qbus00
17.01.06, 22:49
Witam :)
Od paru dni chodzi mi po glowie zakup Alfy Romeo 146ki rocznik '99.
Strrrasznie mi sie to auto podoba, jednakze 80% moich rozmowcow odradza mi ten
samochod - oczywiscie jako podstawowy minus wymieniajac awaryjnosc.
Czy rzeczywiscie z tymi autami jest tak zle? Wiem, ze tutaj sa maniacy aut z
pod znaku Scudetto, ale moze znalazlby sie ktos z Was, kto rzetelnie opisalby
mi jak to z tymi autami naprawde jest.
Obecnie mam Fiata Uno '98 - jest to auto tez dosc awaryjne - miesiecznie
zostawiam w warsztacie od 100 do 300 zlotych, czy z Alfa bedzie
podobnie/gorzej? :-)
Patrzac na czesci do Alfy wyglada na to, ze raczej nie sa jakies specjalnie
drogie, wiem ze zawieszenie na naszych drogach dostaje mocno po tylku
(szczegolnie wahacze - mam ten sam problem w Unku), wariator to standardowa
rzecz, ktora sie psuje, ale czy naprawde tak czesto jestescie w warsztatach i
zostawiacie w nich majatek?
Jak na poczatku zaznaczylem mam na oku 146ke z 99 roku, przebieg 94 tysiasce
km, z dokumentacja w postaci niemieckiej ksiazki serwisowej, sprowadzona do
kraju przez dobrego znajomego, ktory jezdzi nia od 5 tys.km, a teraz chce
sprzedac, bo zmienia na cos nowszego.
Z gory dziekuje za wszelkie odpowiedzi i pozdrawiam :)