ani-ta
04.12.03, 22:38
jedna taka zarazila mnie lososiem wedzonym...
skutecznie!
wlasnie w ramach utwierdzania sie w milosci do ryby owej... zzarlam 200g...
jako jedyna zagryzke majac sok z cytrynki...
z braku % czlowiek zmuszony jest szukac nalogow zastepczych...
ale to juz przesada!!!
umiem sie obyc bez czekolady! ale lososia jak widze w sklepie... to slinotoku
dostaje! zjadlabym juz na miejscu z folijka nawet!:)))
mozna z tego leczyc?
macie takiego swira w sobie?
:)))
a.:)