Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima ....

05.12.04, 16:28
Otwieram z widokiem oszronionego ogrodu pod powiekami..

Idzie zima, i nie ma sie co czarowac
Obserwuj wątek
    • aka10 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 05.12.04, 16:31
      Zglaszam sie na zebranie i cieplutko pozdrawiam.Plus 8 dokladnie.Zima?
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 05.12.04, 16:41
        Aka!!!! :-)))
        Wszelki Duch... dawno Cie nie bylo :-)))

        ok ok, u ciebie przedwiosnie, moze byc

        J.:-)
    • i.p.freely Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 05.12.04, 16:33
      No tak, Ty sie wylegujesz, sluchajac muzyczki :))) a ja probuje wprowadzic sie
      w nastroj SPRZATANIA. Jak ja swiat nie lubie!!!! - z tego wlasnie powodu.

      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 05.12.04, 16:43
        AjPi..

        Pusc sobie muzyke, jaka bardzo lubisz, i sprzatanie pojdzie latwiej :-)

        Nina S. spiewa teraz "For all we know"... przypomniala mi sie interpretacja Roda
        S., ktorej kiedys sluchalam z euforia. Oh, well..

        J. :-)
        • maja92 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 06.12.04, 11:53
          Hm, zima?!?!

          Wczoraj bylo +12;-)))

          W piatek, 03.12.04 mina mi roczek na przenajswiatobliwszym forum;-)))))

          Killkeny dla wszystkich;-))) Moze gospodyni Zoltego Domu zagrzeje je po
          staropolsku z sokiem z bzu i gozdzikami???
          Bedzie smakowac doskonale.......

          Roczniak - nie kuchenny...
    • sabba judys 06.12.04, 12:13
      ale ci fajnie. Zotly wlasny dom, spizarnia pelna jablek, kominek. NIc tylk sie
      delektowac. I swieta w takim domu to sama przyjemnosc...ci zadroszcze szczerze i
      otwarcie i oddalam sie w marzeniach mieszczac tez moj wymarzony dom
      niekoniecznie zotlego koloru....
      • lalka_01 Re: judys 06.12.04, 12:22
        masz racje, wlasny domek z kominkem tuz przed swietami - to wszystkie tygrysy
        lubia najbardziej :-). No i jeszcze jedna zaleta - nowy dom, to i jeszcze
        sprzatac przedswiatcznie nie trzeba...
      • jutka1 Re: judys 06.12.04, 12:24
        Sabbciu, teraz tutaj pobojowisko - przeprowadzacze przywiezli rzeczy :-)))

        Za jakis tydzien doprowadze to do ladu i skladu :-)

        Na razie wpadam tylko na chwilke, bo panowie sa zajeci skrecaniem mebli i nie
        maja do mnie pytan... zaniedlugo beda rozpakowywac pudla i ustawiac meble, gdzie
        im pokaze.

        bajfornau
        Pitunia :-))
        • sabba rozpakowywuj sie:) 06.12.04, 14:28
          wiesz jak pieknie pachnie jodla w domu? co ja mowie, wiesz przeciez....
          • maria421 Re: rozpakowywuj sie:) 06.12.04, 16:09
            Jest zimno i ponuro, co Sabba moze potwierdzic.

            Domek mam, niestety bez kominka. I dobrze, bo nie byloby komu drzewa narabac
            ani popiolu wyniesc...

            Na wieczor bedzie grzane wino. Przy kaloryferze.
            • jutka1 Re: rozpakowywuj sie:) 06.12.04, 17:58
              Panowie rozpakowali czesc, duza czesc dla mnie zostala.. nie szkodzi :-)) Najwazniejsze, ze
              stereo jest zlozone i gra, i ze komputer pc tez zlozony. Pare ofiar w postaci zbitych kieliszkow i
              karafek, ale to pikus i szczegol..

              Na Swieta bede miec, zgodnie z tradycja juz, 2 choinki w doniczkach, ktore potem posadze w
              ogrodzie. Owszem, beda pachniec ;-)

              Zaraz karmie goscia kolacyjnie zupa z soczewicy, i skonsumuje troche brouilly. Jutro jade do
              powiatu zalatwiac stale lacze netowe, na poczte i do faksu. Potem c.d. rozpakowywania :-)

              PS do anity -
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 06.12.04, 18:18
      Zazdroszcze Ci Jutka! Bedziesz miala Swieta, o jakich niejedna z nas marzy.
      I snieg u Ciebie raczej murowany, a u mnie raczej marzeniem pozostanie:((
      Powodzenia w zalatwianiu spraw w powiecie. Moze wez Baldrian do rannej kawy?
      PS Dobrze, ze dywan na görze, bo nie bedzie tak wydeptany. Anita sie ucieszy..
      PPS Czujecie jak u mnie pachnie? Pieka sie dwie pieczenie na bigos,
      ktörym sie jutro zajme. Wiem, wiem, bigos sie robi po Swietach, ale
      dochodzacy tak marzyl juz o bigosie, ze zmieklam..
      • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 06.12.04, 20:32
        no prosze...
        dywan sie nie udepcze...
        baska zmiekla...
        jak tu sielsko-anielsko...
        a sniegu jak ni ma tak ni ma;((((((

        Sw> Mikolaj przyniosl Demolce ciaputki takie sliczne (kozy:P)... rozmiar 34-
        35... troche male:((((((( noszzzz... qrde! Sw. Mikolaj byl przekonany, ze w
        ciagu 2 tyg. nozia Ksiezniczki nie urosnie! az tak!!!!!!!!!

        a.:))))))
        • roseanne Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 06.12.04, 21:04
          oj z tymi Mikolajami - to dzieci zlosliwue ze szybko rosna

          gratuluje spokojnych przenosin, Jutko :)
          • wkrasnicki Kto to śpiewał? Młodzież ma wolne :-) 06.12.04, 22:56
            Przeczekamy ją w domu,
            Zimę nie taką złą.
            Skąd ja wiem, że to zima?
            Bo borsuki już śpią.
    • luiza-w-ogrodzie Witaj Jutko na wlosciach 06.12.04, 23:05
      Obejmij Zolty Dom we wladanie, rozgosc sie przed kominkiem.
      Zycze bezbolesnego rozpakowywania i sniegu w ogrodzie.

      ;oP
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • jutka1 Re: Witaj Jutko na wlosciach 07.12.04, 10:14
        Sniegu nie ma... (ale bedzie :-))

        Rozpakowywanie kontynuuje i do konca tygodnia powinnam skonczyc.

        Pozdrawiam...
        J.
        • basia553 Re: Witaj Jutko na wlosciach 07.12.04, 10:19
          A Ty Jutka masz juz kogos, kto Ci bedzie odsniezal? Bo toi stale
          zajecie na tej szerokosci geograficznej:)))))
          • jutka1 Re: Witaj Jutko na wlosciach 10.12.04, 13:11
            basia553 napisała:

            > A Ty Jutka masz juz kogos, kto Ci bedzie odsniezal? Bo toi stale
            > zajecie na tej szerokosci geograficznej:)))))
            *********
            Basiu, przepraszam, dopiero zauwazylam twoj wpis..

            Nie mam nikogo do odsniezania... Ale mam lopate, szufle wielka, no i czekam na obiecana
            kufajke i walonki ;-)))
    • jutka1 Kierat 10.12.04, 13:09
      Wpadam na chwile - zupa z soczewicy daje mi chwile wytchnienia od kieratu rozpakowywania.
      Uomatkobosko. Cos strasznego - skad sie tyle tego wzielo???.... (wiem, wiem...;-))

      Pozdrawiam i ide jesc. Z tych nerw kieliszek wina sobie naleje, coz mi pozostalo ;-)))

      J. :-)
      • don2 Re: Kierat 10.12.04, 13:16
        Idz jesc,tylko watpie czy to tak samo jak w Paryzu.Inny kucharz i publika.
        Panienka z "Biedronki" wyglada innaczej jak ta z Monoprixu lub Chanel.nie
        mowiac o kelnerach :))))))))))))))))))))))))))
        • jutka1 Re: Kierat 10.12.04, 18:52
          Donie drogi... jutro z okazji wiadomej ide do super knajpy - wprawdzie kelner to kelnerka, ale
          zarcie boskie!!!
          (kurki w smietanie.... mniaammmmmmmm ;-))))

          J. :-)
          • basia553 Re: Kierat 10.12.04, 20:05
            a czy bedzie dancing z - nam wszystkim znanej - okazji?
            • jutka1 Re: Kierat 10.12.04, 20:51
              Basiu, ani dancingu ani d...cingu nie przewiduje ;-))))
              Jeno dobre zarcie i wysmienite towarzystwo :-)
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 10.12.04, 13:22
      Kurza Twarz, ale dzis zimno! Dobrze choc, ze narazie sniegu nie ma. Laki
      (lonki) biale woköl domu, ale jezdzic jeszcze normalnie mozna.
      Po dwöch dniach jedzenia bigosu robie dzis przerwe na nalesniki z powidlami.
      Bigos zreszta pieknie zamarzl na balkonie. Ale ciekawostka: donica geranii
      stojaca kolo tegoz garnka, kwitnie dalej pieknie, choc te w skrzynkach
      zamarzly na amen! Pieknie to wyglada w tym mrozie, te rözne kwitnace
      kwiaty.
      Zaraz zadzwonie do Brata w poblize Zöltego Domu i jak nic bedzie mi opowiadal
      to co zawsze: ze rano odsniezal przed domem zeby wyjechac z garazu, pojechal do
      pracy, gdzie przed Zakladem (Fotograficznym) musial znowu odsniezac, a jak
      pojedzie wieczorem do domu, to bedzie musial odsniezac aby wjechac do garazu.
      Nie ma to jak mily klimat mojego Mannheim!
      • don2 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 10.12.04, 13:35
        sucho,slonecznie,+5,2 dni jadlem zur ,dzisiaj kotlet panierowany i frytki.
        zaleta singel zycia jest ,ze nie trzeba zmywac natychmiast a galaretke owocowa
        mozna jesc o 2 w nocy.I nie ma nic lepszego jak patrzec w TV na kobiety bez
        przymusu stwierdzania z laskawym poglaskaniem:ty tez niezle wygladasz ( nie
        zauwazajac wymazanej kremem twarzy itp)A ile miejsca w szafach :))))))
        • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 10.12.04, 14:23
          Tak, potwierdzam: zycie singla ma niezaprzeczalne zalety. Np. wstajac z lözka
          mozesz kustykac do lazienki nie udajac preznej nastolaty, tylko bedac (bendonc)
          soba poruszac sie jak na wiek dojrzaly przystalo. Co do zmywania to nie ma to
          znaczenia: odkad ktos mondry wymyslil zmywarki do naczyn...
          • maja92 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 10.12.04, 16:13
            ...i jesc czekolede kiedy sie chce i ile sie chce;-))) bo nikt nie marudzi,
            zebys na swoja doope uwazala...

            I zostawic kubek po herbacie na stole wieczorem i zabrac go dopiero rano, bez
            sluchania, ze jest sie fleja....

            Zazdroszcze Singlom.....
            • morsa Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 11.12.04, 00:27
              10 grudnia, coroczna "impreza" - bankiet w Sztokholmie
              Laureaci nagrod Nobla, flagi na masztach,

              Linda d.Buck, laureatka nagrody Nobla w dz. medycyny,
              bedzie goscic "moj" szpital 14/12.
              Zobacze, poslucham..
              • don2 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 12.12.04, 17:07

                • don2 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 12.12.04, 17:12
                  1. Jedyną rozrywką Marcysia był jego mały ptaszek.
                  2. Bohater upadł na duchu, ale szybko się podniósł, bo nadciągały wojska
                  nieprzyjaciela.
                  3. Jacek Soplica wyszedł z baru chwiejnym krokiem i nastąpił w nim przełom
                  duchowy.
                  4. Nel lubiła bawić się ze słoniem, a szczególnie z jego trąbą.
                  5. Najbardziej niezdrowe dla chłopa były jego stosunki pańszczyźniane.
                  6. Autor w tym wierszu ukazuje nam swoje wnętrze i mówi, że jest mu niedobrze.
                  7. Dionizje rozpoczynały pojedynki, kto przeżył ten bawił się dalej.
                  8. W tym wierszu nie mogłem znaleźć podmiotu lirycznego, który schował się za
                  obrazkiem.
                  9. Wojski miał zakrzywiony koniec, który poeta nazywa rogiem.
                  10. Łysek był frajerem, bo harował jak wół i dawał robić się w konia.
                  11. Ludzie pierwotni mieli narządy z kamienia.
                  12. W tej komedii Wacław kochał Klarę przez dziurę w murze.
                  13. Chłop pańszczyźniany nie miał konia, więc sam harował jak wół.
                  14. Karuskowi serce pękło na pół, ale zdążył dobiec do swojej pani wesoło
                  merdając ogonem.
                  15. Soplica schował swój wstyd pod sutannę
                  • morsa Swieto Lucji 13.12.04, 11:29
                    Jedna z najladniejszych tradycji,
                    ktore mi sie tutaj podobaja.

                    www.umkc.edu/imc/stlucia.htm
                    Lucia w tym roku:
                    Program TV - czas:45 minut.
                    Lewa kolumna, kliknij na "se Lucia"
                    • morsa Re: Swieto Lucji 13.12.04, 11:32
                      Oooops, zapomnialam dodac link.

                      svt.se/svt/jsp/Crosslink.jsp?d=10
                      • morsa Re: Swieto Lucji 13.12.04, 11:51
                        Dodaje jeszcze jeden link.

                        www.sweden.se/templates/cs/Article____10431.aspx
                        PS. Przepraszam za przynudzanie.
                        • don2 Re: Swieto Lucji 13.12.04, 12:15
                          Wspomnienia: zaproszono mnie do przedszkola mojej corki,miala wtedy 4 latka
                          cel:"procesja" z okazji Lucija.jak wiadomo Lucija jest jedna i ma towarzyszki
                          i chlopakow w procesji.zebralo sie pelno rodzicow,stoja i ziewaja (panowie)
                          godz.7 rano.Matki szepcza w podnieceniu,gdyz zadna nie wie czyjej corka bedzie
                          ta wybrana.otwieraja sie drzwi i na sale wkracza ok.25 Luciji,kazda odziana jak
                          trzeba i z korona ze swiec na glowie.zawodza tradycyjna piesn.zdziwionym
                          matkom,personel wyjasnia,ze poniewaz kazda chciala byc Lucija,to postanowiono
                          tez tak zrobic.Odstapiono od tradycji w imie spokoju i rownosci.Nie musze
                          dodac ,ze moja byla oczywiscie najpiekniejsza :))))))
                          • jutka1 Re: Swieto Lucji 13.12.04, 12:32
                            Muazonce skladam zyczenia i mocno caluje ;-)))

                            Morsa!!!! wyslalam ci zyczenia urodzinowe i dostalam zawiadomienie, ze twoja skrzynka nie
                            przyjmuje maili!! ki czort???? Wiec cie publicznie sciskam urodzinowo, pare dni "po" ale
                            niemniej goraco. :-))))

                            Don, nie watpie, ze twoja corka byla najpiekniejsza, jakzeby inaczej?? ;-)))

                            Pozdrawiam wszystkich ze wsi. Juz nosze kalosze :-)))

                            J. :-)
                            • basia553 Jutus! 13.12.04, 13:03
                              Chcialam wyslac Ci walonki, ale nie wiem jaki nr nosisz?
                              • morsa Re: Jutus! 13.12.04, 13:33
                                Moj hot nie odbiera? Sprawdze.
                              • jutka1 Re: Jutus! --- walonki i raport :-) 15.12.04, 09:26
                                Basiu, musze sprawdzic w sklepie z obuwiem, bo nie wiem, jaki rozmiar tutaj nosze - a w
                                Niemczech chyba tez inna numeracja??
                                We Francji to byl 37.

                                Raportujac z wioski, obudzil mnie wschod slonca. Wyjrzalam przez okno, a tam kazde zdzblo
                                trawy w ogrodzie oszronione i podswietlone miedziano-zlotym swiatlem. Mmmm.... piekne.

                                Od popoludnia do niedzieli mam goscia: przyjaciel poprosil o intensywne lekcje angielskiego,
                                coby mu przestawic z pacyficznej odmiany na standardowa. Odmiana "kiwi" jest smieszna,
                                uproszczona i nieprawidlowa, a momentami zupelnie niezrozumiala dla reszty
                                angielskojezycznych..

                                Czeka mnie wiec intensywna praca z "uczniem" - uprzedzilam jednak, ze 2 godziny dziennie
                                potrzebuje dla siebie i bez dyskusji.

                                Inne doniesienia z wioski sa trywialne i nudne, typu: ugotowalam kapusniak, rozpakowalam
                                kolejne 5 pudel, lekko naderwalam miesien okolozebrowy, wyczysczono mi wczoraj kominek,
                                etc etc bla bla bla.

                                Tym nudnym akcentem pozdrawiam, odpelzajonc kroczonc na gore, zeby drew do kominka
                                dorzucic.

                                bfn,
                                Pitunia :-)))
                            • morsa odp. 13.12.04, 14:03
                              Jutka, dzieki za zyczenia : wcale nie "po",
                              a "przed". Wyrazilam sie niejasno.
                              Powinnam dodac "JESTEM" przed "pare dni .. itd
                              • lucja7 ste Lucie 13.12.04, 17:21
                                Morsa, dziecko moje,
                                ja obchodzilam imieniny po raz ostatni w mlodym dziecinstwie, w Warszawie,
                                bylam jeszcze w szkole.
                                W tych dzikich krajach obchodzi sie przeciez urodziny, wylacznie...
                                Stwarza to nieraz sytuacje nieprzyjemne, bo nie pamietam dat imienin ludzi mi
                                bliskich zyjacych w Polsce, nie mam polskich kalendarzy, wysylam kartki na
                                urodziny ktore nieraz sa zle odbierane, bo podobno notuja starzenie sie.
                                Ale faktem jest ze nie przykladam duzej wagi do swiat zwanych imieninami.
                                Wiec, nie zdajesz sobie chyba sprawy jak ogromna sprawilas mi przyjemnosc.
                                Niewymierna, bo Po opuszczeniu Polski ani razu nie obchodzilam imienin, i
                                wymazalo mi sie to zupelnie z pamieci.

                                lucja
    • basia553 a krowy juz wydoilas, Jutus?:))))) ntxt 15.12.04, 10:17
      • jutka1 Re: a krowy juz wydoilas, Jutus?:))))) ntxt 15.12.04, 11:23
        smiej sie smiej, Basiu... :-)))))

        krowy ani innej zwierzyny na stanie, pardon, nie stwierdzono :-)
        • don2 Re: a krowy juz wydoilas, Jutus?:))))) ntxt 15.12.04, 16:06
          ani innej zwierzyny na stanie....a na lezenie:)))))
          • basia553 Re: a krowy juz wydoilas, Jutus?:))))) ntxt 15.12.04, 17:00
            Nooo, to jestem rozczarowana. Myslalam: kobita przyjezdza z cywilizowanego
            Zachodu, bedzie teraz zyla öko: wlasne mleko, maslo i inne produkty.
            W ogrodzie jarzyny, pod ktöre sie wylacznie, pardon, podsrywa, a nie pryska,
            no wiesz, te wszystkie trele-morele ekologiczne. A Ty pewnie wszystko w
            spöldzielni nabywasz nie zwazajac na ciemnote chlopstwa, co to produkuje
            niezdrowo. Ty sie zastanöw Jutka, do wiosny jeszcze troche czasu..
            • jutka1 Re: a krowy juz wydoilas, Jutus?:))))) ntxt 15.12.04, 22:30
              Baska, ja tu dopiero 11 dni a ty mi kazesz juz spoldzielnie prod. posiadac????

              Daj sie chociaz kurdebalans rozpakowac!
              :-)))))))
              • don2 Re: a krowy juz wydoilas, Jutus?:))))) ntxt 15.12.04, 23:09
                I basia ma racje ! najpierw zywine trza oporzadzic albo kupic nowom.kury musowo
                muszom byc i kogut.kartofle zadzeniaki do komory,sadzonki zamowic albo ukrasc
                od somsiada.kurna uczyc cie trza ? nie widzialas jak kargule i inni
                przyjezdzali na ziemie odzyskane?I jakiego robotnika najemnego ci trza.A i bym
                sie zastanowil nad jakim porzadnym przyodziewkiem.te paryskie fatalaszki maki
                mary itp nie przyciagna oczow samsiadek w kosciele.A chlopy to wiadomo i tak na
                dupe tylko zerkajom.Zreszta jak sie po gminie rozejdzie ,zes zasobna
                rozwodka,to tylko szykowac musisz wodke izakonske-od swatow sie nie opedzisz.
                Po wypiciu kieliszka bendonc w towarzystwie ( na dwa razy wypijasz ) wycierasz
                niby okradkiem usta zapaskom,wonchasz kawalek chleba i wzdychajonc stwierdzasz
                opuszczajonc oczy ,ze ty to niepijaca,nie to co byly monz ! ten to panie lubil
                wypic,a i reke mial ciezka chlopisko.W ten sposob wchodzisz w miejscowe
                towarzystwo.A na glowie musisz miec chustke ( tylko nie arabskom) i ciagle ja
                poprawiac.O innych praktycznych formach zycia na wsi przy innej okazji.
                • jutka1 Re: a krowy juz wydoilas, Jutus?:))))) ntxt 16.12.04, 08:55
                  Don, pieknie to opisales i natychmiast zaczynam sie stosowac do twoich porad, szczegolnie
                  tych towarzyskich ;-)
                  Ale jak wejde w towarzystwo, to chyba bede musiala komp wyrzucic, zeby nie odstawac za
                  bardzo, jak sadzisz?

                  Tak powaznie, sloneczny mrozny dzien wstaje, za jakas godzine kontynuacja maratonu
                  lenguidzowego, przerwa na obiad (tempura z poledwicy wolowej), potem znowu lekcje. Zanim
                  zaczne "prace" musze skonczyc kartki swiateczne, i znalezc w czasie dnia chwile, zeby pojechac
                  do powiatu na poczte.

                  I takie nudne wiejskie zycie wiode... A co do zywiny, zastanowie sie na wiosne :-))

                  J.:-)
                • bella-donna Re: a krowy juz wydoilas, Jutus?:))))) ntxt 18.12.04, 03:54
                  don2 napisał:

                  >I basia ma racje ! najpierw zywine trza oporzadzic albo kupic nowom.kury
                  musowo muszom byc i kogut.kartofle zadzeniaki do komory,sadzonki zamowic albo
                  ukrasc
                  > od somsiada.kurna uczyc cie trza ? nie widzialas jak kargule i inni
                  > przyjezdzali na ziemie odzyskane?I jakiego robotnika najemnego ci trza.A i
                  bym
                  > sie zastanowil nad jakim porzadnym przyodziewkiem.te paryskie fatalaszki maki
                  > mary itp nie przyciagna oczow samsiadek w kosciele.A chlopy to wiadomo i tak
                  na
                  >
                  > dupe tylko zerkajom.Zreszta jak sie po gminie rozejdzie ,zes zasobna
                  > rozwodka,to tylko szykowac musisz wodke izakonske-od swatow sie nie opedzisz.
                  > Po wypiciu kieliszka bendonc w towarzystwie ( na dwa razy wypijasz )
                  wycierasz
                  >
                  > niby okradkiem usta zapaskom,wonchasz kawalek chleba i wzdychajonc stwierdzasz
                  > opuszczajonc oczy ,ze ty to niepijaca,nie to co byly monz ! ten to panie
                  lubil
                  >
                  > wypic,a i reke mial ciezka chlopisko.W ten sposob wchodzisz w miejscowe
                  > towarzystwo.A na glowie musisz miec chustke ( tylko nie arabskom) i ciagle ja
                  > poprawiac.O innych praktycznych formach zycia na wsi przy innej okazji.


                  ale sie ubawilam, czekam na cd.
          • jutka1 Re: a krowy juz wydoilas, Jutus?:))))) ntxt 15.12.04, 22:28
            na lezenie na razie tez nie stwierdzono ;-))))
    • bella-donna Re: ZEBRANIE KLUBU NR 87 -- Idzie zima .... 18.12.04, 03:49
      a kiedy do mnie przyjdzie ? nie moge sie wprost doczekac
      • basia553 Brrrrr, co tu sie dzieje?!?!?!? 11.01.05, 20:17
        Jak u Wieszcza: ciemno wszedzie, glucho wszedzie, co to bedzie? co to bedzie?
        Co to, Zebran juz nie ma? Partie rozwiazali, czy jak? Ani drzewa narombanego
        (pewnie Drwal narombany kaca odsypia), ani w kominku ognia nie ma, lodöwka
        pusta, barek takoz, szezlong zakurzony!!!! No nie, tego jeszcze nie bylo!
        Za pözno, nic tu dzis nie robie. Zamykam skrzypiace drzwi (jutro trza naoliwic),
        ide do domu wyslac telegram przynaglajacy do Drwala. Drugi do Bibliotekarki:
        smarkata, to moglaby troche tez posprzatac!!!
        • jutka1 Re: Brrrrr, co tu sie dzieje?!?!?!? 11.01.05, 22:05
          Jak zimy nima, to i zebranie puste...

          Tak powaznie, moje pieriepalki z TPSA (nie chca dac stalego lacza huncwoty), nastepne
          problemy z innym prowajderem (przyszedl, podlaczyl, nie dzialalo, wiec poszedl i tyle go
          widzieli), plus duzo wizyt zamiejscowych gosci, nie ulatwiaja aktywnosci forumowej.

          Szezlong zakurzony, bo biegam i nie mam czasu siadac. Pale w kominku bo wprawy juz
          nabralam, ale co do reszty typu napelnianie barku, sorry moj budzet pozwala na krzynke piwa
          nic wiecej ;-)))) (joke alert :-))

          Ciagle chce zimy.... ale nic z tego. Przyjdzie jak wyjade, jestem pewna!

          J. :-))
          • jan.kran Re: Brrrrr, co tu sie dzieje?!?!?!? 11.01.05, 23:33
            Nie wpadalam , bo mnie zmrozila opcja krytykancka.

            Ale mam taki sentyment do Klubu , ze jednak zajrzalam i sie zalamalam.
            Obraz nedzy i rozpaczy przedstawia soba Klub. A raczej przedstawial.Bo ja
            jestem Kran Pracowity i:

            szezlong wytrzepalam , drew narabalam , barek uzupelnilam. Gar pomidorowej stoi
            na piecu , cieplo i czysto w naszym Klubie.
            Do barku radze zajrzec :-))) Tradycyjne szeri i spirytus oraz troche czerwonego.
            Do biblioteki podrzucilam "Narrentum" Sapkowskiego, pyszna ksiazka.

            Muzycznie zapodalam Bacha, a tak to jeszcze pare plyt lezy obok odtawarzacza
            prosze sie czestowac.
            Dzis kupilam bilety na Guentera Grassa . Za dwa dni Go zobacze . Ale jestem
            pelna oczekiwan :-)))
            K.
            • basia553 Kranie, 12.01.05, 08:46
              masz racje, za doprowadzenie Klubu do stanu uzywalnosci nalezy Ci sie cos.
              Zycze milych chwil z GG! Tez go bardzo cenie.
              • maja92 Re: Kranie, 12.01.05, 10:34
                Jaki tu blysk!!! Kranie, juz wiem dlaczego wczoraj klubu nie moglam znalezc;-)))
                Pod grooooba warstwa kurzu byl schowany;-)))

                Chcialam ten alkohol urodzinowy tu teraz przeniesc, bo go wczoraj w
                Horrorscopach zostawilam, ale Wkras z Jutka cala butle wytrabili;-))))

                W przerwie nia lunch wskocze do off-licence kupic jakas nowa butle alkoholowa i
                nie Jamestona, bo Wkras znowu sie do niej przytuli;-))))))
                • jan.kran Re:Grooba warstwa + G.G. 14.01.05, 16:18
                  Dziekuje za uznanie sprzatalnicze:-)) Naharowalam sie nie powiem :-((

                  Nie wiem czy w kominku warto palic , bo z doniesien Bytow Internetowych oraz
                  wlasnych doswiadczen zauwazam , ze mamy wiosne w styczniu w calej Europie.

                  Grass byl rewelacyjny. Aula Uniwersytetu w Oslo byla nabita do imentu. A miesci
                  sporo :-)))

                  Wtret : milosnikom Muncha polecam te aule , bo sa tam Jego przepiekne freski.
                  Tak , ze ja mialam podwojne doznania estetyczne , bo obydwoch Panow bardzo
                  lubie.

                  Grass byl ...jak Grass. Kto Go zna wie. Widzialam Go wiele razy w niemieckiej
                  TV , czytalam sporo.Szanuje Go nie tylko jako pisarza ale jako czlowieka o
                  zdecydowanych i przemyslanych pogladach na swiat i polityke.

                  Ale jednak spotkanie na zywo zrobilo wrazenie. I mam autogram:-)))

                  Nie wiem co tam w barku, ja zalegam na szezlongu z cabernet.
                  Do jedzenia nic nie ma , trudno. Ja nie mam czasu myslec o kuchni:-)))
                  Wlaczam " Salome " Haendla i odpoczywam przed nadchodzaca harowka :-(( K.

    • jutka1 Jaka tam zima... 26.12.04, 13:05
      Gdzie ta zima kurdebalans, ja sie pytam???

      Plus 7 stopni w drugi dzien Swiat? Co to jest?
      Chce SNIEGU!!!!!
      Ale...
      Poza tesknota za sniegiem donosze, ze wszystko gra i buczy. Choinki szt.2 przesliczne, "jak z
      bajek dla dzieci" cycujac Siostre. Lodowka pelna jedzenia (raz w roku mozna, hahaha :-).
      Kominek buzuje, naczynia po Wigilii umyte, jeszcze tylko musze zaraz wziac wiertarke
      elektryczna w rece i powiesic pare obrazow, ktore sie do niektorych scian "przekonaly"...

      Co tez niniejszym uczynie, i odpelzam kroczonc i pozdrawiajac -

      Jutka
      • chris-joe Re: Jaka tam zima... 26.12.04, 13:39
        Mtl to dziura, ale na zime zawsze mozna tu liczyc. Mimo ocieplenia: z -38
        zrobilo sie raptem -15. Snieg wszedy, lod niesolony na chodnikach, wiec
        odstawiamy baleciki.
        Dzis myslimy o wypadzie na narty, choc przy -20 w gorach byc moze odlozymy
        eskapade do jutra.
        Posmotrim, dzien mlody, zwleklem sie z pieleszy przed 7 rano. Wczorajszy bol
        glowy-gigant na szczescie przeszedl...
        • jutka1 Re: Jaka tam zima... 26.12.04, 23:51
          SiDzej, uwazaj na siebie i wontrobem ortzam pielegnuj!!!
          Bo wiesz, Manhattan, konsumpcja, te rzeczy... :-))))

          Cmok. J. :-)
          • chris-joe Re: Jaka tam zima... 27.12.04, 00:22
            Z nart nici- Braz under the weather. O cialo dbam- sacze jedynie Amarule :)
            Na Manhattanie bede jak nowy. Tylko juz sie martwie o palenie przy
            konsumpcji... NYC, jak wiadomo, niepalacy.
            • jutka1 Re: Jaka tam zima... 27.12.04, 00:32
              Nicorette patches, hon :-)))
              Jako i ja uczynie... ;-)
              • chris-joe Re: Jaka tam zima... 27.12.04, 00:45
                hey, look what I have found!
                gonyc.about.com/cs/barsnightlife/a/smokerfriendly.htm
                • jutka1 Re: Jaka tam zima... 27.12.04, 00:56
                  BOSKOSC!!!!!!

                  TYLKO tam bedziemy chodzic! :-))))
                  Sinister, you're a genius....
                  :-)))
                  • lucja7 Re: Jaka tam zima... 27.12.04, 15:31
                    Jakies stymulatory czesto bywaja potrzebne.
                    I w zwiazku z tym pytanie do odleglej geograficznie zony: czy ty dlugo jeszcze
                    bedziesz tu obnazac twoje marzenia manhattanskie?
                    Osobiscie widze w tym jakas gruba nic ekshibicjonizmu, wiec jako obzeniona z
                    toba, wyrazam tu moj gleboki niepokoj: piejesz tu o Manhattanie zamiast orac
                    ugor ktory wrocilas uprawiac!

                    Caluje, Pituniu :)))

                    lucja
                    • jutka1 Re: Jaka tam zima... 27.12.04, 16:29
                      Droga odlegla geograficzne muazonko :-)))

                      Wydaje mi sie, ze musisz popracowac troche nad akceptacja dychotomii i
                      odrzuceniem manicheizmu... ;-))))) Uprawianie ugoru i week-end na Manhattanie w Chelesea
                      Hotel nie wykluczaja sie wzajemnie, nie w pierwszej polowie 21 wieku :-))))))

                      A poniewaz Manhattan odwiedze w celu spotkania m.in. mojego bratsistera sinistera i m.k. z
                      his-zonkom (styl. zam), nie widze powodu, dlaczego na najjasniejszoswietlistym Forumie nie
                      mielibysmy o tym pisac :-))))

                      hehehehehe ;-))))

                      lawjatu han :-)
                      ps. cieszy mnie, o twojej pracy...
                      :-)
                      • lucja7 Re: Jaka tam zima... 27.12.04, 17:39
                        Podoba mi sie cos napisalas. Juz myslalam zes na tej wsi.....ale na szczescie
                        zauwazylam usmiech z oczkiem.
                        Niech ci bedzie.
                        Ale ty powinnas scisnac tylek i mniej myslec o jakichs tam week-endach. Jak tak
                        dalej pojdzie to znow sie gdzis we swiecie zawieruszysz!

                        caluje, lucja ;))
                        • jutka1 Re: Jaka tam zima... 28.12.04, 00:45
                          Lulu, daaaahlink.... ;-))

                          Co tobie za roznica gdzie sie w swiecie zawieruszam? (bez zlosliwosci, ale czy tu czy tam, i tak
                          sie nie spotkamy, wiec jaka difrens??)

                          Pitou, avec des bisous
                          • morsa Re: Jaka tam zima... 28.12.04, 12:01
                            Wpadam na chwile do Klubu. Pusto tu
                            jakos, ja tez ostatnio jestem rzadkim
                            gosciem. Praca, praca, duzo pracy.
      • ani-ta Jutka:) szykuj sie na sylwestra! 28.12.04, 12:40
        i nie mowie o kiecce z lamy i boa!
        mam spasc ci snieg!
        cale piec platkow na krzyz!:)

        i tu dylemat... wyciagac szufle czy tylko miotle?:)

        do (_!_) ta zima tego lata!

        chociaz... ja jako matka - polka -przezorna... kupilam dziecku na zimowisko...
        sniegowce!:)

        plus 8 stopni... trawa sie zieleni...

        chociaz moze to i dobrze... choinke zasadzimy w styczniu na dzialce, nie bedzie
        musiala bidulka kisic sie w doniczce do wiosny:)))))))))

        a.:))
        • wkrasnicki choinka 28.12.04, 13:42
          ani-ta napisała:


          chociaz moze to i dobrze... choinke zasadzimy w styczniu na dzialce, nie bedzie
          musiala bidulka kisic sie w doniczce do wiosny:)))))))))
          _____________________________________

          Naiwnie zakładam, że drzewko po spełnieniu swojej powinności świątecznej stoi już na balkonie, gdzie
          jednak troszkę chłodniej. ;-)
          Sądzę, że tydzień to górny pułap przechowywania takiego drzewka w domu, jeśli się mu dobrze życzy,
          a wycieczka na działkę to zawsze dobty pomysł jest. :-)
          • ani-ta hmmm.... 28.12.04, 14:55
            kras...
            coz... twoja naiwnosc jest niczym w porownaniu z moja;)))
            choinka a jakze stoi w pokoju:) a jakze dostaje szklanke wody na dobe;) i na
            oko miewa sie dobrze:)
            nie ryzykuje karczemnej awantury z corka moja na temat zimowania choinki na
            balkonie w tej chwili bo:
            1) predzej ja na tym balkonie bym zamieszkala niz choinka;)
            2) dziecko jak na wzorowego ucznia przystalo zachorzalo w przerwie swiatecznej -
            wstrzas psychiczny zwiazany z wyniesieniem choinki (badz tylko proba!) na
            balkon moglby pogorszyc jej parszywy stan fizyczny.
            3) chlop by mnie zabil badz tylko wyprowadzil na balkon! 3 godziny rozplatal
            swiatelka i sprawdzal ktora zarowka jest trefna (ostatnia!) - jeszcze pamieta
            stres, wiec go na nowy - zdejmowanie swiatelek - narazic nie smiem:)

            zakladam wiec:
            - choinka stac bedzie do 3 Kroli:)
            - choinka lubi szklanke wody dziennie i taka dostawac bedzie:)
            - choinka zostanie przeniesiona w inne miejsce jak transport/stan
            psychiczny/fizyczny domownikow na to pozwoli:)
            - choinka zostanie zasadzona na dzialce przyjaciela w najblizszym terminie
            pozwalajacym wykopac dolek w gruncie;)
            - choinka przyjmie sie na ten tychmiast i bedzie owocowac juz w przyszlym
            roku!:)))))))))

            a.:)))
            <naiwna? czy z darem przekonywania... choinek?>
            • akawill w sprawie choinki 28.12.04, 16:01
              A czy wiadomo coś w sprawie podkarmiania choinek? Zasłyszałem ostatnio że
              dolewając wody pod choinkę dobrze jest dodać kieliszek wódki, nie dla kołysania
              drzewka, tylko dla lepszego utrzymania. Ja nie stosuję, bo mój kot pije wodę
              spod choinki i nie chcę żeby chodził pijany.
              • wkrasnicki Re: w sprawie choinki 28.12.04, 17:59
                Z tą choinką to tak jak z nami (choć mnie z grona zdechlaków proszę wykluczyć, bo ja o siebie dbam-
                oszczędności należy szukać gdzie indziej- pytać Szwedkę), pewnikiem się rozhartuje i po wystawieniu
                na mroźne powietrze odda ducha z wdziękiem i godnością.

                Drwalu my tu piszemy o tzw. choince ekologicznej z bryłą korzeniową, którą można teoretycznie po
                Świętach przesadzić do ogrodu. Ekologiczność polega głównie na tym, że jest dwukrotnie droższa niż
                poza sezonem rozrzutności.
                Nie czepiam się gorzałka pewnie by nie zaszkodziła w wypadku samca, ale w tym wieku to po pierwsze
                trudno rozpoznać, a po wtóre może prowadzić do uzależnienia, a takie drzewko to w dorosłym wieku
                napewno może sporo wychlać. Po co więc sobie hodować rywala a nawet dwóch.
        • jutka1 Re: Jutka:) szykuj sie na sylwestra! 28.12.04, 13:53
          Dziecko moje drogie...
          Sylwester szmylwester.
          Chora jestem. Nie moge mowic, struny glosowe w rejonach basu oscyluja, w oskrzelach
          swiszczy jako nie przymierzajac u gruzlika, i w ogole do bani.

          Jesli nie przejdzie, to zadne lamy, tylko rosol z kury, kanapki z czosnkiem, i lozeczko.
          Nosz kurna jego omszala mac!!
          :-(((
          • lucja7 Re: Jutka:) 28.12.04, 14:03
            Zawsze mowilam ze swieze wiejskie powietrze szkodzi zdrowiu (mnie z pewnoscia).
            Tak to jest z tymi miastowymi co sobie mysla ze wies to odpoczynek, wakacje i
            inne nierobstwa.
            Zeby z tego wyjsc, musisz chyba zazywac autochtonskie srodki lecznicze: moze
            spocic sie przy kominku? moze pijawki?

            Pewne ze musisz sie leczyc!

            lucja
            • szfedka Re: Jutka:) 28.12.04, 14:12
              lucja7 napisała:

              > Zawsze mowilam ze swieze wiejskie powietrze szkodzi zdrowiu (mnie z
              pewnoscia)
              > .
              > Tak to jest z tymi miastowymi co sobie mysla ze wies to odpoczynek, wakacje i
              > inne nierobstwa.
              > Zeby z tego wyjsc, musisz chyba zazywac autochtonskie srodki lecznicze: moze
              > spocic sie przy kominku? moze pijawki?

              Zgadzam sie z Toba Lucja. Napewno to to wiejskie powietrze. Moze palila za malo?
              Moja propozycja jest aby zamiast pocic sie przy kominku wsadzila glowe do
              kominka i nawdychala sie swinstw . Napewno sie ocknie :)
              • jutka1 Re: Jutka:) 28.12.04, 16:28
                Chetnie bym sie przy kominku spocila, jeno nie mam aktualnie z kim... ;-)))))

                Wloze glowe do kominka, jak nie pomoze, trudno, jak pomoze - przyjedzta na pacharony ;-))))
                tfu tfu odpukac ;-)
                • sabba janko muzykant to byl 28.12.04, 18:02
                  albo antek, co mu goraczke w piecu z ciala wyganiali. Jakie byly skutki, kazdy
                  wie. Jutka, nie wlaz do kominka!!!!
                  • wkrasnicki Re: janko muzykant... 28.12.04, 18:33
                    siedzial sobie jak zwykle pod wierzbą pilnując gęsi i robił to co muzycy robią zawsze wtedy, kiedy nie
                    piją okowity, czyli rozmyślał.
                    Niedobrze jest- mruczał do siebie- oj niedobrze.
                    Bach nie żyje.
                    Szopen też.
                    Mozart zresztą tak samo.
                    Ech, ja też coś się nie czuję najlepiej.
                    • basia553 Sabbciu, 28.12.04, 19:49
                      to chyba Antka siostre wsuwali do piekarnika... tak tylko dla porzadku
                      wspominam o tym szczegöle.
                      • sabba kurcze 28.12.04, 21:35
                        pamiec juz nie ta:)
                  • jutka1 Re: janko muzykant to byl 29.12.04, 08:55
                    Janko, Antek, czy inna siostra czyjas, Jutce nawet wlezc do kominka sie nie udaje. Drewno
                    podmokle, nie mam malych szczapek (gdzie jest Drwal, kiedy go trza??.. ;-)), i wczorajsze proby
                    rozpalenia trwaly prawie 2 godziny - jak juz zabuzowalo, trzeba bylo pojsc
                    spac...

                    Chociaz, Sabbo, masz racje, ze samopalenie nie wydaje sie byc najlepsza metoda leczenia
                    chorob. :-)

                    Zima ciagle przebywa na Syberii i w Skandynawii. Nie bawie sie tak! Biore zabawki i ide na gore
                    robic gosciom sniadanie. O!
                    :-))
          • ani-ta juteczko:) witaj w klubie;) 28.12.04, 14:59
            u nas szpital rusza pelna para;)
            kazdy ma swoj koszyczek z lekami i strzeze go jak oka w glowie;)
            raport z wizyty u lekarza wraz z nowinkami medyznymi przedstawie pozniej;)

            a teraz... "trzym" sie cieplo, chyba ze powyzej 40C to wtedy panadol!

            caluski
            a.:)))
            • szfedka Chore kurczaki...jedno macdie z glowy 28.12.04, 15:05
              Cieszcie sie, macie problem z glowy
              Problem kazdej kobiety "No i co ja na siebie zaloze?"

              i tym zdrowym akcentem
              pucio pucio
              • ani-ta Re: Chore kurczaki...jedno macdie z glowy 29.12.04, 22:51
                wrecz odwrotnie szwedziu:)

                tutaj problem sie rozmnozyl do:
                - zoltej pizamki z kaczuszka
                - fioletowej pizamki ze slonikiem
                - bialej pizamki z dekoltem
                - koszulki kusej i bordowej
                - koszulki kusej i zielonej
                - koszulki dla matek karmiacych z wycieciami

                (tzn. teoretycznie ta ostatnia jakby tylko miejsce na polce zajmuje...)

                gdyby to byl bal... to bym wybor ograniczyla do czarnej mini badz czarnej maxi
                ze wskazaniem na ostatnia;)

                a tak... osiolkowi w zloby dano...:((((

                Jedyny - fuksiarz... nie posiada pizamki... i juz jest wygrany!:))))

                a.:)))
    • jan.kran Re: Disco w Klubie. 22.01.05, 15:35
      Poniewaz stalam sie ostatnio posiadaczka dwoch fajnych plyt: Boney M i Abba
      uznalam , ze mozna by sie zabawic i czegos napic w Klubie.

      Przynioslam krzynke piw ,slone paluszki i wysztafirowana czekam na partnera
      \partnerke do tanca.
      Mam pieknie wytapirowane i wylakierowanwe loki, obcisly sfeterek w kolorze roz
      wsciekly i turkusowa mini.
      Rasputin rozgrzewa do tanca:-))) K.
      • don2 Re: Disco w Klubie. 22.01.05, 15:45
        No no ! nostalgia pur .Moge zanucic z pamieci Fernando lub Jamaica.mundurek
        jaki pamietam u dziewczyn to,zamszowe mini "omlot" boty za kolana,bluzka z
        zabotem.Panowie koniecznie aksamitna marynarka koszula wloska koronkowa obcisla
        rekawy zakonczone zabocikiem i koszula rozpieta do pepka oczywiscie.buty
        ortopedycznego modelu,klapy marynarki szerokie.spodnie dzwonowate z Treviry.
        to byly bale !!!!!posiadam gdzies plyte "super trupper" 1 wydanie .
        • ani-ta Re: Disco w Klubie. 22.01.05, 16:52
          dzizussss...
          don... kran...
          jak wy pieeeeknie razem wygladacie!:)))))))))))))))

          a.:)))
          • basia553 Re: Disco w Klubie. 22.01.05, 19:13
            a ja wlasnie odkrylam w piwnicy karton pelen starych listöw (lata 70-te) i
            zdjec i pekalismy z tych zdjec, gdzie stoje szczupla (to byly czasy!!!)w kusym
            szirciku, w obcislych dzwonach, na dole szerokich niemalze kloszowych. To byl
            szal!!!
            • don2 Re: Disco w Klubie. 22.01.05, 19:45
              ja sie nie smieje z moich zdjec z tamtych lat,patrze i rozumiem ,czemu
              dziewczyny tak za mna szlaly.jesssuzz jaki ja bylem piekny !!!!!!
              • bella-donna Re: Disco w Klubie. 22.01.05, 20:13
                don2 napisał:

                > ja sie nie smieje z moich zdjec z tamtych lat,patrze i rozumiem ,czemu
                > dziewczyny tak za mna szlaly.jesssuzz jaki ja bylem piekny !!!!!!

                wyslij zdjecie, tez sie pozachwycamy

                • bella-donna Re: Disco w Klubie. 22.01.05, 20:20
                  kupilam sobie wlasnie sliczne szpileczki koloru... no wlasnie, sama nie wiem
                  jakiego, ni to rozowy, bordowy, (mix) ale coz za skoreczka , oprzec sie jednak
                  nie moglam, ale jak widze w sam raz na disco...czy moge prosic o Drupiego ?
                  (Jutka obiecalas mi )
                  • jutka1 Re: Bella 23.01.05, 00:11
                    Drupiego moge ci nawet skopiowac, tylko co dalej, na berdyczow wyslac?
                    Kurcze nawet sie czaisz i nie napiszesz, skad nadajesz..

                    Tak czy owak, zaloz sobie PO Box na nazwisko J.Brown, i napisz na berdyczow czyli GW - to ci
                    wysle z USA.
                    OK?
              • basia553 Re: Disco w Klubie. 22.01.05, 20:21
                Dowody! Gdzie dowody! Dawaj tu zdjecie "zaböjczego Dona":))))
                • don2 Re: Disco w Klubie. 22.01.05, 22:39
                  nigdy nie posylam zdjec ani nie udostepniam ,mezatkom lub zaangazowanym.
                  Prowadzi to zawsze do tragedi: zrywania,rozwody itp.mam nadzieje ,ze spotkamy
                  sie na Slasku.Nie bedzie oczywiscie to przyjemne dla twego chlopa.nie staram sie
                  sie oczywiscie,ale wywieram piorunujace wrazenie na kobietach.Powiedzial bym
                  po nowopolsku.wrecz powalajace.Stanu w jaki popadniesz wole nie opisywac-miekkie
                  kolana i inne staropolskie palpitacje i zaniemowienie polaczone z dreszczami
                  przeszywajacymi cialo,nawet nie warto nadmieniac.juz bedac zabojczo pieknym
                  mlodziencem,czesto slyszalem szepty duzo starszych,zadbanych pan:on ma cos w
                  sobie !!! A ja tylko obojetnie nucac Ramone lub stosownie do
                  okolicznosci ..Tomasz ach Tomasz....szedlem dalej.
                  • jan.kran Re:Wylacznie do Basi ( reszta NIE czytac ! ) 22.01.05, 22:59
                    Basia, moze zrobimy jakis deal.
                    Ja jako jedna z nielicznych na Forum ani mezatka ani zaangazowana wiec moze mi
                    Don udostepni a ja Ci pokaze.
                    Mnie zdjecia Dona , mimo ze Mu w calosci wierze ze jest taki sexy i
                    obezwladniajacy , nie poruszy , bo ja stawiam na inne wartosci u mezczyzny.

                    Co do zaplaty to do wojta nie pojdziemy. Pol litry spirytusu i peto krakowskiej
                    oraz karton Extra - mocnych i jestesmy kwita. Kran.
                    • don2 Re:Wylacznie do Basi ( reszta NIE czytac ! ) 22.01.05, 23:23
                      Kranie ,a ty co zaczynasz biznes uskuteczniac moim konterfektem ? PS: mam inne
                      wartosci meskie tez,co prawda nie tak dokladnie skalkulowane jak Ptaszka ale...
                      tez mam dobra pamiec.I potrafie tez praktyczne rzeczy np .nie chwalac sie moge
                      zrobic z kawalka drutu i korka podstawke do zelazka !! A wiesz jak brzmi
                      reklama extra mocnych w polsce? " mocny w gebie " kiedys tez palilem Extra
                      M.,potem przeszedlem na francuskie COPORAL bez filtra.
                      • jan.kran Re:Meskie wartosci. 23.01.05, 00:16
                        Don , kazdy orze jak moze. Mimo , ze mam posadke w sektorze sprzatalniczym w
                        Norge to wiesz sam jak w Skandynawii drogo i kazdy sposob dobry zeby te pare
                        øre dolozyc do pensji.
                        Zwlaszcza , ze za Basi wynagrodzenie nie bede musiala sie fiskusowi spowiadac.

                        Ty mnie tu na praktyczne rzeczy nie bierz , bo ja mam slabosc do facetow
                        ktorzy umieja zrobic cos rekami.
                        Taka podstawka bardzo by mi sie przydala , bo mi ciagle zelazko spada na
                        podloge.
                        Sfeterek i mini troche sa niewygodne zakladam cos praktyczniejszego i ide
                        spac , bo jutro znowu do roboty. K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka