Dodaj do ulubionych

wątek dla rozruszania

26.08.06, 18:49
ok moi mili, żeby nie było tak sielankowo i buzi dupci, oto podrzucam na
forum kawał ochłapa dość śmierdzącego.
Politycy i kościół kat. znowu wskoczyli na ulubionego konia. Chronić życie a
zwłaszcza życie poczęte nawołuje prymas oraz pizdousty. Mogłabym zacząć
dopytywać, o co chodzi, i co to jest to życie poczęte i dlaczego zwłaszcza,
przecież każdy jakoś się począł, nie jesteśmy bakeriami i nie rozmnażamy się
wszak przez mitozę. Ale nie będę się czaić po krzakach bo wszyscy wiedzą że
chodzi tutaj o skrobanki.
Panowie i Panie Poleciani. Żeby skały srały nie ma takiej siły żeby zmusić
babę do urodzenia dziecka jeśli ta baba NIE CHCE. Zawsze tak było, zawsze tak
będzie. Prawo decydowania o tym jest przynależne kobiecie od kiedy przestała
być bakterią, i wyrosła jej cipka oraz cycki. Może więc zamiast zawracać dupę
kijem czyteż sterować ruchami planet i gwiazd, wziąć się do czegoś
sensownego? Na przykład chodniki wyzamiatać, albo na ten przykład, nie
wiem...Pizdousty pewnie by na szydełku ładnie dziergał.

Wasza Stokrotka
Obserwuj wątek
    • i.p.freely Re: wątek dla rozruszania 26.08.06, 19:46
      >Mogłabym zacząć
      > dopytywać, o co chodzi, i co to jest to życie poczęte

      Jak to co? Dla wiekszosci elektoratu, tego po srodku, tego niezdecydowanego i
      niedoinformowanego to jest to oslizle "cos" powstale miedzy ostatnim "mojito" a
      penetracja:)

      Elektorat dzieli sie na tych "zdecydowanych" zarowno po lewej jak i po prawej.
      Ich glosy sa zadecydownae, policzone w razie bitwy ani jedna ani druga strona
      nic nie zyska, i tych po srodku

      Szara, niedoinformowan masa to co innego. Tu sie wlasnie waza glosy
      • i.p.freely Re: No prosze 26.08.06, 20:09
        wystarczylo wystukac "penetracja" i moj laptop dokonal przedwczesnego wytrysku:)

        Co chcialm powiedziec, bo nie skonczylam a sie wyslalo:)

        Jak to co? Dla wiekszosci elektoratu, tego po srodku, tego niezdecydowanego i
        niedoinformowanego to jest to oslizle "cos" powstale miedzy ostatnim "mojito" a
        penetracja:)

        Elektorat dzieli sie na tych "zdecydowanych" zarowno po lewej (moi) jak i po
        prawej (np. maria) -
        • ertes Re: No prosze 26.08.06, 20:49
          Bush. Bush. Bush.

        • jutka1 Re: No prosze 26.08.06, 21:06
          Ajpi, ja pirdule, to w ciaze sie zachodzi PRZED penetracja? No przynajmniej
          dobrze ze PO mojito czy inna cuba libre vzy tez sex on the beach.
          Kurnia tyle lat czlek ma a nie wiedzialam, ze PRZED bzyknieciem sie zachodzi.
          Czyli bzykanie to forma antykoncepcji?
          Ja pierdziakam.
          • i.p.freely Re: No prosze 26.08.06, 22:13
            > Kurnia tyle lat czlek ma a nie wiedzialam, ze PRZED bzyknieciem sie zachodzi.

            :)))
            No prosze, widze, ze nie jestem sama.

            Moje absurdalne objawienie przyszlo w czasie niedzielnej dyskusji FOX-fight-
            clubu na temat "stem cell research":)






            • pani-i-toto mordercy! kanibaliści! 26.08.06, 22:57
              kurwa! onaniści do kryminału! Kanibalki i kanibale - blow jobbers - do pierdli!
              Ludu pracujący miast i wsi! Powstać! Baczność! Tentam w brzuchu Lewiatana!
              Jonasz czy Judasz. Każdy kondom cmentarzem! Zapal świeczkę nad sedesem! Ja
              pierdzielę. Wzięło mnie. Idę się przewietrzyć.

              Wasza Stokrotka
          • i.p.freely Re: No prosze 26.08.06, 23:47
            >Czyli bzykanie to forma antykoncepcji?

            Ze tez mi ta niedorzecznosc do glowy nie pszyszla ogladajac program:)))

            Jesli "wojna prewencyjna" nie jest absurdem to czemu bzykanie jako forma
            anytkoncepcji miala by nim byc?

    • manny_ramirez Re: wątek dla rozruszania 27.08.06, 13:20
      Nie ma tez sily aby powstrzymac psychopate od tego aby zamordowal 30 ludzi w
      ciagu dnia jesli zechce, ale to chyba nie onzacza ze mamy na przyzwalac i moze
      jeszcze chronic prawem.
      • kan_z_oz Re: wątek dla rozruszania 27.08.06, 14:14
        Poniewaz jestem swiezo po podrozy do RP - jestem zdecydowanie za zamiataniem
        chodnikow, strzyzeniam trawy oraz innymi pracami gospodarczymi w celu
        upiekszenia jakiegokolwiek miasta. Moga je wykonywac baby w ciazy, lub inny
        element lokalnie podejrzany.

        Szop pracz
        Kan
        • manny_ramirez Re: wątek dla rozruszania 27.08.06, 14:45
          :))) musze przyznac ze dobre to bylo:)))
        • jutka1 Re: wątek dla rozruszania 27.08.06, 16:38
          Zapomnialas o psich kupach wszedzie - mniej wprawdzie niz w Paryzu, ale jednak
          tony tego sie walaja.

          Donosze uprzejmie, ze skonczyli renowacje tej sciany Rynku, ktora kiedys za
          Gierka rozwalili i zbudowali bloki mieszkalne. Otoz wyremontowali elewacje,
          wymienili okna, a na dachu "przykleili" zwienczenia à la stare kamienice reszty
          Rynku. Z bloku zrobili atrape kilku kamienic, wyrozniajac je roznymi pastelowymi
          kolorami dopasowanymi do kolorystyki pozostalych kamienic w Rynku.

          Slicznie to wyglada.

          Niestety, nie stwierdzilam kobiet w ciazy na rusztowaniach, ani innych
          niepozadanych elementow.
          Za to niektorzy panowie remontowcy, hmmm, zupelnie niezle ciacha (jak sie mawia
          teraz w Polszcze).
          ;-))))
          • jutka1 Stokrotke przepraszam za odejscie.... 27.08.06, 16:40
            ... od tematu. Ale to szop pracz mnie sprowokowala plosepani ;-)))
            • pani-i-toto Kanie, Pytuniu 27.08.06, 16:59
              Co Wy wypisujecie? Bo się pogubiłam. Co z tymi babami w ciąży? Czemu na
              rusztowaniach? Baby w ciaży przecież to raczej przestają pracować. Moja Matka
              na przykład z ulgą przyjęła fakt ciąży której jestem skutkiem, bo uwolniła ją
              ona, ciąża, od pracy w rodzinnej cukierni do której została nakłonięta/niona.
              Co Wam baby się we łbach kitwasi? Siat na Was ktoś gruby czyco?

              Wasza Stokrotka Amazed
              • jutka1 Re: Kanie, Pytuniu 27.08.06, 17:02
                Przeciez Ci tlumaczylam, ze dybuk na mnie zasiadl i odpuscic nie chce. ;-))))
                • pani-i-toto Re: Kanie, Pytuniu 27.08.06, 17:06
                  A czy zasiadł w celach lubieżnych? Siem pytam?
                  • jutka1 Re: Kanie, Pytuniu 27.08.06, 17:15
                    Jesli w celach lubieznych, to musi jakis niesmialy, bo jeszcze nic nie poczulam. ;-)
      • pani-i-toto ehem. 27.08.06, 16:28
        o czym Ty piszesz dobry człowieku? Tu jest wątek srobankowy. Psychopaci są na
        wątku o Libanie.
        Proszę się trzymać tematu.

        Wasza Stokrokta
        • manny_ramirez Re: ehem. 27.08.06, 17:18
          o tym pisze ze nie chce prawa ktore pozwoliloby matce mojego dziecka zamordowac
          moje dziecko i tyle.

          Do tanga trzeba dwojga i dwoje osob jest za skutki odpowiedzialne. Prawo ktore
          ubezwlasnowalnia jedna z nich jest do dupy.


          Zreszta to prawo jest dla wygodnych ktorzy maja gdzies odpowiedzialnosc. A to ze
          poswiecaja ludzkie zycie to malo ich obchodzi. Myslenie czysto psychopatyczne.
          • bella-donna Re: ehem. 27.08.06, 18:08
            ...a w mojej , polskiej TV, ostatnio pokazywano fragment debaty,
            (a jakze) gdzie padaly nawet postulaty czy aby calkowicie nie zabronic
            aborcji, zdeformowany plod/"dziecko" ma tez przeciez prawo do zycia ...
            i co, panowie/medrcy, nie przeszkadza wam cale zycie potem patrzec na
            meczarnie "tego" zmuszonego do zycia ???
            ehhh...szkoda slow
          • pani-i-toto Re: ehem. 27.08.06, 21:36
            Przecież nie ma prawa zezwalającego na mordowanie dzieci. Ja tutaj pisze o
            skrobankach.

            Wasza Stokrotka
          • szfedka Re: ehem. 27.08.06, 23:06
            manny_ramirez napisał:

            > o tym pisze ze nie chce prawa ktore pozwoliloby matce mojego dziecka
            zamordowac
            > moje dziecko i tyle.
            >

            sprawa jest prosta, uzywaj prezerwatywy
            • i.p.freely Re: Meridz 28.08.06, 00:19
              of de ridiculus but sublime stokrotki:

              >ok moi mili, żeby nie było tak sielankowo i buzi dupci, oto podrzucam na
              >forum kawał ochłapa dość śmierdzącego.
              >Politycy i kościół kat. znowu wskoczyli na ulubionego konia. Chronić życie a
              >zwłaszcza życie poczęte nawołuje prymas oraz pizdousty. Mogłabym zacząć
              >dopytywać, o co chodzi, i co to jest to życie poczęte i dlaczego zwłaszcza,
              >przecież każdy jakoś się począł, nie jesteśmy bakeriami i nie rozmnażamy się
              >wszak przez mitozę. Ale nie będę się czaić po krzakach bo wszyscy wiedzą że
              >chodzi tutaj o skrobanki.......

              and priaptic mannego:
              www.godchecker.com/pantheon/greek-mythology.php?deity=PRIAPUS

              >o tym pisze ze nie chce prawa ktore pozwoliloby matce mojego dziecka
              >zamordowac
              >moje dziecko i tyle.
              >

              mait endendzer mai immortal soul:)))



              • kan_z_oz Re: Meridz 28.08.06, 08:39
                Stokrotko, musze sie zatem podzielic moimi obserwacjami zjawiska 'skrobanki' z
                Polski (teraz to ja jestem dopiero uswiadomiona, hehe).
                Te baby, ktore sie skrobaly , dalej sie skrobia. Ujemny przyrost naturalny RP
                swiadczy natomiast, ze narod wie jak 'uzywac'i co 'uzywac'.
                Problem skrobanki jest wiec abstrakcyjnym problemem, dyskutowanym w kuluarach w
                celu pozyskania glosow 'wyborczych'.
                Ustawy, nakazy i zakazy na nic sie zdaly. W Polsce kazdy sobie rzepke skrobie
                lub powinam powiedzic; kazdy skrobie co chce, kiedy chce i jak chce.

                Kan

                To tylko nasze urojone zachodnie mniemanie, ze jak wydano ustawe czy przepis to
                zaraz nalezy przestrzegac.


                • pani-i-toto koń dorożkarski a seks 28.08.06, 15:31
                  szfedzia, to dobra porada ale chyba spóźniona deczko. Zrozumiałam że on
                  nieszczęsny i bezświadom już wetkał jakiejś morderczyni i już jakieś dziecko z
                  nią ma a ona za tem dzieckiem z siekierą się ugania nie widzę inaczej.
                  Współczuć należy ot co.
                  Kanie, absolutnie do tego zmierzam, abstrakcja to jest i zastępczy temat.
                  Ponadto mocno przechodzony, jako ten chudy i stary dorożkarski kuń. Natomiast
                  zastanawiam się czemu ulubionymi tematami zastępczymi zwykle są sprawy związane
                  z seksualnością człowieka?

                  ps. najfajniejszy wizerunek Priapa jest w Pompeach dzie Priap trzyma ogromną
                  fujarę na wadze :)
                  • i.p.freely Re: koń dorożkarski 28.08.06, 17:57
                    >Natomiast
                    > zastanawiam się czemu ulubionymi tematami zastępczymi zwykle są sprawy
                    >związane z seksualnością człowieka?

                    Jak to czemu? Kiedy gra idzie o wladze, kazdy glos sie liczy i jak historia
                    uczy nic tak nie polaryzuje i napedza wyborcow do urny, jak "psitki i wiara":)

                    Nic to, ze pizdousty wydajacy mase szmalu na psitki i napitki lze jak pies .
                    Nic to, ze uszatek wylewa krokodyle lzy nad zyciem poczetym.

                    H.L. Mencken chyba najlepiej to podsumowal: - "The urge to save humanity is
                    almost a false face for the urge to rule it."


















                    • i.p.freely Re: Za wielka woda 28.08.06, 20:29
                      tez nie lepiej. Te same podmurszale grzyby co to lekka reka trwonia moje
                      pieniadze (podatnika) na psitki i napitki wylysialaym koniem skrobanki tez nie
                      stronia. Co to to nie.

                      Jeszcze atrament na papierze nie wysechl a tu sie okazuje, ze republikanska
                      konserwa planowi "B" stawi czola.


                      bitchphd.blogspot.com/2006/08/anti-contraception-zealots-move-to.html
                      Co mysla medrcy: (z linku powyzej)

                      www.lifesite.net/ldn/2006/jun/06060508.html
                      jme.bmjjournals.com/cgi/eletters/32/6/355#548

                      I co mysli elektorat:

                      "I don’t think it should be sold at all. It’s just too much of an easy way out."

                      — Melanie Wayland, Johnson County Community College freshman, Eudora



                      "Well, if thats how it is, why don't we just make sex illegal, castrate
                      everyone, and reproduce via mitosis?"
                      - deviousmonkey | Homepage | 08.27.06 - 3:34 pm | #








                      • ertes Re: Za wielka woda 28.08.06, 20:53
                        Bush. Bush. Bush.


                        video.google.com/videoplay?docid=6805063692754011230&q=mumio+inkasent&hl=en
                      • pani-i-toto Re: Za wielka woda 28.08.06, 21:39
                        sory ajpi, ale to wszysto nie leży w moim zasiegu - jedno ma zbyt dorbny druk
                        abym ja, półślepak mogła odczytać, a inne są na zbyt wysokim stopniu
                        wyabstrachowania z rzeczywistości, przynajmniej mojej. Ten rhythm method, to co
                        to? Brzmi jak taniec towarzyski. Nie, sory. Ja prosta człowieka tego nie
                        rozumiem.

                        Wasza Stokrotka
                    • ertes Re: koń dorożkarski 28.08.06, 22:31
                      video.google.com/videoplay?docid=1047157044159649860n
    • jutka1 Komentarz niecenzuralny aczkolwiek w adremie ;-))) 28.08.06, 22:55
      Tak sobie pomyslalam o czyms zupelnie innym, ale pasuje jako panaceum na
      dylematy w tym watku...

      "cha w de"

      I wszystkie problemy z glowy ;-))))))))

      Uomatko cojagodom cojagodom....
      Pardon, pardon, pardon...
      To a propos bzykania jako formy antykoncepcji ;-)))
      • manny_ramirez Re: Komentarz niecenzuralny aczkolwiek w adremie 28.08.06, 22:58
        a che w de zwolennikom nieograniczonego bzykania:)))
        • pani-i-toto Re: Komentarz niecenzuralny aczkolwiek w adremie 28.08.06, 23:05
          Jutuś, proszę Pana jak mutam.
          Tu jest wątek poważny. Tu nie jest wątek pierdolący. Czy możecie sobie wsadzać
          gdzie indziej?
          Apropos. Grasuje tu ostatnio jakiś psychol. Łapie co drugą babę i nazywa
          morderczynią. Reszcie zaś grozi chujem. Powinni takich zamykać.

          Wasza Stokrotka
          • jutka1 Re: Komentarz niecenzuralny aczkolwiek w adremie 28.08.06, 23:46
            Alez ja nie sobie wsadzam, Stokrotko, wiec nie ma sprawy :-)))
            • pani-i-toto Re: Komentarz niecenzuralny aczkolwiek w adremie 29.08.06, 14:36
              a wsadzaj komu chcesz, tylko uzywaj prezerwatyw Pytuniu.

              • jutka1 Yes, Ma'am! :-))) ntxt 29.08.06, 15:57

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka