typson
04.02.05, 21:08
w nissanie spadl mi taki pierdolnik laczacy silnik wycieraczek z prawa (i
lewa) wycieraczka. I do poki nie padalo to sobie jezdzilem. Ale od dwoch
tygodni juz mi sie nie chce nim jezdzic, bo albo pada albo jakis syf przylepia
sie do szyby. I co gorsza nie chce mi sie tego naprawic. I co jeszcze gorsza,
pewnie akumulator juz padl, wiec nawet nie otworze auta, bo zamki od dawna
niedzialaja. I co gorsza w weekend mam trzy egzaminy i nie chce mi sie uczyc
ani egzaminowac. W ogole nic mi sie nie chce. Moze mam menopauze???