voivod696
08.02.06, 18:26
Po moich kłopotach z falującymi obrotami i przepływomierzem bardzo uważnie obserwuję pracę silnika. No i zauważyłem cos takiego
Jadę samochodem obroty w okolicach 3000 dojeżdżam do świateł hamuje naciskam sprzęgło puszczam pedał przyspieszenia AR jeszcze się toczy obroty spadają do 800 a następnie wzrastają do 1000 znów spadają do 800 i stabilizują się na 900. Jeśli to samo robię na luzie tzn. dodaje gazu do 4000 puszczam pedał przyspieszenia i obroty spadają do 900 a następnie gwałtownie przeskakują do 800 i tak zostają. Poza tymi przypadkami nie zaobserwowałem falowania.
Co wy na to?