Dodaj do ulubionych

Samochwala.

22.11.03, 10:56
Chcialabym sie z Wami podzielic sukcesem. Wynika to z tego, ze jestem zakompleksiona i jak mi sie raz co uda to mi sie od razu cieplo na sercu robi:-))) Klikam z miejsca publicznego i widocznie sprawiam dobre wrazenie przed tym kompem , bo od czasu inni klikajacy sie pojawiaja z pytaniami. Najczesciej uda mi sie cus wymyslec. Ale dzis rozwiazalam wyjatkowy problem:-))) Zostalam zapytana po angielsku jak kliknac i gdzie zeby sie jakis znaczek pokazal. Nie dosc , ze dalam sobie rade jezykowo nie znajac angielskiego to jeszcze metoda prob i bledow zwyciezylam maszyne :-PPP

Rok temu bylam przekonana, ze komputer to to na czym pojawia sie tekst jak pisze , natomiast nie umialam kompa ani wlaczyc ani wylaczyc i sie go balam:-))))
Ten fakt moze nie jest tak istotny jako szczegol. Ale kolejny raz mi udowodnil , ze jak musze to do niejednego jestem zdolna:-))) K.
Obserwuj wątek
    • szfedka Re: Samochwala. 22.11.03, 11:29
      Zawsze mowie ze przcietnie inteligentny czlowiek da sobie rade ze wszystkim,
      co dopiero mowic o kims nad przecietna? Da sobie rade ze wszystkim i troche
      powyzej wszystkiego. Tak powstaja CUUUUUDA ;)
      "Nie moge, nie potrafie, nigdy sie nie naucze, nie nadaje sie do tego" - to
      jest wygodnictwo, lenistwo, robienie z siebie ofiary losu. Najlatwiej usiasc i
      powiedziec "takie biedactwo ze mnie" bo wtedy caly swiat biegnie aby pomoc i
      nie trzeba sie samemu nadwyrezac.
      Jestem nadalergiczna na takich ludzi, moze dlatego ze mam w najblizszym
      otoczeniu jedna taka osobe ktora grajac ofiare potrafi manipulowac,
      intrygowac. Ciagle chce zeby cos dla niej robic, mase pierdolow, tylko aby
      zatrudniac, uwiazac przy sobie innych. A tak wlasciwie to inteligentna,
      wyksztalcona osoba ktora potrafi przenoesic gory jezeli chce.

      Wiec Kran - wszystkiego idzie sie nauczyc
      o ile ma sie nie ma ujemnego IQ ;)

      Ja Szwedka Ci to mowie
      • jan.kran Re: Samochwala. 22.11.03, 11:45
        Szwedka. ja moze medze tak z rana :-)))) Ale musze robic rzeczy o ktorych w najsmielszych marzeniach nie myslalam ,ze bede musiala:-))To chyba nie jest kwestia inteligencji ino desperacja :-PPP Kran w polozeniu bezwychodnym.
        • szfedka Re: Samochwala. 22.11.03, 11:55
          jan.kran napisała:

          > Szwedka. ja moze medze tak z rana :-)))) Ale musze robic rzeczy o ktorych w
          naj
          > smielszych marzeniach nie myslalam ,ze bede musiala:-))To chyba nie jest
          kwesti
          > a inteligencji ino desperacja :-PPP Kran w polozeniu bezwychodnym.

          To nie desperacja tylko motywacja ;)
          Livsvilja. To robi ze czlowiek sie rozwija i jest silniejszy. Gdyby mi
          powiedziano jako 20 - latce co ja bede robic w moim zyciu to bym chyba umarla
          ze smiechu :)

          Szwedka zmuszona do wyczynania cudow ;)
          • maria421 Sila desperacji 22.11.03, 14:38
            to jest najwieksza sila.

            Jezeli wiemy, ze NIKT nas nie wyreczy, mobilizujemy sie do wyczynow, o ktorych
            nawet nam sie nie snilo.

            Powodzenia , Kranie!
            • basia553 Re: Sila desperacji 22.11.03, 14:46
              Zdarzylo sie pare lat temu. Zupelnie zalamana poszlam do lekarza i
              powiedzialam, ze nie, teraz to juz koniec, ja temu nie podolam.
              Na co on bardzo spokojnie: pani nawet nie wie, do czego czlowiek jest zdolny.
              Nie musze dodawac, ze dalam rade.
          • moore_ash Re: Samochwala. 22.11.03, 14:54

            >
            > To nie desperacja tylko motywacja ;)
            > Livsvilja.


            szfedziu! co to znaczy livsvilja?:(

            To robi ze czlowiek sie rozwija i jest silniejszy. Gdyby mi
            > powiedziano jako 20 - latce co ja bede robic w moim zyciu to bym chyba
            umarla ze smiechu :)

            to chyba kazdemu tak, nie? nie znam ludzi, ktorzy sa w stanie powiedziec, ze
            od zawsze wiedzieli, ze im sie zycie tak i tak ulozy. jakby mi ktos dwa lata
            temu powiedzial, ze bede pod rotterdamem dzieciom dupy podcieral to tezbym mu
            kazal przestac palic trawe:)
            ale wtedy mi tez sie zdarzalo, wiecnie takie pomysly przychodzily czlowiekowi
            do lba:)
            a teraz to juz nic nie wiem, bo sie dowiedzialem, ze holandia sie zatsanawia
            nad wycofaniem obietnicy otworzenia granic (praca) dla polakow po wejsciu pl
            do ue i troche mnie to zdolowalo. i jak mi ktos powie, ze za dwa lata bede
            sprzedawala lody w islandii to wcale nie uznam go za waraiata bo cholera wie
            co to sie moze wydarzyc... co prawda islandia jest troszeczke zimnawa dla
            mnie, ale czlowiek sie do wszystkiego przystosuje...

            pozdr.
            tb

            p.s. Kranie! jestem z Ciebie dumny! jak juz do perfekcji opanujesz norweski,
            to moze za nagielski sie wezmiesz, co?:) ja bym bardzo chcial sobie
            przypomniec niemiecki (jak juz opanuje holenderski- a to troche potrwa:P)

            • zjawa64 Re: Samochwala. 22.11.03, 17:40
              ...samochwalstwo... jest chyba zdrowsze od traumy... :)))... zarowno dla Ciebie
              jak i dla Twego otoczenia... :)))... trzymaj tak dalej...!!!... :)))...
              "Samochwale" Jana Brzechwy pewnie znasz...(?)...:)))...

              "Niech zyje bal...i chwala...hej!"
            • szfedka Re: Samochwala. do Murarza 22.11.03, 18:53
              Ja nie pisalam o przypadkach, co zycie komu zgoyuje, lecz o sile przebycia
              wtedy kiedy ma sie taka potrzebe.
              Ty jestes nastepnym tego przypadkiem, bo to ze wycierasz nosy smarkaczom nie
              jest przypadkiem. Szukales jakiekolwiek pracy w Holandii (a nie w byle jakim
              kraju) nie z powodu braku mozliwosci w Polsce, nie z milosci do dzieci i nie z
              wielkiej ochoty nauczenia sie holenderskiego ;)
              Wiemy obydwoje dlaczego wycierasz te nosy. Aby moc byc blisko pewnej
              dziewczyny, prawda?
              Pamietam pewna rozmowe na gg na poczatku roku :)
              I beznadziejnosc (zdawalo by sie) sytuacji.
              Livsvilja - sila zycia - byla motorem Twojego postepowania.
              Zrobiles cos co jeszcze rok temu do glowy by Ci nie przyszlo ze tro mozliwe :)
              pozdrawiam coros ;)))

              przyslij mi jej nr komorki na gazete :)
              • jan.kran Re: Jak sie chwalic to sie chwalic :-)))) 23.11.03, 16:13
                Takiego powodzenia od lat nie mialam :-PPP Wlasnie wracam z fabryki gdzie caly
                dzien mnie emablowalo dwoch starszych Panow :-PPPP Jeden caly czas mowil,ze
                Ursula to takie piekne imie i sie do mnie usmiechal, a drugi zadal co chwile
                kawy i mowil ( po angielsku zreszta -:PPPP) Jestes aniolem:-))))
                Musze sie mojej Pani od komunikacji w szkole poradzic jak mam sie z nimi
                komunikowac , bo na razie zajec na temat : "Stosunek personel- pacjent" nie
                mialam.
                Do tego boje sie , zeby Ich Rodziny nie wyczuly , ze Im wpadlam w oko, bo
                wszyscy moi podopieczni sa bardzo zamozni :-))) Zreszta mialam swieetna zabawe,
                a Oni sa bardzo sympatyczni wiec zaliczylam mily dzien na tasmie :-)))
                • don2 Re: Jak sie chwalic to sie chwalic :-)))) 23.11.03, 17:55

                  Kranie,nie trac nadziei.Niejaka Piasecka i jeszcze jedna taka cycata tez tak
                  zaczynaly.Ni niekoniecznie w "fabryce" ale to nie zmienia faktu.
                  • basia553 Re: Jak sie chwalic to sie chwalic :-)))) 23.11.03, 19:36
                    A matka mojego kolegi z pracy odwiedzala swego meza w "fabryce", bo ze wzgledu
                    na chorobe musieli go oddac. Tam w czasie takich odwiedzin poznala innego
                    pacjenta, z ktörym sie bardzo zaprzyjaznila i umilala mu chwile, bo nie mial
                    rodziny, Odwiedzala wiec obu panöw i kiedys tam oni po kolei poumierali,
                    zostawiajac jest straszny majatek. Pytalam kolege, czy jego mama ma kolejnego
                    pacjenta, ale powiedzial ze mama siedzi teraz calymi dniami przez compem, gra
                    na gieldzie i pomnaza majatek. Tak to praca w fabryce nie tylko daje mozliwosc
                    poznania milych ludzi, ale i znacznego wzbogacenia sie.
                  • jan.kran Re: Jak sie chwalic to sie chwalic :-)))) 24.11.03, 14:56
                    don2 napisał:

                    >
                    > Kranie,nie trac nadziei.Niejaka Piasecka i jeszcze jedna taka cycata tez tak
                    > zaczynaly.Ni niekoniecznie w "fabryce" ale to nie zmienia faktu.

                    Wiem Don. Nie mam wprawdzie intelektu Piaseckiej ani cycow Smith, ale z
                    pewnoscia sama do niczego nie dojde wiec musze sie na czyms konkretnym oprzec.
                    • jan.kran Re: Jak sie chwalic to sie chwalic :-)))) 24.11.03, 15:36
                      Poczwale Xurka za pracowitosc a Basie za to , ze mimo mojego podlego humoru
                      oplulam kompa ze smiechu :-)))
                      Moze powinnam w cos innego zainwestowac niz w sile fizyczna i psychiczna :-))
                      Moi adoratorzy maja 89 i 81 lat wiec sie musze pospieszyc :-)

                      Mysle , ze tez jest inna strona medalu i to juz jest powaznie . Ja bardzo lubie
                      moich podopiecznych i oni to chyba czuja. Nie tylko mezczyzni. Mam juz kilka
                      zaproszen coby Ich odwiedzic prywtnie w domu, ciesza sie jak mnie widza a ja
                      pomyslalam sobie ostatnio ze chyba lubie te robote. Wyrzucilo mnie z lozka o
                      6.30 rano w niedziele i musialam przez ciemne i do tego mokre Oslo przedzierac
                      sie do fabryki. Sasiedzi z gory co mi cala noc nie dali spac kontynuowali
                      zabawe a ja do roboty. Nawet nie wiecie jaka bylam zadowolona:-))) Ale to na
                      pewno da sie wyleczyc.
            • clairejoanna Re: Samochwala. 24.11.03, 15:38
              moore_ash napisał:

              "ja bym bardzo chcial sobie przypomniec niemiecki (jak juz opanuje holenderski-
              a to troche potrwa:P)"
              ---> Zadowolil bys sie bawarskim? :-)

              Pozdrowienia,

              Claire Joanna
            • clairejoanna Re: Samochwala. 24.11.03, 15:42
              To ja jestem lepsza, bo ja to juz wiem, ze nie wiadomo co bedzie. Jeszcze trzy
              miesiace temu myslalam, ze bede studiowac KuWi w Wiadrze albo matematyka ana
              Frein. A co sie okazalo? Nic. Dzisiaj nauczycielka od socjologii powiedziala,
              ze napisalam wyjatkowo dobra prace; socjologia fajna, ale tak malo w niej
              matematyki :-(

              Pozdrowienia,

              Claire Joanna
    • xurek tez sie poczwale :))) 23.11.03, 22:03
      ugotowalam dzisiaj:
      5 litrow zupy z dyni super pycha mniam mniam
      4 sloiki dyni na slodko/kwasno
      6 karminadli
      6 dolmadas
      wielki gar ryzu o smaku kokosowym
      wielka patelnie filetu cielecego w sosie avocado

      Czyz nie jestem pracowita? I jaka mundra! Teraz nie musze gotowac do konca
      tygodnia :))))

      Xurek
      • xurek pochwale mialo byc oczywiscie, 23.11.03, 22:04
        ale poczwale tez nie jest zle - ladne slowo, szkoda, zeby sie zmarnowalo - ma
        ktos pomysl na znaczenie?

        Xurek
        • wkrasnicki Re: pochwale mialo byc oczywiscie, 10.12.03, 20:40
          xurek napisała:

          ale poczwale tez nie jest zle - ladne slowo, szkoda, zeby sie zmarnowalo - ma
          ktos pomysl na znaczenie?
          Xurek
          ###
          Moze patrz wale? ;-)
    • luiza-w-ogrodzie Sukcesami nalezy sie chwalic 23.11.03, 22:11
      Kran, kazdy sukces osiagniety wlozeniem w niego pracy jest wart pochwaly.
      Lepiej jest sie chwalic osiagnieciami, niz ciagle narzekac.

      Pozdrawiam, zyzcac sukcesow duzych, malych i srednich ;oD
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • jan.kran Re: Samochwala. 10.12.03, 19:27
      Osiagnelam sukces zawodowy :-))) Moze nie do konca taki jakbym chciala , ale od
      czegos trzeba zaczac:-PPPP
      W fabryce jestem na praktyce od czterech miesiecy. Zaczynalam od zera. Praca
      odpowiedzialna mimo , ze fizyczna , bo w Norge jest rownouprawnienie i robie
      dokladnie to samo co Wykwalifikowany z wieloletnim doswiadczeniem ( oprocz
      podawania lekow).
      Na poczatku mialam ciezko , bo nic nie umialam za to po norwesku mowie
      tragicznie a poza tym nie umiem klamac wic szybko sie wydalo jakie mam
      wyksztalcenie i wszyscy patrzyli na mnie jak na psychiczna , ze zasuwam na
      tasmie zamiast robic Cos Lepszego.
      Krok po kroku metoda pochlebstwa i lizusostwa :-PPPP zostalam zakceptowana
      przez norweska zaloge do tego stopnia , ze ostatnio dwie Norwezki sie bily o
      mnie. Miestety nie chodzilo im o moj niewatpliwy urok i seksapil ino o to , ze
      zasuwam dobrze i kazdy chce mnie miec w brygadzie.
      A dzis przyszla brygadzistka i mi zaproponowala prace. W Wigilie bede pracowala
      na dwie szychty , 14 godzin. A potem dwa dni na innej tasmie, bardzo
      odpowiedzialnej. Brygadzistka mnie wycalowala za chec do roboty, a ja sobie
      pomyslalam , ze jak mi dali taki odpowidzialny odcinek tasmy to moze awansuje
      na jakas posadke w przyszlosci. Ino musze isc jeszcze na rok do szkoly .
      (normalnie szkola trwa trzy lata , ale moze mi troche odpuszcza , bo mam 17
      klas :-))))
      Jestem z siebie zadowolaona. Kran.
      • basia553 Re: Samochwala. 10.12.03, 19:37
        Kranie, ciesze sie z Toba ze jestes ceniona tak przez pacjentöw z tasmy :))
        jak i przez szefostwo. No i najwazniejsze, ze praca sprawia Ci satysfakcje. Tak
        trzymac!!
        • karelia Re: Samochwala. 10.12.03, 19:46

      • akawill Re: Samochwala. 10.12.03, 23:23
        Kranie, ja też jestem z Ciebie dumny. Trochę to chyba brzmi idiotycznie ale
        niech mi tam. Wiwat fizyczni!
        • jan.kran Re: Samochwala. 11.12.03, 16:36
          Kol.Kras. Gadane mam , kazdy kto przezyl w realu wie:-)))) Ale przybliz mi co to
          znaczy ruchy jak Ferrrari ? K. Zaniepokojony.
          • basia553 Re: Samochwala. 11.12.03, 17:58
            Podejrzewam Kranie, ze dostalas wlasnie najwspanialszy komplement,
            na jaki facetöw stac!
            • don2 Re: Samochwala. 11.12.03, 18:20
              no chyba kolKras nie chcial powiedziec ,ze jestes szybka i lekko sie prowadzisz
              :)
          • wkrasnicki Re: Samochwala. 11.12.03, 20:30
            jan.kran napisała:

            Kol.Kras. Gadane mam , kazdy kto przezyl w realu wie:-)))) Ale przybliz mi co
            to znaczy ruchy jak Ferrrari ? K. Zaniepokojony.
            ###
            A bo ja wiem, w zyciu nie widzialem Ferrari - ale dobrze brzmi. ;-)
            • ani-ta Re: Samochwala. 11.12.03, 21:26
              szybsza niz swiatlo;)

              a.:)
    • wkrasnicki Re: Samochwala. 10.12.03, 20:38
      Kraniku podolasz. Masz ruchy jak Ferrari, gadane jak radio, wiec ...tak
      trzymac! :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka