Dodaj do ulubionych

obzarstwo:)

04.12.03, 22:38
jedna taka zarazila mnie lososiem wedzonym...
skutecznie!
wlasnie w ramach utwierdzania sie w milosci do ryby owej... zzarlam 200g...
jako jedyna zagryzke majac sok z cytrynki...
z braku % czlowiek zmuszony jest szukac nalogow zastepczych...
ale to juz przesada!!!

umiem sie obyc bez czekolady! ale lososia jak widze w sklepie... to slinotoku
dostaje! zjadlabym juz na miejscu z folijka nawet!:)))

mozna z tego leczyc?
macie takiego swira w sobie?
:)))

a.:)
Obserwuj wątek
    • ertes Re: obzarstwo:) 04.12.03, 22:40
      Najlepsza jest wedzona makrela. Koniec. Kropka.
      • ani-ta Re: obzarstwo:) 04.12.03, 22:43
        makrele jadlam przez ostatnie 30lat;))) prawie nalogowo... widac trafilam z
        deszczu pod rynne...

        a makrela duuuuuuuuzo taniej wychodzi!!!:)))))))))

        a.:)

        P.S.
        szprotki wedzone (takie suche... lebek psu... reszta mniaaaaam... na raz) :))
        • ertes Re: obzarstwo:) 04.12.03, 22:47
          Najlepsze wedzone szprotki sa marki RYGA czyli ruskie mniam mniam.
          Ale niestety zaden tunczyk czy inna inszosc nie podskoczy do makreli.
          • ani-ta Re: obzarstwo:) 04.12.03, 22:49
            sprobuj w sosie pomidorowym...
            a dokladnie to sa mocno wedzone szprotki w przecieze pomidorowym (bardzo
            mocnym) bez zadnych innych dodatkow typu... maka, kisiel itp.:)
            • ertes Re: obzarstwo:) 04.12.03, 22:52
              Takich nie widzialem tutaj.
              Ale te wedzone w takich czarnych puszkach w oleju sa pyszne.
              Koniecznie musza byc ruskie.
              • ani-ta Re: obzarstwo:) 04.12.03, 22:54
                no to szukaj!
                sa dokladnie takie same tylko puszka ma cos czerwono-brazowo-pomaranczowego na
                obwodce... nie mam w domu (Jedyny jest od nich uzaalezniony) wiec nie podam
                dokladnie:)
                a.:)))
                P.S.
                pies juz lebkami pluje... a tak sie kiedys nimi zajadal;)))
              • lucja7 szprotki ruskie w kisielu 04.12.03, 22:56
                Smacznego,
                lucja7.
                • ani-ta Re: szprotki ruskie w kisielu 04.12.03, 22:58
                  no co sie luska czepiasz co?:)
                  tramwaja nie masz?;))

                  lepiej powiedz jakie rybki lubisz...
                  tylko nie mow, zes ideal nie ulegajacy pokusom... zwlaszcza kulinarnym;)

                  jak to bylo po sabbowemu?
                  a!
                  "orgazm gardlowy"!!!!:)

                  czego i reszcie zycze!:)

                  anita
                  • jutka1 HMMMMMMM 04.12.03, 23:00
                    ani-ta napisała:

                    > jak to bylo po sabbowemu?
                    > a!
                    > "orgazm gardlowy"!!!!:)
                    >
                    > czego i reszcie zycze!:)
                    **************
                    a to cos nowego.... probowac, nie probowac?

                    eee, wole moje 12 bo to podobno na zdrowie dobrze robi ;))))))))))))))))))
                    • ani-ta Re: HMMMMMMM 04.12.03, 23:02
                      jutka1 napisała:

                      > eee, wole moje 12 bo to podobno na zdrowie dobrze robi ;))))))))))))))))))

                      a cio to 12?;)
                      • jutka1 Re: HMMMMMMM 04.12.03, 23:03
                        ani-ta napisała:

                        > jutka1 napisała:
                        >
                        > > eee, wole moje 12 bo to podobno na zdrowie dobrze robi ;))))))))))))))))))
                        >
                        > a cio to 12?;)
                        **********
                        Anita, mlodziak jestes ;ppp
                        To byla moja stara sygnaturka o orgazmach :)))))))))))
                        • don2 Re: HMMMMMMM 04.12.03, 23:15

                          Orgazm light- przujemnie i nie tuczy.
                          • ani-ta orgazm light? 04.12.03, 23:23
                            tak... na pol gwizgka?:)

                            a.:)
                            • jutka1 Re: orgazm light? 04.12.03, 23:26
                              czy istnieje pol orgazmu????
                              czy to tak jak byc troche w ciazy????
                              • ani-ta Re: orgazm light? 04.12.03, 23:47
                                mnie sie pytasz?:)
                                to don cos takiego wymyslil:)

                                a ja mysle... jak to zrobic... teoretycznie kobieta moze na trupa... czyli
                                minimum wysilku przy jako takiej "przyjemnosci"... ale facet?...

                                nic... podumam w nocy;)

                                a.:)
                                • ertes Re: orgazm light? 04.12.03, 23:55

                                  >
                                  > nic... podumam w nocy;)

                                  Sie jedynemu ciekawa noc szykuje...

                                  >
                                  > a.:)
                                  • don2 Re: orgazm light? 05.12.03, 00:20
                                    kobieta moze na trupa ? nekrofilia tyz tu wystepuje?Jesses co za forum
    • maria421 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 07:42
      Anita sprobuj zrobic tatara z lososia. Powtarzam przepis:

      200 g wedzonego lososia
      2 filety surowego lososia
      zmielic w maszynce
      dodac kapary (dosyc obficie), sok z cytryny, sol, pieprz i odstawic na godzinke
      do lodowki.

      A moje ulubione ryby to:

      1. jesiotr
      2. sandacz
      3. dorada (Don, jak to po polsku?)
      4. to, co Wlosi nazywaja branzino a Francuzi loup de mere
      5. pstrag lososiowy
      6. losos

      a poza kwalifikacja KARP WIGILIJNY
      • ertes Re: obzarstwo:) 05.12.03, 07:45
        Karp Wigilijny zawsze kojarzy mi sie z ta biedna ryba plywajaca w wannie.
        I chyba z tego powodu jakos nie lubie. Nie wspominajac o uczuleniu.

        Co to jest "kapary/kapara" ?
        • maria421 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 08:13
          ertes napisał:

          > Co to jest "kapary/kapara" ?

          To takie male zielone, kwaskowe owocki.
        • kurczak1976 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 09:53
          Teraz to juz biedny karp nie plywa sobie w wannie ale siedzi stloczony w bali
          w markecie, gdzie na oczach rozentuzjazmowanych klientow pozbawiany jest zycia
          niewprawna reka sprzedawcy. Ryba czasem wielokrotnie dostaje w lep zanim
          zostanie ogluszona, krew sie leje, dzieci na to patrza... Makabra i nikt tego
          nie zabrania.

          Ja preferuje zakupic gotowy filet z pstraga albo cus w tym stylu i na tym
          koniec.
          • maria421 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 10:51
            W jakich marketach zabijaja sie karpia przez ogluszenie w leb?

            Tutaj wrzucaja karpia do jakiegos pojemnika, zamykaja go i wyciagaja martwego,
            a potem go zaraz patrosza.

            Dzieci i tak tego nie widza, bo maja oczy na wysokosci lady w ktorej sa
            wylozone juz martwe rybki, ich fileciki albo przetwory.
            • don2 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 10:57
              maria ma racje-a w tym pojemniku siedzi liliput i kolkiem zabija rybe.:)))
              • wkrasnicki Alibi 05.12.03, 11:13
                A jak to sie dzieje w naturze, czy te zwierzatka dozywaja slusznego wieku w
                domu spokojnej starosci, czy tez gdy sa juz mniej sprawne sa rozszarpywane przez
                inne - sprawniejsze?
                My mamy ten komfort, ze zabija kto inny, wiec raczki mamy czyste. Ktos tez
                dokonuje egzekucji na ludziach i ...znow mamy czyste.
                Jakos nie chce mi sie przechodzic na wegetarianizm, wiec moze to tylko takie alibi.
            • kurczak1976 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 11:19
              W Polsce we wszystkich wiekszych marketach przed wigilia odbywa sie ten
              morderczy szal (np.: Tesco, Carrefour itp.)
    • basia553 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 10:13
      Jestes röwnie zaklamana jak ja: kupuje fileciki z karpia, nie chce widziec scen
      mordowania. A przeciez te fileciki nie zostaly w tej formie wyhodowane,
      pochodza od mordowanych za naszymi plecami ryb. Ale staram sie o tym nie myslec,
      bo by trzeba z wszystkiego zrezygnowac. Podobalo mi sie kiedys powiedzenie
      Anity, ze szynka do swinka po przezyciach!
      • kurczak1976 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 10:22
        No ale ja ufam ze taki filet pochodzi morderstwa profesjonalnego :o)Bez bolu i
        znecania nad biedna rybka. Ale fakt lepiej o tym nie myslec bo trza by przejsc
        na wegetarianizm a miesko zbyt mi smakuje :o))
      • don2 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 10:24
        dzien dobry ! Ring wolny 1 starcie

        dorada po polsku to dorada -w wolnym tlumaczeniu "zlota",kolor czerwony
        najlepsza pieczona w soli.

        karp-ryba tradycyjnie spozywana itd itp.zabijanie jak kazde inne troche
        niesmaczne,personel nie musi miec kursow zabijania,wystarczy jak robi to na
        zapleczu.Opowiadanie ,ze mozna zamienic na jakies inne "filety" jest bzdura
        proponuje zamienic buty na rekawiczki,zastosowanie podobne.Nie przesadzajmy i
        nie robmy z siebie cudakow.PS. kupowanie filetow to jedno a calej ryby to druga
        sprawa.Smacznego Don.
        • kurczak1976 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 10:33
          don2 napisał:

          PS. kupowanie filetow to jedno a calej ryby to druga
          > sprawa.Smacznego Don.

          Niby wszystko jasne ale o co chodzi?
          • maria421 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 10:44
            kurczak1976 napisała:

            > don2 napisał:
            >
            > PS. kupowanie filetow to jedno a calej ryby to druga
            > > sprawa.Smacznego Don.
            >
            > Niby wszystko jasne ale o co chodzi?

            Chodzi pewnie o to, ze sprasowane filety nie daja tylu przezyc smakowo-
            wzrokowych.
            >
            >
          • don2 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 10:45

            Witam gosposie.naprawde nie wiesz jaka roznica w kupowaniu filetow a calej
            ryby?.Uklony D.
            • basia553 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 11:13
              Donie, juz raz przyznalam sie, ze jestem Wiecznie Poczatkujaca Gosposia, wiec
              pytam: jaka jest röznica poza estetyczna (nie musze sie babrac w paprochach!)??
            • kurczak1976 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 11:16
              Mysle ze bardziej chodzi o to ze okreslenie filet oznacza dla nas troche cos
              innego.
              Niektorzy tak jak maria napisala uznaja za filet zmielone i sprasowane odpady
              rybne, inni filetem nazywaja odciety plat rybi pozbawiony jedynie glowy,
              ogona i flakow (co dla mnie jest filetem) no i pozostaja tuszki (ale tu nie
              mam pewnosci) ktore sa cala ryba bez bebechow. Jesli sie myle to wybaczcie ale
              gospodyni ze mnie jak z koziej d.. skrzynka:o(

              Pozdrowienia Kurczak
              • basia553 Re: obzarstwo:) 05.12.03, 11:23
                No wiec dla mnie sprasowane odpady, to nie filety. Dlatego dziwi mnie uwaga
                Mistrza nad Mistrzami.
                A z koziej d.. to jest bemben!!
                • kurczak1976 Kozia d.. 05.12.03, 11:30
                  U mnie jest skrzynka ale to pewnie jakos regionalnie sie objawia :o)))
                  • maria421 Ryby, dzwonki i filety (rowniez sprasowane) 05.12.03, 11:45
                    No to tak .

                    Sa ryby i rybki.

                    Jak tu kupic i podac calego tunczyka? Albo taka rybe -miecz (tak to po polsku?)
                    Z calym lososiem tez moze byc klopot.

                    Cale moga byc karpie, fladry i wszystko co sie na raz na talerz zmiesci, albo
                    przynajmniej do brytfanny.

                    Poniewaz karp caly zmiesci sie do brytfanny, ale nie na talerz, wiec kroimy go
                    na dzwonki.

                    Jak sie takie dzwonki oczysci ze wszystkich osci, to sa wtedy filety.

                    Filety sprasowane to jest nie wiadomo co zbite razem, ale ze sie nie moze "nie
                    wiadomo co" nazywac, to sie to to nazwa uszlachetnia.

                    Ot, i tyle...)))
                    • don2 Re: Ryby, dzwonki i filety (rowniez sprasowane) 05.12.03, 12:09

                      Oj Oj Ojojoj. Mario,co za wywod .kal na kobiete i na dospodynie domowa to
                      dosc orginalne.Dzwonki czyscis z osci? To co zostanie? W brytwannie to raczej
                      mieso:)) Filet kroimy wzdluz ryby a nie w poprzek .Tunczyk sprzedawany jest
                      raczej jako "kotlet" natomiast losos albo dzwonka,albo filety.cale mozesz kupic
                      to co potrzebujesz.Niezaleznie od wielkosci.Oczywiscie nie rybe giganta.Kupujac
                      cala rybe ,masz do wyboru albo filetowac albo itd.Czasami trzeba ze
                      skora ,czasami potrzebne jest reszta na zupe lub galarete.Cala ryba np.losos
                      jest taniej niz juz sfiletowana itd.PS. Rybe i nie tylko ,czysci sie najpierw
                      kroi potem.No ale kazdy sposob jest dobry ,poza tymi zlymi.
                      • maria421 Re: Ryby, dzwonki i filety (rowniez sprasowane) 05.12.03, 13:26
                        don2 napisał:

                        >
                        > Oj Oj Ojojoj. Mario,co za wywod .kal na kobiete i na dospodynie domowa to
                        > dosc orginalne.Dzwonki czyscis z osci? To co zostanie? W brytwannie to
                        raczej
                        > mieso:)) Filet kroimy wzdluz ryby a nie w poprzek

                        Niby tak. Ale ksztalt dostepnych w handlu filetow i ich struktura zupelnie
                        czego innego dowodzi...

                        .Tunczyk sprzedawany jest
                        > raczej jako "kotlet" natomiast losos albo dzwonka,albo filety.cale mozesz
                        kupic
                        > to co potrzebujesz.Niezaleznie od wielkosci.Oczywiscie nie rybe
                        giganta.Kupujac
                        > cala rybe ,masz do wyboru albo filetowac albo itd.Czasami trzeba ze
                        > skora ,czasami potrzebne jest reszta na zupe lub galarete.Cala ryba np.losos
                        > jest taniej niz juz sfiletowana itd.PS. Rybe i nie tylko ,czysci sie
                        najpierw
                        > kroi potem

                        Nie bylo o czyszczeniu, ale o rybach, dzwonkach i filetach... juz oskrobanych.

                        .No ale kazdy sposob jest dobry ,poza tymi zlymi.
                        • don2 Re: Ryby, dzwonki i filety (rowniez sprasowane) 05.12.03, 15:38
                          i o czyszczeniu nic nie pisalem.Tu chodzi o co innego.zapomnij temat.
    • ani-ta karp-zabijanie-jedzenie;) 05.12.03, 18:48
      kupuje zywego lub polzywego karpia... albo inaczej... pewna wielokrotnosc:)
      przynosze torbe do domu, wywalam toto na blat wylozony gazetami (a wczesniej
      obmywam ze sluzu) i wbijam noz w potylice (??? chyba cos takiego karp ma? to
      cos co za lbem, jest) karp robi ostatni podskok i zasypia snem sprawiedliwym na
      zawsze. potem to juz normalna obrobka, skrobanie, patroszenie, filetowanie,
      mycie, moczenie, panierowanie (koniecznie tak jak schabowe;)), smazenie
      (wigilijny na maselku!)... i jeszcze tylko sos chrzanowy na zimno... i ...
      zaczynamy wielkie obzarstwo:))))))))))))))))))
      uuuuuuwieeeeeeeeeelbiam karpia!!!!!!!!!!!

      anita ze slinotokiem:))))
      • ani-ta Re: karp-zabijanie-jedzenie;) 05.12.03, 18:50
        aaaaa
        zapomnialam dodac... ze proceder ow uprawiam od 15lat... i sumienie czyste mam.

        a.:)))
        • basia553 Re: karp-zabijanie-jedzenie;) 05.12.03, 18:56
          Ale smakuje lepiej jak sie zaczyna od punktu "panierowac jak schabowy".
        • sabba Re: karp-zabijanie-jedzenie;) 05.12.03, 19:11
          Ja uwielbiam "obrabiac" karpia. Chyba jakas sadystka jestem, ale podczas tej
          ciezkiej pracy (sliskie toto i osci twarde) uwalniam ukryte agresje.
          • akawill Re: karp-zabijanie-jedzenie;) 05.12.03, 19:59
            sabba napisała:

            > Ja uwielbiam "obrabiac" karpia. Chyba jakas sadystka jestem, ale podczas tej
            > ciezkiej pracy (sliskie toto i osci twarde) uwalniam ukryte agresje.

            No, nareszcie uwolniłem się od czaru Twojego wdzięku ;))))))
        • ertes Re: karp-zabijanie-jedzenie;) 05.12.03, 19:12
          Ja chyba nie mam bo mnie geba od karpia puchnie.
      • kurczak1976 Re: karp-zabijanie-jedzenie;) 05.12.03, 19:14
        Twarde z was sztuki :o) Ja sie balam tego karpia nawet jak on w wannie plywal
        nie mowiac o wyciagnieciu go z tej wanny czy ugodzeniu nozem w potylice lub
        cokolwiek innego!
        • ani-ta Re: karp-zabijanie-jedzenie;) 05.12.03, 19:43
          kurczak... jak pierwszy raz zabijalam karpia... to sie wszyscy sasiedzi z
          pietra zbiegli;)))

          moja Matus lkala...
          brat kibicowal jak na meczu...
          a ten skurczybyk...karp... podskakiwal nawet po jednostronnym oskrobaniu...
          wiem... wiem... ale to byl NIEZAMIERZONY sadyzm... mloda bylam... wprawy nie
          mialam...

          i pamietam tekst brata... "noooooooooo wydlub mu te oczy!!!! gapia sie na
          ciebie!!!':)))

          teraz usmiercam przed skrobaniem SKUTECZNIE! wiec problem "uciekajacego fileta"
          mam juz z glowy;)))))

          a.:)

          P.S.
          sabba... a moze ty jednak rodzina jestes? cio?:)))
          • kurczak1976 Re: karp-zabijanie-jedzenie;) 05.12.03, 20:12
            Juz od czytania wlos na karku mi sie zjezyl i oslablam nieco..
            Ja sie nawet rybki akwariowej boje dotknac!!!
            • basia553 Re: karp-zabijanie-jedzenie;) 05.12.03, 20:14
              A ja mam nadzieje, ze do Wigilii zapomne te Wasze straszliwe opowiesci i bede
              mogla w spokoju ducha zjadac swöj filecik z karpia, ze specjalnej hodowli
              fileciköw :)))
            • ani-ta Re: karp-zabijanie-jedzenie;) 05.12.03, 21:20
              bleeeeeee
              akwariowej tez bym nie tknela!
              przeca to sztucznie pedzone, modyfikowane genetycznie...

              nie to co karp hodowlany z Auchan za 10,99zl/kg;)))

              a.
    • clairejoanna Re: Myślałam, że ma być o obrzerstwach... 08.12.03, 14:33
      ani-ta napisała:

      "macie takiego swira w sobie?"
      ---> A nie o rybach. :-( Bo ryb nie lubię jeść, nie smakują mi. Za to mam świra
      na punkcie tak zwanych "kluchów"- piergi, sląskie, kopytka, pyzy, uszka ect.
      odrzywiam się tym przez całe wakacje- u- wiel- biam. Niestety nie umiem sama
      robić kopytka ani śląskich. O pierogach nie mam co marzyć- tutja nie ma sera
      białego.

      Pozdrowienia,

      Claire Joanna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka