Dodaj do ulubionych

Pytania kulinarne -- odc. 6

18.07.05, 09:14
Nastepny odcinek otwieram.

Na poczatek publicznie: w poprzednim odcinku Anita obiecala mi pierogow nalepic. :-))))
Przy okazji sie naucze...

Za chwile dla Poli przepis na solono-marynowany czosnek, autentyk od wschodnich
(bylych, za wyj. Kaliningradu) sasiadow.

J.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Kiszono-marynowany czosnek 18.07.05, 09:24
      Czosnek najlepiej nie w pelni dojrzaly, ale z dobrze rozwinietymi glowkami.
      Czyscisz glowki z wierzchniej warstwy lupinek i odcinasz lodyzke na 4-5 cm
      od glowki.
      Blanszujesz 2-3 minuty we wrzatku, i wkladasz do umytych, suchych sloikow.
      Robisz marynate: na 1 kg czosnku 15 gr. soli + 200 ml. H2O + 500 ml.
      5-cioprocentowego octu.
      Goraca marynate (80-90 C) wlewasz do napelnionych czosnkiem sloikow, zakrecasz,
      pasteryzujesz w garnku z wrzatkiem. Czas pasteryzacji: sloiki pol-litrowe 5 minut, litrowe 8-10 minut. NB.: na spod garnka poloz sciereczke, zeby sloiki nie
      popekaly.
      Po pasteryzacji stawiasz sloiki do gory dnem do ostygniecia.

      I juz :-))))
      • lucja7 Re: Kiszono-marynowany czosnek 18.07.05, 11:46
        Jaki potrzebny jest czas od momentu zjedzenia tego czosnku do mozliwosci
        zobaczenia ludzi i rozmawiania z nimi? Albo moze dystans? w metrach?
        • jutka1 Re: Kiszono-marynowany czosnek 18.07.05, 12:12
          To zalezy, Lucjo, od indywidualnego metabolizmu, chociaz zaznaczam, ze kiszony
          czosnek mniej czuc od swiezego.
          Ja jem czosnek tonami prawie, ale moj organizm przerabia go tak idealnie, ze NIC
          nie czuc. Wiem, bo pytam ludzi - wszak sama nie moge ocenic.

          :-)))
        • kan_z_oz Re: Kiszono-marynowany czosnek 29.09.05, 14:20
          Min 12 godzin Lucjo. Zdolalismy zjesc sloik takiego czosnku przyrzadzonego
          przez sasiadke Turczynke. Smaczny, ino smierdzi sie jak cholera.

          Kan
    • jutka1 czosnkowa vichyssoise 18.07.05, 13:35
      Lucja, i pewnie nie tylko, bedzie wiedziec co zacz ta vichyssoise :-)

      Zakochalam sie w tej zupie jeszcze w Waszyngtonie, jak barmanowalam w
      francuskiej knajpie i tamze sie zywilam. Prosta jak drut, w wyszukiwarce
      przepisow milion.
      Ja przerobilam czy zmodyfikowalam na "moja" zupe-krem porowo-ziemniaczana.
      W poprzednim odcinku o niej pisalam.

      Ale. W sobote po drodze w gory wstapilam na targ, kupilam pory i ziemniaki z
      mysla o tej wlasnie zupie, ale tez kupilam wielki peczek szczypiorku i 5 glowek
      przepieknego, fioletowawego czosnku.

      I sobie wymyslilam, ze zrobie vichyssoise-owy chlodnik, pol szczypioru ugotuje
      dla intensywniejszego koloru, pol posiekam i na wierzch posypie. PLUS....
      czosnek dodam swiezy do kremu, a zabiele kefirem.

      Nie, nie mam dzisiaj wieczorem zadnego spotkania typu bisous-bisous, wiec moge
      sobie pozwolic. A jutro juz nie bedzie czuc :-)))))))
      • tortugo Re: czosnkowa vichyssoise 18.07.05, 18:47
        brilliant!

        a skoro ktos tu wspomnial chlodnik, to zdecydowalem ze mi sie on wlasnie mazy,
        wiec se zrobie dzis :))))))))

        i o zdrowie pytam, jako zem byl zniknol na dlugo :)

        ~:O:=o
        • jutka1 Re: czosnkowa vichyssoise 18.07.05, 20:23
          tortugo napisał:

          > i o zdrowie pytam, jako zem byl zniknol na dlugo :)
          *********
          Gdzie byles huncwocie, i czemu tak dlugo???

          mam nadzieje, ze wszystko ok?

          J. :-)
          • tortugo Re: czosnkowa vichyssoise 21.07.05, 17:14
            wszystko OK, jeno pracy duzo.
            cmok :)
            • jutka1 Re: czosnkowa vichyssoise 21.07.05, 23:48
              Czosnkowa vichyssoise byla pycha. Goscie zezarli caly gar :-)))

              A na kolacje bylo pradziwe domowe pesto ze swiezej bazylii i "orzeszkow" piniowych.
              Z czosnkiem i parmezanem biensjur.

              Spoko, nie cuchne :-)
    • a.polonia Re:jutus, dzieki! ;-) nt. 19.07.05, 00:50

    • jutka1 "Pomoc" od zoltej liny 20.07.05, 11:05
      Napisalam w zeszlym tygodniu mail do Zoltej Liny (pierwszy kontakt od wyjazdu z
      Francji :-), z prosba o przepis na taka jedna paste, ktora robil.
      W odpowiedzi dostalam 2 maile. Jeden z opisem pasty i skladnikow, zero przepisu.
      Drugi: wpisal mnie na jakas swoja liste dystrybucyjna i dostalam jakies kawaly,
      co to po necie kraza.
      Grrrrrr.....
      Pochlastac sie mozna ;-)
      • a.polonia Re: "Pomoc" od zoltej liny 22.07.05, 00:03
        a dostaje kawaly od takiej jednej, ba, kawaly, codziennie po kilka filmikow,
        ktorych nawet nie ogladam, tylko od razu kasuje, zablokowac cholere, czy jak?
        • jutka1 Re: "Pomoc" od zoltej liny 22.07.05, 00:21
          Polciu, najlepiej napisac, zeby Cie wykasowala z listy dystrybucyjnej, bo
          i tak nie masz czasu czytac, a skrzynke Ci zatyka.
        • ani-ta Re: "Pomoc" od zoltej liny 22.07.05, 07:26
          ja takiego jednego prosilam 3 razy... potem dostal blokade:)
          swoja droga - ile mozna czytac kawaly, ogladac glupie zdjecia i filmiki w
          pracy?! nie lepiej by sobie jakies forum znalezli?:)
          • sabba mnie to tez denerwuje 22.07.05, 08:47
            ale np wszytskie kawaly od Basi lubie, bo fajne sa. lancuszkow szescia za to nie
            znosze!!!
    • jutka1 Pilne 19.09.05, 17:48
      Mam zamrozonego dorsza, chce go na kolacje zrobic.
      Czy moge rozmrozic w takim garnku z wkladka na parze??

      Prosze o szybka odpowiedz, bo glodna juz jestem :-)))
      Dziekuje :-)
      • iamhotep Re: Pilne 19.09.05, 18:09
        jutka1 napisała:

        > Mam zamrozonego dorsza, chce go na kolacje zrobic.
        > Czy moge rozmrozic w takim garnku z wkladka na parze??
        >
        > Prosze o szybka odpowiedz, bo glodna juz jestem :-)))
        > Dziekuje :-)
        >

        Co nagle to zwykle po diable. Moze sie niechcacy zaparzyc/naparzyc [nie jestem
        pewny wlasciwej formy]. Wszystko, nie tylko ryby mozesz odtajac w nastepujacy
        sposob; nagrzej piekarnik do 200(F) [jakies 95C na oko] i go wylacz, wloz
        zamrozony produkt i odczekaj jakies 2 godziny. Moze byc wiecej jesli ryba jest
        tegawa. Pamietaj wylaczyc piekarnik nim cokolwiek wlozysz.
        • don2 Re: Pilne 19.09.05, 18:37
          ja to tam nie wiem ,kim jest autor pomyslu z piekarnikiem,ale za
          przeproszeniem zna sie na kuchni jak moja dupa na fizyce molekularnej.
          rozmraza sie albo zostawiajac az sie rozmrozi ,albo zostawiajac w zimnej wodze-
          moze byc biezaca.sa tez specjalne plytki,ale poniewaz ich nie masz to nie
          pozostaje nic innego jak postawic pod kran.
          • don2 Re: Pilne 19.09.05, 18:39
            Micro ma funkcje rozmrazania-ale trzeba uwazac,moze zagotowac
          • iamhotep Re: Myslenie dupa o fizyce 19.09.05, 18:57
            nie jest moja mocna strona.

            "Zostawiajac az sie rozmrozi" albo "zostawiajac w zimnej wodzie" zabiera troche
            wiecej czasu a kobieta pisze, ze glodna. Rozmrazanie w piekarniku, w stosunkowo
            niskiej temperaturze, okroja kupe czasu i nie szkodzi ani rybie ani miesu.
            Sam sprobuj i dopiero potem mi walnij rozprawke na temat fizyki molekularnej.
            Bede uwaznie sluchal.
            • don2 Re: Myslenie dupa o fizyce 19.09.05, 19:19
              Powtarzam,fizyka molekularna to delikatne okreslenie nie wspominajac o dupie.
              Kazda poczatkujaca kusantka z Kola Gospodyn wie ,ze najszybciej pod biezaca
              woda.Kazda istota ,ktora choc troche ma pojecia o gotowaniu wie,ze ryba to nie
              mieso i najmniejsza zmiana temperatury to poczatek gotowania. WODA Z LODU
              ITD ,PRZEWODZI CIEPLO JUZ NA POWIERZCHNIE RYBY I ZACZYNA PROCES GOTOWANIA ZANIM
              TEMP TAJANIA-ROZMRAZANIA DOJDZIE DO GLEBSZYCH WARSTW RYBY. CO POWODUJE
              NIEJEDNOLITOSC W PROCESIE ROZMRAZANIA-BRZYDKI WYGLAD I KOSYSTENCJE GOWNA.
              I supermadralo ,ktory taki sie zrobil zagraniczny,ze nawet juz wyjasnia roznice
              stopni,jestes w duzym bledzie i o sprobowaniu powiedz komu innemu oraz o
              gastronomii w szczegolnosci.Tu koles nie podskoczysz,tu takich jak ty
              zagraniczniakow na sniadanie jedza i Kryniczanka popijaja.I zamiast fizyki masz
              wyklad o rozmrazaniu.O fizyce da ci wyklad kto inny
              • iamhotep Re: Myslenie dupa o fizyce 20.09.05, 02:13
                Koles, ja tam nie wiem jakie TY masz doswiadczenie z rozmrazaniem czegokolwiek
                i w sumie to mi wisi. Jak wolisz pod woda, fajnie. Twoja ryba, rob jak lubisz.

                Moje doswiadczenie z ryba, przekonalo mnie do metody z nagrzanym, nie wiecej
                niz 95 C piekarnikiem. Zapewniam cie, ze ryba bedzie w dalszym ciagu zimna, bez
                bialych nalotow na obrzezu i jednolita w swojej kosystencji. Co dla mnie
                najwazniejsze - nie jest rozwodniona!

                "supermadralo, ktory taki sie zrobil zagraniczny ....".

                Z glowka cos nie tak? Skad ta bezinteresowna agresja?


                • don2 Re: Myslenie dupa o fizyce 20.09.05, 10:37
                  Bo widzisz " koles" ja mam taki uraz spowodowany spotykaniem przez 40 lat
                  emigracji osobnikow ,ktorzy po 3 miesiacach od wyjazdu z Polski juz w rozmowach
                  z Polakami uzywali mil ,yardow itd i nawet laskawie tlumaczyli to na
                  obowiazujace w PL miary.A tak to pogoda jesienna i zanotowalem sobie twoj nik,
                  bym Cie z kims innym nie pomylil ( okropnosc co za typy tu sie kreca
                  ostatnio! )
          • jutka1 Re: Pilne 19.09.05, 18:57
            Dalam pod biezaca wode zanim do parnika wlozylam.

            Mikrofali nie mam bo na wsi mieszkam ;-))))))))))))))
        • jutka1 Re: Pilne 19.09.05, 18:56
          Po pierwsze, witam nowy nick, i dziekuje - niestety, czekalam na porade, i
          czekalam, glodnialam i glodnialam, i postanowilam - pal szesc - sprobowac na parze.

          Otoz.
          Bardzo szybko sie rozmrozily a nawet podgotowaly, wyjelam z wkladki, skropilam
          cytryna, posypalam pieprzem cytrynowym, i dalam na goraca oliwe z oliwek
          (Drapie, przepraszam, nie wyrzucilam jeszcze patelni :-). Juz na patelni polalam
          filety sosem sojowym.

          Zjadlam z surowka z kiszonej kapusty (kapusta+ ogorek kiszony w kostke +
          poszatkowana cebula + sok z cytryny i pieprz).

          Bylo bardzo zjadliwe, a nawet bardzo dobre :-))))
          • don2 Re: Pilne 19.09.05, 19:03
            No kurcze blade,dokonalas podwojnej operacji kulinarnej,podgotowana na parze
            rybe usmazylas na oliwie.Ze nie poparzyl cie garacy olej w zetknieciu z woda
            to cud.jak smakowaly te "filety polane sosem sojowym" ? Troche sushi-troche
            tfuj ?
            • jutka1 Re: Pilne 19.09.05, 19:09
              Don, kurcze blade, co ja durna czy jak? Po ostatnim wystepie artystycznym pt.
              gaszenie plonacego oleju przez wlozenie garnka pod zimna wode (oparzenia 2st.,
              na szczescie nie rozlegle, plus czarne freski na suficie), juz taka durna nie
              jestem. Dalam rybie pozbyc sie nadmiaru wody.

              Nie sushi, ani nie fuj, tylko wyszlo smaczne. Przeciez pisalam.
              :-)
    • jutka1 Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 16:06
      Kupilam dzis filet z pangi (Megalaspis cordyla).
      Nigdy wczesniej nie probowalam.
      Pomysly? Wskazowki?
      Dzieki :-)
      • grazyna4600 Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 16:16
        www.kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=6688
        www.kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=5164
        pychotka.pl/pychotka/content/view/1081/104/
        smacznego :)
        • jutka1 Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 16:37
          Grazyno! Dzieki! :-)
          Pomidory, cebula, oliwa, czosnek - dodam jeszcze platki papryczek chili i
          cytryne. Zobaczymy, co wyjdzie :-)
      • maria421 Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 16:23
        jutka1 napisała:

        > Kupilam dzis filet z pangi (Megalaspis cordyla).
        > Nigdy wczesniej nie probowalam.
        > Pomysly? Wskazowki?
        > Dzieki :-)
        >
        Jutus, Tobie juz karpie, dorsze i szproty nie wystarcza? Pangi sie zachciewa?
        Wychodzi na to, ze ta mega-panga to jakis rodzaj makreli, przynajmniej tak mi
        pokazalo google po dlugich i ciezkich poszukiwaniach.

        Przypuszczam, za najbezpieczniej jest to-to w piecu upiec.

        No i powiedz nam potem jak to-to smakuje.

        A! I tylko sie nie zatruj! Najlepiej dobrze podlewaj alkoholem!
        • jutka1 Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 16:40
          Mario, zaraz otworze butelke, zeby podlac. Na wszelki wypadek, bo z ryba nic nie
          wiadomo ;-)))
          Panga jest w postaci mrozonego fileta, i w kazdym wiekszym supermarkecie mozna
          ja kupic... Karpia to ja tylko w Swieta, dorsza lubie, a szproty podwedzane tez
          dzis kupilam :-))))))

          ps. Prawda, co to sie w tej Polszcze nie porobilo? :-)))
          • tortugo Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 16:56
            tu sie wtronce nie na temat. no, moze troche na temat zaczne. Panga jest fajna,
            z nazwy znaczy, bo nie wiem co to za czort. Amazonko zalatuje z nazwy. Jesli to
            odmiana piranhii, to ja poprosze o naszyjnik z zebow :)) i jeszcze dodam w
            ramach wolnej asocjacji, ze na slowo "panga" przypomniala mi sie ksiazka Marka
            Hlaski (Cmentarze, bodajze) w ktorej opisuje zebranie partyjne a tam pewien
            towarzysz donosi na drugiego towarzysza mniej wiecej tak:
            "Towarzysz Kowalski kupil sobie suke i nazwal jom Samba! SAMBA! Co to za imie
            dla suki?! Dzisiaj samba, jutro bomba!" No i potepili masowo. A moze to mi sie
            przypomnialo z okazji ponownego upadku komuny w Polsce? Neee... ;)

            Jutko najmilsza, dostalem przesylke, jest zna-ko-mi-ta, ale nic nie wiem kto i
            co... da sie podeslac zalacznik z informacjami, na tymze nawet forumie? :))))

            A teraz juz zycze smacznej pangi i czekam na wrazenia ;)))

            cmok w dziob
            ~:O:=o
            • jutka1 Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 17:16
              Sznyclu czcigodny a drogi :-)

              Po primo, asocjacja godna... Sznycla :-)
              Po drugie primo, gdybys czasem czytal maila (hint hint ;-), to bys sie doczytal,
              ze spis utworow i wykonawcow, oraz formy kazdego kawalka, wysle mailem. Sporo
              trza w jezyku Maurow (zam.!:-) sie napisac, a bylam zajeta, sorry.... Dzisiaj
              zaczne, obiecuje :-)

              Po trzecie primo, w dziob ode mnie tez niniejszym dostajesz :-))))))
              • tortugo Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 17:31
                jutka1 napisała:

                > Po drugie primo, gdybys czasem czytal maila (hint hint ;-), to bys sie
                doczytal
                > ,
                > ze spis utworow i wykonawcow, oraz formy kazdego kawalka, wysle mailem. Sporo
                > trza w jezyku Maurow (zam.!:-) sie napisac, a bylam zajeta, sorry.... Dzisiaj
                > zaczne, obiecuje :-)
                >
                no bo wlasnie cos dzwonilo, ale nie bylem pewny dokladnie i sie balem zem
                przegapil, wiec cicho pisknalem, a tu sie okazuje ze jutka sie obija! ;)))

                ~:O:=o

                • jutka1 Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 17:52
                  Mailowo sie obijalam, fakt. Siempoprawiem! ortstylzam ;-))))
                • jutka1 Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 22:12
                  Sznycelku, melduje,ze napisalam, i wyslalam na Twoj sekretny very very prywatny
                  adres EdwRozt@verizon.net
                  joke alert joke alert!!! :-)))

                  Wyslalam na prywatny :-)))))
        • jutka1 Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 19:15
          Donosze, ze ryba zacna - delikatna, smakowita, palce lizac.
          Trafia na liste ulubionych :-))
          • maria421 Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 19:59
            Podziwiam wszystkich (czyli np. Jutke, Basie, Dona oraz moja mame), ktorym chce
            sie gotowac dla samych siebie.

            Ja kiedy jestem sama zywie sie jajecznica albo kanapkami.
            • don2 Re: Pytania kulinarne -- odc. 6 27.09.05, 20:10
              he he ,jak nie zrobie obiadu to caly wieczor zre byle co.A najwiecej chleba.
    • basia553 Mario, 27.09.05, 21:53
      gotowanie dla ssamej siebie ma wiele zalet. Np. dzisiaj jadlam po raz trzeci
      wspaniala zupe fasolowa, ugotowana juz w sobote. Nie musze sie martwic, jesli
      cos schrzanie. Nie musze sie dzielic, jak cos mi wspaniale wyjdzie. Mysle, ze
      daloby sie jeszcze kilka plusöw wymienic:))))) Ale przyznaje: nie zawsze mi sie
      chce, czasami tez zajadam sie byleczymdopelna:))))
      A dzis bylo smiesznie, bo jadlam tom mojom zupkie, a sasiadowi, czyli bylemu
      itd. zrobilam racuchy z jablkami, bo mam dobre serce.
      • jutka1 Re: Mario, 27.09.05, 22:05
        Wlasnie.
        Ja powinnam gotowac codziennie, ale mi sie nie chce. Albo nie mam ingrediencji i
        nie chce mi sie jechac po owe.
        Poza tym jestem kompletnie niezdolna do ugotowania "malo". Szczegolnie zup i
        innych gulaszow. Ile bym nie kupila warzyw (tzn. jakkolwiek malo, moim zdaniem),
        wychodzi jak na pulk wojska. Jem toto 3 dni, potem zamrazam reszte, bo sie nie
        da :-))))
        • kan_z_oz Jutko 29.09.05, 14:45
          Sproboj ugotowac Tom-Yam zupe. Glownym skladnikiem jest pasta Tom-Yam chilli.
          Mozna gotowac smialo na jedna osobe. Oprocz pasty, potrzebne sa pieczarki,
          ktore zastepuja orginalne Enoki grzyby, kawalki kurczaka moga zastapic
          krewetki. Na koniec nalezy dodac tylko pokrojonego w kostke surowego pomidora.
          Pyszna, prosta i bardzo wykwintna.

          Filety na parze; sekretem jest soja sos, chilli, cytryna, surowy por, wszystko
          wymieszane i swiezo podane. Mozna uzupelnic dodatkiem z cytrynowymi
          karry 'pickles'na patelni.
          Swieza rybe nalezy tylko w piekarniku lub w folii. Im wiecej przypraw i ziol
          tym lepiej. Warzywa osobno.
          Wyjatkiem jest ryba pila - ta przyrzadzam jak kotlety schabowe. Smakuje jak
          kotlety, wiec nie daje sie inaczej.

          Na jedna osobe rekomenduje pieczen; np wieprzowine w cherry, pyszna i mozna na
          zimo, cieplo, z warzywami lub chlebem. Mniam, mniam.

          Pzd
          Kan
          • don2 Re: Jutko 29.09.05, 14:58
            kucharka jak .....zastap to tym a tamto zastap czym innym i otrzymasz zupelnie
            co innego ,czyli cala robota do kitu.ble ble ble ble.
            • ertes Re: Jutko 29.09.05, 16:44
              Zastepowanie przerabialismy nie tak dawno np w postaci wyrobow czekoladopodobnych.
              • don2 Re: Ertes 29.09.05, 16:49
                To juz bylo dawno -co najmniej 16 lat :)))))
                • jutka1 Re: Ertes 29.09.05, 16:50
                  Takie traumatyczne rzeczy pamieta sie dlugo.
                  :-)))
                  • don2 Re: fakt 29.09.05, 17:05
                    jedyne co bylo autentyczne to wodka !!!
                    miesopodobna kielbasa,autopodobne pojazdy,opakowania zastepcze,kobietopodobne
                    stworzenia,mieszkaniopodobne klatki,krokodylopodobne sasiadki.piwopodobne
                    napoje.Taki antyswiat.A moze tak calkiem nie bylo? nie pamietam ,wpadalem tam
                    wizytopodobne.I zawsze lali mi do zbiornika benzynopodobna ciecz ;)))
                    • jutka1 Re: fakt 29.09.05, 17:16
                      A seks? Tez byl tylko seksopodobny?
                      ;-)))
                      • don2 Re: fakt 29.09.05, 17:19
                        Sadzac po wspomnieniach kombatantow i innych,ktorzy "przezyli" z sexem bylo
                        podobnie:komuna ich wszystkich je...a.
                        • jutka1 Re: fakt 29.09.05, 17:23
                          No tak, a wysyp dzieci to byl tylko skutek uboczny akademii rocznicowych i
                          obchodow urodzin Lenina itepe.
                          Kurcze, ze tez czlowiek musi takie rzeczy pamietac - najchetniej by sobie pamiec
                          gumka myszka wymazal... Aaaaaaaa, niektorzy wymazali powiesz? Tysz prowda
                          panocku ;-)))
          • jutka1 Re: Kan 29.09.05, 15:35
            Kan., poszukam dokladnych przepisow na Tom Yam, w czelusciach ktorejs z moich 50
            ksiazek kucharskich (nie, nie, nie to ze jestem jakas niewiadomoco ortzam
            kucharka, ale mam zboczenie: lubie czytac ksiazki kucharskie :-))))))))

            Co do ryb na parze. Musze przyznac, ze do niedawna bylo to dla mnie nie do
            przejscia, bo kojarzylo mi sie z bylym malzonkiem, ktory hmm... nie powiem ze
            mnie glodzil, ale ograniczal mozliwosci kulinarne, i m.in. codziennie na kolacje
            byla albo ryba na parze albo makrela z puszki, plus marchewka i pol papryki
            :-((((( Dlugotrwali forumowicze znaja go i pamietaja jako Zolta Line ;-))))
            Ale wiele rzeczy przechodzi, i chyba odraza do ryby na parze (oraz makreli z
            puszki i marchewki) przeszla. W przyszlym tygodniu zaczne testowac (w week-end
            bede na winobraniu po drugiej stronie gor, i ryb na pewno tam podawac nie beda,
            raczej dziczyzne, grzyby i przysmaki z ogrodu.

            Co do ryb w folii, bardzo lubie lososia z kieszonki, tzn. robie z folii
            woreczek, wkladam lososia, polewam sokiem z 1 cytryny, sol, pieprz cytrynowy,
            koper (jak mam to smaruje go jeszcze harissa, teraz akurat nie mam harissy, z
            Paryza sobie dopiero przywioze zapas). Zamykam szczelnie woreczek i pieke jakies
            20 minut, czasem dluzej. I juz.

            Dzieki, Kan :-)
            • ertes Re: Kan 29.09.05, 17:47
              A ja ostatnio kupilem Gerge Foreman mean lean grill machine.
              Doskonale urzadzenie. A zarcie wychodzi pyszne.
              • jutka1 Re: Kan 29.09.05, 17:50
                Na czym to urzadzenie polega?
                • ertes Re: Kan 29.09.05, 17:57
                  To tak jakby dwie patelnie zlozone razem :)

                  • jutka1 Re: Kan 29.09.05, 18:02
                    ertes napisał:

                    > To tak jakby dwie patelnie zlozone razem :)
                    ************
                    Nie lepiej juz istniejace w domu patelnie skladac razem? j.a. ;-)))

                    Teraz ide na koncert, jak wroce to sobie na necie poszukam tej maszyny :-))
                  • jutka1 koncert 29.09.05, 22:35
                    Nie chce mi sie zakladac nowego watku, a ze tutaj wspomnialam, ze ide na koncert..

                    Poszlam na Krystyne Pronko, troche z wahaniem, bo jednak z "dinozaurami estrady"
                    roznie bywa. Swietny koncert. Troche nowych rzeczy, wiele starych dobrych
                    kawalkow(Deszcz w Cisnej, Poranne lzy, Jestes lekiem na cale zlo, Za czym
                    kolejka ta stoi, Male tesknoty etc.)
                    Wyglada bomba, glos jak dzwon, wykonanie na medal.
                    :-)))
                    • don2 Re: koncert 29.09.05, 22:43
                      Spiewala na zywo :))
                      • jutka1 Re: koncert 29.09.05, 22:46
                        Zadnych playback'ow, na zywo.
                        Piekna kobieta z niej.
                        Nogi przepiekne ;-))))

                        ps. Dla Jozieczka: biustu nie moge ocenic, bo miala zakiet ;-))))
                        • don2 Re: koncert 29.09.05, 23:10
                          58 lat. Wolal bym ten biust nie ogladac,natura ma swoje prawa.Pamietam ,ze
                          Rodowicz jej nienawidzila i uwazala za konkurentke do wzgledow Pagartu.
                          • jutka1 Re: koncert 29.09.05, 23:26
                            No wiesz, nie sadze zeby w tych czasach marylka miala gorsze koneksje ;-)))

                            Co do biustow. O silikonie nie slyszales?
                            Poza tym, jestes niesprawiedliwy. Na wpisy o obwislych meskich posladkach sie
                            oburzales (czy zle pamietam?)...
                            :-))))
                            • basia553 Re: koncert 29.09.05, 23:31
                              a ten koncert gdzie byl Jutka, u Was w remizie?
                              • jutka1 Re: koncert 29.09.05, 23:37
                                A gdzie myslisz w powiecie sie koncerty odbywaja?

                                W kinoteatrze oczywiscie :-))))))))))
                                • don2 Re: koncert 29.09.05, 23:57
                                  A czy ja sie na jej biust oburzam ? sam nie mialem lepszy bedac w jej wieku.
                                  • jutka1 Re: koncert 30.09.05, 00:04
                                    Ale patrzec nie chcesz....
    • jutka1 Rosol 17.10.05, 11:31
      Czy mieso do rosolu trzeba najpierw rozmrozic, czy mozna zamrozone do garnka
      wrzucic?
      • ozpol Niech cie reka Boska ..zamorozne mieso do rosolu. 17.10.05, 13:01
        ..nigdy nigdy
        Najpierw rozmrozic i dopieo gotowac.
        masz mikrofale to rozmroz tam szybciej ale nie zadlugo bo sie robi ...wlokno.
        Zalezy tez co to jest ...mloda czy stara wolowina czy kurak z ..Rumuni ..he he
        • don2 Re: Niech cie reka Boska ..zamorozne mieso do ros 17.10.05, 13:17
          Pytanie co najmniej dziwne.Twoje mieso,dla siebie robisz.Oczywiscie ,ze mozna
          To co wyjdzie sama zjesz.Kreatywna kuchnia to wieczny experyment.Precz z
          konwenansami i konserwatyzmem.
          • jutka1 Re: Niech cie reka Boska ..zamorozne mieso do ros 17.10.05, 13:46
            Konwenanse konwenansami, ale mnie chodzilo o dowiedzenie sie, czy czasem nie
            istnieje jakis "sekret", np. jesli zamrozone, to garnek wybuchnie albo inne zle
            moce sie wdadza.

            Oraz zeby byl klarowny, ale wskazowki w tym temacie znalazlam na forum Kuchnia :-))
        • jutka1 Re: Niech cie reka Boska ..zamorozne mieso do ros 17.10.05, 13:44
          Kurak byl kupiony miesiac temu, dlatego nie mam wahan :-))

          Nie posiadam mikrofali, ale w oczekiwaniu na szacowne opinie Grona wrzucilam do
          letniej wody i lekko rozmrozilam.

          Teraz rosol "pyrka", a ja za dwie godziny bede miec lekarstwo na przeziebienie :-))
    • jutka1 Kiszona kapusta 22.10.05, 08:49
      Czy kminek dodaje sie na poczatku, czy przy przekladaniu juz ukiszonej kapusty
      do sloikow?
      Zupelnie powaznie pytam.
      • ani-ta Re: Kiszona kapusta 22.10.05, 09:49
        nie dodaje sie bo corcia lubi:P

        chyba w trakcie... ale glowy nie daje, bo dla mnie zawsze jest ta BEZ kminku:)
    • jutka1 Dla Poli - o pesto :-))) 12.03.06, 18:33
      Polu, dawaj tutaj o pesto!

      J. (tez uzalezniona :-D)
    • jutka1 Marii taglietelle al salmone 12.03.06, 18:58
      • Przepis na tagliatelle al salmone
      maria421 12.03.06, 18:35 + odpowiedz

      jest szalenie prosty.

      Na odrobinie masla i oliwy z oliwek podsmazyc pokrojony drobno filet z lososia,
      zalac 150 g creme fraiche, dolac pol kieliszka bialego wina, pol kostki
      bulionowej, troche ketchupu (ale tylko dla podkolorowania sosu), pare kropli
      tabasco.

      I juz.
      • a.polonia Re: Marii taglietelle al salmone 12.03.06, 21:26
        dziekuje za przepis na lososia, przypomnialo mi sie, ze ja robilam z wedzonym

        Jutka, co tu duzo gadac, zarowno czerwone jak i zielone, wiadrami ;-))
        I przyznam sie jeszcze, ze nie zamarynowalam jeszcze ani jednego zabka czosnku,
        ojojoj, a lazi za mna i meczy mnie.
        A kucharka jestem najlepsza pasywnie, patrz tu: (slinotok)
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=777
        • a.polonia Re: Marii taglietelle al salmone 12.03.06, 21:28
          a dzisiaj zamarynowalam kawalki kuraka w mieszance sosu sojowego, miodu, imbiru
          i nie wiem co jeszcze mialam pod reka, na patelnie, do tego warzywa - mieszanka
          gotowa tzw. chinska i to z ryzem, nie chcialo mi sie nic wymyslac.
          • jutka1 Re: Marii taglietelle al salmone 12.03.06, 22:55
            Ja wlasnie pozarlam ostatnie resztki pesto, bez niczego :-))))

            I zrobilam indycza piers w kawalkach w sosie sojowym, slodkim sojowym, tajskim
            rybnym, soku z cytryny, ziarnach czarnej gorczycy i papryczkami chili.
            Podsmazylam na goracym ogniu, dodalam podsmazone boczniaki i cebule, zalalam
            bulionem z kury i poddusilam. Z kasza gryczana. I ogorkiem kiszonym maminej roboty.
    • sabba to ja zapytam 15.03.06, 09:34
      o jakies danie z ciecierzyca. niekoniecznie zupa ale moze byc. net obszukalam,
      co nieco znalzlam ale moze ktos ma swoje wlasne ciekawe dania.
      dzieki!
      • jutka1 Re: to ja zapytam 15.03.06, 10:57
        Wstukaj w googla ciecierzyca przepisy, jest do wyboru do koloru :-)))

        Jesli lubisz hummus to daj znac - napisze swoj przepis :-)
        • sabba Re: to ja zapytam 15.03.06, 11:23
          dyc ja mowie ze w necie znalazlam moc ale szukam cos swojskiego, przez
          szanownych forumowych wyprobowanyego:). PIsze sie bardzo na humus, juz z gory
          dzieki Jutka!:)
          • jutka1 Re: to ja zapytam -- hummus 15.03.06, 11:51
            ciecierzyca z puszki
            pasta tahini (1/6 ciecierzycy)
            sok z cytryny
            czosnek (ja uzywam duzo, ale zalezy od gustu)
            sol
            mozna dodac kmin rzymski

            W blenderze zmiksowac na paste

            Przed podaniem polac niewielka iloscia oliwy z oliwek, posypac lekko papryka,
            mozna z natka pietruszki.
            • sabba Re: to ja zapytam -- hummus 15.03.06, 12:31
              dzieki Jutka! ta ciecierzyca moze byc tez swiezo gotowana? tzn z puszki jesz bez
              zadnych sosow i przypraw?
              Zrobie na weekend!
              • jutka1 Re: to ja zapytam -- hummus 15.03.06, 12:36
                Jasne, ze moze byc swiezo gotowana, nie z puszki. Jak Ci wygodnie - ja do
                hummusu uzywam z puszki, bom len :-D

                Aaaa. Jeszcze: kup do tego dobry chleb pita, podgrzej go w piekarniku i "tonkaj"
                ;-) w hummusie. Mmmmm. Chyba tez w week-end zrobie :-)))))
                • maria421 Sabciu, a "pasta con ceci" moze byc? 15.03.06, 13:58
                  Ja co prawda nie robie, bo to bomba kaloryczna, ale w kuchni wloskiej jest
                  masa przepisow na sos z ciecierzycy, moze byc z dodatkiem np. boczku, albo
                  Sardellen i sera owczego. Pasuje do krotkiego makaronu.
                  • sabba Re: Sabciu, a "pasta con ceci" moze byc? 15.03.06, 14:46
                    moze oj moze byc, chetnie:)
                    tu znalazlam cos takiego:
                    www.frag-mutti.de/tipp/p/show/category_id/1/article_id/4098/Pasta-Tonno-und-Ceci-(Kichererbsen).html
                    ale czekam na twoj przepis!!!!:)
                    • maria421 Re: Sabciu, a "pasta con ceci" moze byc? 15.03.06, 15:11
                      Bitte schön, przepis en espagnol, ale z obrazkami, nawet nie musisz Dona o
                      tlumaczenie prosic:

                      www.mundorecetas.com/recetas-de-cocina/receta7432.html
                      • sabba dzieki mario! 15.03.06, 18:52
                        faktycznie wsio wyrysowane:)
                • sabba Re: to ja zapytam -- hummus 15.03.06, 14:47
                  mam slinotok, ale sama sobie winna´m:) a propo past to jeszcze uwielbiam
                  oberzynowa z duza iloscia czosnku:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka