaz probowalam pare razy, rowniez Mindhunter. Dobre sa Valhalla murders, Bordertown, Babylon Berlin mam zaznaczone pare obcych produkcji - ale zniechecaja mnie do nich subtitles, - czyli lenistwo czytania, no wiem ze byc moze omija mnie wiele dobrych seriali - raczej pozostaje przy produkcjach angielskojezycznych. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, śnieg topnieje 19.02.21, 08:09 Pare dni temu bylo jeszcze -19 rano, na weekend zapowiadaja do +15. Przez te pare dni stopily sie tony sniegu. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF... 19.02.21, 08:29 Dobrze, że już piątek, to weekendowe nicnierobienie odbędę spokojnie i bez wyrzutów sumienia ;-) Pogoda na świecie: szaro i ciemno. Teraz +4 C, potem +8 C (odczuwalna cały czas -1 C). Bez opadów. Tutaj na wtorek zapowiadają +16 C. Wariactwo. Po kawie muszę wypełnić jakieś formularze online i wysłać, a potem ogarnąć trochę przed wizytą siostry. Reszta dnia - laba. Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF... 19.02.21, 12:34 ni to slonce, ni to chmury + 8 , ma dojsc do 12 podobno alergie wiosenne pelna para, podwojna dawka antyhistaminowych zaraz sobie robie spagetti z kalmarami marynuje mi sie udziec jagniecy, bo mnie przesladuje od dluzszego czasu,po marynacji bedzie dlug pieczone w 150C kurcze, miesiac juz tu jestem!!! Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF... 19.02.21, 13:41 worcilam ze szpitala, jest lepiej niz straszyli, nastepny miesiac leczenia innym preparatem i potem sie zobaczy, czy operacja bedzie konieczna, ale nie jest to nic bardzo powaznego. po narkozie czuje sie, jakby mi ktos przylozyl piescia, usiluje sie pozbierac i cos zrobic, ale slabo mi idzie :). wielkich planow na dzisiaj nie mam, zobaczymy, czy uda mi sie zrealizowac te male :) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF... 19.02.21, 13:44 ciesze sie ,ze sie okazalo mniej grozne dochodz powoli do siebie, to nie poskrobanie wnetrza ucha badz nosa Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF... 19.02.21, 14:03 to nie poskrobanie wnetrza ucha badz nosa ano nie. jako ze ostatnim razem (kilka lat temu) przestalam oddychac i musieli mnie reanimowac i byl wielki cyrk, to tym razem nie zrobili tego "krotkiego uspienia" za pomoca propofolu, tylko narkoze oraz dali mi grafike w 5-minutowych odstepach calego okresu badania pokazujaca cisnienie skurczowe, rozkurczowe, puls i nasycenie tlenem, ktora zostala dolaczocna do mojej karty choroby. Jako ciekawostka: nasycenie tlenem po podlaczeniu do machiny przed zrobieniem czegokolwiek: 92. Nasycenie tlenem po zdjeciu maseczki (podskoczylo prawie od razu): 98. No ale chcialam o tym wykresie. Przed rozpoczeciem usypiania mialam cisnienie 122 / 74 i puls 68. Mnw. w polowie badania cisnienie bylo 144 / 104 a puls 114. Z czego wynika, ze badanie bylo dla organizmu duzym stresem, z czego w ogole nie zdawalam sobie wczesniej sprawy. Myslalam, ze jak czlowieka uspia, to organizm sie "wyczisza". haha. Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF... 19.02.21, 14:41 to jest badanie inwazyjne! to jak ma nie byc stresem ciekawe z tym tlenem, Jk mnie wybudzali z pelnej narkozy, prawie dekade temu, to jak przysypialam, to mi spadalo, jak mnie budzili i zmuszali do prawie siedzenia to sie poprawialo... - ta apnea juz wtedy dawal znac, dopiero ostatniio naciski od ortodonty i dentysty mnie zmusila do badan - wyniku wciaz nie ma, miesiac ponad minal Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF... 19.02.21, 21:31 Xurku, trzymam kciuki za odpowiednia kuracje. Ja niedawno tez bylam pod narkoza w zwiazku z obowiazkowa w moim wieku badaniem na colonscopy - no powiem, ze przygotowanie sie do tego badania to jest hardcore level hard ;) cala reszta to - nie powiem - przyjemnosc - haha - ale nothing. Piateczki mam w domu, od kiedy jest Covid - zaburzone od samego rano waleniem smieciarek. Akurat na naszym osiedlu dzien wywozu smieci jest Piatek - i kurde belans zawsze o 6 rano jest NALOT - z hukiem i wrzaskiem kotlow i pojemnikow i blyskajacych swiatel od smieciarek. Ja nie wiem - czy to o naprawde o 6 rano musza byc smieci odbierane? czy inaczej jak przyjada po nie, to sie zepsuja? Co tydzien w piatek o 6 cale osiedle ma pobudke - przez 15 minut pare smieciarek wali koszami i czym sie da ! A potem znikaja. Ale wszyscy juz obudzeni! Jak rano jechalam do pracy, to mi nie przeszkadzalo, bo juz bylam prawie tez na wylocie o tej godzinie - ale teraz? smacznie sobie o tej godzinie jeszcze spie!!! NO MORE! Odpowiedz Link
minniemouse Re: TGIF... 19.02.21, 23:57 nie wiesz, Ania, przecież to UFO zabiera śmieci i oni maja inni wymiar czasu niż my, Ziemianie. nic to, trzeba to jakoś przeżyć... sigh... Minnie Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: TGIF... 20.02.21, 10:03 Zycze zdrowia Xurku. Jest to wredny okres czasu na wszystkie choroby i wszedzie. U nas solidne podcinanie ogrodu. Nie bylam w stanie zanlesc kogos kto by sie podjal. Wrocic wiec facet aby obciac krzaki przed domem. Cala reszta dla nas oraz studenta, ktory mam nadzieje wroci w marcu na uni. Poza tym, mamy bardzo dobra finansowa passe. Jest to jakims cudem dla mnie po latach zlej lub zrecz ohydnej. Pan maz mial okazal sie sprzedawca z najlepszymi wynikami w Australii oraz NZ za 2020. Cala firma przekroczyla budzet zalozony przed covidem. Dostal mejla z biura glownego z pokaznym plikiem obligacji firmy, kuponem na nastepne $$ dolarow, ktore wykorzysta chyba w sklepie ze sprzetem turystyczneym (wciaz mamy kredyt na kilka miesicy na obiady w loklanej restauracji z racji innego bonusu). Do tego ma przyjsc solidny bonus do pensji. Nie pamietam kiedy ostatnio ktos nas tak bardzo rozpieszczal. Nawet miod sie sprzedaje jak szalony. Jutro powrot do ogrodu. Musimy dopelnic przyczepe i wywiesc na zielone smietnisko odpady oraz zamowic kore na grzadki. Nie wiem kiedy zrobimy pszczoly? Wisza wciaz ciezkie chmury. Moze jutro lub w poniedzialek po wizycie Pana meza o 7-mej rano w Brisbane? Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF... 20.02.21, 11:51 Xurek, Ty wrocilas ze szpitala po narkozie i chcesz miec jakies plany do wykonania? Innych planow jak spanie i odpoczywanie nie powinnas miec. Wracaj do zdrowia! Tu piekne slonce, cieplo, wiosennie, za pare godzin przyjada moje dzieciaki i zostana do jutra. Dobrze jest! Milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF... 20.02.21, 12:23 maria421 napisała: > Xurek, Ty wrocilas ze szpitala po narkozie i chcesz miec jakies plany do wykona > nia? Innych planow jak spanie i odpoczywanie nie powinnas miec. > > Wracaj do zdrowia! ********** Podpisuję sie pod Marią! Dochodź do siebie Xurku. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, słońce 20.02.21, 12:33 Piękna sobota. Może nawet wybiorę się na spacer. Na obiad gołąbki z piekarnika w sosie pomidorowym. Gołąbki zrobiła mama i wczoraj przekazała mi kilka przez siostrę, ja tylko zrobię sos i upiekę. Poza tym spokój i cisza. I tak trzymać. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Sobota, słońce 20.02.21, 13:15 ppieknaa sobota, owszem, blekit, ledwo jakas chmurka, +8 bylo, jak wychodzilam z lokalu, a potem musialam rozpiac plaszcz, poluzowac szalik i najchetniej bylo by zamienic na cos cienszego najpierw sie zgubilam w drodze do sklepu z serami, ale goo map pomoglo , dobrze, ze sa zdjecia, bo po nazwie bym na pewn nie trafila potem w sklepie gdzie najpierw odstalam w kolejce przed, mnie poinformowano, ze wszelkie nietypowe, znaczy nie krowie sery do raclette zostaly wyprzedane - wciaz przedpoludnie zlapapal wiec za chrzan, dobre i to a potem juz zupelnie na azymut - masa pieknych ogrodkow, pierwiosnki, przebisniegi, cebulice, zawilce japonskie w pelnym rozkwicie dotarlam do bazy zmeczona, obolala i glodna - dobrze, ze wczoraj przezornie na bazie sosowej od baraniny zrobilam pilaw i zostala mi porcja. starlam tylko selera i jablko na surowke, miska z ryzem w mikrofale i obiad gotowy Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota, słońce 20.02.21, 15:23 roseanne napisała: > potem w sklepie gdzie najpierw odstalam w kolejce przed, mnie poinformowano, > ze wszelkie nietypowe, znaczy nie krowie sery do raclette zostaly > wyprzedane - wciaz przedpoludnie *********** Wniosek: po nietypowe sery udawaj się w piątek, albo w sobotę bladym świtem. Ale chyba lepiej w piątek... > dotarlam do bazy zmeczona, obolala i glodna - dobrze, ze wczoraj przezor > nie na bazie sosowej od baraniny zrobilam pilaw i zostala mi porcja. > starlam tylko selera i jablko na surowke, miska z ryzem w mikrofale i obiad > gotowy ********** Od zawsze wierzę w moc resztek. Ratuje w sytuacjach nagłych, pomaga lenistwu (które to lenistwo bardzo sobie cenię). :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Sobota, słońce 20.02.21, 16:28 ha ha, chyba kiedys pisalam o wielkosci tutejszej lodowki. musialam zrobic miejsce :) Odpowiedz Link
xurek Re: Sobota, słońce 20.02.21, 17:48 my mamy super sklepik z serami, i owczy i kozi na raclett sie znalazl :). Dzisiaj od rana bardzo pracowity dzien: pieke chleby dla nas i dla hotelu (jest tak malo gosci, ze dam rade), robie pranie, zaleglosci administracyjne, S sprzata, mlody tez sprzatal, a teraz poszedl do fryzjera. w wieczornych planach mamy nastepna porcje indyjskiego jedzonka oraz dolce far niente przy butelce prosecco. Odpowiedz Link
jutka1 Słoneczna niedziela 21.02.21, 12:02 Świeci słońce, teraz jest +6 C, ma dojść do +8 C. Chyba pójdę na spacer. :-) Poza tym mało "zajęć". Jakieś pranie, trochę ogarniania kuchni. W sumie dzień spędzę na słuchaniu muzyki, oglądaniu, czytaniu. Obiad w postaci gołąbków mam, więc nie muszę nic gotować, w ogóle nic nie muszę. I TO lubię. :-) Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Słoneczna niedziela 22.02.21, 10:32 Tutaj juz koniec poniedzialku. Wrocily wsciekle upaly jakich nie bylo od grudnia. 33C i duszno. Deszcz sie gdzies kreci ale nie pada. Niemniej koncowka juz lata i coraz chlodniejsze noce. Mialam dzisiaj dwa wielkie domy do sprzatniecia. Caly tydzien podobny. Namnozylo sie pracy. Jakos przezyje, chciaz parowa daje sie ostro we znaki. Bank przyslal 'humper' z dziekuje za bycie klientem. Bardzo sie zdziwilismy bo nigdy w zyciu czegos podobnego nie bylo. Butelka dobrego czerwonego wina oraz kilkanascie opakowan z roznymi smakolykami. To samo poszlo dla dziecka. Naprawde bardzo wysokiej jakosci prezent pieknie opakowany, dostarczony pod drzwi z milym listem. Mysle, ze kupimy tez troche sprzetu do naszej ciezarowki i bedziemy spedzac nieco czasu w outback. W sumie potrzebna jest tyllko lodowka, radio oraz sprzet do wyciagania z klopotow. Takie nasze rozwiazanie na czasy kovidowe. Bede oczywiscie informowac. Sprzet pewnie nalezy dokupic przez dealera bo nie widze cen ani mozliwosci. Odpowiedz Link
maria421 Re: Słoneczna niedziela 22.02.21, 11:28 Mam pilna wiadomosc do zakomunikowania : pierwsze krokusy zakwitly! :-) Jest przepiekna pogoda, wlasnie wrocilam z dlugiego spaceru szczesliwa ze znalazlam pierwsze oznaki wiosny. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Słoneczna niedziela 23.02.21, 09:04 Krokusy widzialam tu w sobote, trawnikowe Bo doniczkowe wczesniej, ale to inna bajka Ale ad rem Odbylysmy tradycyjne mini spotkanko forumowe, choc w zupelnie innych okolicznosciach przyrody, znaczy nie w resto Odbyla sie wymiana plotek, opchanie sie raclette. Interesujaca dyskusja na tematy polityczno socjalne z Pirania, ale on wielki wyrosl!! Rowniez mial miesce handel wymienny- pracowicie wydlubany artystyczny sweterek, z powierzonych materialow zostal wymieniony na srebrne kolczyki, paczke kaszy gryczanej, kawalek szynki i kaszanke🤣 Sweterka nigdy nie pokazalam w calosci, uwazam bowiem, ze to czesc artystycznego imagu Xurka i do niej nalezy decyzja, czy chce ujawnic, czy nie Bylo wielce milo, dzieki Do powtorzenia, jesli uda zmiescic w grafik. Od 1 marca maja tu otworzyc ogrody botaniczne i zoo, wiec pewnie piknik. Przegadane pol nocy i kilka ostatnich dni spacerowych mnie powalilo i padlam wczoraj przed 10! Obudzilam sie co prawda kilka razy, bo inaczej sie nie da, ale wstalam o 7. Pogoda swiecie, na razie slonecznie, kwiatkow przybywa, dochodzi do lekkich nastu, ale rano wciaz chlodno. Odpowiedz Link
xurek Re: Słoneczna niedziela 23.02.21, 13:39 w ogrodzie tez juz pierwsze sie pojawily. chyba trzeba bedzie w nadchodzacy weekend zrobic ogrodowe wiosenne porzadki. wizyta bardzo mila, sweter piekny i cieplutki, chetnie zapisze sie na jeszcze jeden projekt (tez taki swetr stuletni, ktory kocham a sie rozlatuje), jezeli bedziesz miala czas i ochote :). zdjecie tego swetra wkleje przy okazji. pomysl zoo bardzo fajny, dawno nie bylam. pogoda rowniez tutaj sloneczna i ciepla. mimo to nic mi sie nie chce. Odpowiedz Link
roseanne moze sie podejme wyzwania 23.02.21, 15:28 xurek napisała: , chetnie zapisze sie na jeszcze jeden projekt (tez taki swetr stuletni, ktory kocham a sie rozlatuje), jezeli be > dziesz miala czas i ochote :) Odpowiedz Link
jutka1 Późna niedziela i do kitu poniedziałek - i wtorek 23.02.21, 23:31 Nie pisałam nic, bo przebywałam w bulwersie gróźb ze strony. W końcu zdałam sobie sprawę, że - było nie było - jest jeszcze policja i prokuratura i sądy, i jakby co - nie zawaham się. Prawnika warszawskiego już mam pro bono. Przyjaciel z czasów studiów. Tak więc będę dalej pisać na Pierdulonie, OK może mniej - zważając na powyższe - ale będę. Boli bardzo, przez jakie ataki jestem przeczołgiwana. No nic. "GÓRA" wie, że mówię prawdę. Dobranoc Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Późna niedziela i do kitu poniedziałek - i wt 24.02.21, 00:16 Jutko! niechze cie wirtualnie usciskam - omg - az mnie dreszcze przeszly! mam nadzieje, ze wszystko u ciebie ok!!!. Bardzo sie zmartwilam - slowo -" grozba" brzmi zawsze niedobrze - AH! :(((((((( wierze w Twoje grone przyjaciol - i ze nie jestes sama! Odpowiedz Link
minniemouse Re: Późna niedziela i do kitu poniedziałek - i wt 24.02.21, 01:19 Jutko, ja tez ślę ci ~~~ vibes ~~~ vibes ~~~ vibes poparcia! a 'osobnika' aby piekielny, eksplozywny IBS złapał, i to forever and ever! Minnie Odpowiedz Link
ertes Re: Późna niedziela i do kitu poniedziałek - i wt 24.02.21, 01:31 Co to znaczy? "przebywałam w bulwersie gróźb ze strony" Czyżby tej osobie o której myślę zupełnie klepki odpadły? Chyba że źle rozumiem cytowany urywek. Odpowiedz Link