Dodaj do ulubionych

Dead People

06.05.05, 19:27
To nie moje, ale nie mniej niesamowite odkrycie:
Stałem w kolejce w sklepie warzywnym i nagle przyszła mi do głowy myśl - za
150 lat każdy człowiek jaki żyje obecnie na Ziemi będzie martwy.
Każdy, bez wyjątku! Wyobraźcie sobie: 6 miliardów trupów!
Gdzie my ich pochowamy??!!
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Dead People 06.05.05, 19:41
      Niedawno gdzies czytalem ze Australia ma problem z cmentarzami.
      Co mnie zupelnie zadziwlo. Do czego to dochodzi ze nawet Australijczycy nie maja
      miejsca.
    • ro-bert Re: Dead People 06.05.05, 22:20
      A pomyslales o tym jak przyjemnie przestronnie zrobi sie na naszej planecie jak
      te 6 miliardow zejdzie?
      • ani-ta Re: Dead People 06.05.05, 22:22
        usza spelnic tylko jeden warunek....
        zapomniec o prokreacji:)))))
        • ro-bert Re: Dead People 06.05.05, 22:25
          ani-ta napisała:

          > usza spelnic tylko jeden warunek....
          > zapomniec o prokreacji:)))))


          Nie badz taki inzynier! To sa huministyczne dywagacje filozoficzne :)
          • lalka_01 Re: Dead People 06.05.05, 22:28
            hahahaha
            jestem pierwszym nieinzynierem na tym watku!
            • ro-bert Re: Dead People 06.05.05, 22:30
              lalka_01 napisała:

              > hahahaha
              > jestem pierwszym nieinzynierem na tym watku!


              No ale to jeszcze nie znaczy, ze mozesz sie z nas nabijac!
              • lalka_01 Re: Dead People 06.05.05, 22:36
                no pewnie ze nie moge. Nie moge tez zjadliwie sie przepychac, choc taka ludzka
                natura.
                Juz nie bede.
            • ani-ta Re: Dead People 06.05.05, 22:33
              gratulacje lalka;))))

              ktos normalny w towarzystwie jest zawsze mile widziany... ile mozna liczyc
              trupy?:) a potem przemnazac je przez wspolczynnik dzietnosci po to by dowiedziec
              sie, ze i owszem za 150lat bedzie cos kolo 6mln z odsetkami trupow.... ale tez
              drugie tyle z wyzszymi odsetkami zywych:)))))))))))
              • ro-bert Re: Dead People 06.05.05, 22:35
                ani-ta napisała:

                > gratulacje lalka;))))
                >
                > ktos normalny w towarzystwie jest zawsze mile widziany... ile mozna liczyc
                > trupy?:) a potem przemnazac je przez wspolczynnik dzietnosci po to by
                dowiedzie
                > c
                > sie, ze i owszem za 150lat bedzie cos kolo 6mln z odsetkami trupow.... ale tez
                > drugie tyle z wyzszymi odsetkami zywych:)))))))))))


                Jak by to mialo byc 6 mln to nikt by sobie tym glowy nie zawracal :)
                • morsa Re: Dead People 06.05.05, 22:43
                  A kremacja? Nie potrzeba tak duzo miejsca.
                  • ani-ta Re: Dead People 06.05.05, 22:47
                    kremacja morso psuje statystyki:)
                    trup - to konkret!
                    popiol - coz... nic;)

                    inzynierowie operuja konkretami:)
                    humanisci znajduja w nich ludzka twarz:)
                    prosze zajac stanowisko:) ale i pamietac, ze sa tylko dwie opcje!:))))))
                    • morsa Re: Dead People 06.05.05, 23:00
                      Usch,,,"trup to konkret"!
                      Napewno, bardzo konkret.
                      Mialam dzis paskudny dzien.
                      Umarlo nam 3 pacjentow,
                      w ciagu jedynie 2 godzin.....
                      • ani-ta Re: Dead People 06.05.05, 23:09
                        oj morsa...
                        do tej pory byly to trupy wirtualne;(
                        a teraz... teraz to mi glupio:(

                        gdzie jutka schowala domestos??????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • morsa Re: Dead People 06.05.05, 23:42
                          Ech, normalka, sa rozne dni.
                          Domestos niepotrzebny.
                          Te 3 osoby napewno nie zajma
                          duzo miejsca. ;-)) Kremacja jest
                          tutaj najpowszechniejsza.
                          • ani-ta Re: Dead People 06.05.05, 23:56
                            u mnie w rodzinie tez:)
                            tzn. mamy juz miejsce na dwadziescia kilka urn na cmentarzu:)
                            znacznie przekraczajace "zapotrzebowanie" naszej rodziny w obecnym stanie i w
                            przewidywaniach na najblizszych kilkadziesiat lat:))))))
                            poki co - co roku musimy przenosic zapalone znicze z naszego miejsca na groby
                            faktyczne:)))) aaaach ci nadgorliwi harcerze!!!:))))))
    • chris-joe Re: Dead People 07.05.05, 05:46
      Mam takie same obsesje, tyle ze od drugiego konca. Np. ogladam pionierska
      migawke filmowa- Paryz, ostatnie lata 19 wieku, ulica wypelniona tlumami,
      kobiety w dlugich sukniach i kapeluszach, panowie w melonikach z laseczkami, tu
      i owdzie mignie wozek dzieciecy, kazdy gdzies tam podaza, jedni wolno i
      spacerowo, inni w pospiechu. Kamera obejmuje setki, moze nawet tysiace
      przechodniow- i ANI JEDEN z nich juz nie zyje, nawet te noworodki w wozkach.
      • jan.kran Re: Dead People 07.05.05, 06:13
        Ja mam trochę podobne obsesje jak C-J. Oglądając zdjęcia z pierwszej połowy
        dwudziestego wieku myślę o tym co się stało z tymi ludżmi, czy przeżyli wojnę i
        w jaki sposób.
        Albo czasem jak oglądam jakiś starszy film zastanawiam się ilu z aktorów i
        statystów już nie żyje i jak by wyglądał ekran gdyby na nim zostały tylko osby
        żyjaące do dziś.
        Kran.
      • swiatlo Re: Dead People 07.05.05, 07:54
        Kiedyś oglądałem kawałek jakiegoś filmu dokumentalnego z koronacji, czy jakiejś
        tam innej uroczystości, z udziałem cara Mikołaja. Jego rodzina, córki i
        synkowie, żona. Z tyłu tłum dworzan, jeszcze dalej tłumy gapiów.
        I znowu to nieodparte skojarzenie - ci wszyscy, wszyscy bez wyjątku, te dzieci,
        kobiety, ci dworzanie i gapiowie, nie mówiąc już o rodzine królewskiej, wszyscy
        oni skończą rozstrzelani albo zagłodzeni w łagrach.
        Widać na tym filmie ładną słoneczną pogodę, dzień jak codzień, ale ja widzę
        nadchodzącą burzę.

        Podobne wrażenie nadchodzącej burzy widać na zdjęciach z przedwojennej
        Warszawy, zwłaszcza z getta żydowskiego. Widać małe żydowskie dzieci bawiące
        się jak wszystkie dzieci na całym świecie, jak w Ameryce czy Australii. Dzieci
        jak dzieci, ganiające za szmacianką albo bawiące się w chowanego. Na fotografi
        widać ich twarze dziecięce, widać ich wyraz twarzy uchwycony przez aparat
        fotograficzny.
        Szczęśliwe bo młode i bezstroskie, całe życie jeszcze przed nimi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka