11.05.05, 09:30
Wiec po zlozeniu tysiaca dokumentow i odczekaniu 6-ciu tygodni moj maz
otrzymal kanadyjska wize i nic juz nie stoi na przeszkodzie naszej podrozy do
Montrealu.

Planujac te wakacje maz wpadl na pomysl, ze moglibysmy przy okazji odwiedzic
NY. Pomijajac fakt, ze oznacza to nastepna wize :)) mam b. mieszane uczucia
co do tego wypadu, gdyz musielibysmy odbyc go z Pirahna a Pirahna i NY wydaja
mi sie malo kompatybilne.
Dlatego pytanie do znajacych sie forumowiczow: czy w NY istnieja jakies
atrakcje dla dzieci (gdzie moga sie tez fizycznie wyzyc)? I czy istnieje cos
takiego jak hotel z wieczorna opieka dla dziecka, jezeli chcielibysmy sie
wieczorem gdzies udac?

To samo do Montrealczykow: moja siostra z racji nieposiadania potomstwa i
braku zainteresowania dziecmi nie ma zielonego pojecia, co mozna w ciagu dnia
robic w Montrealu z dzieckiem (spedzimy tydzien w miescie, potem wspolna
tygodniowa wycieczka z siostra a potem albo my sami tydzien wycieczki w
Kanadzie albo ten NY). Co byloby zdaniem Kanadyjczykow najlepszym wariantem
tej drugiej wycieczki po Kanadzie (ta pierwsza bedzie w kierunku wielkich
jezior) i gdzie mozna w Montrealu badz okolicach udac sie z dzieckiem?

Czy trzeba w Kanadzie miec miedzynarodowe prawo jazdy, czy mozna wypozyczyc
samochod z tylko szwajcarskim?

Xurek
Obserwuj wątek
    • chris-joe Re: Wakacje 11.05.05, 11:41
      xur, juz sie zglaszam jako "montrealczycy":)

      Prawo jazdy CH wam wystarczy, ale sie jeszcze upewnie.
      Z atrakcji dzieciecych w MTL znam jedynie La Ronde, czyli lunapark, na ktorego
      otwarcie juz sie sam szykuje, ale wypytam. Zwlaszcza, ze piranha moze byc nieco
      za mala na te atrakcje.
      Zdaje sie, ze MK i Roseanne beda cos na ten temat wiedzieli, bo oni tu z
      dzieciakami bawili.
      Hotele z opieka dla dzieci w NYC istnieja z pewnoscia, jak i inne atrakcje dla
      bachorow- dowiem sie wiecej.

      Co do wycieczki- trudny orzech. Mozecie wyskoczyc do Toronto i Niagary przez
      Ottawe. Quebec City (3 hrs z MTL) jest wart wizyty. Ale i bliskosc NYC jest
      baaardzo kuszaca (8 godzin samochodem). Jako Kanadyjczyk polecam wariant
      pierwszy, jako wielbiciel NYC- drugi.

      O wszystko popytamy. Kiedy przyjezdzacie? Tu wreszcie lato- wczoraj bylo 26
      stopni (na plusie).


      • jutka1 Re: Wakacje 11.05.05, 11:59
        Wiedzialam, ze CJ sie odezwie :-)))

        Ja wprawdzie znam Montreal, ale nie z punktu widzenia rodzicielskiego, wiec
        odpowiedzi na pytania nie mam. Ale...
        Niech Was CJ nakieruje na Schwartz's deli - byc w MTlu i nie sprobowac ichniego
        smoked meat sandwich byloby grzechem :-)
        I broncie Was niebiosa przed zajadaniem sie poutine (CJ, tak to sie pisze???) -
        nie ma to zwiazku z Carem Wszechrusi ;-), ale jest kebekuanska ortzam wersja
        frytek, bomba kaloryczna z piekla rodem :-)))
      • xurek przyjazd zalezy od lotow 11.05.05, 13:56
        nic jeszcze nie szukalismy, bo wize mamy dopiero od wczoraj. Wakacje
        zaplanowane na 23. lipca - 15. sierpnia, moze byc poslizg 1-2 dni, w zaleznosci
        od lotow.

        Xurek
    • ertes Re: Wakacje 11.05.05, 16:34
      Jakbys potrzebowala directions w rejonie Toronto to chetnie sluze.
      A jak juz pojedziecie do NYC to polaczcie to z wizyta nad Niagara (wym: najagra)
      w drodze powrotnej.
    • chris-joe Re: Wakacje 11.05.05, 22:21
      Poutine (wym: puc-in); wyjasnie- to wiaderko frytek zalanych suto wiaderkiem
      ciezkiego i zawiesistego sosu (smaki czesto do wyboru), oraz posypanych paroma
      garsciami grudek tlustego sera z serwatki.

      To rzeczywiscie kaloryczna bomba atomowa, ale z drugiej strony- byc w QC i nie
      sprobowac poutiny to troche tak, jak byc w Paryzu i nie zobaczyc wiezy Eiffla
      (mala poutine na spolke z mezem w tajemnicy przed pirhania:)

      Mtl- NYC- Niagara- Toronto- Mtl, jak sugeruje ertes, byloby rozwiazaniem
      idealnym, jednak dystanse sa spore: Mtl- NYC= 8 godzin; NYC- Niagara/Toronto=
      pewnie wiecej; Toronto- Mtl= 8. Z dzieciakiem to moze byc meczarnia + duzy
      pospiech, by to wszystko zaliczyc. Modlcie sie takze do swoich bogow, by nie
      bylo oparnych upalow, ktore w tym okresie zwykle w naszych okolicach panuja.

      Do waszej podrozy, xur, jeszcze troche czasu, pozbieram wiec dla was potrzebne
      informacje.

      ps. Wlasnie rozmawialem z lokalnym urzedem ds. prawa jazdy: jesli twoje prawo
      jazdy jest takze po francusku (lub angielsku), mozesz je tu uzywac do 6 miesiecy
      (gdy bedziesz prowadzic samochod, procz prawa jazdy powinnas tes miec swoj
      paszport).

      • basia553 c-j, 11.05.05, 22:33
        widze oczyma duszy jak zajmujesz sie wieczorami Pirania, podczas gdy Xur
        szaleje gdzies z Malzonkiem:))))))
        • chris-joe Re: c-j, 11.05.05, 23:19
          baska! wrrrr!!!
      • ertes Re: Wakacje 11.05.05, 23:05
        > Mtl- NYC- Niagara- Toronto- Mtl, jak sugeruje ertes, byloby rozwiazaniem
        > idealnym, jednak dystanse sa spore: Mtl- NYC= 8 godzin; NYC- Niagara/Toronto=
        > pewnie wiecej; Toronto- Mtl= 8.

        Z Albany gdzie sie rozchodzi droga na Mtl i Buffalo to jakies 5 godzin jazdy do
        granicy w Niagara Falls. Z Niagara do TO poza godzinami szczytu poltorej do
        dwoch godzin jazdy.

        Trzeba tez sprawdzic czy wypozyczalnia samochodow pozwala wjechac do USA i
        jechac do NYC i czy ubezpieczenie obejmuje zagranice.
        • chris-joe Re: Wakacje 11.05.05, 23:23
          Obejmuje, jezdzilismy juz rentalem do usa.
          Albany jest w polowie drogi miedzy NYC i Mtl, czyli 4 godziny. Jesli zostana
          oni w NYC dwa dni, tylez w Toronto wraz z Niagara, beda mieli trzy dni na
          rozjazdy. Jest to do wykonania.
        • xurek na smalltalkowanie 12.05.05, 18:07
          na watku wakacyjnym brak nowych wiadomosci. Nad Niagare z pewnoscia pojedziemy -
          to jest ten tydzien wspolnej podrozy z siostra. Drugi tydzien z pewnoscia
          spedzimy w Montrealu z pracujaca w ciagu dnia siostra, ktora na wieczory miala
          zorganizowac jakiegos babysittera, aczkolwiek jak jej to powiedzialam, to
          zrobila sie troche zielona, wiec moze ten pomysl Basi z Piranha u CJ wcale nie
          jest taki glupi :)))). Moze Brazylijczyk lubi dzieci? Slyszalam, ze w Brazylii
          wszyscy lubia :))). NY to ewentualnie ten trzeci tydzien, z ktorym jeszcze nie
          wiemy, co zrobic, ale jak juz wspomnialam, zalezy to od jasie laskawiej
          ambasady USA, ktora swa arogancja przekracza nawet te kanadyjska dostajac tym
          samym srebrny medal po ambasadzie polskiej. Jak na razie pomysl rozbil sie w
          przedbiegach z powodu terminu audiencji, na ktorej trzeba sie w Bern stawic
          osobiscie a nie poczta jakies papiory im wysylac. Problem jest taki, ze jak maz
          sie osobiscie zjawi na poczatku lipca, najjasniejsza ambasada nie zdazy
          wystawic wizy do 23. W czerwcu natomiast maz zjawic sie nie moze, bo jako
          pracujacy z dziecmi w szkole nie dostanie w czasie dzialania owej urlopu. No
          chyba ze najjasniejszy dyrektor szkoly sie ulituje. Pomysl byl taki, zeby z
          Montrealu do NY leciec a z tamtad bezposrednio do domu. Ale jak mam buchowac
          loty nie wiedzac, czy maz dostanie te wize?

          Ooo! jak na nic do powiedzenia to udalo mi sie calkiem duzo napisac :))

          Xurek
          • ertes Re: na smalltalkowanie 12.05.05, 18:19
            Przekichane macie z tymi wizami szczerze mowiac i szczerze wspolczuje. Dziwne ze
            staly mieszkaniec Szwajcu musi przechodzic przez takie cus.

            jesli chodzi o Niagare to koniecznie, ale to koniecznie jak tam bedziecie
            musicie poplynac Maid of the Mist. Dopiero wtedy widac ogrom wodospadu a ilosc
            spadajacej wody robi wrazenie. Ja oczywiscie nigdy nie poplynalem choc bylem tam
            kilkanascie a moze i wiecej razy przy okazji roznych wizyt rodziny, znajomych
            itp. Zawsze odkladalo sie na nastepny raz... i teraz zaluje. choc i tak uwazam
            ze najlepszy efekt jest zima gdy para wodna unoszaca sie nad wodospadem opada i
            zamarza na dzrewach, trawnikach, lawkach. Wyglada to wszystko jak krysztalowe,
            skrzy sie w sloncu. Jak w bajce. Chociaz nie bylem w bajce ale tam ni sie wydaje.
            Dla Pirahnii jest tam sporo atrakcji typu wesole miasteczko i delfinarium.
            • basia553 Re: na smalltalkowanie 12.05.05, 18:27
              a pamietacie film "Niagara" z Monroe? Tam byly niesamowite momenty! Zamarzala
              krew w zylach, a nie tylko para wodna..
              • lucja7 Xurku, Fotografia z Niagara w tle 12.05.05, 18:40
                W zasadzie to co piszesz nadaje sie bardziej do watku o mieszanych malzenstwach
                niz do wakacji:)
                Pamietam ze w ubieglym roku opisywalas tutaj podobne problemy z administracja
                francuska.
                Ale co tam, pomysl tylko ze powiesisz sobie w pokoju nad lozkiem wasze zdjecie
                z Niagara w tle, ten huk ogromnej wody a ty taka malutka, z wyrwanym przez
                wiatr kapturem......, po ilus tysiacach kilometrow...:)
                • xurek Lucjo, 12.05.05, 19:46
                  nad ta fotografia pracuje. Bedzie "ja na tle mgly", jezeli uda mi sie do tego
                  czasu schudnac jeszcze piec kilo (co najmniej). Jezeli nie, to bedzie
                  fotografia "mgla na tle Xurka".

                  Problem "papierowy" nadaje sie raczej na osobny watek typu "papierowa wartosc
                  czlowieka" czy podobne. Ale pracujemy nad tym problemem. W lipcu bedziemy
                  skladac podanie o niemieckie obywatelstwo. Mysle, ze zanim je dostaniemy (albo
                  nie) starczy materialu na obszerny watek w trzech odcinkach.

                  Xurek
                  • don2 Re: 12.05.05, 19:56
                    o była blondynka
                    Ten kolor włosów tak zwą
                    Sprawiła
                    Że miałem
                    Wakacje koloru blond
                    • jan.kran Re:Zakład. 12.05.05, 20:23
                      Kto bedzie pierwszy ?

                      Maż Xurka ob. niemieckim?
                      Kran posiadaczem paszportu polskiego ?
                      Mloda ob. niemiecką?

                      Kran Bardziej Anarchista.
                      I przypadkowo ob. francuski :-pppp

                      • don2 Re:Zakład. 12.05.05, 21:02
                        faktycznie to musialo byc przypadkowo:)
                        • don2 Re:Zakład. 12.05.05, 21:07
                          Re:Zakład.
                          jan.kran 12.05.2005 20:23 + odpowiedz


                          Kto bedzie pierwszy ?

                          Maż Xurka ob. niemieckim?
                          Kran posiadaczem paszportu polskiego ?
                          Mloda ob. niemiecką?

                          Kran Bardziej Anarchista.
                          I przypadkowo ob. francuski :-pppp


                          Ty masz kobito problemy !!!!
                          • jan.kran Re:Zakład. 12.05.05, 21:27
                            Na szczęście tego typu tylko na Forum.
                            Kran Robal Cyferkowy.
              • ertes Re: na smalltalkowanie 12.05.05, 18:51
                Niestety Basiu ale nie pamietam.
              • jan.kran Re: Papiery. 12.05.05, 19:30
                basia553 napisała:

                > a pamietacie film "Niagara" z Monroe? Tam byly niesamowite momenty! Zamarzala
                > krew w zylach, a nie tylko para wodna...

                Pamiętam ten film a zwłaszcza ostatnią scenę.
                Rozumiem , ze Ertes proponując Xurkowi spływ Niagarą nie miał na mysli tego
                momentu...
                Co do papierow Xurku wspólczuję.
                Natomiast właśnie się okazało że jestem nielegalna.
                Nieważna karta pobytu w Norge, nieważny le passeport.
                Chciałam głosowac przeciwko kontytucji europejskiej i właśnie się zorientowałam
                w braku jakiekolwiek dokumentu:-ppppp
                Kran Anarchista.
    • chris-joe Re: Wakacje 12.05.05, 21:41
      Xur, ja oczywiscie z wielka checia i radoscia bawilbym piranhe, gdyby nie to, ze
      zawsze, rok w rok, gdzies tak w okolicy 20 lipca lapie strasznie przewlekla i
      zakazna grype, ktora z reguly trwa do polowy sierpnia... :)

      Ponadto: gdy wraz z ertesem rozplanowujemy ci wakacje, czy musisz sie wtracac i
      przeszkadzac nam jakimis lotami do NYC?! Nie jest to zbytnio uprzejme z twojej
      strony.

      Co do wiz USA, to jest to jedynie przygotowanie do wjazdu do USA. Tzn. wjazd
      moze byc mily, przyjemny i prawie bezstresowy, ale zdarzaja sie i takie
      powitania na granicy, ze przez lata beda cie w nocy budzic koszmary.

      Nam sie tak raz zdarzylo- jechalismy z Brazem do NYC, mnie jako Kanadyjczyka
      cerber ledwo dostrzegl, ale przyczepil sie do Braza (nie ma on jeszcze
      obywatelstwa CDN). Braz sie strasznie zestresowal i wylecialy mu z glowy te
      marne ochlapy angielskiego, jakie posiada. Nie zrozumial pytania cerbera (jakis
      rutynowy duperel) i odpowiedzial nie do rzeczy. Wtracilem sie wiec ja,
      wyjasniajac, ze Braz kiepsko zna angielski i czy moglbym tlumaczyc. Cerber
      szczeknal, zebym zamilkl natychmiast, bo nie ze mna rozmawia. Spocony i
      przerazony Braz baknal: "excuse me, sir, parlez vous francais?" Jezus maria
      najswietsza co sie dzialo!!! Cerber spurpurowial, zaczal toczyc sline i puchnac,
      po czym nastapila erupcja: "THIS IS THE UNITED STATES OF AMERICA!!!! THERE IS
      NO "PARLEZ VOUS FRANCAIS" HERE!!!" Po czym zabraklo mu glosu i przegnal nas do
      budynku Immigration. Tam, oczywiscie, wszystko przebieglo gladko i uprzejmie po
      odstaniu godziny w kolejce, gdy jedyny czynny oficer zajmowal sie jakims Niemcem
      (a moze Szwajcarem?), zas chyba osmiu pozostalych popijalo cole i wymienialo sie
      dowcipami.
      A akcja dziala sie na granicy z francuskojezycznym Quebec'iem....

      Ale ja cie tak tylko strasze dla zabawy- najczesciej wjazd jest latwy i w miare
      uprzejmy, tylko sie wlecze :)

      Trzymam kciuki za wasze wizy, bo warto. A jak nic z tego nie wyjdzie, to
      obejrzycie sobie Niagare, Toronto, Quebec City, przemkniecie szybciutko przez
      Ottawe, no i- gwozdz wakacyjnego programu nad gwozdziami- spotkacie sie ze
      mna!!! A ja wam opowiem o NYC:))
      • don2 Re: Wakacje 12.05.05, 22:22
        he he he skad ja znam ten styl :) podobnie obrzydzilem jednemu Szwedowi
        wycieczke do Rosji,gdy chcial korzystajac z pobytu w estonii wpasc do
        peterburga.
        • chris-joe Re: Wakacje 12.05.05, 22:31
          oj, don, ja czesto porownuje te dwie granice: ruska i usowska...
          • jan.kran Re: Wakacje 13.05.05, 01:03
            CJ : -))))))
            Ja bym sobie to This is THE USA . There is no "parlez Vous franancais" here
            na jakimś tiszercie wydrukowała...

            Na początku lat osiemdziesiatych kiedy w Paris były tłumy amerykanskich
            turystós, bo dolar stał mocno i oni kupowali w EU dosłownie wszystko oraz
            odwiedzali masowo Stary Kraj w jednym z najwiekszych punktów informacyjnych na
            Gard du Nord stało jak byk napisane:
            Nous ne parlons pas anglais.
            Kran
      • ertes Re: Wakacje 13.05.05, 01:19
        Jestem ciekaw dlaczego na tej kanadyjskiej granicy sa tacy. Bo slyszy sie o tym
        ze traktuja nieprzyjemnie. Mnie chyba raz czy dwa. Ale to dziala w dwie strony
        bo Kanadole siedzace w budkach na lotnicku tez sa obrzydliwe.

        Ale, co mnie niesamowicie zaskoczylo, to jest tu niedaleko takie przejscie co
        sie nazywa San Isidro w San Diego. Mowia ze jest to przejscie o najwiekszej
        liczbie przekroczen granicy w Am. Pln. Kilkatronie zdazylo mi sie tamtedy
        przechodzic, kolejki potworne, ludzi cale tlumy.
        Ale zawsze, za kazdym razem witano nas z usmiechem. Raz nawet urzednik zaczal na
        wypytywac czy jestesmy francuskimi kanadolami ze wzgledu na akcent na co ze
        swietym oburzeniem zaprzeczylismy, bron cie boze i wogole, i powiedzielismy ze
        jestesmy Polakami, na co ow pan urzednik " O, nasi sojusznicy. Dobra robota w
        Iraku" :)))) Po czym Gruba stwierdzila ze mu opowie brzydki dowcip o francuzach,
        co uczynila i zarykiwalismy sie smiechem jak to sojusznik z sojusznikiem.
      • xurek CJ, bedziesz musial opowiadac 17.05.05, 16:08
        wiec psze panstwa wiza USA poszla sie d...., bo psze panstwa najblizszy termin
        interview dla obywatela Nigerii jest..... we wrzesniu. Bo psze panstwa obywatel
        takiego kraju musi USA wiarygodnie udowodnic, iz nie pozostanie w tym El Dorado
        mlekiem i miodem plynacym a takie udowodnienie, to psze panstwa trwa, wiec
        ambasada, coby obowiazek rzetelnie moc spelnic rezerwuje sobie na takiego
        delikwenta pol dnia. Do tej kategorii krajow nalezy cala Afryka i pol Azji,
        wiec chyba zrozumiale, dlaczego o wize do USA najlepiej ubiegac sie z
        wyprzedzeniem dekady.

        PS: CJ, czy ta grypa lapie rowniez Braza :)))?

        No i oczywiscie przepraszam za niestosowanie sie do Waszych planow. Teraz juz
        bede grzeczna i fanaberie typu NYC wybije sobie z glowy do czasu otrzymania
        przez meza niemieckiego obywatelstwa.

        Xurek
        • ertes Re: CJ, bedziesz musial opowiadac 17.05.05, 16:21
          Xurek, w Kanadzie tez jest wiele ciekawego do zobaczenia. A jak bardzo chcecie
          zobaczyc NYC to proponuje przez Meksyk. Codziennie okolo 5-6 tys. osob
          przechodzi bez okazywania zadnych dokumentow ;)
        • chris-joe Re: CJ, bedziesz musial opowiadac 17.05.05, 20:07
          No i luj, xurze. NYC nie zajac. Spokojnie, bez pospiechu, obejrzycie sobie
          lokalne atrakcje, a pod granica nauragacie Yankesom dla zabawy :)
          W Mtl tez bedzie atrakcji caly wor, bo w tym czasie impreza goni tu impreze,
          festiwal za festiwalem, Mtl sie bawi dzien w dzien i noc w noc.

          Z Brazem pogadam, ale efektow nie obiecuje :)
          Au revoir a Montreal, or should I say rather- see you in Montreal:)
          • xurek teraz Czechy na tapecie :)))) 18.05.05, 11:15
            bo lot z przystankeim w Pradze :))). Najtanszy, jaki znalazlam - 3'000 Euro za
            nas wszstkich. No ale pan wizowy musi teraz poszperac i sie dowiedziec, czy
            obywatel Nigeryjski posiadajacy prawo stalego pobytu w kraju EU musi miec te
            wize czy nie. Kiedys, to by musial, ale teraz, psze pani, to pan musi
            sprawdzic :))).

            Xurek
            • chris-joe Re: teraz Czechy na tapecie :)))) 18.05.05, 11:42
              listy krajow, ktorych obywatele potrzebuja czeska wize nie znalazlem w mych
              pobieznych poszukiwaniach, jednak znalazlem co nastepuje:

              3. AIRPORT VISA

              Citizens of the following countries can enter, and stay in transit at, the
              international airport in the Czech Republic only with a valid airport visa
              issued by the Embassy of the Czech Republic abroad:

              *
              Afghanistan
              *
              Bangladesh
              *
              Eritrea
              *
              Ethiopia
              *
              Ghana
              *
              Iraq
              *
              Iran
              *
              Kongo
              *
              Nigeria
              *
              Pakistan
              *
              Somalia
              *
              Sri Lanka
              *
              Syria

              Jesli wiec Nigeryjczykom potrzebna jest nawet "wiza lotniskowa", domyslam sie ze
              turystyczna takze...

              www.czech.cz/index.php?section=6&menu=141
              Starajcie sie o obywatelstwo jak najszybciej!

              Ladujacy samolot CSA widuje czesto w okolicy poludnia:)
              • xurek troche to bardziej skompikowane :))) 18.05.05, 12:46
                "czysty Nigeryjczyk" i owszem potrzebuje zawsze i wszedzie :)). Nigeryjczyk z
                nieograniczonym pobytem w jednym z "Schengen - krajow" we wszystkich "starych"
                krajach EU nie potrzebuje. I dlatego pan sie teraz doinformowuje :)). Ale
                czeska ambasada (mielismy ten zaszczyt 3 lata temu :)) jest jedna z najbardziej
                nieskomplikowanych, wiec lot zabuchowalam. Przylatujemy 23 lipca o 15:00.

                Xurek
                • don2 Re: troche to bardziej skompikowane :))) 18.05.05, 13:27
                  A czy Nigeryjczyk,z " nieograniczonym pobytem" osiedlajac sie w kraju nie EU,po
                  6 miesiacach nie traci tego zezwolenia na pobyt staly w EU ? Zdaje sie cos
                  takiego slyszalem.
                  • xurek traci, 18.05.05, 13:36
                    przynajmniej w Niemczech, o innych krajach nie wiem nic. Dzieki Bogu i
                    administracji istnieje jednak furtka pod tytulem "zweiter Wohnsitz", ktory to
                    mamy u moich rodzicow :)). Wszystko legalne, ale na granicy trzeba bylo tyle
                    razy tlumaczyc, ze teraz mamy swich od administracji ze oni wiedza, ze
                    mieszkamy w Szwajcarii i mimo wszystko utrzymuja jego status w Niemczech.
                    Dlatego tez jest mozliwe zlozenie wniosku o obywatelstwo, ale co z tego
                    wyniknie nie wiadomo, bo przy takim ukladzie jedynym mozliwym
                    jest "Ermessenseinbürgerung", czyli pani urzedniczka gra role pana boga. Na
                    szczescie nas lubi, wiec tylko sie modlic, by jej nie przeniesli do obslugi
                    innych liter :))

                    Xurek
                    • don2 Re: traci, 18.05.05, 14:03
                      Normalnie nadanie obywatelstwa ,to w niemczech skomplikowana procedura-o czym
                      wiem z relacji znajomych.ja cie nie chce straszyc ale tylko jako " maz swojej
                      zony" to za malo.Zamieszkanie,praca,warunki socjalne,znajomosc
                      jezyka,niekaralnosc,i cholera co tam jeszcze wymysla.Praca musi byc w Niemczech
                      itp.Np w szwecji teraz to zabawka:5 lat zamieszkania legalnego,potwierdzona
                      dostateczna znajomosc jezyka np przez sasiada i w zasadzie po kilku tygodniach
                      od zlozenia ma sie ten papierek.Nawet nie jest przymusowe zwolnienie z innego
                      obywatelstwa.Zreszta wiesz sama co sie w niemczech praktykuje.Ciekawe czy
                      teraz ulzyli.gdy ja skladalem na ob. w grajdolku ,tez byly surowsze
                      przepisy.Ale to bylo 32 lata temu.
                      • xurek Don, nie doluj mnie :)) 18.05.05, 15:10
                        S. mieszkal, pracowal, placil podatki i poslugiwal sie na codzien niemieckim
                        przez 10 lat, zanim przeprowadzil sie do Szwajcarii. Na obywatelstwo wtedy nie
                        starczylo, bo przez 6 z tych 10-ciu nie mial uregulowanego prawa pobytu, tylko
                        ztw. „Duldung“. Teraz dochodza prawie 5 malzenstwa – mam nadzieje, ze to plus
                        sympatia pani do nas wystarcza na „odpowienie Ermessen“ :)). Poza tym sprobowac
                        nie zaszkodzi, do stracenia nie mamy nic. Jezeli plan nie wypali, to ja moge w
                        2007 starac sie o szwajcarskie, ktore reszta mojej rodziny otrzyma wtedy
                        automatycznie. Ale musze sie zrzec niemieckiego.

                        Xurek
                • chris-joe Re: troche to bardziej skompikowane :))) 18.05.05, 20:25
                  wylatujecie z Pragi o 12:35, i juz o 15:00 tego samego dnia jestescie w Montrealu:)
            • xurek nie ma to jak Czesi :))) 18.05.05, 15:49
              rzeteleny narod. Dowiedzieli sie i nawet sami oddzwonili. Wizy nie potrzeba. Ha!

              Xurek
              • don2 Re: nie ma to jak Czesi :))) 18.05.05, 16:59
                kazdy rok malzenstwa liczy sie za dwa,jak w wojsku w strefie frontowej :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka