Dodaj do ulubionych

A kuku :-))) ... raport z podrozy :-)

28.01.05, 14:06
Niech Niebiosa i Najjasniejsza Pani blogoslawia siec Marriott za otwarcie
cyberkafejki 24/24: po pierwsze moge zajrzec na Najswedliwsze Forum, po
drugie spedzic te pare godzin na lotnisku nie z nosem we flakach w
restauracji Louis ale po zachodniemu, kulturnie i cywilizowanie (joke alert,
joke alert!!) A nawet moge sobie kupic kanapke i lampke wina, i je spozyc jak
Niebiosa przykazaly netoholikom: przed Najswietszym Monitorem... ;-))

Za PRLu takich nie bywalo, oooo nie!! ;-)))

Pozdrawiam i serdecznosci sle,

Jutka - miedzy wspomnieniami z PRLu, dolnoslaska wsia i Paryzem :-)
Obserwuj wątek
    • don2 Re: A kuku :-))) ... raport z podrozy :-) 28.01.05, 14:15
      Tyz mi cos mariott ! myslalby kto.U mnie na wsi jest hotel i tyz ma komputer
      oraz kanapki o cenach wzietych z mariotta :))))))))))))))))))) Ino nie pomyl
      samolotow bo do Katowic odlatuje tyz o tej porze.
      • jutka1 Re: A kuku :-))) ... raport z podrozy :-) 28.01.05, 14:18
        Nie spozyje na tyle wina, coby terminale pomylic :-)
        Musze sie oszczedzac na dzisiejsza kolacje, na ktora z bagazem prosto z
        lotniska ide... :-)

        U mnie w powiecie tez jest hotel, ale komputer jest zamkniety u kierownika, a
        kanapek nie podaja (tylko szatobriandy czy jakos tak.. ;-)
        • lucja7 Komunikat meteorologiczny 28.01.05, 14:58
          Bim, bommmm................
          Bienvenu, lotnisko w Roissy notuje temperature okolo 10°C, wiatr niewielki,
          sniegu brak, samoloty hucza jak zwykle.
          W Paryzu troche cieplej, slonca brak wyjatkowo :)))

          Bonjour toi,

          lucja
          • jutka1 Re: Komunikat meteorologiczny 28.01.05, 15:05
            Bonjour, toi :-))

            Dziekuje za optymistyczne doniesienie meteo. Slonce zaswieci jak ja sie tam
            zjawie (albo i nie zaswieci :-))))
          • don2 Re: Komunikat meteorologiczny 28.01.05, 15:07
            Bimmm bommm,przystanek autobusowy w Chebziu,snieg po kolana,0 st.C.autobusy nie
            warcza bo nie nadjezdzaja,kanapek ani hamburgerow nie ma,wina tyz nie.
            • lucja7 Re: Komunikat meteorologiczny 28.01.05, 15:10
              A cos ty zrobil ze tam siedzisz :))

              lucja
              • don2 Re: Komunikat meteorologiczny 28.01.05, 15:15
                Po drodze mu bylo ,wstapil do Chebzia :))))))))))))))))))))))))
                • jutka1 Re: Komunikat meteorologiczny 28.01.05, 15:17
                  Don, popatrz w prawo - trzy domy dalej jest sklepik, i mozna cwiartke kupic :-))
                  Znam te wioski jak wlasna kieszen..

                  :-))
                  • don2 Re: Komunikat meteorologiczny 28.01.05, 15:19
                    Bimmm Bommmm,Bachledowa Dolina.Slowacja,ostatni komunikat: slonce ,piekne
                    warunki narciarskie,a mnie tam nie ma :)
                    • jutka1 OK. 28.01.05, 15:34
                      Spadam - bo jeszcze samolot mi ucieknie ;-)))

                      Do jutra..

                      J. :-)
      • jutka1 Marriott - Pi Es 28.01.05, 14:45
        W celu przygotowywania sie na hamerikan ekpirjens, zamowilam sobie hamburgera
        (well done) z frytkami :-)))))))
        Do tego duzy zywiec, bo wybor win w barze wola o pomste do nieba.

        Jutka - miedzy Europa a Hameryka :-)))) (forma: cycat z Dona :-)
        • ma_teusz Re: Marriott 28.01.05, 15:21
          Bon voyage Jutko :)
          moze wpadnij do Marriotta w drodze powrotnej :)
          • jutka1 Re: Marriott 28.01.05, 15:33
            kto wie, kto wie..
            :-)
            • ertes Re: Marriott 28.01.05, 15:44
              A gdzie taki dobry hotel sie znajduje?
              • jutka1 Re: Marriott 29.01.05, 13:31
                Ertes, otworzyli 20 metrow od wejscia na Okecie, pardon: lotnisko imienia
                Fryderyka Ch.

                J.:-)
            • ma_teusz Re: Marriott 28.01.05, 15:49
              Wiec ustawiam sie grzecznie w kolejce na audiencje :)

              podpisano...mlody .mlody ! (cytat z Dona :-)
              • jutka1 Re: Marriott 29.01.05, 13:37
                Mlodziak, ustawiaj sie, podanie napisz, to moze moje sluzby rozpatrza
                pozytywnie, kto wie... ;-))))))))))))))))))
    • bella-donna Re: A kuku :-))) ... raport z podrozy :-) 29.01.05, 03:23
      nie ma zadnego kuku :

      po 1. my tu jeszcze czekamy na raport z uroczystosci pozegnalnej
      p.t. jak wies zegnala jutke w podroz do hameryki,
      relacja ze wsi, czy z lotniska, obojetne (czy gorale grali ?)

      po 2. nie jedz tyle, bo gruba bedziesz -to sa chyba jakies swiete slowa

      po 3. to juz wyjechalas ? to chyba cruisem przez ten atlantyk, co ???

      po 4. to bedzie pozniej, zobaczymy jak sie sprawujesz

      Pozdrowienia, baw sie dobrze
      • lucja7 Komunikat meteorologiczny 29.01.05, 11:43
        Bonjour toi :))

        W Paryzu sie oziebilo, temperatura spadla do 5°C. Sniegu brak, slonca tez.

        lucja
        • jutka1 Re: Komunikat meteorologiczny 29.01.05, 13:29
          Bonjour, toi :-)
          Temperature zauwazylam na wlasnej skorze, a raczej stopach (w szpileczkach sie
          na miasto wybralam, glab jeden)...

          Raport bardziej szczegolowy za chwile.

          J. :-)
          • don2 Re: Komunikat meteorologiczny 29.01.05, 13:32
            Juz az sie nie moge doczekac ,raportu ze spotkania Lucji z Jutka,ona do niej na
            szpilkach poleciala w ten mroz :))))))))))))))))
            • jutka1 Re: Komunikat meteorologiczny 29.01.05, 17:49
              don2 napisał:

              > Juz az sie nie moge doczekac ,raportu ze spotkania Lucji z Jutka,ona do niej
              na szpilkach poleciala w ten mroz :))))))))))))))))
              **********
              Niestety, pudlo, cher ami :-))))))))
              W szpilkach poszlam na miasto w celach pekuniarnych (nie bij!!! :-))))
              Tzn. pobrac piniondz, wydac piniondz, kupic nowy numer komorki etc.

              ps. zlosliwcze!!!! ;-)))))))
            • jutka1 Re: Komunikat meteorologiczny -- ps 29.01.05, 17:52
              Uprzejmie sie klaniam wszystkim i orewuar :-)
              Ide jesc i pic, niestety nie cudzolozyc... ;-))
              • bella-donna Re: Komunikat meteorologiczny -- ostrzezenie 29.01.05, 19:15
                jutka1 napisała:

                > Uprzejmie sie klaniam wszystkim i orewuar :-)
                > Ide jesc i pic, niestety nie cudzolozyc... ;-))

                to wszystko na odwrot ? dopiero co skladalas przyrzeczenia,
                a z tym raportem to uwazaj...ONA tez tu bywa o;
      • jutka1 Re: A kuku :-))) ... raport -- Donna 29.01.05, 13:37
        1. Uroczystosci pozegnalnych nie bylo, bo wyjechalam znienacka i pod oslona
        nocy (prawie).
        2. Jadam niewiele, gruba nie bede (choc znam takich, co by baaaardzo chcieli,
        zebym troche przybrala na plus ;-)))))))))
        3. Nie cruisem tylko awionem, a na razie odwiedzam stare katy.
        4. Sprawuje sie przykladnie, nie rozmawiam z obcymi, nikomu nie wadze, i w
        ogole ze sprawowania piatka z plusem. Nie widze inaczej, cycat.

        Bede sie zle sprawowac jak na hamerykanskiej ziemi wyladuje, tak, zeby zobaczyc
        czy mnie wsadza czy nie (joke alert!! ;-)))
        • bella-donna Re: A kuku :-))) ... raport -- Donna 29.01.05, 19:36
          jutka1 napisała:

          > 1. Uroczystosci pozegnalnych nie bylo, bo wyjechalam znienacka i pod oslona
          > nocy (prawie).

          a z jaka misja ty tu jedzisz ????? alert!!!


          > 2. Jadam niewiele, gruba nie bede (choc znam takich, co by baaaardzo chcieli,
          > zebym troche przybrala na plus ;-)))))))))

          2. ale 2 godziny pozniej piszesz , ze idziesz znowu jesc, kretactwo jakies,
          uwazaj na lotnisku na szpilki, pazurki i wspominaja tez juz cos o oczkach
          o;

          > 3. Nie cruisem tylko awionem, a na razie odwiedzam stare katy.

          3. pomysl o nim u alohy o;

          > 4. Sprawuje sie przykladnie, nie rozmawiam z obcymi, nikomu nie wadze, i w
          > ogole ze sprawowania piatka z plusem. Nie widze inaczej, cycat.

          4. wierze, wierze, podroz trwa dopiero kilka godzinek i to bez piniadzow,
          to do tych szpilek zima, kto to widzial/slyszal...o;

          > Bede sie zle sprawowac jak na hamerykanskiej ziemi wyladuje, tak, zeby
          zobaczyc czy mnie wsadza czy nie (joke alert!! ;-)))

          pewnie, jak sie cala forumowa meska obsade zabiera ze soba,
          to mozna byc taka wazna o; w razie czego to przeciez oni, a nie Ty
          wszystko jest przeciez jasne, wydalo sie
          • i.p.freely Re: A kuku :-))) Jutka 29.01.05, 23:15
            mam nadzieje, ze masz jakies walonki w podrecznym bagazu.
            W Njujorku zaspy cie przywitaja a Ty ... w szpilkach :)))
            Jak bys ladowala w Atlancie, to lyzwy albo "crampon-y"
            • jutka1 Re: A kuku :-))) Jutka 30.01.05, 14:54
              AjPi, mam kozaczki, grube palto z eks-zwierzecia (ekologow przepraszam...),
              rekawiczki, szalik i czapke.
              Nic mi nie straszne! :-)))
          • jutka1 Re: A kuku :-))) ... raport -- Donna 30.01.05, 14:52
            BD, jaka obsade biore ze soba???
            Toz oni wszyscy lokalni sa, na miejscu!
            Ze soba biore jeno bagaz i karte kred.
            • bella-donna Re: A kuku :-))) ... raport -- Donna 30.01.05, 22:51

              sie rozumie...guards, noc, misja, kred...czy to bedzie bank ????
              • jutka1 Re: A kuku :-))) ... raport -- Donna 31.01.05, 10:51
                Nie da sie ukryc ze skok na bank planujemy... prawda chlopaki?

                :-)
                • chris-joe Re: A kuku :-))) ... raport -- Donna 31.01.05, 11:25
                  detale juz wkrotce w lokalnej prasie :)
                  • jutka1 Re: A kuku :-))) ... raport -- SiDzej 31.01.05, 11:29
                    Nie zapomnij o kominiarkach dla calej grupy - podobno w Mtl-u najlepsza
                    jakosc... ;-))
    • jutka1 niedziela w Paryzu 30.01.05, 15:02
      Nie zgadniecie, gdzie - metoda pantoflowa - znalazlam dojscie wi-fi do netu...
      W MacDonald's pare ulic od przyjaciol :-)))

      Jutka w makdonaldsie, tego jeszcze swiat nie widzial.. ale nic nie jem ;-)

      Jak na razie podroz uplywa leniwie, spokojnie i towarzysko. Czuje sie dziwnie,
      czasem jakbym nie wyprowadzila sie stad, czasem jak odwiedzajaca...
      Patrze na wszystko inaczej troche, to fakt.

      pozdrawiam i ide czytac watki obok :-)))
      • jutka1 Re: niedziela w Paryzu -- ps. 30.01.05, 15:43
        o kurde, bateria mi za pare minut siadzie! grrrr..... (nie mam kabla, a i tak
        w MacDo nie ma wtyczek - glipi nie sa!!)

        zegnam sie wiec do jutra...

        pa, Jutka :-)
        • jutka1 Re: niedziela w Paryzu -- ps. 30.01.05, 15:55
          od ponad 10 minut bateria m i pokazuje, ze starczy jej na 5 minut.

          czy ktos to rozumie????
      • ertes Re: niedziela w Paryzu 30.01.05, 16:06
        Mialem podobne uczucie gdy po poltora roku odwiedzilem Toronto.
        Ma sie jakies takie dziwne uczucie jakby patrzylo sie z boku.
        • jutka1 Re: niedziela w Paryzu 31.01.05, 17:39
          ertes napisał:

          > Mialem podobne uczucie gdy po poltora roku odwiedzilem Toronto.
          > Ma sie jakies takie dziwne uczucie jakby patrzylo sie z boku.
          ***********
          Wprawdzie nie po poltora roku, ale rzeczywiscie dziwne uczucie.

          ps. Jechalam dzis linia 6 - tam tez maja poziome kolka, jak linia 1 :-))))
          • don2 Re: niedziela w Paryzu 31.01.05, 17:44
            Poziome kolka?
            • jutka1 Re: niedziela w Paryzu 31.01.05, 17:47
              Ertes pewnie lepiej wytlumaczy, ale sie postaram..
              Wagony na linii 1 (i 6 :-) maja normalne kola, a oprocz tego poziome metalowe
              (?) kola, ktore sie szyn od srodka trzymaja. Nie zapamietalam, czy to magnes
              czy insze cus.

              Nie wdalam sie genetycznie w rodzicow, niestety, i bardziej technicznie
              wytlumaczyc nie umiem :-)
            • ertes Re: niedziela w Paryzu 31.01.05, 17:51
              donie, to sa tak zwane zbedne obserwacje zmeczonego calodziennym zwiedzaniem
              turysty :)
              • don2 Re: niedziela w Paryzu 31.01.05, 17:55
                domyslam sie,zabezpieczenia ,by sie od szyn nie oderwaly w razie przechylu,lub
                jazdy w gore i w dol.proste ,ze ja tez tego nie wymyslilem sam.Bo poduszki
                powietrzne tzw.air bagi ,tez nie wymyslilem.
                • jutka1 Re: niedziela w Paryzu -- Don :-) 31.01.05, 17:58
                  Ciekawa jestem, kto lepszy, bo zebys wiedzial, ilu rzeczy ja NIE wymyslilam...
                  strach sie bac... :-))))
                  • don2 Re: niedziela w Paryzu -- Don :-) 31.01.05, 18:02
                    Moim najwiekszym sukcesem jest to ,ze wymyslilem sam siebie.dotychczas trudno
                    mi cos wiekszego wymyslec.
                    • jutka1 Re: niedziela w Paryzu -- Don :-) 31.01.05, 18:04
                      Bo jakby cie nie bylo to ktos musialby cie wymyslic, nie widze inaczej
                      (cycat) :-))

                      A teraz uciekam kurcgalopkiem na Pola E. Souvenirs, souvenirs.....
                      :-)
          • ertes Re: niedziela w Paryzu 31.01.05, 17:46
            > ps. Jechalam dzis linia 6 - tam tez maja poziome kolka, jak linia 1 :-))))

            :))))))))))))
            • lucja7 Re: niedziela w Paryzu 31.01.05, 18:28
              Ach, prawie jak niedziela na glownym. Ty Jutka spedzasz twoj czas w metrze?

              A zeby nie bladzic, nalezy pytac osoby poinformowane.
              Mianowicie w Paryzu, praktycznie na wszystkich liniach, pociagi jezdza nie po
              szynach na metalowych profilowanych kolach, lecz po plaskich, szerokich ok 30cm
              prowadnicach, na kolach wyposazonych w opony. Poziome male kola sa to
              prowadnice nie pozwalajace odchylom kierunku na lewo lub prawo. W wiekszosci
              wypadkow system jest dublowany, pozwalajacy uzywac 2 systemy.
              A wszystko to w trosce o zmniejszenie halasu :))

              lucja
              • jutka1 Re: niedziela w Paryzu -- Lucjo 01.02.05, 14:36
                Metrem sie przemieszczam, jesli dojscie piechota trwa dluzej niz 30-40 minut.
                To gwoli wyjasnienia :-))

                Dziekuje za oswiecenie ws. kolek poziomych. Logiczne...

                Bonjour, toi :-))
                • don2 Re: niedziela w Paryzu -- Lucjo 01.02.05, 14:49
                  tO juz nie taxi ? byt ksztaltuje swiadomosc (Marx -Kapital str 18.wyd 12348
                  poprawione)
                  • jutka1 Re: niedziela w Paryzu -- Lucjo 01.02.05, 15:07
                    Donie, taxi wieczorami :-)

                    Byt ksztaltuje swiadomosc, swinte slowa ;-)))))
      • bella-donna Re: niedziela w Paryzu 30.01.05, 22:46
        jutka1 napisała:

        >Jak na razie podroz uplywa leniwie, spokojnie i towarzysko. Czuje sie dziwnie,
        > czasem jakbym nie wyprowadzila sie stad, czasem jak odwiedzajaca...
        > Patrze na wszystko inaczej troche, to fakt.

        ...a o lezce nic nie bedzie ? nic, ale to nic sie jeszcze nie kreci ?
        • jutka1 Re: niedziela w Paryzu -- BD 31.01.05, 10:51
          Na razie jeszcze bez lez, ani nawet lezki.. Zobaczymy w miare uplywu
          tygodnia :-)
    • jutka1 Czwarty dzien... 31.01.05, 11:14
      ... poza domem. Paryz znajomy jak swietnie dobrana rekawiczka..
      Znajomi i przyjaciele bez zmian. Tylko ja sie troche zmienilam - ale to jeszcze
      przed wyjazdem. Mimo to nie jest nudno ani irytujaco, pojawily sie nowe tematy,
      o ktorych wczesniej nie gadalismy, niektore stare sprawy przestaly byc wazne -
      la vie, quoi...

      Dzisiaj jade na Montparnasse na obiad u kolezanki, wieczorem kolacja z kolega z
      bylej pracy. I pare spraw bankowo-formalnych do zalatwienia w miedzyczasie.

      Lucja potwierdzi - chlodno w Paryzewie...

      J. :-))
      • lucja7 Re: Czwarty dzien... 31.01.05, 11:24
        Raptem cie tu nie bylo ze 2 miesiace, to jeszcze czujesz sie tutejsza....
        Bedziemy ronic lzy po dluzszej, prawdziwej przerwie, jestem pewna.

        lucja
        • jutka1 Re: Czwarty dzien... 31.01.05, 11:27
          Lulu, czy taka dluga, prawdziwa przerwa kiedykolwiek nadejdzie?.. :-))
          Chyba, ze dla zdrowia psych. powinnam sobie specjalnie taka przerwe
          zorganizowac?

          bibises :-)))
          • jutka1 Re: Czwarty dzien... -- PS 31.01.05, 11:46
            Bateria zaczyna mruczec z niezadowolenia. Tym samym za chwile zostane odcieta,
            i slusznie, bo ilez mozna sie grafolejstwu oddawac? ;-))))

            Pozdrowienia, do poznego popoludnia. :-)

            J.
            • don2 Re: Czwarty dzien... -- PS 31.01.05, 14:46
              uwazam ,ze nie powinnas kurczowo i rozpaczliwie trzymac sie ancien zycia.
              Powinnas radykalnie zerwac z tym i starac sie znalezc sobie miejsce w nowej
              wiejsko-powiatowej rzeczywistosci.ta podroz powinna byc symbolicznym
              zakonczeniem minionego rozdzialu w zyciu.Zycie na gluchej prowincji niesie w
              sobie walory ,ktore po pewnym czasie zaczyna sie cenic.ma sie czas na refleksje
              nad soba,zmienia sie krag znajomych i obyczaje.pomaga w tym oczywiscie
              zaangazowanie sie w sprawy swojej wsi.aktywne udzielanie sie np w parafialnym
              kolku radia Maryja lub Sodalicji oraz pelna dusza uczestniczenie w AA,pozwala
              odnalezc nowy swiat,nieznany dotad a noisacy w sobie wielkie wartosci.
              Organizm tez bedzie wdzieczny za czyste powietrze,proste pozywne posilki itp.
              Blichtr i falszywe przynety wielkiego swiata ,okazuja sie marna zluda i
              balastem w zyciu czlowieka.Na odnowe nigdy za pozno,masz najlepsza szanse w
              zyciu.I przemysl to sobie.kierujac sie slowami (Lucas 19.4 ) i Siac ,siac (
              O.Rydzyk-200 zl przekazem)znajdziesz droge do szczescia i pokoj duszy.Czego
              zycze ci z calego serca.
              • basia553 alez o to wlasnie chodzi! 31.01.05, 15:27
                jesli dobrze zrozumialam, celem podrözy Jutki jest napatrzenie sie na to podle
                zycie i nabranie do niego obrzydzenia. Bo jak juz ktos powiedzial "bo jak sie
                juz tak napatrze, to tak nienawidze!" (cycat z mlodego Pawlaka czy Kargula, bo
                ich zawsze myle)
                • jutka1 No wlasnie Basiu :-))) ntxt 31.01.05, 16:21

              • jutka1 Re: Czwarty dzien... -- PS 31.01.05, 16:20
                Donie, po powrocie sie postaram, szczegolnie to kolko rozancowe mnie
                ciagnie!! ;-))))))

                A na razie zyje w rozkroku (bez skojarzen prosze!...) ;-)))

                Jutka (miedzy kolkiem rozancowym i zgnilym zachodem...)
      • ani-ta Re: Czwarty dzien... 31.01.05, 18:25
        jutka1 napisała:

        > Tylko ja sie troche zmienilam - ale to jeszcze przed wyjazdem. Mimo to nie
        jest nudno ani irytujaco, pojawily sie nowe tematy, o ktorych wczesniej nie
        gadalismy, niektore stare sprawy przestaly byc wazne -
        > la vie, quoi...

        ja bardzo prosze o rozszyfrowanie !
        ty sie zmienilas???!!!!!

        i wcale tu o persa nie pytam! raczej drze z niepokoju o stan mojego statusu
        adopcyjnego!

        no... i oczywiscie juteczki zmienionej niqq wyobrazic sobie nie moge;((((((

        a.:)
        • jutka1 Re: Czwarty dzien... 01.02.05, 14:34
          Anitko, jasne ze sie troche zmienilam. Dlugo by tlumaczyc, i podejrzewam, ze
          ani czas, ani miejsce... ;-))

          Ale poza tym b.z., statusu adopcyjnego nie zmieniam, pers czeka na mnie w
          zoltym domu, a ja sie bujam po Paryzewie... :-))))
          • lucja7 Don metro klasa 01.02.05, 16:01
            Od momentu kiedy my tu robimy wojne samochodom, metro staje sie coraz bardziej
            docenianym srodkiem przemieszczen ludnosci bardzo dobrze wychowanej. Rozumiemy
            sie ze nie uzywamy metra miedzy 8 a 9ta rano czy 6 i 7a po poludniu, bo
            zdecydowanie za tloczno, ale oprocz tego metro jest jedynym mozliwym srodkiem
            by dotrzec gdziekolwiek na chciany czas.

            Poza tym, tak jak pisalam na watku obok, metro paryskie przemieszcza sie na
            pneumatykach i szelesci a nie zgrzyta na zakretach, dlatego tez posiada
            rowniez "kola poziome" (cytat z Jutki ignoranta).

            lucja
            • jutka1 Re: Don metro klasa 01.02.05, 16:12
              lucja7 napisała:

              > posiada rowniez "kola poziome" (cytat z Jutki ignoranta).
              ********
              Sama bez bicia stwierdzilam, ze genetycznie w rodzicow nie poszlam i na
              rzeczach tak technicznych sie nie znam.
              Wiec sie nie obrazam.

              :-)
              • ertes Re: Don metro klasa 01.02.05, 16:21
                Biedna Jutka, moje obserwacje ze niektore trasy maja 3-cie kolo spowodowaly
                nazwanie cie ignorantem. Nawet we snach bym o tym nie pomyslal gdy zmeczony
                siedzialem na stacji. Ani gdy jadac na Montmart dyskutowalismy o tym zawziecie
                majac znakomity ubaw. Ale z metra jednak najbardziej pamietam tego grajka :)
                • don2 Re: Don metro klasa 01.02.05, 16:41
                  jakos nie uzywalem metro w paryzewie,natomiast wyjezdzilem mase paskow
                  biletowych w metro Monachium.Absolutnie wygodnie i szybko.Do sklepu Mikolaja po
                  kielbase na zagryche jechalem 15 min. autem ze 35 i to pobladzilem 2 razy.
                  Polecam dobre wyroby a i facet ucieszny.Ostplatz zdaje sie.
                  • jutka1 DON!! kurdebalans.... 01.02.05, 17:24
                    Prosze mi tu mojego watku raportow z podrozy nie skrecac na miejsca do tej
                    podrozy nie nalezace! Co to kurde? O kielbasach w Monachium to se paniedzieju
                    watek masarniczy zaloz, a nie mi tutaj!
                    Torebka juz w reku, wiec uwazaj!
                    NIO.
                    :-)
                    • ertes aprepes 01.02.05, 17:34
                      Czy Ty bedziesz na Florydzie okolo 10-14 luty moze przypadkiem?
                      Czy mnie sie pokrecilo.
                      • jutka1 Re: aprepes 01.02.05, 17:36
                        Nie, bede w duzym jablku wtedy. Na Floryde chyba nie dotre, czasu zabraknie...
                • jutka1 Re: Don metro klasa 01.02.05, 16:54
                  Alez ja sie nie obrazilam.. :-))))
                  Przeca Glab jestem :-)
                  • jan.kran Re: Don prywata:-))) 01.02.05, 17:20
                    Znasz jeszcze jakies fajne adresy w Monachium ? Podrzuc:-))) A moze slyszales o
                    jakiejs niedrogiej kawalerce? K.
                  • ertes Re: Don metro klasa 01.02.05, 17:22
                    Ja wiem ze nie. Jakby bylo wiecej takich ludzi jak Ty to zycie byloby duzo
                    bardziej proste i przyjemne.
    • basia553 a propos metra 01.02.05, 17:55
      i ja w Paryzu namietnie jezdzilam metrem. ale moje ulubione jest w Budapeszcie.
      Swietnie sie wszedzie dostac mozna i to w najkrötszym czasie. do tego bylo
      tanie. czy tanie jest, przekonam sie juz niedlugo!
      nie wiem czy juz möwilam, ale pod Dunajem (przed Moszkwa Ter) jest najglebiej
      lezace metro Europy.
      • jutka1 Re: a propos metra 01.02.05, 17:57
        baska, ciebie tez ostrzegam!!!
        To jest moj watek o mojej podrozy, prosze mi tu o innych miastach nie pisac!!
        NIO.
        ;-))
        • don2 Re: a propos metra 01.02.05, 18:17
          mieszkajac w Rzymie nigdy nie placilem za autobus,jakos nikt tego nie wymagal.
          raz pojechalem takim metro,tez za darmo do Ostii na plaze.Ale najlepiej bylo
          autostopem nawet w miescie ,tylko trzeba bylo miec blondynke w towarzystwie .
          Np.wlasna zone zrobiona na blond.I tak to poznawalem miasto zerujac na wlasnej
          zonie i uzywajac ja jako srodek platniczy.
          • lucja7 a propos metra 01.02.05, 18:43
            Co jest do jasnej ciasnej!!
            Ertes, powinienes przeciez dac mi po glowie ze nazwalam Pitou ignorantka.
            Czyzby byl zmeczony? Mysle ze to raczej nieuwaga, bo zajety warczeniem na SP...
            Trzecie kolo na Montmartre...:)))

            lucja
            • ertes Re: a propos metra 01.02.05, 18:59
              Mysle ze zajeta warczeniem na mnie nie zauwazylas ze mi sie niechce warczec na
              ciebie.

              A wracaja do paryskiego metra to sa linie ktore skrzypia bo sa na szynach choc
              te na gumach mnie sie bardzo spodobaly.
              O masz, taka galazke oliwna.
              • lucja7 golabek 01.02.05, 19:05
                Czuje sie jak bialy golabek,

                lucja
                • ertes Re: golabek 01.02.05, 19:25
                  Marzysz.
                  • don2 Re: golabek 01.02.05, 19:46
                    Synagorlica jej Bohu ,nie przymierzajac
        • lucja7 Re: a propos metra 01.02.05, 18:52
          Pitou, przestan sie tu rzadzic jak kura na grzedzie, jaki twoj watek?!
          Sama go skrecasz i zamiast sie cieszyc ze tu pisza to zrzedzisz.
          Co ta wiocha zdazyla juz z ciebie zrobic (pomimo czestych wyjazdow do powiatu),
          co to bedzie dalej. Moze towarzystwo nie takie?

          lucja :)))
          • jutka1 Re: a propos metra -- Dymowska 01.02.05, 21:32
            Dymowska, ja watek zalozylam, to i moj watek :-))))
            A ty mi za wioche nie dokuczaj, bo sie obrusze...

            I pojde wpelznac za sedes sie domestosem polac
            • ani-ta Re: a propos metra -- Dymowska 01.02.05, 21:37
              > I pojde wpelznac za sedes sie domestosem polac
              za hotelowy kibel? z domestosem, ktorego Bog wie kto wczesniej uzywal???!!!

              jutus ... to nie jest higieniczne!

              a lucja tak ci milosc i uwielbienie wspolmalzonki okazuje!
              <mowie, co wiem... jako super-hiper-znawca skorpionow!!:)>

              a.:)))))
              • don2 Re: a propos metra -- Dymowska 01.02.05, 21:42
                Kurcze ,jaka ja zupe szczawiowa zrobilem,mniam mniam.I to zasluga
                internetu,instrukcje mi dawano.Domowa taka.Z jajeczkiem.
                • ani-ta don... podziel sie... 01.02.05, 21:47
                  z biednym DZIECKIEM z PL!:(((
                  proooooszzz... ja taka glodna;((((((

                  a.:(((((((
                  • don2 Re: don... podziel sie... 01.02.05, 21:49
                    NIEEEEEEEEEEEEEEEEEE !! ty nie ofiara tsunami !!
                    • ani-ta Re: don... podziel sie... 01.02.05, 21:57
                      jak nie jak tak!
                      wtorne tsunami (maslo maslane...) wlasnie sie przetoczylo po moim monitorze...
                      fala.. ktora lzy WYCISNELA z mych oczodolow!
                      don... patrz! ja placze!!!
                      i blagam... o jajeczko... pol jajeczka... i lyzeczke zupy...

                      boszzzzzzzz...
                      a lzy plyna... zaraz zaleja moich sasiadow...
                      i wtedy ja powiem! powiem!
                      powiem - jesli przezyje ten potop!
                      ze to przez dona - zgnilego kapitaliste z dalekiej polnocy, ktory mnie -
                      dziewczynce niewinnej (bez zapalek!) lyzki strawy odmowil!!!:((((((((((((

                      a.;(
                      • don2 Re: don... podziel sie... 01.02.05, 22:17
                        Nie trza bylo Ertesa zaczepiac ,to bys nie plakala. nie musisz jesc,lez sie
                        nalykasz i spac!
                        • ani-ta Re: don... podziel sie... 01.02.05, 22:39
                          noooo taaaaak...
                          teraz to mi kare dajesz!!!
                          beda mi sie wilki snily!
                          a wiesz co robia male dziewczynki jak sie boja w nocy spac???!!!

                          ha????????????????

                          a poza tym.... ja ertesa nie zaczepialam!
                          sam sie wczepil:PPPP

                          a to... ze tak dlugo ci nie odpisywalam... to efekt OMDLENIA GLODOWEGO...
                          :((((((((((((

                          najpierw nawymachiwal zupa szczawiowa z jajeczkiem... a potem... glodna spac
                          poslal!:((((((((((((((((((((((( ((((((((((((((((((((((((

                          jeszcze chwila a sie rozczule!
                          nad ta zupa niedojedzona rzecz jasna:PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
                          i... jajeczkiem... nieskonsumowanym....:((
                          a.:)))
    • ertes Gumowe kola w paryskim metrze 02.02.05, 01:18
      Paris is the innovator on using rubber tires on metro routes. The advantages to
      rubber tires are quicker acceleration and faster braking. That is why they were
      employed on routes 1&4 the two busiest lines on the system. Line 11 (lightly
      traveled line) was the first line converted to rubber tires as a test. Route 6
      was the last line converted due to the costs. The trackways still maintain the
      standard gauge track. The rails are used to guide trains through a interlocking,
      as well as to provide emergency support in the event that a tire goes flat. The
      tires create a lot of heat due to friction and are not that much quieter
      underground than the steel wheeled lines.

      Okazuje sie ze wcale nie jest to cichsze niz stalowe. Nad stalowym ma przewage
      szybkosci ruszania i hamowania. Poziome kolka sluza do utrzymywania kierunku
      pociagu na torze.

      A wiec mysteria solvnieta :)
      • lucja7 Re: Gumowe kola w paryskim metrze 02.02.05, 11:39
        Napisalam 31 stycznia o godz 18tej28:

        "Ach, prawie jak niedziela na glownym. Ty Jutka spedzasz twoj czas w metrze?

        A zeby nie bladzic, nalezy pytac osoby poinformowane.
        Mianowicie w Paryzu, praktycznie na wszystkich liniach, pociagi jezdza nie po
        szynach na metalowych profilowanych kolach, lecz po plaskich, szerokich ok 30cm
        prowadnicach, na kolach wyposazonych w opony. Poziome male kola sa to
        prowadnice nie pozwalajace odchylom kierunku na lewo lub prawo. W wiekszosci
        wypadkow system jest dublowany, pozwalajacy uzywac 2 systemy.
        A wszystko to w trosce o zmniejszenie halasu :))

        lucja "


        Cos sie nie zgadza???

        Lucja
        • ertes Re: Gumowe kola w paryskim metrze 02.02.05, 16:27
          Wyglada na to ze sie nie zgadza bo wszystkie strony ktore przejrzalem na temat
          gumowych kol twierdza ze halas jest taki sam a glownym plusem jest to ze metro
          na gumowych kolach jest szybsze. Szybsze w sensie dojechania od stacji do stacji
          poprzez przyspieszenie i hamowanie. Dzieki temu takie metro moze przewiezc
          wiecej pasazerow. dlategeo tez na poczatek zostalo wprowadzone bodajeze na 1 i 3
          liniach ktore sa najbardzeij obciazone. Na liniachh mniej obciazonych nadal sa
          szyny np 9.
          Co mnie rowniez zaskoczylo to ze takie metro wcale nie nalezy to wygodniejszych
          niz szynowe.
          O takie paryskie ciekawostki dla podroznikow i domownikow.
          • starypierdola Zle patrzyles, Ertes! 03.02.05, 07:57
            Lucja ma racje.

            Tires to po angielsku opony a nie kola (Hrabstwo sie klania!); Wiec nie gumowe
            kola, tylko gumowe opony na kolach.

            Juz pomijam fakt ze Twoje wpisy na ten temat wskazuja na brak zrozumienia
            zjawiska. Nie wystarczy przeczytac; trzeba tez zrozumiec co sie czyta.

            SP
    • basia553 a Ty Donie 02.02.05, 09:49
      gdzie przepis na szczawiowa dostales? Pytam, bo stale siedze na FK i nigdy Cie
      tam nie spotkalam!
    • jutka1 Dzien 6 -- i pierwsze lzy w oczach 02.02.05, 16:32
      Wczoraj wieczorem znowu bylam w okolicach Pol E.
      Po kolacji szlam moja ulica, i na rogu spojrzalam w gore. A tam... swiatla w
      oknach. Juz ktos mieszka :-(((
      Szczerze i bez bicia przyznaje, ze zakrecily mi sie lzy w oczach.
      Bella Donna bedzie zadowolona...

      Dzisiaj od rana biegalam po miescie, zalatwilam pare spraw, pogapilam sie na
      wiele widokow, nasycilam (chyba).

      Cala noc mialam sny o kims, kogo ostatni raz widzialam w lutym 2004. Sny
      dziwne, troche meczace, ale w sumie oddajace jakies tam rzeczy co sie ciagle po
      podswiadomosci blakaja. No i dobrze. Mozg sie oczyszcza, jak widac.

      Rano wstalam, zrobilam kawe, wlaczylam radio FIP. Slysze: Norah Jones z
      pierwszej plyty. Mysle sobie: aha! pasuje! Zaraz po niej co slysze?.... Anne
      Marie Jopek z Patem Metheny. Wtedy juz pomyslalam, no nie, niemozliwe - i
      wylaczylam radio.

      Wieczorem ide na wernisaz zony kolegi: wystawa fotografii kobiet. Potem pewnie
      mala kolacja, i lulu, bo jutro wczesnie wstaje.

      I niniejszym koncze na dzis blog przynudzajacy w temacie podrozy.

      Pozdrawiam, ciagle parysko, i ide zapalic (parysko)
      :-)))))))))
    • ertes Komunikat Meteo 02.02.05, 17:37
      W Niu Jorku i Stolycy jest zimno jak piorun: 2-5 stopni C.
      Zaloz cieple gacie ;)

      Los Angeles ma byc 23C tak jak bylo wczoraj :)))))) Nie zapomnij bikini.
      • jutka1 Re: Komunikat Meteo 02.02.05, 18:05
        ertes napisał:

        > W Niu Jorku i Stolycy jest zimno jak piorun: 2-5 stopni C.
        > Zaloz cieple gacie ;)
        >
        > Los Angeles ma byc 23C tak jak bylo wczoraj :)))))) Nie zapomnij bikini.
        **********
        Ubraniowo jestem przygotowana na kazda pogode oprocz Alaski :-)))
        • ertes Re: Komunikat Meteo 02.02.05, 18:37
          Aaa laski to u nas som prosze pani. Glownie w Venice.
          • jutka1 Re: Komunikat Meteo -- Laski z Venice 02.02.05, 18:40
            Aaaaa laski w Venice, to proszempanadobrodzieja w istocie i rzeczy samej sa
            panowie!! Ale ciii.... nie mow nikomu, ja to wiem w sekrecie od jednej takiej,
            pardon - jednego takiego, z Venice...

            ;-)))))))))))))))))
    • jutka1 Pozwalam sobie... 02.02.05, 18:38
      ... zawiesic moje raporty do czasu dotarcia do Stolycy Hamerykanskiej.
      Nastepny odcinek otworze juz stamtad.

      Jutro to-i-tamto z dala od komputera, pojutrze pakowanie i ziuuu.
      Postaram sie dobrze sprawowac - na tyle dobrze, coby Sluzby mnie przez granice
      przepuscily ;-)))))) Potem juz sie nie liczy :-))

      Pitunia-w-podrozy... :-)
      • ertes Re: Pozwalam sobie... 02.02.05, 18:42
        A moze nie otwieraj? Jest szansa na najdluzszy.
        • jutka1 Re: Pozwalam sobie... 02.02.05, 18:46
          Czy ja wiem, Ertes?
          Zobacze, jaki nastroj bede miec :-)))))))))))))))
          Tasiemcow tez nie bardzo sie lubi, nespa?

          J. :-)
          • ertes Re: Pozwalam sobie... 02.02.05, 18:51
            Jor wontek, jor czojs ;)
    • chris-joe ja o tych oponach 02.02.05, 23:19
      jeszcze, bo u nas tez metro na gumach, cholera, jak w Ciudad Mexico! Czesto
      gesto guma sie zakopci przy chamowaniu i smierdzi.
      Oprocz tego w Montrealu skok pod gumowe kola metra to ulubiony sposob na
      zamkniecie watku, z czego liczne opoznienia i zastoje, ludzie sie vcoorvyaya i
      znow pod kola skacza. Czy w Paryzewie pareil?
      • ani-ta c-j o tej porze o gumkach myslisz?! 02.02.05, 23:24
        noszzzzz...

        ale vvqurviaja... mi sie podoba;)


        a.:)))))
        • chris-joe Re: c-j o tej porze o gumkach myslisz?! 02.02.05, 23:34
          to tyle o tych gumach, anita :)
          Ide czytac o Konferencji Pokojowej w Paryzu (rok 1919), bo ksiazka mnie sassala
          po uszy, no i coby jutce watku zbytnio nie wy-krzy-wiac.
          • chris-joe ps. 02.02.05, 23:35
            bo sie vcoorvi.
      • xurek ooooooo 03.02.05, 09:09
        a ja myslalam, ze to niemiecka "specjalnosc" na trasie Frakfurt - Kassel. A tu
        prosze, Montrealczycy tez! Z tym, ze Niemcy wola pod twarde zelazne gola
        pociagu i w plenerze. Chyba bardziej zwiazani z natura czy jak?

        Xurek
    • jutka1 Re: A kuku :-))) ... raport z podrozy :-) 04.02.05, 10:55
      postanowilam, ze nowy odcinek jesli zaloze to zaloze juz Hameryce...

      Na razie melduje sie z lotniska, zanim pojde zapalic...
      A zimno jest...
      • chris-joe Re: A kuku :-))) ... raport z podrozy :-) 04.02.05, 11:01
        dokad ty lecisz, jutka, bo zapomnialem, do waszyngtonu?
        • jutka1 Sinister :-) 04.02.05, 11:07
          Tak, do DC lece :-))

          O dziwo przez seurity mnie przepuscili, no no no... ;-)))
          Musi nobliwie wygladam albocus ;-)
          • chris-joe Re: Sinister :-) 04.02.05, 11:10
            no, to pierwsze koty :) Szesc godzin bez papierocha wytrzymasz. Gdzies ty?
            Orly, czy de gaulle?
            • chris-joe Re: Sinister :-) 04.02.05, 11:15
              acha, mam cie! CDG2, Delta 8496, czy Air France 028?
            • jutka1 Re: Sinister :-) 04.02.05, 11:15
              De Gaulle :-)

              Pol torebki zajmuja gumy nicorette, dam rade :-))))
              • chris-joe Re: Sinister :-) 04.02.05, 11:18
                rozumna z ciebie podrozna :) Oops, te loty juz decole, zle cie wysledzilem:)
                • jutka1 Re: Sinister :-) 04.02.05, 11:21
                  wole to niz wiezienie za awantury na pokladzie :-)))

                  moj jeszcze nie :-)
    • chris-joe Re: Sinister :-) 04.02.05, 11:30
      no to lu, twister:) Ja zas zbieram sie do roboty. I'll see you Saturday:)
      • jutka1 Re: Sinister :-) 04.02.05, 11:39
        no to lu! :-)

        kurcze, jak sie ciesze! :-)))))
        • chris-joe Re: Sinister :-) 04.02.05, 11:43
          :))))))
          • jutka1 macham lapka... 04.02.05, 11:53
            ... net mi sie konczy ...
            pozdrawiam wszystkich, odezwe sie jutro pewnie.

            :-)))
    • chris-joe Witam 05.02.05, 09:58
      w mojej strefie czasowej :) Chlebem i sola, no, przynajmniej duzym hamburgerem.
      • bella-donna Re: Witam 05.02.05, 10:14
        chris-joe napisał:

        > w mojej strefie czasowej :) Chlebem i sola, no, przynajmniej duzym
        hamburgerem.

        cos ty, ona pisala, ze tego nie je (czytaj nie moze )
      • ertes Re: Witam 05.02.05, 17:07
        Witam, witam i sle calusy przez calom szerokosc Hameryki :)
        • jutka1 Re: Witam 05.02.05, 20:59
          ... a ja przez calom szerokosc zwrotnie odsylam :-)))
    • bella-donna Re: ja tez Cie witam... 05.02.05, 10:18
      ale nie wiem zupelnie gdzie jestes ... a teraz ide spac o;
      • chris-joe Re: ja tez Cie witam... 05.02.05, 11:22
        bella, jestem w Montrealu, a hamburgera -jak i chleba z sola- sie nie jada,
        jedynie caluje :)
        • jutka1 Re: ja tez Cie witam... 05.02.05, 12:22
          Halo :-))))
          Zaraz zaloze drugi odcinek, ale na razie tylko melduje, zem cala, zdrowa, i w
          jednym kawalku... Nawet prawie 6 godzin pospalam....

          J. :-)))))
          • chris-joe Re: ja tez Cie witam... 05.02.05, 12:32
            no wlasnie sobie pomyslalem, co ty robisz o 6am na nogach! Kochanie, przestaw
            zegarek!:)
            Ale, ale- hamburgera ucalowalas, bo przegapilem ten moment?
            • jutka1 Re: ja tez Cie witam... 05.02.05, 12:55
              hamburgera oczywiscie ucalowalam, choc z daleka

              zegarek przestawilam, wszystko gra :-))
              • lucja7 a ja sie modle... 05.02.05, 17:03
                Boze wielki, moja droga Pitou ze wsi, boj sie boga, poleciala gdzies tam, za
                oceany...mowia tu o jakichs innych strefach czasowych, hamburgerach, DC, SD,
                LA. Pitou, uwazaj na siebie....
                Wzielas z soba zapasy, nic nie zapomnialas? Na odciski tez wzielas?

                Twoja lucja:)))
                • starypierdola To co, Jutka, szukac Ci jakiej roboty na czarno? 05.02.05, 17:10
                  Bo za co kupisz hamburgera jak ten od C-J sie nie nada?

                  SP
                  • jutka1 Re: To co, Jutka, szukac Ci jakiej roboty na czar 05.02.05, 21:00
                    Pierdulo, toz ja tutaj na wypoczynek i na zakupy przyjechalam, a nie na czarno
                    robic...
                    nb. jakby mnie potrzeba sparla, to "moj" bar ciagle istnieje i zawsze moge bez
                    problemu dorobic... ;-)))
                    • starypierdola Re: To co, Jutka, szukac Ci jakiej roboty na czar 06.02.05, 02:02
                      >>... "moj" bar ciagle istnieje i zawsze moge bez problemu dorobic...<<

                      To dobrze. Bo nas na dachach teraz ciezko; robota wymagajaca. Sam srodek zimy!
                      Tyle ze robimy kolo Starbuks'ow, tyle ich sie tu namnozylo! Zawsze mozna
                      wskoczyc na kawe i jest dostep do Internetu :)))

                      SP
                      • jutka1 Re: To co, Jutka, szukac Ci jakiej roboty na czar 06.02.05, 04:15
                        Na dachach sie nie nadaje Pierdulo, przykro mi. Mam, czy tez mialam, juz nie
                        wiem, lek wysokosci. poza tym niezgraba , z angielska i innego clutz, jestem i
                        spadlabym natychmiast.
                        jednym slowem lepiej sie z daleka trzymac ...
                        :-)
                • jutka1 Re: a ja sie modle... 05.02.05, 20:58
                  Bonjour, toi :-))
                  Hamburgera jeszcze nie zaliczylam, ale za to quesadilla z wedzonym kurczakiem,
                  awokado i salsa z czarnej fasolki: rewelacja :-)

                  Zapasow nie wzielam, tutaj bede kupowac... Stan na dzisiaj: 3 pary butow,
                  spodnie, spodnica, zakiet, 3 bluzki. Bomba. :-)))
                  niedlugo jade z wizyta do znajomych w Maryland
                  i tak minie caly dzien :-)
                  zakupy, konsumpcja i przyjemnosci...

                  dzien sloneczny ze oczy bola, ale chlodno.
                  zapomnialam, ze w Pln Ameryce taka jest zima

                  lapka macham przez wielka wode :-)))))
                  • lucja7 Moja Kochana Pitou 05.02.05, 21:10
                    Cie kocham!

                    A pasta do zebow? Nie zapomnialas? A....? ....? ....?

                    Wiedz ze jestem z toba.

                    lucja :)))
                    • jutka1 Re: Moja Kochana Pitou 05.02.05, 21:14
                      Mais je n 'ai rien oublie, cherie :-))

                      Rien, rien, rien... (oj pamietam te piosenke Aznavour'a, non je n'ai rien
                      oublie... :-)))))))

                      bibises
                      j
    • jutka1 Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 15:55
      Pozbywszy sie sladowych ilosci dzetlegu czyli syndromu zmiany czasu, patrzac
      przez okno na ogrod oswietlony oslepiajacym sloncem polnocnohamerykanskiej zimy,
      popijam druga poranna kawe i zastanawiam sie, co zrobic z tak pieknie
      rozpoczetym dniem...
      W planie mam nauczenie sie nowonabytego aparatu cyfrowego Canon costam ;-)) jak
      rowniez oczywiscie kontynuacje zakupow... ale tez w Muzeum Narodowym jest
      wystawa Rembrandt'a, na ktora chce sie wybrac, jeno nie wiem, dzis czy jutro.

      Decisions, decisions... ;-)))
      Z tego sztresu ;-), ze mam podjac jakas decyzje, to chyba pojde do lodowki,
      wyjme bass ale i sobie zapodam - w koncu juz 16:00 sie zbliza :-)))))

      Poza tym jestem w wysmienitym nastroju, i wszyscy zdrowi, dziekuje. Super Bowl
      nie ogladalam, nie wyznaje sie na futbolu hamerykanskim... ale dowiedzialam sie
      wczoraj, ze te wystajace pupy u graczy to nie ochraniacze z gabki tylko
      prawdziwe umiesnione pupy!! nie moge wyjsc z podziwu ;-)))))))

      Pozdrawiam zza wielkiej wody i odpelzam kurcgalopkiem -
      Jutka :-))))))
      • don2 Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 16:46
        Idz na Rembrandta,zobaczysz ile maja tam jego plocien skradzionych w europie
        oraz kupionych za psie pieniadze od bolszewikow ,polowe Ermitaza tam
        maja,swolocze ichidnyje amerykancy !
        • ertes Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 16:53
          a ty moze bys kiedys wybral sie do takiego luwru czy innych muzeow europejskich
          i zobaczczyl ile nakradli z calego swiata.
          • don2 Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 17:05
            Ertes ,pomylka,nie musieli krasc,Malarstwo europejskie,amerykanskiego nie ma.
            I muzea powstawaly na innych zasadach i na dlugo przed powstaniem USA.
            • don2 Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 17:06
              Tzn pewno cos z USA ,jest .Ale to i tak uczniowie europejskich mistrzow:))
              • ertes Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 17:10
                Don, pojdz do Luwru... zobaczysz ile tam nakradzionego od etruskow, egipcjan,
                grekow i innych...
                a Troje kto zrabowal?
                • don2 Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 17:14
                  Troje ,to zdaje sie Niemiec .ale co w tym dziwnego? Bylem w Luwrze i
                  widzialem.mowimy o zupelnie innych czasach.
                  • ertes Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 17:20
                    hehe co to znaczy inne czasy? Jak inne to bylo mozna krasc?
                    A teraz sa inne czasy i sie nie oddaje, tak? W czasach dzisiejszych obowiazuje
                    zatrzymanie.
                    • don2 Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 17:23
                      A bo widzisz Ertes ,czasy byly zupelnie inne i wtedy to nie nazywalo sie
                      kradzieza.tak jak wymordowanie mieszkancow ziemi na ktorej ty teraz
                      mieszkasz ,nie nazywano ludobojstwem.Inne czasy,inna terminologia.
                      • basia553 Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 17:40
                        Uuuuuu! ale dales Amerykanom w dupe!!!
                        • don2 Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 18:06
                          Niee,zadnym amerykanom :)))) to tylko Polacy,gdzie tylko sie nie
                          znajda,natychmiast zaczynaja bezkrytycznie kochac sie w nowej krainie.Ani nikt
                          tego od nich nie wymaga ,ani to komu potrzebne.Staja jak lwy w obronie
                          czegos ,co nie ma z nimi nic wspolnego.Obojetnie co.od tramwajow po kluski
                          kladzione.Gdy tylko wskazesz na smiesznosci ,lub jakies niedomagania,ktore
                          tubylcom luzno zwisaja,Polak gotow cie zamordowac.jakas mania neofitow.
                          • jutka1 Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 18:35
                            Oj klotnicy, klotnicy... :-))))

                            Na wystawe pojde jutro - dzis zalatwilam kolekcje wiosenno-letnia ;-)
                            Na wiecej nie mam sily, kryzys dzetlegowy mnie naszedl. Wypowiedzialam w zla
                            godzine.
                            Boli mnie glowa. Bola mnie oczy a wlasciwie za oczami.
                            Kicham.
                            Buuuuu.....

                            Nie klocic mi sie tutaj cholery jedne!!! gizdy zatracone!!! ;-)))))))))))))
                            • ertes Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 19:18
                              eee co ty z donem???
                              Ja go za bardzo lubie i wiem ze i on czasami moze troche glupot powypisywac :)
                              Zawsze to przyjemniej chociaz raz skrzyzowac szable z przeciwnikiem niz pchac mu
                              bagnet w serce.

                              Nie daj sie jetlagowi. A w zwiazky z canonem to kurcze trzeba bylo poczekac z
                              zakupem do NYC. Taniej niz tam nie ma nigdzie.
                              • jutka1 Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 19:53
                                Ertesie, w NYC bede krotko i intensywnie, i pewnie czasu by nie starczylo, a
                                poza tym dostalam tutaj dobry deal (pardon anglicyzm) :-))

                                Wlasnie zglebiam czelusci maszyny. Czuje sie jak glab, ktorym jestem
                                • chris-joe Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 23:10
                                  Ty sie kuruj, jutka, bo weekend za pasem i brudzia z toba nie wypije jak
                                  bedziesz cala zasmarkana. Ja juz swoje odchorowalem. Witamina C, 1000 mg,
                                  timed release dwie garsci dziennie!
                                  • jutka1 Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 23:14
                                    Sinister, biore wit C + rutinoscorbin przezornie przywieziony z PL
                                    Lepiej jakby :-)

                                    Zabije zaraze w zarodku, nie pekaj!

                                    T.:-)
                                    • chris-joe Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 23:21
                                      Tak trzymaj, masz cztery dnia na pelna rekonwalescencje.
                                      Na piatek zapowiadaja w NYC +1 C, sunny with cloudy periods. Soboty jeszcze nie
                                      ma, ani niedzieli. Nie wyglada to zle, zwlaszcza ze na Manhattanie cieplej.

                                      • ertes Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 23:30
                                        Pojdz do drugstoru i kup sobie TheraFlu. Extra Strenght.
                                        Nie ma nic lepszego na przeziebienie. Oczywiscie nie jest to w zasadzie nic
                                        innego jak konska dawka wit. C ale z dodatkami i fantastycznie pomaga.

                                        A jaki model ze sie zapytam ciekawie?
                                        • jutka1 Re: Czesc hamerykanska :-) 07.02.05, 23:48
                                          Dobra, kupie ;-)

                                          Model ze srodkowej polki - PowerShot A95 :-)))
                                          • ertes Re: Czesc hamerykanska :-) 08.02.05, 00:13
                                            A super!
                                            Pokretne okienko i normalne bateryjki :))))
                                            • jutka1 Re: Czesc hamerykanska :-) --- ANO :-)) ntxt 08.02.05, 00:15
                                              )
                                              • chris-joe Re: Czesc hamerykanska :-) --- ANO :-)) ntxt 08.02.05, 00:25
                                                Jutka! To prawie jak moj, tylko lepszy :( Mam powershot A 70. One sa bardzo
                                                latwe w obsludze.
                                                • ertes Re: Czesc hamerykanska :-) --- ANO :-)) ntxt 08.02.05, 00:31
                                                  Mam nawet instrukcje po polsku do obydwu jak byscie mieli problemy z angielska ;)
                                                  • jutka1 jenstrukcja 08.02.05, 05:56
                                                    no tak, pewnie cza bendzie po polskiemu przeczytac... ;-))))
                                                    jeno siem ortografji nauczyc fpierf
                                                    ;-)))
                                                  • don2 Re: Sa tacy co mieli szczescie 08.02.05, 13:46
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2540512.html
                                                  • jutka1 Re: Sa tacy co mieli szczescie 08.02.05, 14:35
                                                    Do 2014 roku mam ten problem z glowy.... ;-)))
                                                  • ertes Re: Sa tacy co mieli szczescie 08.02.05, 15:59
                                                    To jest chore...
                                                  • jutka1 Re: Sa tacy co mieli szczescie 08.02.05, 17:31
                                                    ertes napisał:

                                                    > To jest chore...
                                                    ********
                                                    Co jest chore?
                                                    Ze nie chca nam wiz zniesc?
                                                  • ertes Re: Sa tacy co mieli szczescie 08.02.05, 17:32
                                                    Ze sie tak prosza i prosza.
                                                  • don2 Re: Sa tacy co mieli szczescie 08.02.05, 17:35
                                                    maciora sie prosi i prosi :))))))))))))))))))
      • ertes Re: Czesc hamerykanska - DC 08.02.05, 17:49
        Jakis reportaz ze Stolycy? Zdjecia?
        • jutka1 Re: Czesc hamerykanska - DC 08.02.05, 21:53
          Jutro bede miec zdjecia
      • jutka1 Re: Czesc hamerykanska :-) -- dwie rzeczy 09.02.05, 01:50
        Bylam dzis z przyjaciolka na krotkiej wyprawie na starowke w Alexandrii..
        Po pierwsze, maja tu juz trader joe's
        • chris-joe Re: Czesc hamerykanska :-) -- dwie rzeczy 09.02.05, 01:58
          stud detector dla ciebie, gaydar dla mnie :) chmm, wlasciwie to moglbym uzyc
          oba naraz...
          • jutka1 Gaydar is the runner-up!!! :-))))) ntxt 09.02.05, 04:29

        • ertes Re: Czesc hamerykanska :-) -- dwie rzeczy 09.02.05, 04:20
          Moja strasznie Gruba zona uwielbia te cranberries.
          • jutka1 Re: Czesc hamerykanska :-) -- cranberries... ;-) 09.02.05, 04:31
            ertes, czy twoja strasznie Gruba zona jest taka strasznie Gruba od tych
            borowek???.... bo moze nie bede brac do PL czy jak??.... (BIG MOTHER OF A JOKE
            ALERT!!!! ;-)))))))
            • ertes Re: Czesc hamerykanska :-) -- cranberries... ;-) 09.02.05, 05:05
              bo ona z kolezanka robia serniki z cranberries i jedza calymi dniami
      • jutka1 Re: Czesc hamerykanska :-) - c.d.: majtki 10.02.05, 16:18
        Wczoraj sie dowiedzialam, jakoby kongres stanu Wirginia przyjal jakis akt prawny
        zakazujacy wystawania majtek. Tzn. ze linia spodni czy spodnicy ma byc wyzej,
        zeby bielizna nie wystawala, inaczej jest to wykroczenie podpadajace pod obraze
        przyzwoitosci publicznej czy jak to sie tam nazywa...
        Niestety, nie moge znalezc na necie czy to prawda, a jesli prawda, to pelny
        tekst tego kwiatka chcialabym przeczytac.
        Nie to, ze mi kiedykolwiek publicznie reformy wystaja, ale tak, wiedziec bym
        chciala...
        :-)))))))))))
        • basia553 Re: Czesc hamerykanska :-) - c.d.: majtki 10.02.05, 17:30
          Potwierdzam Jutka, czytalam to wczoraj. nie bede teraz szukac, bo i tak ci tekst
          po germansku nic nie da.
    • luiza-w-ogrodzie Instalacja Christo w Parku Centralnym! 09.02.05, 10:14
      Instalacja Christo otwiera sie w Parku Centralnym w te sobote - obejrzyjcie ja
      na moje konto, podroznicy...

      www.smh.com.au/articles/2005/02/08/1107625200601.html
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • chris-joe Re: Instalacja Christo w Parku Centralnym! 09.02.05, 10:59
        Swietnie! Dzieki Luiza za info. Trafil nam sie ten Christo jak slepej kurze
        zwazywszy, ze Bramy trwac beda tylko 2 tygodnie :) Obfotografujemy takze.
      • jutka1 Re: Instalacja Christo w Parku Centralnym! 09.02.05, 14:52
        Luiza!! Dzieki! :-)))))
        • ertes Re: Instalacja Christo w Parku Centralnym! 09.02.05, 15:03
          'Christo's latest pointless installation'

          i wszystko na ten temat ;)
          • jutka1 Re: Instalacja Christo w Parku Centralnym! 09.02.05, 15:12
            Ertes, ale ja nigdy jeszcze nie widzialam na zywo zadnej z jego pointless
            installations, i chcialabym zobaczyc... ;-))))))
            • ertes Komunikat meteo 09.02.05, 15:57
              Idzie... snow storm... duzy.... do NYC


              • jutka1 Re: Komunikat meteo 09.02.05, 16:07
                Czekaj, sprawdze, jak duzy i kiedy ma przybyc...

                Nie.... week-end ma byc sloneczny (piatek), czesciowe zachmurzenie (sobota),
                pochmurno (niedziela).
                Bez opadow...
                • ertes Re: Komunikat meteo 09.02.05, 16:09
                  Macie szczescie wiec. ale i tak zasypie enlajsi.
                  Nie uda wam sie obejrzec tych bramek.
                  • i.p.freely Re: Komunikat meteo - Jutka 10.02.05, 16:41
                    Jutka napisala:
                    Wczoraj sie dowiedzialam, jakoby kongres stanu Wirginia przyjal jakis akt prawny
                    zakazujacy wystawania majtek. Tzn. ze linia spodni czy spodnicy ma byc wyzej,
                    zeby bielizna nie wystawala, inaczej jest to wykroczenie podpadajace pod obraze
                    przyzwoitosci publicznej czy jak to sie tam nazywa...
                    Niestety, nie moge znalezc na necie czy to prawda, a jesli prawda, to pelny
                    tekst tego kwiatka chcialabym przeczytac.
                    Nie to, ze mi kiedykolwiek publicznie reformy wystaja, ale tak, wiedziec bym
                    chciala...
                    :-)))))))))))
                    • jutka1 majtki.... ;-))) 10.02.05, 16:50
                      AjPi, wielkie dzieki!

                      Wkladam artykul do archiwum rzeczy zabawnych.
                      mysle, ze tekst bedzie dostepny po obrobce w Senacie...
                      :-)))))))
    • jutka1 NjuJork NjuJork.... 11.02.05, 17:41
      Zegnam sie i odpelzam jadonc na stacje PKP, kierunek podrozy: NjuJork.

      Bedziemy raportowac co i jak :-))))))))

      Baaajjjjjj.... ;-))
      • don2 Re: NjuJork NjuJork.... 11.02.05, 17:47
        Az tak bardzo nie nalezy karac USA i uszczesliwiac ich , zmuszac ich do
        podrozowania PKP. To moze lepiej by do dzisiaj mieli W.Fargo :)))))))))))))
        • basia553 Re: NjuJork NjuJork.... 11.02.05, 17:54
          zazdraszczajonc Ci Jutka spotkania z tymi co wiemy, zycze Wam milej zabawy!
          Nie spijcie sie za bardzo, zeby nam tu skargi nie naplynely!
      • chris-joe Re: NjuJork NjuJork.... 11.02.05, 22:18
        Jutka, tylko nie waz mi sie isc dzisiaj do Central Park ogladac Bramy!
        Pojdziemy tam jutro.
        • don2 Re: NjuJork NjuJork.... 11.02.05, 22:22
          widzialem te bramy-czerwone i jakies takie dziwne ,bez drzwiow,same
          framugi,musi przeciag byc jak cholera.
          • chris-joe Re: NjuJork NjuJork.... 11.02.05, 22:29
            don, na wszelki wypadek tego samego wieczora zazyjemy cos na rozgrzewke.
            • jutka1 Re: NjuJork NjuJork.... 11.02.05, 23:15
              A kuku :-)))))

              Wireless i nie najswietsze forum i jego Panna blogoslawia technologie :-)))

              Siedze w lobby w Chelsea i se klikam. Uomatko! :-))

              Basiu, spic sie na pewno spijemy, tylko czabendzie wybrac trucizne... ;-)

              Don, Wells Fargo nie daja juz, zostal Amtrak ale chyba niedlugo pojdzie sie
              pasc, bo prezydent Krzakowski obcial federalny piniondz...

              SiDzej, otwarcie bram bezdrzwiowych dopiero jutro, wiec sie nie martw.. :-))

              PS. Zimno tu jak jasna cholera i wieje. Bede musiala pojsc do apteki, i az sie
              wzdragam na sama mysl....

              Pozdrawiam z nowojorskim attitude ale z dolnoslaskim usmiechem :-))))))))))))))
            • jutka1 Sloneczna sobota w Nowym Jorku 12.02.05, 15:42
              Piekny sloneczny dzien na Manhattanie. Ale zimno jak cholewa.
              W oczekiwaniu na reszte towarzystwa, i z powodu kultowej nieobecnosci sniadania
              w hotelu ;-)
              • don2 Re: Sloneczna sobota w Nowym Jorku 12.02.05, 15:59
                To zajdz na F.East Dr.av.tam sa takie 3 kultowe domy,mialy byc moje ale sie od
                nich rozwiodlem :))))
                I najlepiej sie jada:
                The Second Avenue Deli potato pancakes
                The Second Avenue Deli add to list»
                One of New York's greatest delis offers potato pancakes, or latkes, for $1.85
                each (small) or $4.00 each (large).
                • jutka1 Re: Sloneczna sobota w Nowym Jorku 12.02.05, 16:18
                  kto wie Don, moze ???
                  latkies kocham, rzadko robie bom len i perfekcjonista ... :-))

                  zakonotowalam :-)
                • bella-donna Re: Sloneczna sobota w Nowym Jorku 12.02.05, 17:05
                  don2 napisał:

                  > The Second Avenue Deli potato pancakes
                  > One of New York's greatest delis offers potato pancakes, or latkes, for $1.85
                  > each (small) or $4.00 each (large).

                  tego jeszcze nie slyszalam...placki ziemniaczane w NYC...
                  koniec swiata
              • bella-donna Re: Sloneczna sobota w Nowym Jorku 12.02.05, 17:03
                jutka1 napisała:

                > W oczekiwaniu na reszte towarzystwa, i z powodu kultowej nieobecnosci
                >sniadania w hotelu ;-)
                • jutka1 Re: Sloneczna sobota w Nowym Jorku 12.02.05, 18:26
                  Bella, bylam z kolega w jego rewirach.
                  Ufff, dobrze ze wybaczone mam... ;-)))))
                  • don2 Re: Sloneczna sobota w Nowym Jorku 13.02.05, 13:36
                    Przestrzenne wrota w Parku Centralnym na Manhattanie
                    Przestrzenne wrota - z nikąd do nikąd - stoją w Parku Centralnym na nowojorskim
                    Manhattanie. Autorami wydarzenia są artyści przestrzeni: Christo i jego żona
                    Jeanne-Claude. Projekt o nazwie " Wrota, Park Centralny, Nowy Jork, 1979-2005"
                    można podziwiać na łącznej długości 37 kilometrów parkowych alejek. Wrota, to
                    ciąg wysokich prostokątnych ram owiniętych pomarańczowym materiałem. Christo,
                    który wsławił się między innymi, opakowaniem berlińskiego Reichstagu w 95 roku,
                    twierdzi, że jego projekt nie służy niczemu, jest po prostu dziełem sztuki
                    • jutka1 Re: Sloneczna sobota w Nowym Jorku 13.02.05, 16:05
                      Calych 37 km nie przeszlismy, melduje poslusznie, ale tfroche polazilismy..
                      Inaczej to sobie wyobrazalam.
                      Zdjecia jutro wrzuce na galerie..

                      A teraz zakladam Czesc 2, bo tutaj juz sie strasznie dlugo laduje..

                      J. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka