Dodaj do ulubionych

jezyk polski za granica

01.10.05, 15:28
czy zdarzaly Wam sie zabawne historie za granica zwiazane z tymn, ze ktos nie
wiedzial, ze znacie jez. polski?
Spotkalam dzisiaj mloda znajoma, ktöra akurat wröcila z urlopu i opowiedziala
mi, ze jechala pare dni temu z mezem tramwajem. Wsiadlo dwu meneli i möwia -
po polsku: zobacz jaka biala. (o mojej znajomej). A jej maz caly brazowy.
No tak, facet fajny, a ona gruba dupa, to jak wychodzil na caly dzien, to jej
nie zabieral. I dalej analizowali okolicznosc bialo-brazowego malzenstwa.
Znajomi udawali, ze jezyka nie rozumieja. Ale ich to ubawilo (?).
Ja zawsze powtarzam, zeby na ulicy uwazac, co sie po polsku möwi. Szczegölnie
w moim miescie, gdzie tylu Polaköw mieszka.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: jezyk polski za granica 01.10.05, 15:55
      Basiu, moja corka wymyslila sobie ostatnio, ze podejdzie w listopadzie do
      wgzaminu panstwowego z jezyka polskiego. Taki egzemin odbywa sie w Berlinie,
      nastepny termin jest pod koniec listopada. Poniewaz Ania na 6 tygodniowy kurs
      do Berlina jechac nie moze, postanowila sie przygotowac sama w domu. No i
      cwiczy probne testy.
      Niektore cwiczenia robi bezblednie, z ortografia nie ma problemow, ma troche
      problemow z deklinacja, szczegolnie liczby mnogiej.
      Np.: "U stopach gor mozna bylo zauwazyc goralskie wiesi".

      Ale czasami zachwyca mnie jej slowotworstwo. Oto, jak moja Ania zaczyna
      wypowiedz na temat:
      "Nadzwyczaj uzdolnione dzieci powinny chodzic do oddzielnych szkol"

      Pisze tak:
      "Argumentacja na temat dzieci o wiele zdolniejszych od samolatkow prowadzi do
      trudnej dyskusji"...

      Czy ktos, kto ma tyle samo lat co ktos inny, to nie jest "samolatek"???
      • basia553 Re: jezyk polski za granica 01.10.05, 16:00
        cuuudnie! ale Mario, ja bylam pewna, ze Wy w domu rozmawiacie po polsku?
        Chociaz: moja chrzesniaczka, w miedzyczasie dorosla panienka, cörka polskich
        rodzicöw, w domu rozmawialo sie wylacznie po polsku. I oto Agata dyktowala mi
        przepis na specjalne sznycelki: i potem musisz to mieso klopfowac, ale nie
        würzowac:)))))) wprawdzie to nie takie piekne slowotwörstwo jak u Twojej Ani,
        ale Agacie tez sie wydawalo, ze dyktuje mi po polsku:))))
      • szfedka hahaha Mario! 01.10.05, 16:01
        czarujace...
        Czarujace sa te przeslowienia dzieci wychowanych za granica
        Uwielbiam takie perelki.
    • leosi Ladne te nasz polskie dziewczyny 01.10.05, 15:59
      Idziemy sobie w indianskim parku gdzies na pustkowiu stanu Utah
      samochodow na parkingu ledwo co, slonce prazy niemilosiernie a jedyne co mozna
      zrobic to siedziec w samochodzie i korzystac z klimatyzacji
      i widac
      mloda laske
      ubrana w sukienke ze skory z pocietymi brzegami jak przystalo na amerykanke
      dekolt z wycieciem
      opalona na brazowo
      i znajoma godo - ZOBACZ jaka laska -
      ----a laska po polsku sie odzywa

      Tak wiec widzac ladna kobiete nalezy sie odzywac ladnie i chwalic jej urode
      ... bo akurat za nia szedl jej maz dobrze zbudowany silny
      - co by bylo gdyby znajoma zauwazyla ?? o idzie jakas d... ze swoim ....
      • basia553 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny 01.10.05, 16:03
        hehe, Leosiu. Dokladnie to mialam na mysli. Jak juz möwimy po polsku to
        wylacznie dobrze, bo inaczej wpadka murowana.
        • don2 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny 01.10.05, 16:39
          moje male wowczas dziecko mowilo po "polsku" z moja pasierbica. Bo wiesz jak
          szlam przez te krzakarna.......liczba mnoga od krzaki.Krisia dzis nie chce obiad
          bo nie mam tego co Kaska ma zawsze,no wiesz czego,to co ona ma jak zjada moja
          pizze,aa, juz wiem glodomora.Pappa pyta czy potatis gotowe? to bylo do
          Zony..wraca i mowi dzis nie bedzie potatis ! Krisia powiedzial,ze simniaki
          ugotowane-to bylo powiedziane po szwedzku.Dziecko znajomych do nauczycielki:
          Moi rodzice mowia po angielsku,niemiecku i kiedys umieli po polsku ale ich
          odzwyczailam to musza mowic ze mna po szedzku.
          • don2 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny 01.10.05, 16:47
            Moich 2 polskich klientow przy barze: Ale zdrowa dupa podaje do stolu....
            to o mojej zonie.Popatrzyli na mnie i pokazali jakie ma piersi.Na drugi dzien
            przyszli i przepraszali...dowiedzieli sie kto ja :)))))))) Klientka do swego
            kolegi przy stoliku:chodzi kurwa po sali i sie opierdala a do nas kurwa nie
            podchodzi....to o mnie-T. dziennikarka na urlopie,teraz jestesmy zaprzyjaznieni.
            • bella-donna Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny 01.10.05, 16:58
              don2 napisał:

              >Ale zdrowa dupa podaje do stolu....
              > to o mojej zonie.

              K E L N E R K A ???????????????
              • don2 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny 01.10.05, 17:35
                Nie, nie kelnerka-wlascicielka-mysmy sie dorabiali,takie dorobkiewicze !
                I korona nikomu z glowy nie spadla.TY nie pochodzisz czasami z Lomzy?
                • ertes Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny 01.10.05, 17:37
                  Moze Zbojna?
                  • republican Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny 01.10.05, 17:55
                    Wiosen temu pare lecialem z NYC do LAX.
                    Na miejscach A I B siedzialy dwie rodaczki z krzyzowka Przekroju. Ja mialem C
                    Byly powiedzialbym dziewuszki pod kozik.
                    Po jakiejs godzinie znudzily sie tym I zaczely mowic na rozne tematy.
                    Miedzy innymi o sasiedzie , chociaz amerykanska murga ale chyba niezly w
                    poscieli. ozniejzostawily Przekroj I poszly na siusiu.
                    Wzialem czerwony dlugopis I wpisalem pare hasel I w momencie ich powrotu sam
                    poszedlem na spacer…..
                    Mielismy ubaw w samolocie.
                    Niestety ktos na mnie czekal w LAX………….
                    • mon101 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny 01.10.05, 18:18
                      Moj syn po kolacji Wigilijnej chcialby rozlupac kilka orzechow. " No gdzie
                      jest... szuka dlugo slowa, wreszczie triumfalnie: - no gdzie jest Zygmunt?"
                      Zygmunt to imie jego dziadka;-)
                      Moje kolezanki w latach siedemdziesiatych poznym wieczorem szly ulica
                      wyludnionego Berlina Wschodniego. Byly same, tylko jakis samotny facecik w
                      poblizu. Jedna mowi do drugiej "rany, ale mi dupa zmarzla!" Na co facecik "A
                      trzeba bylo cieple majtki zalozyc!".Jak to nigdy nie wiadomo kto cie slucha...
                • bella-donna Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ??? 01.10.05, 22:01
                  don2 napisał:

                  > Nie, nie kelnerka-wlascicielka-mysmy sie dorabiali,takie dorobkiewicze !
                  > I korona nikomu z glowy nie spadla.TY nie pochodzisz czasami z Lomzy?

                  aaaaa to dlatego tak cie ten dorobkiewicz ubodl...

                  kiedys bralam benzyne u Grecca, WLASCICIELA stacji.
                  Pracowal od rana do wieczora, zona , corka, mysle, ze on
                  tam nawet spal, o; chodzil dumny jak paw, jak mu sie troche
                  w glowie poprzewracalo, takie z CHLOPA PAN, przestalam ,
                  teraz sa tam pustki...
                  • basia553 Kretynka!!!! ntxt 01.10.05, 22:09

                    • bella-donna Re:barbaro... 01.10.05, 22:17
                      czy Ty tez na dorobek wyjechalas ...??? o;
                      • basia553 Re:barbaro... 01.10.05, 22:25
                        alez oczywiscie, kobieto! Nie wierze ze sa inne powody, przeciez i ty za
                        chlebem, nie? dorabiam sie wiec i dorabiam, a jak skarpeta bedzie juz pelna
                        oszczednosci, to wröce do Polski, za ktöra tesknie od lat wylewajac morze lez,
                        i bede tam pania, a nie tak jak tutaj sprzatac tylko i sprzatac, czyjes nocniki
                        czyscic i cale to, wiesz, dorabianie sie. a kiedy u ciebie jest tak daleko z
                        powrotem do ukochanej ojczyzny?
                        • bella-donna Re:barbaro... 01.10.05, 22:45
                          to sie w koncu zdecyduj na ktoras wersje...
                          • basia553 Re:barbaro... 01.10.05, 22:50
                            dla takiej idiotki jak Ty donno, nie bede sie z cala pewnoscia na nic decydowac.
                            a teraz ide spac i mam nadzieje, ze do jutra odpoczne od twojego fulania.
                            • bella-donna Re:barbaro... 01.10.05, 22:52
                              szybko sie denerwujesz...o;
                  • maria421 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 01.10.05, 22:29
                    bella-donna napisała:


                    > kiedys bralam benzyne u Grecca, WLASCICIELA stacji.

                    Kto to jest "Grecc"?

                    • maria421 Bella 01.10.05, 22:40
                      a Ty po co i kiedy wyemigrowalas?
                      Ostatnio zrobilas mi przesluchanie jak na SB, moze zechcesz tez o sobie cos
                      opowiedziec?

                      No wiec wiemy ze Ty na dorobek nie wyjechalas i nie jestes dorobkiewiczka.

                      Wyjechalas za glosem serca? Facet byl juz ustawiony i nie musialas sie
                      dorabiac, ani kelnerowac? Doskonale!

                      Bo jakos innych mozliwosci aby emigrant nie byl dorobkiewiczem nie widze.

                      • bella-donna Re: Mario... 01.10.05, 22:43
                        do tej pory w Polsce nie potrafia zrozumiec mojej decyzji...
                        • maria421 Re: Mario... 01.10.05, 22:53
                          bella-donna napisała:

                          > do tej pory w Polsce nie potrafia zrozumiec mojej decyzji...
                          >
                          To nie jest odpowiedz.
                          Zreszta, jezeli nie chcesz, nie musisz nam nic opowiadac. Ja bede sobie
                          wyobrazac, ze wyszlas dobrze za maz, ze Twoj maz mial juz dom i pensje 100K , a
                          Ty tylko tak dla skromnosci donosisz nam o tym za ile zatankowalas samochod.

                          Tak wiec, otaczaj sie dalej tajemnica. Tylko nie pytaj innych o to po co
                          wyjechali, ani nie wysmiewaj za to kim sa czy kim byli.
                          • bella-donna Re: Mario... 01.10.05, 23:18
                            maria421 napisała:
                            > ani nie wysmiewaj za to kim sa czy kim byli.

                            daleko mi do tego ...post o kelnerce byl do Dona, on bedzie rozumial
                            albo zwykle ujmie , ze nie pamieta. Troche mnie zaskoczyl, ze narazal
                            zone na wulgarne docinki...odnioslam wrazenie, tak jakby sie tym chwalil
                            ze innym rowniez przypadla do gustu.
                            • maria421 Re: Mario... 01.10.05, 23:27
                              bella-donna napisała:

                              > daleko mi do tego

                              Bella, przeciez Ty tu juz od jakiegos czasu wysmiewasz dorobkiewiczow, wiec nie
                              mow, ze Ci do tego daleko.

                              ...post o kelnerce byl do Dona, on bedzie rozumial
                              > albo zwykle ujmie , ze nie pamieta. Troche mnie zaskoczyl, ze narazal
                              > zone na wulgarne docinki...odnioslam wrazenie, tak jakby sie tym chwalil
                              > ze innym rowniez przypadla do gustu.

                              Bella, Don zony nie poslal pod latarnie, gdzie bylaby narazona na wulgarne
                              docinki.
                              Natomiast Ty twoje docinki powinnas troche przemyslec.

                              >
                              • bella-donna Re: Mario... 02.10.05, 00:27

                                Don , kiedys inaczej napisal o swojej zonie do mnie, wiec sie
                                zdziwilam troche...zreszta nie znalam go jeszcze wtedy i stad
                                zupelnie inne wyobrazenie
                                • maria421 Re: Mario... 02.10.05, 11:36
                                  bella-donna napisała:

                                  >
                                  > Don , kiedys inaczej napisal o swojej zonie do mnie, wiec sie
                                  > zdziwilam troche...zreszta nie znalam go jeszcze wtedy i stad
                                  > zupelnie inne wyobrazenie
                                  >
                                  Zle prowadzisz dzienniczek . Don mial trzy zony, moze pisal akurat o innej.
                                  • bella-donna Re: Mario... 02.10.05, 14:30
                                    maria421 napisała:

                                    > Zle prowadzisz dzienniczek . Don mial trzy zony, moze pisal akurat o innej.

                                    oooo, ty sobie zanotowalas trzy ? dla mnie wazna jakosc, a nie ilosc...
                                    • maria421 Re: Mario... 02.10.05, 15:19
                                      bella-donna napisała:

                                      > maria421 napisała:
                                      >
                                      > > Zle prowadzisz dzienniczek . Don mial trzy zony, moze pisal akurat o inne
                                      > j.
                                      >
                                      > oooo, ty sobie zanotowalas trzy ? dla mnie wazna jakosc, a nie ilosc...
                                      >
                                      Bella, powiedz mi, w jakim stopniu dla Ciebie moze byc w ogole wazna jakosc zon
                                      Dona. Przeciez to jego zony, nie Twoje.
                                      • bella-donna Re: Mario... 02.10.05, 16:31

                                        jesli sie nie patrzy na jakosc, to latwo wychodzi ilosc.
                                        dla mnie Don moze nawet dojsc do liczby 10, i nic mi do tego...
                                        • maria421 Re: Mario... 02.10.05, 16:49
                                          bella-donna napisała:

                                          >
                                          > jesli sie nie patrzy na jakosc, to latwo wychodzi ilosc.
                                          > dla mnie Don moze nawet dojsc do liczby 10, i nic mi do tego...
                                          >
                                          Popatrz, Bella, ten Don tu musi byc calkiem interesujacy facet, ze tak latwo
                                          kobiety za niego za maz wychodzily? Nie uwazasz?
                                          A jakosc? Coz, "Best before...."
                                          • don2 Re: Mario... 02.10.05, 17:05
                                            bez przesady ,tak latwo to za mnie nie wychodzily ! Musiala kazda z nich
                                            pokonac powazna konkurencje i wykazac sie wysokimi walorami.np wielkie cyce i
                                            zdolnosc do poddawania sie terrorowi i pracy niewolniczej
                                            O reszcie nie wspomne ,bo to domena Ptaka :)))))))))))))))))))))))))))))
                        • ertes Re: Mario... 01.10.05, 23:04
                          > do tej pory w Polsce nie potrafia zrozumiec mojej decyzji...
                          >

                          A jest ktos kto ciebie rozumie?
                          • bella-donna Re: Mario... 01.10.05, 23:25
                            ertes napisał:
                            > A jest ktos kto ciebie rozumie?

                            tak...
                    • bella-donna Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 01.10.05, 22:40
                      Greek, facet z Grecji, tak mu potocznie przekrecilismy literki...
                      • maria421 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 01.10.05, 22:55
                        bella-donna napisała:

                        > Greek, facet z Grecji, tak mu potocznie przekrecilismy literki...

                        ????

                        I mowicie "Grecc"?
                        • bella-donna Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 01.10.05, 23:23
                          chcialam zaznaczyc ze smiesznie wymawiamy jego "imie" , sorry nie wyszlo mi...
                          • maria421 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 01.10.05, 23:41
                            bella-donna napisała:

                            > chcialam zaznaczyc ze smiesznie wymawiamy jego "imie" , sorry nie wyszlo mi...

                            Piszesz "wymawiamy"...
                            Amerykanin slowo Greek wymowi "Gri:k", Amerykanin nie bedzie dublowal
                            spolglosek...
                            Tak wiec mowisz o kims, kto nie jest native...
                            Wiec moze "U Grecca" brzmi " U GreKKa" ? Czyli zrobiliscie z niego "Grecco"?
                            Po wlosku to nie jest, bo po wlosku jest z jednym "C" "Greco".

                            Jestes w polskim towarzystwie:-)
                            • bella-donna Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 02.10.05, 00:31
                              nie pamietam juz, kto go tak smiesznie pierwszy przezwal, byc moze byl to ktos
                              z jego obslugi...i juz tak zostalo
                              • maria421 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 02.10.05, 11:37
                                bella-donna napisała:

                                > nie pamietam juz, kto go tak smiesznie pierwszy przezwal, byc moze byl to
                                ktos
                                > z jego obslugi...i juz tak zostalo
                                >
                                Aha!
                                • don2 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 02.10.05, 12:33
                                  jak bys czytala uwaznie ,to bys wiedziala ,ze Don ze szczecina,mial 3
                                  zony,niestety nie jednoczesnie.Byl moment gdy przemysliwal by konwertowac na
                                  islam.Mial ,popychany zadza dorobienia sie 3 restauracje jednoczesnie -ale
                                  tylko 1 zone (kochanka w innej branzy)i niestety okazalo sie ,ze to nie
                                  idzie.Ktos musi "swoj" pilnowac biznesu.Islam dozwala na 4 zony.I wyjasniam
                                  Belli: W ciagu moich prawie 40 lat za granica,nigdy nie slyszalem by ,ktos
                                  w miejscu publicznym ,nie zwazajac na innych tak nieskrepowanie gadal jak
                                  Polacy.Powiedziec w swoim jezyku np glupia baba,na faktycznie glupia kobiete
                                  w sklepie za kasa ,to slyszalem jak Niemiec to powiedzial 3 dni temu. I czysta
                                  kalkulacja u mnie zawsze sie liczy: 1 zona zastepuje 2 kelnerki i jedna
                                  sprzataczke.Praca jest wykonana lepiej,koszta 3 pracownikow zaoszczedzone i w
                                  ten sposob dorabia sie czlowiek szybko.Zona kelnerka ma tez inne zalety: nic
                                  nie kosztuje ! Napiwki wystarcza na wszystko co potrzebuje,papierosem i
                                  drinkiem czestuja klienci i po pracy jest tak zmeczona ,ze na bok nie ma nawet
                                  sil by wyskoczyc.I wielki sloik szklany zakopany w tajnym miejscu sie zapelnia
                                  czarnymi pieniedzmi.Dorobkiewicz ten to ma zycie,szkoda ze nie wolno miec
                                  kilku zon jednoczesnie-Co prawda jakby czlowiek popadl na takiego kolka ja Bella
                                  to moze faktycznie lepiej nie miec zadnej.
                                  • bella-donna Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 02.10.05, 14:41
                                    don2 napisał:
                                    > kalkulacja u mnie zawsze sie liczy: 1 zona zastepuje 2 kelnerki i jedna
                                    > sprzataczke.

                                    zapytaj sie jej po latach, czy warto bylo...
                                    a jesli mozna zapytac, jaka dzialke dostala przy rozwodzie ??????

                                    > Napiwki wystarcza na wszystko co potrzebuje,papierosem i
                                    > drinkiem czestuja klienci i po pracy jest tak zmeczona ,
                                    ze na bok nie ma nawet sil by wyskoczyc.

                                    tak, niektorzy sa zbyt chciwi aby byli szczesliwi...

                                    >Co prawda jakby czlowiek popadl na takiego kolka ja Bella
                                    >to moze faktycznie lepiej nie miec zadnej.

                                    z twojej kalkulacji jasno widac, ze kolkami okazaly sie
                                    wszystkie Twoje TRZY ( 4 ?) , a Bella , moge Ci powiedziec,
                                    ma sie swietnie
                                    pozdrawiam
                                    • don2 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 02.10.05, 15:01
                                      na odwrot,moja chciwosc uczynila mnie szczesliwym i jakos zadna nie narzeka na
                                      dzialke .Nie mowiac o szczesciu przestania byc moja zona.
                                      • bella-donna Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 02.10.05, 15:06
                                        dokladnie jak w tym przyslowiu " Polak madry po szkodzie" ?
                                        nie u mnie , ja zawsze mysle PRZED ...o;
                                        • maria421 Re: Ladne te nasz polskie dziewczyny, kelnerka ?? 02.10.05, 15:21
                                          bella-donna napisała:

                                          > dokladnie jak w tym przyslowiu " Polak madry po szkodzie" ?
                                          > nie u mnie , ja zawsze mysle PRZED ...o;
                                          >
                                          Jest takie porzekadlo. "Nie chwal dnia przed zachodem slonca"...
                                          Moze sie okazac, Bella, ze i Ty bedziesz dopiero po szkodzie madra.
    • basia553 mylisz sie Mario. 02.10.05, 15:35
      jestem pewna, ze ona NIGDY nie bedzie madra. na takie to naprawde nie ma rady.
      • don2 Re: mylisz sie Mario. 02.10.05, 15:39
        zgadzam sie z Basia,beznadziejny przypadek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka