jutka1 Dzisiejszy wpis Luizy 23.02.23, 08:08 luiza-w-ogrodzie Szary, mokry poranek - cudnie jest! 23.02.23, 00:37 Obudziłam się pod kołdrą (w którą zawinęłam się we śnie) i w porannym chłodzie wlewajacym się przez okno. Na zewnątrz siąpi i jest szaro, cudna pogoda! Od soboty wróci na parę dni lato, trochę poplażuję no i pomidory dojrzeją. Każda pogoda ma swoje pozytywy 😉 Zjem późne śniadanie, spakuję się na wieczorny warsztat a za godzinę wyjdę do lekarki. Za to jutro mam dzień wolny! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartkowy wieczór 23.02.23, 12:28 Całkiem dobry dzień to był. Lekarka po wysłuchaniu moich opowieści o chorobach, zasłabnięciach i nawracających wysypkach postawiła od razu diagnozę: mam PTSD. Zasłabnięcia z płytkim oddechem to tzw. "air hunger" typowy dla nerwicy a wysypki które zaczęły się po wypadku mojej Mamy to również typowa neurodermatoza spowodowana przez stres. Wiedząc co mi jest od razu poczułam się lepiej 🙂 Wieczorny warsztat (pierwszy "na żywo" w tym roku) poszedł znakomicie, dwa tuziny zachwyconych uczestniczek dostały po słoiczku najprostszego kremu z oliwy z oliwek, zrobionego na ich oczach w ciągu 15 minut. Wróciłam do domu po 21szej z drugiego końca Sydney, rozpakowałam samochód i obsłużyłam trzodę. Po dzisiejszych wrażeniach podpieram się nosem. Jutro wystawię rachunek za warsztat a teraz oddalam się pod prysznic, pogwizdując z zadowoleniem, aczkolwiek fałszywie (BTW, chcę się nauczyć gwizdać na palcach, czy ktoś z Was to potrafi?). Dobranoc państwu Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartkowy wieczór 24.02.23, 07:57 PTSD? WOW. Choć w sumie się nie dziwię. Tyle na Ciebie spadło: zadań do wykonania, stresu, wycieńczenia, zmian czasu, etc. etc. etc. Nie znam się — co z tym robić dalej? Leki? Terapia? Wszystko na raz? Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartkowy wieczór 24.02.23, 12:10 Luizo, wypoczywaj i kuruj sie. Zycze Ci spokojnej i udanej pod kazdym wzgledem jesieni. Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartkowy wieczór 24.02.23, 12:12 Hm.. PTSD? Ciekawe Kremik niestety z paszcza moja reaguje, ale jako balsam do reszty ciała bardzo skuteczny Wczoraj było słonecznie, dziś już nie jest Straszą , że przez weekend może być minusów Robię sobie czapkę, ale bardzo powoli mi idzie. Tak na oko padło mi z 60% dexterity w dłoniach, smutne to i bardzo frustrujące. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 24.02.23, 08:13 I znowu piątek... Czas pędzi galopem. Pogoda na świecie: pochmurno, mglisto, pada deszcz. +5*C. Zapowiadają na weekend ochłodzenie i znowu śnieg. Planów jakichś szczególnych nie mam. Nic nie muszę gotować, dom jest w miarę ogarnięty, mogę więc dalej odpoczywać. Może skończę „Gorzko, gorzko” Joanny Bator, poczytam Politykę, Pismo i resztę prasy. Luzik. Czego i Wam życzę. :-) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 24.02.23, 12:09 pogoda sloneczna i bardzo ciepla, szczegolnie w poludnie, zaraz zasiade na laweczce przed domem z kubikem kawy i sie powygrzewam. mam od dzisiaj do srody urop, ktory przeznaczony jest na ogromnie przedsiewziecie administracyjnie, wiec niby do d...., ale jak przez to przejde, to spadnie mi wielki ciezar z ramion no i z pewnoscia znajde male chwile na cos przyjemnego. dzisiaj zaplanowane "przygotowanie projeku" i przejrzenie pierwszej czesci dokumentow (musze sie przeryc przez 20 lat), po poludniu zakupy, wieczorem odpoczynek. jutro dokumentow czesc dalsza plus spa, w niedziele dokumenty i dluzszy spacer, w poniedzialek dokumenty i wypad na "shopping ksiazkowo - bielizniany", bo w obydwu dziedzinach mam deficyt, we wtorek fizjo, dokumenty i spotkanie z adwokatem, w srode oddanie skompletowanej dokumentacji w dobre rece, wizyta u lekarza plus "zelazna infuzja" a wieczorem spotkanie towarzyskie. taki przynajmniej jest plan :). Odpowiedz Link
jutka1 No i po weekendzie... 27.02.23, 09:42 Weekend minął pod znakiem śniegu, choć niestety większość już topnieje albo stopniała. I pod znakiem spokoju. Odpoczynek zaczyna przynosić efekty. Tydzień zapowiada się równie spokojnie, choć jak wiadomo — to się okaże dopiero w praniu. Na razie cisza. Czytam, oglądam, trochę ogarniam dom. Gotować nie muszę, wyjmę coś z zamrażarki. I takie właśnie dni bardzo lubię. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: No i po weekendzie... 27.02.23, 14:26 Wizyta warszawska dobiega końca Pogoda mimo, że nie mocno zimowa, dała mi w kość Zaczęły kwitnąć leszczyny... Odpowiedz Link
xurek wtorek i nawrot zimy 28.02.23, 08:50 przedostatni dzien urlopu. nadal zajmuje sie mamutowym projektem administracyjnym a na dodatek byly dwa wk....ce telefony z pracy, ale mimo wszystko jest OK, bo spokoj wokol i robie kiedy chce i jak chce. pogoda bardzo sie popsula: jest bardzo zimno, duze zachmurzenie, w nocy spadl jakis taki bardzo drobny ni to snieg ni szron i pokryl bardzo cienka wastwa chodniki i trawe - wyglada jak cienka warstwa popiolu. dzisiaj nie musze nigdzie wychodzic, wiec nie zamierzam. i gotowac tez nie, bo tak jak Jutka mam "z zamrazarki i z wczoraj". nie mam sie co prawda az tak dobrze, by tylko odpoczwac, ale niewiele gorzej. a wieczorem w nagrode za ciezka prace napale sobie w kominku :) Odpowiedz Link
maria421 Re: wtorek i nawrot zimy 28.02.23, 15:54 Niecale 24 godziny temu podpisalam umowe sprzedazy domu. Do polowy kwietnia powinny byc zalatwione wszystkie formalnosci i powinnam miec kase na koncie, wtedy odbedzie sie przekazanie kluczy. Para ktora kupuje wydaje sie bardzo OK, mysle ze dom idzie w dobre rece i ze sasiedzi tez beda zadowoleni z nowych mieszkancow. Pogoda sloneczna, ale wieje zinmy wiatr. Odpowiedz Link
roseanne Re: wtorek i nawrot zimy 28.02.23, 16:15 Gratuluję . Sprzedaż lokum bardzo stresująca jest Odpowiedz Link
xurek Re: wtorek i nawrot zimy 28.02.23, 17:02 No to super, teraz mozesz sie juz calkowicie czuc Frankfurterka i na dodatek zamozna :). Gratuluje i fajnie, ze dom poszedl w dobre rece, zawsze to cieszy. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: wtorek i nawrot zimy 02.03.23, 03:16 Swietnie, Mario, gratulacje, wreszcie skoncza sie stresy i bedziesz mogla napawac sie spokojnym zyciem, blisko rodziny i w lokum w sam raz na jedna osobe (obsluguje swoj dom i wiem ile to pracy). Odpoczywaj i licz kase :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: wtorek i nawrot zimy 02.03.23, 07:10 Marysiu, gratulacje! Na pewno wielkie westchnienie ulgi, co? :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: wtorek i nawrot zimy 02.03.23, 03:17 Bedziesz jezdzic do pracy czy pracowac z domu? Jesli to drugie, to prawie jak urlop :) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek i nadchodzacy nawrot lata 02.03.23, 03:32 Od kilku dni jest na przemian przekropnie i duszno albo chlodny suchy wiatr, ale maksymalne temperatury w cieniu trzymaja sie miedzy 25 i 28. Za to w niedziele wroci lato, bedzie slonecznie i 30 stopni, w poniedzialek 36 a we wtorek 34. To typowe temperatury konca stycznia/poczatku lutego a nie marca! Bede musiala poprzykrywac krzaki pomidorow i maliny gesta siatka, zeby sie nie zeschly w tym upale. Podlewanie dwa razy dziennie bedzie konieczne... ale za to dojrzeje masa pomidorow i moze cos bedzie z nowo posadzonych ogorkow! Nie trace jednak nadziei na jesien. Jak to w marcu, mam jesienny przyplyw energii, zalatwiam rozne zalegle sprawy, w tym usprawnienia domu. Dzisiaj po dachu lataja dekarze i uszczelniaja kalenice, zakladaja nowe uszczelnienia wokol komina i wzdluz malego daszku nad druga toaleta. Potem przyjdzie brygada oplacana przez firme ubezpieczeniowa i wymienia mi jedna rynne oraz sufit w lazience, uszkodzony przeciekami (patrzec na niego nie moge, taki jest popekany i zaplesnialy). Szukam firmy, ktora mi zalozy szczelne okna z podwojnymi szybami, bo moje drewniane 85cioletnie sa i nieszczelne, i maja cienkie szyby. Roznica w wycenach za zalozenie nowych okien jest dwukrotna! Trzy lata temu juz mialam wycene na zalozenie nowych markiz nad oknami, ale pandemia przeszkodzila w finalizacji tego projektu. Teraz nie moge znalezc tej wyceny (dostalam na papierze...) i nie pamietam nazwy firmy. Moze znajde... Trzeba bedzie w tym roku zarobic na te wszystkie renowacje. W aproposie, jutro pracuje, w sobote tez, a po pracy pojade zobaczyc czy sa grzyby, bo na niedziele planuje grzybobranie. Jesli grzybow nie ma, to trzeba bedzie wyprawe do lasu przelozyc na inny termin. Pozdrawiam cieplutko (ale jeszcze nie goraco) i spadam do dalszych spraw administracyjnych przy akompaniamencie tupotu dekarzy nad glowa. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek i nawrot zimy 02.03.23, 07:22 U mnie po śniegu przyszedł czas na mrozy. Trzeci poranek z rzędu wita mnie warstwą szronu na wszystkim. Ładnie, ale tęskno mi do wiosny. A biedny bocian marznie... Znalazłam wreszcie firmę do wymiany płotu przed domem. Może jeszcze w tym tygodniu przyjadą wymierzyć i obejrzeć dokładnie. Ludzie mi znani, bo wymieniali mój dach, więc wiem, czego oczekiwać. Dzisiaj kończę podcinanie dolnych uschniętych gałęzi choinki świątecznej, która będzie mi w tym roku służyć jako roślina doniczkowa. Nie miał mi kto znieść do ogrodu (to 25-30 kilo żywej choińczej ;-) wagi), więc zdecydowałam zostawić ją w domu. :-) Muszę jeszcze tylko nabyć odpowiedni nawóz do iglaków. A teraz ma już śliczne seledynowe odrosty, czyli żyje i ma się dobrze. :-) Więcej planów nie mam. I tyszpiknie. :-D Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ertes Re: Czwartek i nawrot zimy 02.03.23, 20:12 Dzis w Polsce, Katowice, bylo cieplej jak u mnie. Zdjecie 1 a na zdjeciu 2 moja zamarznieta szyba w samochodzie. 39F = 4C 46F = 8C Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek i nawrot zimy 03.03.23, 11:56 w zurychu poranki na minusie lub zero robot budowlanych w okolicach przybywa, rowniez rozkopanych drog zauwazylam juz poprzednia wizyta wyburzanie pojedynczych budynkow, zastawianie calego"bloku" czyli pomiedzy dwiema ulicami, plotem i wstawianie plomby - w Montrrealu tez jest taka fala powstaja nowe klocki condominium wieczorem lot do Hiszpanii, pogodowo dupy nie bedzie urywac, ale o jakies 10 C ma byc cieplej, moze nawet wiecej? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek i nawrot zimy 03.03.23, 12:13 Spokojnego lotu, Rose. Bawcie się dobrze w Hiszpanii! Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek i nawrot zimy 03.03.23, 16:12 Taka temperatura to u nas normalka, ale w Californii disaster. Ertes, masz Ty chociaz plyn do odmrazania? :-) Odpowiedz Link
ertes Re: Czwartek i nawrot zimy 03.03.23, 18:06 hahaha bez przesady. Przecież my tu w szałasach nie mieszkamy, domy i samochody maja ogrzewanie. Disater to jest w gorach gdzie spadlo po 3-4 metry sniegu i wszystko jest zasypane, ludziom zaczelo brakowac jedzenia. Timelapse z Lake Arrowhead. To jest w gorach jakies 90 minut jazdy z mojego domu. 2023 Lake Arrowhead Blizzard Timelapse Odpowiedz Link
jutka1 Środa 08.03.23, 08:16 Pogoda na świecie: znowu, od kilku dni, pada śnieg. Zima nie odpuszcza. Czekam na wiosnę. W sumie: cisza i spokój u mnie, przerywane newsami stąd czy stamtąd. Odpoczywam. Btw, jak ktoś chce się pośmiać, to polecam serial "Cunk on Earth" na Netflixie. :-D Trzymajcie się! :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 10.03.23, 09:32 Znowu piątek i ufff. :-) Wczoraj był fachowiec od wymiany płotu. Przedyskutowaliśmy różne opcje, wymierzył, co trzeba, w przyszłym tygodniu ma przysłać kosztorys. Mam nadzieję, że w czerwcu będę już mieć nowy płot. Yipppie. Przy okazji tych oględzin natknęłam się na obraz strat po którejś z kolei wichurze czy wichurach: 4 ogromne konary świerków, długie na 2-3 metry, złamane jak zapałki i spiętrzone koło domu jeden na drugim. Teraz muszę znaleźć kogoś, kto piłą mi to potnie i przeniesie w inne miejsce. Nigdy nie ma nudnych momentów, jak się ma dom... Plany na dziś i na najbliższe dni minimalne. Dużo czytania, to na pewno. Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 10.03.23, 19:22 tutaj wichura jest dzisiaj. duje, pada lodowaty dzeszcz, jest paskudnie. poza tym jestem zawalona praca, wiec piatek to jak sroda, bo bede pracowac zarowno w sobote jak i w niedziele. no i jeszcze dom oporzadzic, administracja prywatna sie zajac, eh.... Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF 12.03.23, 09:13 xurek napisała: > tutaj wichura jest dzisiaj. duje, pada lodowaty dzeszcz, jest paskudnie. ********** U mnie wczoraj była identyczna pogoda. Brrr. Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 10.03.23, 19:42 Powodzenia w oplotkowywaniu się Tu nareszcie przestało padać Po raz pierwszy w życiu byliśmy w łaźniach. Jutro zjazd do Malagi, a w niedzielę dzikim świtem zlot do Zurychu. Chyba dobrze, bo ileż moje biedna wątróbka i stopy mogą znieść... Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF 12.03.23, 09:11 Pewnie już jesteś w drodze albo i dojechaliście do Zurychu. Zazdroszczę Andaluzji, kocham ten region. Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 12.03.23, 12:59 Dotarłam sky do bazy, na nawet prysznic wzięłam Jest strajk kontrolerów lotu we Francji. Opóźnienie startu o prawie półtorej godziny. Zapakowali nas zgodnie z rozkładem i czekaliśmy, aż się jakaś komórka europejską( nie do końca zrozumiałam) zgodzi na start Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, wyszło słońce :-) 12.03.23, 09:26 Wreszcie wyszło słońce i zelżała wichura. Na termometrze +3*C, ma dojść do +6*C. Lepiej niż wczoraj, bo śnieg z deszczem i wichura to nie moje kwiatki. Zapowiada się więc całkiem przyjemny dzień. Czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek, pochmurno 13.03.23, 10:18 Pogoda na świecie: jak w tytule. Ociepliło się: jest +9*C, ma dojść do 13*C. Wiosna? Tydzień zapowiada się mniej spokojny niż ostatnio. W środę fryzjer, w czwartek spotkanie lokalnej społeczności, dostawy zamówień, sprzątanie, a w piątek sabat czarownic. Zrobię pieczoną fetę à la Rose. :-) Miłego poniedziałku :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek, pochmurno 14.03.23, 20:16 Ochłodziło się do 4 i lało, buuu Baranek a la steak i arugula z rodzynkami Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek, pochmurno 17.03.23, 13:12 Ładne słoneczko, w pełnym słońcu za ciepło na kurtkę, w cieniu trzeba się zapiąć pod szyję Kwiatków na trawnikach przybywa Dekoracje w postaci królików i jajeczek atakują z każdego zakątka W lokalnym azjatyckim sklepiku, przy dworcu Wiedikon, kupiłam Kimchi i pierożki koreańskie. W weekend ma lać, więc chyba się nie wybiorę na zbiory czosnku 🐻 Odpowiedz Link
jutka1 TGIF... 17.03.23, 14:29 Piątek. I znowu nie wiem, kiedy ten tydzień minął. Trzask — prask i nagle piątek. Przedwczoraj i wczoraj harmonogram miałam dość napięty. Wyjazdy „do miasta”, zakupy, załatwianie spraw urzędowych, a w domu kurierzy z dostawami i bukwico jeszcze. Dzisiaj od rana ogarniam chałupę, bo wieczorem mam sabat czarownic. Zrobię pieczoną fetę à la Rose. :-) W weekend odpocznę. Jutro całodzienne spotkanie przyjacielskie na mieście, w niedzielę jadę z Mańkiem w góry do knajpy na obiad. Czyli życie wraca do normy. :-) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF... 17.03.23, 18:48 lucky you :). U mnie znow piatek jak sroda, bo weekend bedzie pracowy, ale jest to (mam nadzieje) ostatni roboczy weekend no i postanowilam wygospodarowac jutro 3 godziny na spa. na dzisiaj praca zakonczona, ide cos upichcic. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, chyba wiosna idzie :-) 19.03.23, 09:18 Za oknem słońce, zapowiadają +14*C. Chyba wiosna idzie. :-) Pojutrze pierwszy dzień wiosny, czyli dzień wagarowicza. :-))) Wczoraj sprzątałam i odpoczywałam po sabacie czarownic, plus integrowałam się z rodziną bliższą i dalszą. Dzisiaj napawam się porządkiem, wyspaniem, i w ogóle niedzielą. Lunch/obiad spożywam z Mańkiem w górach w dobrej knajpie. Lajfyzgud. :-D Czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, chyba wiosna idzie :-) 19.03.23, 12:52 chlodniej pelne zachmurzenie, ale z rodzaju bardzo jaskrawo ogladam anime i wciagam klejny kubas kawy Odpowiedz Link
xurek wielka kasa za wielkie guano 20.03.23, 18:47 Po 167 latach dzialalnosci Credit Suisse padla pod milosciwie panujacymi rzadami Thiama, Gottsteina i Lehmana. A oni za te niesamowite osiagniecia kasowali 90 Mio boni rocznie do samego konca, i pewnie Lehmann skasuje jeszcze za 2023. Teraz UBS, uratowany przez podatkiow od plajty w 2008 "uratowal" Credit Suisse (od czego?) za 100 Miliardow Frankow zaplaconych przez SNB finansowany przez podatnikow. Dzieki temu, wjasnil nam milosciwiepanuijacy Berset, zostalismy my, podatnicy, uratowani od "gospodarczych turbulencji". No tak, bo jakbysmy tym turbulencjom zostali poddani to byc moze nie bylibysmy w stanie placic tych podatkow, z ktorych uda nam sie uratowac nastepny bank albo nastepna linie lotnicza albo niewiadomojeszczeco. Czyli w sumie jest sie z czego cieszyc, n'est pas? Jeden z parlamentarzystow skomentowal dzisiaj w telewizorni: "polityka nie dala rady dwom wielkim bankom - ciekawe jak sobie poradzi z jednym gigantycznym...". Swoja droga kark Credit Suisse przetracjila przede wszystkim utrata wyplacalnosci spowodowana wycofaniem kolosalnych pieniedzy przez klientow w ciagu 48 godzin spowodowanego (ponoc, powtarzam tylko co slyszalam) rozsiewaniem "plotek na temat niewyplacalnosci" w sieci. Ciekawe, co jeszcze i z jakimi skutkami wpadnie w sieci "sieci". Odpowiedz Link
jutka1 Re: wielka kasa za wielkie guano 21.03.23, 08:02 Oprócz "plotek o niewypłacalności" i wycofywania środków CS musiało mieć coś nie w porządku w zarządzaniu zasobami i rezerwą. IMHO. A że "mucho dinero/mucho guano" to fakt niestety. Odpowiedz Link
maria421 Re: wielka kasa za wielkie guano 21.03.23, 09:08 Powiedzenie "Pewne jak w szwajcarskim banku" stracilo waznosc. Kto jeszcze nie widzial "Bad Banks", serdecznie polecam Odpowiedz Link
xurek Re: wielka kasa za wielkie guano 21.03.23, 09:38 tak calkiem chyba jeszcze nie stracilo, bo rzad i bak narodowy CH natychmiast znalazly rozwiazanie, by nie rozsierdzic inwestorow z grubymi portfelami :). 150 mild wrzucone od razu na szale by zagwarantowac ciaglosc wylacalnosci. ale napewno powstaly powazne rysy na politurze :) Odpowiedz Link
xurek Re: wielka kasa za wielkie guano 21.03.23, 09:35 oczywiscie ze juz od miesiecy (lat?) CS borykalo sie z problemami spowodowanymi wewnetrznymi bledami, ale wszystkim (rzad, SB, Finma) ze maja wiecej czasu i spokoju na zajecie sie problemem, to co pisalam o niewyplacalnosci dotyczy tempa rozkladu w ostatnich dniach. Odpowiedz Link
jutka1 Re: wielka kasa za wielkie guano 21.03.23, 10:10 Opis w dzisiejszej GW: "Credit Suisse do końca swoich dni cieszył się prestiżem szacownego banku. Ale znany był także z angażowania się w ryzykowne transakcje, które - w razie powodzenia - przynosiły zyski. W razie fiaska wybuchał skandal. Tak było na przykład z kredytem 2 mld dol., który w latach 2013-16 Credit Suisse wraz z rosyjskim bankiem VTB przyznał władzom Mozambiku na rozwój połowów i przerobu tuńczyka. Pożyczki te banki "upakowały" w obligacje, sprzedane inwestorom na całym świecie. Wybuchł skandal, kiedy okazało się, że z tych pożyczek 200 mln dol. trafiło do kieszeni urzędników w Mozambiku i bankowców Credit Suisse. A zamiast kutrów do połowu tuńczyków, Mozambikowi pozostały do spłaty długi, gwarantowane przez skorumpowanych ministrów. Rząd USA oskarżał Credit Suisse, że pomagał bogatym Amerykanom ukrywać przed fiskusem swoje dochody. W 2014 r. bank przyznał się do winy i zapłacił USA 2,6 mld dol. kary. Cztery lata później Credit Suisse zapłacił USA jeszcze 77 mln dol. za korumpowanie urzędników w Chinach. W ostatnich latach tych skandali przybywało. W 2019 r. menedżer, który odszedł z Credit Suisse, odkrył, iż wiceprezes banku polecił go śledzić, aby sprawdzić, czy nie przejmuje swoich dawanych klientów. Po ujawnieniu afery wiceprezes Credit Suisse podał się do dymisji, a wynajęty przez niego detektyw popełnił samobójstwo. Dwa lata temu Credit Suisse poniósł miliardy dolarów strat na inwestycjach w fundusze Greenstill Capital i Archegos Capital. Z pracy w banku zrezygnowało wtedy wielu jego kluczowych menedżerów. Kolejny skandal wybuchł przed rokiem, kiedy niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" opublikował listę 30 tys. klientów Credit Suisse, którzy w tym banku zdeponowali łącznie ponad 100 mld franków. A wśród tych klientów byli handlarze ludźmi i narkotykami, a także duchowny, który zdefraudował pieniądze Watykanu za zakup nieruchomości w Londynie. Także przed rokiem władze Szwajcarii wytoczyły Credit Suisse pierwszy w tym kraju proces karny przeciw dużemu bankowi. Prokuratura zarzuciła bankowi, że między 2004 a 2008 r. wyprał miliony euro w gotówce handlarzowi narkotyków z Bułgarii. Latem zeszłego roku szwajcarski sąd uznał, że Credit Suisse i jeden z jego byłych pracowników są winni temu, że nie zapobiegli przestępstwu. Sąd nałożył też na bank 2 mln franków kary i skonfiskował 12 mln euro z bułgarskiego narkobiznesu. Credit Suisse odwołał się i sprawa nie jest jeszcze zamknięta. Kolejna afera wybuchła po napaści Rosji na Ukrainę, kiedy Credit Suisse polecił zniszczyć dokumenty dotyczące pożyczek na luksusowe jachty kupowane przez rosyjskich oligarchów - często zagrożonych zatrzymaniem tych cacek z powodu sankcji. Takie skandale wystraszyły część klientów Credit Suisse. W ostatnim kwartale 2022 r. wycofali majątek o wartości ponad 110 mld franków, którym zarządzał bank. Borykający się ze stratami z nieudanych inwestycji i ucieczką klientów Credit Suisse zapowiedział, że jego strata za zeszły rok wyniesie 7,3 mld franków i w tym roku będzie nadal pod kreską. Ale tak było jeszcze kilka dni temu, zanim obawy o przyszłości Credit Suisse pchnęły bank nad krawędź upadku. Przed ogłoszeniem transakcji z UBS klienci Credit Suisse wycofywali już 10 mld franków dziennie." wyborcza.biz/biznes/7,177151,29578842,credit-suisse-znika-bank-prestizu-i-skandali.html#S.PW-K.C-B.1-L.1.duzy Odpowiedz Link
xurek juz czwartek 23.03.23, 09:46 szybko ten tydzien umyka. w firmie turbulencje prawie jak w szwajcarskiej bankowosci, o 14-tej maja nam zapowiedziec jakies nowe donosne zmiany. cos czuje, ze nie beda pozytywne. poza tym pogoda dosc w Zurych zimna a ja sie dzisiaj wybralam w bardzo lekkim plaszczyku, bo na wsi rano swiecilo slonce. Cos mi sie wydaje, ze wieczorem zmarzne. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 24.03.23, 08:21 Już piątek. Mam zupełnie wolny dzień, yippieee... :-D Teraz jest 14*C, zapowiadają 19*C! Wow. Wiosna. :-) Wolny piątek nie oznacza, że nic nie będę robić. To tylko znaczy, że nie mam tzw. zobowiązań. Domowo, planuję zasadzenie sadzonki roślinki, której szczepkę wzięłam — za pozwoleniem kelnera — w knajpie, gdzie byliśmy z Mańkiem miesiąc temu na obiedzie. Szczepka wypuściła korzonki, czas więc do ziemi. :-) Poza tym zrobię wątróbkę na obiad, podsmażoną z cebulą na gęsim smalcu. :-) Część zjem na ciepło, z części zrobię sałatkę z cebulą i jajkiem na twardo. Jeśli panu ze sklepiku uda się otrzymać zamówione dla mnie kości wołowe, zrobię bulion/wywar. Musi pyrkolić co najmniej 12 godzin, żeby uwolniły się wszystkie składniki odżywcze, włącznie z kolagenem. Wegetarian przepraszam. :-) Xurku, mam nadzieję, że wczorajsze zebranie nie było trzęsieniem ziemi z tsunami. :-) Marysiu, jak się aklimatyzujesz, i jak zdrowie? Miłego piątku. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF 24.03.23, 14:04 Dzieki, Jutka, ze pytasz. Zrdowie pozwala mi na dosyc normalne funkcjonowanie, o tym co mnie czeka 9 maja staram sie nie myslec. Po ponad 3 miesiacach we Frankfurcie mowie z cala odpowiedzialnoscia : nie zaluje decyzji. Bliskosc dzieciakow jest nieoceniona. Duza zaleta jest tez mieszkanie na jednym poziomie, mniejszy metraz itp. Wielkim minusem brak garazu i koniecznosc rozstania sie z samochodem. Powoli poznaje okolice, wydeptuje wlasne sciezki. Mimo ze mieszkam w centrum wielkiego miasta (10 minut na pieszo od Messeturm, slawnego "olowka"- Xurek pewnie bedzie wiedziala o co chodzi), to jest tu spokojnie i bardzo zielono. w ogrodkach przed domami kwitna ogromne, stare magnolie, ptaszki cwierkaja, wiewiorki sie gonia. Jedna mi przyniosla pusty orzech na balkon :-) Jak zdrowie dopisze to licze na spokojna starosc :-) Trzymajcie sie :-) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 26.03.23, 11:53 Mario, cieszy, ze jestes zadowolona ze zmiany i plusy zdecydowanie przewazaja. Mysle, ze wiem o jakim rodzaju zabudowy mowisz: takie kilkupietrowe secesyjne kamienice z malymi ogrodkami przed domem ze starym drzewostanem a na niektorych ulicach rowniez pasem zieleni posrodku? Mieszkalam w takiej dzielnicy w Kolonii i tez mi sie bardzo podobalo. Trzymam kciuki, by zabieg przebiegl pomyslnie Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 26.03.23, 11:49 bylo raczej jak pikantny odcinek jakiejs brazylilskiej telenoweli :). Dla wszystkich oprocz Zwolnionej oczywiscie, chociaz ona ma juz tylko pol roku do emerytury, wiec cios byl wylacznie emocjonalny. Ale postanowila odplacic pieknym za nadobne i juz poczynila pierwsze kroki, wiec jest duza szansa na nastepne odcinki :) Poza tym jedna wiadomosc o duzej wartosci surrealistycznej (dwie osoby zaaplikowaly "w duecie" na zajecie pozycji CEO - nigdy przedtem o czyms takim nie slyszalam) i druga o wartosci wysoce niepokojacej (nastapi restrukturyzacja "wszystkiego" - wszyscy dostaniemy nowe zadania, nowe umowy o prace i nowe stanowiska do konca tego roku). Poza tym Jutka dzieki za wzmianke o bulionie, bo ja mam kosci cielece i zaînspirowane Twoim wpisem bulionuja sie od dzis rana. Poza tym padalo caly piatek, cala sobote i teraz rowniez popaduje. Zalatwiam rozne osobiste sprawy, idzie mi jak krew z nosa, jestem tez lekko przeziebiona czyli suma sumarum nie ma chwilowo powodu do radosci. Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 26.03.23, 13:14 Tia, to oziębienie i dużo deszczu też mi się nie podoba Złapałam katar i atak wirusa opryszczki...znów! Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 26.03.23, 22:07 Wies zaliczyla dzisiaj po poludniu trzy gradobicia i jedna burze z piorunami Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 27.03.23, 00:14 Tutejsza okolica też miała burze huczne, trzy nawroty Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 28.03.23, 07:43 a moja pogodynka zapowiadala na dzisiaj sloneczne 7 stopni :). Jak datad na wsi zadna sie nie sprawdza: jest slonecznie, ale kaluze zamarzniete i szron na trawie, wiec plus 7 to to napewno nie jest. I jak tu sie ubrac na podroz do Zurychu: zdecydowalam sie na boots i zimowy plaszcz, bo chyba lepiej sie pocic niz trzasc z zimna bedac przeziebiona. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek srorek 28.03.23, 11:18 Wczoraj sypał śnieg, zrobiło się zimowo, po południu stopniał. Wieczorem znowu zaczął, 15 minut temu zrobił przerwę, ale widzę, śniegowe chmury znowu nadchodzą. Wtf. Dzisiaj dzień kurierów. Ma przyjechać pięciu, 2 już przywiozło, jeszcze 3 dostawy. Co oznacza, że jestem uziemiona w domu. W ramach więc uziemienia ogarnę kuchnię i przygotuję lunch. Sałata rzymska, włoska mozzarella, zielona fasolka szparagowa na parze al dente, szynka parmeńska, ogórek, cebula, vinaigrette. Proste wiejskie życie. :-D Poza tym laba. "The Night Agent” - świetny serial. No i inne takie tam. :-) Miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek srorek 28.03.23, 17:04 Nie widzialam "The Night Agent" (nie mam Netflixa i nie chce miec), ale widzialam "The Night Manager", sfilmowana powiesc John le Carre´, i to byl jeden z najlepszych seriali jaki kiedykolwiek ogladalam. Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek srorek 28.03.23, 20:11 a tutaj byla przepiekna sloneczna pogoda aczkolwiek dosc chlodno. Ale niewiele z tej pogody mialam bo byl to dlugi biurowy dzien, dopiero wracam do domu. Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek srorek 29.03.23, 11:38 Dziś poranek cieplejszy, niż wczoraj Na lotnisku dzikie tłumy. Nawet priorytetowa kolejka do security Czekam jeszcze na odprawę paszportowa opuszczania Europy, odprawę paszportowa przed samolotem i fruuu Zakupy spożywcze zamówione, mam dostać przed 9 wieczorem, może nie padnę Alergie, oczywiście, w pełnym rozkwicie Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek srorek 29.03.23, 16:34 Juz wracasz do siebie? Jakos mi sie wydawalo ze mialas byc w Europie dluzej. Spokojnej podrozy bez przygod zycze. Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek srorek 29.03.23, 23:18 Wstępnie miało być o weekend dłużej, ale wyszło, jak wyszło... Ceny biletów szybują Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek srorek 30.03.23, 13:39 Jak należało się spodziewać, jetlag zaatakował troszkę po 3...jakoś jeszcze dokonałam do 4:30 Lupiacy ból głowy się udało zatrzymac Wczorajsza dostawa spożywali nie do końca zadowalająca, musiałam pobiec kupić jakieś mleko do porannej kawy. Zaobserwowałam, że migdałowego prawie nie ma, koziego wcale nie ma, a owsiane podrożało prawie dwukrotnie od jesieni Poszatkowalam dostaną wczoraj kapustę na kimchi, zamieszkałam bazę przyprawowa i się przegryza, zanim będzie zmieszane i spakowane do słoja Przegląd roślinek domowych zasmucajacy.. Za oknem -8, wieczorem była ulewa i wichura Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek srorek 31.03.23, 08:56 Rose, dobrze, że chociaż część żywności dowieźli... ;-) Welcome home! Szybkiego opanowania jetlagu Ci życzę. :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 31.03.23, 09:14 Po wczorajszych deszczach wyszło słońce, ale po południu ma znowu padać. Zapowiadają 13*C. Wiosna. :-) Zapomniałam napisać, że wreszcie mam nowego Pana Od Ogrodu! Właściciel sklepiku mi zarekomendował i jestem bardzo zadowolona. Ogród i taras wreszcie zaczynają wyglądać, jak trzeba, po prawie 3 latach braku PoO. Potem PoO będzie już tylko kosił. A w przyszłym tygodniu będzie pan arborysta i przytnie mi wisterie (l.mn.), wierzbę japońską i kilka krzewów, wymagających specjalnych umiejętności. Wreszcie będę z przyjemnością spędzać czas na zewnątrz. :-D Plany na dziś mam minimalne. I dobrze. :-D Miłego piątku. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 01.04.23, 16:04 snieg wczoraj, ulewa dzis zlozylam rowerek stacjonarny - trudne bylo, bo model na instrukcji i na filmiku proponowanyme niz fizyczny w pudelku, no ale przy ktoryms tam podejsciu sie udalo odbebnilam fizjo wczoraj i dzis panaod ogrodu gratuluje Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF 02.04.23, 20:22 Rower stacjonarny sama złożyłaś??? O kurczę, chylę czoła. Moje zdolności manualno-techniczne (OK, większość) przepełzły do kategorii „przeminęło z wiatrem”. :-D Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 02.04.23, 21:14 Złożyłam i używam! Moje urządzenia kuchenne były zakupione z tym mieszkaniem w 2011. Tuż po wyczerpaniu się gwarancji przepalił się czujnik ciepła w kuchence. Naprawiono mi. Po tygodniu nowy się też przepalił, ale wymieniono na gwarancji naprawy za darmo W czasie mojego pobytu w Europie przepalił się następny czujnik. Od dawna z wyświetlacza temp/ godziny miałam coraz mniej świecących elementów Chcąc nie chcąc trzeba kuchenkę wymienić. Więc spędziłam ostatnio trochę czasu online, zrobiłam krótka listę i dziś obmacywalam egzemplarze w sklepie. Pan sprzedawca nawijal jak spec od używanych samochodów, ale udało się dostać rabat i kombajn został zamówiony. Dostawa 11.04 Jakoś się dotelepie . Zimno, -4 max Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF 04.04.23, 07:50 Utrapienie z tymi sprzętami. :( Ja wczoraj dostałam zamówioną komórkę, miało być super-hiper-i-tak-pięknie, a telefon ma wadę, zwrotowi nie podlega (Allegro, na zwrot 14 dni, a od początku było napisane, że telefon dostarczony będzie po 19 dniach, nie pomyślałam). No i dzisiaj jadę do serwisu w mieście, żeby naprawili. Na mój koszt oczywiście, bo karty gwarancyjnej dziwnym trafem nie było. :( :( :( Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 04.04.23, 08:31 czyli tak zwany wkurw:). u mnie tydzien tez sie super zaczal. wczoraj przesuneli o tydzien termin prezentacji nad ktora pracowalam caly weekemd bo czas gonil, dzisiaj rano kierowca autobusu nie zatrzymal sie na przystanku, na ktorym stalam ja i jeszcze jedna pani o kulach (bo jest nowy i mu sie wydawalo, ze przystaanku tam juz nie ma - tak przynajmniej twierdzi panienka z okienka gdzie sie poskarzylam) a pozatym jest arktycznie zimno i to przy pelnym ostrym sloncu. A pociag do Zurychu pelniusienki, siedzimy jak sardynki w puszce, kazdy z tobolami na kolanach bo miejsce na podlodze zajete przez tych stojacych. No ale w biurze ma byc brunch wielkanocny, mam nadzieje, ze nie bedzie wegetarianski.... Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF 04.04.23, 18:16 Juz teraz zycze Wam wesolych Swiat. Ja jutro skoro swit lece do Nicei. Pa! Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 07.04.23, 07:52 Piątek piąteczek. :-D Przygotowaniami świątecznymi zajmę się jutro. Dzisiaj sobie jeszcze dałam wolne, tym bardziej że większą część dnia spędziłam wczoraj „w mieście” na załatwianiu spraw różnych — i zmęczyło mnie to. Tak czy siak, telefon naprawiony, dane przeniesione ze starego na nowy, nawet tapetę z mojego zdjęcia przenieśli. Jedyne to inne dzwonki w nowym telefonie, trzeba będzie się przyzwyczaić. I tyle — prosto i nieskomplikowanie. Jutro zacznę przygotowania porządkujące i kulinarne. W poniedziałek wydaję obiad dla 8 osób, z czego połowa to wegetarianie. Czyli wydaję dwa obiady, bo siostrzeńcy zażyczyli sobie „ciociną wołowinę duszoną”. Będzie pręga wołowa w sosie z podgrzybków dla mięsożerców, brukselka w porach i w sosie z sera pleśniowego z tymiankiem i pieprzem dla wegetarian. Sałata grecka, kasza, purée z kalafiora, sałatki różne. Wino gruzińskie dla pijących. Deser przywiozą. Powinnam dać radę. :-) Miłego piątku. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 07.04.23, 16:56 Fajne menu U mnie przygodowo W środę był marznący deszcz. Zgłosiłam sąsiadom, że słyszę dziwne pluskanie - najpierw mnie olali, a potem panika, bo woda z sufitu kapie... Ostatnia naprawa dachu i głównego odpływu byly w grudniu. Przy podobnych warunkach pogodowych Tuż przed 5pm wysiadł prąd Przywrócili w czwartek przed południem Rano się dziś obudziłam wcześnie, zdjęłam maskę, poszłam do łazienki. Położyłam się jeszcze, bo co mnie będzie nosić przed świtem, poczytałam tableta Chcę sprawdzić czas, a tu ciemność Znow sieć padła. Ubrałam się, poszłam do najbliższej kafei z kubkiem termicznym i termosem. Zakupiłam też baterie do starego radia/ CD odtwarza! Jak wszystko ustawiłam i zadziałało wrócił prąd Dziś kontynuacja prac na dachu ( wczoraj główny dpec był chory) i sprawdzanie co jeszcze się dzieje z budynkiem, więc musiałam opróżniać schowek ,gdzie jest dostęp do wszystkich rur . W ramach świat mam wiązkę tulipanów i naliczyłam jajka w naturalnych barwnikach - kurkuma, szpinak i jagody Upiekłam chleb Zrobiłam zielona zupę ze szpinaku i groszku , z miętą Może synuś odwiedzi zagrać w planszowke Miłego odpoczynku Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 07.04.23, 21:38 te srodkowe jajka wyszly super. to ten szpinak z jagodami? po prostu z mrozonki czy jak? Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 07.04.23, 21:46 a u mnie cala swiateczna dekoracja to dwa jazaczki czekoladowe, ktore mozna sobie bylo zabrac z wielkanocnego brunchu w firmie. swoja droga firma sie postawila a organizator stanal na wysokosci zadania: byl wedzony losos, do niego chrzanowy mus, trzy rodzaje wedlin, trzy rodzaje serow, croissants, chalka, male brioche, jajka oczywiscie oraz pomidorki koktajlowe i winogrona. zalaczam zdjecia zajaczkow i kwiatow, ale u mnie kwiaty to sa "dyzurne co tydzien". tym razem kompozycja frezjjowo - "jakastam" (nie wiem, jak sie ten drugi kwiat nazywa) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 08.04.23, 01:00 gipsowka :) osobno szpinak, osobno jagody oba z mrozonek, z woda, by zakrylo jajca, jajca wlozone w mikstury gorace, prosto z gotowania na twardo, staly przez noc Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF 08.04.23, 06:55 roseanne napisała: > gipsowka :) *********** Czyli baby's breath :-) Odpowiedz Link
jutka1 ... i po świętach ... 11.04.23, 09:20 Jak w tytule. Czas minął bardzo miło, choć też pracowicie, bo wczoraj miałam obiad dla 8 osób, a raczej wydałam 2 obiady: dla wegetarian i dla mięsożerców. :-) Dzisiaj pochmurno, maks 11*C, na popołudnie zapowiadają deszcze. Na razie pan arborysta wreszcie dotarł i doprowadza drzewa i krzewy do porządku. Nie wszystkie, tylko te najważniejsze. Plus 3 glicynie oczywiście. A ja odpoczywam. Trzeba doprowadzić kręgosłup do porządku, bo mnie rozbolał po kuchennych wertykalnych zajęciach. :) Miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 490 11.04.23, 14:11 Wrocilam z krotkich wakacji na francuskiej Rivierze dosloneczniona i ogolnie zadowolona. Kocham tamte klimaty. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 490 11.04.23, 15:18 to bardzo przyjemne miejsce geograficzne , Riviera u mnie bylo wczoraj super ladnie, slonecznie i temp dobila do 17 dzis szaro czekam na dostawe kuchenki Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 490 11.04.23, 18:23 kombajn dotarl, wypalam piekarnik Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 490 12.04.23, 08:11 roseanne napisała: > kombajn dotarl, wypalam piekarnik ********* I jak? Działa, gra i buczy? :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 490 12.04.23, 14:43 Działa! Piecze szybciej Góra rozgrzewa się wolniej, niż myślałam I rzeczywiście gra, melodyjki, zamiast zwykłego bipania, Odpowiedz Link
xurek sroda 12.04.23, 21:26 dwa dni po Swietach a juz zapomnialam, ze byly. W pracy urwania glowy cd., ale za dwa tygodnie sie definitywnie (na czas pewien) skonczy. Swieta byly fajne, nowe doswiadczenia, mila wizyta i superpogoda. a dzisiaj byl powrot to deszczu, wiatru i zimna plus siedzenie przed komputerem od switu do zmroku. eh..... Odpowiedz Link
roseanne Re: sroda 13.04.23, 22:38 Dziś mamy 26c. Przypominam, tydzień temu był marznacy deszcz i awaria prądu, która trwała miejscami i tydzien Odpowiedz Link
jutka1 Re: sroda 14.04.23, 07:57 roseanne napisała: > Dziś mamy 26c. Przypominam, tydzień temu był marznacy deszcz i awaria prądu, > która trwała miejscami i tydzien Nie do wiary! :-O Odpowiedz Link
jutka1 Re: sroda 14.04.23, 07:59 U mnie też święta były fajne, z jednym minusem: od stania przy garach i latania coś mi się zrobiło w kręgosłupie. Ciągle, bardzo powoli, dochodzi do normy. :-( Odpowiedz Link
roseanne Re: sroda 14.04.23, 14:10 Oj oj - wspolczuje Kosci ddlugo daja o sobie znac. Lato potrwa u mnie do niedzieli Od poniedzialku normalniejsza wiosna Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 16.04.23, 10:43 Ostatnie kilka dni padało i lało non-stop. Fuj. Wiem, wiem, dla roślin to świetnie. Dla ludzika, czyli mnie — średnio, bo ciemno, mokro, mglisto, i nieprzyjemnie. Wreszcie się rozjaśnia. Weekend pod znakiem spotkań towarzyskich. Wczoraj koleżanki, dzisiaj tradycyjny obiad z Mańkiem "na mieście". Poza tym kabina prysznicowa, zainstalowana na górnej wannie, wygląda super. Ostatnią rzecz, podkładkę antypoślizgową do wanny, w kolorze dopasowanym do kafelków, zamówiłam. Dostawa w poniedziałek. Rose, nie zazdroszczę tak ostrych skoków temperatury. Xurku, mam nadzieje, że cyrki w Twojej firmie się zakończą w miarę szybko. Marysiu, zazdroszczę Prowansji. :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Niedziela 16.04.23, 14:12 Tutaj pogoda bardzo podobna, 8 stopni, odczuwalne 4, deszcz miedzy mzawka a ulewa z krotkimi przerwami pomiedzy. W pracy zaczyna byc tak bezsensownie, ze sie powoli zastanawiam, czy trzymanie sie tej posady jest jeszcze na moje sily. Nie wiem, czy to taki "epizod schizofreniczny" czy juz tak zostanie. No ale za 4 tygodnie mam urlop i tego sie trzymam. A jako ze skreslili darmowy swiatowy flatrate, to nie zabieram pracowego komputera, wylaczam w telefonie mobile data i bede po raz pierwszy od lat zupelnie nieosiagalna :). a jak nie praca to administrowanie prywatnych problemow - powoli zapominam co to czas wolny i czym to sie je. Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 16.04.23, 18:49 Mialam dom- nie mam domu. Od dzisiaj moj dom ma nowego wlasciciela, ktory-mam nadzieje- bedzie go kochal i o niego dbal tak jak ja to przez 28 lat robilam. Troche smutno, ale czuje tez ze mi kamien z serca spadl. To juz nie moja odpowiedzialnosc. Teraz czas zaczac nowy etap zycia. Odpowiedz Link