rockbit
30.07.06, 22:14
Witam forumowiczów. Mój problem jest następujący: wczoraj 3:30 pomost nad
jeziorem - kluczyki chlup do wody. Głębokość około 2,5metra i glony na dnie
ale o dziwo udało się je wydobyć, ale dopiero rano po około 6 godzinach.
Kluczyk w domu rozebrałem osuszsyłęm - lecz co dalej? Czy po ponownym
złożeniu i wmontowaniu baterii trzeba go zakodować? Z imo nie ma problemu -
auto pali - tylko nie działa centralny. Jeżeli trzeba zakodować to jak? Czy
można zrobić to samemu czy nieuchronna jest wizyta w ASO?