Dodaj do ulubionych

Watek wesoly ( dla Lucji).

24.10.03, 12:02
Co Wam sie wesolego zdarzylo dzis ? Ja sie znowu ucieszylam , ze mam dzieci , bo mi sie nadzwyczaj udaly :-)))
Mam znakomita ksaiazke do czytania " Mikrokosmos" , polecam !!!!!
W Oslo swieci slonce.
I udalo mi sie nie popelnic wczoraj morderstwa w zwiazku z czym jestem jezcze wolnym czlowiekiem :-PPPP
Kran Zadowolony, nawet bardzo.
Obserwuj wątek
    • moore_ash mam wolne, wiec sie wyspalem!:) ntxt 24.10.03, 12:36
    • don2 Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 12:46

      Wrocilem po 10 dniach i 1800 km,przejechanych w PL.Zadnego problemu .I
      zadowolony.
    • lalka_01 Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 12:48
      Maluch zapomnial sniadania do szkoly, wobec czego poszlam mu zaniesc. Gdy
      dzieciaki wylecialy na przerwe, po raz kolejny pomyslalam - jestem szczesliwym
      czlowiekiem. Nie ucze w podstawowce.
      • jan.kran Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 12:54
        Lalka ciesz sie , ze nie uczysz gdziekolwiek :-))))
        I Don sie pojawil :-))))
        Tyla powodow do zadowolenia . K.
        • lalka_01 Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 12:56
          I Rzepa napisala wczoraj "Petla sie zaciska". Jak oni tacy optymisci, to ja nie
          bede gorsza :-)
    • vaud Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 13:23
      Robimy (z dziećmi) samolociki z papieru i zrzucamy je ze schodów (samolociki,
      nie dzieci!). Namalowaliśmy plakat z mnóstwem kotów i napisami KOTY. Zawiśnie
      on na drzwach ich pokoju. Moja Kluska maluje koty z cudnymi, krzywymi,
      zakazanymi gębami. Obiad gotowy- barszcz przerobiony z nieudanego żurku (sukces
      kulinarny, jakich mało!), mogę sobie posiedzieć przed kompem, a potem znów do
      dzieciarni. Piękny dzień!!! W poniedziałek bractwo wraca do szkoły, ale dziś
      się byczymy.

      Szwajcarka





      motorniczy: "Tyłem się wsiada!!!"
      Mirek: "Jakbym wsiadał tyłem, to bym się przewrócił."
      • lucja7 Re: Zurek na marginesie 24.10.03, 16:27
        Zupelnie na marginesie, co to jest zurek? To znaczy jak sie to robi?
        Bo pamietam z dziecinstawa bialawy plyn, kwas w ustach. Ale z czego to jest? I
        czy jest to do zrobienia przez kogos jak ja czyli niezbyt utalentowanego w
        kwestii kulinarnej?
        Jesli uznajecie ze to latwe do zrobienia, to napiszcie.
        lucja7.
    • jutka1 Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 16:31
      Ja na ten przyklad ciesze sie, ze glos z wczorajszego basa zmienil mi sie na
      niski tenor. Do naturalnego altu jescze mam nadzieje pare dni.

      I cieszy mnie, ze slonce za oknem, i ze niedlugo bede na chwilke w Zoltym
      Domu, i jeszcze ...

      W temacie zurku nie wiem, bo tylko zamawiam go w restauracjach w PL, ale umiem
      robic zalewajke (podobna do zuru, choc inna). A teraz gotuje zupe grzybowa z
      borowikow, bo rosol na szczescie juz zjadlam caly.
      • don2 Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 17:48
        Zur:robi sie z barszczu zytniego lub owsianego (patrz sposob kiszenia )ukiszony
        barszcz zytni zamieszac lyzka od spodu,przecedzic razem z maka przez rzadkie
        sito i zalac kipiaca woda.ktorej powinno byc o polowe mniej jak barszczu.do
        tego zuru mozna dodac posiekanych grzybow lub sera pokruszonego domowego.podaje
        sie takze z kartoflami.jest to bardzo zdrowa i pozywna zupa,stanowi podstawe
        pozywienia nadszego wiejskiego ludu.( autorka:marya ochrowicz-
        monatowa."uniwersalna ksiazka kucharska" Lwow 1910,ksiegarnia Polska bernarda
        Polonieckiego) smacznego zyczy D.
    • backpacker Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 18:17
      Wesolego? Jak na razie nic.
      Wstalem, mgla ze na 20 metrow tylko widac. Wlaczam TV a tam
      pokazuja pozary. Od kilku dni niebo zasnute dymem.
      Ale dopiero 9-ta rano wiec jest szansa na lepiej.
      • basia553 Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 18:21
        Pomyliles forum! Tu tylko pozytywne wiadomosci!
        • maria421 Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 19:51
          ja mam szczegolny powod do tego, zeby sie cieszyc i Bogu, wszystko jedno gdzie
          on jest (to do Swiatla) , dziekowac.
          Moj maz wraca do zdrowia (Kran wie, o co chodzi) i w przyszlym tygodniu
          wybieramy sie wszyscy, cala nasza trojka, na krotki urlop.
          Czy jest cos piekniejszego niz rodzina?
          • don2 Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 19:58
            maria421 napisała:

            > ja mam szczegolny powod do tego, zeby sie cieszyc i Bogu, wszystko jedno
            gdzie
            > on jest (to do Swiatla) , dziekowac.
            > Moj maz wraca do zdrowia (Kran wie, o co chodzi) i w przyszlym tygodniu
            > wybieramy sie wszyscy, cala nasza trojka, na krotki urlop.
            > Czy jest cos piekniejszego niz rodzina?



            nie ma nic piekniejszego jak rodzina na zdjeciu ,lub daleko :))))
          • swiatlo Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 24.10.03, 20:05
            maria421 napisała:

            > ja mam szczegolny powod do tego, zeby sie cieszyc i Bogu, wszystko jedno
            > gdzie on jest (to do Swiatla) , dziekowac.

            Hmm, czyli blogoslawieni ci ktorzy nie pytaja...
            Masz racje, zupelnie wszystko jedno gdzie on jest. Czy jednak to wszystko jedno
            KIM on jest?
            • jan.kran Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 25.10.03, 21:34
              Mario , jak sie ciesze :-))) Moze moje intensywne mysli o Was pomogly. Jak cos
              to pisz :-)))
              Ja spedzilam przemile popoludnie w towarzystwie moich internacjonalnych
              kolezanek i adwokata norweskiego :-)) Znowu sie czegos pozytecznego
              dowiedzialam.
              A potem bylam w pubie z dwoma dziewczynami z Dzibuti. Nie dosyc , ze bylo milo
              i sie dosc intelektualnie i emocjonalnie rozruszalam to sie kolejny raz
              okazalo , za moj francuski mimo zasniedzenie jest calkiem , calkiem :-)) To
              bylo mile , a teraz zaraz wroce do domku gdzie czeka na mnie jedno dziecko i
              muzyczka . Drugie dziecko nie wroci na noc co mi bolesnie uswiadamia , ze czas
              doroslosci i rozstanie z Mloda sie zbliza :-)) Ale Ona ostatnio mysli o
              studiowaniu w Muenchen wiec to jest znowu pozytywna strona medalu , bo bede
              miala okazje odwiedzac jedno z moich kilku ukochanych miast :-)))) Kran.
    • akawill Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 26.10.03, 00:33
      Ja mialem dzisiaj spacer po klasycznym nowoanglijskim miasteczku: sklepiki z
      antykami (hehehe, antykami), cudami rzemiosla lokalnego a takze,
      nieoczekiwanie, z eksponatami z wielu ogzotycznych kultur oraz kawa w Kent
      Coffee and Chocolate Co. A w tle, w pelnym sloncu, gorki w kolorach jesieni.
      Wsrod wielu ciekawych zabawek dla dzieci i doroslych widzialem m.in. Jesus
      action figure, prosze sprawdzic tu:
      www.accoutrements.com/actionfigures/

      Zakupilem zabawkowa kaczke, ktora mnie ujela swym kwaczeniem, az sie
      akawillowa dziwila. A ja se ciagle ta kaczke puszczam i rechocze jak ona
      kwacze.
      • plesser Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 26.10.03, 09:59
        Ja rowniez odbylem bardzo przyjemny spacer samochodem po miejscowym
        miasteczku. Samochodowy, bo pada (nie skarze sie!) a spacer, bo poogladalismy
        z Zyciodawcami wszystkie walory miejscowe, co wprawilo nas w bardzo dobry
        nastroj. Zyciodawcy sa juz w drodze do Szczecin vel Stettin, a ja moge az do
        godz 13 odsypiac ostatnie dni i noce spedzone w pociagach i na zalatwianiu w
        PL spraw rozmaitych. Sprawy pozalatwiane, co jest kolejnym dobrym aspektem
        zyciowania.
        A zaczac powinienem byl od tego, ze w nocy samochodu nam nie ukradli! :-P
    • luiza-w-ogrodzie Wpol do dziesiatej rano (poniedzialek) 26.10.03, 23:25
      Jest dopiero wpol do dziesiatej rano w poniedzialek, nie zdarzylo mi sie
      jeszcze nic wesolego oprocz tego, ze mimo zmiany czasu nie spoznilam sie do
      pracy. Nie bola mnie nogi po weekendowych wloczegach po Kanangra Boyd National
      Park - to tez chyba jest wesole?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • xurek Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 27.10.03, 08:33
      Zaczelo sie od tego, ze w lodowce odkrylam cztery serki "homo", ktorych nikt
      nie chce jesc, a ja nie lubie wyrzucac. Wszyscy spali, wiec mialam czas sie
      zastanowic, co z nimi zrobic i czas wygrzebac z najodleglejszych zakamarkow
      pamieci slowo "racuchy" jak rowniez obraz robiacej je babci. Postanowilam tym
      razem sama stawic problemowi czola i nie dzwonic do mamy. Zrobilam. Udaly sie.
      Zjadlam dwa na probe i nic sie nie stalo. Zaserwowalam Piranhii. Zjadl
      DZIESIEC! Przezyl, brzuch go nie bolal, maz zalowal, ze dla niego zostal tylko
      jeden. Po poludniu zrobilismy razem z Piranha nowe z ostatniego serka homo.
      Piranha mieszala ciasto i nalewala na patelnie. Byla przejeta i dumna jak
      rzadko kiedy. Przypomnialo mi sie moje dziecinstwo i wylizywanie miski. I
      doszlam do wniosku, ze jestem lepsza mama, bo mnie nikt nie pozwalal robic
      ciasta w tak mlodym wieku, a ja Pirahni pozwolilam bez zgrzytania zebami, ze
      trzeba bedzie umyc cala podloge :))).

      Po poludniu byl odpust na wsi i taka "trampolina na linach" dla starszych
      dzieci (skacza przypiete linami i robia salta). Udalo nam sie ublagac
      wlasciciela, zeby pozwolil Piranhii. Piranha sie wcale nie bala i zrobila jedno
      salto. Nie majac jeszcze trzech lat. Tatus omal nie pekl z dumy a pan od
      trampoliny pozwolil Piranhii jeszcze jedna runde za darmo i cwiczyl z nim
      salta.

      Gdyby jeszcze nie pizdzilo jak w Kieleckim bylabym calkiem szczesliwa :))

      Xurek
    • basia553 Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 27.10.03, 09:10
      I ja mialam po pieknej prawie slonecznej niedzieli w Pfalzu, z kolorowym lasem
      i szeleszczacymi - jak przystalo na jesien - liscmi pod nogami, mily poczatek
      tygodnia. Zjezdzajac z autostrady do Heidelbergu zobaczylam znowu moje piekne,
      kolorowe wzgörza i pomyslalam sobie jaka jestem szczesliwa, ze od tylu lat juz
      moge sie cieszyc tym widokiem!
    • sabba Re: Watek wesoly ( dla Lucji). 27.10.03, 09:32
      Bardzo fajny ten watek, ku pokrzepieniu serc (Lucji:)).
      Co ja moge powiedziec wesolego, moze kawal
      opowiedziec?;))) No pieknie jest, momenty piekne za dnia
      przezywam, w nocy jakies smieszne koszmary mi sie snia,
      ale trudno:)) Wszyscy zdrowi a to najwazniejsze. Jakos
      zero u mnie uniesien, ale poniewaz jestem pozytywnie do
      swiata nastawiona, patrze optymistycznie za okno i mowie
      "nie jest zle, a moze byc tylko lepiej".
    • jutka1 Re: Watek wesoly (dla Lucji). 27.10.03, 10:29
      Nie wiem, czy wesole, ale staram sie byc optymistka :D

      Poniedzialek i pierwszy dzien pracy po zwolnieniu lekarskim. 287 emaili do
      przeczytania. Choroba odpuscila, aczkolwiek nie 100%, wiec optymistycznie
      czekam az odpusci 100%.

      No i jeszcze bardziej optymistycznie, pracuje tylko do czwartku! He!

      Acha, no i w czasie zwolnienia byla wyplata, wiec juz nie jestem na
      debecie ;)))

      Jutka - optymistka niepoprawna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka