sherlock_holmes
06.11.04, 12:46
Nie chodzi o wspomaganie hamulców ani kierownicy - ale gdy komputer "pomaga" kierowcy. Wczoraj jechałem pierwszy raz jednym z nowych samochodów służbowych - Fabią SDi ze wspomaganymi kierunkowskazami - tzn. gdy użyłem funkcji "krótkiego mrugnięcia", kierunkowskaz zamrugał 3 razy - bo tak mu kazał komputer. Tyle, że przy trzecim razie ja już byłem na sąsiednim pasie i mogłem spowodować zagrożenie, bo ktoś z tyłu mógł pomyśleć, że będę gdzieś skręcał.
Nie mówiąc już o dziękowaniu innym przez jednokrone użycie kierunkowskazów w obu kierunkach.
Po co ulepszać coś, co jest dobre? W końcu naprawdę są takie sytuacje, że przy zmianie pasa ruchu jedno mrugnięcie by wystarczało...