jutka1 03.09.03, 19:12 Akawillu, dzisiaj pierwsza sroda miesiaca.. I co?????? I nic... Jutka rozczarowana :(( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
akawill Re: Watek adoracyjny - reaktywacja 03.09.03, 19:19 jutka1 napisała: > Akawillu, > > dzisiaj pierwsza sroda miesiaca.. I co?????? > > I nic... > > Jutka rozczarowana :(( No troche to bylo zakamuflowane, ale znowu: ...gdzie ma oczy? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Watek adoracyjny - reaktywacja 03.09.03, 19:22 akawill napisał: > No troche to bylo zakamuflowane, ale znowu: ...gdzie ma oczy? ************* czy to? Nalewam se wiec czerwonego wina i zalegam na szezlongu by oddac sie przez kwadrans medytacyjnej adoracji indyczego jaja ;). Tak myslalam ale nie bylam pewna :)))))) Cmok, Drwalu- Jajo ;)))))) Odpowiedz Link
akawill Re: Watek adoracyjny - reaktywacja 03.09.03, 19:26 jutka1 napisała: > akawill napisał: > > > No troche to bylo zakamuflowane, ale znowu: ...gdzie ma oczy? > ************* > czy to? > Nalewam se wiec czerwonego wina i zalegam na szezlongu > by oddac sie przez kwadrans medytacyjnej adoracji indyczego jaja ;). > > Tak myslalam ale nie bylam pewna :)))))) > > Cmok, Drwalu- > Jajo ;)))))) Wot, Glab. Odpowiedz Link
akawill To znaczy... 03.09.03, 19:40 tyle poszlak bylo: dzien, godzina, toto indycze, na upartego tez wino, szezlong (a nie mata). A, no i lesne skrzaty mowily, ze jutka rozumie milczacy sposob adoracji. Jak oczekiwalas czegos innego, to... o proznosci ;))), ewentualnie jako nadworny adorator obiecuje poprawe w terminie pozniejszym. Odpowiedz Link
jutka1 Re: To znaczy... 03.09.03, 19:55 Wot, Glab. na usprawiedliwienie, to Twoj zawoalowany wpis przypomnial mi jaki dzien tygodnia :))))) Wiec nie do konca Glab ;) Jutka odbierajaca adoracje :)))))) Odpowiedz Link
akawill Szara Eminencja 01.10.03, 18:06 mrugnie okiem wiosna niemijajaca smiech w bitach i pikselach dwie osie czasu z twarza do slonca, daleko zapach lipy obecna tu glebia Cabernet, dotyk szkla tam kominek plasa Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szara Eminencja + do akawilla 01.10.03, 21:25 :)))))))))))))) Biiiiig thaaaank youuuuuu Ruda PS. Czy moglibysmy ustalic, w ktore dni tygodnia ja moge Ciebie adorowac???? Prosze o instrukcje :) Odpowiedz Link
akawill Do Jutki 01.10.03, 23:10 jutka1 napisała: > PS. Czy moglibysmy ustalic, w ktore dni tygodnia ja moge Ciebie > adorowac???? > > Prosze o instrukcje :) Jutko droga, przecie ja czlek skromny. Poza tym juz mnie sporo poadorowalas. Drugie poza tym: przeciez jak sie mowi, ze sie chce adorowac to tak jakby sie juz adorowalo, wiec ...dziekuje :) Odpowiedz Link
akawill Bajeczna Jutka 05.11.03, 18:01 Za siedmioma morzami, za siedmioma gorami i za jedna wieza ajfla zyla sobie Jutka. Mimo ze glab, wszystkie zierzatka Jutke kochaly z calego serca a zwlaszcza myszy, ktore snickersami karmila. Nawet dziwne zwyczaje jak zalewanie kawioru wodka oraz kultywacja barchanow w sloncu pol elizejskich nikomu nie przeszkadzaly. Bo Jutka byla z gruntu rzeczy dziewczeciem skromnym, i cnotliwym, bez wzgledu na skojarzenia. Podobno tez plochliwym, ale mimo wpisow w drugiej ksiedze dziejow, dokladnie nie wiadomo. Dusze miala bardzo poetycka, a jeszcze bardziej po butelce czerwonego. Ilekroc miala chandre sluchala serenad barda Roda z rodu Stewartow co oczywiscie potegowalo chandre. Sama tez spiewala, choc pozniej musiala piasek wymiesc. Swoje obowiazki wykonywala sumiennie aby miec dukaty, ale nie na zolta line cototonie. Cenila wiele rzeczy wlaczajac w to przyjazn, szczerosc, otwartosc oraz kotlet schabowym zwany. Duzo w Jutce bylo tesknoty do ludzi, zdarzen i miejsc, choc mogloby sie blednie wydawac ze "no i ch.j". Byl z niej obiezyswiat - przemierzala krainy wzdluz i wszerz, kopcac day and night swe Marlboro Light i gloszac pis end hepines oraz nol fajt. Jako Princessa na wygnaniu chciala jednak najbardziej wrocic do swej krainy Hajmat, co bedzie w tej bajce o Jutce hepiendem ofkors. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Bajeczna Jutka :))))))))))))))))))))))))) 05.11.03, 18:19 Akawill Drwalem zwany ma albo fenomenalna pamiec, albo sobie w maszynie zaprogramowal 1-sza srode miesiaca :))))) Bajka mniem siem bardzo podobywuje, i to wsio jest swinta, Panie kochanienki, prowda, i ofkors hapiend mniem siem bardzo podobywuje, i lzy mniem w oczetach staneli albowiem nikt jeszcze o mnie bajki nie pisal, a teraz mam i bajke, i ajfla, i jedzenie z piciem i z barchanami, i Roda, i fajki, i wodkie, Panie kochanienki, i WSZYSTKO. Ufff. Acha, no i dukaty nie dla zoltej liny cototonie ;))))))) To byla adoracja Autora Bajki ;))))))))))))))) Wieczorem napije sie wina za zdrowie, a teraz cmokam skromnie i cnotliwie :) Jutka wdzieczna za adoracje :) Odpowiedz Link
svv_mikolaj Oda do Jutki - cd. 06.12.03, 03:09 Na numerki się czai ten nasz nad głąbami Głąb O urokach Kierownictwa rzec wiele wypada Wszak przy Nim nawet makówka zupełnie wysiada Tyś pis Tyś tiz ;)) Przez to forum płynący elektryzujący prąd O Ruda! Jakże trudno uwierzyć że możesz zajudysić Czyś przednocna, nocna, ranna ...z Tobą będziem liczyć! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oda do Jutki - drugi prezent od Mikolaja :) 06.12.03, 10:39 Swiety Mikolaju, dziekuje bardzo za drugi, choc pewnie ostatni, prezent w tym roku!! :))))) Dzisiaj pojde na miasto poadorowac Sw. Mikolaja i nabic kabze roznym ludziom - czas kupowania prezentow pod choinke!! Mikolaju, niech Cie Twoj Cappo di Tutti Cappi blogoslawi. Cmokam sobotnio aczkolwiek bardzo skromnie, i dziekuje za dodanie pomyslu do sygnaturki ;)) Ruda Odpowiedz Link
akawill Bal 04.02.04, 18:11 Się kiedyś zadeklarowałem, że będę regularnie adorował Jutkę w piewszą środę miesiąca w godz. 18:00 - 18:15. Teraz sobie myślę, że co będę udawał, żem jedyny adorator jak tu i ówdzie występują spontaniczne zrywy adoracyjne Jutki przez szeroko rozumiane forum. Problem w tym, że są to zrywy nieregularne i zza węgła to znaczy znienacka. Cenną jest spontaniczność, ale czyż Jutka nie zasługuje na lepsze traktowanie? Wszak żyjemy w dobie planerów, PDA i innych osobistych gadżetów, gdy czas można właściwie zorganizować, zaplanować, czytaj: JUTCE W NALEŻNY SPOSÓB CZEŚĆ ODDAĆ. Staromodnym obyczajem rozdaję dzisiaj bilety Jutkowe jak na balu, na którym zamawia się tańce i proszę bardzo adoratorów i adoratorki o zgłaszanie się po terminy adoracyjne. Jutka tego sama nie zrobi, bo ona jest dziewczę skromne i płochliwe, szara wioskowa myszka oraz mała ruda muszka, o tam siedzi w kącie z palcem w buzi i ze spuszczonym wzrokiem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Bal 04.02.04, 20:46 akawill napisał: > JUTCE W NALEŻNY SPOSÓB CZEŚĆ ODDAĆ. Staromodnym obyczajem rozdaję dzisiaj > bilety Jutkowe jak na balu, na którym zamawia się tańce i proszę bardzo > adoratorów i adoratorki o zgłaszanie się po terminy adoracyjne. Jutka tego > sama nie zrobi, bo ona jest dziewczę skromne i płochliwe, szara wioskowa myszka oraz mała ruda muszka, o tam siedzi w kącie z palcem w buzi i ze spuszczonym wzrokiem. *********** hahahahahahahaaaaaa :)))))))))))))))))) Akawillu, czy bedziesz pobierac tantiemy? tandemy? A jakbym ja zaczela pobierac oplaty za Twoimi plecami??? ;)))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Bal 04.02.04, 21:13 Bal balem a biznes iz biznes To ja tutaj pod nieobecnosc - niezamierzona Ajm sziur - autorki, pozwole sobie zmiescic wpisy adoracyjne niejakiej Pani-z-totemem. Tantiamy i tandemy prosze uiszczac (pardon ;)) mnie :)))) Ruda bizneswuman • winien jest Głąb pani-i-toto 13.01.2004 10:04 odpowiedz na list odpowiedz cytując za to co sie teraz wydarzy, czyli moje niesmaczne/niezrozumiale wypowiedzi, moja razaca i nipriczom obecnosc uragajaca standardom oraz wartosciom oraz ogolnie roznym osobom, odpowiada Głąb. Nikt inny tylko ON. kapitan k.o. • a dlaczego, zapytacie? pani-i-toto 13.01.2004 10:12 odpowiedz na list odpowiedz cytując a pewnie dlatego ze jest to kobieta zla i maco-sadystka. I spotkawszy ostatnio Wasza stokrotke zamiast pozwolic jej zeby sobie spokojnie oslepla, co tez by bylo po mysli i zgodnie z zyczeniami stokrotkowego anty-fanklubu i co by oznaczalo ze przeswietlane forum wolne juz na zawsze bedzie od stokrotkowych blasfemii, wiec nie. Głąb pokretnie zmanipulowal rzeczywistoscia uzywajac swoich wplywow na gorze na dole i po bokach, i skutek jaki jest to kazdy widzi albo wkrotce zobaczy. kapitan k.o. • dementi pani-i-toto 31.01.2004 11:57 odpowiedz na list odpowiedz cytując nie mylic z demencja (ta uwaga dotyczy czytajacych inaczej). Od pewnego czasu najpierw ukradkiem lecz coraz bardziej sie rozzuchwalajac grasuje tutaj pewna mala ruda. Niby smieszy tumani przestrasza silac sie na dobrotliwa barchanowosc, lecz kto czujny to wie - czort, szatan i wszyscy diabli niech sie schowaja. Szatan jako to osobnik plci meskiej nie zawsze (a tak na prawde to przewaznie nie) moze, a jak nie moze to wysle kobiete zla. Straszliwe szkody czyni i ubytki, mnie osobiscie na przyklad mieszajac w rozumie opowiesciami o nieznanym sprawcy, roslinach gwalcicielach oraz straszac ksiedzem po koledzie i namawiajac zebym udawala (prosze zwazyc!) jeza. Jeza mam udawac! stokrotka Odpowiedz Link
pani-i-toto Wasza prosze pani definicja nieobecnosci 05.02.04, 09:48 jest nieprawidlowa, bo co to znaczy nieobecnosc jak ja jestem? I adorowanie siebie samej za pomoca moich wypowiedzi jest co najmniej rownie perwersyjne jak zakaz uzywania mydla w kostce. Przynajmniej na tym watku badzta ta kobieta cnotliwa i skromna. stokrotka Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wasza prosze pani definicja nieobecnosci 05.02.04, 10:14 pani-i-toto napisała: > jest nieprawidlowa, bo co to znaczy nieobecnosc jak ja jestem? I adorowanie > siebie samej za pomoca moich wypowiedzi jest co najmniej rownie perwersyjne jak zakaz uzywania mydla w kostce. Przynajmniej na tym watku badzta ta kobieta > cnotliwa i skromna. ********* kurdebalans zapomnialam, ze juz jestem/mam byc (niepotrzebne skreslic) DOBRA kobieta..... perwersja najwyrazniej trzyma sie mnie uparcie jak zaba u lekarza ktorej sie baba do tenteges przyczepila ;)))) mydlo w kostce jest zabronione - i ksztalt nieodpowiedni, i sposoby uzycia jak wiemy rozne moga byc, bez szczegolow bo "juz jestem/mam byc (niepotrzebne skreslic) DOBRA kobieta" !! > stokrotka ******** I tutaj pani-z-totemem wykazala sie kompletnym brakiem czujnosci rewolucyjnej!! BZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ SZWEEEEDKAAAAAAA!! Pani stokrotke wyjela z ukrycia!! bzzzzzzzzzzzzzzzz florofile wszystkich krajow laczcie sie!!! bzzzzzzzzzzzzzzz ups. zapomnialam sie. dygam nozka lekko zgieta w kolanku, i skromnie oczeta spusciwszy (zna sie te wyszukane formy gramatyczne ;)) oddalam sie drobnym kroczkiem bez sugestywnego kolysania biodrami... ups. ;))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
szfedka Nie czas... 05.02.04, 10:19 jutka1 napisała: > I tutaj pani-z-totemem wykazala sie kompletnym brakiem czujnosci > rewolucyjnej!! BZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ > SZWEEEEDKAAAAAAA!! Pani stokrotke wyjela z ukrycia!! bzzzzzzzzzzzzzzzz > florofile wszystkich krajow laczcie sie!!! bzzzzzzzzzzzzzzz Dzis chowam psciolke i zajmuje sie powaznymi sprawami... Odpowiedz Link
pani-i-toto bacznosc! na insekty 05.02.04, 10:29 mam Raid, i nie zawaham sie go uzyc. stokrotka Odpowiedz Link
jutka1 Re: bacznosc! na insekty 05.02.04, 10:40 pani-i-toto napisała: > mam Raid, i nie zawaham sie go uzyc. ********* i szfedka, i stokrotka to party-poopers! ;))))))) O! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Budujemy oltarz? 05.02.04, 01:17 Jak tu adorowac bez oltarza? Proponuje umiescic na nim szezlong, ale nie mam koncepcji na czym szezlong ustawic. Na barkach chlopakow z grupy Sydney Studs? Na marmurze kararyjskim? Na stosie roz? Otoczakach ze strumienia w Heimacie? Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸. .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Budujemy oltarz? ---- oooooo nieeee!!!!!!! 05.02.04, 10:20 luiza-w-ogrodzie napisała: > Jak tu adorowac bez oltarza? Proponuje umiescic na nim szezlong, ale nie mam > koncepcji na czym szezlong ustawic. Na barkach chlopakow z grupy Sydney Studs? Na marmurze kararyjskim? Na stosie roz? Otoczakach ze strumienia w Heimacie? *********** Luizo pliz zadnych oltarzy bo mnie siem niedobrze kojarzy (prosze o zwrocenie uwagi na moj talent poetycki.... ;))) a szezlong na barkach Sydney Studs, hmmmmm, czemu nie? ;))) Odpowiedz Link
akawill The Fly 03.03.04, 18:04 (a la William Blake ofkors: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=10747674&a=10785304 ) Glorious Fly, Thy buzzing play My curious eye Has captured here. That no one is A fly like thee Others what I Can surely see. For thou danced And drank, and sang, Till helpless aka Had lost his strength. If buzz is life Its breath, its glare And the want Of it is fair; Then thou be A happy fly, With thy buzz Never to die. PS. But... Dear Fly, While buzzing about, For that Pho soup Please do watch out! ;))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: The Fly is smiling... :))))))))))))))))))))))) 03.03.04, 20:45 Muszce sie bardzo spodobal wiersz! :) Muszka jest pod wrazeniem: nie tylko drwal i chemik, ale poeta tysz (i to w inostrannych jezykach, no no no :) I bede uwazac, zeby nie wpasc do Pho ;)))))))))))) Postanowilam odwdzieczyc sie ponizszym, jakos tak mi przypasowalo: Bluszczem ku oknom Kwiatem w samotność Poszumem traw Drzewem co stoi Uspokojeniem Wśród tylu spraw Pamiętajcie o ogrodach Przecież stamtąd przyszliście W żar epoki użyczą wam chłodu Tylko drzewa, tylko liście Pamiętajcie o ogrodach Czy tak trudno być poetą W żar epoki nie użyczy wam chłodu Żaden schron, żaden beton Odpowiedz Link
akawill Re: poeta 03.03.04, 22:33 Dziękuję. Tam od razu poeta. A jeżeli już to z odmuzowym blaskiem poecić łatwo. Bo nie wiem czy wiesz, ale KolKras się uzależnił od Jamesona oraz bulw wszelkiego rodzaju i, mimo że pracuje dużo, jest niewypłacalny i zmuszony cedować na mnie część blasku Muzy. A...a...a...a...a...uprzedzając roszczenia...nic nie płacę, bo wszak-i-toć toto wraca do Ciebie :) Odpowiedz Link
wkrasnicki Re: poeta 03.03.04, 23:17 akawill napisał: Bo nie wiem czy wiesz, ale KolKras się uzależnił od Jamesona oraz bulw wszelkiego rodzaju i, mimo że pracuje dużo, jest niewypłacalny i zmuszony cedować na mnie część blasku Muzy. A...a...a...a...a...uprzedzając roszczenia...nic nie płacę, bo wszak-i-toć toto wraca do Ciebie. #### Ha, wszystko to prawda z malutką jeno korektą. To nie ja jestem niewypłacalny, skoro i tak wiecej wydaję nizli zarabiam, a dranie, ktorzy mnie nie płacą, bo to jest w tych czasach, k***a - trendy. Inna sprawa, że płacenie ksiezniczce byłoby nietaktem i to w dodatku grubym, który tym sie od cienkiego różni, że mozna dostać po pysku kilkakrotnie i wprawdzie wypielegnowaną rączką, ale jednakowoż uzbrojoną w herbowe klejnoty, co czynić może ów zabieg mocno nieprzyjemnym i szwank na urodzie przynoszacym. Słusznie więc czynisz Akawillu nie płacąc Muzie, co swiadczy tak o Twoim dobrym urodzeniu, jak i trosce o niezmiennosc wizerunku własnego oblicza, że o nienagannych manierach nie wspomnę. PS. Bulwy wprawdzie faktycznie podrożały, ale Jameson ma stanieć, choć dopiero w maju, wiec jakby nie kombinować - wyjdę na swoje. ;-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: poeta i muza 03.03.04, 23:21 Zaiste, uzaleznienia wszelakie KolKrasa zauwazylam... aczkolwiek w tajemnicy zdradze ze zaczal mi wyplacac pod stolem czyli na lewo zeby mi podatkow zaoszczedzic, a czasem naleje setuchne Jamesona i pare bulw podrzuci do hajmatowego ogrodu, etc., wiec od jakiegos czasu sie nie uskarzam... ino ciiiiii... bo IRS albo inny fisc mnie te bulwy etc. przeliczy na piniondz i z torbami pojde :)))))))))))))))))) A przeciwko takiemu cedowaniu ad hoc (zna sie te lacine ;)))) nie mam absolutnie nic, placic nie musisz bo Mistrz zapewnia, i oba mozemy swiecic blaskiem scedowania ;))))))))))))) Muza scedowana ad hoc ;))))))) PS. Oczywiscie nie recze, co Mistrz na to :))))) Odpowiedz Link
wkrasnicki Re: poeta i muza 04.03.04, 07:58 Pod stolem jak i na nim, moze sie dziac wiele interesujacych rzeczy i mit ze stol moze sluzyc li tylko do pozerania rosnych wiktualow (niezle - nie?), lub walenia piescia (jesli odrzucimy piesc - to juz lepiej). Z tymi podatkami to jest tak, ze znow cos kombinuja, wiec lepiej im nie wprowadzac zametu, tzn. jeszcze wiekszego, bo jak nic moze dojsc do zbiorowych samobojstw urzednikow, gdy sie okaze, ze znow nie starcza nawet dla nich na herbate, ktory to socjal dumnie onegdaj wywalczyli. Swoja droga to wery (trening przed wejsciem do Jewropy) interesujace ile taki urzednik panstwowy, nawet nikczemnej postury potrafi w siebie wlac dzbankow tej cieczy, podczas 8-mio godzinnego poswiecania sie dla dobra ojczyzny. Dokladnej ilosci nie znam, ale ... Anglicy - na kolana z waszym fajf oklokiem (j/w). Slowa scedowac niestety nie znam, tym bardziej ad hoc, choc znam z kolei garsc trudniejszych lacinskich slowek, bardziej jakby potrzebnych z zyciu codziennym, wiec sie zgadzam z lenistwa umyslowego i braku slownika. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: poeta, muza i mistrz 04.03.04, 11:53 wkrasnicki napisał: > Slowa scedowac niestety nie znam, tym bardziej ad hoc, choc znam z kolei garsc > trudniejszych lacinskich slowek, bardziej jakby potrzebnych z zyciu codziennym, wiec sie zgadzam z lenistwa umyslowego i braku slownika. :-) ******** Czuje sie wiec czesciowo i ad hoc scedowana... :)) Z gory zastrzegam sobie prawo decydowania, ile roboczogodzin bede poswiecac kazdemu z szefow. I tutaj nasuwa mi sie pytanie: kto w takim ukladzie jest wlasciwie szefem??? Nie Muza czasem, bez ktorej dzialanosc artysty nie bylaby mozliwa??? Wot, zagwozdka! :)))))))) Odpowiedz Link
akawill Oda do Jutki - cz. 3 07.04.04, 18:10 Gdy trzeba torebką bezłeb bez wahania wali O zaletach Petuni piszę bez interesu Wiela sera i wódki przywiozła Ona z kresów Tyś fan gud Tyś filut Który z wiosną w mieście slońce piegami pochwali O Ruda! Twoje mięśnie rozkurczać dziś całe forum śpieszy A Ty motylkiem nie racz - to nas wcale nie speszy Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oda do Jutki - cz. 3 07.04.04, 19:20 Oj Drwalu, i znowu rozsmieszyles mnie do lez! :)))))))) Odwdziecze sie ponizszym, czyli zagadka: czy pozory moga mylic?? ;)))))))))) MYSZ I NIETOPERZ Nie każdy przyrodniczym zjawiskom dowierza. Mała myszka ujrzała w nocy nietoperza; Ze strachu więc do nory fiknęła koziołka Wołając: "Mamo, mamo, widziałam aniołka!" Jan Brzechwa :))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oda do Jutki - cz. 3 -- pozory wyjasniam :)))) 07.04.04, 19:54 jutka1 napisała: > Odwdziecze sie ponizszym, czyli zagadka: czy pozory moga mylic?? ;)))))))))) > > MYSZ I NIETOPERZ > > Nie każdy przyrodniczym zjawiskom dowierza. > Mała myszka ujrzała w nocy nietoperza; > Ze strachu więc do nory fiknęła koziołka > Wołając: "Mamo, mamo, widziałam aniołka!" ********** To bylo nawiazanie do Twojej myszy i mojej reakcji na te opowiesc :)))))))) Ruda Mysza :)))))))))))) Odpowiedz Link
akawill Re: Oda do Jutki - cz. 3 -- pozory wyjasniam :))) 07.04.04, 20:04 Kurde, to już nie tylko Cię strach za ... ściska ale jeszcze jakaś mysia eschatologia. Nic tylko się kryć gdzie popadnie... ;)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oda do Jutki - cz. 3 -- pozory wyjasniam :))) 07.04.04, 20:24 eschato co? jak? ;))))))))))))))))))) cmokam bynajmniej nie seksualnie ofkors :))))))))))) Odpowiedz Link
akawill Re: Oda do Jutki - cz. 3 -- pozory wyjasniam :))) 07.04.04, 21:02 jutka1 napisała: > cmokam > bynajmniej nie seksualnie ofkors :))))))))))) Darn!!!! ;)))))))))))))))))))))))) A wierszyk uroczy :) Odpowiedz Link
jutka1 Wiecej uroczych wierszykow 07.04.04, 22:33 akawill napisał: > jutka1 napisała: > > > cmokam > > bynajmniej nie seksualnie ofkors :))))))))))) > > Darn!!!! ;)))))))))))))))))))))))) *********** Sorry.............. ;)))))))))) > A wierszyk uroczy :) ********** No to w ramach adoracji dedykuje Ci nastepne: NA JEDNĄ ŻONĘ Rzekł pewien facet do żony: "Jestem dziś całkiem rozklejony!" Na co to złośliwe babsko Wysmarowało go gumą arabską. MĄŻ I ŻONA Wmawiała ciągle w męża, że jest polski Gogol, Powiedziała mu tedy: "Umyj się i ogol, Postawię cię jak pomnik na warszawskim rynku", I szeptała w zachwycie: "O mój ty Szczedrynku!" Tak nieraz próżna żona, w sobie zadufana, Z niewinnego człowieka robi grafomana. :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
akawill Przychodzi taki czas dla poety... 09.05.04, 03:51 ...(określenie zapożyczone), Jutko, że staje się bardziej chemikiem. I adoracyjnie przechodzi bardziej z trybu zorganizowanego na tryb spontaniczny. Zdaję sobie sprawę że jest to zasadniczo zerwanie kontraktu czyli według odpowiedniego paragrafu kodeksu Princessy czyn zasługujący na torepką bezłep. Schylam się więc spolegliwie prosząc jedynie abyś wyjęła zeń te cięższe i bardziej kanciate przedmioty czyli: pięć ładowarek do komórek, wyciskarkę do czosnku, paletkę do ping-ponga, książkę do przeczytania, akwarelę, Lagavulina i ostatni słoik z bigosem. Pozostający adoracyjnie - aka Odpowiedz Link
jutka1 Re: Przychodzi taki czas dla poety... 09.05.04, 21:30 akawill napisał: > ...(określenie zapożyczone), Jutko, że staje się bardziej chemikiem. I > adoracyjnie przechodzi bardziej z trybu zorganizowanego na tryb spontaniczny. > Zdaję sobie sprawę że jest to zasadniczo zerwanie kontraktu czyli według > odpowiedniego paragrafu kodeksu Princessy czyn zasługujący na torepką bezłep. > Schylam się więc spolegliwie prosząc jedynie abyś wyjęła zeń te cięższe i > bardziej kanciate przedmioty czyli: pięć ładowarek do komórek, wyciskarkę do > czosnku, paletkę do ping-ponga, książkę do przeczytania, akwarelę, Lagavulina i ostatni słoik z bigosem. > Pozostający adoracyjnie - > aka ******** Drwalu drogi, torepkom bezlep nie dostaniesz bo nie ma za co, i rozumiem nowa sytuacje, a poza tym do braku adoracji ostatnio sie przyzwyczailam ;)) W zamian przesylam Diane Krall i "Temptation", slowa i muz. Tom Waits, who would have thonk it!! ;))))) Oraz "Almost Blue" s/m Elvis Costello . (Tom Waits) Rusted brandy in a diamond glass Everything is made from dreams Time is made from honey slow and sweet Only the fools know what it means Temptation, temptation, temptation Oh, temptation, temptation, I can't resist Well I know that she is made of smoke But I've lost my way He knows that I am broke But I must play Temptation, oh temptation, temptation, I can't resist Dutch pink and Italian blue He is there waiting for you My will has disappeared Now confusion is so clear Temptation, temptation, temptation I can't resist Temptation, temptation, temptation I can't resist (Elvis Costello) Almost blue Almost doing things we used to do There's a boy here and he's almost you Almost all the things that your eyes once promised I see in his too Now your eyes are red from crying Almost blue Flirting with this disaster became me It named me as the fool who only aimed to be Almost blue It's almost touching it will almost do There's a part of me that's always true...always Not all good things come to an end now it is only a chosen few I've seen such an unhappy couple Almost me Almost you Almost blue pozdrawiam, sluchajac powyzszych :) Odpowiedz Link
akawill Re: o brakach i muzyce 09.05.04, 22:10 Brzmi bardzo chandrotwórczo. Posyłam dzióbek prewencyjno-leczniczy :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: o brakach i muzyce 09.05.04, 22:28 akawill napisał: > Brzmi bardzo chandrotwórczo. > Posyłam dzióbek prewencyjno-leczniczy :) ********* Wcale nie. anyway thanks :)) Odpowiedz Link
akawill Oda do Jutki - cz. 4 29.06.04, 03:05 W ostatnim pokoju siedzi lub pełzając kroczy Nikt zdolnościom Pytona zaprzeczyć się nie kwapi Bo któż tu inny tak na seks skręcać (się ;)) potrafi? Tyś telefonistka Tyś uznana fonistka - ŁAŁ! Z Twym bajfornau jakiś smutek uderza nas w oczy O Ruda! Gdy do ślubu popełzniesz ciagnąc welon za sobą My wszystkie adoratory będziem łkać za Tobą! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oda do Jutki - cz. 4 :))))))))))))))))) 29.06.04, 08:24 Drwalu kochany, jak zawsze wzruszonam wielce, i jak tylko przestane byc w podrozy Odpowiedz Link
jutka1 Re: bardzo piekna oda, 29.06.04, 11:23 xurek napisała: > az Jutce zazdroszczem adoratora :)))) ********* ja az sama sobie zazdroszcze, tak mojego adoratora adoruje!!!!! :))))) cmok, Drwalu, nie bij......... ;))))))))))))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Dla Drwala :))) 02.07.04, 12:19 Acceptance When the spent sun throws up its rays on cloud And goes down burning into the gulf below, No voice in nature is heard to cry aloud At what has happened. Birds, at least must know It is the change to darkness in the sky. Murmuring something quiet in her breast, One bird begins to close a faded eye; Or overtaken too far from his nest, Hurrying low above the grove, some waif Swoops just in time to his remembered tree. At most he thinks or twitters softly, 'Safe! Now let the night be dark for all of me. Let the night be too dark for me to see Into the future. Let what will be, be.' Robert Frost :)))))))))) Odpowiedz Link
akawill Oda do Jutki - cz. 5 17.11.04, 13:19 Do sklepiku we wsi po cukier i wódkę wstąpi O wyskokach Żabki zabajać nie brak powodu Raz z samolotu susa dała pupom do przodu Tyś kobra nie-DO-BRA! Szczęściarz wieśniak który Twej obecności dostąpi O Ruda! Rób powidła i dżemy, ale też w każdej porze Pij gorzałkę z nami: chlup chlup i gul gul kto może! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oda do Jutki - cz. 5 17.11.04, 15:29 Akawill, Podpadlam ci czyms? Kobra niedobra? Trudno, niech bedzie. Kobra niedobra. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Oda do Drwala, Cz. 5 :-) DLUGIE! 18.11.04, 12:18 THE AXE-HELVE I've known ere now an interfering branch Of alder catch my lifted axe behind me. But that was in the woods, to hold my hand >From striking at another alder's roots, And that was, as I say, an alder branch. This was a man, Baptiste, who stole one day Behind me on the snow in my own yard Where I was working at the chopping block, And cutting nothing not cut down already. He caught my axe expertly on the rise, When all my strength put forth was in his fayour, Held it a moment where it was, to calm me, Then took it from me Odpowiedz Link