iwannabesedated
04.05.09, 23:20
No właśnie, Fedora marzy o górce, a mnie się marzy natomiast o czym
pewnie pisałam wiele razy to, żeby na starość zacząć palić. Bo i tak
mi już to wiele nie zaszkodzi. Prowadzić działalność dywersyjno
kryminalną a la Italian Job lub serial na BBC The Hustle. W
doborowym gronie, w sposób ekscytujący, wymagający wojaży,
zatrzymywania w hotelach superlux, przekręcania przekręcaczy. Bo i
tak starej babci do pierdla nie wsadzą a i nikt nie uwierzy, że jest
winna. Taka poczciwa staruszka, gdzie tam. Mnieć winnicę, z tej
winnicy własne wino. Obsługę męską, kolor dowolny. Najlepiej
multicolor. Lecz w wysokim stopniu jędrności. Towarzystwo mnieć
doborowe. Mnieć grubą lagę i nie zawahać się jej użyć. I generalnie
w dupie wszystko mnieć, śmiać się rubasznie i głośno, jeść ze
smakiem, pierdzieć soczyście i spać smacznie. Odwalić kitę nagle,
bezszmerowo, siedząc świtem na werandzie obserwując wschód słońca i
ciesząc się wspaniałością świata i przeżytego życia. Ejment.
I teraz proszę o Wasze plany, marzenia, i emeryckie projekta. A też
i o know-how i porady różne w sensie czego się wystrzegać, i jak sie
do błogosławionego stanu emeryckiego przygotować zawczas?