sherlock_holmes
29.02.04, 22:02
Dzis wieczorem jechalem w Krakowie od Makro w strone Huty (Conrada, Opolska, Lublanska) i udalo mi sie przejechac 9 (slownie dziewiec) skrzyzowan z sygnalizacja swietlna, bez zatrzymywania. Jechalem caly czas 65-70km/h i pewnie w tym tkwi sekret "sukcesu". Akurat wiekszosc kierowcow zastosowala podobna taktyke (fotoradary i zalegajace na jezdni resztki sniegu wymusily taka predkosc) i nikt nie narzekal :)
Z pozdrowieniami dla wszystkich jezdzacych "ograniczenie predkosci x2"...