Dodaj do ulubionych

Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje

04.05.09, 23:20
No właśnie, Fedora marzy o górce, a mnie się marzy natomiast o czym
pewnie pisałam wiele razy to, żeby na starość zacząć palić. Bo i tak
mi już to wiele nie zaszkodzi. Prowadzić działalność dywersyjno
kryminalną a la Italian Job lub serial na BBC The Hustle. W
doborowym gronie, w sposób ekscytujący, wymagający wojaży,
zatrzymywania w hotelach superlux, przekręcania przekręcaczy. Bo i
tak starej babci do pierdla nie wsadzą a i nikt nie uwierzy, że jest
winna. Taka poczciwa staruszka, gdzie tam. Mnieć winnicę, z tej
winnicy własne wino. Obsługę męską, kolor dowolny. Najlepiej
multicolor. Lecz w wysokim stopniu jędrności. Towarzystwo mnieć
doborowe. Mnieć grubą lagę i nie zawahać się jej użyć. I generalnie
w dupie wszystko mnieć, śmiać się rubasznie i głośno, jeść ze
smakiem, pierdzieć soczyście i spać smacznie. Odwalić kitę nagle,
bezszmerowo, siedząc świtem na werandzie obserwując wschód słońca i
ciesząc się wspaniałością świata i przeżytego życia. Ejment.

I teraz proszę o Wasze plany, marzenia, i emeryckie projekta. A też
i o know-how i porady różne w sensie czego się wystrzegać, i jak sie
do błogosławionego stanu emeryckiego przygotować zawczas?
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 04.05.09, 23:49
      Moje marzenia dokładnie tak, jak Stokrotka.

      Plany? Nie mam zielonego. Spełnić marzenia :-)))
      • blues28 Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 05.05.09, 07:33
        Winnica koniecznie! Ja juz nawet wiem gdzie ona bedzie.
        Jesli zas chodzi o srodki na cel, to proste! Tak jak ta babcia (78
        lat), która policja przyskrzynila na madryckim lotnisku Barajas.
        Babcia wiozla 5 kg czystej kokainy, ale zle schowala. No i sprawa
        sie rypla...
    • ewa553 Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 05.05.09, 09:25
      moja dobra rada (ze smutnego doswiadczenia, niestety):
      robiac plany NIGDY nie zapominac, ze czlowiek strzela, a Pan Bog
      kule nosi. Jednym slowem, w wiekszosci wypadkow plany sobie, zycie
      sobie.... A mimo tego wlasnie doswiadczenia bede zawsze i wszedzie
      marzyc, planowac itd, bo to jest wlasnie piekne. Jak motto
      wedrownikow, do ktorych jak wiadomo naleze: droga jest naszym celem.
      Capisci?
    • ewa553 Fedoro, 05.05.09, 09:34
      czyzbys planowala wiek emerytalny spedzic z bylym???? No bo skoro
      dworzyszcze do niego nalezy.... Moze jeszcze zamieszkacie wspolnie
      na gorce? Hm.... A co zamierzasz zrobic z le Menszem?
    • maria421 Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 05.05.09, 10:01
      Momencik. Najpierw trzeby wyjasnic czy emerytura to jest stan w ktorym czlowiek
      nie musi pracowac zeby moc sie utrzymac, czy tez jest to jakies pojecie starosci
      i jezeli tak to kiedy ta starosc sie zaczyna, bo dla mnie po 80-tce a to jeszcze
      za daleko zeby jakiekolwiek plany snuc.
      • iwannabesedated Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 05.05.09, 11:00
        Spieszę wyjaśnić, iż emerytura dla każdego pewnie co innego znaczy.
        Polska na przykład słynie z najmłodszych emerytek, gdzie kobiety
        czterdziestoletnie już o niczym innym nie marzą ino o tym żeby
        przestać pracować i niańczyć wnuki. I hurra dla nich.

        Ja co prawda planowałam, żyć 85 lat, ale myślę żeby te plany
        zrewidować i pociągnąć trochę dłużej. Bo wychodzi mi na to, że na
        emeryturę to bym przeszła około 80-tki. A przecież potrzebuję na tej
        emeryturze co najmniej 10 a najlepiej 15 lat, żeby te swoje plany
        zrealizować. Bo spieszyć się nie lubię.

        Co to tego, że nosi kule pambóg, to zgoda. Człowiek jednak tę kulę
        musi wystrzelić najpierw, czynie?
        • ewa553 Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 05.05.09, 14:05
          Mario, wyszlam z zalozenia ze chodzi o okres kiedy sie przestaje
          pracowac zarobkowo a zaczyna dysponowac czasem z ktorym kazdy robi
          co chce. Glupiec go zabija (czy slyszalyscie juz kiedys o tym, zeby
          czas zabil glupca?).
          Dorotko, jasne ze trzeba wystrzelic. Trzeba marzyc, planowac, czekac
          na cos. I nie zapominac po drodze, ze moze przyjsc cos zupelnie
          innego niz zaplanowalysmy. I byc otwartym na to, umiec cieszyc sie
          wszystkim, co nam sie przydarzy. Nawet jesli raz czy drugi
          dostaniemy kopniaka po drodze. Nie zapominac, jak piekne jest zycie
          korzystac z niego, nie marudzic ze na Twojej winnicy pracuje nie
          jedrny czarnoskory, lecz zolty z obwisla skora. Dopatrz sie jednak
          (siedzac ewentualnie i pierdzac na tarasie) piekna w jego ruchach,
          pieknie ukladajacych sie zmarszczek w szerokim usmiechu, jego
          znawstwa w temacie uprawy winorosli. Itd. czyli: o wiosnie moznaby w
          nieskonczonosc.
          A zeby nie bylo zbyt powaznie, to zawiadamiam, ze wlasnie wrocilam
          na obiadek do domu i zaraz jade spowrotem do ogrodu, gdzie na ulicy
          lezy olbrzymia konska kupa, ktora mam zamiar zebrac i zabrac:))))
          Wlasnie zostalam poinstruowana przez 90-letnia mame mojej kolezanki,
          ze w "jej Heimat" czyli ojczyznie, czyli 70 lat temu w okolicach
          Breslau, robilo sie z takich kup znakomity nawoz pod ogorki. Co tez
          uczynie.
          • maria421 Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 05.05.09, 14:12
            Ewa, pieknie napisalas.

            A o tym ze czas nigdy nie zabija glupca to moze jednak nie jest prawda. No bo
            jak ktos jest glupi a z czasem zmadrzeje, to znaczy ze to czas pokonal glupote:)
            • xurek Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 05.05.09, 15:27
              mnie nie chce sie czekas do emerytury by zaczac robic to co lubie,
              badz bardzie pasujaco do obecnej sytuacji przestac robic to, czego
              nie lubie.

              Dlatego tez zabieram sie powoli za realizacje planu, w ktorym
              docelowo lato spedzac bede w mojej wypoczynkowej miniwiosce
              wybudowane na poletku nad morzem, jesienia i wiosna cieszyc sie bede
              pieknem szwajcarskiej przyrody a w zimie grzac tylek w Nigerii.
              Puste przebiegi czasowe wypelniac zac bede tworzeniem tego, co
              stworzyc mi sie akurat bedzie podobalo.

              Czasem tez sobie gdzies pojade, jezeli bede miala ochote.

              Mysle, ze jezeli uda mi sie zrealizowac ten plan, to pociagne go
              dale rowniez na emeryturze.
              • iwannabesedated Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 05.05.09, 19:55
                Znaczy na emeryturę zamierzasz przejść już, lub w najbliższym
                możliwym terminie?

                Ja sobie czytam ponownie Życie - instrukcja obsługi Pereca.
                Między innymi tam jest wdowa Moreau, która jest przemysłowcem,
                zatrudnia dwa tysiące ludzi, sprzedaje produkty po całym świecie,
                posiada apartament dekorowany dekoratorem, wydaje małe wykwintne
                przyjątka dla elyt biznestowych udekorowane przydrożnymi pisarzami,
                artystami, profesorami i politykami jak mięso na talerzu bukietem
                garni. I szczerze wszystkiego tego nienawidzi, bowiem wolałaby
                osiąść na farmie rodzinnej, wygrzewać się na ławeczce od ogrodu do
                południa, po południu na werandzie od przodu, nasłuchiwać autobusu
                przejeżdżającego raz dziennie zawsze o siódmej a wieczorem siedzieć
                blisko kominka w otoczeniu stada przyjaznych kotów i słuchać
                bębnienia kropel deszczu w cynowych rynnach ;)

                • fedorczyk4 Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 06.05.09, 07:21
                  Jako nie zrzeszona emerytury pobierać nie będę, więc technicznie
                  nigdy na nią nie przejdę. Ewa, mury nie należą do exa, on jest
                  dzierżawca i górka jest miejscem zamieszkania prawowitego dziedzica
                  włości:-) Ktorym tez nie jestem zainteresowana.
                  Marzył by mi sie wielki dom na południu czegoś, Włoch, Francji,
                  Hiszpanii, może w Porugalii. Ooogrooomny, podzielony na kilka
                  niezależnych mieszkań, ale bez zamków i opancerzeń w drzwiach
                  wejściowych do nich. Oczywiście każde mieszkanie miało by i
                  jadalenkę i kuchenkę, ale na dole byłaby mega salonojadalnia z
                  barem, i gigantyczna hiper uwyposażona kuchnia. Wkoło ogrody, basen,
                  zagroda dla zywin. Zamieszkany byłby przez Klan, czyli ukochane
                  przyjaciółki. UP. malowałaby swoje bohomazy, Mała Czarna prowadziła
                  rozległą korespondencję z historykami sztuki całego świata, w której
                  spierała by się z nimi na śmierć, Kaśka wszystko by prasowała i
                  dogladała słuzby w ten sposób że wszystko by za nią robiła....Dla
                  ewentualnych przyległości męskich byłby aneks w pewnej odległości od
                  głownego domu i specjalne konto bankowe. Dzieci, wnuki i inne
                  poiotki też miały by w nim swoje mieszkania . Nich sobie przy okazji
                  pobytu żyja własnym zyciem i niech nie włażą z kopytkami w cudze w
                  ten sposób unikniemy konfliktów, bo cudze rodziny będzie się
                  widywało tylko wedle życzenia. Od kilku już lat gram w
                  totka w intencji tego domu. Wyjeżdżało by się z niego w podróże i na
                  wycieczki, ale zawsze wracało i z czasem coraz rzadziej opuszczało.
                  • iwannabesedated Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 06.05.09, 13:40
                    Apropos dzieci i wnuków. Już od rana u cichych choć mocno
                    pierdolniętych dziadków z góry słuchać jakieś upiorne wrzaski.
                    Znaczy się wnuki im dostarczono. Wieczorem znowu będą zażywać
                    walidol i jutro doberman będzie wył cały dzień odreagowując traumę.
                    Czytałam kiedyś artykuł, jak się należy dupczyć w celach
                    eugenicznych, czyli doboru pci potomka. Na dziewczynkę było jakoś
                    inaczej, a na chłopczyka inaczej znowuż. Zastanawiam się czy mogliby
                    opracować jakąś metodę dupczenia gwarantującą ciche potomstwo???
                    • ewa553 Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 06.05.09, 13:53
                      najcichsze nawet potomstwo jak tylko dostanie sie do cioci czy
                      babci, zaczyna szalec na calego. I chyba nic sie na to nie poradzi.
                      Dzis walkujac przez park widzialam ciche potomstwo (czyjes); szkraby
                      male, przedszkolne, idace parami za lapki i wydajace jakies dzwieki,
                      ale ponizej 70 dB. Pewnie to dzieci z computera: moja siostra
                      twierdzi bowiem ze u nas wszystko jest z computera, poczawszy od
                      jajek ktore wszystkie sa rowne i czyste i maja piekne zoltka.
                      A moja sasiadka wyprowadzila sie zostawiajac 5-pokojowe mieszkanie,
                      co oznacza ze po remoncie zamieszka tam rodzina conajmniej z dwojka
                      dzieci. Oby to byly takie z computera....
                      • iwannabesedated Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 06.05.09, 13:58
                        Może też zamieszkać tam komuna infernalnych staruszek ...
                      • xurek zapytaj angoli 06.05.09, 14:36
                        jak sie dupczyc na ciche potomstwo, bo w porownaniu z inszym
                        potomstwo angielskie (przynajmnie w szkole Piranhi) jest
                        zdecydowanie cichsze, powolniejsze, spolegliwsze i znacznie czescie
                        przytakujace, dziendobrujace, dziekujace i hounajsujace.

                        Ja jednak mimo wszstko nie skorzystam, bo skutkiem ubocznym tego
                        cichego dupczenia jest chyba zwiekszona szpetota (tez na podstawie
                        proby dostepne w w/w szkole).

                        Mnie sie wydaje, ze dziecko wrzeszczace jest rzecza zupelnie
                        normalna, nienormalnym zas jest przetrzymywanie dzieci w bloku przez
                        czas dluzszy. Jak ryczom na zewnatrz badz w przeznaczonej do tego
                        hali zabaw to jakos sie to "rozklada inaczej".

                        No i wez siem zastanow, z czego majom wyrosnac te jedrne i mlode z
                        temperamentem co ciem na emeryturze bendom obslugiwac - z tych
                        cichych i nieruchawych chyba nie za bardzo, wiec albo rybki, albo
                        akwarium :)).
                        • jutka1 Re: zapytaj angoli --- WIEM!!! 08.05.09, 10:11
                          Kto się dupczy po cichu (Angole np) ma ciche potomstwo. Nie widzę inaczej. Howgh.
                • xurek Re: Emerytura!!! Co kto gdzie i kiedy planuje 06.05.09, 14:38
                  to nie ma byc emerytura, tylko zarzadzanie domkami letniskowymi i
                  zycie z owych, a czas to mialo byc 5 lat, ale jak tak dalej beda mi
                  tutaj skracac pensje i niekupowac obrazow meza, to siem moze
                  powaznie przedluzyc.
    • ewa553 Xurku, 06.05.09, 15:10
      jesli zaczniesz zarzadzac domkami, to przeciez musisz zabrac
      nieletniom Piranie z soba i co z niego na takim campie wyrosnie?
      Hausmeister czyli ciec - nie widze inaczej (cyt.).
      Radze wiec pomysl zrewidowac. Tym bardziej ze masz za soba akurat
      jedynom slusznom decyzje, skrocenia sobie pensji. Bo gdybys za
      nieskrocona pensje wiecej (za zwolnionych) pracowala, to mialabys
      tej pracy wiecej, a jednak mniej pieniedzy, jesli rozumiesz co
      probuje tu powiedziec.
      • xurek Re: Xurku, 06.05.09, 15:58
        A dlaczegoz to Piranha mialaby przestac chodzic do szkoly? lipiec i
        sierpien szkola ma wolne a w czerwcu i wrzesniu bedziemy z mezem
        pilnowali na zmiany domkow nad morzem i Piranhii w Szwajcu. Ani
        mysle zrewidowac tego pomyslu, bo bycie czescia jakiejkolwiek
        korporacji jest moim zdaniem do dupy.

        Tego z tymi pieniedzmi nie rozumiem: mam ich mnie a nie wiecej a
        gdybym kogos zwolnila to jednak mialabym wiecej.
        • ewa553 Re: Xurku, 06.05.09, 17:53
          tak, nieco mentnie tlumaczylam z tom forsom:))))
          A wiec tak: jesli za 1.000 Euro pracujesz 40 godz jest OK
          Jeslibys jednak (zwalniajac ludzi) musiala za ten tysiac
          pracowac 50 godzin, to praktycznie mniej zarobisz. Jasne?
          Policz sobie stawke godzinowa, o!
      • iwannabesedated re cichego dupczenia 06.05.09, 21:26
        Ja się jednak pozwolę nie zgodzić. W Afryce Południowej zauważyłam,
        iż drą się jak opętane głównie dzieci białe, niezależnie od
        narodowości. Natomiast dzieci czarne, hinduskie i azjatyckie są
        bardzo ciche. Dzieci czarne i hinduskie są chicho-uchachane a dzieci
        azjatyckie cicho-poważne lub cicho-zdumione. Nijak się to też nie ma
        do stopnia szpetoty. Gdy żona mojego kuzyna wychodziła na spacer z
        drącą się bezustannie Idalią, zafrasowane Murzyńskie mamy ze swoimi
        przywiązanymi do pleców pociechami, podchodziły i pytały co się
        dziecku stało, że wydaje z siebie takie dźwięki.

        Nie sądzę też, aby z rozwrzeszczenia wynikała jakakolwiek jędrność,
        a zwłaszcza jakbyś zobaczyła wnuki moich sąsiadów - to na pewno byś
        nie chciała aby się Tobą zajmowały na starość, lub w ogóle żeby się
        w jakiejkolwiek Twojej pobliskości znalazły teraz lub kiedykolwiek.
        Są to bowiem bachory ponure, szare na twarzy, z bezkształtnymi
        wielkimi głowami, bulbiastymi czołami, nienawistnie łypiące oczami i
        generalnie straszne. Gdy dorosną pewnie będą robić okropne rzeczy
        kotom, srać na wycieraczki sąsiadom i okradać staruszki. Jako
        obsługa pewnie by szczali do wina, wsadzali palec do zupy, i w
        stosownej chwili wbili nóż w plecy aby ukraść pieniądze przeznaczone
        na żywnościowe zakupy lub też inny nonsens.
        • ewa553 Re: re cichego dupczenia 07.05.09, 09:07
          oj, niezle Ci musialy te bachory dopiec, ze doczekaly sie takiego
          opisu! Spröbuj cos z nimi zrobic, zanim zaczna robic te wszystkie
          straszne rzeczy, ktore prewidujesz:))))
          • maria421 Re: re cichego dupczenia 07.05.09, 09:52
            Rozwrzeszczane bachory? A w jakim wieku te bachory? Maly bachor, tak do 3 lat,
            ma zwyczaj komunikowania swoich odczuc wrzaskiem bo inaczej nie potrafi, ale
            kiedy juz zacznie mowic to wrzeszczec nie potrzebuje. No chyba ze wychowano go w
            ten sposob ze wrzaskiem moze osiagnac to co chce bo starsi wtedy kapituluja.
            Albo cala rodzina sie do siebie wrzaskiem odnosi i bachor powiela.
            Co innego jak bachor jest na placu zabaw czy na boisku.
          • amaroola eee tam... jakiego opisu, toz to light version is 07.05.09, 12:42
            wiadomo mozna bylo dodac wydziedziczenie wlasnej matki,
            wykastrowanie brata, tudziez inne sodomy i gomory wlacznie z
            molestowaniem nieletnich ;) pedofilia i kazirodztwem

            przykro stwierdzic, ze jesli toto nie zostanie krotko zlapane
            za ...uzde,(albo na okres dojrzewania odizolowane od spoleczenstwa -
            niech sie rzna miedzy soba! :))) to trudno wyrokowac lepsze niz
            stokrotkowe przepowiednie...

            tak juz jezd z bachoramy - albo ty ich albo one ciebie... no chyba
            ze masz czas, pieniadze i ich osobista babcia jestes
          • iwannabesedated Re: re cichego dupczenia 07.05.09, 12:58
            E tam zaraz dopiec. Dopiekają to dziadkom z góry i psu. Ja po prostu
            sobie obserwuję i opisuję tutaj jak jest. Jestem pewna Ewa, że sama
            widziałaś wiele takich bachorów, tylko Ci uwarunkowanie społeczne
            nie pozwala tego w ten sposób wyrazić.

            Tym bardziej jednak upewniam się, iż mój pomysł na emeryturę jest
            wart i godzien dołożenia wszelkich starań w celu realizacji. Inaczej
            mogę otrzymać coś przypadkowego, tak jak dziadki z góry na przykład.
            • morsa Re: re cichego dupczenia 22.05.09, 22:51
              Moja emerytura? Jeszcze mam sporo lat do jej uzyskania.
              Napewno nie bede nianka dla ew. wnuczat!
              Moje przejscie na emeryture wyobrazam sobie jako nowy etap
              w moim zyciu - to wtedy zrealizuje moje marzenia o "backpacking",
              to wtedy wyrusze w nieznane, to wtedy mam nadzieje na prace
              wolontariusza, to wtedy zrobie sobie tatuaz albo piercing,
              to wtedy bede miala w nosie albo w glebokim powazaniu, co sobie
              ludzie (rodzina, przyjaciele, malzonek, dziecko) pomysla
              i bede robic to, na co mam ochote.
              Bede zyc wedlug swojego motto:
              • iwannabesedated Re: re cichego dupczenia 23.05.09, 13:23
                O matko, tatuażu Ci nie dają sobie zrobić??? Nieno, z tym to do
                emerytury nie powinnaś musieć czekać. No bo rozumiem, te inne - brak
                czasu, i takie tam. Ale tatuaż??? Czyteż kolczyk??? A komużby to
                miało przeszkadzać???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka