26.11.03, 09:43

Byl w moim zyciu okres ,gdy zajmowalem sie psami troszke wiecej niz normalnie
robi to ,ktos kto ma i lubi psa.By historie skrocic... nabylem w dwoch
miejscach odleglych o tysiace km. 2 ex pieskow tej samej rasy.Po krotkim
czasie juz mozna bylo zauwazyc,ze jeden z nich jest rewelacyjnie zdolny.Uczy
sie bez wysilku wykonuje zadania lekko i odnodilo sie wrazenie jakby to juz
umial ,tylko trzeba bylo mu przypomniec.Drugi podobny we wszystkim,rasa,wiek
sprawial wrazenie mniej "bystrego" uczyl sie pilnie,niby podobnie jak swoj
kolega wykonywal zadania ale bylo widac,ze to jest robione bez wdzieku i tej
lekkosci.Co sie nauczyl to i umial.I mial irytujaca ceche,podlapywal zwyczaje
i zachowania innych psow i przyjmowal je za swoje. Bylo wyraznie widac co
to znaczy inteligencja wrodzona a czym sie wyraza nabyta. Niby jak inni ,a
czasami sprawial ten psiak nawet wrazenie inteligentnego,ale pod ta skorupka
pseudo inteligencji mozna bylo zauwazyc,plytkosc pustote i brak wlasnie
tego czegos,tej lekkosci naturalnego pojmowania.I strasznie nie lubial ten
pies nowych psiakow ,ktore zakupilem w miedzyczasie.Tamte byly innej rasy i
przystosowane do innych zadan,zadna konkurencja.ten pierwszy traktowal je
przyjaznie i neutralnie.Widocznie mial wrodzone poczucie zaufania do
srodowiska i nie mial obaw o swoja miske. Okazuje sie,ze miedzy psami ,mozna
zaobserwowac znane modele zachowan. taki maly wklad do opowiadan o naszych
kotach i psach. D
Obserwuj wątek
    • sabba Re: kENNEL 26.11.03, 10:07
      Don teraz juz wiem: czyzybs posiadal zaprzeg psow wyscigowych i mieszkal na
      Alasce?:)) To tak a propos naszych /tudziez waszych bo ja ze zwierzat tylko
      rybki posiadalam.../ rozwazan na temat posw i koto....
      • basia553 Re: kENNEL 26.11.03, 10:12
        Nie zdziwilo by mnie Donie, gdyby Sabba miala racje ze swoim przypuszczeniem.
        Tak mi sie wydaje ze wszystko w zyciu wypröbowales, zanim osiadles na leniwym
        tylku!
        • sabba Re: kENNEL 26.11.03, 10:15
          Powiem wiecej, byc moze nawet zaopatruje w zywnosc tym zaprzegiem ludzi
          mieszkajacej w jakiejs gluszy. Tudziesz jest lekarzem w zaprzegu...albo
          nauczycielem udzielajacym lekcje dzieciom po domach...oj chyba sie zapedzilam:)
          • basia553 Re: kENNEL 26.11.03, 10:16
            Po Donie bardziej bym sie spodziewala, ze odwiedza zaprzegiem
            slomiane wdowy po domach!
            • don2 Re: kENNEL 26.11.03, 11:36

              basiu ,aby odwiedzac slomiane wdowy trzwba zgrac ,ze soba kilka komponentow
              1. Posiadac garnitur
              2. Byc przystojnym
              3. mlodym ( czasami niekoniecznie )
              4. Miec swieta cierpliwosc w wysluchiwaniu historii o mezu
              zadnego z tych komponentow nie posiadam.
              Tylko prawdziwe uczucie zmusilo by mnie by przyprawic rogi drugiemu
              nieszczesnikowi.
              A czasami ,mozna by uslyszec: stary i ty to dobrowolnie? (moze spytac maz )
              Uklony Don z zasady trzymajacy sie jednej d... :))))))))

              • basia553 Re: kENNEL 26.11.03, 11:39
                ad 1. Jadac zaprzegiem psim mozesz byc na sportowo.
                ad 2. jestes przystojny, widzialam Twoje zdjecie.
                ad 3. sam möwisz, ze niekoniecznie.
                ad 4. sa dobre zatyczki do uszu.
                Reasumijac: uzywasz wymöwek, bo pewnie Ci sie nie chce.
                A to akurat moge zrozumiec.
      • don2 Re: kENNEL 26.11.03, 10:44
        sabba napisała:

        > Don teraz juz wiem: czyzybs posiadal zaprzeg psow wyscigowych i mieszkal na
        > Alasce?:)) To tak a propos naszych /tudziez waszych bo ja ze zwierzat tylko
        > rybki posiadalam.../ rozwazan na temat posw i koto....


        Ostra szabelka :))))))))))))))))))
        • zjawa64 Re: kENNEL 26.11.03, 11:58

          …..:)))))……:))))))……
          Don , co za trafna i wnikliwa analiza , nawet Pawlow nie powstydzilby sie !
          Powodzenia w dalszych studiach…:)

          ”Niech zyje bal…i…sfinks…hej!”
    • ani-ta Re: kENNEL 26.11.03, 16:49
      hehehe
      to zupelnie jak u ludzi:PP

      uuuuppppssss
      ...ale o to ci chyba chodzilo?:PPP

      donie... juz byl taki jeden co to kiedys bajki pisal, a za bohaterow zwierzatka
      obieral... bo to ponoc mniej boli:))))

      caluski
      dobre!
      a.:)
    • plesser Re: kENNEL 26.11.03, 20:02
      Pies tez czlowiek. Rozny sie wiec trafia. Jeden zasadniczo na wejsciu merda do
      innych stworzen i dopiero kiedy trza pokazuje kly, inny glownie pokazuje kly.
      Jeden z wiekiem lagodnieje, drugi staje sie upierdliwcem. Jeden stosunki - i
      te przyjacielskie i te nieprzyjacielskie - uklada z uwzglednieniem rasy inny
      dogada sie nawet zolwiem jesli ten bedzie dobrym towarzyszem do dzielenia
      kosza.
      Taki swiat. Jak mawiaja psy: koty miaucza, a zaprzeg jedzie dalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka