26.12.05, 20:23
swieta wlasciwie przeszlyby bezwypadkowo, ale nie. Dzis rano obudzila mnie
nadzwyczajna ruchawka z powoduow dwoch. Switem bladym na teren wdar sie jakis
pojebany jebik nikczemnego wzrostu i napastowal nasza suczke dalmatynke w
celach erotycznych - jakby. A potem zaplatal sie w prysznic skorpiun. Jebika
wygonilim, skorpiuna ojciec wyniesl na kleszczach i umiescil na stole pod
szklanka. Wynikla rodzinna debata. Bo znaleznelgo skorpiuna nalezy zgodnie z
prawem i obyczajem usmiercic. Gdyz bydle jest to okrutne i zlosliwe i nie ma
po za tym interesu wchodzic ludziom w prysznic. Bo co? Nastepnie posunie sie
moze do tego ze wejdzie pod deske klozetowa i bedzie razic w dupe chodzacyzh
za potrzeba? No wiec usmiercic nalezy. Ba. Ale tak glupio, bo skorpiun
rozmiaru palca wskazujacego bardzo dzielnie i godnie znosil uwiezienie pod
szklanka. I wszystkim bylo glupio. Czy on wie, ze wlasciwie jest martwy?
Zycie jest zyciem. Tu nie jest nikt wegetarianinem, je sie mieso i strzela do
drogowych znakow. Wiec skorpiun zostal zachlastany maczetom. Czy tez tasakiem
do miensa. Zastanawiam sie. Jak sie czuje skorpiun kiedy praktycznie jest juz
martwy. Jak sie czuje skorpiun umieszczony pod szklanka. Jak sie czuje kazdy
z nas?
Stokrotka
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Skorpiun 26.12.05, 23:18
      Czy zostal zachlastany na zasadzie "chlop zywemu nie przepusci" ?
      Po co?
      • pani-i-toto Re: Skorpiun 27.12.05, 19:18
        w oparciu o zasade Darwina drogi Kapelucie. Ukaszenie skorpiona jest malo
        przyjemne nierzadko konczac sie zejsciem smiertelnym. A tego wolelibysmy na
        razie uniknac.
        • ertes Re: Skorpiun 28.12.05, 21:21
          Bezsensowne rozgniecenie skorpiona, ktory nawet nie wiadomo czy byl jadowity, ma
          tyle wspolnego z Darwinem co kozia dupa z traba.
    • jutka1 Re: Skorpiun 27.12.05, 08:45
      Zapodalas temat filozoficzny Stokrotko.
      Przemysle w samolocie.
      :-)
      • pani-i-toto temat jak temat 27.12.05, 19:30
        Pytoniu vel Pytuniu. Ani filozoficzny, ani tez nie. W samolocie do
        przemyslenia, owszem i nadaje sie. Pod warunkiem ze nie jest to lot
        transkontynentalny.
        Dzis natomiast napatoczyla sie do domu ropucha. Ogromna jak placek krowiego
        lajna. I rownie co najmniej oblesna. Siedziala w kacie, wybaluszala galy i
        skrzeczala grubo i sprosnie. I bardzo prosze. Wszelka analogia do osob znanych
        na tem forumie jest calkowicie przypadkowa.
        Poniewaz poza urazem estetycznym ropucha nie nastrecza innych dolegliwosci
        wzielim ja na smietniczke i wynieslim do buszu. Skrzeczala obrazliwie i wisiala
        jej noga. Latwiej tolerowac uragajaca obrzydliwosc niz ryzyko utraty zycia.
        Chociaz co to za zycie takie, z oblesna ropucha w sasiedztwie?
        No tak, istotnie, rozwazania zakrawaja na exystencjonalne, a tu zaraz pewnie
        przyjdzie leosia i zacznie pierdolic o jachcie. Lub inny o serku a ow o dupie
        maryni.
        • jutka1 Re: temat jak temat 27.12.05, 20:56
          Pierdolic tysz temat :-)
          Pomysle o tem wszystkiem w samolocie :-D
          • tortugo Re: temat jak temat 27.12.05, 21:34
            pierdolic - temat znakomity, choc dzentelmenowi nie przystojny. chyba ze o
            pierdoleniu w bambus, co wlasnie zamierzam zrobic, cytujac przypowiastke znana
            wszystkim, zmienie tylko zabe na ropuche co by bylo bardziej nawet a propos.

            Skorpion chcial sie przeprawic przez rzeke, ale plywac nie umial. Poprosil wiec
            ropuche zeby go przewiozla. Ropucha mowi, ale ty mnie uzadlisz i bedzie po
            mnie. Na to skorpion, ze nie, bo wtedy on sie przeca utopi. No dobra, wskakuj i
            jadziem, skrzeknela ropucha.

            W polowie przeprawy skorpion jednak uzadlil ropuche. Po cos to zrobil, teraz ja
            umre a ty sie utopisz. Musialem, odrzekl skorpion, taka jest moja natura.

            ~:O:=o

            PiEs: ciekawe dlaczego nie poprosil rzulwia? ;)

    • luiza-w-ogrodzie Re: Skorpiun 28.12.05, 08:58
      Nic filozoficznego tu nie widze, skorpiun jaki jest kazden widzi, on byl u
      siebie a ty jeno przelotny gosc na jego terenach i jego prawo nakryc ciebie
      ogonem czy szklanka, a nie twoje. Czysta przemoc prawo klow i pazurow
      egzekwowane przez wyemancypowane malpy ot co . A mnie budza cztery polmetrowe
      kukuly wywolujac mysli o procach i co - nie narzekam!

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • pani-i-toto Re: Skorpiun 28.12.05, 20:56
        gwaltownie protestuje, skorpiun nie byl u siebie tylko w mojej kabinie
        prysznicowej. To w kwestii formalnej. W kwestii praktycznej zas, nie mogl mnie
        nakryc szklanka ani potraktowac maczeta gdyz nie posiada owych, o rekach nawet
        nie wspominajac. I nie byloby nawet tez podstawy prawno obyczajnej gdyz
        skorpiun zagraza mnie a ja jemu nie. Wiec po coz mialby.
        I Luizo.
        Malpa ja moge byc, czemu nie. Ale nie zgadzam sie na te emancypacje. Bo
        nastepnie mnie sie nazwie feministka, a od tego juz krok do pederastii,
        nekrofilii ortopedii czy tez innych horrendum! zboczen.
    • pani-i-toto a w ogle 28.12.05, 20:59
      dokad polecial Pyton?
      Czy pyton latajacy to juz smok?
      Czy zieje ogniem?
      • basia553 Re: a w ogle 28.12.05, 21:04
        Ty nie pytaj gdzie do Australii polecial Pyton:)))) tylko powioedz gdzie jestes
        z tym skorpionem poza pod szklankom?
        • maria421 Re: a w ogle 28.12.05, 21:05
          basia553 napisała:

          > Ty nie pytaj gdzie do Australii polecial Pyton:)))) tylko powioedz gdzie
          jestes
          >
          > z tym skorpionem poza pod szklankom?

          Mnie sie widzi, Basiu, ze ten skorpion to taki zodiakowy. A pod szklanka bo sie
          zalal. Prysznicem, naturalnie.
      • maria421 Re: a w ogle 28.12.05, 21:04
        pani-i-toto napisała:

        > dokad polecial Pyton?
        > Czy pyton latajacy to juz smok?
        > Czy zieje ogniem?

        Nowoczesne Pytony jak latajom, to same ogniem nie ziejom, ino turbiny za nich
        to robiom.

        A w ogole to polecial na poludniowom polkule gdzie ma robic za AustraloPyteka,
        pardon, AustraloPytona.
      • luiza-w-ogrodzie Re: a w ogle 29.12.05, 13:51
        Pyton przylecial, niczym nie zieje nawet po shirazie, a jak sie jutro podmoczy
        na plazy to nie bedzie smok tylko zmok.
        Pozdrawiam zoologicznie
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • jutka1 Re: a w ogle 30.12.05, 14:46
        Stokrotko !!!!
        Jezdem AustraloPytonem, aktualnie :-))))
        Siem wygrzewam, ale na razie nie wlaze do cudzych prysznicow, etcetera ;-)

        Goraco... bosko...
        Jutro jakos gdzies - fajerwerki noworoczne. Jak beda pokazywac w TV pierwszego
        wielkiego Sylwestra: my TAM bedziemy!!!! yiiippppiiiieeeeee!!!! :-DDD
        • maria421 Buuuuuzi dla Was wszystkich! (nt) 30.12.05, 15:17
          • jutka1 Re: Buuuuuzi dla Was wszystkich! (nt) 30.12.05, 22:11
            Mario Droga, podejrzewam, ze reszta towarzystwa jeszcze spi, ja po 7 godzinach
            snu juz na nogach, ale w ich imieniu odbuziakowuje :-))))

            Gdyby nie te insekty roznej masci ale duzych gabarytow, to bym juz sie tu
            przeprowadzila, a tak to tylko sie wygrzewam poki moge ;-)
            • pani-i-toto antypody gora! 01.01.06, 20:05
              Hura dla wszystkich ktorzy chodza do gory nogami. Zaprawde jest to wlasciwe,
              aby sie tak poruszac gdyz wtedy nie jest uciskana czakra korony ani trzecie oko
              i szeroko rozumiana duchowosc wszesz i wzdlusz moze sie rozlegac do woli.
              Pytonie. Co do insektow, to nalezy pokochac. Insekty sa pozyteczne, bzykaja
              sobie tu i owdzie, chrabaszcza w gaszczu i szeleszcza w buszu.
              Chcialam tez w tym momencie skorzystac z okazji i przypomniec iz jest to
              glownie watek o skorpiunach, insektach, ropuchach i podrozach dalekich. Nie
              jest to natomiast watek nabialowy o mleku, serku, wiec uprasza sie zarowno
              spozywcow jak i producentow o lanie wody i mleka gdzi indzi.

              • szfedka Re: antypody gora! 01.01.06, 20:28
                Jako ze mieszka sie w kraju zimnym o ile nie bardzo nie spotyka sie insektow
                wiele a skorpiony ino zodiakalne. Na takie napatoczamy sie czasem i co tu wiele
                gadac, potrafia sparalizowac ale ogolnie...skorpiunom mowimy NIE.
                I nie tylko ze z prysznica wyrzucamy ale rowniez z innych miejsc w ktorych
                ewentualnie moglyby sie znalesc. No bo jak? My barany tylko rogami a one nie
                tylko ze zadlem ale nawet jadem.
        • ani-ta haaa! tu cie mam! jutencjo!:) 30.12.05, 15:47
          nie dosc ze numerki wszystkie pierwsza wylapujesz!
          to jeszcze sylwestra ci sie zachciewa!:)))))))))))
          bede wypatrywac w TV i wcale sie nie zdziwie, jak cie jakas nieprzypadkowa
          kamera z tlumu wylowi:)))))))
          • jutka1 Re: haaa! tu cie mam! jutencjo!:) 30.12.05, 22:12
            Anita, dziecko drogie ;-)))
            Tam, gdzie bedziemy, raczej kamer nie bedzie, chyba, zebym jaki skandal na
            skale etc. uskutecznila :-)))

            Ale jak bedziesz ogladac fajerwerki z Sydney, pomysl, ze je na zywo widzialysmy
            z Luiza :-)
            • pani-i-toto Pytuniu. Upraszam. 01.01.06, 20:07
              Jesli to Twoje, to prosze wez to stad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka