lucja7 25.10.05, 17:39 Po obiedzie u Japonczyka, otwieram kolejna strone. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
morsa Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 25.10.05, 17:48 Byle co, byle jak, byle szybko (lunch w pracy ;-)) Odpowiedz Link
morsa Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 25.10.05, 17:59 Teraz musze wymyslec cos szybkiego na obiad. Moze zrobie cos z woka. Albo krwisty biff, taki 1 minute z kazdej strony i r?rakor (grubo tarte ziemniaki, smazone na patelni), garsc jakichs przypraw; salata albo surowka. Lampka wina (albo dwie). Ech, ide do sklepu; zobacze, co znajde... Odpowiedz Link
lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 25.10.05, 18:31 Maria, odpisuje ci tutaj na temat raclette, bo nie jestem w trampkach. Mowisz ze raclette jest daniem od zawsze szwajcarskim. Powtarzam wiec i sie upieram: jest daniem goralskim, konkretnie alpejskim. A ze w Noisy pod paryzem jest raclette do zjedzenia, to zupelnie inna rzecz. W koncu tez dzisiaj jadlam danie japonskie w Paryzu. A Warszawie byly schabowe z ryzem. A racje tez masz, bo w Szwajcarii, kraju alpejskim, raclette tez oczywiscie istnieje, i to od zawsze. Natomiast gdybys zaczela wmawiac goralowi z francuskiej Savoie ze raclette to nie jego tradycyjne danie, od zawsze, obawiam sie ze uznalby ze masz braki w kulturze generalnej. Odpowiedz Link
morsa Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 25.10.05, 19:31 en.wikipedia.org/wiki/Raclette www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?f=/chronicle/archive/2005/10/19/FDGSJF7RHM1.DTL Tutaj troche o serach: pl.wikipedia.org/wiki/Ser Smacznego! Odpowiedz Link
maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 25.10.05, 19:49 Droga Lucjo, gdybys zechciala uwazniej czytac to co pisze, to wyczulabys juz w pierwszym moim wpisie, ze dla mnie raclette jest tym samym czym jest obecnie dla Francuzow spod Paryza, czy dla innych Francuzow, Niemcow, Austriakow i innych nacji, nie posiadajacych kominka w domu za to posiadajacych prad; a nie tym, czym byla oryginalnie dla gorali alpejskich. Czy jezeli bym napisala, ze upieklam w domu kurczaka na roznie, to powiedzialabys mi, ze drob z rozna to rycerskie danie i powinno byc koniecznie popijane piwem z Warki albo przednim miodem? ..))) Odpowiedz Link
lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 12:32 Ide na obiad. Dzis obowiazkowy szampan, urodziny jednej z nas :) Pozniej napisze zeby sie posprzeczac o ceny ;) Odpowiedz Link
don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 12:59 co bys tylko napisala o cenach ,to i tak bedzie to za drogo ! Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 13:30 zrobilam wlasnie spoznione sniadanie: otwarlam pudeleczko serka wiejskiego i dodalam szczypiorek z balkonu. wychodze do miasta. moze jeszcze tam cos zjem. napisze z podaniem cen:))) Odpowiedz Link
maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 13:49 Na obiad byla tylko mozzarella z pomidorem, bo idziemy na proszona kolacje, a dwa obfite posilki w ciagu dnia to za duzo. Kolacja proszona przynajmniej za darmo:-) Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 14:28 to dobrze Mario, ze za darmo: wreszcie sie najesz do syta:)))) zabierz moze dyskretnie jakies pojemniczki Tupper czyco, moze sie uda? A swoja droga, niezle Ci sie w tym tygodniu powodzi, bo do gurmeta to Cie pewnie Szanowny Malzonek zaprasza? A mnie nikt nawet Hüttenkäse nikt nie sponsoruje:)))) ide wreszcie, bo wyjsc nie moge dzis z domu. Ten cholerny comp!!!! Odpowiedz Link
lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 15:21 Dzis zjadlam bardzo drogi obiad. Zaplacilam tylko za menu: faux-filet (jak ktos madry niech tlumaczy, ja mam w motylku) z salata i pomidorami. Faux-filet dobrze spieczony, tak jak lubie. Po daniu,jablko. I to cos kosztowalo 15€, wiec uwazam ze bardzo drogo. Ale bylismy w nowej restauracji ktora chcielismy juz od jakiegos czasu odbadac. Rezultat w sumie bardzo przecietny. Byl rowniez kielon (ale to slownictwo specjalne) szampana, 3 kielony wina czerwonego stolowego, oraz kielonek alkoholu bialego na czeresniach. Alkohole postawione przez solenizantke. Zlopa tez, bien sur. Wyjasnienie dodatkowe dla Basi: zlopnac czyli wypic, biorac pod uwage male ilosci tej kawy w filizance. Wiec nie ide zlopac, lecz zlopnac :) Odpowiedz Link
maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 15:43 Faux -filet, czyli Falches Filet albo contro filetto, to ta czesc wolu, ktora lezy zaraz przy prawdziwym filecie, czyli przy poledwicy. U wieprza nazywa sie to schab. Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 17:33 Ja aktualnie szykuje kolacje na 5 osob. W programie piersi kurczaka nadziewane pesto i prazonymi nasionami pinii, owiniete wedzonym boczkiem i upieczone (przepis szfedki:-). Do tego salatka: pomidory-prazony czosnek-bazylia + vinaigrette, i zielona fasolka szparagowa na parze al dente z sosem na bazie oleju z pestek dyni made in Slovenia (bucno olje). Potem sery, potem lody i kawa. Nie wiem, ile kosztowalo :-)))))) Odpowiedz Link
don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 17:42 a ja myslalem ,ze to z oleju orzechow buczyny.fonetycznie podobnie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 18:07 Tak samo fonetycznie podobnie jak task i tuches, hehehehe ;-))))))))))))))) Odpowiedz Link
don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 19:03 Kozarec 2 dcl :.......................................................400 sit/kos Med + rozine / Med + orehi / Med + bucne semenke / Odpowiedz Link
don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 19:16 teraz wiem ,ze slowo buc pochodzi od nadetej dyni. Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 27.10.05, 08:51 don2 napisał: > teraz wiem ,ze slowo buc pochodzi od nadetej dyni. ********** A wiesz, ze nigdy nie skojarzylam? Kto wie, kto wie? Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 19:18 Jesli to jezyk slowenski lub zblizony ;-)), to bucne semenke to pestki dyni. Bucno olje slowenski jest najlepszym olejem z pestek dyni na swiecie. W butelce ciemnobrazowy, na talerzu zielony, wspanialy smak :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 27.10.05, 08:53 Zapomnialam dodac, ze do tego byly tez ziemniaki: w lupinkach, pokrojone na cwiartki, polane oliwa, posypane gruba morska sola i swiezym rozmarynem, upieczone w piekarniku. Goscie wszystko zjedli do ostatniej fasolki szp. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 15:45 basia553 napisała: > to dobrze Mario, ze za darmo: wreszcie sie najesz do syta:)))) zabierz moze > dyskretnie jakies pojemniczki Tupper czyco, moze sie uda? > A swoja droga, niezle Ci sie w tym tygodniu powodzi, bo do gurmeta to Cie > pewnie Szanowny Malzonek zaprasza? Malzonek i tak placi ze wspolego kata ..... Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 19:13 wrocilam z wykladu prowadzonego przez panow z Sozialamtu i z Zakladu Pogrzebowqego. Serio. Czesc pierwsza byla o mozliwosciach i kosztach pogrzebowych, czesc druga o tym, ze klientom Sozialamtu nie wolno miec wiecej oszczednosci, jak 2,5 tys - koszt najskromniejszego pochowku w grobie zbiorowym. Menu odpowiednie do imprezy: obwarzanek z maslem, sok pomaranczowy. Nie wiem ile kosztowalo:)))) Odpowiedz Link
don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 19:15 I racja ! jak ktos na socjalu ma miec oszczednosci? Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 19:26 masz racje Don. ale wyobraz sobie taki przypadek: zawierasz umowe z zakladem pogrzebowym, wplacasz odpowiednia sume i w razie twojej smierci oni urzadzaja pogrzeb. poniewaz jestes normalnym pracownikiem z pensja, masz forse i chcesz byc porzadnie pochowany (wiem ze to teoretycznie, bo twoje prochy beda splukane do morza). no wiec wplacach na normalny pogrzeb 10 tys. w miedzyczasie jestes bezrobotny, pobierasz zasilek. wtedy musisz zrezygnowac z twojego ubezpieczenia, zostawic tylko te 2,5 tys, na anonimowy pogrzeb, a z reszty musisz sie utrzymywacx. gorzkie to, prawda? Odpowiedz Link
don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 20:00 10 tys € za pogrzeb? zlota trumna i pomnik z alabastru oraz wiedenska symfoniczna?To juz wole przed smiercia skoczyc z Ptakiem na malpki a potem przepic reszte.I tak pochowa zarzad miasta-nie maja wyboru w takim przypadku :))) Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 27.10.05, 08:53 10 tys € to absolutnie przecietny pogrzeb. pamietaj ze w koszty wchodzi nie tylko skromna trumna, ale i miejsce na cmentarzu, panowie co zaniosa, kwiaty itd. nie wliczam w to pomnika. mylisz sie rowniez (czesciowo) co do tego, ze miasto u nas pochowa tak czy siak. jesli tylko znajda kogos krewnego, to go obciaza. i co ciekawe: nawet jesli zrzekniesz sie spadku, kosztami i tak cie obciaza. to mnie wczoraj zszokowalo. Odpowiedz Link
lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 27.10.05, 09:47 O pogrzebach to nie tu. Mam napisac w tytule "oprocz hamburgerow i pogrzebow"? Baska, otworz o pogrzebach, bywaja rowniez smieszne... ;) Odpowiedz Link
don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 27.10.05, 13:12 Mialem miec Escalopes de foie gras aux truffes.Ale zabraklo w sklepie gesich watrobek.To zrobie grochowke na wedzace,tez sie najem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 27.10.05, 13:13 A wiesz ze to niezly pomysl? Jak wroce z weekendu, to sobie ugotuje grochowke :-)) Odpowiedz Link
lucja7 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 19:16 A co zbroilas ze musialas tam byc? Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 26.10.05, 19:23 to w ramach mojego wolonariatu. Poniewaz raz w roku musze zdawac raport z tego ile forsy ma i miala moja podopieczna, musze znac przepisy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 28.10.05, 15:11 Postanowilam pojsc w lud, i kupilam sobie w zaprzyjaznionym barze flaki na wynos. Nie wiem, co mnie wzielo :-))) Odpowiedz Link
ani-ta Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 28.10.05, 15:15 zachciewajki?;) u mnie dzisiaj ludowo... watrobka, kasza gryczana i ogorek z beczki;) aaa... i kefir do picia;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 28.10.05, 15:19 Nie, nie, nie :-))) Tfu na psa urok! ;-) Odpowiedz Link
ani-ta Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 28.10.05, 15:47 dobra:) wierze ci na slowo pisane:P ide gotowac ten obiad, bo z glodu zejde czytajac...:))))) Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 28.10.05, 16:23 o rany, co Wy jecie??????? watrobka z gryczana? kiszony z kwasnym mlekiem? flaki z gospody???? To ostatnie przypomi8na mi, ze w drodze z Krakowa do Warszawy zjadlam flaki w gospodzie. Wieczorem akurat w teatrze - rzad pierwszy, a jak, zaczyna sie burczenie brzucha, reszty nie opisze powiem tylko krotko: zlapalam salmonelle!!!!!!! Czego Ci Jutka nie zycze, ale co czeka Anite po tym zestawie obiadowym! Odpowiedz Link
ani-ta Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 29.10.05, 22:55 basku, donosze uprzejmie, ze moj zoladek przyjal mieszanke bez najmniejszego szemrania:) jutro powtorka z rozrywki:) dieta watrobkowa trwa... po niej juz chyba zyletki bede jadla zeby zelazo uzupelnic:P Odpowiedz Link
don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 29.10.05, 23:03 Ech gdzie te kobiety,ktore w marszu rodzily a karawana szla dalej.Nie ma juz prawdziwych kobiet !!! Odpowiedz Link
ani-ta Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 29.10.05, 23:10 to ja! to ja! to ja taka bylam... nooo... jakis czas temu:) Odpowiedz Link
morsa Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 31.10.05, 18:06 Przedwczoraj kupilam mieso. Wolowe. Wg etykiety biff. No i zrobilam - smazony, krotko - mial byc krwisty i taki "rozplywajacy sie w gebie". W zyciu takiej zelowki nie jadlam. Kauczuk, po prostu. Na szczescie "zuzylam" tylko dwa kawalki tego. Dzis wyciagnelam reszte z lodowki, pokroilam w cieniutkie paseczki i od dwoch godzin mi sie to marynuje. Marynada wlasna: czerwone wino + jakies inne duperele. Zrobie cos z tego na woku. To by bylo tyle. Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 31.10.05, 18:27 oj i mnie sie zdarza - i to u znajomego rzeznika, kupic albo zelowy, albo papier miekki. wspolczuje. ale moglo byc gorzej: moglas miec zaproszonych gosci... Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 31.10.05, 22:20 Na obiad byla ogorkowa (zupa dnia) i smazone rydze z czosnkiem i natka pietruszki. W najlepszej restauracjiw Warszawie, i nie wiem ile kosztowala bo nie placilam. To dla Lucji. Odpowiedz Link
morsa Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 31.10.05, 22:33 Jutka! Jaka jest teraz najlepsza restauracja w W-wie? Nie jestem na biezaco:-(( Jezor mi opadl do podlogi i zaslinilam sie potwornie czytajac o rydzach! W tym roku znalazlam TYLKo 1 (jeden!), w dodatku robaczywy .-(( Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 31.10.05, 22:57 Chyba Tradycja czy jakos tak. Na Belwederskiej obok bylej ksiegarni na rogu Gagarina. Odpowiedz Link
don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 31.10.05, 23:16 To tam byla ksiegarnia ? Na belwederskiej ? Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 31.10.05, 23:18 Byla. Jedna z wiekszych w Warszawie. Na rogu Belwederskiej i Gagarina. Teraz jakis bank tam jest czycus. Odpowiedz Link
ani-ta Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 02.11.05, 09:51 to byla zdecydowanie najlepsza ksiegarnia w Warszawie! z cudowna obsluga. zawsze dawali cynk kiedy warto przyjsc po nowosci, czy rzeczy tak trywialne jak slowniki, podreczniki do nauki jezykow czy albumy:) ale przypominam... to byly czasy kiedy ksiazki kosztowaly grosze i bylo ich malo... teraz najgorsze badziewie kosztuje majatek... i mozna je kupic w sklepie spozywczym pod blokiem:( <co mi przypomnialo, ze mialam isc na poczte...:)> Odpowiedz Link
maria421 Gdzie sie Jutka obraca 02.11.05, 10:26 www.restauracjapolska.com.pl/ Ja tez che! Szczegolnie ten astrachanski kawior z naparstiem wodki by mi sie podobal... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gdzie sie Jutka obraca 02.11.05, 10:45 W restauracji Polskiej bylam kiedys, ale ta teraz sie nazywa Polska Tradycja (patrz: w tekscie odnosnik) Restauracja Polska kuchnia: polska Elegancka restauracja w najlepszym polskim stylu, idealna na wyjątkowy wieczór. Gustownie zaaranżowane wnętrze, dyskretne oświetlenie, miła i fachowa obsługa oraz przepyszne, pięknie podane jedzenie tworzą niepowtarzalny klimat tego miejsca. Restauracja znajduje się w budynku na tyłach Nowego Światu i Alej Jerozolimskich. W Warszawie działa również drugi lokal prowadzony przez tych samych właścicieli: urokliwa restauracja Polska Tradycja mieści się w pięknie odrestaurowanej przedwojennej willi przy ulicy Belwederskiej 18a i również hołduje polskim tradycjom kulinarnym. Odpowiedz Link
maria421 Re: Gdzie sie Jutka obraca 02.11.05, 10:52 W internecie znalazlam wlasnie Restauracja Polska Tradycja i na tej samej stronie Restauracja Rozana. Ten sam wlasciciel? Ja chcem na kawior do Warszawy!!!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gdzie sie Jutka obraca 02.11.05, 12:00 Mario, z kawiorem coraz gorzej - ryby przelowili, malo ich i w niektorych krajach sa na liscie "pod ochrona" (nie mozna np. do US importowac). W samej Rosji ceny wzrosly niemozebnie :-( Latwo sie domyslic, zem nieutulona w zalu.. Odpowiedz Link
maria421 Re: Gdzie sie Jutka obraca 02.11.05, 14:11 jutka1 napisała: > Mario, z kawiorem coraz gorzej - ryby przelowili, malo ich i w niektorych > krajach sa na liscie "pod ochrona" (nie mozna np. do US importowac). > W samej Rosji ceny wzrosly niemozebnie :-( > > Latwo sie domyslic, zem nieutulona w zalu.. > Jutus, w internetowym menu tej restauracji bylo "kawior astrachanski z naparstkiem wodki" cena zl 78,- , to zaledwie € 20,-, ja zapraszam:-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gdzie sie Jutka obraca 02.11.05, 15:04 Jaka porcja byla za te 20 EUR? :-))))))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Gdzie sie Jutka obraca 02.11.05, 15:30 jutka1 napisała: > Jaka porcja byla za te 20 EUR? > :-))))))))))) > Nie wiem? W menu nie podali. www.restauracjapolska.com.pl/ Odpowiedz Link
don2 Re: Gdzie sie Jutka obraca 03.11.05, 13:10 Jako bywalec w PL i nie majacy pojecia o gastronomii,juz nie mam sily pisania o " etnicznych" jadlodajniach.To jest zenujacy obraz prowincjonalizmu ,braku wiedzy i oszustwo maluczkich.Poniewaz dobrze i duzo lubie zjesc,doszedlem do wniosku ,ze najbezpieczniej dla mojego samopoczucia bedzie spozywanie posilkow w 2 miejscach " Chez Grazyna " w Katowicach i " Grill Pod Debem " Zarki letnisko mala miejscowosc miedzy Katowicami a Czestochowa.I dzieki za info,bedac w Wawie obowiazkowo zajde do tej polecanej restauracji. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gdzie sie Jutka obraca 03.11.05, 13:22 Ja tej restauracji nie polecalam, tylko raportowalam, gdzie jadlam (szczegoly dot. bialych obrusow i ceny, tzn. "nie wiem, nie ja placilam", byly dla Lucji :-)))))) Ale ma renome w tej chwili jednej z najlepszych polskich knajp w Warszawie. Jedzenie bylo pyszne. :-) Odpowiedz Link
don2 Re: Gdzie sie Jutka obraca 03.11.05, 13:39 Nie bede oczywiscie mial do Ciebie pretensji,gdy okaze sie ze: przepraszamy ale wlasnie mamy remont kuchni,bardzo nam przykro ale ten kelner jest tylko dzisiaj i na zastepstwie (grypa panuje) jest nam bardzo ale to bardzo przykro wlasnie wczoraj odszedl na emeryture nasz kucharz i szanowny Pan rozumie jakie sa problemy z profesjonalnym personelem,Panie co mi pan tu pierniczy,nie pasuje panu to idz pan do MC...znawca sie znalazl ! Wlasnie spytalem w kuchni i ma pan racje to nie byla Feta w salatce ,to byl twarozek,jak pan raczyl zauwazyc,ale jutro dostarcza prawdziwa Fete. Ech ! te moje przygody z gastronomia a la PL Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gdzie sie Jutka obraca 03.11.05, 14:03 Alez moj drogi, podejrzewam, ze nic takiego sie nie zdarzy :-)) Jeno portfel przyszykuj :-)))))) Odpowiedz Link
bird_man2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 02.11.05, 12:48 a ja juz niedlugo bede mial kuchnie chinska az do upadu.. to sa pysznosci ! ptaszek na odlocie Odpowiedz Link
maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 02.11.05, 14:06 bird_man2 napisał: > a ja juz niedlugo bede mial kuchnie chinska az do upadu.. > to sa pysznosci ! > ptaszek na odlocie Moze w Chinach tak, ale to co daja w chinskich restauracjach w Niemczech jest baaaardzo srednie. I wszedzie to samo. Z tego powodu nie bywam w chinskiej restauracji czesciej niz raz na rok albo na poltora roku. Odpowiedz Link
bird_man2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 02.11.05, 14:15 Droga mario, to co daja w chinskich restauracjach nie tylko w niemczech ale i w calej europie to chinczycy tu przyjezdzajacy okreslaja czyms co mozna by przelozyc jako "syf, kila i mogila" i ja sie tylko moge do tego przylaczyc. to tak jakbys obiad z zakladowej kantyny w pcimiu gornym okreslila jako typowa polska kuchnie ! :-))))) pozdrawiam ptaszek ktory tez nie chodzi do chinczykow w europie Odpowiedz Link
maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 02.11.05, 14:32 Tez tak myslalam, Ptaszku... Podobnie jest przeciez z wloskimi restauracjami w Niemczech- polowie z nich powinno sie odebrac licencje, a 40% z drugiej polowy zabronic uzywania nazwy "ristorante italiano". Odpowiedz Link
basia553 Mario, 02.11.05, 15:02 nie napalaj sie tak na ta przystawke: jesli do tego jest tylko naparstek wodki, to i kawioru pewnie trzy ziarenka i to na miekko (pamietacie ten dowcip o nowobogackim w restauracji? do kelnera: a co to jest kawior - jajeczka jesiotra - no to prosze o trzy na miekko) Odpowiedz Link
maria421 Re: Mario, 02.11.05, 15:28 basia553 napisała: > nie napalaj sie tak na ta przystawke: jesli do tego jest tylko naparstek wodki, > > to i kawioru pewnie trzy ziarenka i to na miekko (pamietacie ten dowcip o > nowobogackim w restauracji? do kelnera: a co to jest kawior - jajeczka > jesiotra - no to prosze o trzy na miekko) Dowcip przedni, Basiu. Nie znalam:-) Cena 78 zl za porcje kawioru i do tego jeszcze naparstek wodki wydaje mi sie bardzo przystepna. W Polsce kawior mozna bylo kupic od Rosjan, przypuszczam, ze restauracje tez znaja to zrodlo zaopatrzenia:-) Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 03.11.05, 14:37 Tak Donie, widzialam zdjecia tegolokalu "Pod debem", tez bym tam chetnie zjadla:)))) Odpowiedz Link
maria421 "Pod Debem"? Ale pod ktorym? 03.11.05, 14:59 Wrzucilam "Pod Debem" do googla i sie okazalo, ze prawie kazda miejscowosc ma jakas knajpe "Pod Debem". Odpowiedz Link
basia553 Re: "Pod Debem"? Ale pod ktorym? 03.11.05, 15:41 hehehe, don, powiesz Marii, czy ja mam to zrobic?:))))))))) Odpowiedz Link
basia553 Re: "Pod Debem"? Ale pod ktorym? 03.11.05, 15:57 No to zdradzam: u narzeczonej Dona w ogrodze domku weekendowego stoi olbrzymi dab, a pod nim stol i lawa:)))))) tam grazyna serwuje swoje pysznosci. Odpowiedz Link
don2 Re: "Pod Debem"? Ale pod ktorym? 03.11.05, 17:36 Sprostowanie,kolezanka.jak na dzis ,jeszcze sie nie zdecydowalismy na narzeczenstwo,mamy watpliwosci co dzieci i wnuki powiedza na to.I stawia tez warunki np: mam przestac pic i za babami latac.Nie wiem jak postapic. Kochana redakcjo,znajduje sie w dylemacie Moze redakcja mnie pomorze i wplynie na dana osobem,rze tzeba byc locki i dawac menszczyznie terz trohu sfobody. Hlop mosi cos tam wypic od czasu do czasu czesciej,by nie wyshnol-pozostaje w uklonah.Donald,nie mienszac z Tuskiem Odpowiedz Link
maria421 Re: "Pod Debem"? Ale pod ktorym? 03.11.05, 17:54 No niech mnie drzwi scisna! Don ma narzeczona? Bedzie wesele? Hurra!!!!! Odpowiedz Link
don2 Re: "Pod Debem"? Ale pod ktorym? 03.11.05, 18:19 Mario,przeciez my nawet nie jestesmy " po slowie " jaki tam slub :))))) Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 03.11.05, 18:11 teraz wiem donie, dlaczego na zdjeciu jestes suchy: to ta dluga abstynencja:))) co do warunkow "kolezanki", to zgadzaj sie na wszystko, aswoje rob, ale dyskretnie (kurde, zaraz dostane od grazyny bezlep). gdzie Ty znajdziesz druga taka, co serwuje pysznosci pod debem? he? i przede wszystkim co znosi Twoje zrzedzenie tak dlugo! Odpowiedz Link
don2 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 03.11.05, 18:18 Taka moze i by sie znalazla ,tylko ten dab :))))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 04.11.05, 13:02 don2 napisał: > Taka moze i by sie znalazla ,tylko ten dab :))))))) U mienia tolko bieriozka :( Odpowiedz Link
maria421 Obiad na winie 04.11.05, 13:08 czyli z tego co sie nawinie. Nawinely mi sie dziszaj pod reke: zucchinie sztuk 2, pomidor, filet z jakiejs ryby (dorsz chyba). Zucchinie przekroilam podluznie na pol, wlozylam do garnka podgotowalam. Na patelni podsmazylam cebukle, pomidor i pokrojony na kawalki filet z dorsza. Posamazylam, na to wsypalam troche cous cous i podlalam woda, podprawilam przyprawa. Wyciagnelam podgotwane zucchinie z wody, wyskrabalam miazsz i dodalam do papki na patelni. Ulozylam zuchinie w naczyniu zaroodpornym, wypelnilam papka rybno-cous cousowa i zapieklam. Dalo sie zjesc. Odpowiedz Link
don2 Re: Obiad na winie 04.11.05, 14:26 gratinee,trzeba bylo posypac tartym serem przed zapiekaniem - 25 €,obrus moze byc w kratke. Odpowiedz Link
maria421 Re: Obiad na winie 04.11.05, 16:56 Ser z ryba niezbyt dobrze mi sie komponuje. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Obiad na winie 05.11.05, 06:39 Chryste, Mario! Podgotowalas?!- Tylko na parze! Piecz i dus, ale smazenia unikaj jak ognia! (To moja religia :) Ja sie dzis tez popisalem:) Pilaf, szpinak (z pary!) z odrobina oliwki, czosnku i cytryny (jak grecka chorta), brochette/sziszkebab (na patyku) wieprzowy w arachidowej marynacie z grila. Dumny bede przez kolejnych pare tygodni, mimo ze brochette zbyt sie wysuszyl :) A teraz piwo... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Obiad na winie 05.11.05, 08:53 CJ, ja bylam w Grecji ratptem kilka razy, ale pamietam, ze chorta to byly zielska nieznane, czesto (jak na wyspach) zebrane za domem czy na wzgorzu. Wiesz moze co wchodzilo w sklad chorty? Uwielbialam. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Obiad na winie 05.11.05, 09:43 Kochanie, jak moj przyjaciel-Grek-idiota przed laty w PL szukal w lesie chwastow i sie przy tym slinil, to mu mowilem -jak idiota- ze w PL tym sie swinie karmi. Dopiero w Grecji sie nauczylem. Chorta (a moze "horta"... ale dla mnie greckie x to ch...) to zielsko- nie znam nazwy ani krolestwa. Ale w GR nauczylem sie wsrod rzepu rozpoznawac. W CDN nie szukalem, moze zalega. Ale jak sie w tym zielsku w GR rozsmakowalem (tak jak ty:), to do dzis wszelka chwastopodobna zielenine robie jak chorte. (Z salata tak nie wychodzi jak ze szpinakiem, ale salatopodobne chwasty z health store'ow tez niezle wychodza). I dokladnie jak mowisz- w GR sie to zawsze zbiera "w krzakach", nikt tego nie hoduje- bog daje. A do tego feta, oliwki kalamackie, recznie rwany chleb i retsina... O jezu! I zajac z ziemniakami, cytryna i zielem zapiekany... Z pyska mi kapie. Ide spac i doczekam do rana na platki z mlekiem sojowym... :) Odpowiedz Link
don2 Re: Obiad na winie 05.11.05, 12:18 Wino retsina robione tylko przez Greków, konserwowane żywicą piniową, ma lekki posmak terpentyny. Jest to wytrawne wino. Jak widac ten szpaner amator,gledziarz nudnawy nie tylko nie zna sie na kuchni ale i na winach oraz ich produkcji.Cos gdzies zaslyszal i bzdury wypisuje zagadka: Kto to ? Odpowiedz Link
don2 Re: Obiad na winie 05.11.05, 12:28 Cechy wina: retsina tradycyjne greckie wino gronowe, białe, wytrawne, o charakterystycznym bukiecie aromatyczno-smakowym (dodanie niewielkiej ilości żywicy sosnowej do moszczu przed lub w czasie fermentacji). To jest prosta,fachowa i po polsku napisana charakterystyka.bez szpanu i gledzenia. Odpowiedz Link
maria421 Obiad na obrusie 06.11.05, 21:06 Oglaszam wszem i wobec, ze dzisiaj byl obiad na obrusie. Nie bialym, lecz koloru pomaranczowo-lososiowego. I kandelabr z prawdziwymi swiecami na tym obrusie stal. I kieliszki ze szkla cienkiego, po trzy sztuki do nakrycia. I sztucce srebrnopodobne byly, i talerze w nowoczesnych formach geometrycznych byly. I jedzonko tez bylo, same pysznosci srodziemnomorskie, i wino przednie sie lalo i na koniec rachunek tez byl. Zyrantow ze soba nie bralismy, bo corcia gotowa byla, w razie czego, odpracowac zmawyjac naczynia w kuchni:-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Obiad na obrusie 06.11.05, 21:31 don2 napisał: > ile? czego ile? Obrus byl sztuk 1 Osob przy stole byly 3 Swiec w kandelabrze bylo 5 (wszystko liczone przed konsumpcja alkoholu, wiec nie podejrzewaj, ze podwojnie widzialam) Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 07.11.05, 09:13 Spoznione ale serdeczne zyczenia z okazji Rocznicy, Mario:)))) Widze, ze odpowiednio celebrowaliscie. Czy bylas pelna podziwu dla Malzonka, ze tak dlugo Cie zniosl? Tez tylko pytam... Odpowiedz Link
maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 07.11.05, 09:34 basia553 napisała: > Spoznione ale serdeczne zyczenia z okazji Rocznicy, Mario:)))) > Widze, ze odpowiednio celebrowaliscie. Czy bylas pelna podziwu dla Malzonka, ze > > tak dlugo Cie zniosl? Tez tylko pytam... Dzieki, Basiu. Odwrotnie, to on byl pewien podziwu dla mnie:-) Odpowiedz Link
basia553 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 07.11.05, 09:37 Bardzo dobrze, Mario! Utrzymuj Go w tym przekonaniu, ze jestes najlepsza na swiecie:))))) Odpowiedz Link
maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 07.11.05, 10:38 basia553 napisała: > Bardzo dobrze, Mario! Utrzymuj Go w tym przekonaniu, ze jestes najlepsza na > swiecie:))))) Przeciez i tak jestem! Gdyby mial inne przekonanie, to byloby ono falszywe:-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 07.11.05, 11:03 A jesli mialby jakies watrpliwosci, to patrz punkt 1. :-))))) Tez spoznione zyczenia, przyjmij prosze ode mnie. I gratuluje cierpliwosci!!! ;-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 07.11.05, 12:06 jutka1 napisała: > A jesli mialby jakies watrpliwosci, to patrz punkt 1. :-))))) > > Tez spoznione zyczenia, przyjmij prosze ode mnie. > I gratuluje cierpliwosci!!! ;-))) > Dzieki , Jutus! Z restauracji gourmet nic nam nie wyszlo, bo oni w niedziele maja "Ruhetag", tzn. dzien wolny od pracy. Bylismy w tej drugiej, srodziemnomorskiej. Nie bylo wiec zupki szampanskiej z ostrygami i kawiorem, ala bylo jak zwykle doskonale tapas i swiezutka dorada (jak to po polsku?) i doskonaly deser. Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 07.11.05, 12:30 Dorada to chyba dorada, z tego, co z jednej knajpy pamietam. Uwielbiam, i bardzo zaluje, ze w moich okolicach to rzadkosc :-( W Paryzu bede jesc i jesc, wszystko, czego tutaj nie ma :-))))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 07.11.05, 14:52 Dzisiaj na miescie, feta zapieczona z pomodori pelati, z ziolami. Do tego grzanka czosnkowa czy jak kto woli garlic bread. Na kolacje vichyssoise i salatka z rzepy etc. Na miescie byl obrus i rachunek, w domu bez obrusa na starym wiejskim stole made in France - ale za to na dobrej porcelanie i ze srebrnymi sztuccami. To tak dla zlamania wiejskiej monotonii (bo wiadomo, ze na polskiej wsi na codzien jada sie z plastikowych talerzy etc. ;-)))))) Odpowiedz Link
sabba Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 07.11.05, 18:42 z plastikowych?? za moich czasow jadalo sie z wyszczerbionych i drewniana lyzka:) Odpowiedz Link
ani-ta Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 07.11.05, 20:28 z jednej wspolnej wyszczerbionej misy!:) drewniane lyzki sie zgadzaja:) :PPPPP Odpowiedz Link
jutka1 Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 07.11.05, 23:05 No dobra, ide kupic wyszczerbione, i drewniane lyzki! :-)))))))) Odpowiedz Link
ani-ta Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 08.11.05, 00:09 nieee nooo jutus! nies ten kaganek oswiaty na wies polska... chocby tylko w postaci zastawy kuchennej!:)))))) Odpowiedz Link
morsa Re: obiady (oprocz hamburgerow) odc. 3 08.11.05, 00:11 Otwieram nastepny odcinek. W tym zbyt duzo postow. Odpowiedz Link
basia553 Jutka, pomoz! 07.11.05, 17:02 mily facet na innym forum pyta, a ja to pytanie dalej do Ciebie kieruje: Kiedyś, w metrze paryskim, biegliśmy z dziewczyną do pociągu i dosłownie w przelocie kupiliśmy "coś". To coś to przekąska, która mi bardzo smakowała. Nie jestem pewien jak się ją robi. Czy ktoś zna przepis (i nazwę)? Wielkości pączka, nieco jaśniejsze, ciasto racuchowe (chyba) ale nie słodkie tylko neutralne lub lekko słonawe a w środku krewetka. Jak nie znajdę przepisu to będę eksperymentował ale może ktoś to robił? Odpowiedz Link