Dodaj do ulubionych

Polacy rodacy jacy tacy

23.06.07, 22:02
To bedzie wyznanie, jak i wyzwanie.
Chodzi mi o nasz/moj stosunek do rodakow.
Zaczelo sie od niechetnych Polakom wynurzen ertesa, do ktorych willy-nilly sie
dopisalem. Potem stokrota zganila takie podejscie o polonofobie oskarzajac.
Wszystko to zostalo suto okraszone doniesieniami z Brukseli, gdzie najwiekszy
biorca unijnego zasilku kamaszem tlukl o kant stolu zadajac wyborczego prawa
dla widm martwych przodkow i odwiecznymi bliznami narodu towarzystwo epatujac.
(Brukselski szantaz zadzialal, "sprawa polska" sympatykow raczej nie zyskala.
Ale to duperel z perspektywy Warszawy.)

Dla mnie Wyprawa Brukselska -boso, ale w ostrogach- byla epitomia naszego
rodactwa.
Stad i moje wyznanie: nie lubie Polakow.

Lata spedzone poza Polska, z dala od kolektywnego autosentymentu, daly mi
dystans w ogladzie portretu wlasnego. Portret ten ze szkaplerza u szyi
wymsknal sie do galerii, gdzie zawisl wsrod plocien wielu.

Nie znosze polskiego zapatrzenia w dawny i krotkotrwaly -oraz roztrwoniony-
epizod Polski od morza do morza, lokalnego mocarstwa. (Przy czym epizod ten
zostal zrecznie zafalszowany- Rzplita Obojga Narodow stala sie Polska,
olbrzymi i wspoldefiniujacy element litewsko-ruski redukujac niemal do niebytu.)
Nie znosze wynikajacego z tegoz epizodu i jego roztrwonienia- stosunku
roszczeniowego do wszechswiata. Wymogu ukorzenia sie przed polskim
cierpieniem i krzywd naprawienia.

Nie znosze ciaglych prob epatowania swiata i dawna gloria, i odwiecznymi
ranami krwawiacymi sowicie. (Zwracali mi na to uwage wielokrotnie rozmowcy
slowaccy, czescy, wegierscy: "Get over it!").

Nie znosze budowania na tych epizodach polskiej historii legendy wyjatkowosci.
Dramat Polski w kontekscie swiata, kontynentu i regionu jest czymkolwiek
chcecie, ale na pewno nie wyjatkiem. Polak jednak z Walu Kosciuszki dramatow
i tragedii sasiadow dojrzec nie potrafi. Badz je protekcjonalnie wysmieje.
Bo "z czym do nas"!?

Nie znosze tego protekcjonalnego podejscia do polskich sasiadow. Wysmiewania
Czechow, politowania do Wegrow, pogardy wobec Slowakow, doszczetnego
ignorowania Ukraincow i Litwinow. Szwabow i ruskich nie wspomne. Zydow zas
zupelnie przemilcze.

Nie lubie tez Polakow "od parteru", ich wymuszanej rubasznosci, zgrywania sie,
nieumiejetnosci nawiazywania w zyciu codziennym i uliczno-tramwajowym kontaktu
czysto ludzkiego, niech i on bedzie powierzchowny. Ciaglego do siebie
mrugania okiem, sujek w bok, wymuszania "juz my sie tu rozumiemy", "my wiemy o
co tu chodzi, nie?", redukcji do tajemnego, "z urodzenia"- kolektywu.

Nie znosze tej polskiej gromadnosci. Wymuszania od jednostki abdykacji z
nie-gromadnych fochow i widzimisie. Stad wlasnie -paradaksalnie- wynika
polska nieumiejetnosc stworzenia autentycznego kolektywu. Stad ten niebywaly
sukces awanturnictwa obecnej koalicji. Krzykliwego i fundamentalnego
dzielenia narodu na biednych i bogatych ("niech bogaci sfinansuja podwyzki
ubogich pielegniarek"), na prawych i lewakow, na "czlowieka prostego" i
wyksztalciucha, na katolikow i bog-wie-kogo, na "normalnego" i geja,
tradycjonaliste i feministke, Polaka i Zyda.
Definicja "Polaka" w takiej wersji jest niemozliwa do spelnienia. Jest
jedynie mitem, czyli falszem, czyli klamstwem. Jest fundamentalnie-
totalitarystyczna.

Stokrota stwierdzi pewnie -optymistycznie, ze to konieczne zlo bolow
porodowych polskiej demokracji. I w pewnej mierze sie z nia zgodze. Ale nie
do konca. Bo opisywany syndrom jest znacznie glebszy i starszy, niz III RP.
Obserwuj wątek
    • iwannabesedated oj Kris 23.06.07, 22:09
      Get over it.
      Skuteczność jest miarą prawdy. Pożyjemy - zobaczymy ;)
      • chris-joe Re: oj Kris 23.06.07, 22:25
        "Pożyjemy - zobaczymy ;)"

        Tu osiagnelismy konsensus :)
        • ertes Re: oj Kris 23.06.07, 23:42
          > "Pożyjemy - zobaczymy ;)"

          I to jest tez typowe. W Polsce Polacy zawsze na cos czekaja, ze cos sie zmieni.
          A nie zmienia sie nic.
    • jutka1 Re: Polacy rodacy jacy tacy 23.06.07, 23:28
      SiDzej, z cala moja mielosciom do Ciebie musze napisac, zes full of it. Tak samo
      jak nie wszyscy Polacy sa tacy, jak opisales, tak i nie wszyscy Niemcy sa grubi
      i bekaja, nie wszyscy Francuzi odginaja paluszki, i nie wszyscy Grecy bzykaja
      owce czy kozy czy osly. I nie wszyscy geje sa flaming queens, a nie wszystkie
      lesbijki to butches from hell.

      Precz z uogolnieniami. Ha!
      :-)))
      • ertes Re: Polacy rodacy jacy tacy 23.06.07, 23:54
        Jutko przeciez samam czesto narzekasz na Kaczorow, Millerow i Walesow.
        Toz to sa Polacy przez Polakow wybrani, to nie sa jacys ONI. To jestesmy MY.
        Moze warto jednak wreszcie postawic ten znak rownosci?

        Jasne ze nie wszyscy Polacy sa tacy jak opisal CJ ale tak na oko to jakies 95%.
        No bo jaka jest przyczyna tej kilkuseletniej nieumiejetnosci stworzenia
        wlasnego, silnego i bogatego panstwa?
        • jutka1 Re: Polacy rodacy jacy tacy 24.06.07, 00:34
          Napisalam: nie - uogolnieniom.
          I zdania nie zmienie.
          :-P
      • chris-joe Re: Polacy rodacy jacy tacy 24.06.07, 00:35
        No, tak, czyli rozmowa o pewnych kolektywnych cechach narodowych, kulturowych
        itp jest pieknoduszym biciem piany.
        A Gombrowicz opisuje kazdy, badz dowolny narod X.
        • lucja7 Re: Polacy rodacy jacy tacy 24.06.07, 01:14
          Powinnismy wiec tu operowac konkretnymi cyframi statystyk.
          Zamiast wiec pisac ze "Polska smrodzi w salonie Europy", nalezaloby
          pisac "Polska, reprezentowana przez prezydenta K, wybranego przez Polakow X%
          za, Y% na innych kandydatow (tu lista i kolor polityczny z cyframi skrzydel,
          centrum), dzis w koalicji z A, B, C, kolejno tyle a tyle glosow i %%%%, w sumie
          reprezentujaca miedzy 5 a 10% Polakow, smrodzi w salonach".
          Miedzy 90 a 95% Polakow nie smrodzi wiec i na tym polega sukces narodu:
          pierdzacych wysylaja do Europy a sami zyja w czystym powietrzu.
          Bez uogolnien, zabawny narod w 100% ;-)
      • lucja7 Sprostowanie 24.06.07, 01:29
        Jutka:
        "jak nie wszyscy Polacy sa tacy, jak opisales, tak i nie wszyscy Niemcy sa grubi
        i bekaja, nie wszyscy Francuzi odginaja paluszki, i nie wszyscy Grecy bzykaja
        owce czy kozy czy osly"

        Dzis odgina sie paluszki w Ameryce, ktora chce zachowywac sie kulturalnie
        i "jak we Francji".

        hrumhrum
        • lucja7 Re: Sprostowanie 24.06.07, 01:31
          A podobno z Niemcami i Grekami to naprawde tak jest.
          • chris-joe Re: Sprostowanie 24.06.07, 02:24
            Gdy przybylem do Kanady po 2-letnim pobycie w Elladzie, musialem na gwalt sie
            oduczac bekania po posilku, tak jak 2 lata wczesniej musialem ten grecki zwyczaj
            szybciutko nabyc. Co kraj to.
            • fedorczyk4 Nie dla odpowiedzialnosci zbiorowej 24.06.07, 08:30
              Odmawiam nie lubienia mojej przyjaciolki za to ze jej tatus byl komuchem,
              mojego psa bo jest w jednej czwartej kaukazka, a to agresywna rasa, mojego meza
              bo francuzi sa egoistycznymi snobami. Oraz odmawiam nie lubienia rosjan, bo moj
              pra zginal w Katyniu etc... Nie mam stosunku do zadnego bytu zbiorowego na
              podstawie oceny jednostek i na odwyrtke. Stwierdzam ze w Polsce nadal ustepuje
              sie miejsca w komunikacji miejskiej, pomaga inwalidom, a na parterze mojego
              poprzedniego miejsca zamieszkania, na polce nad kaloryferem, mieszkancy
              wykladaja plody swoich ogrodkow dzialkowych pod karteczka z napisem "Smacznego".
              Znowu zle wybralismy rzad. Ale w koncu sie nauczymy demokracji. Fakt ze
              jestesmy oceniani z zewnatrz wedlug miarki uzywanej woec starych demokracji i
              wychodzimy na idiotow. Ale nie jestesmy nimi. Ja tam nie nielubie Polakow ani
              innych "ow".
              • lucja7 Re: Nie dla odpowiedzialnosci zbiorowej 24.06.07, 11:20
                Rozumiem twoj protest.
                Ale swiat i ludzie to glupcy i leniuchy ktorym nie chce sie wglebiac, szukac i
                dzielic wlosow na czworo (wszyscy zbiorowo).
                No i chcesz czy nie chcesz, nosisz pietno prezydenta K, niezaleznie czy sie z
                nim solidaryzujesz czy nie. Glupi ten swiat zbiorowy.

                Dowcip solidarnosciowy dla pogody ducha:
                Gdy Kennedy solidaryzowal sie z berlinczykami, powiedzial "Ich bin ein(?)
                Berliner". A jakby powiedzial gdyby mial zwrocic sie do mieszkancow Hamburga?

                ;-)))))))
                • jutka1 Re: Nie dla odpowiedzialnosci zbiorowej 24.06.07, 11:45
                  A "berliner" to podobno rodzaj bulki. Wiec na jedno wychodzi. :-)))
                  • lucja7 Re: Nie dla odpowiedzialnosci zbiorowej 24.06.07, 14:21
                    jutka1 napisała:

                    "A "berliner" to podobno rodzaj bulki. Wiec na jedno wychodzi. :-)))"

                    A ja myslalam ze kupowalo sie "bulke paryska",

                    :-)))
              • ertes To nie MY! To ONI! 24.06.07, 15:36
                Bo to wszystko to przeciez ONI.
                MY jestesmy kulturalni i ustepujemy miejsca, klanaimy sie, usmiechamy itp.

                To ONI niszcza Polske, jeszcze 2 lata i po ONYCH zaczniemy rzadzic MY i bedzie
                pieknie.
                • jan.kran Re: To nie MY! To ONI! 24.06.07, 16:16
                  Berliner to paczek.

                  A ja sie podpisuje pod Chrisem. Bo Niemiec i Norweg i podejrzewam ze spora
                  czesc Europejczykow na dzis nie widzi PL jako Przedmurza i Chrystusa tylko
                  jakis dziwny , niezrozumialy postkomunistyczny kraj rzadzony przez
                  konserwatywny , wsteczny i malo europejski rzad.
                  I nikt nie liczy % tylko sie smieje z Teletubisiow, konta Premiera i patrzy na
                  PL niewiele rozumiejac o co chodzi...
                  Malo ktory Niemiec czy Francuz zastanawia sie nad naszymi ranami , cierpieniami
                  i walka o demokracje w Europie w 1920 roku oraz w czasie Drugiej Wojny bo
                  to NAPRAWDE historia, natomiast widzi kraj ktory kase europejska chetnie
                  zgarnie nie dajac za to nic albo jakies zalosne przedstawienie walenia
                  kamaszem czy czym innym.
                  Kraj odwrocony tylem do Europy ale z lapa wyciagnieta zgrabnie po dotacji i
                  profity , zapatrzony w przeszloscc...
                  I nikt nie liczy % tylko patrzy co reprezentanci tego kraju wyprawiaja na
                  arenie miedzynarodowej...
                  Kran
        • jutka1 Re: Sprostowanie 24.06.07, 09:32
          No popatrz, Lulu, nie zauwazylam. Ale pewnie sie w zlym towarzystwie obracalam
          ;-))))))
          • lucja7 Re: Sprostowanie 24.06.07, 10:53
            Nie wiem w jakim.
            A o ile to pewno dlatego ze piliscie wrzaca herbate w szklankach ;-)))
            A propos, w Polsce tak pili, do obiadu (nawet zblizonego % nie znam).
            • jutka1 Re: Sprostowanie 24.06.07, 10:59
              Nie w szklankach tylko w musztardowkach. Po moutarde de Dijon. ;-)))))))
              • lucja7 Re: Sprostowanie 24.06.07, 11:09
                Musztardowki :-) One chyba byly nietlukace?
                Po kilku musztardach byl zestaw na cale zycie ;-)
                • jutka1 Re: Sprostowanie 24.06.07, 11:43
                  A jaka oszczednosc: zbierzesz 12 i mozesz przestac kupowac musztarde! ;-)))))
            • lucja7 Odpowiedzialnosc zbiorowa 24.06.07, 11:03
              Prezydent K (reprezentujacy ok 5% spoleczenstwa polskiego), wymaga narzucenia
              Niemcom ich odpowiedzialnosci zbiorowej kilkust procentowej (bo data wstecz nie
              zostala ustalona).
              Tenze K twierdzi ze odniosl sukces w negocjacjach, bo powiada ze bedzie mogl
              blokowac, a w koncu o to chodzilo. Przeczytane w polskiej gazecie tutejszej
              (pochodzenie dziennikarza oraz % jego czytaczy sa mi nieznane) :-))))))

              W koncu to ze nie popelnil publicznego samobojstwa (razem z jego 5% wiernych)
              jest sukcesem zdrowego rozsadku. Fakt.
              • ertes Re: Odpowiedzialnosc zbiorowa 25.06.07, 18:35
                5%? A skad masz te dane?
                Wedlug CBOS obecny rzad jest popierany przez ponad 30% spoleczenstwa.

                Poza tym prezydent reprezentuje 100% spoleczenstwa.

    • iwannabesedated Nie lubię ludzi 24.06.07, 14:34
      Ludzie to banda skończonych idiotów. Oto dowód.

      www.youtube.com/watch?v=9PGIU0kHsUg
      • iamhotep Re: Nie lubię ludzi 25.06.07, 18:08
        I tu bierze w leb twierdzenie jakoby czlowiek to wyzsza forma istnienia. Gdyby
        bylo to prawda czy widzialoby sie przerozne objawy skrajnej glupoty ...
        okrucienstwa? Zupelnie jak malpy. Tyle tylko, ze dziwnym trafem losowym
        zaopatrzone w jezyk.





    • luiza-w-ogrodzie Re: Polacy rodacy jacy tacy 26.06.07, 04:24
      Do Polakow jako kolektywu i do polskiej kultury politycznej mam taki sam
      stosumek jak Chris, tylko nie potrafilabym tego tak dobrze opisac.
      Czego obecni tu Polacy, znani mi jako indywidua nie powinni uwazac za osobista
      niechec do nich. Jak mowi Jutka, "uogolnieniom - NIE!"

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • lucja7 chce temporyzowac 26.06.07, 09:30
        Tez moglabym sie podpisac pod tekstem Chrisa, ale....
        wszystko to co napisane, jest tak samo prawda jak i nieprawda.
        Widzialam tak Polske dobre kilka lat temu: karykaturalnie i wybiorczo i tak jak
        mniej wiecej pisze Chris. I mysle ze nie mozna tworzyc calego obrazu ze
        zdefiniowanych, lecz malych fragmentow. Za duzo sosu kolorowanego miedzy nimi.

        Fakt opuszczenia kraju i patrzenie na niego z dystansu z jednej strony, emocja
        i odkrywanie egzotyki nowych krajow z drugiej, tworzy ze ta karykatura jeszcze
        sie poglebia i obraz staje sie coraz mniej obiektywny.

        I jest to do czasu kiedy zaczynamy naprawde otwierac oczy na kraj w ktorym
        zyjemy. I dostrzegamy wtedy wiele, wiele rzeczy. Ze ci ktorzy nas tak goraco
        przyjeli nie sa az tak goscinni, ze maja rowniez nacjonalistyczne ciagotki,
        tyle ze nie mielismy okazji z nimi przedtem o tym rozmawiac, ze niekoniecznie
        sa inteligentniejsi, itd, itd.

        A przy okazji, nigdy wam sie nie zdarzylo byc swiadkiem generalnego "najazdu"
        waszych znajomych na Polske i wy, tak krytyczni wobec Polski w
        warunkach "normalnych" przedstawialiscie zlozonosc problematyki, historii, ze
        to nie tak, ze nalezy patrzec inaczej, ze nic nie rozumieja? Naprawde nigdy?

        Mowie wam, czas robi swoje, patrzcie uwaznie na zycie wokol was, obiektywnie. W
        momencie kiedy przestanieci byc turystami w waszych krajach, Polska tez
        znormalnieje.
        Ja przezylam w Polsce krocej niz wiekszosc z was, moze dlatego pozwalam sobie
        to pisac.

        ;-)))
        • iwannabesedated Re: chce temporyzowac 26.06.07, 10:30
          Pozwalaj sobie, pozwalaj Lucyferze. Zgadzam się z Tobą.
          Myślę, że jeśli obraz Polski czerpie się z mediów i zdawkowych relacji
          znajomych, to można się w istocie sfrustrować.
          Generalnie natomiast mam taką uwagę. Nie lubić i nie akceptować kraju swego
          pochodzenia to jak nie akceptować siebie, a przynajmniej jakiejś istotnej
          części. Myślę że jest to przykre i smutne. Gombrowicz może był genialny ale z
          pewnością nie był szczęśliwym człowiekiem.
          Ja tam lubię Polskę i lubię Polaków. Mieszkam tu bo nasz polski pierdolnik mnie
          bawi i dodaje wigoru. Lubię narzekać na rząd. Lubię robić wbrew i na przekór.
          • chris-joe Re: chce temporyzowac 26.06.07, 11:31
            Po pierwsze, wanna, w naszym wieku wie sie, ze szczescie, to uczucie ulotne i
            krotkotrwale. I jesli rzeczywiscie Gombrowicz byl czlowiekiem nieszczesliwym,
            to jego stosunek do Polakow mial w tym tylko niewielki udzial.
            Jak pisalem- kolektywu polskiego nie lubie. Sympatia taka -badz jej brak-
            wynika jednak z indywidualnego zmyslu estetyki, wlasnych cech charakteru,
            indywidualnej osobowosci i chyba nie nalezy z tego powodu rzucac goscia na
            terapeutyczna kozetke.
            Ja Polakow akceptuje, lock stock and barrel- ciesze sie jednak, ze wzenilem sie
            w inna rodzine, badz raczej, ze zalozylem wlasna. W ten sposob przy wizytach w
            rodzinnym domu, latwiej mi przejsc do porzadku dziennego nad dziwactwami ciotki,
            gderliwoscia rodzicow, klotliwoscia rodzenstwa (to tylko przenosnia :).
            Gdybym domu nie opuscil- rzucalibysmy sie pewnie wzajemnie do gardel i chodzili
            wiecznie obrazeni.
            • iwannabesedated Re: chce temporyzowac 26.06.07, 12:05
              Opuścić dom swój i założyć własny, rzecz męska Krisie, słuszna i właściwa. Na
              kozetkę Cię nie będę rzucać, maybe in next life when we're both cats;)
              Co do Gombrowicza to był istotnie osobą głęboko nieszczęśliwą, co wynikało z
              faktu jego rozdarcia między megalomanią a głęboką odrazą do samego siebie.
              Pisząc o Polakach, z całą świadomością, pisał o sobie. Bohater Gombrowicza
              ciągle od czegoś uciekał, ale jaki pisał "z gębą w rękach" i jak nie pisał - z
              pupą na pupie. Bo od własnej dupy uciec się nie da.
              Napisałeś Krisie że nie znosisz tego, tamtego, owamtego, więc ja Ci udzielę
              takiej rady. Zastąp w każdym zdaniu które napisałeś w poście słowo oni słowem
              ja. I po prostu get over it. Skończ z tym i przestań taki być skoro Cię to tak
              jerytuje ;)
              • ertes Re: chce temporyzowac 26.06.07, 15:04
                >takiej rady. Zastąp w każdym zdaniu które napisałeś w poście słowo oni słowem
                ja.

                I to jest tez typowe polskie, zawsze jest tylko "ja". Reszta juz jest niewazna.
                Mnie jest dobrze wiec reszta niech nie narzeka. Pozyjemy zobaczymy, jakos to
                bedzie, poczekamy te dwa lata.
                • xurek Re: chce temporyzowac 26.06.07, 15:55
                  Mnie sie wydaje, ze rozpatrywanie wlasnego narodu w kontekscie „lubie – nie
                  lubie“ nie bardzo jest mozliwe. Roznica w podejsciu do oceny narodu wlasnego i
                  innych jest moim zdaniem mnw. taka, jak w podejsciu do oceny siebie samego i
                  innych ludzi.

                  Moj stosunek do Polakow jako „uogolnionej calosci“ jest mnw taki jak do mojej
                  wlasnej geby w lustrze – w ogole sie nie zastanawiam, czy ona mi sie tak
                  naprawde podoba albo czy jest tak naprawde sympatyczna albo czy wyglada
                  inteligentnie itd, poniewaz nie ma to najmniejszego znaczenia – i tak nie moge
                  cudzej geby uwazac za swoja wlasna, wiec po co sie zastanawiac, czy inna nie
                  bylaby lepsza?

                  Patrzac w to lustro kombinuje i owszem, co moznaby ulepszyc. Jak sie komus moja
                  geba podoba, to sie ciesze i jestem dumna, nawet jezeli nie podzielam jego
                  zdania :). A jak sie komus moja geba nie podoba i ja krytykuje to jest mi
                  przykro i nieraz sie buntuje, nawet jezeli podzielam jego zdanie :). Jako stwor
                  myslacy zdaje sobie sprawe, iz mam wady, iz niektore z nich sa powazne i ze te
                  wady waza tyle samo co takie same wady u innych – emocjonalnie podchodze do
                  nich jednach z duzo wieksza poblazliwoscia, bo przez to, ze moje, staja sie
                  automatycznie sympatyczniejsze.

                  Dla mnie definicja “moj narod” automatycznie wyklucza “nie lubie”. Moje to
                  swojskie nawet jezeli niezrozumiale i nieakceptowalne, przytulne nawet jezeli
                  niewygodne, cieple nawet jezeli odpychajace i zimne. I chociaz nie chce
                  mieszkac w Polsce i byc otoczona na codzien glownie Polakami, poniewaz lubie
                  inne i nowe i bardziej zorganizowane, nienapuszone, mniejpompatyczne i
                  przejrzyste to bylabym chyba bardzo nieszczesliwa, gdyby Polska i Polacy nagle
                  przestali istniec. No i bardzo lubie spedzac te chwile w Polsce, w ktorych
                  zanurzam sie w te swojska atmosfere i doprowadzam moje “kim jestem” do
                  rownowagi.

                  PS: zastanawiajac sie nad konkretnymi zanymi mi osobiscie Polakami w
                  kontekscie “lubie – nie lubie” dochodze do wniosku, ze moja konkretna
                  lista “lubie” jest zdecydowanie dluzsza.
                  • lucja7 Re: chce temporyzowac 26.06.07, 17:17
                    CJ pisze:
                    "Jak pisalem- kolektywu polskiego nie lubie. Sympatia taka -badz jej brak-
                    wynika jednak z indywidualnego zmyslu estetyki, wlasnych cech charakteru,
                    indywidualnej osobowosci i chyba nie nalezy z tego powodu rzucac goscia na
                    terapeutyczna kozetke."

                    Osobiscie nie lubie zadnego kolektywu, polskiego rowniez.

                    André Glucksman, tutejszy filozof powiedzial kiedys: "Jestem sam. Wiec jestem."
                    • ertes Re: chce temporyzowac 26.06.07, 18:03
                      > Osobiscie nie lubie zadnego kolektywu, polskiego rowniez.

                      A poza soba jest cos co lubisz? ;)
                      • jan.kran Re: chce temporyzowac 26.06.07, 19:21
                        Lucjo , jezeli to nie jest zbyt osobiste pytanie ile lat zylas w PL ?
                        Kran
                      • morsa Re: chce temporyzowac 26.06.07, 19:34
                        A Ty?
                        Co lubisz?
                        • jan.kran Re: chce temporyzowac 26.06.07, 19:40
                          Mua ? 23:)
                          Co lubie... szerokie pytanie...
                          • morsa Re: chce temporyzowac 26.06.07, 19:53
                            To bylo do Ertesa....
                • iwannabesedated Re: chce temporyzowac 26.06.07, 19:56
                  Ertes jesteś niemożliwy. Jaja sobie ze mnie robisz. Nie wierzę żebyś był aż tak
                  durny, przestań nas wszystkich robić w konia. To jest poważna rozmowa.
                  • lucja7 Re: chce temporyzowac 27.06.07, 09:15
                    Zaslyszane w radio wczoraj wieczorem:

                    "Polacy nie zasluguja na obecne ich traktowanie (zle) przez swiat z powodu ich
                    rzadu czy braci Kaczynskich." - Claude Askolovitch, dziennikarz, eseista, prof
                    w Wyzszej Szkole Nauk Politycznych (SciencePo).
              • chris-joe Re: chce temporyzowac 28.06.07, 11:44
                Rozdarcie Gombrowicza- coz, rzecz przykra. Jednak dzieki za nie, bo nam dalo
                jeden z najlepszych talentow naszej literatury. I jeden z ciekawszych portretow
                zbiorowych.
                Troche takiego rozdarcia kazdemu by sie zdalo.

                Ponadto, stokroto, czynisz blad kardynalny i sie skoryguj (takiej ja ci udzielam
                rady):
                narod utozsamiasz z jednostka. A przeciez narod jest pojeciem zbiorowym,
                podczas gdy jednostka -jakby to powiedziec?- to jednostka. I takie cuda maja na
                tym padole miejsce, ze kazdy rodak z osobna moze (choc nie musi) byc bytem
                idealnym, ale jak to zbierzesz to kupy- to kupa. Stad przeciez fizyka kwantowa :)
                Dlatego tez twoja rada sie nie zda: ja nie narod polski, narod to nie ja.

                Jest calkiem mozliwe, ze wykazuje osobowo kazda z wypomnianych wad Rodactwa, ale
                jest rownie mozliwe, ze nie wykazuje zadnej.

                Wez na ten przyklad stokrote i cj'a: kazde z osobna- to cudenko, ale wszystkie
                oba- bo ja wiem...? :)
                • lucja7 Samochwala w kacie stala 28.06.07, 16:10
                  CJ:
                  "Wez na ten przyklad stokrote i cj'a: kazde z osobna- to cudenko, ale wszystkie
                  oba- bo ja wiem...? :)"

                  Jakie znow cudenka, bez przesady ;-)
                • iamhotep Re: chce temporyzowac 28.06.07, 22:16
                  chris-joe napisał:
                  > Wez na ten przyklad stokrote i cj'a: kazde z osobna- to cudenko, ale wszystkie
                  > oba- bo ja wiem...? :)

                  Z osobna - kukulcze jaj a razem ... tort weselny:)

                  • jutka1 Re: chce temporyzowac 28.06.07, 22:23
                    Hehehehe, a na TAKIM weselu to poprosze o funkcje druhny :-D
                • chris-joe Ale sza! 28.06.07, 23:19
                  Swiatlo za godzine laduje w Warszawie. On to wszystko zwazy, zmierzy i wyceni. Po czym nam zapoda
                  trzezwa, chlodna i bezstronna analize.
                  • chris-joe Re: Ale sza! 30.06.07, 17:02
                    Moja bratanica dobila dzis do rodzinnego sabatu w WAW. Mloda dzierlata o rok
                    starsza od mego "wygnania".
                    Kontakty z PL luzne- pare wizyt, kontakty wyrywkowe z polskimi rodzinami. Po
                    polsku mowi niezle. Bez stereotypow i "ukrytych agend" (w przeciwienstwie do
                    mnie). Otwarta i towarzyska, ale i po glowie lazic sobie nie pozwoli. Po
                    amerykansku.
                    Dzis leciala do WAW sama. LOT'em z Chicago. Mam z nia bliski kontakt. Wlasnie
                    z nia rozmawialem tuz po jej przyjezdzie z lotniska. Podniecona podroza,
                    rozesmiana, zartobliwa, opowiada wrazenia z podrozy.
                    Lot do Chicago, wiesz, jak to w Ameryce. Wszyscy usmiechnieci, towarzyscy,
                    uprzejmi, alez prosze, dziekuje, moze podac, drobiazg, to ja sie przesune, milo
                    z panskiej strony.
                    Lot z Chicago: C-j! Jacy Polacy sa nieuprzejmi i aroganccy! Wszyscy
                    naburmuszeni, przepychaja sie, zadnego usmiechu, zaczepni, rzadza sie i wymadrzaja!
                    • ertes Re: Ale sza! 30.06.07, 19:02
                      > Lot z Chicago: C-j! Jacy Polacy sa nieuprzejmi i aroganccy! Wszyscy
                      > naburmuszeni, przepychaja sie, zadnego usmiechu, zaczepni, rzadza sie i wymadrz
                      > aja!

                      Moj syn ma dokladnie takie samo zdanie.

                      Lot Lotem nie nalezy do zbyt przyjemnych. Kilka razy lecialem z Toronto. Po
                      godzinie, dwoch trzy czwarte samolotu byla pijana w sztok.
                      • chris-joe Re: Ale sza! 30.06.07, 21:24
                        Cholera! Nigdy nie lecialem LOTem, ale mam wielka ochote, dla uciechy. Tak jak
                        zawsze usiluje wpadac do polskich sklepow na wygnaniu- lepszej zabawy niet :))
                    • ertes Re: Ale sza! 03.07.07, 02:22
                      Wczoraj przez Chicago leciala moja latorosl.
                      Wysiadl w Wa-wie wykonczony.
                      Powiedzial ze niechce wiecej latac z pijanymi Polakami.
                      • chris-joe Re: Ale sza! 03.07.07, 02:34
                        Aa! Moja bratanica wyznala mi, ze za moja rada lyknela procha nasennego i przez
                        wiekszosc lotu miala swiety spokoj :)
                  • iwannabesedated Re: Ale sza! 30.06.07, 19:30
                    A, no jeśli tak, to ja wsadzam mordę w beczkę od śledzi. Jeśli światło ze swoją
                    progeniturą orzekli że jesteśmy bandą chui, to tak jest. Do gazu z nami! Świat
                    będzie z pewnością lepszy ;)
                    • jutka1 Re: Ale sza! 30.06.07, 21:22
                      Jasne. Usilowalam sie powiesic, ale nawet to mi nie wyszlo, bom tak skrzywiona,
                      niegrzeczna i nieuprzejma. Doopa, paniedzieju.
                      ;-))))))))
                      • chris-joe Re: Ale sza! 30.06.07, 21:29
                        W pierwszym odruchu tez sie chcialem ubic jak sobaka. Zamiast tego sie
                        wieczorem upije, po czym sprawe na nowo przemysle.
                        • jutka1 Re: Ale sza! 30.06.07, 21:55
                          Wlasnie jestem w trakcie upijania sie.
                          Bo tak:
                          -facet eks wydzwania i mnie irytuje,
                          - wizyta kumpla z liceum byla owocna, bo sie okazalo, ze jest pisiorem,
                          - wiezadlo krzyzowe nijak nie chce sie regenerowac
                          -i w ogole.
                          ;-)
                          • chris-joe Re: Ale sza! 30.06.07, 22:20
                            Kurna ten teges, chcialbym sie przylaczyc jak bumcykcyk! Ale jeszcze nie mogie,
                            jutka, bo jak ja przywitam kumpla z jego maloletnim synem po meczu
                            Polska-Brazylia w sztok pijany, jak sie do drzwi doczolgam? Sama rozumisz, nie?
                            Wszystko przez te tajmzouny :(
                            Tu ledwo tuz po 4pm...
    • iwannabesedated tabela cech narodowych z forum obok 30.06.07, 19:47
      Jak sie przejawia:

      Hiszpan - zarozumialy
      Francuz - lekkomyslny
      Wloch - podstepny
      Niemiec- otwarty (szczery)
      Anglik - przyjemny
      Szwed - duzy i silny
      Polak - po chlopsku
      Wegier - zdradliwy
      Rosjanin - zlosliwy
      Turek albo Grek - jak pogoda kwiietniowa (zmienny)

      Natura i charakter:
      Hiszpan - wspaniala
      Francuz - przyjazny i rozmowny
      Wloch - zazdrosny
      Niemiec- poczciwy
      Anglik - sympatyczny
      Szwed - straszny
      Polak - jeszcze bardziej dziki
      Wegier - najstraszniejszy
      Rosjanin - jak Weger
      Turek albo Grek - klamliwy diabel

      Umysl:
      Hiszpan - Madry i uczony
      Francuz - ostrozny
      Wloch - bystry
      Niemiec- dowcipny
      Anglik - lubiacy piekno
      Szwed - uparty
      Polak - niezbyt bystry
      Wegier - jeszcze mniej bystry
      Rosjanin - pozbawiony (intelektu)
      Turek albo Grek - glupi

      Wlasciwosci:

      Hiszpan - meski
      Francuz - dziecinny
      Wloch - oportunista
      Niemiec- zawsze (przy wszystkim) obecny, aktywny
      Anglik - kobiecy
      Szwed - nieprzenikniony
      Polak - przecietny
      Wegier - krwiozerczy
      Rosjanin - okropnie grubianski, prymitywny
      Turek albo Grek - delikatny

      Nauki (umiejetnosci)

      Hiszpan - uczony w pismie
      Francuz - sztuki wojenne
      Wloch - prawo koscielne
      Niemiec- prawo
      Anglik - geografia
      Szwed - sztuki wolne
      Polak - jezyki obce
      Wegier - lacina
      Rosjanin - grecki
      Turek albo Grek - polityka oszustwa

      Ubior:
      Hiszpan - wzniosly
      Francuz - zmienny
      Wloch - wyniosly
      Niemiec- wszystko nasladuje
      Anglik - z francuzka
      Szwed - skorzrzany
      Polak - dlugie sukienki
      Wegier - kolorowy
      Rosjanin - futra
      Turek albo Grek - kobiecy


      O wadach
      Hiszpan - prozny
      Francuz - oszukuje
      Wloch - frywolny
      Niemiec- marnotrawny
      Anglik - NIE SPOCZNIE, nie wypoczywa!!!!
      Szwed - zabobonny
      Polak - robi wszystko na pokaz
      Wegier - zdrajca
      Rosjanin - jeszcze wiekszy zdrajca
      Turek albo Grek - najbardziej zdradliwy


      Co sie liczy, jest wazne:
      Hiszpan - honor i slawa
      Francuz - wojna
      Wloch - zloto
      Niemiec- pije
      Anglik - przyjemnosci
      Szwed - dobre jedzenie
      Polak - tytul szlachecki
      Wegier - rokosze, rozroby
      Rosjanin - lanie (kogos pobic)
      Turek albo Grek - samouwielbienie


      O spedzaniu czasu wolnego:
      Hiszpan - gra
      Francuz - oszukuje
      Wloch - plotkuje
      Niemiec- pije
      Anglik - PRACUJE!!!!!!
      Szwed - je
      Polak - kloci sie
      Wegier - leniuchuje
      Rosjanin - spi
      Turek albo Grek - choruje...

      Sztuki wojenne:
      Hiszpan - odwazny
      Francuz - podstepny
      Wloch - ostrozny
      Niemiec- niepokonany
      Anglik - bohater na morzu
      Szwed - nie poddaje sie
      Polak - nie do powstrzymania
      Wegier - rebeliancki
      Rosjanin - z trudem
      Turek albo Grek - leniwy

      Odbicie w swiecie zwierzat:
      Hiszpan - slon
      Francuz - lis
      Wloch - rys
      Niemiec- lew
      Anglik - kon
      Szwed - wol
      Polak - niedziwiedz
      Wegier - wilk
      Rosjanin - osiol
      Turek albo Grek - kot

      Koniec zycia:
      Hiszpan - w lozku
      Francuz - na wojnie
      Wloch - w klasztorze
      Niemiec- w winie (z przepicia)
      Anglik - w wodzie
      Szwed - na ziemi
      Polak - w stajni
      Wegier - od szabli
      Rosjanin - w sniegu
      Turek albo Grek - przy oszustwie


      No i wszystko mamy jasne, myśleć nie trzeba, po co, skoro są tabelki ;)
      • chris-joe Re: tabela cech narodowych z forum obok 30.06.07, 21:27
        Ale to Niemiec jakis ukladal ze 3 wieki temu. Mysmy od tego czas wyszlachetnieli :)
        • iwannabesedated Ani mnie się wasz! 30.06.07, 21:58
          wycofywać teraz rakiem z jeżem w dupie, cycat!
          Wy się z Ertesem zmówiliście, to jest spisek! Jak ja się już dałam przekonać że
          Polacy cuzamen w całości to jedna zakała w dupie świata, to Wy się tu teraz
          robicie zwrot przez rufę. O nienie. Słowo się rzekło, koń polski coście go tu z
          uporem tłukli stoi przy płocie prawie martwy, bądźcie męscy i końsekwentni.
          Ubijcież tę niefortunną polską nieudaczną kobyłę, może choć na salami się nada.
          Italiańskie, oczywiście, bo w polsce salami robić nikt oczywiście nie umi!
          Chabeta polska won z rydwanu, rumakom unijnym będzie lżej!
          • jutka1 Re: Ani mnie się wasz! 30.06.07, 22:02
            Przepraszamy. Wybraby abonent jest w tym momencie nieosiagalny. Etc.
          • chris-joe Re: Ani mnie się wasz! 30.06.07, 22:29
            Caloksztaltu poruszonej problematyki nie ogarne, wiec sie wstrzymam. Co do
            wedliny zas i kielbas- NIE NIE NIE! Mnie polska garmazeria bardzo odpowiada,
            brazowi takze- wiec przy niej pozostane.

            Ale ale! Wodka- nasza duma narodowa! Otoz spece od tematu orzekli (a moze sie
            ZMOWILI kurna jego?), ze francuska (ze co!? ze skad!?) Grey Goose jest namber
            one, przed polskim Belvederem... Wezmy sie szybko za kartofle, nim i nimi nas
            obija! :))
            • iwannabesedated Re: Ani mnie się wasz! 30.06.07, 23:06
              Wódka to najlepszy Absolut, ziemniaki zaś z Idaho, Wedel niepolski, Żywiec
              niepolski, Rzeczpospolita to właściwie była Litwa z polską doczepką, pisarze to
              nie polscy jeno Litwini lub Żydzi lub to i to, Chopin Francuz, Skłodowska baba i
              się puszczała, wędliny to świństwo i niezdrowe, powinni zakazać, Kopernik to
              Niemiec, oscypek to nic szczególnego, robią go także słowacy, Śląsk jest Śląski,
              Szczecin i Wrocek niemieckie, Kraków to CK a Warszawa to Azja. Bocian to ptak
              afrykański, ogary polskie poszły w las i tyle ich widzieli, koń przewalskiego
              siedzi w pierdlu (za przewałki oczywiście), papież umarł, Mieczysław Fogg umarł,
              chleb jest niezdrowy, sól niezdrowa, Mazowsze nie wróciło z tournee po
              Australii, Lajkonik to Turek, a poza tym nic tu nie ma, nigdy nie było i nie
              będzie, więc spierać się doprawdy nie ma o co.
              • chris-joe Re: Ani mnie się wasz! 30.06.07, 23:30
                A braz wlasnie dzwonil z miasta, ze pod stadionem olimpijskim masy Polakow w
                bialo-czerwonych koszulkach z choragwiami, co we wietrze lopoca, i ze ladnie, i
                ze zabawa, i ze koszulki ladne i on taka tez chce.
                To tak, dla dodania animuszu :)
                • chris-joe Re: Ani mnie się wasz! 30.06.07, 23:34
                  o! prosze, co sie zrobilo z quebeckiej flagi:
                  www.sport.pl/pilka/51,82530,4279332.html?i=5
                  Tylko, zeby im quebekczanie mord nie obili, bo jutro Canada Day i w ten dzien tu
                  nienawistny bialo-czerwona flaga Quebecu moze sie zle kojarzyc...
                  • iwannabesedated Re: Ani mnie się wasz! 30.06.07, 23:38
                    Uwielbiam się z Tobą kłócić Kris :)
              • lucja7 Re: Ani mnie się wasz! 02.07.07, 11:21
                iwannabesedated napisała:

                "Wódka to najlepszy Absolut, ziemniaki zaś z Idaho, Wedel niepolski, Żywiec
                niepolski, Rzeczpospolita to właściwie była Litwa z polską doczepką, pisarze to
                nie polscy jeno Litwini lub Żydzi lub to i to, Chopin Francuz, Skłodowska baba
                i się puszczała, wędliny to świństwo i niezdrowe, powinni zakazać, Kopernik to
                Niemiec, oscypek to nic szczególnego, robią go także słowacy, Śląsk jest Śląski,
                Szczecin i Wrocek niemieckie, Kraków to CK a Warszawa to Azja. Bocian to ptak
                afrykański, ogary polskie poszły w las i tyle ich widzieli, koń przewalskiego
                siedzi w pierdlu (za przewałki oczywiście), papież umarł, Mieczysław Fogg umarł,
                chleb jest niezdrowy, sól niezdrowa, Mazowsze nie wróciło z tournee po
                Australii, Lajkonik to Turek, a poza tym nic tu nie ma, nigdy nie było i nie
                będzie, więc spierać się doprawdy nie ma o co."


                Sama prawda. Nareszcie napisane cos o Polsce, prosto, szczerze i trafnie.
                Z mala poprawka, nie jest mianowicie udowodnione ze Sklodowska sie puszczala,
                ale wiadomo ze nazywala sie Curie.
                A! i z bocianami tez sprawa niejasna, nie mialy przy sobie paszportow.
                • jan.kran Re: Ani mnie się wasz! 02.07.07, 12:12
                  Sklodowska miala romans z zonatym mezczyzna. Na dodatek mlodszym od niej ,
                  fi donc !
                  Czy to puszczanie? Chyba w tamtej epoce tak bo mocno Jej image nadszarpnelo.
                  • jan.kran Re: Ani mnie się wasz! 02.07.07, 12:15
                    A Lajkonik to Tatar ... Moze jakis Turek go zlapal i za leb trzyma , sie nie
                    orientuja az tak.
                    Kran:)
                  • asia.sthm Re: Ani mnie się wasz! 02.07.07, 12:37
                    > Czy to puszczanie? Chyba w tamtej epoce tak bo mocno Jej image nadszarpnelo.

                    Otrzymala oficjalne pismo od Akedemii Szwedzkiej iz nie jest mile widziana na
                    rozdaniu nagrod Nobla. Odpisala im cierpko zeby spadali na zbity pysk...no cos
                    w tym rodzaju, tyle ze bardzo elegancko. Przyjechala z corka, pobojkotowala
                    oficjalne uroczystosci biorac udzial z zjezdzie Kobiet. Zdaje sie ze to nasza
                    Rodaczka dolala oliwy do silnego ruchu feministycznego. Ha! I jak jej za to nie
                    kochac ?
                    • lucja7 Rejsy Lotem 03.07.07, 10:02
                      Wybralam z tego watka kilka tekstow dotyczacych Rejsow Lotem.

                      Ertes pisze:
                      "Powiedzial (latorosl) ze nie chce wiecej latac z pijanymi Polakami."

                      Rowniez Ertes:
                      "Po godzinie.......trzy czwarte samolotu byla pijana w sztok."

                      CJ:
                      "Moja bratanica.....lyknela procha nasennego i przez wiekszosc lotu miala
                      swiety spokoj."

                      Te podroze kojarza mi sie z "rejsem" wislanym, naturalnie.
                      Ale ja myslalam ze to tylko w filmach tak jest ;-)
                      I ze powiedzenie "jak czlowiek trzezwy, to chodzi tak jak ten glupi", tez bylo
                      tylko dowcipem :-(

                      A co tu taka cisza i spokoj na forum? Czyzby kac nas zwalil z nog?
                      Jedyne co tu sie przedzie to ciupciurupciu na pierdulach ktore nareszcie
                      odnalazly swoj tytul ;-)
    • iwannabesedated loty Ameryka - Polska 03.07.07, 20:14
      Tutaj się muszę z Wami zgodzić Krisie z Eretezem, my tu w kraju jesteśmy także
      przerażeni tą okropną tłuszczą przybywającą lotami zza Atlantyku. Naprawdę to
      jest okropne i karygodne, to prawda że emigracja, zwłaszcza w Ameryce to ciężki
      kawałek chleba i puczy umysły oraz skrzywia morale, no ale są pewne granice, i
      chyba wszystkich obowiązują tak zwane dobre obyczaje.
      Tymczasem przyjeżdżający na wakacje do 'starego kraju' zachowują się tutaj jak
      bydło, a zachowanie to zaczyna się już w samolocie. Chlanie, chamstwo, brak
      elementarnej kultury i jakichkolwiek hamulców. Co trzecie słowo to wykoślawione
      angielskie wtrącenie, co drugie zaś to kurwa.
      Żenujące.
      • chris-joe Re: loty Ameryka - Polska 03.07.07, 21:12
        Mnie temat bardzo ciekawi, bo z Ameryki do PL nigdy nie latalem. Ba! Nawet z
        Kanady nie, bo jedynie z Toronta jest polaczenie, wiec mnie wcale nie po drodze.

        Loty KLM, Lufthansa, czy BA sa strasznie nudne, nikt nie klnie, nie rzyga, nie
        paskudzi, tylko falszywie sie usmiechaja lisy wredne i farbowane, wyprane z
        resztek czlowieczenstwa. Wiec do bani.

        Acha, nie lubie tez latac z amerykanskim towarzystwem wracajacym z delegacji i
        kursokonferencji- sa glosni i tubalni. Mimo, ze trzezwi jak swinie.

        Hmm, gdyby udalo sie samolot LOTowski upchac Polonia i amerykanska
        kursokenferencja na raz, to byloby TO! :)



        Chce wiec wiecej relacji!
        • iwannabesedated Re: loty Ameryka - Polska 03.07.07, 21:30
          Lubie loty KLM, Lufthansa i Lot. Jest miło, spokojnie, żarcie ok, obsługa ok.
          Nie cierpię BA z powodu chamskiej obsługi, która co pięć minut coś od ciebie
          chce, nie krępuje się cię budzić, non stop się czepia, jest upierdliwa i
          namolna, chodzi między fotelami potrącając ludzi tyłkami i depcząc nogami.
          Najgorsze towarzystwo to wracający z wakacji młodzi bryci. Chleją, rzygają,
          spiewają, leżą pod kiblami pijani w sztok.
          Ale oczywiście najgorsi ze wszystkich jesteśmy my, Polacy, dupa w dupie w wrzód
          na wrzodzie świata. Przemyślałam jak wiesz sprawę i w 100% się z Tobą zgadzam.
          Zaraz zresztą przedłożę moją listę tego co mnie najbardziej w nas zmierzwia.
          • lucja7 Re: loty Ameryka - Ameryka 03.07.07, 22:04
            Balam sie w zyciu kilka razy, niewiele. Mowie o prawdziwym strachu ktory
            zupelnie paralizuje, powoduje niemozliwosc oddychania, do bolu.
            Przezylam taka sytuacje podczas lotu z Detroit do San Diego. Otoz wsiadla do
            samolotu grupa okolo 30tu, 40tu mlodych podpitych juz amerykanskich rekrutow
            ktorzy lecieli do swojej "przydzialowej" bazy. Kontynuowali to totalne
            ochlajstwo az do mety, dobre kilka godzin, ryczac, rzygajac, szczajac. Wszystko
            moglo sie stac, z rozpieprzeniem samolotu wlacznie, urwaniem glowy nielicznym
            pasazerom. Obslugi nie widzialam. "Rozumiala" ona chyba sytuacje i potrzebe
            wyzycia sie mlodych balwanow. W koncu ostatni wieczor przed dostaniem po dupie,
            o co chodzi. Koszmar.
          • chris-joe Re: loty Ameryka - Polska 03.07.07, 22:06
            O brytach slyszalem/czytalem, ale nie trafilem. Moze trzebaby easyjetem do
            Londynu poleciec pod koniec letniego wykendu?

            Czyli tak: amerykanska kursokonferencja, polonusi z jackowa, mlodzi bryci.
            Dorzucilbym tez wycieczke z ChRl. Lecialem z taka z Bangkoku do Singapuru. Cudo!

            Jeszcze wiec raz:
            amerykanska kursokonferencja, polonusi, mlodzi bryci, wycieczka z chaerelu.

            Kto da wiecej? :)
            • chris-joe Re: loty Ameryka - Polska 03.07.07, 22:12
              Poborowi w drodze na front sie nie licza :)
              Ataku paniki dostalem tez raz tylko: w drodze do Meksyku upchnieto mnie miedzy
              dwojke grubasow. Tuz przed startem zazadalem, by mnie wypuszczono z samolotu,
              zaczalem sie normalnie dusic. Kobita pracujaca mnie zagadala, kazala oddychac
              do torby, trelemorele i jakos doszedlem do siebie.
            • asia.sthm Re: loty Afryka - Polska- Afryka 03.07.07, 22:14
              kontraktowcy !
              Nie zapominac o kontraktowcach lecacych do Libii w czasie prohibicji totalnej.
              I koniecznie starym IL-em iles tam, takim co ma rozne klapki zapiete na
              agrafki. Spowrotem jeszcze smieszniej :))))
              • chris-joe Re: loty Afryka - Polska- Afryka 03.07.07, 22:27
                No, nie aska- do Ukladu Warszawskiego to my siegac nie bedziemy! Podpada pod
                ten sam paragraf, co poborowi :)
                • asia.sthm Re: loty Afryka - Polska- Afryka 03.07.07, 22:43
                  No to nie mam czym zaimponowac ;(

                  Z poborowymi nie latalam, ale niech ci bedzie.
                  • chris-joe Re: loty Afryka - Polska- Afryka 03.07.07, 22:53
                    Zaimponowalas mi strasznie i zazdroszcze! :)) Bardzo chcialbym poleciec z
                    kontraktowcami z PRL do Libii. No, moze z tym "bardzo" to przesadzilem...
                    Chyba, zebym nadal mieszkal w PRLu, wtedy chcialbym poleciec z kimkolwiek
                    dokadkolwiek :)

                    Tymczasem jednak skladamy pasazerow na lot idealny w dzisiejszych czasach.
                    • asia.sthm Re: loty Afryka - Polska- Afryka 03.07.07, 23:14
                      W dzisiejszych czasach to ja jakos nudno latam, no moze z wyjatkiem, kiedy to
                      moje rodzone dziecko karuzele z pikowaniem mi zaserwowalo. Listy zgrywnych
                      pasazerow wiec nie wspomoge.

                      Za to na wspominki mi sie zebralo...w ow slawny lot do Libii wybralam sie z
                      ogromniastym nozem kuchennym w recznym bagazu. Nawet trzonek mi z torby
                      wystawal. Po kilku godzinach mocno zakrapianego lotu, moj noz poszedl w obieg,
                      glodni kontraktowcy pajdy chleba sobie nim kroili, ogorki, kielbase. Okazal sie
                      duzo poreczniejszy od jakichs PRL-owskich scyzorykow. To byl styczen 1980 i
                      nikt o terorystach jeszcze nie slyszal...w naszym Locie przynajmniej.
                      • iwannabesedated pociąg Warszawa Kijów 03.07.07, 23:25
                        jak już jesteśmy w temacie egzotyki, to to jest to. Odprowadzałam kolegę,
                        podjechał pociąg jakby z innych czasów, wgramoliło się doń luda kurwa z torbami,
                        koszami żarcia, skrzynkami browaru, sedesami (serio, ktoś kibel wiózł) i dobrem
                        wszelkim, konduktorka krzyczała do wszystkich 'towariszczi', no a potem to już
                        tylko z opowieści znam. Było lato, okna zabite na mur, wszyscy zaraz się
                        rozebrali do półkoszulków (niektórzy mieli nawet siatkowe takie, aco), wyjęli
                        kanapki ze schaboszczakami, piwa, wódki, akordeony, jajka, zdjęcia i laptopy. I
                        się zaczęło śpiewanie, opowiadanie, zawieranie znajomości, picie, żarcie, a na
                        granicy Ukraińskiej przyszły pod pociąg babuszki i sprzedawali różne pierożki,
                        zupy w chlebie, kwas w butelkach i inne takie chuje muje, podróż trwała kilka
                        dób, nikt naprawdę nie wie ile, a potem kumpel wysiadł i wsiadł w Antonowa i
                        poleciał do Jałty. Kurde...
      • ertes Re: loty Ameryka - Polska 03.07.07, 23:03
        To znaczy ci Polacy co wyjada za granice natychmiast staja sie innymi Polakami,
        tzn natychmiast chamieja, glupieja itp po czym wracajac do Polski przekraczajac
        granice staja sie tym inteligentnym narodem co poki co buduje mloda demokracje i
        ma problemy ale po za tym to jest cacy?

        ktos tu widze pobieral nauki na kursach wiadomych sluzb. A moze to wogole
        sluzbowo? Moze oszolomy z forum Polonia maja jednak racje.
        • iwannabesedated Re: loty Ameryka - Polska 03.07.07, 23:18
          co Ty pierdolisz Ertes? Przecież sam narzekałeś że na lotach z Chicago straszne
          chamstwo. Co to ma do rzeczy z wyjazdami za granicę i służbami? Na bani jesteś?
          Czy żona kolanami poddusiła?
          • chris-joe Temat pokrewny 04.07.07, 00:15
            to sklepy polonijne i tym podobne uslugi. W takim Toronto np jackowo sie
            nieslychanie zmienilo. Bylem tam za poznego peerelu i znow w zeszlym roku.
            Gieesow jest garsc, ale jest i supermarket swiatowy z frykasami i kosmetykami
            kosmopolitycznymi jak i ojczyznianego wyrobu. Kultura. Restauracji nie
            badalismy, bosmy zarli w Malej Brazylii, ale wpadlismy na podwieczorek na
            ciasteczka i pierozki. Tylko troche mi sie oberwalo od pani sklepowej za brak
            zdecydowania.
            W Vancouver giees calom gembom. Pojechalismy z polska psiapsiola lokalna- ja
            tam ciagnie, ale sie sama boi, bo ja panie zawsze zrugaja, ze nie o to prosi, co
            nalezy, ze sie nie zna na towarze, ze zadaje za duzo pytan.
            Swego czasu szukala taniego przelotu do Polski, wiec zaryzykowala wyprawe do
            polskiego biura podrozy. Tam ja zmierzyla matrona zakopana w aktach i
            papierkach i pyta: A pani jak tu dlugo mieszka? Tyle a tyle, odpowiada
            zmieszana kolezanka. -To dlaczego ja pani tu jeszcze nie widzialam?! -rzecze
            oburzona byznesmenka.
            W Montrealu nuda. Bardzo przyjemny sklepik z przyjemna obsluga.
            W zeszlym roku zas po raz pierwszy zajrzalem do polskiej dzielnicy na
            Brooklynie. Pelen giees i odjazd! Fajnie :)
            • iwannabesedated Re: Temat pokrewny 04.07.07, 00:35
              Eh panie, nostalgia mnie wzięła. Teraz to pewnie jest inaczej, ale kiedyś do
              takiej garkotłukni na Nassau Ave. przychodziły facety co robiły w azbeście i
              starały się przetrwać na jednym posiłku dziennie. Tam, za trzy i pół dolca pani
              Krycha nawalała wielką kopyścią ogromną górę kartofli, wielgachnego
              schaboszczaka i górę kapuchy szatkowanej (tak zwana kultowa surówka), zaś obok
              na jakiejś tam Hausman czyco była polska kluba co się w niej podłoga zawaliła,
              bo tak balowali, i całe towarzystwo się wpierdoliło do bejsmentu. Na Lower East
              Side przy Ave. A czy B było zaś u Terechny gdzie przychodziły typy z CBGB's na
              racuchy z jabłkiem o 5 rano a przy Tompkins square była mordownia Blanche's (u
              Boguchy) gdzie w kije grały protorikańskie handlarze prochem, przechodzone punki
              i new wave'owcy do taktu sobie puszczając z szafy grającej na przykład Mazowsze
              albo Sławę Przybylską, a jak się pobili to Bogucha wyskakiwała zza baru i
              usadzała towarzystwo - krzykiem. Ech panie...
            • a.polonia Re: chris:)))) 04.07.07, 00:37
              "A pani jak tu dlugo mieszka? Tyle a tyle, odpowiada
              zmieszana kolezanka. -To dlaczego ja pani tu jeszcze nie widzialam?! -rzecze
              oburzona byznesmenka."

              Identyko rzecz miala miejsce w moim zyciu na obczyznie, lat 7 temu,
              zamiast 'byznesmenka' wstawic 'ksiadz' :P
          • ertes Re: loty Ameryka - Polska 04.07.07, 00:16
            Juz sama nie rozumiesz co piszesz.

            A swoja droga to bardzo to smiesznie wyglada jak bronisz Polakow, udajesz
            wspolczesnego Rejtana, uzywajac jednoczesnie brukowego slownictwa.
            To tak jakbys zaprzeczala samej sobie.
            Nie, nie "jakbys", ty prostu zaprzeczasz samej sobie.
            Choc watpie zebys to zrozumiala co, zreszta, pokryjesz kolejna rzeka bluzgow.
            • iwannabesedated Re: loty Ameryka - Polska 04.07.07, 00:23
              Ale Ertes, przecież to Ty bronisz Polaków, niedawno się ekscytowałeś że jakaś
              'nasza' coś tam. Ja nikogo nie bronię, przecież Ci przyznałam rację że w tych
              lotach to chamstwo a Polacy to dno. O co Ci chodzi?
            • lucja7 odloty gdziebyniebylo, byleby w delegacje 04.07.07, 00:36
              Tu lezy prawda. Czy do Ameryki i z powrotem, czy do Koluszek i z powrotem, czy
              do Londka (na saxy nespa? hehehe) i z powrotem, o to samo chodzi: zerznac sie.

              W delegacji, Francuz szuka raczej okazji do popierdolenia :-)
              i gotow jest nawet sporo zainwestowac.
              Natomiast kultura salcesonu ze sledziem i oscypkiem na deser polewanych
              dzielnie wodka podczas podrozy pociagiem do Koluszek bylaby dla niego
              najczystsza chinszczyzna. Przysiegam na glowe trzezwego Polaka!

              ;-))))
              • chris-joe Re: odloty gdziebyniebylo, byleby w delegacje 04.07.07, 00:41
                A tymczasem mlodziez polska w Montrealu zbiera lomot od mlodych jankesow: 0:5
                • chris-joe korekta 04.07.07, 00:46
                  1:5
                • ertes Re: odloty gdziebyniebylo, byleby w delegacje 04.07.07, 00:49
                  Niezly lomot dostali: 6:1
              • iwannabesedated delegacje 04.07.07, 01:02
                tak, tak, to okropne. Myślą tylko żeby się nawalić, zamiast tak jak kulturalne
                ludzie żeby sobie bzyknąć. Dno, dno. Oblepmy głowy salcesonem na znak pokuty za
                naszą bezkulturność.
                • chris-joe Re: delegacje 04.07.07, 01:11
                  No, nieeee- gdym lecial z Londynu do WAW zaostatnim razem w poczekalni przed
                  samolotem zadnego salcesonu, tylko laptopy i komorki i panowie byznesmeni robili
                  byznes w garniturkach i wodki wogole sie nie czulo.
                  (A na salceson tos mi narobila, stokrota, apetytu...)
                  • ertes Re: delegacje 04.07.07, 01:15
                    Ty chociaz mozesz sobie wyskoczyc do polskiego sklepu po salceson.
                    Wredna ta stokrotka.
                    • iwannabesedated Re: delegacje 04.07.07, 01:20
                      Kaszanka z rusztu. Z chrupiącą skórką. Z cebulką na boku. Do tego chlebek
                      wiejski z otrębami na spodzie.
                      Hehehe.
                      • ertes Re: delegacje 04.07.07, 02:07
                        Malpa!
                        I to wredna na dodatek.
                  • iwannabesedated Re: delegacje 04.07.07, 01:18
                    Nie wierz temu, Krisie, to była ściema inspirowana przez wiadome służby. Gdy się
                    tylko poszedłeś do kibla z tych teczek na domniemane laptopy wyjęli flachonie i
                    zaczęli chlać. A salcesonu nie widziałeś, bo, świnie jedne, zeżarli zanim przybyłeś.
                    A mnie bierze na galaretę drobiowo nóżkową mojej mamy. Mięszanka majonezu z
                    krzanem do tego.
                • lucja7 Kultura salcesonowa 04.07.07, 08:40
                  iwannabesedated napisała:

                  "Oblepmy głowy salcesonem na znak pokuty za
                  naszą bezkulturność."

                  Typowo polskie hahahaha.
                  Wystarczy napisac slowo "salceson", a Polacy juz rycza ze sie ich nazywa
                  bezkulturnymi.
                  A przeciez jest to kultura, tyle ze salcesonowa i nie ma sie tu czego wstydzic
                  i cierpiec niepotrzebnie.

                  Uszy do gory!
                  Podobno tez je sie wklada w salceson ;-)
                  • lucja7 Mistrz swiata a Kultura salcesonowa 04.07.07, 08:49
                    Z tego co czytam tutaj wynika ze Polacy wygrali z najlepszymi, tymi co mieli
                    wygrac, czyli Brazylijczykami, a przegrali z patalachami ktorzy przed meczem z
                    Polakami jeszcze nie umieli grac i mieli przegrac.
                    Nic nie da sie z tego zrozumiec. Kultura salcesonowa?
              • jutka1 Re: odloty gdziebyniebylo, byleby w delegacje 04.07.07, 09:05
                Po polsku, Lulu, "zerznac" znaczy "popierdolic", wiec mamy tak jak Francuzi,
                tak? ;-))))

                (tamto to jest "urznac sie")
                • lucja7 Re: odloty gdziebyniebylo, byleby w delegacje 04.07.07, 09:14
                  Takie lekcje logiki, Pitou, to na poczatku propedeutyki, w szkole.
                  Poza tym moze byc "zerznac sie" i "zerznac kogos". Bo z kolei mozna sie "urznac
                  w np palca".
                  Jakby nie szukal, do francuza sie tego przymierzyc nie da, chyba ze zmienimy
                  system glosowania w Europie.

                  ;-)))
    • chris-joe Re: Polacy rodacy jacy tacy 09.07.07, 20:46
      Giertychy, Wszechpolacy, kamienie na pedalow i feministki, faszyzujace zloty w
      Czestochowie, popisy ks. Jankowskiego, ewangelizacja i akademickie wyklady
      Rydzyka, rozpasane bonzowanie Leppera, burdy w parlamencie europejskim a to
      przeciw pedalom, a to przeciw "Szkopom", a to przeciw Darwinowi, a to ku czci
      Franco; minister Ziobro, reforma szkolnictwa. Najazd kiboli na Wilno.

      Kurna! Spieprzalem stamtad gdzie pieprz rosnie, czemu teraz sie katuje sledzac
      wiadomosci z Ojczyzny?! No, czemu?!
      • asia.sthm Re: Polacy rodacy jacy tacy 09.07.07, 22:39
        Samobiczowanie w netowej wersji ?

        Chcesz kaczke? Prosze
        www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc&mode=related&search=
        • jutka1 Re: Polacy rodacy jacy tacy 10.07.07, 00:04
          A Kaczor dzis wywalil Leppera z rzadu, hehehehehe.
          Kuniec koalicji, hehehe :)
          • fedorczyk4 Re: Polacy rodacy jacy tacy 10.07.07, 00:28
            I na stronce PiS Jarus zapowiada wybory
          • ertes Re: Polacy rodacy jacy tacy 10.07.07, 00:56
            Zamydla wam oczy coby to co Rydzyk powiedzial zagluszyc.
            Bez Rydzyka ten rzad padnie wiec o tej zniewadze lepiej zapomniec.

          • luiza-w-ogrodzie Re: Polacy rodacy jacy tacy 10.07.07, 01:26

            jutka1 napisała:

            > A Kaczor dzis wywalil Leppera z rzadu, hehehehehe.
            > Kuniec koalicji, hehehe :)


            Nie gadaj! Jak sobie rzad poradzi bez rolnikow, soli ziemi czarnej, zywicieli
            narodu?
            • ro-bert Luiza, spij spokojnie 10.07.07, 17:38
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > Nie gadaj! Jak sobie rzad poradzi bez rolnikow, soli ziemi czarnej, zywicieli
              > narodu?
              >



              wiadomosci.onet.pl/1569367,11,item.html
            • jutka1 Re: Polacy rodacy jacy tacy 10.07.07, 18:48
              Teraz Samoobrona zdecydowala, ze bez Leppera zostajre w koalicji. Stolkow im
              burakom szkoda.
              • fedorczyk4 Re: Polacy rodacy jacy tacy 10.07.07, 22:51
                Maja nawet nowa nazwe. Poslowie dietetyczni!
    • ertes Kwiatek 10.07.07, 17:04
      Taki oto kwiatek znalazlem na forum:

      "W ostatnim etapie jej twórczości, latach 1892-1810, daje się zauważyć reakcję
      pisarki na wszelkie hasła schyłku wieku. Gorąca patriotka potępiała te nowe
      prądy, zaniepokojona zanikiem uczuć patriotycznych. Zjawisku emigracji
      poświęciła powieści Australczyk, Argonauci i rozprawę Emigracja zdolności. Od
      zawsze ubolewała nad tym, że młodzież nie ma szans na rozwój, ale tym usilniej
      namawiała na walkę, na pracę tu, w kraju, nad poprawą warunków zgodnie z
      pozytywistycznymi hasłami pracy u podstaw i pracy organicznej. Oburzona
      potępiła ucieczki młodych ludzi za granicę, którzy tam bez przeszkód rozwijali
      swe talenty."
      -----------------

      Jak ktos z was mysli ze w Polsce sie kiedykolwiek, cokolwiek zmieni to ja
      naprawde wspolczuje bujania w oblokach.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka