30.10.03, 22:04
Nasz forumowy linkowiec, waldek.usa zapodal w innym watku link do Warszawy
przedwojennej (i dzisiejszej). Niestety.
Obejrzalem to wczoraj i nadal czuje sie jak skopany pies. Jasne, ze
widzialem juz mnostwo fotek starej Warszawy, ale moze dopiero teraz nabralem
perspektywy, gdy Polska na progu Europy, ja w Ameryce Pln. i od lat nie
ogladalem tych zdjec.

Jezu! gdyby nie wojna, gdyby nie Stalin, gdyby nie komunisci, gdyby...
Mit warszawskiego niegdysiejszego czaru i elegancji zyje do dzis. Jasne, ze
byla i nedza i syf, ale gdzie tego nie bylo.

Przed laty spotkalem w Atenach staruszka, ktory zaczepil mnie w swietnej
polszczyznie, tej z lekka archaicznej, z przedwojennych filmow i ksiazek.
Okazalo sie, ze spedzil w Warszawie kilka lat przed wojna, cos tam studiowal
zaczepiony przy greckim ataszacie kulturalnym. Ewakuowal sie wraz z ambasada
we wrzesniu '39. Nigdy juz nie wrocil.
Wypytywal o jakies palace i palacyki, o knajpy i restauracje, o ulice i
skwery, o ktorych nigdy nie slyszalem. Z kazdym moim "tego juz nie ma", "nie
znam", "tam jest cos innego" czulem jak zabijam i jego mlodosc, i -ponownie-
te dawna Warszawe.
Namawialem go bez przekonania, by sie tam wybral, majac jednak nadzieje, ze
tego nie zrobi.

Klamstwem jest slogan, ze Warszawa przezyla wojne, ze jak Feniks z popiolow i
takie tam banialuki. Warszawe zatlukli i pogrzebali.

Ta dzisiejsza to uzurpator, co przywlaszczyl sobie imie nieboszczki.

Jezu, jaka szkoda, jaka straszna szkoda...

Nieutulony w zalu,
c-j


Obserwuj wątek
    • szfedka Re: Warszawa - pamietam ze szkoly :) 30.10.03, 22:07
      Warszawa
      ---------------
      Jaka wielka jest Warszawa!
      Ile domów, ile ludzi!
      Ile dumy i radości
      W sercach nam stolica budzi!

      Ile ulic, szkół, ogrodów,
      Placów, sklepów, ruchu, gwaru,
      Kin, teatrów, samochodów
      I spacerów, i obszaru!

      Aż się stara Wisła cieszy,
      Że stolica tak urosła,
      Bo pamięta ją maleńką,
      A dziś taka jest dorosła.


      Julian Tuwim

      • chris-joe Re: Warszawa - pamietam ze szkoly :) 30.10.03, 23:14
        nasz wielki Julian tak robil, rzeczywiscie, po pijaku.
    • swiatlo Re: Warszawa 30.10.03, 23:21
      Nam dar tej ciaglosci dziejow nie byl dany. Nasze dzieje to poszarpane urywki,
      prowizorka i zaczynanie ciagle od nowa. Nie dane nam bylo urodzic sie w
      swiecie, w ktorym mozna by zyc normalnym ciaglym zyciem.

      Po urodzeniu przyszlo mi przezyc dziecinstwo w strasznych slumsach
      rembertowskich. Gdzie lodowaty wiatr wial pomiedzy deskami podlogi, gdzie
      swiatlo sie wlaczalo drutami wystajacymi ze sciany. Gdzie trzeba bylo czekac w
      kacie za zimnym piecem do poznego wieczoru az ktos przyjdzie do domu.
      I nie bylem jedynym takim. Wiekszosc mojej szkoly tak zyla. Wiekszosc mojej
      szkoly konczyla w poprawczakach i pozniej w wiezieniach. Takie byly okrutne
      czasy lat 60-tych.

      Potem byla mlodosc, relatywnie slodka i beztroska. Czasy szkoly sredniej i
      uniwersytetu.
      I nagle swiat sie urwal z chwila ukonczenia uniwersytetu i malzenstwa. Nagle
      pokazal sie koniec, mur w slepej uliczce. Brak jakichkolwiek perspektyw na
      godne zycie, godna prace. Nie mowie o zadnych komfortach, ale o elementarnej
      godnosci codziennego zycia.

      To byl koniec mojego swiata.
      Trzeba bylo uciekac jak szczur, paletac sie po obcych, bogatych i obojetnych
      ulicach Frankfurtu, z plecakiem pelnym dobytku i dwojgiem malych dzieci na
      rekach. Nie wiedzac gdzie sie spedzi nastepna noc.
      Czulem sie jak roslina wyrwana z korzeniami i rzucona gdzies na beton.

      Potem znowu od poczatku w Kanadzie, i jeszcze raz prawie od poczatku w USA.
      Zadne miejsce nie bylo domem. Zadne miejsce nie mialo zapachu, nie mialo duszy.
      Zadne miejsce nie mialo nam nic do powiedzenia. Otaczalo nas kompletne
      milczenie i obojetnosc.
      Dopiero teraz zaczynamy miec powoli miejsce, w ktorym jestesmy juz na tyle
      dlugo, ze zaczyna ono juz budowac swoje wlasne wspomnienia. Zaczyna tworzyc sie
      jego dusza, jego zapach.

      A pomyslec ze gdyby nie Hitler i Stalin, to teraz jak to napisal c-j,
      przechadzalbym sie po Zlotej albo Nowym Swiecie jak na tamtych zdjeciach. Moje
      dzieci by studiowaly Slowackiego i historie Jagiellonow.

      Zycze Polsce aby przez nastepne 400 lat nic sie nie dzialo. Zycze im kompletnej
      historycznej nudy i monotonnosci.
      • chris-joe Re: Warszawa 30.10.03, 23:56
        no, tak... ale nie chodzi mi o rozczulanie sie nad "Polakow nieszczesnym
        losem", bo wiele innych nacji szwedalo sie i szweda.
        Ale, patrz pan, Czechom choc Praga sie ostala, ktora im z dnia na dzien
        pieknieje; nawet Budapeszt, choc tez pogruchotany w 45 i 56, ale sie z grubsza
        ostal, polatal, umalowal i jest cacy.
        Czech z 38, i Wegier, jakos by sie dzis odnalezli w swych miastach. A
        Warszawiak...
        Szkoda gadac, panie Swiatlo, no mowie panu, szkoda gadac.

        Jezus, dobrze, ze Krakow przetrwal, bo bez Warszawy i Krakowa, co by nam
        zostalo? Kielce?
        • dreptak2k Re: Warszawa 31.10.03, 00:08
          chris-joe napisał:

          > Jezus, dobrze, ze Krakow przetrwal, bo bez Warszawy i Krakowa, co by nam
          > zostalo? Kielce?

          Odpierdólta sie od Kielc. Moi rodzice stamtąd pochodzą!

          • chris-joe jakie Kilece? 31.10.03, 00:10
            mialem na mysli kierpce, no... znaczy sie... Nowy Targ, wlasnie! Nowy Targ.
    • dreptak2k Re: Warszawa 31.10.03, 00:04
      Mysle, Chris-joe, ze bardzo dobrze to ujales, Warszawa nie przezyla wojny!

      Sam warszawiakiem nie jestem i nieczesto tam bywalem i moze wlasnie dzieki temu
      mam mniej emocjonalne podescie do sprawy. Z dziecinstwa pamietam, jak wciskano
      nam jaka ta Warszawa jest ladna. Przyznaje sie bez bicia, ze gdy mialem 7-10
      lat palac kultury podobal mi sie. Podobaly mi sie rowiez zdjecia wielkich,
      nowoczesnych budynkow - prawie jak w Ameryce!

      Teraz widze, ze Warszawa jest (prawdopodobnie, nie bylem wszedzie) najbrzydsza
      stolica Europy i na dodatek zupenie bez charakteru! Nie bylo w tym winy
      warszawiakow ale tak wyszlo. Niemcy ja zburzyli a odbudowali komunisci - ci
      perwsi systematyczni ale i ci drudzy rowniez tyle, ze w uwielbieniu ruskiego
      monumentalizmu i bezguscia.

      No i oczywiscie Zydzi. Nie mozna wymordowac duzego procentu ludnosci miasta nie
      zmieniajac charakteru tego miasta. Czytam czasem ksiazki Singera dziejace sie w
      Warszawie (czytal ktos ksiazke "Shosha"?). Opisuje tam miejsca, o ktorych wiem,
      ze ich nie ma, ktorych nie poznalbym nawet gdybym mieszkal w Warszawie.

      Podobne mam uczucie ogladajac poskie filmy przedwojenne - tego juz niema!
      • swiatlo Re: Warszawa 31.10.03, 00:11
        dreptak2k napisał:

        > Teraz widze, ze Warszawa jest (prawdopodobnie, nie bylem wszedzie)
        > najbrzydsza stolica Europy i na dodatek zupenie bez charakteru! Nie bylo w
        > tym winy
        > warszawiakow ale tak wyszlo. Niemcy ja zburzyli a odbudowali komunisci - ci
        > perwsi systematyczni ale i ci drudzy rowniez tyle, ze w uwielbieniu ruskiego
        > monumentalizmu i bezguscia.

        Ciekaw jestem czy po wielu latach ow architektoniczny socrealizm stanie sie
        zaleta. Czy za jakies sto lat owe monumentalne kolumny i grubo ciosane rzezby
        robotnika i chlopki nie stana sie cenionym zabytkiem.
        • chris-joe Re: Warszawa 31.10.03, 00:25
          one juz sa zabytkiem! Na szczescie takze nie ma ich zbyt wielu. Bo procz
          pkina i konstytucji/mdm to prawie juz nic, da sie to latwo wtopic.
          Na szczescie nie trafil sie nam zaden Geniusz Karpat tylko Bierut.

          A Plac Konstytucji mi sie juz podoba!
      • chris-joe Re: Warszawa 31.10.03, 00:21
        Singera to ja chyba wszystko czytalem, lecz... ledwo pamietam, bo ja tak czytam.

        Zgadzam sie z toba, ale... Nawet w tym kikucie miasta cos sie rusza i mysle,
        ze Wawa ma potencjal na przyszlosc. Jest coraz wiecej milych miejsc, a jeszcze
        wiecej takich, o ktorych sie mysli: "o! tu moze byc ladnie, jak nikt tego nie
        zepsuje to za kilka lat bedzie cacy."

        Np. widok na park Agrykoli z tarasu palacu Ujazdowskiego. Ach, jakie tam moze
        kiedys byc cacuszko. No, cymes, panie akawil!

        Ale starej Warszawy szkoda...
      • chris-joe do dreptaka 31.10.03, 00:31
        ki diabel, ze wzialem cie za akawila!? Wybacz dreptak. To chyba ze strachu po
        tej wpadce z Kielcami...
    • voytek74 Re: Warszawa 31.10.03, 03:10
      Opowiesc dla wszystkich Warszawiakow (i nie tylko)

      "Byl i to nie byle kto, leczwojewoda wilenski, przedstawiciel starego
      magnackiego rodu Radziwillow, syn "Rybenki", ksiaze Karol "Panie Kochanku", w
      drugiej polowie XVIII stulecia wlasciciel warszawskiego palacu, bedacego dzos
      siedziba Rady Ministrow, a fundator sasiedniego kosciola oo. karmelitow.
      (...)
      W XVIII stuleciu palac byl troche zaniedbany, gdyz "Panie Kochanku" przez
      dluzszy czas nie bawil w stolicy bedac z krolem w niezgodzie. Mogl sobie na to
      pozwolic: Dojezdzal tylko do Bialej podowczas Radziwillowskiej, dzis
      Podlaskiej, gdzie mial zamek nad rzeczka Krzna polozony.
      Z czasem jednak, doszlo do zgody z Poniatowskim, ktory w dobrotliwosci swojej
      oswiadczyl publicznie, ze nie ma juz urazy do tego "litewskiego niedzwiedzia".
      Totez ksiaze wybral sie do niego z wizyta. W pierwszym podworzu zamku
      warszawskiego stanela pewnego ranku kareta Radziwilla "Panie Kochanku",
      zaprzezona w 4 rosle litewskie niedzwiedzie, ktore wywolaly straszny poploch
      miedzy ludzmi, a zwlaszcza konmi, bedacymi w zaprzegach pan i panow,
      przepelniajacych, jak zwykle dziedziniec (...)
      Stanislaw August wyslal pazia, zaby zobaczyl, co sie tam stalo. Ten wraca i
      donosi, ze ksiaze wojewoda wilenski Radziwil kazal zameldowac, iz
      -Niedzwiedz litewski przyjechal pozdrowic Najjasniejszego Imc krola Jegomosci"

      Pozdrowienia dla wszystkich Warszawiakow!
      • don2 Re: Warszawa 31.10.03, 09:03

        Mimo calej wrodzonej mi tolerancji ,nie moge pojac co post "woytek 74"
        wnosi do watku CJ. jak tak dalej pojdziemy ,to dojdziemy do tego ,ze woda w
        wisle byla mokra .CJ o zupie a ten o dupie.
    • waldek.usa Re: Warszawa 31.10.03, 17:59
      Pieknie napisane, chris-joe, czytasz moje mysli, oj czytasz!




      Nie myslac jakie reakcje moge spowodowac, podlozylem ten warszawski link pod
      moja sygnaturke. Moje serce jest tam, w przedwojennej Warszawie i dlatego...
      Jako maloletni petak bylem swiadkiem gdy nauczycielka w podstawowce powiedziala
      moim rodzicom ze naleze do gatunku wymierajacych dinozaurow. No coz, matka z
      prusacka dyscyplina, przedwojenny styl, ojciec to samo.
      Na sztywniaka nie wyszedlem, liczba uwag w dzienniczku ho ho.





      Napisales:


      "Jezu! gdyby nie wojna, gdyby nie Stalin, gdyby nie komunisci, gdyby...
      Mit warszawskiego niegdysiejszego czaru i elegancji zyje do dzis. Jasne, ze
      byla i nedza i syf, ale gdzie tego nie bylo."



      Ot i prawda.
      Hitler wiedzial co robil. Warszawe zrownal z ziemia, a Warszawianinow z dziada-
      pradziada wygonil.
      Po wojnie wiele z nich wrocilo nie wiedzac co ich czeka.
      AK-owcy, inteligencja, "burzuazja", "wrogowie systemu"...
      Stalin, tak jak jego kolega Adolf, wiedzial ze Warszawa to przede wszystkim
      LUDZIE.

      No i zaczelo sie.
      Wymienili oryginalna populacje na ludzi ze wszystkich stron Polski i nie tylko.
      Oczywiscie jakis procent rodowitych sie zachowal, np. moj wujek. Nota bene AK-
      owiec. Poszedl do A.S.G. i zrobil kariere wojskowa, doszedl do pulkownika.
      Specjalista od czolgow, doktorat o El-Alamein. Wciagnal mnie w militaria i
      zostalo mi to do dzis zostalo. Chcial abym poszedl w jego slady, ustawil by
      mnie elegancko. Ale nie przekonal mnie...
      Nie, komunista nie byl. W '68 nasze czolgi pojawily sie na Placu Wenceslava,
      ale nie pod Jego komenda. Ryzykujac sad polowy powiedzial generalowi: "ja moich
      chlopcow tam nie poprowadze". Mial za to klopotow od cholery i ciut ciut i
      kosztowalo go Phd. Wszystko to g.wno, wazne ze wyszedl calo i z honorem.


      Wracajac do tematu, pomimo staran komuchow jakas kontynuacja przedwojennego
      stylu byla. Kabaret Starszych Panow, Krafftowna, Rylska, Jedrusik, Kwiatkowska,
      Dziewonski, Rudzki, Lazuka, i wiele innych ze starej szkoly ciagnelo
      i "odchamialo" narod. Jazz Jamboree, filmy (Rejs), "Stodola", Piwnica Pod
      Baranami (wiem, wiem, Krakow, mowie o ogolnej atmosferze, Filharmonia, gdzie
      wielcy ludzie grali za pol darmo.
      Nawet to odeszlo do przeszlosci...
      Pamietacie "Piekno Utracone" Wiktora Zina?

      Jeszcze raz pozwole sobie zacytowac:



      "Klamstwem jest slogan, ze Warszawa przezyla wojne, ze jak Feniks z popiolow i
      takie tam banialuki. Warszawe zatlukli i pogrzebali.

      Ta dzisiejsza to uzurpator, co przywlaszczyl sobie imie nieboszczki.

      Jezu, jaka szkoda, jaka straszna szkoda..."




      Czy warto wracac?


      PS.Dzieki za "naszego forumowego linkowca" - zawsze do uslug ;)

      PS2 Sygnaturka ma inny link, lzejszej natury i codziennie inny, zeby sie nie
      nudzilo.
      • backpacker Re: Warszawa 31.10.03, 18:21
        To chyba na zasadzie ze trawa jest bardziej zielona po drugiej stronie.
        Bo ten tego na zdjeciach wszystko moze ladnie wygladac.
    • swiatlo C-J, zobacz 31.10.03, 19:13
      www.warszawarembertow.pl/info/szkoly.html

      Widac tam gabinet dentystyczny w jakim borowano nam zeby!
    • anzza Re: Warszawa 31.10.03, 20:02
      Chris, prosze podaj link do tej warszawskiej strony. Nie moge go znalezc.

      Dzieki
      • swiatlo Prosze :) 31.10.03, 20:13
        anzza napisała:

        > Chris, prosze podaj link do tej warszawskiej strony. Nie moge go znalezc.
        > Dzieki

        ftrott.webpark.pl/zdjecia.htm
        • swiatlo O cholera! 31.10.03, 20:15
          Strona przekroczyla dopuszczona popularnosc i zostala zablokowana!
          Moze jej wlasciciel przeniesie ja gdzie indziej bo przeciez szkoda!
          • anzza Re: O cholera! 31.10.03, 20:47
            Wielkie dzieki :))))

            Ja weszlam bez problemu.
          • waldek.usa Re: wracam do ciekawszych linkow 31.10.03, 21:31

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka