qqbek
31.05.15, 21:26
Zawsze miałem pana Petru za wyważonego analityka z nutką ciągotek publicystycznych.
A on zechciał się zabawić w bagnie i wchodzi do polityki.
Z całkiem niegłupimi propozycjami (dwie kadencje maksimum, by ograniczyć zapędy "zawodowych (p)osłów, ale te ważniejsze też - swoboda działalności gospodarczej, zmiana systemu pomocy społecznej i reforma systemu edukacji samozadowolonego z produkcji przyszłych pracowników restauracji szybkiej obsługi [ci zdolniejsi przynajmniej trafią za granicę]).
Może i jestem z okopów Lemingradu a nie św. Trójcy jak pan Kukiz (który już powstanie nowego ugrupowania skomentował), ale właściwie wydaje mi się, że część wyborców Kukiza wcale nie tęskni za JOW-ami (jednomandatowymi okręgami wyborczymi), lecz za JOWę (Jebać Obecną Władzę) i jak by nie było, nie wszyscy oni mają twarz zaciekłego ultrasa katolickiego. Wprost przeciwnie.