Dodaj do ulubionych

Nowy użytkownik 156

19.07.06, 16:42
Szanowni koledzy Alfiści..Chciałbym podzielić się z Wami swoimi przeżyciami
związanymi z niedawnym zakupem wymarzonej 156-tki.Jako wcześniejszy użytkowik
Alfy Romeo 33,którą jeżdżę już 6lat,wiedziałem że następny to też będzie
alfa.Na przekór wszystkim, którzy mi odradzali w końcu stałem się posiadaczem
tego pięknego auta.Kupiłem auto sprowadzne lekko uderzone w tył,koszt naprawy
to 1000 zł.Wymieniłem rozrząd,olej,nabiłem klimę,zrobiłem zawieszenie i
rozkoszowałem się przyjemnością z jazdy.Nadszedł czas wyjazdu do pracy
(pracuję w Holandii).Delektując się jazdą tą wspaniałą maszyną pokonuje
kolejne kilometry.Przejechałem dokładnie 500 km gdy nagle w okolicach Słubic
zaczęło coś stukać w silniku.Moja rozpacz była wielka.Jestem w połowie drogi
a tu taki pech.przyjechała laweta,mechanik posłuchał i stwierdził,że to
panewka,jak się pózniej okazało miał rację.Zadzwoniłem do domu,załadowali
moją starą poczciwą 33 na lawetę i po 7 godzinach znów mogłem kontynuować
podróż do Holandii.A moja nowa 156-tka wróciła na tej samej lawecie do
domu.Ja swoją starą alfinką szczęśliwie dojechałem do celu(zresztą nie
pierwszy raz)a moja nowa 156-tka ma właśnie wstawiany nowy silnik...Od czasu
kiedy stałem się użytkownikiem mojej 156-tki(6 tygodni)moje konto uszczupliło
się o około 10 000 tys. zł.Ale to mnie nie zniechęci aby dalej kochać tą
piękną markę....
Obserwuj wątek
    • pigr Re: Nowy użytkownik 156 19.07.06, 16:48
      Jasne. Kto bogatemu zabroni...
    • aquarius01 Re: Nowy użytkownik 156 19.07.06, 17:00
      andre344 napisał:

      > Szanowni koledzy Alfiści..Chciałbym podzielić się z Wami swoimi przeżyciami
      > związanymi z niedawnym zakupem wymarzonej 156-tki.Jako wcześniejszy użytkowik
      > Alfy Romeo 33,którą jeżdżę już 6lat,wiedziałem że następny to też będzie
      > alfa.

      [ciach]

      > Od czasu
      > kiedy stałem się użytkownikiem mojej 156-tki(6 tygodni)moje konto uszczupliło
      > się o około 10 000 tys. zł.Ale to mnie nie zniechęci aby dalej kochać tą
      > piękną markę....

      Albo ktoś, od kogo kupiłeś auto, coś zataił albo faktycznie miałeś pecha. Cos
      mnie tutaj śmierdzi i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dałeś się złapać...

      Na Twoim miejscu wiął bym sobie poprzedniego właściciela na poważną rozmowę...

      Kupienie w tym kraju używanego samochodu w dobrym stanie i bez wad ukrytych jest
      chyba obdarzone takim samym prawdopdobieństwem jak trafienie szóstki w lotto,
      przykre...
      • andre344 Re: Nowy użytkownik 156 19.07.06, 17:35
        Świadomie kupiłem to auto z lekko uszkodzonym tyłem bo sprzedawca zapewniał
        mnie,że celowo nie naprawia sprowadzonych samochodów aby nabywca sam mógł
        ocenić stan auta.Wydawało mi się,że to jedyny defekt,który ten samochód
        posiadał.Lecz jak się okazało było inaczej.Sprzedawca nie był uczciwy bo
        sprzedał mi samochód z cofniętym licznikiem-znalazłem papiery za klapką
        przeciwsłoneczną z nienickigo przeglądu,w którym jest wpisany stan licznika z
        roku 2004 większy od aktualnego.
        • alces1 Re: Nowy użytkownik 156 19.07.06, 17:46
          Hm... - no to nawijaj do tego kolesia i albo się z Tobą rozliczy oddając częśc
          kasy, albo powiedz, że masz kolegów "alferów", którzy mogą tam z Tobą pojechać i
          z nim "porozmawiać".
          Normalnie szlag mnie trafia, gdy słyszę o takich przekrętach! A potem pojawiają
          się posty na forach i wieść niesie się pośród automobilistów, że Alfa to
          najbardziej awaryjny samochód... Gdyby mnie się coś takiego przytrafiło, to
          normalnie nastukałbym kolesiowi, tak, żeby mu sie odechciało!
          pozdrawiam i życzę by więcej niemiłych niespodzianek, ten przecież jakże
          wdzięczny samochód dla Ciebie nie miał!
          - Rafał
          • andre344 Re: Nowy użytkownik 156 19.07.06, 18:12
            Dziękuję za wsparcie..
            • kacper80 Re: Nowy użytkownik 156 19.07.06, 20:04
              Swoją Alfę zanim kupiłem obserwowałem pół roku(nie każdy ma taki przywilej ),
              ale jestem z niej dumny(156 1.9JTD), super sprzęt, nic sie nie psuje, smigam i
              jestem zadowolony, utwierdzam się w przekonaniu, po wypowiedziach kolegów
              którzy mają benzynkę, że klekot to był idealny wybór, fakt - po ok. 150 tys.
              turbina, ale to drobnostka w porównaniu z wariatorem, przekręconymi panewkami
              itd. itp.
      • kolosgorski Re: Nowy użytkownik 156 19.07.06, 20:49
        aquarius01 napisał:

        > Albo ktoś, od kogo kupiłeś auto, coś zataił albo faktycznie miałeś pecha. Cos
        > mnie tutaj śmierdzi i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dałeś się złapać...
        > Na Twoim miejscu wiął bym sobie poprzedniego właściciela na poważną rozmowę...

        następny, no to jak to jest wszyscy mają pecha?, albo wszystkie te auta maja
        wady ukryte?, sranie w banie, wszyscy twierdzicie, że jak AR się psuje to
        znaczy, poprzedni właściciel coś ukrył, czy tak naprawdę trudno wam zauważyć,
        że te samochody mają usterkowość dużo większą od przeciętnej?.
        Pozostaję z wyrazami współczucia dla posiadaczy.
        • pigr Re: Nowy użytkownik 156 19.07.06, 23:21
          To prawda... Podobnie jak komputer ma dużo większą usterkowość od liczydeł
          (nawet na niemieckiej licencji).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka