Dodaj do ulubionych

sauna i inne uciechy

22.11.04, 15:33
przypominam drogim forumowiczom ze jednorazowe chodzenie w zimie do sauny nic
nie da, zeby nie chorowac i byc zahartowanym trzeba chodzic REGULARNIE!!!!! A
moze nawet i w lecie.... Zimne kapiele, lodowate bicze, masaze, moczenie nog,
saunba finska, eukaliptusowa itepe itede. Piekny sposob spedzania czasu. Ach,
no i bardzo lubie saune parowa... I zawsze chcialam wiedziec czy w skanynawii
sie lata na golasa po sniegu w ramach chartu ciala...(nie mylic z awganskim
ale za cholere nie znam poprawnej pisowni).
Parktykujecie a jesli tak to co szanowne grono lubi najbardziej? Z powyzszych
praktyk? A moze cos ktos pleci?
Obserwuj wątek
    • xurek Re: sauna i inne uciechy 22.11.04, 15:37
      ja po plywaniu wlaze do wirlpoola, potem ide na wodne masarze (tak silny
      strumien wody, ze az boli) a potem laznia parowa z braku innej - wole taka
      sucha i cieplejsza, szczegolnie po polaniu piecyka jakimis jodelkowymi
      pachnidlami. Sauny tak naprawde to w ogole nie lubie, ale dla zdrowia chodze.
      Prysznic goraco/zimny biore wieczorem w domu.

      Xurek
      • sabba silny strumien 22.11.04, 15:44
        jak tak sobie stoje i on mnie tak biczuje i zwlaszcza tam najbardziej boli gdzie
        tluszczu najwiecej to sobie mysle, rany ale bede chuda bo tym masazu:))))
        • xurek porzuccie wszelka nadzieje :)))) 22.11.04, 15:51
          to mowi Wam Xurek na podstawie dlugich doswiadczen z biczowaniem tluszczu :)))

          Xurek
          • sabba no wiesz... 22.11.04, 15:53
            choc cien nadzieji mi zostaw...powiedzmy ze robi sie to regularnie, ze sie przy
            tym cwiczy i nie objada...to mysle ze chociaz troszeczke ubywa
            gdzieniegdzie...:) czasami:)
    • jutka1 Re: sauna i inne uciechy 22.11.04, 15:37
      Lubie saune.
      U siebie nie mam.

      Bede chodzic raz w tygodniu po powrocie - nie wiem, czy raz w tygodniu to
      regularnie, czy nie, ale bede chodzic ;-)))

      J.
      • xurek eh, ta telepatia :)))) ntxt 22.11.04, 15:38

        • jutka1 Re: eh, ta telepatia :)))) ntxt 22.11.04, 16:11
          Uwazajmy, bo zona ma oczy otwarte... ;-))
          • don2 Re: eh, ta telepatia :)))) ntxt 22.11.04, 16:16
            Nie siem boje twojej zony ani innych ,ktore nie moje som !
      • don2 Re: sauna i inne uciechy 22.11.04, 15:55
        Sa rozne szkoly uzywania sauny zwanej tez Bastu.Sa takie w mieszkaniach lub
        wolnostojace.sa suche i parowe.finowie i ruscy ( bania) znani sa z tego ze maja
        je gdzies nad jeziorem.szwedy czesto tez.I sa tacy co wyskakuja z sauny na
        tzw.waleta i tarzaja sie w sniegu lub wskakuja do lodowatej wody.ruscy na ten
        przyklad wala sie po calym ciele wiazkami brzozowymi ,co ma w szczegolny sposob
        wzbudzac krazenie krwi itd.Do rytualu nalezy tez miec w saunie pod reka piwko i
        wodeczke .ta czesc podoba mi sie najbardziej.sauna opalana drzewem i majaca
        rozgrzane kamienie na ktore leje sie wode ma w sobie wiecej autentyzmu jak
        elektrycznie napedzane i termostatem regulowane "cywilizowane" slicznie obite
        jasnym drzwewm kabiny.Ale to kwestia warunkow.I zaczynac nalezy spokojnie i po
        kilka minut i nie na najwyzszej polce.sauna moze byc tez uzyta jako miejsce
        figlowania parami.tylko ta para nie powinna byc za mocna ,bo mozna na serce
        wykitowac.A ta inna para powinna zaopatrzxyc sie w reczniki ,bo cholernie
        sliskoOsobiscie ,jestem przeciwnikiem koedukacyjnych saun mieszczacych wiele
        osob-drazni to moje poczucie estetyki.
    • maria421 Re: sauna i inne uciechy 22.11.04, 15:41
      Fizycznie bardzo zle znosze saune. Nie nadaje sie.

      Uwielbiam masaze. Ale jak wiesz, ostatnio wcale ich nie przepisuja, trzeba
      placic samemu, wiec coraz wiecej ortopedow przepisuje tzw. Wasserbett, az ktory
      tez sie placi, ale mniej. Kladziesz sie na takim cieplutkim lozku wodnym, i ono
      cie masuje biczami wodnymi.... Calkiem fajna rzecz, ale krotko trwa.

    • luiza-w-ogrodzie Sauna czyli sydnejskie lato 22.11.04, 23:57
      Sauna kojarzy mi sie ze sniegiem, zamiecia, wiatrami i niedzwiedziami wyjacymi
      za drewniana sciana kabiny. Sydney ze swoim klimatem nijak nie pasuje do tego
      rodzaju wypoczynku. Hartowanie przeprowadzam plywajac bez czepka na odkrytym
      basenie przy lodowatym poludniowym wietrze (chill factor ponizej 10 stopni),
      potem biorac zimny prysznic w kabinie otwierajacej sie na zewnatrz (bo do
      goracych prysznicow byla kolejka). Jeszcze zyje...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • ro-bert Re: Sauna czyli sydnejskie lato 23.11.04, 01:07
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Sauna kojarzy mi sie ze sniegiem, zamiecia, wiatrami i niedzwiedziami
        > wyjacymi za drewniana sciana kabiny.

        Blad! Albo szwankuje Twoja wyobraznia albo chcesz zeby ona szwankowala.


        > Sydney ze swoim klimatem nijak nie pasuje do tego
        > rodzaju wypoczynku.

        Nie wszyscy ludzie na swiecie zyja w Sydney. Chyba jest to nawet OK?! Nie
        uwazasz?


        > Hartowanie przeprowadzam plywajac bez czepka na odkrytym
        > basenie przy lodowatym poludniowym wietrze (chill factor ponizej 10 stopni),
        > potem biorac zimny prysznic w kabinie otwierajacej sie na zewnatrz (bo do
        > goracych prysznicow byla kolejka).

        W tym watku nie mowimy o tym co TY robisz, tylko o saunie. Fajnie by bylo
        gdybys mogla przestac personifikowac wszystkie tematy, ktore sa tu poruszane.



        > Jeszcze zyje...

        Gratulacje! My wszyscy tez, chociaz nie plywamy bez czepka na odkrytym basenie:)

        Piotr
        • luiza-w-ogrodzie Re: Sauna czyli sydnejskie lato 23.11.04, 01:17
          sabba napisala:
          Parktykujecie a jesli tak to co szanowne grono lubi najbardziej? Z powyzszych
          praktyk? A moze cos ktos pleci?

          Robert, przyznaje sie do potwornych bledow jakimi jest odpowiedzenie sabbie
          oraz posiadanie wlasnych doswiadczen i opinii. Bardzo mi przykro ze moje
          skojarzenia sa inne od twoich i ze mieszkam w miescie ktorego klimat latem
          przypomina saune.

          Take it easy, mate - wez zimny prysznic
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          • ro-bert Re: Sauna czyli sydnejskie lato 23.11.04, 01:22
            luiza-w-ogrodzie napisała:


            > Robert, przyznaje sie do potwornych bledow jakimi jest odpowiedzenie sabbie
            > oraz posiadanie wlasnych doswiadczen i opinii. Bardzo mi przykro ze moje
            > skojarzenia sa inne od twoich i ze mieszkam w miescie ktorego klimat latem
            > przypomina saune.

            WYBACZAM! Ale jesli nie przestaniesz szczuc nas informacjami zupelnie
            niezgodnymi z normalnie obowiazujacymi porami roku to moje poglady zrewiduje! :)
            • luiza-w-ogrodzie Re: Sauna czyli sydnejskie lato 23.11.04, 01:28
              ro-bert napisał:

              > WYBACZAM! Ale jesli nie przestaniesz szczuc nas informacjami zupelnie
              > niezgodnymi z normalnie obowiazujacymi porami roku to moje poglady
              zrewiduje! :
              > )

              Dzieki laskawco.
              Normalnie obowiazujaca pora roku jest wiosna i nie rozumiem czemu czujesz sie
              nia szczuty? Coz piekniejszego niz poranny deszczyk spadajacy na grzadki
              dojrzewajacych truskawek wsrod ktorych goni sie para golabkow w celach
              jednoznacznych?

              Pozdrawiam lodowato
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              • ro-bert Re: Sauna czyli sydnejskie lato 23.11.04, 01:34
                luiza-w-ogrodzie napisała:

                > Dzieki laskawco.
                > Normalnie obowiazujaca pora roku jest wiosna i nie rozumiem czemu czujesz sie
                > nia szczuty? Coz piekniejszego niz poranny deszczyk spadajacy na grzadki
                > dojrzewajacych truskawek wsrod ktorych goni sie para golabkow w celach
                > jednoznacznych?

                Pogadamy na ten temat za 5 miesiecy, OK?

                > Pozdrawiam lodowato

                Na takie pozdrowienia wysilac sie nie musisz, Tym bardziej, ze ani tutaj
                ani "po drugiej stronie" lodowato teraz nie jest :)


                Piotr -w- ogrodzie-z- pieknymi-zlotozoltymi-liscmi-spadajacymi-z-drzew:)))
                • luiza-w-ogrodzie Re: Sauna czyli sydnejskie lato 23.11.04, 01:47
                  ro-bert napisał:

                  > Na takie pozdrowienia wysilac sie nie musisz, Tym bardziej, ze ani tutaj
                  > ani "po drugiej stronie" lodowato teraz nie jest :)

                  Wcale nie musze wysilac sie na lodowate pozdrowienia, przychodza mi calkiem
                  naturalnie gdzy siedze przy klawiaturze z ustami pelnymi mrozonego jogurtu.

                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                  .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                  • don2 Re: Sauna czyli sydnejskie lato 23.11.04, 10:33
                    Nie klika sie z pelna buzia :)))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka