Dodaj do ulubionych

Milosc zycia

19.01.05, 13:20
Antybuchalteria i milosc zycia, a to sobie cenie wysoko.
to cytat z Lucji.Pozostawiajac te antybuchalterie na boku.zatrzymam sie na
tak czesto powtarzanych slowach: kocham zycie,radosc zycia.Coz takiego mamy
na mysli? Edyta Geppert juz w 1986 spiewala :Och,zycie,kocham cie nad zycie.
A jak wy spiewacie?
Obserwuj wątek
    • xurek ja ostatnio spiewam 19.01.05, 13:23
      "she's got a ticket, I think she's gonna use it, I think she's gonna fly away",
      bo Piranha to wciaz spiewa, wiec mi wlazlo w ucho.
      A tak w ogole to napisalabym nawet i na temat, gdybym wiedziala, o co sie
      rozchodzi :))). Ma byc o najwiekszej milosci czy o tym, co sobie cenimy w zyciu
      czy tez co sadze o Edycie Geppert albo nawet Lucji :))?

      Xurek
      • don2 Re: ja ostatnio spiewam 19.01.05, 13:41
        Wyjasniam :))))
        milosc zycia,radosc zycia.Proste jak drut pojecia.Chodzi o zycie a nie o
        jakies tam bzdurne np on/ona miloscia mego zycia,albo "Kaska jest radoscia mego
        zycia" Co jest tylko dowodem na wieloznacznosc jezyka byc moze,ale nie o to
        biega.teksty powinno sie czytac uwaznie ale tez powinno sie odczytywac "ukryte
        zamysly autora" Tzn moje :))))))))))))))))
        • jutka1 Re: ja ostatnio spiewam 19.01.05, 13:42
          Odpowiadam Donie jasno, prosto i nieskomplikowanie:
          Kocham zycie.
          Raduje sie zyciem.
          A jak mam chandre to wale amebe z luneta i od razu lepiej sie robi :-))))))
          • don2 Re: ja ostatnio spiewam 19.01.05, 13:46
            Phi,tak to kazdy potrafi napisac,nawet Swiatlo.Rozwinac uzasadnic,powymadrzac
            sie troche,to jest to !
    • xurek milosc DO zycia? 19.01.05, 14:32
      Dziwi mnie Donie, iz o takie oczywiste banaly pytasz. Jest przeciez rzecza
      jasna i prawda niezbita, ze kazdy oprocz samobojcow kocha zycie, bo inaczej by
      sie go, obojetnie jak dupiaste by nie bylo, tak kurczowo nie trzymal. O co
      wiec pytasz?

      Ci, co powtarzaja “kocham zycie” chyba sie nudza i nie maja ani nic lepszego do
      roboty ani nic odkrywczego do powiedzenia. A z ta radoscia zycia to chyba tez
      jest u kazdego tak samo – pojawia sie i znika – raz jest a raz jej ni ma – w
      zalezosci od okolicznosci.

      Eeee, rzuc jakis bardziej wyzywajacy temat, coooo? Juz nawet ten o “milosci do
      Kasi” chyba bardziej sprzyja mnozeniu sie wpisow :))))

      Xurek
      • don2 Re: milosc DO zycia? 19.01.05, 15:13
        To wcale nie sa takie banaly.To tylko te slowa zamienily sie w wyswiechtane
        banaly.Kocham zycie ,powiedzial zolnierz wyprozniajac magazynek w brzuch wroga
        Ale jak zauwazylas sa mniej banalne tematy.
        -----------------------------
        • tortugo Re: milosc DO zycia? 19.01.05, 17:10
          kochom rzycie :)

          ~:O:=o
          • lucja7 Re: milosc DO zycia? 19.01.05, 18:53
            Ja tam uwazam ze z tym kochaniem zycia nie jest prosto jak pisze Xurek. Bo to
            ze ktos sie sobie dzis podoba czy nie, niewiele ma z tym wspolnego.
            Obawiam sie ze wielu ludzi zyje nienawiscia, duzo za duzo, a duzo za duzo
            zostalo pokonanych przez zycie, a co dopiero o milosci mowic!!

            lucja
            • lucja7 ~O:=o czy cos takiego 19.01.05, 18:55
              A do tortuga mam pytanie:

              co to ten twoj symbol obrazkowy ma reprezentowac?

              lucja
              • i.c.sparks Re: ~O:=o czy cos takiego 20.01.05, 01:25
                lucja7 napisała:

                > A do tortuga mam pytanie:
                >
                > co to ten twoj symbol obrazkowy ma reprezentowac?
                >
                > lucja

                To smo pytanie, tylko ja nie smiem spytac. Czasem mysle - czy to "malpiszon"
                jakis? Tylko sie nie obraz tortugo.
                • ertes Re: ~O:=o czy cos takiego 20.01.05, 01:30
                  To rzulf.
                  • lucja7 Re: ~O:=o czy cos takiego 20.01.05, 09:30
                    Ja myslalam ze to glowa konia horyzontalnie.
                    Zulwia nie widze, a patrze od wszystkich stron.

                    lucja
                    • don2 Re: ~O:=o czy cos takiego 20.01.05, 13:41
                      nawet jak zulf,co mozna zauwazyc,to nazywa sie TORTUGA a nie tortugo.
                      una tortuga,dos tortugas itd.todzaj meski tortuga,zenski tortuga. (hiszp)
                      • tortugo Re: ~O:=o czy cos takiego 21.01.05, 00:25
                        a odpierdolcie sie, za przeproszeniem :))

                        obrazek jest fajny, choc do rybek luizy w ogrodzie mi daleko :)

                        podziwiac nikt nie musi, a podziwic sie nikomu nie zaszkodzi.

                        a "tortugo" ma tylko jedna litere przekrecona, jest to rodzaj meski "na sile",
                        bo prawidlowo, zgodnie z obserwacja dona, jest tortugA, ale nie chce mi sie
                        prostowac licznych blednych zalozen co do mego rodzaju (gramatycznego).

                        (Ale skoro juz sie dowalac do tych rzeczy, to jest mnostwo lepszych kandydow
                        pod reka... no ale to nietoperz, wiec trafil na mnie na slepo, wybaczam ;)

                        z pozdrowieniami-

                        ~ (ogonek)
                        : (tylne lapki)
                        O (szkoruuupa)
                        : (lapki przednie)
                        = (szyja wyciagnieta, bo dluzsza linia wodna = wieksza szybkosc)
                        o (lepek)

                        razem wiec-
                        ~:O:=o

                        PiEs: jesli kiedys uda mi sie wykombinowac jak uzyc "italics" przy wpisie,
                        podpisze sie nimi i wtedy zobaczycie rzulwia w galopie :))))
                        • ani-ta Re: ~O:=o czy cos takiego 21.01.05, 19:58
                          > ~ (ogonek)
                          > : (tylne lapki)
                          > O (szkoruuupa)
                          > : (lapki przednie)
                          > = (szyja wyciagnieta, bo dluzsza linia wodna = wieksza szybkosc)
                          > o (lepek)
                          >
                          > razem wiec-
                          > ~:O:=o

                          aaaaaaaa... to tak wyglada!!!!!!!!!!!

                          hmm... mialam zolwia ladnych kilka lat.... siakis niepodobny....
                          ale moj byl stepowy... pewnie inny gatunek?...

                          a.:))))))))))))))
                    • tortugo Re: ~O:=o czy cos takiego 21.01.05, 00:49
                      lucja7 napisała:

                      > Ja myslalam ze to glowa konia horyzontalnie.

                      w rzucie poziomym, widze twojo pomylke, siadaj, usprawiedliwiona :)

                      > Zulwia nie widze, a patrze od wszystkich stron.
                      >
                      > lucja

                      czasem tak jest, ze sie czegos nie widzi za zadne skarby, dopiero jak ktos
                      wytlumaczy, to wtedy jasne. (Znaczy, niekoniecznie twierdze, ze dotyczy to
                      akurat mojego obrazka, jeno tak wogle.) z drugiej zas strony bywa i tak, ze
                      czasem jak raz cos ujrzysz, to nie sposob jest juz tego pozniej niezauwazyc.
                      bywa z tym czasem smiesznie. przytocze przyklad obrazu van gogha "droga polna"
                      (nie wiem jak w oryginale), na ktorym para mlodych ludzi, przedstawiona od
                      tylu, objeci, idzie (no nie zgadniecie...) polna droga (!), po obu stronach
                      zlote lany zboza. W pewnym momencie uswiadomilem sobie, ze on wyglada jakby mu
                      spodnie opadaly z tylka, wyobrazilem sobie, ze pewnie niedopiete z przodu, no i
                      tak mi juz zostalo. Mialem ten obrazek na kalendarzyku na biurku i przez
                      miesiac sie usmiechalem. Co oni robili przed chwila w tej pszenicy?

                      no i tak :)
                      ~:O:=o
                • tortugo Re: ~O:=o czy cos takiego 21.01.05, 00:33
                  i.c.sparks napisała:

                  > lucja7 napisała:
                  >
                  > > A do tortuga mam pytanie:
                  > >
                  > > co to ten twoj symbol obrazkowy ma reprezentowac?
                  > >
                  > > lucja
                  >
                  > To smo pytanie, tylko ja nie smiem spytac. Czasem mysle - czy to "malpiszon"
                  > jakis? Tylko sie nie obraz tortugo.

                  ajpi, spoko, ja sie nie obrazam. ale czasem sie rewanzuje ;)
                  ~:O:=o
      • wkrasnicki Re: milosc DO zycia? 21.01.05, 11:26
        xurek napisała:
        Eeee, rzuc jakis bardziej wyzywajacy temat, coooo? Juz nawet ten o ?milosci do Kasi? chyba bardziej
        sprzyja mnozeniu sie wpisow :))))
        _______________________________ ___

        No, nie wiem czy mnożeniu, ale dodawaniu napewno. Miłość do Kasi to jest właśnie to o co chodzi i
        dodatkowo mieści się w temacie wątku.
        Kasiu- nie duś pieska, jak będziesz grzeczna to ci kupię większego. :-)
        • don2 Re: milosc DO zycia? 21.01.05, 12:46
          Jasiu nie bij Kazia ,bo sie spocisz !
    • maria421 Re: Milosc zycia 20.01.05, 17:23
      don2 napisał:


      > A jak wy spiewacie?

      Cienko ostatnio spiewam, Donie....
      • jan.kran Re: Milosc zycia. Odpowiedz powazna i na temat. 20.01.05, 23:52
        Ja moge mowic za siebie.
        Tak naprawde zrozumialm co to znaczy wytarty banal " kochac zycie" jak najpierw
        ja przestalam je kochac , potem ono mnie a potem sie pogodzilismy i zyjemy w
        harmoni:-)) Nawet bardzo. Kran.
        • ertes Re: Milosc zycia. Odpowiedz powazna i na temat. 21.01.05, 00:07
          Pozwolisz ze ci przypomne pewien post.
          Zwroc zwlaszcza uwage na pierwsze zdanie:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=19146096&a=19239600
          I oczywiscie wklejam to gdyz w drugim zdaniu prosisz o przyklady.
          • lalka_01 masz Ertes kranofobie? 21.01.05, 08:41
            poza tym to przepychanki nie z naszego forum.
            • lucja7 Tortugo 21.01.05, 12:16
              Tys sie obrazil?
              Uo Jezu, co za delikacik!
              Piekny zolw z muskularna szyja:))

              lucja
              • tortugo Re: Tortugo 21.01.05, 16:32
                prowokejszyn! prowokejszyn!
                :))
            • ertes Re: masz Ertes kranofobie? 21.01.05, 16:37
              Popatzr lalka, nie z naszego forum powiadasz?
              Co sie stalo ze tak sie raptem obudzilas? Jak do tej pory nie zauwazylem zebys
              tego typu uwage zrobila roznym idiotom wrzucajacym linki i piszacych na moj temat?
              Czyzby ertesofobia?
              • lalka_01 Re: masz Ertes kranofobie? 21.01.05, 16:45
                a kogo masz konkretnie na mysli? Pierdole? Przeciez on to wszystko z milosci
                robi, az serducho mieknie.
                Poza tym czemu szukasz chorujacych na ertesofobie? Sami sie znajda :-)
                • ertes Re: masz Ertes kranofobie? 21.01.05, 16:49
                  Lalko mam na mysli Ciebie. Zarzucasz mi ni stad ni zowad przyniesienie czegos
                  spoza p2 a nie widzialem nigdy zadnej uwagi od ciebie gdy robi to nagminnie sp.
                  Zauwaz ze sp jest tu tylko przykladem.
                  Moze ja zaczynam miec ertesofobie fobie ale troche obiektywizmu sie przyda i tobie.
                  • lalka_01 Re: masz Ertes kranofobie? 21.01.05, 16:56
                    obiektywizm...w dazeniu do tego idealu juz dawno sie poddalam - ale Ty sie nie
                    zniechecaj ;-)
                    • ertes Re: masz Ertes kranofobie? 21.01.05, 17:19
                      Niedobrze lalko, niedobrze ze sie poddalas.
                      Ja, o czym zapewne zapomnialas, jestem perfekt (i don rowniez) wiec trudno mi
                      sie zniechecic w dazeniu do bycia idealem skoro nim jestem.
                      Ska, myslisz, bierze sie ertesofobia? Ze zwyklej zazdrosci po czesci i jak juz
                      wczesniej pisalem jestem autorytetem. Jestem po prostu Wielki.
                      Nie narazaj sie wiec Wielkiemu bo cie wezmie na celownik a stad juz niedaleka
                      droga do ertesofobii ;)
                      • tortugo Re: masz Ertes kranofobie? 21.01.05, 19:38
                        ertes, idz se wskocz do oceanu ;)
                        • ertes Re: masz Ertes kranofobie? 21.01.05, 20:06
                          Po co? Ja sie bawie swietnie!
                          I to jest najwazniejsze.
                      • maria421 Re: masz Ertes kranofobie? 21.01.05, 21:14
                        ertes napisał:

                        > Niedobrze lalko, niedobrze ze sie poddalas.
                        > Ja, o czym zapewne zapomnialas, jestem perfekt (i don rowniez) wiec trudno mi
                        > sie zniechecic w dazeniu do bycia idealem skoro nim jestem.
                        > Ska, myslisz, bierze sie ertesofobia? Ze zwyklej zazdrosci po czesci i jak juz
                        > wczesniej pisalem jestem autorytetem. Jestem po prostu Wielki.
                        > Nie narazaj sie wiec Wielkiemu bo cie wezmie na celownik a stad juz niedaleka
                        > droga do ertesofobii ;)

                        Ertes, my wiemy ze jestes Wielki, ale juz wiecej nie rosnij, juz sie nie
                        nadymaj bo niedlugo pekniesz z hukiem.
                        • ertes Re: masz Ertes kranofobie? 21.01.05, 22:01
                          :))))
              • starypierdola Hej, Ertes! 22.01.05, 01:21
                Co wolno wojewodzie, nie tobie smrodzie.

                Powiniennes to wiedziec, bo przeciesz zawsze wsystko wiesz lepiej!!

                SP
    • bella-donna Re: Milosc zycia 22.01.05, 13:28
      don2 napisał:

      >Edyta Geppert juz w 1986 spiewala :Och,zycie,kocham cie nad zycie.
      > A jak wy spiewacie?

      Moge wystapic razem z Edytka i zaspiewac, ale i tak nie uslyszesz
    • bella-donna Re: Milosc zycia 22.01.05, 13:29
      don2 napisał:

      >Edyta Geppert juz w 1986 spiewala :Och,zycie,kocham cie nad zycie.
      > A jak wy spiewacie?

      Moge wystapic razem z Edytka i zaspiewac, ale i tak nie uslyszysz
      • bella-donna Re: Milosc zycia 22.01.05, 13:31
        bella-donna napisała:
        > "nie uslyszysz"

        czy tak to sie pisze ? (jakos dziwnie mi to brzmi )
        • lucja7 Re: Milosc zycia 22.01.05, 14:31
          Geppert juz w 1986?
          A co dopiero nasi starozytni, odlegli przodkowie?

          lucja
          • don2 Re: Milosc zycia 22.01.05, 19:49
            sorry mialo byc 1968 !!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka