ertes
29.03.06, 19:46
Wczoraj moj dobry znajomy wrocil do domu z pracy i ku jego kompletnemu
zaskoczeniu prawie polowa domu, wszystkie rzeczy dziecka (2 lata), rzeczy zony
zniknely. Na stole kartka: "Nie martw sie. Za kilka dni sie odezwiemy"
Facet przezyl i przezywa szok gdyz twierdzi ze absolutnie nie spodziewal sie
zadnych problemow a na pewno tak drastycznego kroku. Zarzeka sie ze jej nie
uderzyl. Poklocili sie ostatni raz prawie 3 tygodnie temu ale potem wszystko
bylo OK. Przez ostatnie kilka dni mieli wizyte jej znajomych z NYC i nawet w
poniedzialek wieczor wyszli wszyscy razem do knajpy, potem siedzieli w domu i
wszystko bylo OK. Ba! Nastepnego ranka twierdzi ze bylo jak zwykle!
Co mnie zastanawia co moze pociagnac kobiete do takiego odejscia? Toz to
makabra co ona temu czlowiekowi zrobila. Jako ze ich znam rowniez dla mnie
jest cala ta sprawa zaskoczeniem.
Czy moze po prostu obejrzala o kilka razy za duzo Kramer vs Kramer?
A moze to calkiem normalna kobieca reakcja gdy nie chce, nie umie, nie potrafi
powiedziec co jest nie tak?