Dodaj do ulubionych

France znowu zaczynają pajacować

01.12.04, 20:16
Le Figaro po prostu straciło okazję aby siedzieć cicho:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2422837.html
Moja pogarda do tego błazeńskiego kraju zaczyna już osiągać możliwe maksimum.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: France znowu zaczynają pajacować 01.12.04, 20:33
      Swiatlo, ja nie wiem, gdzie Ty tu blazenade Francuzow widzisz...
      • swiatlo Re: France znowu zaczynają pajacować 01.12.04, 20:39
        maria421 napisała:

        > Swiatlo, ja nie wiem, gdzie Ty tu blazenade Francuzow widzisz...

        Wszędzie Mario, wszędzie. W każdym możliwym calu!
        Oni już się rodzą błaznami!
      • ertes Re: France znowu zaczynają pajacować 01.12.04, 20:40
        A co powiesz Mario na strzelanie przez francuskich zolnierzy do tlumu?
        Bo jakos wszyscy nabraliscie raptem wody w usta...
        • maria421 Re: France znowu zaczynają pajacować 01.12.04, 20:55
          ertes napisał:

          > A co powiesz Mario na strzelanie przez francuskich zolnierzy do tlumu?
          > Bo jakos wszyscy nabraliscie raptem wody w usta...

          To samo co na bombardowanie Iraku.
    • ertes Swiatlo! 01.12.04, 20:39
      A czego ty sie spodziewales po pieskach Putina???
      Przeciez obydwa pieseczki siedza cicho jak pod miotla.
      Po raz kolejny widac jak maja w dupie innych a widza tylko wlasny interes.
    • lalka_01 Re: France znowu zaczynają pajacować 01.12.04, 20:43
      za czesto musza Kwaska pokazywac w glownych wiadomosciach, wszystko przez to.
      • ertes Re: France znowu zaczynają pajacować 01.12.04, 20:46
        No i jeszcze wrog numer jeden Czyraka, Bush, oficjalnie dziekowal Kwasowi za
        zaangazowanie...
    • maria421 Swiatlo, 01.12.04, 20:54
      Co bys powiedzial, gdyby 4 lata temu, kiedy to Bush dziwnym trafem wygral
      wybory, jakies inne panstwo zaczelo sie wtracac w wyniki tych wyborow, popierac
      Gore´a, potepiac Busha? Co bys powiedzial, gdyby Walesa pojechal do Waszyngtonu
      i zaczal popierac opozycje?
      • ertes Re: Swiatlo, 01.12.04, 21:02
        Hehe smieszna jestes...
        Wszyscy stwierdzili, nawet niezalezni obserwatorzy ze wybory sfalszowano.
        Niezla wam tam wkladaja do glowy...
        • maria421 Re: Swiatlo, 02.12.04, 11:15
          ertes napisał:

          > Hehe smieszna jestes...
          > Wszyscy stwierdzili, nawet niezalezni obserwatorzy ze wybory sfalszowano.
          > Niezla wam tam wkladaja do glowy...

          Oj, zdaje sie ze urazilam Ertesa...
          Jasne, ze tylko w krajach takich jak Ukraina wybory moga byc sfalszowane. W USA
          nawet jak troche pomanipuluja wynikami, to przeciez i tak nikt im nie podskoczy.
      • swiatlo To by miało sens! 01.12.04, 21:05
        maria421 napisała:

        > Co bys powiedzial, gdyby 4 lata temu, kiedy to Bush dziwnym trafem wygral
        > wybory, jakies inne panstwo zaczelo sie wtracac w wyniki tych wyborow,
        > popierac Gore´a, potepiac Busha? Co bys powiedzial, gdyby Walesa pojechal do
        > Waszyngtonu i zaczal popierac opozycje?

        Powiem że to nawet miałoby logiczny sens i jestem zaskoczony że żaden polski
        polityk jeszcze na ten pomysł nie wpadł! :)
        Naprawdę by to miało sens promowanie głosów Polonii przez polskich polityków, w
        których interesie by leżało aby wygrał taki a nie inny prezydent.

        A jeśli chodzi o próbę dotarcia do głosów innych niż polonijne, to takie akcje
        spowodowałyby co najwyżej śmieszność, a już na pewno by nie pomogły.
        Poza tym to nikt nawet by się zupełnie tym nie przejmował.

        Jeżeli jednak ma to takie ogromne znaczenie na Ukrainie, to znaczy że system
        ten jest tam bardzo słaby i wręcz wymaga pomocy innych.
        • lucja7 Pajac 02.12.04, 19:40
          Ten kto bierze Francuzow za pajacow, jest pajacem!! Powiem nawet Pajacem.
          • ertes Re: Pajac 02.12.04, 20:05
            Nie, Francuzi to absolutnie nie sa pajace.
            To tylko pieski chodzace na smyczy Putina.
      • starypierdola No wiesz, Maria! 02.12.04, 22:07
        Ty mi tu na Ameryke nie nadawaj!! Pamietaj ze "co wolno wojewodzie, nie Tobie,
        smrodzie"

        Dwa kwiatki z ostatnich wyborow w Ameryce:

        1. Dwa kluczowe stany: Ohio i Floryda.
        (a) w pieciu powiatach (counties) bylo wiecej oddanych glosow niz
        zarejestrowanych wyborcow; nie wiem czy akurat 104% a nie chce mi sie szukac,
        ale WIECEJ. Jeden powiat w Ohio a cztery na Florydzie.
        (b) w 12 powiatach "zabraklo memory" na maszynach wyborczych. Mialy za male
        dyski; nie wiem co zrobili z 'dodatkowymi' wyborcami
        (c) nikt nie wie jak komputery wyborcze licza / dodaja glosy. Software
        jest 'proprietary & confidential' i 'source code' nie jest dostepny.

        2. Stan Washington (Seattle, Tacoma, Spokane). Gubernatorem zostaje wybrany
        Demokrata, z przewaga cos 157 glosow. Republikanie zadaja ponownego
        przeliczenia glosow ktore pokazuje ze wygral Republikanin z przewaga 52 glosow.

        He, he, he, he ....

        SP

    • ertes Jakzesz to prawdziwe i wiele mowiace i tlumaczace: 02.12.04, 20:42
      Co najmniej część zachodniej lewicy, a ściślej skrajnej lewicy, jest obecnie tak
      antyamerykańska albo antybushowska, że wolałaby przywódcę autorytarnego lub
      totalitarnego niż rząd przyjazny Ameryce. Wielu z tych, którym tak ciężko było
      powiedzieć coś złego o Saddamie Husajnie, teraz trudno powiedzieć coś dobrego o
      protestach na Ukrainie. Wielu z tych samych ludzi, którzy odmówiliby potępienia
      antyamerykańskiego dyktatora, nie może zdobyć się na pochwałę demokratów, którzy
      podziwiają albo przynajmniej nie nienawidzą USA. Nie wierzę w to, co
      prostolinijnie powiedział niegdyś prezydent Bush - że każdy, kto nie zgadza się
      z amerykańską polityką w Iraku lub gdziekolwiek na świecie, "nienawidzi
      wolności". Tym bardziej szokuje mnie odkrycie, że niektórzy tak właśnie czynią.
    • starypierdola To co piszesz, Swiatlo, to Austriackie gadanie ... 02.12.04, 22:17
      ... choc nie wiem czy w Austrii byles. Tyle ze Metternichowi do piet nie
      dorastasz.

      Ertesowi sie nie dziwie; raz ze nie skonczyl technikum, dwa ze nie wiadomo kto.
      Ale Ty, Amerykanin!!??

      Moze przejrzyj podreczniki szkolne Twoich dzieci. Zobacz co sie dzialo 230 do
      210 lat temu w Ameryce:

      1. Prawie wszyscy oficerowie w armii Washingtona to byli Francuzi

      2. Cala rewolucja Amerykanska sfinansowana byla przez Francje, dziesiatki a
      moze nawet setki miliardow dzisiejszych dolarow. To francuskie pieniadze (na
      wieczne nieoodanie, ref. Rewolucja Francuska) placily zold Pulawskiego i
      contact pay Kosciuszki.

      3. W kluczowych momentach, gdzy cala rewolucja byla 'on the brink' to flota
      francuska nie dpouszczala do Ameryki floty angielskiej z posilkami/supplies.

      To co Ty za bzdury tu wypisujesz???

      Pamietaj ze posiadanie DODGE RAM truck nie zwalnia Cie od obowiazku myslenia i
      poznania historii przybranego kraju. No, gdybys mial Forda to moze mogl bys
      troch pokrytykowac....

      SP
      • ertes Co ma piernik do wiatraka 02.12.04, 22:36
        A teraz standardowo zastanow sie co ma pomoc Francji ponad 200 lat temu do
        tekstu w Le Figaro.

        Jak ci sie uda wyciagnac jakies inteligentne wnioski ( w co watpie) to sie zglos.

        PS.
        Na manie przesladowcza najlepszy jest lekarz psychiatra.
        • tortugo Re: Co ma piernik do wiatraka 03.12.04, 01:10
          aaaale znakomita polemika :)))

          dodam jeszcze dwa kwiatki z ameryki:

          1) Republicans "stole the election fair and square"... dwa razy. A zatem:

          2) You fool me once, shame on you; fool me twice, shame on me :)

          A po trzecie, SP, do jasnej anielki, nie wyjezdzaj tu z ksiazkami do historii
          naszych dzieci, bo to kiepski autorytet... (chyba ze dzieci Swiatla uczyly sie
          historii w Austrii ;)))

          Carry on!
          ~:O:=o
          • starypierdola Cos to nie tak .... 03.12.04, 06:38
            >.... Republicans "stole the election fair and square"... dwa razy ...<<

            Kto tak twierdzi?? Ty??

            >...You fool me once, shame on you; fool me twice, shame on me ...<

            Good point. But not quite related to my note.

            >>..nie wyjezdzaj tu z ksiazkami do historii naszych dzieci, bo to kiepski
            autorytet...<<<

            Co Ty za bzdury tu piszesz! Ksiazki naszych dzieci sa najlepsze na swiecie,
            koszt produkcji pokryty z naszych podatkow (mam nadzieje ze cos placisz a nie
            jestes na zasilku??)!
            Jeszcze mi tu napiszesz ze w Ameryce edukacja do du..y!!??

            SP
            • tortugo Re: Cos to nie tak .... 03.12.04, 16:57
              no to bede sie tlumaczyc ;)

              starypierdola napisał:

              > >.... Republicans "stole the election fair and square"... dwa razy ...<
              > <
              >
              > Kto tak twierdzi?? Ty??
              >
              nie, ja tylko powtarzam i smieje sie. To powiedzonko krazy po stanach, jako
              bardzo cyniczny zart.

              > >...You fool me once, shame on you; fool me twice, shame on me ...<
              >
              > Good point. But not quite related to my note.
              >
              it was related to the "... stole fair and square, dwa razy" note, co zreszta
              mialem nadzieje uwidocznic wprowadzeniem na koncu poprzedniego "kwiatka"...
              wybacz, ze nie dosc wyraznie :)

              > >>..nie wyjezdzaj tu z ksiazkami do historii naszych dzieci, bo to kiep
              > ski
              > autorytet...<<<
              >
              > Co Ty za bzdury tu piszesz! Ksiazki naszych dzieci sa najlepsze na swiecie,
              > koszt produkcji pokryty z naszych podatkow (mam nadzieje ze cos placisz a nie
              > jestes na zasilku??)!
              > Jeszcze mi tu napiszesz ze w Ameryce edukacja do du..y!!??
              >
              Hmmm, tu sie wyraznie pomylilem, bo zalozylem ze w wiekszosci ksiazki do
              historii naszych dzieci byly produkowane w PRLu (jak stary ty w koncu jestes,
              SP? i gdzie uczyly sie Twoje dzieci?) wiec przedstawialy historie widziana
              przez czerwone okulary. Z drugiej jednak strony, nie widze jak mozesz tym
              samym w ogole uzywac zwrotu "ksiazki naszych dzieci" w jakiejkolwiek dyskusji
              nie zdefiniowawszy go wpierwy.

              Pozdrawiam :)
              ~:O:=o
              • starypierdola Kawa na lawa ... 03.12.04, 18:37
                ... moj post zwraca uwage na fakt ze jesli chodzi o wybory, Amerykanie nie maja
                zbyt wiele do pokazania innym; moze nawet mogli by sie od innych troche
                poduczyc.

                W sumie: nie KTO wygral wybory w USA, ale JAK te wybory sie odbywaly.

                O ksiazkach: Swiatly dzieci ucza sie w szkole Amerykanskiej i do ich
                podrecznikow je wysylam.

                SP
        • starypierdola Ertes, nie wtracaj sie do powaznych dyskusji. 03.12.04, 06:33
          Najpierw skoncz to Technikum, po tym naucz sie czytac, po tym naucz sie
          rozumiec co czytasz i wtedy mozemy dyskutowac.

          Oczywiscie to nie dotyczy dyskusji o dupie MAryni do ktorych Cie serdecznie
          zachecam.

          SP
          • ertes Re: Ertes, nie wtracaj sie do powaznych dyskusji. 03.12.04, 16:21
            Lekarz psychiatra to jedyna nadzieja na twoje zdrowie psychiczne. Niestety na
            brak wiedzy i inteligencji lekarstwa nie ma a i na nauke za pozno.
            • starypierdola Typowy przyklad Twego poziomu intelektualnego 03.12.04, 18:40
              Przeczytaj co napisales i postaraj sie to zrozumiec. Jesli Ci sie to uda to
              dojdziesz do wniosku ze ze znawstwem mozesz pisac tylko o dupie Marynie.

              SP
              • ertes Re: Typowy przyklad Twego poziomu intelektualnego 03.12.04, 19:10
                Leczenie na poczatek radzilbym zaczac od nauki podstaw jezyka polskiego gdyz
                zdanie " pisac tylko o dupie Marynie." nie ma najmniejszego sensu. W jezyku
                polskim jest cos takiego jak przypadki. Zacznij nauke od prawidlowej odmiany.
                Rowniez powtarzanie po kims ( moj post powyzej) swiadczy tylko o twoim braku
                jakiekolwiek polotu intelektualnego. Jedyne co potrafisz to belkotac o
                calvasito, zbieraniu lisci i tym podobnych glupotach czesto gesto zmyslajac i
                dokladajac jakies bzdury a gdy udowodni ci sie ze zmyslasz czy klamiesz to potem
                efekt jest taki dostajesz pierdolca z wscieklosci i starasz sie male dziecko
                odgryzc.
                Puknij sie w glowe czlowieku i uzyj jej do myslenia.
                • starypierdola Kundle szczekaja, karawana jedzie dalej ... 03.12.04, 19:28
                  Potwierdzasz moje wczesniejsze spostrzezenia: twoj poziom intelektualny nie
                  jest wystarczajacy do zrozumienia tego co pisze.

                  SP
                  • ertes Re: Kundle szczekaja, karawana jedzie dalej ... 03.12.04, 19:45
                    Biorac pod uwage twoje uwagi pod moim adresem w co drugim czy trzecim poscie na
                    tym forum to ty jestes tym szczekajacym kundlem. Co chociazby widac po tym poscie:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=18197845&a=18238302
                    czy po tym:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=17681542&a=17682780
                    i wielu innych w ktorych latasz na okolo mnie i obszczekujesz jak wsciekly ratlerek.

                    To raz.
                    Dwa: niestety ale mam problemy ze zrozumiemniem twojej polszczyzny do czego
                    przyznaje sie otwarcie. A nawet ja cos juz sie zrozumie z tego belkotu to i tak
                    jest to tak mierne ze nie warte zainteresowania.

                    Trzy: nadal goraco polecam leczenie.
                    • starypierdola He, he, he .... 03.12.04, 20:53
                      • lucja7 Re: He, he, he .... 04.12.04, 07:18
                        Zauwazam ze mamy tu na forum swoisty stosunek do psich ras.
                        Byly juz podgryzajace ratlerki, francuskie pieski, smycze, jamniki.
                        Ale dla mnie najzabawniejsi sa tutaj ci ktorzy szczekaja jak kundle a
                        wyobrazaja sobie ze sa pitbulami.

                        lucja
                        • lucja7 Re: He, he, he .... 04.12.04, 07:20
                          I dlaczego zarzucasz Ertes niedouczenie SP?
                          Postaraj sie to wykazac jasno i bez szczekania.

                          lucja
                          • ertes Re: He, he, he .... 04.12.04, 09:02
                            W twoim wieku pozostaje juz tylko warczenie gdyz przy wiekszym otwarciu
                            szcekaczki moglaby wypasc sztuczna szczeka...
                        • ertes Re: He, he, he .... 04.12.04, 09:00
                          W niektorych stanach jak i w prowincji Ontario pitbule sa zakazane.
                          Nie kupiuj wiec lucjo biletu do Toronto bo nawet w kagancu cie nie wpuszcza.
                          Inne pieski Putina z kraju bohatersko poddajacych sie zolnierzy sa wpuszczane
                          bez wiekszych restrykcji.
                          • lucja7 Re: He, he, he .... 04.12.04, 20:10
                            Oh, co za przyjemnosc moc sobie pogadac!
                            O czym ty piszesz Rtes!
                            Pytam dlaczego paranojacznie obrazasz SP, ty mi odpisujesz o bohaterstwie nie
                            wiem czego i szczekach. Pytam sie dlaczego slaby czlowiek musi obrazac?
                            Czy jest to rodzaj anonimowego rewanzu? Musisz mnie obrazac? Zdaj sobie sprawe
                            ze w takich momentach przestajesz myslec, ponizasz sie.
                            Jesli to ma byc rewanz dajacy przyjemnosc samemu sobie, bron mnie boze, wole
                            nie mowic co to.
                          • lucja7 Re: He, he, he .... 04.12.04, 20:10
                            Oh, co za przyjemnosc moc sobie pogadac!
                            O czym ty piszesz Rtes!
                            Pytam dlaczego paranojacznie obrazasz SP, ty mi odpisujesz o bohaterstwie nie
                            wiem czego i szczekach. Pytam sie dlaczego slaby czlowiek musi obrazac?
                            Czy jest to rodzaj anonimowego rewanzu? Musisz mnie obrazac? Zdaj sobie sprawe
                            ze w takich momentach przestajesz myslec, ponizasz sie.
                            Jesli to ma byc rewanz dajacy przyjemnosc samemu sobie, bron mnie boze, wole
                            nie mowic co to.
    • maria421 No i tak dyskusja zeszla na psy (ntx) 04.12.04, 16:27
      • starypierdola A wszystko przez tych cholernych A.... n/t 04.12.04, 16:34

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka