nooleczka Tak jest generale!!! Zamieniamy sie w sluch i 21.10.04, 12:58 stajemy w szeregu na baczność!!!! Odpowiedz Link
konkubinka Re: Tak jest generale!!! Zamieniamy sie w sluch i 21.10.04, 13:00 ja tez na posterunku Odpowiedz Link
dori761 Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 13:03 Za szybko wysłałam Mikawi, masz siłę odzywać się na samotnych? Bo ja kiedyś odezwałam się z pytaniem i zostałam zbluzgana. Czy one twierdzą, że my wszystkie next jestesmy winne za rozwalenie ich związków? Czy one uważaja się za takie świete, sami z moim M przechodzimy wojny z jego byłą i to własnie ona wszystko zaczyna, na szczęscie wszystko odwraca sie przeciwko niej, no bo niby mówią oliwa zawsze sprawiedliwa. Ale gdy tak czasem je czytam popadam w dołek psychiczny i tak myslę kurde, czy ja jestem taka zła bo związałam się z kims kto miał kiedys rodzine i ma dziecko z poprzedniego związku? Czy nasi M nie maja prawa do szczęscia, bo skoro nie są w poprzednich związkach to coś musiało być nie tak, i tak patrze czasem na mojego M i myslę jak to przecież on nie jest taki jak piszą wszystkie samotne on jest normalnym, czułym i kochającym facetem. Czyli co jest nie tak bo ja tu juz niczego nie rozumiem. Czy facet który kiedys był w innym związku nie ma prawa do nowej rodziny? bo ja usłyszałam tekst w moja strone na forum dla samotnych "trzeba było nie brać sobie żonatego czy dzieciatego" to co miałam sobie napisac na plecach albo na czole szukam złotego kawalera. Nie wiem pogubiłam się w tym wszystki. przecież my nie jestesmy takie straszne, czy my rozbijamy małżeństwa? Same znaki zapytania. Kończe pewnie bałagan i nieład w tym moim wątku. Ale podziwiam Was dziewczyny, że macie czasem siłe dyskutowac z samotnymi. Odpowiedz Link
ashan Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 13:09 też się dziwię Mikawi, że chce jej się po raz n-ty czepiać tego samego i powtarzać te same argumenty. Ale może czuje, że ma misję? pozdrawiam a. ps. Mikawi, nie złość się na mnie, ale takie wątki, jak ten tutaj rozkładają mnie na łopatki pozdrawiam ciepło a. Odpowiedz Link
mikawi Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 13:16 > Mikawi, masz siłę odzywać się na samotnych? ano mam he he > Czy one twierdzą, że my wszystkie next jestesmy winne za rozwalenie ich > związków? pewnie nie wszystkie tak twierdzą, ale spora częśc na pewno > Czy nasi M nie maja prawa do > szczęscia, bo skoro nie są w poprzednich związkach to coś musiało być nie tak, wiesz logicznie rozumując, tak samo ktoś może postrzegac samodzielne - że pewnie cos było z nimi nie tak skoro się nie udało i lepiej nie brać sobie takiego "bagażu"; nie przejmuj sie prosze tak strasznie postawami niektórych samodzielnych. Niestety większość ludzi postrzega innych poprzez wlasne doświadczenia (i one i my), więc kobieta, ktorą mąż porzucił dla innej, w każdej drugiej żonie będzie się dopatrywać "dziwki, która rozwaliła czyjeś małżeństwo". pa rozbawiona mikawi Odpowiedz Link
jayin Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 13:21 dori761 napisała: > bo ja usłyszałam tekst w moja > strone na forum dla samotnych "trzeba było nie brać sobie żonatego czy > dzieciatego" )) Ja zawsze twierdzę, że powinno się na całe gardło wołać: "TRZEBA BYŁO NIE BRAĆ SOBIE FACETA!!!!" Tyle fajnych kobiet po świecie chodzi... Chyba czas zmienić orientację i pobawić się w Seksmisję )) Ech Ja już czasem nie mam siły czytywać niektórych wątków na Samodzielnych, w których poruszany jest temat naszego forum, macoch, czy Next. Każdy ma swoje zdanie, a ze czasem jest niepodparte zbyt sensownie, to już jego problem. Nie mój Szzcególnie jak czytam te okrutneuogólnienia... Aż głową kręcę ze zdumienia i sobie mruczę pod nosem: "O tempora, o mores, o ludki zapatrzone w jeden punkt centralny....". Mi się to czasem kojarzy z jednym. Z takim konisiem, z klapkami na oczach, co widzi tylko to co przed sobą. A głową nie pokręci, BO NIE. Bo widzi drogę i mu wystarczy. Tak z uporem, zacięcie, nie da rady inaczej. BO NIE. Bo tak mu dobrze i luzik. I fajnie. Ja stanowczo wole patrzeć i przed siebie i za siebie i wokół. I też mi z tym fajnie. Tylko czasem niektóre widoki, jak na niektórych forach czasami, mnie śmieszą, albo przerażają... Odpowiedz Link
triss.m Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 25.10.04, 18:38 > Ech > Ja już czasem nie mam siły czytywać niektórych wątków na Samodzielnych, w który > ch poruszany jest temat naszego forum, macoch, czy Next. podpisuje sie. naprawde sie staralam, ale jak to mowia 'nie ma mocnych' w dyskusji potrzeba choc troche _logicznych_ argumentow. z obu stron. Odpowiedz Link
smallm Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 13:42 Hej dori! Nie łam się... Mi też new_live wmawia, ze nieważne, czy ex odeszła i znalazła sobie nowego zanim ja w ogóle poznałam M., czy cokolwiek by się stało winna jestem ja, bo związałam się z M. jak jeszcze nie ma papierka rozwodowego. Uważam, że to jest niesprawiedliwe i też w sumie mam po tym wszystkim mieszankę w głowie, co, niestety, wyładowuję niechcąco na M.... Głowa do góry! My wiemy jak było. Wiedzą to też nasi M. i ich ex. Jeśli w tym trókąciku nikt nie ma do nikogo pretensji, to nie przejmujmy się tym. Ludzie zawsze będą gadać głupoty, choćbyś związała się ze swoim M. nawet 100 lat po tym jak już rozstał się z żoną... Jako te drugie zawsze będziemy posądzane o rozwalenie czyjegoś małżeństwa, bo to taki stereotyp. Za kilka lat nikt nie będzie wiedział co i jak i wtedy machinalnie jako druga będziesz dla niektórych ta zła, która weszła między wódkę, a zakąskę i zniszczyła tak wspaniałe i kochające się małżeństwo... Jakbyśmy były jakimiś czarownicami, które rzucają czar na M. i nagle całą miłość jaką czują do swojej żony przelewają na nas... O my niedobre... Na stos z nami Buziaki i głowa do góry Odpowiedz Link
dori761 Dzieki! 21.10.04, 13:55 Dzieki dziewczyny za słowa otuchy, bo juz myślałam przez moment że to ja jestem taka zła i nie dobra. I masz racje Smallm że tak bedzie my zawsze bedziemy no niby winne za to że jesteśmy wogóle na świcie i że związałysmy sie z ich byłymi mężami. Ale życie sie toczy dalej. Dzieki jeszcze raz. Pa Odpowiedz Link
new_live Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 14:00 Nadiniterpretacja. Nie wmawialam - tylko przypomnialam, ze nie tobie oceniac kiedy jest koniec malzenstwa.. No chyba ze jest juz po oficjalnym rozwodize. Jesli nie to wybacz ale Oni i to OBDYWOJE musz to stwierdzic- nie ty i Twoj M. Odpowiedz Link
dori761 Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 14:09 Wydaje mi się że o związku się mówi, gdy osoby się kochają i szanują a nie wtedy kiedy jest coś na papierku. A mój M jest połowa tego jak Ty to powiedziałas OBYDWOJE. A jezeli nie ma ani zaufania ani miłości to czy to jest prawdziwe małżeńswto?Pozdrawiam Odpowiedz Link
new_live Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 14:14 Tak - tylkonalezy poinformowac ta druga strone o zmiane tejze sytuacji niczym zawieza sie nozwy zwiazek....... I najlepiej tak ja o fakcie zaistnienia malzenstwa idzie sie do urzadu tak i jego rozpad zaznacza sie w urzedzie i dopiero wtedy mozna mowic o calkowitym.. Jest wiele malzesntw ktore przechodzi kryzsy i jakby wtedy zapytal kotregos z nich czy kocha ,ufa- odpowiedz mogla by byc rozna.. Pozdrawaim Odpowiedz Link
smallm Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 14:16 dori, z new_live nie ma nawet co dyskutować, bo dla niej nawet pozew, który ex złożyła w sądzie w sprawie o dziecko pisząc, że ich małżeństwo już od dawna nie istnieje nie jest żadnym dowodem na to, że ona też uważa, że tego małżeństwa nie ma. Ani to, że ona już żyła z innym facetem zanim M. poznał mnie. Nic nie jest istotne TYLKO PAPIEREK. I to tylko rozwodowy - żaden inny... Odpowiedz Link
new_live Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 14:20 Tak jak malzenstwo zawiera sie tez z paierikem , tak i rozpad.. Albo przynajmniej informacja- niczym wskoczy sie do kolejnego lozka.. Jesli kolejnosc jest odwrotna- coz.. Odpowiedz Link
smallm Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 14:23 > Tak jak malzenstwo zawiera sie tez z paierikem , tak i rozpad.. > Albo przynajmniej informacja- niczym wskoczy sie do kolejnego lozka.. Buhahahahahaha!!! Tu mnie rozbawiłaś do łez... Dziewczyno!! My nie żyjemy w stanach gdzie zarówno śluby, jak i rozwody dostaje się w 5 min Odpowiedz Link
new_live Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 14:25 Wiesz tak, ale i nie tak dlugo. Wystarczy zlozyc pozew. A wiekszoc z tych tu pani , przy skladaniu pozwu juz byla..... Odpowiedz Link
mikawi Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 14:28 mag - powiedz samotnym matkom - pannom, że mogły nie wskakiwać do łóżka zanim nie miały papierka o ślubie; a podobno to nieważne jak się ludzie kochają.... Odpowiedz Link
naturella Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 15:00 No to ja jestem usprawiedliwiona, bo rozwód mojego męża trwał już pół roku, zanim go poznałam, a i tak na początku przeczytałam masę kalumni, jaką to jestem suką, bo buduję szczęście na cudzym nieszczęściu. Odpowiedz Link
domali Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 19:45 Nie jesteś Nat, nie jesteś. Rozwód trwał, a nie się zakończył. Odpowiedz Link
dori761 Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 14:34 Albo przynajmniej informacja- niczym wskoczy sie do kolejnego lozka.. Jesli kolejnosc jest odwrotna- coz.. rozbawiłas mnie tym tekstem!! Odpowiedz Link
smallm Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 14:13 new_live - nie chce mi się już z Tobą na ten temat dyskutować. Przypominam Ci tylko, że pisałam, że ex już jakiś czas temu sama w pozwie napisała, że ich małżeństwa od dawna już nie ma, a M. twierdzi to samo. Czyli bez mojej oceny ONI OBYDWOJE tak twierdzą. Odpowiedz Link
dori761 Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 14:19 Smallm masz racje. U nas jest podobnie. To ona podeszła najpierw do niego że chce rozwodu bo był inny facet, ale mój M widział wtedy jeszcz jakąs nadzieje, rok puźniej mnie poznał i co nie miał prawa do szczęścia skoro jego żona była juz z kims innym. Czy to Ona pierwsza nie stwierdziła w takim razie że ich OBYDWOJE już nie ma? Więc prosze Cie new live nie oceniaj ludzi zbyt pochopnie i ich sytuacji. Odpowiedz Link
dori761 Do Smallm! 21.10.04, 14:21 Cos mi sie wydaje, że mamy podobne sytuacje w naszych związkach. Pozdrawiam Odpowiedz Link
night_irbis Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 22:17 Z tą "wódkę a zakąskę".... to akurat jest bardzo trafne - wbrew twoim intencjom - smallm - użycia tego hasła. Moje małżeństwo było w głębokim kryzysie zanim się rozpadło, lecz mam poważne pretenzje do next, że właśnie pomiędzy "wódkę, a zakąskę" wlazła. Nie posądzam ją o żadne czary i nie wybielam swego męża, który skrzetnie mnie przez ponad półroku oszukiwał przygotowując sobie grunt do odejścia (żeby gdzie było odejść ). Ale wykonałam akcję, może absurdalną i nierozsądna maksymalnie, - zadzwoniłam do niej, jak już o wszystkim się dowiedziałam. Nie robiłam żadnych awantur. Po prostu poprosiłam ją, jak już się tak bardzo kochają, poczekać miesiąc, odsunąć się na bok i pozwolić memu mężowi dokończyć pewne sprawy w swoim życiu, a nie ukrywać go pod swoją spodnicą (bądź pozwalać na ukrywanie się). Bo, gwoli scisłości, w tym czasie mój mąż po zakomunikowaniu mnie, że ma kogoś innego, zamknął za sobą drzwi i przestał w jakikolwiek sposób ze mną się kontaktować. Odpowiedź: "Spadaj na drzewo, lalunia..." Nie mam już w tej chwili żadnych emocji co do obojga... Ale nauczkę mam dla siebie... Jak by mną życie nie pokierowało - NIGDY nie wejdę w niczyj związek. Wiem, że faceci czasami kłamią co do swojego stanu cywilnego... I nie papierek jest tu ważny - lecz faktyczny stan rzeczy - odbijając od razu możliwe ataki. Ale wystarczy odrobinę inteligencji, żeby odszyfrować wszystkie znaki na niebie i na ziemi. Chociażby niechęć do pokazywania się w pewnych miejscach publicznych, do przedstawiania znajomych... itd. Więc nie pochwalam żadnej, co to pomiędzy "wódkę, a zakąskę" wlazła. Bo to naprawdę różnie z tym małżeństwem, do którego się włazi z butami, może być. Odpowiedz Link
natasza39 Wódka i zakąska 21.10.04, 22:49 No faktycznie w zyciu jest różnie. JAk poznalam mojego aktualnego to po pewnym czasie dowiedzialam sie ze facet tak do konca nie ma spraw rozwiazanych, bo ma nie rozwod tylko separacje. ale ja sie na niego wsciekłam wtedy! Rany. Poniewaz jestem choleryczka, wiec zadzwonilam do niego i powiedzialam mu zeby poszedl do diabla. Faceci sa dziwni. Oni często nie przywiazuja takiej uwagi do kwestii papierow jak my baby. On uwazal tak: nie mieszkam z nia, nie spie, ona mnie nienawidzi, dzieci mnie olewaja, wiec jestem free men! Zapomnial jednak biedaczek, ze to co mu sie wydaje nie jest prawda ogólna tylko subiektywna. Co zatem dalej zrobilam. Kazalam mu spadac do zony i albo ma sie z nia dogadac albo niech skończa ta farse. Pojechal skonczyc. W domu zastal kapcie innego. Zona mu powiedziala ze ja tylko alimenty interesuja, mieszkanie i samochód. Ona jest szczesliwa i ma go w dupie. Zadzwonila do mnie i powiedziala mi ze ona juz nie chce tych starych gaci i ze jak chce to sobie go moge wziasc. No wtedy to mnie wcielo.... Po jakis dwoch miesiacach facet od kapci kopnal ja w 4 litery, a żona przypomniala sobie ze jednak mam meza i zaczela wydzwaniac do niego ze jest bee i fe, bo ma kochanke. Za jakies dwa dni napisala mu sms ze jak wroci do domu to ona go wykastruje. No wiec nie wiem czy ja sie wpieprzam miedzy wódke a zagryche. Oni powinni to skończyc sami i ja juz od dawna wogóle tego nie komentuje, bo musialabym mojego M zwyzywac ze faktycznie czasem zachowuje sie jak "gacie", ale go nie zwyzywam bo go kocham. Co do niej sie nie wypowiadam. Zycze jej zeby sie jej ulozylo bo oni maja w koncu dzieci, ale czy zrobilam bład wtedy na poczatku i z nim nie skonczylam nie wiem teraz tego. <oze kiedys sie dowiem. Na razie wcale nie jest mi dobrze jako ta "pomiedzy formalnymi malzonkami". ale czy oni sa małzonkami? No ja przynajmniej inaczej sobie wyobrazam malzenstwo. a "kochanka" wcale nigdy byc nie chcialam, tym nie mniej zycie inne nam pisze czesto scenariusze. Odpowiedz Link
night_irbis Re: Wódka i zakąska 21.10.04, 23:04 Sytuacji takich jak twoja, na mysli, Nataszo, nie mialam Chodziło mi o co innego... O sytuacje kiedy jeden z partnerów zdradza ewidentnie drugiego, który o tym nawet nie podejrzewa... I kogoś, kto w takiej sytuacji twierdzi: "A co mi tam, że jest żonaty. Jak mnie kocha bardziej - to ją dla mnei rzuci"... A po mnie choćby potop... I kimś takim być nie chcę i podobnej postawy nie popieram. Bo po drugiej stronie lustra jest nieciekawie... Odpowiedz Link
natasza39 Re: Wódka i zakąska 21.10.04, 23:33 To jest akurat kłamstwo, fałsz i obrzydliwosc. Po pierwsze facet grajacy na dwa fronty, w tajemnicy jednej przed druga, albo przed jedna z nich tylko nie jest nic wart. A tak wogóle to bylam po tej drugiej stronie. Mój maz własnie zrobił mi taki numer, że zdradzil mnie, a tamtej naopowiadal ze ze mna nie spi od roku. Jak sobie po wszystkim uswiadomilam, że złazil ze mnie i wchodzil na tamta to poszlam sie wyrzygac. Sorry za slownictwo ale spania z dwoma na raz nie rozumiem. Odpowiedz Link
smallm Re: Wódka i zakąska 22.10.04, 07:40 Night_irbis: i tu się z Tobą zgodzę, że jeśli małżeństwo mieszka razem, prowadzą wspólne gospodarstwo itd to wtedy jest wciskanie się, a przynajmniej może, bo nigdy nie ma się pewności, że facet tylko nie ściemnia. Ale chyba nie jest wciskaniem jak żona wyprowadziła się rok wcześniej, wyjechała na stałe za granicę, dziecko włąsne widziała z 5 razy w ciągu tego roku i to kilka dni tylko, zamieszkała z innym facetem, obcokrajowcem tam. I jak M. jeszcze na początku próbował negocjować coś, że może jednak - kategorycznie powiedziała, że nie. I ja się nie łudzę, że on tylko tak mówi, że nie są małżeństwem. Chyba żadnemu facetowi bym w takie coś nie uwierzyła. O tym jak wygląda jego małżeństwo wiedziałam na kilka miesięcy przed tym jak poznałam jego... Aha! I poruszyłaś dość istotną kwestię: ukrywanie się... Chyba po tym najłatwiej poznać czy wszystko jest ok. Nie może być więc chyba tak, że M. mnie wkręca, a ja głupia wierzę i niszczę małżeństwo, skoro od początku znajomości M. nigdy mnie nie ukrywał, to ja się na początku bałam gdzies pokazywać, a nie on. Obejmował mnie, trzymał za rękę, przytulał, całował... Wszystko to co robią czasem zakochane pary nie patrząc, że inni ich widzą... Wie o mnie jego rodzina, z jego rodzeństwem znam się bardzo dobrze, zaprosili mnie oficjalnie na swoje urodziny, co więcej, znajomi (taka przyszywana rodzina) zaprosili nas razem na wesele... Chyba nie na takich zasadach funkcjonuje kochanka z "prawdziwego zdarzenia", którą trzeba ukrywać przed wszystkimi... Pozdrawiam. Odpowiedz Link
leeya Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 17:30 Jescze jedna samotna sie wystawia na pokasanie zlym Macoszkom Dziewczyny, ja Was polubilam, mimo nieciekawego poczatku. Jestescie na prawde normalnymi Kobitkami. Jednoczesnie odpalam sobie "moje" forum i "Macochy". I w sumie, jak mi sie cos nie podoba czy podoba to sie u Was tez udzielam. Nauczylam sie jednego przez ten czas: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Denerwuja mnie kobiety ROZBIJAJACE malzenstwa, a Was nie?? Denerwuja mnie ojcowie NIEPLACACY alimentow, choc maja z czego, a Was nie?? No i niestety denerwuja mnie nexie twierdzace, ze musza utrzymywac dzieci z pierwszego zwiazku swojego obecnego M. Nie chce mi sie juz pisac o odpowiedzialnosci Tatuskow i takich tam. Nie chce mi sie juz nawet argumentow wytaczac, bo tyle razy bylo to walkowane, ze az sie slabo czlowiekowi robi. Jedna strona zna argumenty drugiej doskonale i vice versa, ale wciaz jakos nie mozemy dojsc do ladu. No bo wlasnie punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Pozdr, Leeya PS. Denerwuje mnie tez moja nexia I jej nie lubie Juz czuje Wasze ostre zabki dogryzajace mi Odpowiedz Link
natasza39 Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 19:11 Akurat do watku leeya sie dopisuje, bo ja lubie. Moze to głupie lubic kogos wirtualnie, ale tak juz jest. Nie dziele ludzi na "wredne" samodzielne, "kochane" macochy, czy "przemadrzałych" tatusów na ojcowskich forach. Załózmy ze spotykamy sie we wspólnym gronie w realu. Nie mówimy o sobie nic osobistego. To znaczy nic na temat czy jestesmy next, ex, zdradzeni, czy zdradzajacy itp. Na co zwrócimy uwage? Ja odpowiem na co ja zwracam: na ciepło, na humor, na otwartosc na innych, na madrosc. dlaczego mam sie utożsamiac z idiotka piszaca na tym forum i nienawidziec wartosciowej kobiety z samodzielnych? Co do tego ma moja sytuacja życiowa i jej? Nic! Może jestem w zboczony sposób tolerancyjna i cale zycie w ludziach szukam dobra przede wszystkim ale juz pewnie taka umre. Pewnie ze jak mnie ktos wkurzy to tez umie dowalic, ale robie to tylko wtedy jak ktos albo nie rozumie co sie do niego pisze, albo wtedy jak "dopowiada" sobie swoja historie i "wie lepiej". Pozdrawiam zatem wszystkie madre i cieple kobiety. Odpowiedz Link
dori761 do natasza39 21.10.04, 21:12 "dlaczego mam sie utożsamiac z idiotka piszaca na tym forum i nienawidziec wartosciowej kobiety z samodzielnych?" Czy to było w moja stronę?? bo jeżeli tak to przeczytaj sobie mój post jeszcze raz i zrozum moje pytanie i wątpliwości, a puźniej oceniaj ludzi. Czy ja coś napisałam, że kogoś nie nawidzę, wiesz co Twój post w tym momencie nie pasuje do tego wszystkiego, bo ja nie oceniałam ja pytałam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
leeya Re: do natasza39 21.10.04, 21:46 Jak znam zycie to nie chodzilo o Ciebie Dori.. Nie chodzilo o nikogo konkretnego a raczej o zasade... Natasza po prostu powiedziala jak postepuje i jak ja znam, to nie myslala o kims konkretnym. Cozes taka pzrewrazliwiona Dori?? Odpowiedz Link
natasza39 Re: do natasza39 21.10.04, 22:08 Jak znam zycie to nie chodzilo o Ciebie Dori.. Nie chodzilo o nikogo > konkretnego a raczej o zasade... Natasza po prostu powiedziala jak postepuje i > jak ja znam, to nie myslala o kims konkretnym. Cozes taka pzrewrazliwiona Dori? I wlasnie za to cie lubie leeya!!! Jezuuu Dori, a dlaczego mialabym myślec o Tobie? Czyzbys cos idiotycznego powiedziala? Ogólnie mówilam SLOWO! I o wartosciach wogóle. Uleglas moja droga takim samym stereotypom myslowym jakie zarzucasz innym. Mozesz mi wierzyc albo nie ale nie mialam NIKOGO KONKRETNEGO na mysli!!!!!! Odpowiedz Link
leeya Re: do natasza39 22.10.04, 04:16 natasza39 napisała: > I wlasnie za to cie lubie leeya!!! ---------------- Od razu lepiej mi sie zrobilo i goraczka jakby troche przeszla Pulpasiec mnie dorwal, boli jak diabli... Leeya Odpowiedz Link
smallm Re: do natasza39 22.10.04, 08:11 Oj bidulka Zdrówka dużo życzę... A mała jak?? Pozdrawiam. Odpowiedz Link
dori761 Hej dziewczyny!! 22.10.04, 08:32 Dziewczymy napisałam mój post nie dlatego, żeby kogokolwiek krytykować, czy dać do zrozumuienia, że ktoś jest lepszy a ktos gorszy. Różnie sie nam wszystkim układa, ja poprostu czuje się fatalnie z tym jak nasza sytuacja wyglada. Jego była mieszka do tej pory z tamtym facetem a do nas piszę tylko listu typu daj i chcę. Tak samo chcę żeby nasze dzieci tzn. jego pierwszy dzieciaczek i nasz miał po równo wszystkiego. Miałam sytuacje z komornikiem z którym rozmawiałm właśnie o alimentach na jego pierwsze dziecko i sam mi powiedział że jego była parterka zadzwoniła do nich i zaczeła opowiadać nie stworzone historie na co on, że ich to nie interesuje. Sam stwierdził, że z nią jest coś nie tak i odniósł wrażenie, że dziecko traktuje jako przedmiot licytacyjny. Więc macie racje, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ale ja tak jak napisałam wcześniej nikogo nie krytykuje i nie oceniam mnie to poprostu wszystko boli, ta cała walka głównie o kase bo niech bierze te pieniądze ale niech przeznacza je na dziecko a nie na swoje zachcianki tak jak to słyszymy od innych osób. A ona zyje jak dama ze swoim nowym facetem w mieszkaniu którym zostawił jej mój M bo ile mógł mieszkac i żyć w tak chorym trójkącie. Więc dziewczyny ja wiem, że papierek jest ważny, że i może wpiepszyłam się między wódkę i zakąskę i że na papierku oni dalej sa małżeńswtem ale ona żyje już od dawna z kimś i wiem że pewnie się tłumacze z całej sytuacji, ale tak bym chciała żeby oni się dogadali jak dwoje dorosłych ludzi a oni poprostu nie rozmawiają ze sobą nie chcą o sobie słyszeć kontaktują się wyłącznie przez sądy lub listownie. I uwierzcie mi czuje się fatalnie w tej całej sytuacji, jestem tylko ciekawa czy tak naprawdę pasuje to jej nowemu partnerowi.Bo ja pewnie jestem zaślepiona uczuciem ale tez widzę ile Ona potrafi sprawiać bólu tym którzy jej kiedys bezgranicznie wierzyli i ufali. Pozdrawiam Natasza39- życze powrotu do zdrowia! Pa Odpowiedz Link
leeya Re: do natasza39 22.10.04, 09:36 SmallM, Boli jak jasny gwint... Leki co prawda troche pomagaja i zaczyna byc lepiej. Mala chce ciagle na opka Na szczescie nic jej nie grozi Lekarza za klapy trzymalam, zeby mi przyrzekl, ze nic jej nie bedzie, wszyscy pokladali sie ze mnie w przechodni. Pozdr, Polamana Leeya Odpowiedz Link
smallm Re: do natasza39 22.10.04, 10:22 Bo dzieci takie malutkie mają podobno jakąś tam odporność przez kilka miesięcy. Trzymaj się dzielnie!! Odpowiedz Link
leeya Re: do natasza39 22.10.04, 10:26 Taaak, ja niedouczona nie wiedzialam i panike wczoraj w przychodni z Kulka zrobilam Teraz juz wim!! Leeya Odpowiedz Link
nooleczka Re: do leeya 22.10.04, 11:22 Leeya, to Ty półpasiec masz? No to pociesz się, że przynajmniej na ospę wietrzną już nie zachorujesz Ja chorowałam rok temu, jak mnie mój mały zaraził A Twoja mała na ospę zaszczepiona? I dlaczego musi być w szpitalu??? Odpowiedz Link
smallm Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 22.10.04, 07:56 > PS. Denerwuje mnie tez moja nexia I jej nie lubie Juz czuje Wasze ostre > zabki dogryzajace mi Chciałabyś Nie ma tak łatwo Na nasze dogryzanie trzeba sobie zasłużyć hehehe Ja też bywam tu i tu i wcale nie dzielę ludzi ze względu na to, że z macoszek to lubię a z samodzielnych nie, albo odwrotnie. Człowiek to człowiek. A Ciebie lubię CMOK Odpowiedz Link
leeya Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 22.10.04, 10:33 smallm napisała: > Chciałabyś Nie ma tak łatwo Na nasze dogryzanie trzeba sobie > zasłużyć hehehe ---------------------- A ja myslalam, ze wystarcy owiedziec, ze sie nexi nie lubi > Ja też bywam tu i tu i wcale nie dzielę ludzi ze względu na to, że z macoszek > to lubię a z samodzielnych nie, albo odwrotnie. Człowiek to człowiek. A Ciebie > lubię CMOK --------------------------- I vice versa A najbardziej lubie ten Twoj podpis na dole. "masz to na co godzisz sie".... Pomaga, pomaga. czasem jak mantre sobie to powtarzam. Ja tez lubie Kasie Kowalska Pozdrowionka, Leeya Odpowiedz Link
smallm Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 22.10.04, 14:24 > Ja tez lubie Kasie Kowalska No widzisz Kolejna wspólna cecha poza samodzielnością Tylko ja, na szczęście, nie mam półpaśca I z tego co zauważyłam mam zdecydowanie bardziej złośliwy charakterek niż Ty Odpowiedz Link
bejbiko Re: Do Mikawi i wszystkich next!! 21.10.04, 18:36 Wszystko zależy z której strony się patrzy... nie ma dwóch takich samych prawd. Mój przypadek tego nie dotyczy, pojawiłam się po drugiej sprawie rozwodowej i po kilku miesiącach zdradzania przez eks mojego obecnego męża.... ale mam przyjaciół, którzy sie rozwiedli i teraz obwiniają się nawzajem wygadując przy tym straszne kłamstwa... znam ich od dawna i wiem, że nie było tak jak mówią... on zarzuca jej zdradę... lub prawie zdradę, zrzędliwość (bzdura!), a ona mu imprezy, alkohol, egoizm i też inną.... (kolejna bzdura).... a o co poszło... o codzienność, o błahostki...w sumie o nic a jednak... i teraz wersji tego małżeństwa jest conajmniej trzy... zależy kto opowiada! I zawsze tak będzie. Bo jesteśmy tylko ludźmi Odpowiedz Link
lara27 do: leeya 21.10.04, 20:15 Witam Leeya Jeżeli wolno spytać dlaczego denerwuje Cię neksia? lara Odpowiedz Link
leeya Re: do: leeya 21.10.04, 21:52 Dlugo by mowic Lara... pfffff... podam po prostu linka, po co mam sie znow denerwowac forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=16753493&a=16807089 Pozdrowionka, Leeya Odpowiedz Link
lilith76 Re: do: leeya 22.10.04, 09:46 leeya, ten twój były to jakiś infantylny typ... Odpowiedz Link
leeya Re: do: leeya 22.10.04, 10:29 Nie obrazaj, nie obrazaj Moja Kulka jest jeszcze infantylna On jest niedojrzaly emocjonalnie egoista idacy na latwizne, ktorym mozna latwo manipulowac Leeya Odpowiedz Link
konkubinka Re: 25.10.04, 09:19 ja tez nie dziele i nie zaliczam .Sama jestem ex i next, jestem matka i macocha.Mam tez macoche , ktora rzec by mozna , ze kocham. Uwazam , ze kazda sytuacja jest inna i bardzo wazny jest obiektywizm. A co do wypowiedzi Jayin- oczywiscie jest wiele osob zapatrzonych tylko w jeden centralny punkcik- prawde wygodna sobie samemu- ale to sie spotyka w wielu innych dziedzinach- nie tylko na tym forum, nie tylko w tej sferze zycia.Dla mnie to niedobry objaw.Gdyby na forum byly wylacznie takie osoby ze swoim zlotym srodkiem, jedna niepowtarzalna prawda , forum wypelnialoby sie klotniami. Odpowiedz Link