tajemniczy.don-pedro
21.12.04, 12:33
Szanowni Państwo,
Tu, w Najjaśniejszej Pomrocznej, jesteśmy ostatnio ciągle atakowani
informacjami na temat nowej, świeckiej tradycji rozpowszechniającej się w
Europie, a której miano "Polityczna Poprawność na Święta". Objawia się ona a
to we Francji (usuwanie choinki Bożonarodzeniowej ze szkoły jako sprzecznej z
nową ustawą...), a to w Zjednoczonym Królestwie (poprawianie tekstów kolęd),
a to we Włoszech (Czerwony Kapturek zamiast Jasełek w szkole), itp.
W związku z powyższym mam pytanie do Państwa - rozsianych w różnych krajach -
czy to prawda, czy rzeczywiście tradycja Świąt Bożego Narodzenia jako
pamiątki z narodzenia Chrystusa, przeżycie religijne bądź co bądź, jak
również rodzinne wspólne świętowanie w tradycji chrześcijańskiej ustępuje w
Europie (chrześcijańskiej jednak) przed muzułmanami i innymi religiami w imię
chorego pojmowania politycznej poprawności przez nadgorliwych urzędników i
polityków?
Co prawda komercjalizacja i kult pieniądza od wielu lat wygrywa z
religijnością na tzw. krajach bogatych, ale w Polsce do tej pory jeszcze nie,
choć z roku na rok jest coraz gorzej. O ile jednak kult pieniądza moim
zdaniem nie jest w stanie wygrać, to kult politycznej poprawności i takie
ustępstwa moga być gwoździem do przysłowiowej trumny tradycji i religijności.
I na koniec korzystając z okazji chciałem życzyć Państwu spokojnych i
radosnych Świąt Bożego Narodzenia w możliwie dużym rodzinnym gronie oraz
wszelkiej pomyślności w Nowym, oby lepszym, 2005 Roku.