marttt
04.01.06, 16:01
Mam Alfę 145 TS, rocznik 99, ogólnie jestem z niej bardzo zadowolona.
Niestety wczoraj autko po raz pierwszy padło. Nagle zaczęła się świecić
kontrolka akumulatora i samochód zaczął mi gasnąć. Chwilę postał - było ok, a
potem jak ruszyłam znowu to samo. Alfa poszła do elektryka, dzisiaj ją
odebrałam i super pan elektryk stwierdził, że wszystko wygląda ok, nie ma
nadmiernego poboru prądu,nie stwierdzili żadnej usterki, doładowali trochę
akumulator i ogólnie już powinno być w porządku - jedyna rada podładować
akumulator przez noc. No i niby fajnie, przejechałam ze 3km i znowu to samo:
(. Nie da się jeździć.Obrotomierze zaczynają szaleć i silnik gaśnie. Miał
ktoś może coś podobnego? Pozdr