13.05.05, 16:32
olalaboga... jak ja przezyje dzis.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Kac 13.05.05, 16:38
      Biedaku!
      :-(((

      Alka seltzer, jajecznica, witaminy
      sok pomidorowy (potas)
      duzo H2O
      cukier (moi znajomi chirurdzy na Banacha dawali sobie glukoze dozylnie ;-)))

      Trzymaj sie! A po pracy (albo i do lunchu) strzel piwo albo lampke wina :-)))
      PS. Okazja czy bez?
      :-)
      • basia553 moment-chwila, 13.05.05, 17:06
        a moze to moralny kac (jak u mnie)? Co proponujecie na to?
        • ertes Re: moment-chwila, 13.05.05, 17:09
          Basiu to ja juz wole moralny kac. Zamienie sie.
      • ertes Re: Kac 13.05.05, 17:09
        Okazja stala w szafce u kolegi i akurat wyszla na stol wczoraj wieczorem.
        Podstepnie.
        • jutka1 Re: Kac 13.05.05, 17:16
          Podstepnie i pod oslona nocy, jak nieznany sprawca z lokalnej kroniki policyjnej?

          Przejdzie :-))

          Lepsze to od moralniaka, uwierz mi.
          Basi wspolczuje...
          • don2 Re: Kac 13.05.05, 17:48
            na kaca w kazdym szanujacym sie sklepie alkoholowym w PL sa takie srodki,nazywa
            to sie 2KC.podobno pomaga.osobiscie od czasu ,gdy prawie przestalem pic.....
            nie miewam kaca.Gdy natomiast pijalem jak czlowiek..miewalem takie kace,ze
            tylko sie wieszac.Nic nie pomagalo ! zadne cudowne sposoby ani 10 km biegu.
      • czajek76 Re: Kac 13.05.05, 17:42
        Ja polecam rosolek, albo zupke misu w barze sushi.
        Poza tym co wymienilas oczywiscie :)
        • ertes Re: Kac 13.05.05, 18:11
          Moze po sasiedzku podrzucisz mi ten rosolek bo niechce mi sie robic ;)
        • jutka1 Re: Kac -- Czajek :-) 13.05.05, 22:52
          Zupa miso jak najbardziej :-)
          Rosolek tez :-)))
    • ertes Re: Kac 13.05.05, 17:44
      Dojechalem do pracy nikogo po dordze nie zabilem.
      Dlaczego ten elran komputera jest tak zajebiscie jaskrawy?!
      • tortugo Re: Kac 13.05.05, 17:57
        polecam stare, wyprobowane 3S:
        - shit
        - shower
        - shave

        (a jak nie zadziala, to przylej jednak komus w morde ;))

        powodzenia
        ~:O:=o
        • ertes Re: Kac 13.05.05, 18:09
          Postaram sie zastosowac tylko musze znalezc kogos duzo mniejszego ode mnie bo z
          rownym nie mam szans.
          • tortugo Re: Kac 13.05.05, 18:44
            aaa, to ty nie znasz prawa pierwszenstwa: pierwszy wal w morde i w nogi.
            z nienacka tez sie liczy.
            do dziela!
            ~:O:=o
            • ertes Re: Kac 13.05.05, 18:49
              Nie da rady bo dzis mi sie nogi poplacza.
              • tortugo Re: Kac 13.05.05, 18:54
                to z kopa mu, a potem zwiewaj na rzesach.
                • ertes Re: Kac 13.05.05, 18:55
                  OK, ide szukac ofiary.
                  • tortugo Re: Kac 13.05.05, 19:28
                    ok, jak nie bedzie od ciebie wiadomosci przed 11:00, dzwonie po gline (czy
                    wolisz po gruba?)
                    • ertes Re: Kac 13.05.05, 20:06
                      Nie znalazlem nikogo ale wypilem dwie coca-cole, alka-seltzer, dwie kawy,
                      sniadanie i mi przeszlo :)

                      Do Grubej nie masz co dzwonic bo ja juz zrobilem zeby uslyszec jakies cieple
                      slowa ale mnie wysmiala.
    • jan.kran Re: Kac 13.05.05, 19:38
      Masz Ertes wirualny rosołek. I wcale nie dodałam cykuty;-))))
      Kran.
    • chris-joe Re: Kac 13.05.05, 20:36
      Z ranca sam sie zastanawialem, czy nie rozpoczac watku pod tym samym tytulem,
      ale lapy mi lataly i we lbie szumialo (jezusss, pierwszy papieros na kacu to
      harakiri! ciesz sie ertes, zes wolny od tej zarazy).

      Wczoraj poszlismy "na piwo", we czwartki caly Montreal chla, taki zwyczaj
      zwiazany z tym, ze wyplaty sa tu we czwartki.
      Zaczelo sie od pilsenerow, po czym poszly caipirovskie (caipirinha, tyle ze z
      wodka), nastepnie wodka z ananasem, kilka lyskaczow, dalej nie pomne.
      Trafilismy na przyjemne towarzystwo, mlodz sie do nas garnela i nawet wysuwala
      rozne nieprzyzwoite propozycje...
      Ach, jak to przyjemnie, gdy po czterdziestce dwudziestolatki sie podwalaja.
      Inwestycja w silownie juz sie zwraca:)

      Kaca w robocie wybiegalem, nawet do silowni sie zawloklem po fajrancie. Nie
      mozna zawiesc mlodziezy:)
      • ertes Re: Kac 13.05.05, 20:59
        Ech z ta zaraza to nie tak latwo jakby wydawac sie moglo. Zdarzylo mi sie wrocic
        do czego przyznaje sie ze wstydem :( Najgorzej jak sie sprobuje zeby zobaczyc
        jak to smakuje. I jeden jedyny wystarczy zeby cala walke zaczac od nowa. A szlag
        trafia za wlasna glupote bo to jest jak zjezdzalnia. Wpadasz i nie ma mowy zeby
        sie zatrzymac. Nawet jak cie ostrzegaja i wiesz ze to sie moze tak skonczyc to
        jednak trzeba poznac samemu. Potwierdza sie stara prawda: raz nalogowiec to
        zawsze nalogowiec i w zasadzie rzucanie palenia tak naprawde nigdy sie nie konczy.

        Ale teraz jestem juz znow free cale szczescie.

        Ja, niestety, w robocie siedze na tylku wiec wybiegac nie mozna. Jedno co dobre
        to zaraz obok mam bardzo schlodzone pomieszczenie... :)
        • jutka1 Re: Kac 13.05.05, 22:54
          Ciesze sie ze przeszlo
          Wieczorem wina sie napij troche
          Zasniesz jak mlody Bog
          :-))))
          • kan_z_oz Re: Kac 20.05.05, 11:41
            Na przyszlosc trzymaj sledzika w pogotowiu z kiszonym ogoreczkiem. Rosol z
            kury, konieczniej takiej w calosci z okami plywajacymi jest najlepszy ale jak
            zauwazyles czasochlonny.
            Dobrze tez robi Thai jedzonko.

            Pozdrawiam
            • ertes Re: Kac 20.05.05, 18:54
              No przez tydzien to kaca nie mialem...
    • kan_z_oz Re: Kac 21.05.05, 10:48
      Pikoland jest na zadupiu wiec dotarlo o Twoim kacu z opoznieniem.

      Kan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka