maria421 Re: Wypada? Nie wypada? 22.08.05, 18:47 Za wczesnie sie wyslalo. Lucja, to nie bedzie o tym, czy wypada jechac do Antibes czy do Deuville. Bedzie o tym, ze pilnie poszukuje korepetycji z tego co wypada, a co nie wypada w zakresie prezentowanych idei. Wydaje mi sie ze aby obecnie nalezec do society nalezy: -popierac kazda nowosc, kazdy postep i z obrzydzeniem patrzec na wszystko, co wsteczne. -nie wypada przyznac sie ze sie nie lubi nudyzmu, podobnie jak nie wypada przyznac sie ze sie lubi salceson. Nalezy lubic nudyzm i sushi -przy okazji obrony nudyzmu nalezy rowniez bronic prawa muzulmanek do poruszania sie z zakryta twarza po ulicach. Jednym slowem- "Robta co chceta", jeden sie obnaza, druga zakrywa, srednia i tak sie zgadza. -politycznie nalezy popierac wszelkie mniejszosci i chronic je przed wiekszosciami. Mniejszosci maja prawa- wiekszosci obowiazki. Nalezy nie lubic Ameryki, gardzic Bushem, potepiac Sharona i jednoczesnie solidaryzowac sie (najlepiej za pomoca zielonej kokardki na piersi) z uciskanymi w Europie muzulmanami nieslusznie podejrzewanymi o nieczyste intencje. - nalezy byc niewierzacym, bardzo krytycznie nastwionym do kosciola katolickiego, zadac od Papieza natychmiastowego uznania aborcji i udzielania slubu koscielnego parom homoseksulanym, zadac absolutniej laicyzacji Europy przy jednoczesnym promowaniu innych religii, i koniecznie uczeszczajac na spotkania ezoteryczne lub kursy feng shui. - nalezy koniecznie wspierac ratowanie fok i wielorybow, jednoczesnie spedzajac wakacje w miejscu oddalonym o 11 tys. km, do ktorego zawozi nas , spalajac tony kerozyny , samolot. Powiedzcie mi jeszcze co wypada, co nie, to moze sie dostosuje...))) Odpowiedz Link
sabba Re: Wypada? Nie wypada? 22.08.05, 20:02 MArio, ale czyzby ktos ci zabranial miec takie zdanie na temat nudyzmu??:) I o ktorej sociecie mowisz bo jest ich wiele.... Odpowiedz Link
maria421 Re: Wypada? Nie wypada? 22.08.05, 23:51 sabba napisała: > MArio, ale czyzby ktos ci zabranial miec takie zdanie na temat nudyzmu??:) .... narazie jeszcze nie :-) I o > ktorej sociecie mowisz bo jest ich wiele.... O tej postepowej, tolerancyjnej i poprawnej:-) Odpowiedz Link
xurek Re: Wypada? Nie wypada? 22.08.05, 20:41 „Powiedzcie mi jeszcze co wypada, co nie, to moze sie dostosuje...)))“ Nie bede sie wysilac, bo wiem z calkowita pewnoscia, ze absolutnie sie nie dostosujesz, wiec szkoda zachodu :) Xurek Odpowiedz Link
bird_man Korepetycje - do Marii 22.08.05, 22:01 maria421 napisała: > Za wczesnie sie wyslalo. > > Lucja, to nie bedzie o tym, czy wypada jechac do Antibes czy do Deuville. > > Bedzie o tym, ze pilnie poszukuje korepetycji z tego co wypada, a co nie wypada > > w zakresie prezentowanych idei. ************************************** Moja stawka godzinowa wynosi 80 Euro + Spesen ale moge po znajomosci dac ci korepezycje za darmo.. a wiec start.. > > Wydaje mi sie ze aby obecnie nalezec do society nalezy: > -popierac kazda nowosc, kazdy postep i z obrzydzeniem patrzec na wszystko, co > wsteczne. ===========> WYPADA jezeli chodzi o TECHNIKE, wszystko inne NIE WYPADA > -nie wypada przyznac sie ze sie nie lubi nudyzmu, podobnie jak nie wypada > przyznac sie ze sie lubi salceson. ==================> WYPADA (sam tez lubie salceson, kaszanke i placki ziemniaczane) Nalezy lubic nudyzm i sushi =========> WYPADA ! !! (lubie nudyzm i sushi rowniez..) > -przy okazji obrony nudyzmu nalezy rowniez bronic prawa muzulmanek do > poruszania sie z zakryta twarza po ulicach. ========> NIE WYPADA (nie cierpie muzulmanek z czarczafami na NASZYCH ULICACH) Jednym slowem- "Robta co chceta", > jeden sie obnaza, druga zakrywa, srednia i tak sie zgadza. ====================> NIE WYPADA > -politycznie nalezy popierac wszelkie mniejszosci i chronic je przed > wiekszosciami. Mniejszosci maja prawa- wiekszosci obowiazki. ====================> NIE WYPADA Nalezy nie lubic > Ameryki, =======> NIE WYPADA (lubie HAMERYKE !!) gardzic Bushem, =========> WYPADA (gardze Bushem starym i mlodym) potepiac Sharona ==========> NIE WYPADA (podziwiam Dzisiejszego Sharona) i jednoczesnie solidaryzowac sie > (najlepiej za pomoca zielonej kokardki na piersi) z uciskanymi w Europie > muzulmanami nieslusznie podejrzewanymi o nieczyste intencje. ========> NIE WYPADA (nienawidze zielonych kokardek na piersi) > - nalezy byc niewierzacym, bardzo krytycznie nastwionym do kosciola > katolickiego, =============> WYPADA (niewierzacy i krytyczny tyz jezdem) zadac od Papieza natychmiastowego uznania aborcji i udzielania > slubu koscielnego parom homoseksulanym, zadac absolutniej laicyzacji Europy > przy jednoczesnym promowaniu innych religii, ============> NIE WYPADA ( a co mi tam, niech sie papiez tez pobawi..) i koniecznie uczeszczajac na spotkania ezoteryczne lub kursy feng shui =========> NIE WYPADA (pfuj dojbel jak mowia bawary..) > - nalezy koniecznie wspierac ratowanie fok i wielorybow, jednoczesnie spedzajac wakacje w miejscu oddalonym o 11 tys. km, do ktorego zawozi nas , spalajac tony kerozyny , samolot. ========> WYPADA !!! > > Powiedzcie mi jeszcze co wypada, co nie, to moze sie dostosuje...))) Powiem Ci jeszcze jak chcesz, ale tym razom to juz beda korepetycje platne.. pozdrawiam ptaszek Odpowiedz Link
basia553 czy rozumiem dobrze ptaszku? 22.08.05, 22:12 wypada/nie wypada zaleznie od tego co sie ptaszkowi podoba/nie podoba? Odpowiedz Link
don2 Re: czy rozumiem dobrze ptaszku? 22.08.05, 22:21 faktem jest,ze nie wypada a nawet stwarza niebezpieczenstwo okaleczenia,gdy starsze damy leza na plazy topless.Idac przez plaze ciagle musze uwazac by nie nadepnac na niedbale rozlozone na piachu biusty obok wlascicielek :)))) Odpowiedz Link
bird_man Re: czy rozumiem dobrze ptaszku? 22.08.05, 22:29 basia553 napisała: > wypada/nie wypada zaleznie od tego co sie ptaszkowi podoba/nie podoba? ************** przeciez to oczywiste Basiu, jasne jak slonce.. to MNIE WYPADA.. (przeciez tak sie pytala Maria: "powiedzcie mi co wypada..") Przeciez ja nie moge wiedziec co wypada Marii, a co Tobie.. pozdrawiam Odpowiedz Link
maria421 Ptaszku, € 80 + Spesen? 22.08.05, 23:31 To maja byc korepetycje, a nie psychoterapia:-) Odpowiedz Link
basia553 to ja pytam: 22.08.05, 20:03 czy wypada powtarzac w nieskonczonosc "jak skoncze studia", kiedy sie nawet podejscia do tych studiöw nie zrobilo? Odpowiedz Link
don2 Re: to ja pytam: 22.08.05, 20:04 czy wypada nasrac komus pod drzwiami i poprosic o papier ? Odpowiedz Link
leosi pogadaj z motylkiem 22.08.05, 21:23 Jezeli uzywasz MOTYLKA jako swojej wizytowki - to sie nie dziwie ze prosisz o papier - robiac........pod drzwiami forum Polonia 2 Ale jestesmy przecie ludzmi - kazdy robi tam gdzie chce Ale czy nie stac cie na papier Ale czy musisz tak nisko upasc Odpowiedz Link
don2 Re: pogadaj z motylkiem 22.08.05, 21:34 I co dalej nie widzisz jaki intelekt tu prezentujesz? Poczekam jak admin 2 bedzie na urlopie i tak cie zjebie,ze cie nie pozna ten co ci kupony na zarcie daja. Odpowiedz Link
don2 Re: pogadaj z motylkiem 22.08.05, 21:45 "Murarz domy muruje, krawiec szyje ubrania, ale gdzieżby co uszył, gdyby nie miał mieszkania? A i murarz by przecie do roboty sie nie dotoczyl,gdyby tokarz mu droge nie wytoczyl.I tak murarz,krawcowi,krawiec tokarzowi,tak sobie pomagaja burak burakowi. Odpowiedz Link
ertes Zlamana Netykieta 22.08.05, 22:11 "Ale czy musisz tak nisko upasc" Zostaly zlamane dwa punkty Netykiety: - Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców. - Jeśli dyskusja przerodzi się w prywatną pogawędkę, kontynuuj ją poza forum. Odpowiedz Link
maria421 Ertes straznikiem netykiety? 22.08.05, 23:43 ertes napisał: > "Ale czy musisz tak nisko upasc" > > Zostaly zlamane dwa punkty Netykiety: > > - Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców. > - Jeśli dyskusja przerodzi się w prywatną pogawędkę, kontynuuj ją poza forum. Ertes, okaz sie pelnomocnictwem P2. Odpowiedz Link
ertes Re: Ertes straznikiem netykiety? 23.08.05, 00:45 Mario, zupelnie zle interpretujesz moje intencje. Odpowiedz Link
maria421 Re: pogadaj z motylkiem 22.08.05, 23:57 leosi napisała: > Jezeli uzywasz MOTYLKA jako swojej wizytowki > - to sie nie dziwie ze prosisz o papier > - robiac........pod drzwiami forum Polonia 2 > > Ale jestesmy przecie ludzmi - kazdy robi tam gdzie chce Leosia- oto przyklad tolerancji! Niech kazdy robi tam gdzie chce. Zmuszanie czlowieka do robienia tylko w okreslonych miejscach tez jest zamachem na jego swobode obywatelska, czyz nie? Odpowiedz Link
sabba ja jako te nozyce 22.08.05, 20:06 odpowiadam: nie wypada:))) Ale sie zdarza:))) Miec zamiar oczywiscie...:) Odpowiedz Link
xurek zalezy :))) 22.08.05, 20:42 w wieku 8-19 wypada jak najbardziej, 20-25 juz troche mniej, 30 - 40 raczej nie bardzo a po 40-tce delikwent naraza sie na totalna smiesznosc :)) Xurek Odpowiedz Link
ertes Re: zalezy :))) 22.08.05, 20:48 > bardzo a po 40-tce delikwent naraza sie na totalna smiesznosc :)) Dlaczego? Odpowiedz Link
xurek Re: zalezy :))) 22.08.05, 20:52 dlatego, iz jezeli w wielku lat 19-tu oglasza sie realizacjie jakiegos planu, ktory z reguly trwa lat piec i w wieku 40+ jeszcze sie do niego nie przystapilo, ale wciaz potwierdza jego aktualnosc, przestaje sie stwarzac jakiekolwiek powazne wrazenie = naraza na smiesznosc. Dodac nalezy, iz uwazalam moja odpowiedz za zart, wiec nie przemyslalam jej tak doglebnie i wyczerpujaco, by mogla sluzyc za jakakolwiek powazna teorie. Xurek Odpowiedz Link
ania_2000 Re: zalezy :))) 22.08.05, 21:21 zgadzam sie z Xurkiem - jezeli w wieku powyzej +40 zadaje sie pytania co wypada a co nie wypada na bardzo rozne tematy postrzegania swiata to nie jest to powazne:) w tym wieku powinno sie miec juz taka doze "madrosci wiekowej" ze:) 1.albo to wszystko olac, albo 2.miec swoje wlasne zdanie poparte dowdoami, ze np. tak i tak jest lepiej albo tak i tak jest gorzej (przy zalozeniu ze nie ma nic co jest czarne i biale - lepiej widziec szarosci...) i do wszystkiego tego dodac duza, duza doze tolerancji. Odpowiedz Link
a74-7 Re: zalezy :))) 22.08.05, 21:34 Ale po 50 i wyzej przestaje byc tak wazne czy cos wypada czy nie. ^65 w gore staje sie coraz bardziej tolerancyjne.... Odpowiedz Link
a74-7 Re: zalezy :))) 23.08.05, 08:58 Nie wypada pytac kobiety o wiek. Jestem w wieku Motylka. Odpowiedz Link
maria421 Re: zalezy :))) 22.08.05, 23:41 ania_2000 napisała: > zgadzam sie z Xurkiem - jezeli w wieku powyzej +40 zadaje sie pytania co wypada > > a co nie wypada na bardzo rozne tematy postrzegania swiata to nie jest to > powazne:) ... i wcale nie mialo byc powazne:-) > w tym wieku powinno sie miec juz taka doze "madrosci wiekowej" ze:) > 1.albo to wszystko olac, albo > 2.miec swoje wlasne zdanie poparte dowdoami, ze np. tak i tak jest lepiej albo > tak i tak jest gorzej (przy zalozeniu ze nie ma nic co jest czarne i biale - > lepiej widziec szarosci...) > i do wszystkiego tego dodac duza, duza doze tolerancji. Aniu, najwieksza madroscia do jakiej czlowiek na starosc dochodzi jest "Wiem, ze nic nie wiem".... Bywaja ludzie, ktorzy cale zycie, rowniez po czterdziestce za madroscia gonia. I bywaja tacy, ktorym sie juz o wiele wczesniej wydaje, ze wszystkie rozumy pozjadali. Odpowiedz Link
bird_man Re: zalezy :))) XUREK 22.08.05, 22:04 xurek napisała: > dlatego, iz jezeli w wielku lat 19-tu oglasza sie realizacjie jakiegos planu, > ktory z reguly trwa lat piec i w wieku 40+ jeszcze sie do niego nie > przystapilo, ale wciaz potwierdza jego aktualnosc, przestaje sie stwarzac > jakiekolwiek powazne wrazenie = naraza na smiesznosc. > > Dodac nalezy, iz uwazalam moja odpowiedz za zart, wiec nie przemyslalam jej tak > > doglebnie i wyczerpujaco, by mogla sluzyc za jakakolwiek powazna teorie. > > Xurek ************************************************************* nie wiem jak to jest z kobietami, ale mezczyzna po 40-ce ma prawie nieskonczenie wiele mozliwosci zrobienia z siebie blazna... pozdrawiam ptaszek, ktory nigdy nie chodzi na dyskoteki Odpowiedz Link
xurek sprostowanie 23.08.05, 11:08 moj post odnosil sie li tylko do pytania Basi. Wszelkie szersze interpretacje to zaprawde zaszczyt zbyt duzy :)). Xurek Odpowiedz Link
jutka1 prawdziwej damie... 22.08.05, 22:29 ... wszystko wypada! Nawet jak prezerwatywa z torebki wypada, to tez wypada. :-))) Odpowiedz Link
xurek ja tam bym wolala 23.08.05, 11:27 wypadniecie "utensyliow seksualnych" niz np. sztucznej szczeki :)) Xurek Odpowiedz Link
jutka1 Re: prawdziwej damie... 23.08.05, 11:34 Ano... :-))))))))))) Jak wibro wypada, to tez wypada. Wszystko prawdziwej damie wypada. (no, z ta sztuczna szczeka to nie wiem ;-)))) Odpowiedz Link
don2 Re: prawdziwej damie... 23.08.05, 12:13 sa takie kleje :)) ale takie sztuczne gebisy to moze byc tez niewygoda,czasami lepiej wyjac-nawet lepiej,takie inne uczucie :))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: prawdziwej damie... 23.08.05, 12:43 Inne uczucie dla odbiorcy masz na mysli? ;-)))))))))))) (pardon...... :-))) Odpowiedz Link
lucja7 Re: prawdziwej damie... 23.08.05, 12:50 Byl jakis dowcip kiedys o dwu starcach w domu starcow ktorzy posiadali jedna szczeke, z braku srodkow, czy cos takiego, i pozyczali ja sobie do jedzenia, na zmiane.... I pewnego dnia, gdy drugi w kolejce, po zainstalowaniu, cmokajac mowi - cholera, dzis znow buraczki! Stary jak swiat, ale nie mogl mi sie nie skojarzyc! Przepraszam. Odpowiedz Link
basia553 Re: prawdziwej damie... 23.08.05, 12:45 szczeka nie wypada, prawdziwa dama ma wlasne zeby! Odpowiedz Link
don2 Re: prawdziwej damie... 23.08.05, 12:46 jasne ,ze wlasne,sama za nie zaplacila wlasnymi pieniedzmi a nie z socjalu :))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: prawdziwej damie... 23.08.05, 13:06 don2 napisał: > jasne ,ze wlasne,sama za nie zaplacila wlasnymi pieniedzmi a nie z > socjalu :))))) Prawdziwej damie wypada miec niewypadajace implantaty. Prawdziwej damie szczeka nie moze ani wypasc ani opasc. Odpowiedz Link
don2 Re: prawdziwej damie... 23.08.05, 13:46 Nie zawsze mozna miec implanty-zeby to nie cycki :))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 00:35 Niemoge udzielic zadnej porady na temat wypadania lub nie bo nie naleze do society ani mi na takowej przynaleznosci nie zalezy, zatem nie przejmuje sie co wypada a co nie i robie jak uwazam. Lewicowo-zielona poprawnosc polityczna jest takim samym przegieciem jak ultrakonserwa a prawda jak zawsze padla gdzies posrodku i cichutko sobie lezy, przydeptywana przez adwersarzy z krancowych pozycji. Pozdrawiam znad politycznie poprawnej zielonej herbatki i sluchajac arabskiej muzyki ("Valencia" Rahid Taha). Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Odpowiedz Link
ertes Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 00:47 Luiza, mysle ze taka postawa jak Twoja jest wynikiem tego gdzie mieszkasz. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 01:29 ertes napisał: > Luiza, mysle ze taka postawa jak Twoja jest wynikiem tego gdzie mieszkasz Ktos mi kiedys to powiedzial, ale jest akurat odwrotnie: mieszkam w miejscu, ktore zgadza sie z moja postawa ;oD Majac podobne poglady jeszcze kiedy mieszkalam w Polsce bylam za nie regularnie tepiona. W Australii to jakos uchodzi. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Odpowiedz Link
ertes Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 01:39 > W Australii to jakos uchodzi. Wlasnie. W Krajach Nowego Swiata te sztuczne konwenanse narzucane przez co wypada a co nie wypada nie istnieja albo nie sa upierdliwe w zyciu codziennym. Pewnie wiekszosc z nas albo przynajmniej duza czesc ma podobne zdanie na temat konwenansow. Niestety nie wszyscy jednak, w zaleznosci od miejsca zamieszkania, moga o nich zapomniec... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 01:58 ertes napisał: > > W Australii to jakos uchodzi. > > Wlasnie. W Krajach Nowego Swiata te sztuczne konwenanse narzucane przez co > wypada a co nie wypada nie istnieja albo nie sa upierdliwe w zyciu codziennym. > Pewnie wiekszosc z nas albo przynajmniej duza czesc ma podobne zdanie na temat > konwenansow. > Niestety nie wszyscy jednak, w zaleznosci od miejsca zamieszkania, moga o nich > zapomniec... Konwenanse zawsze sa sztuczne. Zgadzam sie ze w Nowym Swiecie jest ich mniej i ze latwiej sie tu z tego powodu zyje. Co czasami mnie, przybyla z kraju konwenansow razi, to niedbaly styl ubioru w miejscach gdzie oczekiwalabym atmosfery odswietnosci. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Odpowiedz Link
ertes Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 02:13 Co czasami mnie, przybyla z kraju konwenansow razi, to niedbaly styl ubioru w miejscach gdzie oczekiwalabym atmosfery odswietnosci. ---------- Wszystkiego miec nie mozna, a jak by sie mialo to bylby Raj ;) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 02:31 ertes napisał: > Wszystkiego miec nie mozna, a jak by sie mialo to bylby Raj ;) Chyba nie - bo jak nie ma do czego dazyc, to jest strasznie nudno. W takim Raju trudno wytrzymac. Taki Adam i Ewa wszystko mieli w Raju i z czystych nudow Ewa dala sie namowic wezowi na zjedzenie jablka dzieki czemu powstal pierwszy konwenans: nawet w Raju nie chodzi sie nago, wypada przykryc sie bodajze lisciem figowym... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Odpowiedz Link
ertes Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 04:20 >Taki Adam i Ewa wszystko mieli w Raju i z czystych nudow Ewa > dala sie namowic wezowi na zjedzenie jablka Cos chcesz przez to powiedziec czy to zart? O co chodzi? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 06:18 ertes napisał: > >Taki Adam i Ewa wszystko mieli w Raju i z czystych nudow Ewa > > dala sie namowic wezowi na zjedzenie jablka > > Cos chcesz przez to powiedziec czy to zart? O co chodzi? Oj, to nie widac ze to zart? Pisales o Raju, to kto inny mogl mi sie skojarzyc, jak nie te dwa znudzone Rajem golasy? :O))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Ertes 23.08.05, 09:15 ertes napisał: > > W Australii to jakos uchodzi. > > Wlasnie. W Krajach Nowego Swiata te sztuczne konwenanse narzucane przez co > wypada a co nie wypada nie istnieja albo nie sa upierdliwe w zyciu codziennym. > Pewnie wiekszosc z nas albo przynajmniej duza czesc ma podobne zdanie na temat > konwenansow. > Niestety nie wszyscy jednak, w zaleznosci od miejsca zamieszkania, moga o nich > zapomniec... Odrzucanie wszelkich konwenansow to tez konwenans. Typowy dla Nowego Swiata. Odpowiedz Link
triskell Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 01:52 Jakoś nigdy za bardzo nie przejmowałam się tym, co "wypada" robić. A jeśli komuś coś, co robię się nie podoba, to ... motylek Dona chyba najtrafniej wyraża, jaki mam do tego stosunek :-). Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 01:55 triskell napisała: > Jakoś nigdy za bardzo nie przejmowałam się tym, co "wypada" robić. A jeśli komu > ś > coś, co robię się nie podoba, to ... motylek Dona chyba najtrafniej wyraża, jak > i > mam do tego stosunek :-). A ja przejmuje sie tylko jezeli to ma negatywny wplyw na traktowanie moich dzieci przez innych. W szkole trudno jest zyc jesli sie cierpi za poglady rodzicow. Poza tym rybka mi to ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Odpowiedz Link
triskell Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 02:34 luiza-w-ogrodzie napisała: > A ja przejmuje sie tylko jezeli to ma negatywny wplyw na traktowanie moich > dzieci przez innych. Ja dzieci nie mam (choć nie zliczę, ile osób mówiło mi, że w moim wieku to już _wypada_ je mieć) i nie planuję, więc ten aspekt odpada. Ale rozumiem Cię, w końcu takie dziecko jeszcze nie ma tak "twardej skorupy" jak osoby w naszym wieku, bardziej rani je krytyka i mniej potrafi się od niej zdystansować i przyjąć ją obiektywnie. Z wiekiem nauczy się motylka :-). Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wypada? Nie wypada? 23.08.05, 06:05 triskell napisała: > Ja dzieci nie mam (choć nie zliczę, ile osób mówiło mi, że w moim wieku to już > _wypada_ je mieć) i nie planuję, więc ten aspekt odpada. Ale rozumiem Cię, w > końcu takie dziecko jeszcze nie ma tak "twardej skorupy" jak osoby w naszym > wieku, bardziej rani je krytyka i mniej potrafi się od niej zdystansować i > przyjąć ją obiektywnie. Z wiekiem nauczy się motylka :-). Zgadzam sie ze "Motylek jest dobry na wszystko" ;oD Starszemu dziecieciu poslalam link do motylka - zgorszony byl bardzo ;oD Ale sadzac po dredach dziecie nie przejmuje sie za bardzo konwenansami. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Odpowiedz Link
lucja7 Konwenanse 23.08.05, 10:55 Konwenanse nie sa sztuczne albo niesztuczne (przeciez to nonsens). Dzieki konwenansom mozemy zyc w spoleczenstwie. Noszenie krawata jest konwenansem, ale nienoszenie krawata tez jest konwenansem. Nowy Swiat ma dokladnie identyczna liczbe konwenansow jak Stary Swiat, poniewaz ludzie sa ludzmi wszedzie. "Konwenans" oznacza bycie w zgodzie z jakas konkretna sytuacja. Chociazby dla glupiej wygody czy funkcyjnosci. Np jezdzenie konno wsrod teksanskich krow w szpilkach nie jest konwencjonalne, poniewaz ta sytuacja "wymaga" innego ubioru, dostosowanego do sytuacji, czyli konwencjonalnego. Granie w tenisa na bosaka w kostiumie kapielowym nie jest konwencjonalne...itd. A jesli jest sie czlonkiem jakiejs grupy, czy jakiegos spoleczenstwa, nawet minimalnego, to oznacza to ze spelnia sie konwenanse tejze grupy, bo jest to po prostu identyfikowanie sie z ta grupa. Nie badzcie wiec az tak "rewolucyjni" w tych waszych odrzucaniach konwenansow, bo to troche burza w rondlu gotowanej wody i kojarzy mi sie z rewoltami 14-to latkow. Odpowiedz Link
maria421 Scurviliscie mi watek 23.08.05, 14:07 Mialo byc o modzie ideowej, a nie o tym, czy damie wypada miec sztuczna szczeke czy nie...))) Odpowiedz Link
lucja7 moda ideowa 23.08.05, 16:26 Jesli chodzi o mode ideowa, to z pewnoscia wypada byc nieglupia/im. Nie wiem czy to na temat, ale reszta to piwo. Odpowiedz Link
maria421 Re: moda ideowa 23.08.05, 18:30 lucja7 napisała: > Jesli chodzi o mode ideowa, to z pewnoscia wypada byc nieglupia/im. Czyli zeby byc modnym trzeba byc przemadrzalym? > Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Podsumowujac, prawdziwej damie: 24.08.05, 02:12 Podsumowujac, prawdziwej damie wypadaja z torebki wibrator, kondom, kluczyki do porszaka ewentualnie jedwabna podwiazka. Natomiast absolutnie nie wypadaja elementy fizjologiczno-medyczne (szczeka, macica albo noworodek). Pozdrawiam w nastroju medycznym jak prawdziej damie przystalo po poranku spedzonym na testach ;oDDDDDD Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Odpowiedz Link
tortugo Re: reasumujac, prawdziwej damie 24.08.05, 18:05 to byl tylko zart. Mosiek ozenil sie ze starsza bogata wdowa (dla kasy, oczywiscie). po weselu w sypialni Mosiek ze zgroza paczy przez otwarte drzwi lazienki jak jego branka, Salcia, pokokosiwszy sie w lozku, wyjmuje sztuczna szczeke i plop! do szklaneczki z woda. Nastepnie wyjmuje... szklane oko! i plop! do drugiej szklaneczki z woda. Kolej na proteze nogi, ta z kolei bum! pod lozko. Wreszcie gotowa, zalotnie usmiecha sie do Moska: - chcesz cipeczki? na to Mosiek, niepewnie: - to moze rzuc mi ja, co? ja bars szepraszam za ten dofcip. ~:O:=o Odpowiedz Link