Dodaj do ulubionych

To i ja sie "pochwalę" problemami.

06.06.11, 02:55
Otóż wracając z Polski trochę nas potrzymali w samolocie na pasie startowym. Zrobiło się gorąco, jakaś pani zemdlała, mi poleciała krew z nosa.

Zaraz po przyjeździe zadzwonili do mnie że nastepnego dnia o świcie ruszam w trasę. Zupełnie nie mogłem spać, ale jakoś się zwlokłem po dwóch godzinach niespokojnego snu i pojechałem. Niestety, nos nie dawał spokoju, ciągle mi krew leciała. W końcu stwierdziłem że tak nie może być i na wysokości Birmingham obgadałem sprawę z firmą i zawróciłem. Byłem strasznie wyczerpany, wiec z odpoczynkami, jedzeniem (bo czymś siły trzeba podbudować) i drzemkami powrót do Glasgow zajął mi 14 godzin (bo po prostu jak czuję, że nie mogę jechać, to nie jadę i już).

Zajechałem do firmy, zostawiłem auto na parkingu, wróciłem do domu taksówką i poszedłem spać. Musiałem wyglądać tak sobie, skoro kiedy w biurze poszedłem do toalety i trochę tam zabawiłem trzy osoby sprawdzały czy mam się OK.

Spałem 30 godzin!

No i jak wstałem to właściwie nie wstałem, bo odezwał mi się kręgosłup. Tak źle to nie było od wypadku. Po dwóch dniach odważyłem się wreszcie pójść do sklepu za róg i myslałem, że nie dojdę z powrotem. Musiałem prosić współlokatorki o pochowanie zakupów do lodówki bo nie byłem w stanie się schylić.

Ostatnie kilka dni spędzam właściwie na zmianę starając się siedzieć prosto w krzesełku, siedzieć rozwalony w fotelu i leżąc w łóżku, zmieniając pozycję co godzinę albo coś jak już nie mogę wytrzymać.

Dzisiaj już trochę lepiej się poczułem, więc sobie nawet zacząłem jakieś ćwiczenia wykonywać co pamiętam z rehabilitacji po wypadku. Rezultat - stałem się nieco bardziej mobilny, za to plery mnie nawalają tak jakby mi ktoś kijem po nerach natłukł.

W sumie nie bardzo wiem co z tym zrobić. Mam nadzieję jutro wyjść z domu. Służba zdrowia tutaj jest taka, że czasem się tęskni za polską - pierwszy wolny termin był środa rano i nawet nie wiem, czy iść, bo jak już zaczynam być na chodzie to chyba lepiej wyjdę na kontynuowaniu ćwiczeń. Jak znam tutejszych lekarzy to zaordynują panadol.

Ostatnio mam coraz wiecej problemów z kręgosłupem - pewnie w zwiazku z siedzącą pracą. Dodatkowo moja nadwaga rośnie (choć w pasie mi ubywa, czy to znaczy, że mam przyrost masy mięśniowej? :P) i od pewnego czasu próbowałem zwiększyć aktywność fizyczną. Problem jest taki, że w związku z kręgosłupem chodzenie po górach wciąż jednak odpada, jedynie jazda na rowerze daje radę, ale wiadomo jak w Szkocji z pogodą, poza tym dużo jestem w trasie. Postanowiłem wiec że w trasie będę robić brzuszki, wziąłem ze sobą karimatę, w wolnej chwili rozłożyłem na pace, zrobiłem 6 i jak mi coś trzasnęło to się nie byłem w stanie podnieść przez 15 minut... Chyba od tego momentu odnowiły mi się te problemy z kręgosłupem...

Mam taki plan, żeby zapisać sie do takiego burżujskiego fitness clubu u mnie na osiedlu, gdzie dają osobistych trenerów, masażystów i mają też rehabilitantów - może udałoby się dobrać jakoś takie ćwiczenia żeby i na formę dobrze działały i na kręgosłup pomagały a nie szkodziły. Drogie to draństwo, ale jak im będę płacił to przynajmniej będą się starać. Bo na kasie chorych na rehabilitacji dali podstawowe ćwiczenia a potem oznajmili "lepiej nie będzie, do widzenia". Lepiej zaiste nie było, ale jak się okazuje, może być gorzej :(

Wkur*ny jestem, bo to przecież ponad 3 lata od wypadku, chciałbym już o nim zapomnieć, a tu wygląda na to, że będę już kaleka na całe życie :(

Dodatkowo nawet nie ma kto mi zrobić masażyku, a to mi na kręgosłup pomagało :(

No i jeszcze bym popisał, ale mnie już napierdala, więc muszę uciekać z fotela.

To tak macie, nie żebym chciał bić się o zasoby kciukotrzymaczowe z bardziej potrzebującymi, ale po prostu musiałem się podzielić, bo mnie już szlag trafia :(


Obserwuj wątek
    • marekatlanta71 Re: To i ja sie "pochwalę" problemami. 06.06.11, 03:36
      Tomku, bardzo współczuje!

      Z kręgosłupem to tak jest ze jak raz sie zacznie to już do końca życia sie ma problemy. Spróbuj na razie kupic sobie taki pas który Cię usztywni + zdobyć porządne leki przeciwzapalne - Celebrex, coś do smarowania. I coś mocnego przeciwbolowego. Takiego żeby Cię scielo na 24h. Oczywiście byłoby najlepiej jakby to lekarz przepisał, bo większość tych środków jest nie do dostania bez recepty. Przydałoby sie pewnie takze CT kręgosłupa żeby zobaczyć co tam sie dzieje. Ale jak sam piszesz medycyna w UK jest niezbyt przyjazna dla chorych. Ciekawe ze Obama wzoruje sie na UK w swojej reformie...
    • wujaszek_joe Re: To i ja sie "pochwalę" problemami. 06.06.11, 07:38
      myślę że lekarza nie ma co omijać, drążyć temat aż lekarz cię zdiagnozuje.
      Mi ogromnie pomógł basen. Podobno to najlepszy lek na kręgosłup. I na tyle łagodny, że nic ci tam raczej nie trzaśnie
    • lexus400 Re: To i ja sie "pochwalę" problemami. 06.06.11, 07:56
      Jeżeli to kręgosłup Cię boli to wskazane byłoby spotkać się z kręgarzem. Ja przyznam, że zaniedbałem te sprawy ale jak kiedyś raz do roku miałem nastawiany kręgosłup i uczciwy masaż miałem robiony to problemy znikały. Prochów nie ma sensu brać tym bardziej, że jesteś jeszcze w wieku, w którym można temu zaradzić. Marek dobrze pisze o tym pasie usztywniającym. Życzę mniej bólu.
    • emes-nju Re: To i ja sie "pochwalę" problemami. 06.06.11, 09:06
      Jezeli chcesz robic "brzuszki", to rob ich pelnych - glowa o kolan - a takie udawane. Calkowicie wystarczy poniesienie ramion i glowy. To mniej obciaza kregoslup, a calkiem wystarczajaco miesnie brzucha.

      No i koniecznie, jak napisal Marek, zaordynuj sobie srodki przeciwzapalne.
      • bassooner Re: To i ja sie "pochwalę" problemami. 06.06.11, 11:08
        trzymam kciuki... ale swoje wtrącę...

        primo - dobry lekarz. nie lecz się na własną rękę, ani nie wykonuj "fitness" ćwiczeń, bo w sumie to nie wiesz które ci pomogą, a które zaszkodzą?
        co do lekarza, to postaraj się może znaleźć takiego "sportowego"... moja koleżanka dość długo bujała się zestawem kolanowym, a końcu zainwestowała i udała do pana ortopedy chirurga od lecha poznań - pomógł bardzo szybko i skutecznie.
        • wujaszek_joe Re: To i ja sie "pochwalę" problemami. 06.06.11, 12:45
          racja. nawet basen jest odradzany w stanach bólowych.
        • tomek854 Re: To i ja sie "pochwalę" problemami. 06.06.11, 14:34
          Z tym fitnessem to głównie własnie o to chodzi, że oni mają do dyspozycji rehabilitanta. Za cenę dwóch wizyt miałym miesięczne używanie basenu, siłowni i wszystkiego + rehabilitanta właśnie...
    • edek40 Re: To i ja sie "pochwalę" problemami. 06.06.11, 11:33
      Nie wiem czy tu mozesz bez recepty dostac skuteczne leki przeciwzapalne. Gdy mi pierdyknal kregoslup, wezwany lekarz zapisal mi apteke lekow, tlumaczac ze po urazie, gdy boli i robi sie stan zapalny, dochodzi do sytuacji, gdy boli poniewaz boli. Stan zapalny powoduje bowiem odruchowo zwiekszone napiecie miesni, co z kolei powoduje poglebianie sie stanu zapalnego. Kolo sie zamyka...
      • cracovian Niezly pomysl... 06.06.11, 15:16
        Przylaczam wyrazy wspolczucia do wszystkich, ale tez i mam dobry pomysl!

        Zamiast w Fitness za masaze placic to nie lepiej wspolokatorkom? Przyjemniej i na miejscu, z lozka nie trzeba wstawac i moze sie wkrotce okazac, ze nawet za darmo czasem bedzie :-)
        • tomek854 Re: Niezly pomysl... 06.06.11, 19:14
          A potem darmowy face lifting od ich chłopaków? :-)
          • edek40 Re: Niezly pomysl... 07.06.11, 13:14
            > A potem darmowy face lifting od ich chłopaków? :-)

            To w medycynie, a o tym rozmawiamy, nazywa sie "skutki uboczne kuracji" ;)
    • franek-b Re: To i ja sie "pochwalę" problemami. 06.06.11, 19:18
      Wyrazy współczucia.
      Jako osoba, która musiała porzucić wyczynowe uprawianie sportu z powodu urazu kręgosłupa na odcinku lędźwiowym wiem dokładnie o czym mówisz.
      Masz 3 wyjścia:
      1 olać temat - nie polecam
      2 farmakologia - daje chwiową ulgę, a problem pozostaje. Również nie polecam.
      3 wziąść się za siebie. Sport, sport i jeszcze raz sport. Oczywiście też należy to robić z głową. Ćwiczenia typu brzuszki na urazy kręgosłupa są szkodliwe. Trudno radzić przez internet, nie wiedząc dokładnie gdzie i w jaki sposób Cię boli, dlatego najlepsze wyjście to wizyta u lekarza plus fizjoterapia. Praktycznie od zaraz możesz wybrać się na basen, ponieważ woda daje zupełnie odciążenie kręgosłupa (brzuszki obciążają) + pracujące mięśnie rozwijąją się co skutkuje również docelowo odciążeniem kręgosłupa. Przy Twoich bólach to tylko ćwiczenia rozciągające, no i lekarz jednak niezbędny.
    • sven_b Re: To i ja sie "pochwalę" problemami. 06.06.11, 21:51
      Zrób sobie morfologię, Oryś. Potas, takie tam. Takie stany wyczerpania mogą sugerować, że czegoś brakuje.
      • lobuzek1 Re: To i ja sie "pochwalę" problemami. 07.06.11, 08:37
        Takich rzeczy nie można lekceważyć. Z jednej strony gruntowne badania, zrób sobie przegląd poszerzony i będziesz wiedzieć więcej. A jeśli chodzi o sport - nie rzucaj się na ćwiczenia siłowe, z całych sił polecam basen, sam po urazie kolana przerzuciłem się na basen i nie zamieniłbym tego na żaden inny sport:-), ryzykujesz tylko poślizgnięciem się na płytkach. Dodatkowo spróbuj znaleźć jakiegoś ogarniętego rehabilitanta, który zna temat i powinien coś ci powiedzieć, bo sama medycyna nie wystarczy - konieczna będzie pewnie też rehabilitacja kręgosłupa. Jakbyś potrzebował namiary, to znam wysokiej klasy rehabilitantów w Tarnowie, na własnym kolanie przekonałem się o ich wiedzy i umiejętnościach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka