krakus.mp 15.04.15, 20:02 Krakus jutro odwiedzi to miasto. :)) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krakus.mp Re: Kierunek Wrocław 19.04.15, 20:08 Ostrzeżenie to nie było. Raczej nadzieja, że ktoś z forum będzie chciał spotkać mnie w realu.:))) Powiem szczerze, że chyba maiłem po drodze szczęście. Przed Wrocławiem ( przed bramkami) zjechałem z A4 na moment za potrzebą. trwało to krótko, bo czas był napięty. Gdy wróciłem na autostradę, zaraz za bramkami był korek spowodowany wypadkiem. Jak się potem okazało, dachował samochód ( czarna KIA Ceed)za którym przez pewien czas jechałem przed zjechaniem na stację. Okazało się, że zahaczył o naczepę TIRa ( ten chyba mu zajechał drogę). trochę mnie ciarki przeszły, gdy sobie zdałem sprawę że jadąc za KIA 150 na godzinę, mogłem być też poszkodowany. Na szczęście kierowca z osobówki przeżył dachowanie, ale nie wiadomo czy mój samochód by nie wpadł na niego. Mogło by być bardzo źle. Co mnie wqrwia na A$? Zabawa TIRowców w wyprzedzanie i blokowanioe osobówek. Po co to robią? Dla zabawy, bo innego wytłumaczenia nie znajduję. Jeden TIR jedzie 80 a drugi 80,5 km na godzinę. Wyprzedzanie trwa wieki a osobówki hamują i kierowcy się wqrwiają. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Kierunek Wrocław 20.04.15, 14:23 > Po co to robią? Dla zabawy, bo innego wytłumaczenia nie znajduję. Jeden TIR jedzi > e 80 a drugi 80,5 km na godzinę. Wyprzedzanie trwa wieki a osobówki hamują i ki > erowcy się wqrwiają. To ja Ci podsunę inne wytłumaczenie. Weźmy uproszczony przypadek, ale zasada jest taka sama: Załóżmy, że jesteś kierowcą TIRa. Masz najprostszą robotę na świecie. Ładujesz towar (co zajmuje 2 h), - wjeżdżasz na autostradę, jedziesz 9 godzin i na konic zjeżdzasz z autostrady do drugiego magazynu tuż przed ausostradą. Tam rozładowujesz towar, ładujesz inny i wracasz. W poniedziałek wjechałeś na autostradę i zaraz wylądowałeś za innym tirem, który jedzie o 1 km/h mniej niż Ty. Normalnie byś go wyprzedził, ale dzisiaj sobie myślisz (e, nie będę wyprzedzać, bo jakiś Krakus będzie musiał zdjąć nogę z gazu i pojechać za mną 90 na godzinę przez kilkadziesiąt sekund, nie będę taki). Autostrada, jak to u nas, dwupasmowa, w Niemczech też dwupasmowa, Ty cały czas jesteś uprzejmy i nie chcesz wkurzać Krakusów jadących 150... Kończy się tak, że jadąc przez 9 godzin z prędkością 89 km/h zamiast 90 km/h, po 9 godzinach znajdujesz się o 9 km od celu. Musisz stanąć na noc (dla uproszczenia olewamy to, że czasem można sobie przedłużyć bo to tylko komplikuje sprawę a niewiele zmienia). No więc zamiast na parkingu firmy, stajesz na autostradowym parkingu. Jak Ci przez noc nie potną plandeki na naczepie żeby zobaczyć co jest w środku, jak Ci nie zwiną towaru albo nie spuszczą paliwa z baku, to wstajesz rano, jedziesz swoje 9 km i dojeżdżasz do magazynu. Czekasz godzinę, bo nie byłeś umówiony na tą godzinę - w końcu miałeś być wczoraj. W końcu znajdują chwilę, żeby się Toba zająć. Rozładowujesz (2h), ładujesz (kolejne 2) i wracasz. Ale skoro już twoja szychta trwa pięć godzin to możesz pracować już tylko przez kolejnych 8. Więc jedziesz tylko 8 godzin. Niecby nawet nie było wolniejszych TIRów przed tobą i całe 8 godzin tym razem udało Ci się jechać z maksymalną prędkością. W rezultacie po 8 godzinach jazdy musisz stanąc na noc, i jesteś o 90 km od celu. Następnego dnia wstajesz, jedziesz godzinę, czekasz godzinę albo i dwie, aż magazyn znajdzie dziurę między tymi, co są na czas, żeby Cię móc rozładować, i tak dalej... Po pięciu dniach okazuje się, że w piątek wieczorem jesteś w połowie drogi. Czyli, że musisz pracować jeszcze przez pół dnia w sobotę. Ale nie zawsze możesz pracować w sobotę, bo przepisy o czasie pracy. Więc w skrajnym przypadku, jeśli akurat nie możesz, i jeśli masz akurat do oddania skrócone pauzy tygodniowe i tak dalej, to się może okazać, że jak stanąłeś w piątek po południu, to wolno Ci się ruszyć dopiero za ponad trzy doby, czyli we wtorek rano... I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Dla Ciebie jak się co kilkanaście kilometrów nadziejesz na wyprzedzające się TIRy to oznacza, że do celu dojedziesz o kilka minut później. Dla tirów, które się nie wyprzedzają, może to w skrajnym przypadku oznaczać kilka dób. No i jest jeszcze jedno ale: jeśli Tiry się nie wyprzedzają, to wcale nie masz gwarancji, że będziesz jeździł szybciej. Otóż, jak się nie mogą wyprzedzać, to sie robią takie "ruchome korki" - jeden TIR jedzie 78 km/h a za nim kilkadziesiąt takich, które by chciały szybciej, ale nie mogą. Po jakimś czasie cały prawy pas jest zawalony TIRami jaðącymi 78 km/h. Ale to wcale nie znaczy, że skoro im się nie wolno wyprzedzać, to na lewym będziesz miał szybciej. Bo akurat do wyprzedzania tej kolumny TIRów zabrało się małżeństwo niemieckich emerytów jadące swoim VW Polo z przyczepą kempingową. No i masz na prawym pasie tiry 78km/h, na lewym kolumna mniejszych pojazdów za dziadkami z przyczepą. I tak się jedzie, i jedzie: Czy na pewno zakaz wyprzedzania się ciężarówek umożliwi nam szybszą jazdę? Dlatego właśnie nie bardzo lubię jeździć po Belgii w dzień. Bo tam właśnie obowiązuje zakaz wyprzedzania się TIRów i tak się własnie jeździ jak na tym filmiku (choć on akurat nakręcony w holandii, ale też na odcinku z zakazem). Odpowiedz Link
bassooner Re: Kierunek Wrocław 20.04.15, 18:50 ło matko tomuś! ograniczymy ci liczbę znaków jak na twittcie ;-) Odpowiedz Link
crannmer Wzruszajace 20.04.15, 19:17 tomek854 napisał: > jadąc przez 9 godzin z prędkością 89 km/h zamiast 90 km/h, po 9 godzinach znaj > dujesz się o 9 km od celu. Musisz stanąć na noc I 80% ciezarowkowcow ma tak dobrane trasy, ze jazda o 1 km/h wolniek zaowocuje u nich zatrzymaniem 9 km od celu. Tak wzruszajace, jak teoria, ze zap...jacy kierowcy osobowek woza wlasnie zony ze skurczami na porodowke. Odpowiedz Link
krakus.mp Re: Wzruszajace 20.04.15, 19:36 Pięknie mi to Oryś wyłożyłeś. Zasłużyłeś na browar. Tylko że często taki szoferak z TIRa nie czeka , aż osobówka "przeleci" ( chociaż widzi że za nią jest pusty pas i spokojnie można zacząć manewr wyprzedzania) tylko menda włącza (albo nie włącza) kierunkowskaz i zajeżdża drogę słabszemu autku. Jeżżę bardzo dużo po autostradach. W kraju i poza nim. Kultura polskich szoferaków ( to i tak łągodne określenie) w stosunku do tych z zachodu europy, pozostawia wiele do życzenia. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Wzruszajace 20.04.15, 20:08 Wiesz, ja trochę wiem czemu. Bo w Polsce go NIKT nie puści jak się nie wetnie. W Niemczech też trzeba dosć agresywnie jeździć. W Wielkiej Brytanii jak dojeżdzam do samochodu jadącego wolniej, to włączam prawy kierunkowskaz i nie wiem, czy raz na 10 razy mi się zdarzy, ze będę musiał zwolnić - zwykle pierwszy albo drugi samochód mnie wpuszcza przed siebie, nawet, jeśli jadę cięzarówką. Z drugiej strony - w lusterku cięzarówki widać pojazd, ale ciężko ocenić z jaką prędkoscią nadjeżdża. No a przy tym wszystkim jeszcze też dochodzi brak kultury - moim zdaniem np. problem z wyprzedzającymi się dlugo ciężarówkami można rozwiązać w ten prosty sposób, że wyprzedzany na pół sekundy wyłącza tempomat - to wystarcza. I kiedy ja jestem wyprzedzany i widzę, że mu nie idzie to po kilkunastu-kilkudziesięciu sekundach jak widze, że jedzie równolegle do mnie, puszczam go. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Wzruszajace 20.04.15, 20:05 To jest oczywiście przypadek uproszczony. Ale jeśli coś działa dla idealnie kulistych cięzarówek w stanie nieważkości, to w dostatecznie dobrym przybliżeniu działa też w życiu rzeczywistym :) Odpowiedz Link