09.10.10, 23:41
Jakos joemonster dziś bardzo drogowo, więc zapodajemy:)

Chyba stare:

- Proszę powiedzieć, doktorze, jak on się czuje?
- Jest świadomy, ale w szoku, stan ogólny bardzo ciężki, oczekujemy przełomu...
- Mogę z nim porozmawiać?
- Niestety, nie.
- Ale to bardzo ważne, doktorze!
- Wykluczone. Proszę mi przekazać wiadomość do niego, jak jego stan się polepszy, to mu przekażę tę wiadomość osobiście.
- Dobrze... Niech pan go spyta, doktorze, czy zdałam ten egzamin na prawo jazdy...


Chyba zyciowe:

Funkcjonariusz drogówki przychodzi do szefa:
-Szefie, syn mi się urodził!
-To gratuluję!
-Szefie, syn mi się urodził!
-OK, dostaniesz podwyżkę.
-Szefie, pan nie rozumie, syn mi się urodził!
-OK, masz tu znak ograniczenie prędkości do 40 i stawiaj gdzie chcesz...

No i w koncu na temat:

Idzie zajączek dróżką, słyszy, że coś w krzakach się rusza. Odgarnia gałęzie, a tam... na pniaku siedzą niedźwiedź z wilkiem, między nimi flaszka wódki, ale smutni jacyś...
- O, wódeczka! - zakrzyknął zając.
- Ano wódeczka. - burknął wilk.
- Ale jak to, bez zagrychy? - spytał zając.
- Jak to bez zagrychy? - odparł uśmiechnięty od ucha do ucha wilk.

Obserwuj wątek
    • wolfgang87 Re: Humor 12.10.10, 21:38
      - Ale panie władzo, jaki mandat, jakie sto dwadzieścia na godzinę!? Jechałem maksymalnie ze trzydzieści...
      - Może jeszcze powie pan, że stał pan w miejscu?
      - He, he... No pewnie, panie władzo...
      - Wobec tego mandat się panu należy. Tu nie wolno parkować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka