03.09.06, 11:06
Wreszcie zostałem właścicielem AR.
Kupiłem wymarzoną AR 156 1.9 JTD z 1999r, 137 kkm. Po obejżeniu 8 sztuk już
zacząłem wątpić w możliwość kupienia niezajechanego auta, aż tu nagle całkim
przypadkowo trafiłem na egzemplarz świeżo sprowadzony z Holandii (prosto z
lawety). Nawet nie "picowany", w środku totalny syf, auto nie odkurzane chyba
z rok, ale silnik marzenie, chodzi jak zegareczek nikt przy nim nie
kombinował, samochód w 100% nie bity, nikt nigdy go nie rozkręcał nigdzie nie
ma rdzy.
Już jestem po wymianie rozrządu i wszystkich filtrów oraz płynów, teraz tylko
pranko i fura prawie jak nowa.
Jazda nią to sama przyjemność, nic nie puka nic nie trzeszczy, trzyma się
drogi jak przyklejona.
Obserwuj wątek
    • alces1 Re: KUPIŁEM 03.09.06, 12:11
      No to pogratulować! Ile zapłaciłeś i jakie wyposażenie ma Twój nowy nabytek?
      Pozdrawiam i życzę wielu, wielu kilometrów!
      • agwar1 Re: KUPIŁEM 03.09.06, 12:17
        razem z cłem + wymiana rozrządu i płynów + rejestracja wyszło 20 000 (17300 z
        lawety).
        Wyposarzenie standardowe + :
        * klima
        * drewno
        * podgrzewane fotele
        * spryskiwacze reflektorów
        tyle zlokalizowałem.
      • agwar1 Re: KUPIŁEM 03.09.06, 12:19
        i jeszcze 4 poduszki
      • agwar1 Re: KUPIŁEM 03.09.06, 13:16
        acha, jeszcze oczywiście alusy alfoskie + oponki 205/60/15 - prawie nówki Dunlopy
    • ttomee Re: KUPIŁEM 03.09.06, 20:56
      gratulacje! To fajne autko (chyba jeszcze z silnikiem 105 KM?, 115 były
      później). Znajomy miał to samo co Ty. Napalił się na AR156 w dieslu, obejrzał
      kilkanaście wystawionych na Allegro/Gratka - kilka razy PL objechał. Mimo
      telefonicznych zapewnień że auta są w "stanie IDEALNYM" był to szrot, bity
      i/lub szpachlowany, liczniki przekręcone w każdym praktycznie przypadku. Dał
      sobie spokój na razie.

      Zadowolenia z uzytkowania!
      Tomek
      • agwar1 Re: KUPIŁEM 03.09.06, 21:28
        poradź Mu żeby szukał za granicą. W tym kraju krętaczy mało prawdopodobne że coś
        znajdzie. Zresztą Polacy sami proszą się o to żeby ich oszukać. Sprzedawałem
        Lanosa 1999r 2 tyg temu, podałem przebieg rzeczywisty 230 kkm, auto wypasione -
        poducha, klima , alektryka, alusy itp. stan bardzo dobry nic nie stukało nic nie
        pukało , silniczek chodził jak zegarek, sprzedawałem tylko dlatego że napaliłem
        się na AR i nie chciałem nic kręcić z przebiegiem - 90% rozmów z
        zainteresowanymi kończyło się po podaniu przebiegu.
        Właściciele komisów wychodzą naprzeciw oczekiwaniom kupujących i każdy pojazd
        niezależnie od wieku ma przebieg dwu lub trzykrotnie zaniżony, a naiwny Polak
        łudzi się że autko posłuży mu jeszcze długie lata.
    • michal15624 Re: KUPIŁEM 04.09.06, 11:22
      To naprawde pogratulowac i fury i zacięcia , tyle szukać no no . Ale jednak się
      opłaciło .
      I jeszcze jedno masz fajną wersję z podgrz. fotelami i spryskiwacze ref. -
      fajnie

      jeszcze raz gratuluje
    • 0x0001 Re: KUPIŁEM 04.09.06, 11:57
      Poniewaz mieszkam w Holandii i tutaj wlasnie kupowalem moja Alfe, mam dwa
      spostrzezenia:

      * Przebieg - to zadne odkrycie, ale jezeli spojrzec na sredni przebieg aut z
      danego rocznika tutaj i w Polsce, to nagle okazuje sie, ze w Holandii auta maja
      co najmniej 2 razy wyzszy przebieg, aut piecioletnich ponizej 100.000 km
      praktycznie nie ma na rynku. Do tego wiekszosc samochodow ma przebieg
      regularnie sprawdzany i zapisywany przez niezalezna organizacje, wystawiajaca
      certyfikat Nationale Auto Pas. Ogranicza to mozliwosci wszelkiego kretactwa -
      po prostu dane sa powszechnie dostepne i kupujac samochod mozemy w internecie
      sprawdzic ostatni zarejestrowany przebieg. Samochodu bez NAP nikt tu nie bedzie
      chcial kupic.
      Oczywiscie samochody sprowadzane z NL jakims dziwnym trafem najczesciej "gubia"
      w Polsce polowe kilometrow, a naiwni kupujacy ciesza sie, jaki to prawie nowy
      samochod kupili. Osobiscie widzialem juz kilka ogloszen w sieci, w ktorych
      sprzedawano "igielke" 156 za kilkanascie tys zl, z przebiegiem w okolicach
      90.000 km, w ktorej welur na siedzeniu kierowcy byl wytarty jak w 10 letnim
      tirze.

      * Cena - to jest dla mnie zagadka, nie mam pojecia, gdzie ci przekleci
      laweciarze wynajduja takie okazje... Za dobrze utrzymana 156 JTD z 1999r. i
      przebiegiem w okolicach 130 tys km trzeba tu zaplacic min 7500 euro! Nawet
      biorac pod uwage, ze to cena brutto i przy eksporcie jest nizsza o 20%, to i
      tak daje nam to 6000 euro... Niewykluczone jednak, ze jestem pierdola i po
      prostu nie wiem, gdzie szukac. Jezeli jest ktos, kto wie gdzie - bylbym
      wdzieczny za podzielenie sie ta wiedza.


      -
      • malgoska1 Re: KUPIŁEM 04.09.06, 12:13
        Witam.

        > * Przebieg - to zadne odkrycie, ale jezeli spojrzec na sredni przebieg aut z
        > danego rocznika tutaj i w Polsce, to nagle okazuje sie, ze w Holandii auta
        > maja co najmniej 2 razy wyzszy przebieg, aut piecioletnich ponizej 100.000 km
        > praktycznie nie ma na rynku.

        Mam podobne odczucia w stosunko do rynku niemieckiego. Sam próbowałem kupić
        auto w Niemczech i po kilku próbach dałem sobie spokój. Wszystkie ładne i
        bezwypadkowe egzemplarze miały przejechane 2-4 razy więcej niż wskazywał
        licznik. Co łatwo było sprawdzić poprzez znajomego Niemca, który wyszukiwał
        poprzedniego właściciela (z FahrzugBreifu). Okazywało się, że poprzednim
        właścicielem była firma ubezpieczeniowa spod Monachium i auto i owszem nigdy
        nie miało nawet stłuczki, ale oni nigdy nie sprzedawali aut słuzbowych z
        przebiegiem poniżej 250kkm, a często nawet ponad 300kkm. Tymczasem auto miało
        na liczniku nieco ponad 70kkm, a właściciel mało nie klękał, żeby mnie
        przekonać o prawdziwości hiostorii autka... ;))

        > Za dobrze utrzymana 156 JTD z 1999r. i przebiegiem w okolicach 130 tys km
        > trzeba tu zaplacic min 7500 euro

        Wszyscy pukają się w czoło, jak się pytam czy oni by sprzedali swoje własne
        samochodzy kupione jako nowe u dealera po 5-7 latach w dobrym stanie za 20%
        wartości... Ale sami takie kupują wierząc w to, że takie auta istnieją... ;)))

        Pozdrawiam,
        Maciej Loret
      • k.borsuk Re: KUPIŁEM 08.09.06, 04:31
        witaj,tez mieszkam w Holandii i co do NAP-u to sie nie zgodze, jest to opcja...
        i wystepuje w okolo 45% sprzedawanych samochodow... stan licznika zapisywany
        jest za to przy robieniu apk, w krajach zachodnich takze i w Holandii
        standardowy przebieg to 20tys km na rok, wiec 100 tys u 5 latkow to norma,
        jednak to przebieg autostradowy najczesciej wiec tez to wyglada inaczej.
        Strona techniczna sprowadzonych aut... kiepskie aso, kiepskie oleje... a ceny
        aut sa z sufitu, za 147jtd zaplacilem 12200 E r. 2002 (roczna pelna gwarancja),
        bez NAP-u, zreszta w NL malo kto kreci licznik... chyba ze to kupujesz od
        zmazanca...wtedy moga sie trafic nawet kola od taczki..

        groetjes

        Krzysiek
        • 0x0001 Re: KUPIŁEM 08.09.06, 10:18
          Hej, fajnie widziec, ze sa tez rodacy-alfisti w Holandii. Jezeli chodzi o moje
          obserwacje, to NAP ma jakies 70% procent sprzedawanych aut, dlatego tez
          napisalem "wiekszosc". Ale nie prowadzilem dokladnych badan statystycznych i
          rynek znam dosyc wyrywkowo, bo mialem mocno okreslone preferencje co do
          samochodu. Jesli wiec twierdzisz, ze jest to 45%, to nie bede sie sprzeczal.
          Kazdy moze wejsc sobie na holenderskie sajty samochodowe i sprawdzic samemu
          (www.autotrack.nl, www.autotelegraaf.nl, itp..)

          Co do przebiegu, to niekoniecznie sie zgodze - mozna kupic 6-letnie auto z 90
          tys, ale to rzadkosc. Za dominujaca srednia dla sedana/kombi uznalbym ok.
          25.000 rocznie, w przypadku zas diesli ta wartosc przekracza 30.000. Mniejsze
          auta maja istotnie nizsze przebiegi, wiec jesli kupowales 147 to istotnie tam
          sredni roczny przebieg to moze byc ok 20.000 km.

          Ceny faktycznie z kosmosu, chociaz te Twoje 12.200 eur to wypadkowa wartosci
          samochodu + BPM + gwarancja (BOVAG?). Znajomy z pracy kupujac 166 wynegocjowal
          2-letnia pelna gwarancje, ale zaplacil za dwuletni samochod ok 24.000 euro...
          Mozna byc prawie pewnym, ze dealer dajac taka gwarancje jest przekonany o
          dobrym stanie technicznym auta i tak tez bylo w istocie. Przed uplywem
          gwarancji wymienili mu tylko chlodnice, poza tym nie bylo zadnych problemow.

          Acha, jeszcze o przebiegu "autostradowym" - w NL czesto to oznacza poruszanie
          sie w zolwim tempie na zapchanej do granic mozliwosci drodze. Skrzynia i
          sprzeglo dostaja po d..., ale za to zawieszenie jest w idealnym stanie :).
    • michal15624 Re: KUPIŁEM 06.09.06, 09:11
      No i jak dalsze wrażenia , po chwilach uniesień (bo tak bywa) widzisz jakieś
      niedociągniecia czy jest ok ?, Alfka spisuje sie super ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka