16.10.03, 01:44
Ksiega Skarg i Wnioskow WSS Spolem:
Pochwała z 1983 roku:
"Występuję do dyrekcji Społem, aby obsłudze sklepu przyznać nagrodę,
np. imienia Wokulskiego. Nabywałem komplet garnków za 7400 zł. Pan,
który mnie obsługiwał, był niezwykle uprzejmy i fachowy, poświęcił
mi b. dużo czasu i wspólnie ze mną oglądał aż trzy komplety, żeby
dobrać bez wgnieceń i uszkodzeń. Więcej takich sklepów i życie będzie
jak w innych krajach - Krzysztof Stachurski, woj. zamojskie."

Skarga z 1988 roku:
"Weszłam do sklepu i co widzę... Na stoisku mięsnym nie ma żadnej
wędliny. Uważam, że przed świętem 22 lipca powinno być lepsze
zaopatrzenie. Co mają jeść ludzie pracy? - Alicja Kozakowska."

I jeszcze jedno z hasel Leksykonu:
"Ekspedientka sklepowa - ta funkcja podlegala specjalnym rygorom mody
branzowej. Rozrózniamy kilka kanonów ubioru dla tej grupy pracowniczej.
Ekspedientka z miesnego i garmazerni - bialy fartuch z nieregularnie
rozlozonymi wzorami z krwawej posoki, przeplatanymi plamami tluszczu
wykonanymi za pomocą smalcu cietego z bloku. Gdzie niegdzie resztki
salcesonu brunszwickiego, ewentualnie kaszanki. Na glowie "tapir"
wysokosci 25 -70 cm uwienczony schludnym diademem z krochmalonej
koronki. Wspomniana ozdoba do "tapira" obowiązywala w calym segmencie
spozywczym i przybierala rózne formy. Masarz sklepowy - czlowiek z
gigantycznym toporem, odziany w fartuch pokryty grubą warstwą krwawej
posoki, z licznymi przeswitującymi bialymi miejscami, zdradzającymi
oryginalny kolor fartucha. Spodnie w podobnym odcieniu. Na glowie
biala furazerka. Na nogach chodaki lub czarne pantofle. Ekspedientka
z warzywniaka - szary fartuch zakladany na sweter, latem na gole ciało.
Zimą dodatkowo granatowy bezrekawnik (kufajka) pikowany na watolinie.
Na prawej dloni welniana rekawiczka bez palców. Na nogach podkolanówki
na zylaki i sznurowane tekstylne buty ortopedyczne typu sandaly. Wlosy
swobodnie rozrzucone, spocone. Ekspedientka ze sklepu przemyslowego -
blyszczący granatowy lub czarny fartuch z bialym kolnierzykiem,
przepasany paskiem. Na glowie tapir lub treska spieta w kok. Biala ozdoba
typu "diadem" na glowie nie byla obowiązkowa, choć chetnie uzywana.
Makijaz wyzywający, z duzą iloscią tuszu do oczu."

Polecam:

republika.pl/printo/warszawa/
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka