maria421
21.10.03, 11:06
Mala wysepka na M. Srodziemnym nalezaca do Wloch. Przezywa swoj rozkwit
turystyczny jak i najazd nielegalnych imigrantow z Afryki.
Nie wszyscy docieraja na jej wybrzeze. Ostatnia tragedia- statek bez nazwy i
bez flagi, na ktorym bylo wiecej trupow niz zywych Somalijczykow. Wielu z
nich zostalo juz wczesniej wyrzuconych do morza przez innych towarzyszy
podrozy. Oblicza sie, ze zmarlo 70 osob.
To jest to, co wiemy. Ile innych lodek, stateczkow, pontonow ginie bez sladu
w falach Morza Srodziemnego, zanim dotra do Ziemi Obiecanej, czyli na jakas
wloska lub hiszpanska plaze? Tam, gdzie my spedzamy nasz zasluzony urop,
gdzie wydajemy nasze ciezko zarobione pieniadze, gdzie placimy za jednego
drinka tyle, ile starczyloby na wyzywienie jednego somalijaskiego dziecka
przez pare dni?
Mowia, ze desperaci placa za taka podroz 5.000 USD. Podejrzewa sie, ze za
tym stoi Al Quaeda.
Czy jest to w ogole temat do dyskusji? Nie wiem.